ścieżki rowerowe

16.05.02, 17:11
czyli cos niezauwazalnego prawie

pomocy - czy da sie przejechac zielona rowerem bez narazania sie na
splaszczenie badz oberwanie lokciem od przechodnia? moze kto jakim patentem
dysponuje?
czy moze gazeta zainicjowalaby akcje rozbudowy sieci (!) sciezek!

okolice zielonej piekne do jazdy, ale utylitarnosc roweru w miescie wieksza. a
niektorych forumowiczow mozna na rowerze spotkac ;)
    • borys-krakow Re: ścieżki rowerowe 16.05.02, 17:27
      arwena napisał(a):

      > pomocy - czy da sie przejść zielona pieszo bez narazania sie na
      > splaszczenie badz przejechannie przez rowerzystę?
      Rowerzyści to piraci i kat pieszych. Oraz ich piesków i dzieci.

      Popieram inicjatywę odsunięcia tych szaleńców na margines dróg. Niech trzymają
      się swoich ścieżek.
      • Gość: qaz Re: ścieżki rowerowe IP: *.ipub.pl 17.05.02, 10:23
        Nawet jak już są drogi rowerowe, to i tak piesi nie ustepują rowerzystom.
        Często jeżdżę na Wyszyńskiego, i kilka razy już słyszałem za sobą " nie masz
        gdzie jeździć?". co 30 metrów jest wymalowany znak roweru, ale wydaje mi się że
        nawet gdyby tam postawiono policjanta, to i tak nasze kulturalne, wysportowane,
        tolerancyjne i absolutnie nie antysemickie społeczeństwo nie zejdzie z drogi
        rowerowej. PRZECIEŻ WSZYSTKO TO WINA CYKLISTÓW!
        • arwena Re: ścieżki rowerowe 17.05.02, 10:30
          tak, fantastyczni sa piesi

          a na wojska polskiego na srodku scieżki rowerowej co kilkanascie metrow jest
          lampa, a po obu jej stronach zostaje po jakies pol metra, zastanawiam sie kiedy
          sprawdze na czole stopien twardosci lampy badz pieszego

          skacze mi cisnienie jak mysle jacy ludzie wydaja moje pieniadze!
          • Gość: sagan Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.05.02, 14:29
            na lwowskiej jest dokładnie to samo; lampy na środku ale orły z magistratu mogą
            się pochwalić ile to kilometrów ścieżek mamy w mieście;
            Listowski na rower i przejedz się lwowską, może przejrzysz na oczy
            • tom_tom Re: ścieżki rowerowe 18.05.02, 17:43
              Ale dzięki lampie nie zgudbisz drogi. To taki nowoczesny system nawigacyjny -
              od słupa do słupa. Widocznie urzędnicy uważają, że rowerami jeżdżą sami idioci
              co drogi nie znajdą.
              • kobyla Re: Radykalne rozwiazanie 20.05.02, 15:28
                Dlaczego po Zielonej jeździmy samochodami? Rodzice rano odwożą dzieci do
                żłobka, przedszkola - rozumiem. Przewozimy chorą bacię do szpitala -
                rozumem.Ale żeby zdrowe konie 20-50 letnie dojeżdżały samochodami do pracy 3-5
                km. - NIE ROZUMIEM.
                Zielona powinna być miastem rowerowym bez tych czterokołowych
                benzynowych smrodziuchów. Miasto usamochodowione wygląda brzydko. Rower ma same
                zalety - samo zdrowie. Dajmy sobie spokój z tymi samochodami.
                Potrzebne są rozwiązania radykalne

                • Gość: Witek Re: Radykalne rozwiazanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.05.02, 16:12
                  Eeeeetaaam, ścieżki rowerowe.
                  Jestem za wybudowaniem ruchomych chodników, takich jak we Frankfurcie n. Menem
                  na terenie Targów. Wchodzisz bracie na chodnik i jedziesz.
                  Wyobraźmy sobie al. Niepodległości po której wszyscy poruszają się z tą samą
                  prędkością, nikt nikogo nie potrąca, nikt nie jest spocony ze zmęczenia
                  (wszyscy ładnie pachną). Jednym słowem Ameryka.
                  Kto za, ręka do góry. :-)
                  • borys-krakow Re: Radykalne rozwiazanie 20.05.02, 16:55
                    Gość portalu: Witek napisał(a):

                    > Jestem za wybudowaniem ruchomych chodników, takich jak we Frankfurcie n. Menem
                    > (...)Jednym słowem Ameryka.
                    Frankfurt leży w Niemczech.

              • arwena Re: ścieżki rowerowe 20.05.02, 16:30
                tom_tom napisał(a):
                > Ale dzięki lampie nie zgudbisz drogi. To taki nowoczesny system nawigacyjny -
                > od słupa do słupa. Widocznie urzędnicy uważają, że rowerami jeżdżą sami idioci
                > co drogi nie znajdą.
                a moze sprawnosc rowerzystow wzrasta dzieki koniecznosci slalomowania, a co za
                tym idzie potem wypadkowosc mniejsza?
                na szczescie lampy sie nie przemieszczaja
                w przeciwienstwie do pozostalych intruzow na sciezkach rowerowych.
                mandatami w nich droga polska policjo!

                • Gość: markon Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 22:03
                  ja nie jeżdżę, ale może ktoś kto zna trasy policzy ile lamp stoi
                  na ścieszkach rowerowych w ZG.(obok się nie liczy)
                  Może jakiś rekordzik do KG?
                  • kobyla Re: ścieżki rowerowe 23.05.02, 07:48
                    Wt tylko lampy i lampy... Trzeba przegonić z miasta samochody. Wtedy Zielona
                    Góra będzie urocza. Wygonić za miasto te smrodziuchy. Kto nie moźe wytrzymać
                    bez smrodziucha niech sobie kupi za miastem starą żwirownię urządzi tam tor do
                    jazdy i w weekendy wyjeżdża za miasto „poodychać świerzym benzynowym
                    powietrzem”. A my tu w Zielonej Gorze będziemy się cieszyć zielenią i ptaszkami.
    • Gość: stefan Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.05.02, 21:43
      Ekologia w Z-G: rowery i trolejbusy!
      • kobyla Re: ścieżki rowerowe 24.05.02, 20:08
        Przybij piątkę Stefan.
        • Gość: stefan Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.05.02, 21:51
          piątka
      • Gość: kolejarz Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.05.02, 00:09
        trolejbusy już kiedyś przerabialiśmy. Nierealne, w sumie szkoda, ale to bajki.
        pzdr
        • kobyla Re: ścieżki rowerowe 26.05.02, 10:14
          Zielona Gora ma być po prostu zielona a nie samochodowa.
          • tom_tom Re: ścieżki rowerowe 28.05.02, 08:19
            Kup sobie samochód.
    • Gość: markon Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 15:02
      czy jest jakowaś minimalna szerokość ścieżki rowerowej?
      czy na ścieżce może stać np. słup? Czy reguluje to KD?
      Pozdrawiam
      • Gość: qaz Re: ścieżki rowerowe IP: *.ipub.pl 28.05.02, 16:31
        Kodeks drogowy nie reguluje nawet czy rowerem można jechać chodnikiem, czy
        jezdnią. Czasami wolę jechać chodnikiem, bo jazda al. Zjednoczenia czy
        Konstytucji 3-go Maja to sport extremalny (przez x żeby było bardziej cool)
        • arwena Re: ścieżki rowerowe 28.05.02, 18:22
          ja zdecydowanie wole chodnikiem!
          a jazda sciezka rowerowa po lwowskiej jest wysoce eXtremalna! mozna czolem mur
          zaliczyc - sciezka po prostu nagle sie konczy
          jesli uniknie sie guzow na latarniach
          naprawde nie ma przepisow co do szerokosci sciezek?
          • hiro Re: ścieżki rowerowe 28.05.02, 18:55
            arwena napisał(a):

            > ja zdecydowanie wole chodnikiem!
            a czy nie wiesz,że chodniki są dla dzieci!/chyba masz już 18 lat/
            > a jazda sciezka rowerowa po lwowskiej jest wysoce eXtremalna! mozna czolem mur
            > zaliczyc - sciezka po prostu nagle sie konczy
            > jesli uniknie sie guzow na latarniach
            > naprawde nie ma przepisow co do szerokosci sciezek?
            są przepisy co do szerokości ścieżek rowerowych?
            ale to narazie jest czysta teoria.
            pozdro hiro

            • hiro Re: ścieżki rowerowe 28.05.02, 18:57
              hiro napisał(a):

              > arwena napisał(a):
              >
              > > ja zdecydowanie wole chodnikiem!
              > a czy nie wiesz,że chodniki są dla dzieci!/chyba masz już 18 lat/
              > > a jazda sciezka rowerowa po lwowskiej jest wysoce eXtremalna! mozna czolem
              > mur
              > > zaliczyc - sciezka po prostu nagle sie konczy
              > > jesli uniknie sie guzow na latarniach
              > > naprawde nie ma przepisow co do szerokosci sciezek?
              > są przepisy co do szerokości ścieżek rowerowych?
              > ale to narazie jest czysta teoria.
              > pozdro hiro
              > zapomniełem ,że nie chcesz ze mną rozmawiać,bo się Tobie nie chce~!sorki.
              hirro

          • Gość: markon Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 21:28
            napisz kiedy pojedziesz Lwowską to wyjdę z apteczką.
            Pozdrawiam, czy masz na koszulce napis jakowyś?
            • arwena Re: ścieżki rowerowe 29.05.02, 07:29
              Gość portalu: markon napisał(a):
              > napisz kiedy pojedziesz Lwowską to wyjdę z apteczką.
              to juz bylo... ;)

              > Pozdrawiam, czy masz na koszulce napis jakowyś?
              roznie bywa, najczesciej mam;)

              ale na powaznie - zastanawia mnie sens budowy sciezek, po ktorych nie da sie w
              ogole (!) jezdzic. lwowska doskonalym przykladem, ale nie jedyna
              albo sciezek w kawalkach, zupelnie nie polaczonych ze soba
              kto za to odpowiada? um?
              • Gość: Witek Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.05.02, 16:25
                To co się dzieje z budową ścieżek rowerowych jest dowodem, że zajmują się tym
                ludzie, sorry, urzędnicy zza biurka. Odbywa się to na zasadzie: są pieniądze,
                no to fru 100m polbruku i odfajkować. W rocznym podsumowaniu wydatków na
                inwestycje turystyczne będzie można zapisać kolejną sumkę.
                Ścieżki są przecież dla sprawozdań, nie dla rowerzystów.
              • Gość: km2bp Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 07:01

                Ścieżki rowerowe w Zielonej Górze to porażka.Na zachodzie europy widziałem 2
                rodzaje ścieżek. Są ścieżki prowadzone po chodniku jak i po jezdni.Osobiście
                uważam te drugie za bardziej praktyczne a to dla tego, że kierowcy są o wiele
                bardziej zdyscyplinowani niż piesi i nikt samochodem nie wjeżdża poza
                namalowaną białą linię no i nigdzie nie widziałem takiego kretynizmu jak
                ścieżka rowerowa naszpikowana przeszkodami takimi jak słupy znaki drzewa.
                Ścieżka rowerowa powinna z założenia zwiększać bezpieczeństwo a nie narażać
                życie rowerzysty. Przecież jadąc po takiej ścieżce wystarczy tylko chwila
                nieuwagi, aby roztrzaskać sobie głowę o słup lub skręcić kark.I tylko czekać
                jak beznadziejni biurokraci, aby zaradzić tej swojej popelinie wprowadzą
                obowiązkowy kask dla rowerzysty. A ja i tak jeżdżę po ulicy.

              • Gość: markon Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 07:21
                czy jęździsz po Lwowskiej z częstotliwością WP?
                A wzcoraj jechałaś? - czułem, że to możesz być TY (albo któraś się podszywa).
                :)))))))))
                • arwena Re: ścieżki rowerowe 01.06.02, 13:20
                  czestotliwosc WP?

                  jesli 'czules' to albo nos albo intuicje powinienes do wymiany oddac;)
                  • Gość: markon Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 16:56
                    intuicja mnie zawodzi, ja zawodzę (smętnie):((
    • Gość: km2bp Re: ścieżki rowerowe IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 06:42
      Prawdą jest że rower jest najekonomiczniejszym najprzyjemniejszym najszybszym w
      ruchu miejskim i najbardziej ekologicznym środkiem transportu. Sam jeżdżę
      rowerem gdzie się tylko da a jeżdżę dość szybko tak, że jestem w stanie na
      terenie miasta szybciej się dostać w wybrane miejsce niż samochodem po prostu
      tam gdzie samochód nie wjedzie to ja przemknę na skróty po chodniku, przejadę
      między stojącymi w korku samochodami. A na terenie centrum swój pojazd dzięki
      życzliwości parkingowych mogę pozostawiać na parkingu strzeżonym całkiem
      nieodpłatnie.
      • arwena Re: ścieżki rowerowe 01.06.02, 12:58
        Gość portalu: km2bp napisał(a):
        > A na terenie centrum swój pojazd dzięki
        > życzliwości parkingowych mogę pozostawiać na parkingu strzeżonym całkiem
        > nieodpłatnie.
        brawo! podzielam poglad kolegi! (?)
        przytaczam ostatnie zdanie bo az nie chce sie w to wierzyc - naprawde?
        najwiekszym ograniczeniem w uzytkowaniu roweru byla dla mnie zawsze koniecznosc
        nieopuszczania go na krok. to przelomowe zdanie w dziejach rowerystyki
        zielonogorskiej!
        • Gość: qaz Ale będzie pięknie IP: *.ipub.pl 28.06.02, 12:34
          Dziś usłyszałem, że któryś radny proponuje przerobienie starego wiaduktu
          kolejowego na kożuchowskiej na wiadukt rowerowy. Byłoby super poprowadzić
          jeszcze drogę rowerową z obu końców tego wiaduktu. Popieram pomysł porządnych
          ścieżek rowerowych!!! Są bliższe memu sercu niż wesołe miasteczko. Ale lobby
          zmotoryzowane zdecydowanie przeważa nad cyklistami, i wyskok radnego zginie
          pewnie w mrokach niepamięci.
          • Gość: Witek Re: Ale będzie pięknie IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.06.02, 14:51
            Gość portalu: qaz napisał(a):

            Popieram pomysł porządnych
            > ścieżek rowerowych!!! Są bliższe memu sercu niż wesołe miasteczko.
            >

            A jakie ścieżki wolisz, qaz?. Asfaltowe czy wyłożone polbrukiem?.
            W Lubuskiem dotychczas wygrywa lobby cementowe. :-(
            • Gość: qaz Re: Ale będzie pięknie IP: *.ipub.pl 28.06.02, 15:42
              Gość portalu: Witek napisał(a):

              >
              > A jakie ścieżki wolisz, qaz?. Asfaltowe czy wyłożone polbrukiem?.
              > W Lubuskiem dotychczas wygrywa lobby cementowe. :-(

              nie będe wybredny i zaakceptuje każdą, która będzie odpowiednio szeroka, bez
              krawężników w poprzek drogi i latarni na środku
              • tom_tom Re: Ale będzie pięknie 28.06.02, 19:54
                Gość portalu: qaz napisał(a):

                > Gość portalu: Witek napisał(a):
                >
                > >
                > > A jakie ścieżki wolisz, qaz?. Asfaltowe czy wyłożone polbrukiem?.
                > > W Lubuskiem dotychczas wygrywa lobby cementowe. :-(
                >
                > nie będe wybredny i zaakceptuje każdą, która będzie odpowiednio szeroka, bez
                > krawężników w poprzek drogi i latarni na środku
                To co będziesz jeździł po ciemku. Przecież urzedasy specjalnie latarni ci tam
                wsadziły!

                • Gość: qaz Re: Ale będzie pięknie IP: *.ipub.pl 29.06.02, 10:43
                  tom_tom napisał(a):

                  > To co będziesz jeździł po ciemku. Przecież urzedasy specjalnie latarni ci tam
                  > wsadziły!

                  widzę w ciemnościach jak kot :-)
                  bardzo źle sie jedzie slalomem między latarniami. Jak nie wierzysz to przejedź
                  się ul. Lwowską, gdzie jest tzw. droga rowerowa
                  • Gość: markon Re: Ale będzie pięknie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 11:17
                    ciekawe kiedy pierwszy cyklista spadnie na lwowskiej pod szybko tam jadące
                    samochody. Ile razy idę tą trasą widzę slalomowców muskających latarnie i
                    jadących brzegiem wysokiego krawężnika.Kogo ścignie wtedy prokurator?
                    Chyba latarnię!
                    • arwena Re: Ale będzie pięknie 05.07.02, 09:34
                      watek up
                      raz jeszcze dzieki za podjecie tematu

                      ciekawe czemu buduje sie i remontuje drogi i ronda w zielonej, skoro jazda po
                      miescie nie ma byc rekreacja
                      • arwena Re: Ale będzie pięknie 30.07.02, 23:12
                        up


                        co z wiaduktem etc?
                        • Gość: markon Re: Ale będzie pięknie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 11:05
                          z migawki jaką w przelocie oglądałem wynika, że będą rozbierać (doszli do
                          jakichś uzgodnień z koleją ).
    • Gość: Witek wyskok za miasto IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.07.02, 20:53
      Dla osób, które chciałyby odetchnąć rzadko spotykanym w naszym mieście i jego
      okolicy powietrzem polecam trasę do Zielonogórskiego Lasu Odrzańskiego.
      Czym różni się powietrze w ZLO od powietrza np. na Wzgórzach Piastowskich?
      - To trudno wyrazić. Przede wszystkim Zielonogórski Las Odrzański jest zwartym
      kompleksem lasu liściastego, co już samo w sobie jest unikatowe w Zielonej
      Górze. Wydaje mi się, jakby powietrze było tam chłodniejsze i czyściejsze.
      Wysokie olchy szumią tam nawet podczas ciszy (0 m/sek).
      - Wyprawa do ZLO jest łatwa nawet dla miernych rowerzystów. Wyjeżdżamy z Z.G
      przez Chynów w kierunku Krępy. Jedynie ten odcinek może być uciążliwy, ponieważ
      cały czas jedziemy w ruchu miejskim. Za Krępą rozpoczyna się fantastyczna
      asfaltowa aleja wśród wysokich drzew liściastych. Tak jest aż do samego ZLO.
      Bajka. Nawet podczas upału 35 stopniowego czujemy lekki chłodek.
      - Koniecznie zróbcie postój przy drugim mostku. Pod nim płynie rzeczka Zimna
      Woda. Sprawdźcie skąd wzięła swoją nazwę?
      - Później dojeżdżamy do ZLO. Można prosto lub w prawo. Ja pojechałem w prawo.
      - Aha, jeśli dobrze poszukacie to traficie do Wypalarni węgla drzewnego.
      Cała wyprawa nie jest dłuższa niż 20 km.
      Ahoj przygodo :-)))
      • Gość: sagan Re: wyskok za miasto IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 31.07.02, 21:07
        potwierdzam, trasa jest znakomita, no poza ostatnim odcinkiem Sulechowskiej
      • Gość: Fowler Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 07.08.02, 23:36
        No tak, szumi woda, szumi las :) Wlasnie sie zorientowalem, ze trudno mi jest
        wczuc sie w klimat otaczajacego lasu jesli jade asfaltowa jezdnia, chocby nie
        wiem jak waska byla i jak duzo olch bylo przy niej.

        Dzisiaj zrobilem koleczko wokol naszej kochanej ZG - lasem do Wilkanowa
        pozniej szosa do Swidnicy (odcinek dosc ruchliwy)... tu sie troche pogubilem
        (ale wstyd;) probujac wjechac na droge do Ochli, ale udalo sie :) Po Ochli
        mamy Kielpin i dalej w lewo, hen hen lesnymi alejkami (asfalt non stop)
        dotarlem do Drzonkowa. Grzechem by bylo po tak dlugiej podrozy nie kupic loda
        z truskawek i napoju orzezwiajacego (w moim przypadku REDs - orzezwia i nie
        uderza do glowy :) oczywiscie najlepiej spozyc to i owo na terenie osrodka
        sportowego. Ze byla akurat nauka konnej jazdy posiedzialem na "trybunie" przy
        czworoboku.

        W tym miejscu polecam wszystkim lubiacym aktywny wypoczynek jazde konna - a
        wiec wszystkim rowerzystom :) Zauwazyliscie ile jest w okolicy (Raculka,
        Drzonkow, Ochla, Przylep) a nawet w samej Zielonce (na Zaciszu) osrodkow
        jezdzieckich? Chyba warto ten fakt wykorzystac? :) Ja wykorzystalem, i od
        pewnego czasu calkiem niezle sobie radze - czyt.: nie spadam z siodla ;)

        Wracam do wycieczki rowerowej.
        Z Drzonkowa pojechalem dalej przez Racule i Stary Kisielin kierujac kierownice
        lekko w lewo w kierunku ZG :) Uwaga!!! po drodze z Raculi do Kisielina (przed
        ostatnim podjazdem, jeszcze nowy asfalt) mamy po prawej stronie pod lasem
        atrakcje - STRUSIE - wiecie, te duze ptaszki, na tyle duze ze widac je nawet z
        drogi. A wiec jestem juz w Kisielinie, tutaj nieco juz zmeczony (pare gorek po
        drodze) - do glowy nie wpadl mi pomysl zeby jechac dalej przez Zawade do ZG.

        Kierujac sie z Kisielina na Jany, tuz przed draga z kamieni odbilem w lewo i
        po plytach betonowych dojechalem do lasu. Dalej to juz lesna droga dla
        wtajemniczonych, po raczej plaskim (w odroznieniu od Szosy Kisielinskiej)
        lesnym terenie podazamy do domu - do ZG. Przy niesprzyjajacych wiatrach
        (doslownie) mozemy niestety poczuc nieprzyjemny zapach pobliskiej hodowli
        zwierzat - prawdopodobnie lisow - nigdy nie mialem na tyle slabego wechu zeby
        to sprawdzic :) Jadac caly czas lasem przejezdzamy przez tory, dzialki i...
        pojawiamy sie na ulicy Wyspianskiego - jestesmy w domu.

        Koniec opowiesci. Acha! Dodam ze cala trasa to niecale 50 km.

        Chcialem jeszcze wypowiedziec sie na temat drog rowerowych i pieszych
        chodzacych jak "swiete krowy". Apeluje o odrobine wyrozumialosci dla
        tych "intruzow" na naszej drodze :) Pamietacie ile lat jezdzilismy po
        chodnikach przeznaczonych dla pieszych? ;) i w sumie tak na dobra sprawe, w
        Zielonej Gorze nie mamy drog rowerowych tylko chodniki z polbruku (daliscie
        dobry przyklad z lampami hehe) a znaki "droga dla rowerow" i inne oznaczenia
        pojawily sie jakby przy okazji ;)

        Pozdrawiam
        Fowler Zielona Gora :)
        • Gość: koda Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: 2.2.STABLE* / 192.168.202.* 08.08.02, 13:18
          rzeczywiscie trasa fajna, ja Tobie polecam teraz trase z Zielonej Góry
          niebieskim szlakiem do Zaboru, gdzie mozna obejrzec wspanialy Dąb Napoleona , a
          takze zajechac po drodze do Przytoku obejrzec atrakcyjny pałacyk:)) Trasa liczy
          rowniez ok. 50 km. Powodzenia!
          • arwena Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km 24.08.02, 10:43
            Gość portalu: koda napisał(a):
            > rzeczywiscie trasa fajna, ja Tobie polecam teraz trase z Zielonej Góry
            > niebieskim szlakiem do Zaboru, gdzie mozna obejrzec wspanialy Dąb Napoleona ,
            > takze zajechac po drodze do Przytoku obejrzec atrakcyjny pałacyk:)) Trasa
            > liczy rowniez ok. 50 km. Powodzenia!
            mozesz cos wiecej? nie mam dokladnej mapy - moze jakies orientacyjne punkty?
            jutro zapowiada sie piekny dzien, czas odkurzyc rower :)
            dzieki!
            • Gość: koda Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: 2.2.STABLE* / 192.168.202.* 24.08.02, 12:43
              arwena napisała:

              > Gość portalu: koda napisał(a):
              > > rzeczywiscie trasa fajna, ja Tobie polecam teraz trase z Zielonej Góry
              > > niebieskim szlakiem do Zaboru, gdzie mozna obejrzec wspanialy Dąb Napoleon
              > a ,
              > > takze zajechac po drodze do Przytoku obejrzec atrakcyjny pałacyk:)) Trasa
              > > liczy rowniez ok. 50 km. Powodzenia!
              > mozesz cos wiecej? nie mam dokladnej mapy - moze jakies orientacyjne punkty?
              > jutro zapowiada sie piekny dzien, czas odkurzyc rower :)
              > dzieki!


              Alez bardzo prosze:))
              Szlak zaczyna sie przy schronisku dla psów. Jest zaznaczony na wszystkich
              mapach (nawet województwa lubuskiego). Trasa biegnie lesnymi drózkami, jedzie
              się raczej w cieniu a las naprawde przepiekny. Przy odpow. pogodzie mozna sie
              załapać na kurki:)) Według mapy jadąc szlakiem omija się Przytok, ja zboczyłam
              ze szlaku (szczerze mówiąc przypadkiem) i dojechałam lasem do Przytoku, w
              którym warto zobaczyć przepiękny dobrze utrzymany pałacyk. Jest to dobre
              miejsce na postój, zjedzenie kanapek, loda w sklepiku itd.:))) Następnie juz
              asfaltową droga pojechałam do Zaboru ( mały ruch samochodowy - mozna przezyć!).
              W samym Zaborze na krzyzówce jadąc prosto mozna zobaczyc tamtejszy pałacyk z
              fosą ( niestety bez wody), jadąc w prawo ( a nastepnie pierwsza dróżką w lewo)
              mozna dojechać do kąpieliska, jeśli natomiast pojedzie sie w lewo po łuku
              (kierunek na Bojadła, Przewóz)na koncu wsi po lewej stronie wjeżdza sie w
              nieasfaltową dróżkę, którą jadąc (po prawej stronie mija się garaże, po lewej
              bloki i szkoła) juz do końca przez las można dojechać do najszerszego w Polsce
              debu szypułkowego ( w obwodzie ok. 11m). Dąb stanowi pomnik przyrody, jest
              pusty w srodku, moze wejsć do niego nawet kilka osób! Wracać mozna tą sama
              drogą, ponieważ zmęczenie dało mi się we znaki wracałam już asfaltówą przez
              Droszków i Kisielin. Mozna wybrać powrotną drogę np. przez Przytok, Jany i
              Zawadę. Szczerze polecam te trasę, moze uda Ci się dotrzeć niebieskim szlakiem
              do końca (tzn. do Zaboru), ale myslę że wizyta w Zaborze też będzie udana:)))
              Powodzenia:))))))
              • arwena Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km 24.08.02, 12:51
                dzieki wielkie:)))))
                mam nadzieje ze nic mi nie przeszkodzi i w poniedzialek zdam relacje z wyprawy
                oby tylko bylo troche mniej goraco

                pozdrawiam chlodno zatem ;))))))
              • Gość: Fowler Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.08.02, 22:32
                Gość portalu: koda napisał(a):

                > juz do końca przez las można dojechać do najszerszego w Polsce
                > debu szypułkowego ( w obwodzie ok. 11m). Dąb stanowi pomnik przyrody, jest
                > pusty w srodku, moze wejsć do niego nawet kilka osób!

                Hmm... moze wybierzemy sie wieksza paczka i sprawdzimy ile osob sie tam
                zmiesci? ;) Ręka do góry kto jest za :)

                P.S. Nie warto pedzic po lesie na leb na szyje - mozna nabic sobie guza
                (sprawdzone calkiem niedawno)
                • Gość: gofia A moze Piknik Rowerowy Z Gazeta Wyborcza? IP: *.rado.gazeta.pl 25.08.02, 15:41
                  Gość portalu: Fowler napisał(a):

                  > Hmm... moze wybierzemy sie wieksza paczka i sprawdzimy ile osob sie tam
                  > zmiesci? ;) Ręka do góry kto jest za :)
                  >
                  A moze namowcie GW w Zielonej, zeby - podobnie jak w GW Radomiu - zorganizowala
                  Piknik Rowerowy :-)

                  tu troche historii:
                  www1.gazeta.pl/radom/5,35218,408377.html
                  a tu zapowiedz najblizszego (za tydzien):
                  www1.gazeta.pl/radom/1,35218,986152.html
                  • Gość: Fowler Re: A moze Piknik Rowerowy Z Gazeta Wyborcza? IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 25.08.02, 16:09
                    Gość portalu: gofia napisał(a):

                    > A moze namowcie GW w Zielonej, zeby - podobnie jak w GW Radomiu -
                    zorganizowala
                    >
                    > Piknik Rowerowy :-)
                    >

                    Dobry pomysł :) Sądząc po zdjęciach w Radomiu impreza sie udała. Coś podobnego
                    dzieje sie tez w ZG ale bez udziału GW. Co weekend Klub Turystyki Kolarskiej
                    LUBUSZANIE '73 organizuje wycieczki rowerowe dla chętnych. Zbiorki sa o 10:00
                    na placu bohaterow. Raz sie nawet wybralem. Duzy minus to taki ze praktycznie
                    jezdzi sie caly czas po szosie a nie tak jak na piknikiu w Radomiu - sciezkami
                    lesnymi.

                    To kto bedzie namawial GW w ZG? Moze znalazlaby sie osoba ktora zna kogos z
                    tej gazety?

                    www.lubuszanie73.terramail.pl/
                    • Gość: gofia Re: A moze Piknik Rowerowy Z Gazeta Wyborcza? IP: *.rado.gazeta.pl 25.08.02, 18:26
                      Gość portalu: Fowler napisał(a):

                      > Dobry pomysł :) Sądząc po zdjęciach w Radomiu impreza sie udała.
                      Owszem, zwykle jest okolo 100 rowerzystow, ale bywalo i wiecej. Kiedys naprawde
                      byslismy zdumieni frekwencja. To juz XI nasz piknik, trzeci sezon... :)

                      > Duzy minus to taki ze praktycznie jezdzi sie caly czas po szosie a nie tak
                      jak na piknikiu w Radomiu - sciezkami lesnymi.
                      Bo taka jest idea, wlasciwie pierwszy piknik to bylo "przetarcie" sciezki
                      rowerowej do jedynego wowczas zalewu pod Radomiem. Wprawdzie prowadzi tam droga
                      asfaltowa, ale jest na niej tak duzy ruch, ze rowerzysci stanowia powazny
                      klopot. Teraz pikniki organizowane sa tak, zeby byly dwie trasy dojazdu - dla
                      tych, ktorzy wola lasem, czasem w ciezkich warunkach, i dla tych, ktorzy maja
                      gorsze rowery i gorsza kondycje ;-)
                      >
                      > To kto bedzie namawial GW w ZG? Moze znalazlaby sie osoba ktora zna kogos z
                      > tej gazety?
                      Piszcie na forum :-) Mozna tez wyslac emaila do redakcji, zadzwonic. Zycze
                      powodzenia :)
                      >
                  • siedzoncy_byk Piknik z duchami? 26.08.02, 23:02
                    Gość portalu: gofia napisał(a):

                    > A moze namowcie GW w Zielonej, zeby - podobnie jak w GW Radomiu -
                    > zorganizowala Piknik Rowerowy :-)

                    Szamani z Gazety potrafią tylko przedrukowywać wątki z tych forów.
                    • Gość: gofia Re: Piknik z duchami? IP: *.rado.gazeta.pl 06.09.02, 09:50
                      siedzoncy_byk napisał:

                      > Szamani z Gazety potrafią tylko przedrukowywać wątki z tych forów.
                      >
                • Gość: koda Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: 2.2.STABLE* / 192.168.202.* 26.08.02, 09:42
                  Gość portalu: Fowler napisał(a):

                  > Gość portalu: koda napisał(a):
                  >
                  > > juz do końca przez las można dojechać do najszerszego w Polsce
                  > > debu szypułkowego ( w obwodzie ok. 11m). Dąb stanowi pomnik przyrody, jest
                  >
                  > > pusty w srodku, moze wejsć do niego nawet kilka osób!
                  >
                  > Hmm... moze wybierzemy sie wieksza paczka i sprawdzimy ile osob sie tam
                  > zmiesci? ;) Ręka do góry kto jest za :)
                  >

                  > P.S. Nie warto pedzic po lesie na leb na szyje - mozna nabic sobie guza
                  > (sprawdzone calkiem niedawno)

                  hihihihihih
                  jestem za! Ale pod warunkiem, ze wczesniej ktos wypedzi stamtad wszystkie
                  pajaki!!!
                  • Gość: Fowler Re: wyskok za miasto dookola ZG - 50km IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 26.08.02, 22:49
                    Gość portalu: koda napisał(a):

                    > hihihihihih
                    > jestem za! Ale pod warunkiem, ze wczesniej ktos wypedzi stamtad wszystkie
                    > pajaki!!!

                    A jak by tak Ciebie z domu ktos wypedzil? ;)
                    Myslisz, ze taki pajaczek bedzie chcial zjesc rowerzystow? ;)

                    Ostatnio spotkalem w trawie weża - padalca.... ten to by sobie zjadl kilka
                    pająkow :)
    • Gość: lilka Re: ścieżki rowerowe IP: *.nat.wsp.zgora.pl 22.08.02, 09:34
      Niestety jest kiepsko. Nawet bardzo!!! Jeździlam do pracy rowerem przez
      miesiąc, ale nie chcę stracić zdrowia lub życia więc nie ryzykuję jazdy ulicą
      na mim szlaku Botaniczna-Centrum nie ma ani metra ścieżki. Rower stoi w
      przedpokoju, a ja chodzę piechotką...
      • Gość: filipek Re: ścieżki rowerowe IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 26.08.02, 16:12
        Jeżdżę rowerkiem raczej sporo i nigdy nie korzystam ze ścieżek rowerowych. Mam
        wrażenie, że są one budowane raczej po to, aby miasto poprawiło sobie
        statystyki, niż aby zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów, a co się z tym wiąże -
        promować tego rodzaju rekreację. Budowane są w sposób nieprzemyślany
        (wydzielanie pasa chodnika) i zazwyczaj na peryferiach miasta. Ścieżki rowerowe
        powinny być wkomponowane w miasto w taki sposób, aby móc po nich dojechać do
        ośrodków handlowych, urzędów, parków itp. Ale ścieżki to nie wszystko - obrazki
        z miast Europy zachodzniej pokazują wszechobecne parkingi, gdzie cykliści mogą
        pozostawić swoje pojazdy. Dopiero rozbudowanie całej infrestruktury może
        sprawić, że ludzie będą postrzegać rower jako pełnowartościowy środek
        komunikacji.
        Póki co odradzam poruszanie się tego typu szlakami. Bardziej preferuję poczciwy
        asfalt.
    • w_tempo Re: ścieżki rowerowe 26.08.02, 19:46
      na własne oczy widziałem i ucha słyszałem, jak się jedna baba o lampe na bajku
      dzisiaj zahaczyła - była nieco wstrząśnięta - nie wiedziała głupia, że trzeba
      uważać. tak jej się we łbie poprzewracało, ze jęła bluźnić na łajdaków... ale
      wstała i pojechała - znaczy się przetrwała - może to ot ścieżka zdrowia, albo
      poligon jaki... zresztą mówią, że co cie nie zabije, to cię wzmocni... nic
      tylko dziękowac władzy za takie troskie...
    • Gość: rw Re: ścieżki rowerowe IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 17:34
      Czesc, chcialbym wyjasnic kwestie jazdy po chodniku rowerem. Nieprawda jest, ze
      kodeks drogowy tego nie reguluje. Otoz mozna jechac po chodniku w 2
      przypadkach - jesli na jezdni obok jest dozwolona predkosc wieksza niz 60 km/h
      oraz kiedy male dziecko jedzie pod opieka doroslego. Czyli w polsce niestety
      zazakane jezdzenie po chodniku... Raz mnie policjanci spisali - dobrze ze
      mandatu nie chcieli dac. POZDRAWIAM wszystkich braci cyklistow!!! nie dajmy sie
      zastraszyc leniom z samochodow!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja