w.antoni.1
01.05.12, 21:16
Dlaczego byle wykładowcę z uczelni mianuje się tytułem "profesora". Z jego idolem - L. Kaczyńskim było tak samo. Na tytuł trzeba sobie zasłużyć, a wołać w/w mianem to mogą panienki na wykładowcę. Jak w liceum. Redaktor piszący ten tekst powinien zachować jednak umiar. To jest oznaka lekceważenia dorobku prawdziwego profesora.