Dodaj do ulubionych

Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komercja

07.08.11, 18:10
redaktorek Artur Łukasiewicz.kolejny kretyn z GW

1) H-Blocx i Helloween???
nie H-Blockx i Halloween

2)"...A niewiele brakowało, by koncert światowej gwiazdy tanecznego techno i rocka nie doszedł do skutku"
nazywac prodigy rockiem trzeba nazywac sie lukasiewicz i pracowac w lubuskiej wyborczej.
zenua

3)"blisko 700 tys. ludzi to zasługa przede wszystkim The Prodigy"
i
"Ponad półmilionowa publiczność usłyszała najważniejsze kompozycje grupy"

pyt:to ile wlasciwie bylo ludzi? bo od pol banki do 700tysia to torche przeskok chyba????

4)"Voodoo People, Smack My Bitch Up oraz Firestarter."
tu sue moze czepiam bo to kwestua gustu
ale prodigy znane jest przede wszytskiem z innych singli,tych u goru i owszem ale jednak kilka bylo wazniejszych: np no good, out of space, poison...
wnosze z eredaktorek nie ma o nich zielonego pojecia

ZENUA


--idz do ;idla pracowac a wiecej nie pisz chlopaczku!!!
mr. palin
Obserwuj wątek
    • Gość: PiS da Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: 77.237.28.* 07.08.11, 18:22
      No to się Rydzyk w.ku.... Wszyscy żyją.
      • poborowy102 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 00:47
        1) H-Blocx i Helloween???
        nie H-Blockx i Halloween


        Ty się mylisz: HELLOWEEN, tak się ta stara, już zresztą przebrzmiała, kapela nazywa.
        • palin Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 11:26
          @poborowy102

          racja.literoweczka sie pojawila
          zwracam honor
          helloween.
    • Gość: SEb Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 18:30
      Ten bufor z barierek to nie jest gwiazdorski wymysł!!! Prodigy ten bufor robi ze względu na bezpieczeństwo słuchaczy a nie swoje. Chodzi tylko i wyłącznie o to, że przy mocy nagłośnienia i niskich częstotliwościach używanych przez nich może dojść do uszkodzenia słuchu lub np zakłócenia pracy serca jeśli ktoś będzie zbyt blisko głośników (szczególnie głośników niskotonowych). Podziękujcie im za to a nie piszcie negatywów. Pozdrawiam
      • poborowy102 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 00:39
        owsik tego nigdy nie zrozumie...
        • meth.p Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 08:13
          Haha, jasne. A barierki ZA scena, wypieprzenie stamtad kogokolwiek spoza niezbednej obslugi to tez dla bezpieczenstwa publicznosci?
        • Gość: jo Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.aster.pl 08.08.11, 20:25
          Jurek niech najpierw nauczy się czytać kontrakty a nie najpierw zaprasza a potem krytykuje hipokryta. Narzeka że Prodigy gwiazdują, a pytam kto na największą gwiazdę Przystanku się robi???
      • Gość: PORA Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.acppharma.pl 08.08.11, 12:31
        Może masz racje ale biorąc pod uwagę fakt że byli tak zaje... obeznani z zasadami paującymi na woodstocku że zarzyczyli sobie barierek na kilkanaście godzin przed konceretem to raczej nie ma im za co dziekować ewentualnie pogratulować menadzera który "wie" gdzie wysyła zespół. No i trzeba wspomnieć o przerywnikach podczas koncertu. N a dobrą sparwę mogli by nagrać teraz utwór " one step back" bo usłyszałam te słowa podczas koncertuy chyba wiecej razy niż "firestarter".
        • Gość: jo Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.aster.pl 08.08.11, 20:27
          Zostali zaproszeni to przyjechali. Tylko organizatorzy nie zauważyli że jedną z klauzul ich występu są właśnie barierki. To Jurek i jego świta dali ciała bo tego chyba nie doczytali!
      • Gość: redonwhite Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.home.aster.pl 08.08.11, 20:12
        Moja uwaga do barierek: Woodstock ma doskonale rozwiązaną kwestę zabezpieczenia tłumu, znacznie lepiej niż normalne, "barierkowe" koncerty. Scena na Woodstocku znajduje się na dużej wysokości (4-5 metrów), przez co pod samą sceną w ogóle nie widać, co się na niej dzieje. Efekt jest taki, że tłum nie pcha cały czas do przodu, bo od pewnej linii widoczność jest już coraz gorsza. Najgęściej jest zwykle jakieś 15-20 m od sceny, potem zaczyna się stopniowo przerzedzać. Pod samą sceną ludzie opierają się plecami o ścianę i odpoczywają, można też zwykle przejść z jednego końca sceny na drugi albo po prostu wydostać się bezpiecznie po pogo. Jeżeli pojawiają się barierki, tłum napiera na nie i wtedy dopiero jest naprawdę niebezpiecznie.

        Argument o zbyt dużym natężeniu dźwięku chyba nie jest prawdziwy - na Woodstocku nagłośnienie również jest profesjonalnie zrobione, sama scena daje tylko część mocy, tak naprawdę większość dźwięku emitowana jest przez głośniki podwieszone parę metrów nad ziemią pod ustawionymi kilkadziesiąt metrów od sceny wieżami opóźniającymi. Prodigy chyba nie kazali ogradzać wież, tylko główną scenę. Niestety efekt był taki, że musieli ciągle prosić ludzi o "one step back", co przy półmilionowym tłumie jest bez sensu.
        • Gość: jo Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.aster.pl 08.08.11, 20:32
          W barierkach chodzi o to żeby ochrona widziała co się dzieje i mogła wyciągać ludzi z tłumu (tych którzy zasłabli itd.) Nie zostały one ustawione dla bandu ale dla ludzi właśnie.
          Może Woodstock jest dobrze na to przygotowany ale taka kapela jak Prodigy nie może sobie pozwolić na reklamę typu: ''Jedna osoba zasłabła na koncercie Prodigy i zmarła w szpitalu''.
          Wtedy wyborcza pisała by o tym a nie o ich komercji i gwiazdorstwie.
          • Gość: w Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.interkar.pl 09.08.11, 18:07
            Nie byłeś, nie widziałeś - nie komentuj i nie oceniaj. Ja byłem (na ostatnim niestety nie), i widziałem. Raz na moich oczach zasłabła jakaś dziewczyna. Nie minęły 3 sekundy a nieśliśmy ją na bok sceny (3 osoby, żaden z nas jej nie znał). Kilka sekund później były już u nas 2 osoby z obsługi woodstocku i się nią zajęły. Jak myślisz ile zajęłoby ochronie wyniesienie kogoś przez barierki i tłum przy nich ściśnięty?
            Sam kiedyś miałem złamane 4 żebra bo nadziałem się w pogo na barierki...

            Scena jest wysoka na ok 5 metrów. Chyba 2 lata temu widziałem jak jakiś typek próbował się wspinać podczas koncertu ale zaraz zdjęli go panowie z ochrony. (i nie pobili go i nie szarpali - w przeciwieństwie do buraczanych ochroniarzy na biletowych koncertach)

            Krótko mówiąc bez barierek jest równie bezpiecznie dla artystów i znacznie bardziej bezpieczny dla bawiących się (ja z moimi doświadczeniami czuję się bezpieczniej na woodstocku niż na zamkniętym koncercie)
            • Gość: jo Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.aster.pl 09.08.11, 18:21
              Skąd wiesz że nie byłem buraczku. Tam zaliczyłem swój trzeci koncert TP w Polsce. Byłem pod z 15 m od barierek, był ścisk ale nieporównywalny z tym co było np. w Spodku w 2006. A np. na Open'erze było w sumie lajtowo. Całe zamieszanie zostało wywołane przez management TP ( nie przez zespół) i Owsiakowców. Dostali oni od managementu kontrakt - rider gdzie wszystkie wymagania zostały podpisane przez Owsiaka (m.in. barierki), więc nie gadaj tu że nie znam sie na temacie.
              Owsiak sprzedał Woostock i Woodstokowiczów. Całe zamieszanie z koncertem to wina tego gościa z niemałym parciem na szkło!
            • Gość: jo Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.aster.pl 09.08.11, 18:25
              ''Nie byłeś, nie widziałeś - nie komentuj i nie oceniaj. Ja byłem (na ostatnim niestety nie)''
              Więc co mi piszesz leszczu? Sam nie był a mnie tu pomawia że sam nie byłem.
              Bez pozdrowień pajacu!
    • Gość: adams Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 19:28
      no tak..w koncu The Prodigy to typowe techno,nie? :) co widac bylo po zachowaniu ludzi na koncercie..takei samo techno jak i Sweet Noise..oczywiscie w duzym skrócie



    • Gość: adas_80 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.elk.mm.pl 07.08.11, 19:38
      Oj tam, czepiasz się na siłę

      W muzyce The Prodigy są elementy rocka, a także wielu wielu innych gatunków muzycznych. Nie uważam, żeby to było jakieś wielkie uchybienie ze strony redaktora

      Po drugie, czytaj ze zrozumieniem, zanim zaczniesz ludzi obrażać. Ok. 700 tys ludzi było na Woodstocku, a ok 500tys na samym koncercie. Nie każdy z Woodstokowiczów jest fanem Prodigy, i nie każdy na ten koncert wybrał się pod scenę!
      A co do utworów najważniejszych, to Prodigy ma ich tyle, że trzeba by było jeszcze parę linijek tekstu.

      Reasumując. Nie skacz człowieku, bo nie masz racji
      • Gość: peace Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: 95.108.93.* 07.08.11, 20:08
        10/10. Nie liczac ofc przekrecenia nazw kapel reszta "zarzutow" kolegi jest smieszna.
        • palin Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 07.08.11, 20:20
          @peace

          sam jestes smieszny tatus.
          idz posluchaj brytyjskiego "rocka" i "kompozycji" prodigy (k..a to juz z zasady zle brzmi)
          boje sie tylko co napisano by np o Blur gdyby kiedykolwiek tu zagralo...niech zgadne!?

          @piechuzg
          no i racja!
          za friko przyciaga szumowiny zewszad.
          ale to przeciez idea
          to juz jest lidl, niedlugo bedzie kolejny powazny sponsor, komera naciera
          ale festiwal robi sie dal wszytskich.
          niedlugo zmieni on nazwe na "festiwal zarzyganych hektarow" jeslo owsiak czegos z tym nie zrobi.
          chociaz symboliczne karnety i powinno byc dobrze.
          • Gość: peace Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: 95.108.93.* 07.08.11, 20:44
            niepotrzebnie sie unosisz. Zwlaszcza na koncertach Prodigdy potrafi zabrzmiec calkiem ciezko, ma wielu fanow wsrod ludzi na codzien sluchajacych rocka/metalu, tzw. "przekaz" rowniez w estetyke rockowa sie czasem wpisuje. Dlatego ja jakiegos dramatu w sformulowaniu uzytym przez autora (biorac pod uwage kontekst - koncert na Przystanku) nie widze. Po prostu stworzyles calkiem dluga liste bledow i wypaczen (4 - to juz wyglada powaznie!), a tak serio to mozna sie przyczepic do tych przekreconych nazw kapel.
            • Gość: peace Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: 95.108.93.* 07.08.11, 21:00
              w zasadzie to do H-Bloc(k)x tylko
      • palin Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 07.08.11, 20:13
        Gość portalu: adas_80 napisał(a):

        > Oj tam, czepiasz się na siłę
        >
        > W muzyce The Prodigy są elementy rocka, a także wielu wielu innych gatunków muz
        > ycznych. Nie uważam, żeby to było jakieś wielkie uchybienie ze strony redaktora
        >
        > Po drugie, czytaj ze zrozumieniem, zanim zaczniesz ludzi obrażać. Ok. 700 tys l
        > udzi było na Woodstocku, a ok 500tys na samym koncercie. Nie każdy z Woodstokow
        > iczów jest fanem Prodigy, i nie każdy na ten koncert wybrał się pod scenę!
        > A co do utworów najważniejszych, to Prodigy ma ich tyle, że trzeba by było jesz
        > cze parę linijek tekstu.
        >
        > Reasumując. Nie skacz człowieku, bo nie masz racji


        @@@adas_80

        no,no...
        dodaj jeszcze ze helloween i h-blocx tez istnieja i bede wiedzial ze to ty napisales ten zalosny artykulik.
        jesli slyszysz elementy rocka w the prodigy to tez juz wiem czego tak naprawde sluchasz na codzien (feel????)
        o prodigy mozna powiedziec ze to mash-up ze wszystkeigo wlasciwie ale akurat rocka to jakos tam nie widac/slychac.
        to jest k..a ikona klubowej sceny dance/techno!!!
        jak mozna piszac o tym sie zupelnie nie znac i pierd.c takie bzdury?!?!?!??!

        i jeszcze co do frekwencji:
        otoz chlopcze CZYTAM ZE ZROZUMIENIEM
        i domyslam sie co autor mial na mysli.
        500 tys na samym prodigy (zdecydowanie przesadzona wersja) 700 na calym woodstocku
        ale jakos z jego wypocin to nie wynika!!!

        dobrze ze choc numery pr przepisal poprawnie z neta.

        eee nie warto.
        • Gość: adas_80 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.elk.mm.pl 07.08.11, 21:13
          palin

          Jeśli Ty nie słyszysz elementów rocka w ich muzyce to jesteś ignorantem po prostu. Najwyraźniej mamy inną definicję muzyki rockowej. Wiesz przynajmniej co to znaczy, 'elementy muzyki rockowej' ? Sam fakt, występowania na koncertach Prodigy muzyków z gitarami i perkusją, świadczy o tym, że występują tam elementy rocka. Chyba że dla Ciebie muzyka techno się opiera na perkusji, gitarach basowych i elektrycznych? The Prodigy jest zespołem z pogranicza bardzo wielu gatunków muzycznych. Wielu próbowało zdefiniować ich styl, ale nikomu się to nie udało w 100%. Nie bez kozery w latach 90'tych angielska prasa nazwala ich muzykę 'jungle' bo była (jest) to dżungla wszystkich dźwięków.
          Oczywiście elementy rocka występują tylko w niektórych utworach The Prodigy, ale jednak.

          Jestem fanem The Prodigy od 1994 roku, więc nie wciskaj mi tu Feel'a i przestań się zgrywać na eksperta.

          Koniec. Kropka. Nie będę się z Tobą bezsensu przepychał, bo i tak masz klapki na oczach i uszach.

          Trzymaj się ciepło 'chłopcze' ;)



          Pozdro dla wszystkich, którzy zaliczyli wczorajszy koncert w ścisku, tłumie i wszędobylskiej duchocie!!! The Prodigy Rulezzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz!!!!!!!!!!!!!
          "Fuck'em and their law"!!!!

          Szacun dla Jurka!!!
          • palin Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 07.08.11, 23:56
            o i owszem
            ELEMENTY muzyki rockowej.
            malo bo malo, ze swieca ich szukac ale na to zgodzic sie moge.ELEMENTY ( w domysle: ze dwa) sa. i niech tak zostanie.

            ze trudna do zdefiniowania-tez sie zgodze.
            ale pisac o prodigy jako zespole ROCKOWYM
            to juz k..a nawet nie jest przesada.
            to MASAKRA raczej!

            moby tez wystepuje z gitara i co jest rockmanem????


            gratuluje ze jestes ich fanem od 94 roku.
            najlepsza jednak plyta prodigy - i to nie moim zdaniem- a brytyjskich dziennikarzy muzycznych (na ktorych tu sie powolujesz) jak i samych (uwaga trudne slowko) "clubowiczow" (czyli tych uprawiajacych "clubbing", zaliczajacych wszelkie eventy swojego wykonawcy czy jezdzacych na troche z innej bajki festiwale niz ten z kostrzyna) a nawet gosci z prodigy (howlett wielokrotnie o tym wspominal) to EXPERIENCE z roku 1992 kiedy to pewnie chodziles do 6 tej klasy i sluchales guns'n'roses.
            takze brachu
            nie pier.ol jakim to fanem jestes
            pojedz na jakis UK tour np (bedzie szansa bo wydali album) to zobaczymy
            bo oceniajac wogole prod po czym takim jak woodstock?!?
            no sorry.
            to jak oceniac chuck'a berry'ego po jego wystepie w sopocie jakos pod koniec lat 90tych...

            i jeszcze jedno do tej dzungli dzwiekow co ja tu przywolales...
            slyszales to drogi kolego o zjawisku z pocz lat 90tych zwanym RAVE??!?!??!?!?!?!??!

            chyba masz troche do nadrobienia
            takze nie przeszkadzam
            • Gość: takajedna wyluzuj IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.11, 02:38
              weź, wyluzuj, pieniaczu jeden! to, że ktoś jest fanem od 1994 roku, nie oznacza, że nie przesłuchał od tego czasu wcześniejszych dokonań zespołu. co ty w ogóle wiesz o tych, z którymi polemizujesz, żeby ich tak lekceważyć i próbować nieudolnie obrażać? i co cię skłania do przekonania, że autor artykułu musi przytoczyć wybór najważniejszych utworów dokonanych przez takiego czepiacza jak ty? przestań bez potrzeby pluć i przeklinać na forum. widać, że masz potrzebę zaszczekać jako ostatni, obrażając przy tym innych. żenua.
              panie palin, pan jest zerem...
              • palin Re: wyluzuj 08.08.11, 11:23
                @takajedna

                o ile sie dobrze orientuje to jest forum
                forum gdzie mozna wyrazac swoej opinie
                spodziewc sie ze moga te byc nieco odmienne.tyle.
                mam do nich prawo.
                a posty takie jak i artykuliki mnie po prostu bawia.
                wszechwiedzacy fani rockowego zespolu the prodigy ;)
                probowalem merytorycznie ale wadomo jak to sie tu konczy.

                i wiesz co?
                z tymi zerami to lepeij uwazaj.
                a teraz idz wykap sie w blocie.
            • Gość: adas_80 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.elk.mm.pl 08.08.11, 22:01
              @palin
              Jaki Ty jesteś ciężki, człowieku. Zgodziłeś się ze mną, że elementy rocka są, ale żeby nie było za miło to 'pojechałeś' mnie za to, że jestem fanem Prodigy 'tylko' 17 lat.
              Do Twojej wiadomości. Wszystkie płyty The Prodigy znam na pamięć. Powiem więcej, mam prawie wszystkie kawałki zespołu, które zagrali, nagrali i stworzyli. Ba! Mam nawet utwór, który Liam nagrał jako podkład do jakiegoś filmu XXX!! Mam także utwory zespołu Cut 2 Kill, oraz utwory Liama, które nagrywał zanim The Prodigy powstało. Mam wszystkie utwory Maxima, które wydał jako solista, oraz Leeroya, po tym jak opuścił zespół. Stary, nie piszę tego po to, żeby się przechwalać, tylko dlatego, żebyś nie myślał, że rozmawiasz z jakimś leszczem. Dla mnie the Prodigy to kapela kultowa. Co prawda nie stać mnie na jeżdżenie za nimi na wszystkie koncerty, ale wierz mi, że na kilku już byłem, i bardzo wiele mam nagrane na płytach. Tak więc, Palin, mówię Ci nie traktuj mnie tak protekcjonalnie, bo nie jesteś omnibusem w sprawach Prodigy. Wyjeżdżasz mi z jakimiś Gunsami a tu znowu ZONK. Nigdy ich nie słuchałem :) Wyjeżdżasz mi z UK Tour, jakby to było wyznacznikiem tego, czy ktoś jest fanem czy nie. ROTFL!!! Fakt, że Ty masz na karku kilka lat więcej nie daje Ci prawa obrażania mnie. I jeszcze twierdzisz, że jeśli ktoś zaczął obcować z muzyką Prodigy po wydaniu ich drugiego albumu, to już jest BE!!, że nie zna twórczości (sic!). Powiem Ci jeszcze, że jestem wielkim fanem The Doors i UWAGA!!! zacząłem ich słuchać dopiero jak skończyłem 20lat!! I wiesz co? Jakimś cudem, ale naprawdę sam nie wiem jak, udało mi się przesłuchać ich wszystkie albumy i jeszcze wszystkie nie wydane na albumach single!! Ojej!!!

              A co do Experience to doskonale znam, i uważam, że jest świetny, i masz rację, to był w przeważającej części album rave'owy. Jednakże, to nie Experience a Music for the Jilted Generation jest albumem kultowym tej grupy, oraz albumem, który wypuścił ich na europejskie i światowe salony. Potem był jeszcze The Fat of the Land, który okazała się ich największym komercyjnym sukcesem, będąc Nr 1 na listach przebojów w wielu krajach. Mów co chcesz, ale na "Music for.." a w szczególności "The Fat of..." rave'u jest dużo mniej. Nie będę się z Tobą sprzeczał, który album jest najlepszy, bo nie o to chodzi.

              I jeszcze twierdzisz, że próbujesz rozmawiać merytorycznie... LOL Przeklinanie i obrażanie innych to dla Ciebie oznacza rozmowę merytoryczną???

              Teraz już na pewno kończę z Tobą ten dialog, bo nic nie trafia do Twojego zakutego łba.


              @PORA
              Nie zażyczyli sobie barierek na kilkanaście godzin przed koncertem. To było w umowie od początku, tylko nawalił, jak to określił Jurek 'polski management'. Sam w wywiadzie powiedział, że nie wini samego zespołu, bo Wszystko było w umowie, tylko ktoś nie doczytał. Więc czyja to wina? A tak po za tym, po co robić aferę z jakichś barierek? Były i tyle. Jurek się wkurzył na początku, bo myślał, że to jakiś kaprys, ale potem się zreflektował. Po raz pierwszy na PW była gwiazda światowego formatu i wyszło jak wyszło.

              @redonwhite
              Zgadzam się z Tobą, ale osobiście uważam, że menedżer zrobił to co zawsze. Na każdym koncercie The Prodigy mają być barierki, i tak został sformułowany kontrakt. Pewnie lepiej by było bez nich, ale niedopatrzenie ze strony menedżera, gdzie się jedzie i jak tam wygląda, sprawiło barierki się jednak pojawiły. Bywa.

              Pozdro dla normalnych fanów The Prodigy :)
        • ulanzalasem Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 13:02
          palin napisał:
          >bla bla bla bla


          Cytat z wiki:
          The group's brand of big beat music makes use of various styles ranging from rave, hardcore techno, industrial and breakbeat in the early 1990s to electronic rock with punk vocal elements in later times. angielskiej i każdej innej.

          Jesteś jakimś fanatykiem, że tak ci się na głowę rzuciło? Co do Feel...Prodigy i inni też grają za kasę (ogólnie rzecz biorąc) więc wszyscy są komercyjni. Co do gustu muzycznego to chyba nie o to tutaj chodzi...
    • piechuzg Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komercja 07.08.11, 20:04
      Zaskakujące: Wszyscy koledzy jacy wybrali się na tą impreze mówią jednym głosem. SYF! BRUD! TŁOK! Tak tak, ludzi było za dużo! A jak jest dużo ludzi i do tego pijanych to co się dzieje? No właśnie. Panie Owsiak wprowadź opłaty 20zł za wstęp i 8zł za osobę za miejsce pod namiotem. Albo w jakiś sensowny sposób rozwiążcie problem śmieci i potrzeb fizjologicznych bo kupa lub oszczany namiot to norma na tej imprezie. Wstępy i opłaty mimo że symboliczne jednak odstraszyłyby menelstwo, może nawet rejestracja przybyłych z imienia i nazwiska bo pijany i anonimowy w tłumie jest niebezpieczny. Nie może tak być bo ta fajna impreza przeradza się w tragedię. Niestety ale nadszedł czas gdy impreza przybrała ogromne wymiary i należy to unormować w strefie namiotowej, potrzeb fizologicznych, śmieci, przesadnego pijaństwa.
      • Gość: peace Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: 95.108.93.* 07.08.11, 20:28
        nie wiem czy rozwiazania ktore proponujesz bylyby akurat sluszne (zwlaszcza rejestracja uczestnikow). Niemniej jednak widzialem duza roznice miedzy choćby zeszlym rokiem, kiedy bylo 2-3 razy mniej ludzi a tegoroczna edycja i moje obserwacje sa podobne do tych poczynionych przez Twoich kolegow. Przede wszystkim wszechobecny tłok, nie tylko pod scena czy przy stoiskach - po prostu wszedzie. W zasadzie mozna sie tego bylo spodziewac biorac pod uwage zestaw gwiazd, pytanie co mozna zrobic zeby takich problemow uniknac?
        • Gość: adams Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.11, 21:12
          ile sie mozna powtarzac? co zrobic? zapomnij o takich kapelach jak Prodigy..dla polowy tego narodu to zespol techno wiec leca jak na wiejska dyskoteke, fajnie bo za free i nafukac sie mozna.. wszystko moim zdaniem bylo do przewidzenia, pretensje sa bez sensu

      • Gość: bart do piechuzg Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.gorzow.mm.pl 08.08.11, 07:38
        jak się nie podoba to nie przyjeżdżaj a jak jesteś taki mądry to zorganizuj podobny festiwal i pokaż Jurkowi jak to się robi, gdyż Juras zapewne nie wie, a poza tym to zrozumiałe, że się nie podobało ludziom z zielonej przecież u Was wszystko jest naj a pszczoły są dwa razy większe pzdr
        • Gość: własnie Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.toya.net.pl 08.08.11, 11:04
          Masz całkowitą rację!Dla czego w Polsce najwięcej krytykują tych ludzi którzy robią coś pożytecznego dla innych,mają pomysły i t.p.I najczęściej tę co nic tak naprawdę w życiu nie zrobili..
        • Gość: Pudelek Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.ekspres.net.pl 08.08.11, 12:02
          Juras doskonale wie, jak zrobić świetny festiwal, bo robił go nie raz.

          Teraz mamy nie Przystanek Woodstock tylko Poland Woodstock Festival ewentualnie Carlsberg-Allegro Festival. I tyle
      • Gość: PORA Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.acppharma.pl 08.08.11, 12:23
        Rejestrować z imienia i nazwiska? Człowieku wyobraz sobie zarejestrowac 700tyś ludzi? Musieliby miesiąc wczesniej przyjeżdzać. Co najmniej. Syf Brud faktycznie i tu się nie ma co spierać ale z roku na rok i tak jest coraz lepiej a atmosfery Woodstocku nie jest w stanie wytworzyć żaden inny festiwal. Sam fakt że nie ma barierek opłat i policji a mimo wszytsko przy takiej ilości ludzi jest bezpiecznie świadczy o jedności ludzi którzy przyjeżdzają i coraz większej kulturze woodstockowiczów.
    • grenzoid A mnie się podobało! 07.08.11, 21:46
      Chociaż przyjechałem na koncert Prodigy (na jeden dzień tylko) to ten akurat mnie zawiódł. Zagrali sztampowo, nudnie, bez eksperymentowania, ot same hity. Ale nie jęczę, bo Gentelman, a przede wszystkim Airbourne sprawili mi tak wielką przyjemność, że trudno opisać. :) Dojechałem stare buty, popiłem sobie swojego piwka kulturalnie, bez problemu wróciliśmy rano do domu. NIKT! Nikt poza Jurkiem i jego ludźmi nie rozkręci mi takiej imprezy za darmo.
    • marszalek1980 tragedia 07.08.11, 23:48
      komercja wyłazi pełną gębą. W skrócie tegoroczny Woodstock to:

      - pole nieprzygotowane na taką ilość ludzi (za mało kranów, toiów itp.), mimo, że WOŚP spodziewał się rekordu frekwencji
      - agrysywne dresy czyli nowi przyjaciela Owsiaka, który "idzie z duchem czasu"
      - ohydne, beznadziejne piwo Carlsberga
      - wioska piwna z połową mniej ławek oraz nocnym techno-party
      - idiotyczne napisy na telebimach (głównie kibolskie i gimnazjalnych zakochanych) oraz "wariackie fotki"
      - po raz kolejny nastawienie się na ilość, a nie jakość
      - kasa, kasa, kasa, kasa i nieomylny Owsiak

      jak tak ma to dalej wyglądać to ja odpuszczam następne
      • Gość: snake Re: tragedia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.11, 11:22
        zgadaj sie jeszcze ze swoimi znajomymi to przynajmniej bedzie kilku nuuuudnych ludzi mniej.....

        a tak poza tym wszystkim JEDEN OGROMNY POZYTYW! i szkoda tylko ze jeden raz w roku :D

        Pozdrowionka dla "normalnych" woodstockowiczów
    • poborowy102 Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komercja 08.08.11, 00:38
      Owsiak to czubek, jemu się wydaje, że profesjonalny zespół zachodni to to samo co punkowa grupa spod siedlec czy spod innego radomia 30 lat temu co to za jabola zagra i bez barierek...
      • Gość: Kanar Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 14:07
        Jakoś inne zespoły nie miały problemu żeby zagrać. Heaven Shall Burn dla przykładu. Prodigy pokazało zupełny brak szacunku dla publiki, dla której zagrali. Tworzą muzykę tylko po to żeby na niej zarobić, a nie taki jest duch Woodstocku. Ten przystanek byłby dużo lepszy bez nich.
      • Gość: FanNa102 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 18:13
        To raczej Tobie, poborowy, cos się pomyliło - to raczej do Prodigy należałoby zgłosić zastrzeżenie, że skoro tu przyjachali na Woodstock do Kostrzyna to najpierw trzeba się było zastanowić co to za festiwal, jaka jest jego specyfika... A tu chłopcy z the Prodigy na pałę przyjechali do kstrzyna i dopiero na miejscu ze strachem dostrzegli, że barierek tu się nie stawia między sceną a publicznością. Tak więc moim zdaniem główna gwiazda tegorocznego festiwalu pod tym względem mocno zawiodła...
    • absurd.goni.absurd Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komercja 08.08.11, 08:06
      Nie rozumiem dlaczego ludzie się oburzają na komercję, Festiwal z roku na rok się rozrasta coraz więcej się dzieje, a na to wszystko potrzebne są pieniądze.
      Pamiętajcie że jedną z głównych idei jest to że Woodstock ma być podziękowaniem za kwestę w styczniu i dlatego też jest darmowy. Gdyby nie sponsorzy zewnętrzni już od 3 lat nie byłoby Woodstocku. Osobiście byłem tam po raz pierwszy po kilkuletniej przerwie, i jestem zadowolony z tej ewolucji. Chciałem posłuchać punk-rocka to szedłem do Kryszny, trochę folkowej muzyki znajdowałem za namiotami ASP a na głównej scenie gwiazdy światowego formatu.
      • Gość: maua Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 11:32
        Dokładnie - tak źle i tak niedobrze! Malkontenci, zajmijcie się czymś konstruktywnym zamiast psioczyć na wszystko! Nie podoba się? Nie jeździć i problem z głowy. Ciężko zauważyć, że np. Carlsberg odwalił dobrą robotę - można było obejrzeć puchar, zagrać turniej w piłkarzyki, obejrzeć mecz. Można było pójść w stronę ekologii - nie podobają Ci się śmieci (które pewnie sam rzucałeś na ziemię) - zbieraj puszki, makulaturę, butelki - dostaniesz gadżet i wokół będzie czysto. Ciężko przyznać, jak dobrze rozwiązana była kwestia gastronomii, że było wyjątkowo mało kradzieży bo ludzie pilnują się nawzajem; pewnie malkontenci nie poznali też żadnych ciekawych ludzi, bo kto chciałby słuchać ich narzekań? Za dużo ludzi dla Ciebie - jedź na Bieszczadzkie Anioły, albo na płatny OFF festival... Tylko przestań narzekać człowieku!
        • Gość: :) Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 12:33
          a co ty masz do Bieszczadzkich Aniołów??:)))...nie podoba się to nie słuchaj i nie przyjeżdżaj:P
          • zbig1113 Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer 08.08.11, 14:05
            Napisał tylko, że teraz jest wybór.
            Ja akurat obie imprezy uważam za świetne.
          • Gość: maua Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.11, 15:23
            no właśnie nic - czytaj ze zrozumieniem! Każdy powinien wybrać to, co mu odpowiada, a nie narzekać na tłumy itp. na woodstocku - to jakby narzekać na góry na Bieszczadzkich :)
    • Gość: heh @Palin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 13:14
      > 2)"...A niewiele brakowało, by koncert światowej gwiazdy tanecznego techno i ro
      > cka nie doszedł do skutku"
      > nazywac prodigy rockiem trzeba nazywac sie lukasiewicz i pracowac w lubuskiej w
      Przeczytaj pieniaczu raz jeszcze. Tam jest "rocka" czy "tanecznego techno i rocka"?

      > 3)"blisko 700 tys. ludzi to zasługa przede wszystkim The Prodigy"
      > i
      > "Ponad półmilionowa publiczność usłyszała najważniejsze kompozycje grupy"
      >
      > pyt:to ile wlasciwie bylo ludzi? bo od pol banki do 700tysia to torche przeskok
      > chyba????

      Znowu przekomiczne problemy ze zrozumieniem prostego tekstu. Tak jakby wszyscy tam przyjechali na Prodigy i tak jakby zrozumienie zwrotu "przede wszystkim" było dla ciebie czarną magią :D

      > 4)"Voodoo People, Smack My Bitch Up oraz Firestarter."
      > tu sue moze czepiam bo to kwestua gustu
      > ale prodigy znane jest przede wszytskiem z innych singli,tych u goru i owszem a
      > le jednak kilka bylo wazniejszych: np no good, out of space, poison...

      Przede wszsytkim i najszerszej publiczności jest znane właśnie ze Smack My Bitch Up. Autor mogł wypisać jeszcze więcej tych singli, ale wtedy na pewno znalazłby się inny pieniacz podobny tobie (może ty sam?), który napisałby o "redaktorze debilu" który wymienił za dużo. Wymieniłby inne - napisałbyś gdzie jest Firestarter i Smack My Bitch Up. Bo wiesz, taki spienionym idiotom jak ty nie dogodzisz :D

      > --idz do ;idla pracowac a wiecej nie pisz chlopaczku!!!
      spokojnie, bo ci żyłka pęknie. Już zupkę mamusia nalała, zjadłeś? To teraz herbatki się napij na uspokojenie, przyda ci się bez wątpienia!

      > redaktorek Artur Łukasiewicz.kolejny kretyn z GW
      palin, kolejny anonimowy nadęty bufon z forum, skrzywdzony i czujący potrzebę odreagowania frustracji :D

      i żeby nie było - z gw nie mam nic wspólnego, denerwują mnie tacy czepiacze idioci jak palin
      • palin Re: @heh 08.08.11, 16:32
        plyn kretynie...
        tobie tez zalecam kapiele blotne, moze choc nie bedziesz mial rudych wlosow na klacie.

        nie bede powtarzal tego co napsialem wczesniej odnosnie zrozumienia tekstu a drobnej roznicy o pisaniu ze zrozumieniem co poniektorych redaktorkow GW.

        jesli tego nie dostrzegasz to nie ma sensu z toba podejmowac jakiejkolwiek dyskusji chlopcze.
        "Przede wszsytkim i najszerszej publiczności jest znane właśnie ze Smack My Bitch Up"
        i tu na sam koniec: kolejna drobna roznica pomiedzy prawdziwym clubowiczem i fanem the prodigy a szeroka publicznoscia co kojarzy Smack My Bitch Up z tego ze nba mtv lecial po 23 bo mial ostre video.i tylko tyle w temacie prodigy.
        ja estem w tej 1szej grupie
        ty debilu nawet nie w tej drugiej

        zreszta mowie naprawde z gownem dyskutowac nie warto.
        bo gowno tylko "ladnie" smierdzi
        • Gość: casper Re: @heh IP: *.aster.pl 08.08.11, 22:47
          Ty, ty masz jakieś problemy frustracie?

          Kolega wyżej zapomniał jeszcze dodać, że w jednej nazwie zespołu oczywista literówka, a w drugiej sam błąd zrobiłeś - dopełnia się obraz debila :D

          > "Przede wszsytkim i najszerszej publiczności jest znane właśnie ze Smack My Bit
          > ch Up"
          > i tu na sam koniec: kolejna drobna roznica pomiedzy prawdziwym clubowiczem i fa
          > nem the prodigy a szeroka publicznoscia co kojarzy Smack My Bitch Up z tego ze
          > nba mtv lecial po 23 bo mial ostre video.i tylko tyle w temacie prodigy.
          > ja estem w tej 1szej grupie
          > ty debilu nawet nie w tej drugiej

          no i to twój problem - to jest gazeta, nie kącik fanów prodigy. Jak się nie podoba ogólny przekaz, to wypierda*aj na jakieś prodigy.pl dyskutować.

          ale co można takiemu sfrustrowanemu jełopowi jak ty powiedzieć? :D Zabolało cię coś? Ruchali cię w pupę przy prodigy? :D Pewnie tak, skoro teraz tak pienisz na forum :D

          śmieszny jesteś, wyluzuj poślady, łatwiej koledzy wejdą i nie będziesz się tak pienił
          • Gość: kick Re: @heh IP: *.aster.pl 10.08.11, 12:44
            dymać brudstock
    • Gość: redonwhite Re: Rekordowy Woodstock: Miłość, przyjaźń i komer IP: *.home.aster.pl 08.08.11, 19:57
      Palin, chyba już sam nie wierzysz we własne argumenty, ale jeszcze raz: wybór utworów wymienionych przez redaktora jest jak najbardziej na miejscu, bo to są właśnie te najbardziej znane, a tekst jest o Woodstocku a nie o historii Prodigy. Frekwencja się zgadza, policja szacowała tłum przebywający na terenie obozowiska na 700 tysięcy, natomiast publiczność tego konkretnego koncertu to pół miliona osób. Klasyfikacja muzyczna Prodigy też jest sensowna, bo użycie rockowego instrumentarium to jeden z wyróżników tego zespołu. W nazwie H-Blockx autor strzelił literówkę, tak samo jak Ty w nazwie Helloween.

      Zupełnie nie widzę powodu wyzywać autora od 'redaktorków' i jechania mu po nazwisku. Tak samo bez sensu jest kłócenie się, kto dłużej słucha jakiej muzy, wrzuć na luz i miej otwartą głowę na nowe gatunki, jak woodstockowicze :D

      Peace
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka