Dodaj do ulubionych

myśliwy = kłosownik

IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.06.05, 07:03
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/artikkel?SearchID=73210125082078&Avis=GL&Dato=20050603&Kategori=TEMATYDNIA&Lopenr=50602
071&Ref=AR

Lobby sejmowe zadbało, by cI legalni kłósownicy, nie musieli zaliczyć badań
psychologicznych i ouklistycznych - tak jak pozostali posiadacze broni palnej.
Obserwuj wątek
    • Gość: frantz Re: myśliwy = kłosownik IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.06.05, 07:06
      Link się przełamał i nie wchodzi - artykuł z GL 3-6-2005

      3 Czerwca 2005
      Pieski strzał

      Jak zapewnia Jan Babirecki z Maszewa myśliwy musiał widzieć, że zwierzęta są
      pod opieką, na szyi miały obroże. Jednak strzelił. Obok ambony znaleziono
      kolejne martwe psy.


      Jadwiga Babirecka opatruje Zbója. Pies, mały, kremowy kundelek, cały się
      trzęsie. Poprzedniego dnia weterynarz zszył mu rany. Miał szczęście. Trafił go
      ten sam pocisk, który wcześniej zabił jego przyjaciela Reksa.
      - Jak co wieczór wyszedłem z pieskami za dom, żeby się wybiegały - opowiada
      Babirecki. - Posesję mamy ogrodzoną psy nigdy same nie wychodzą.

      To jakiś kiler


      Jak zwykle psy biegły tuż obok siebie. Miały w zwyczaju, jak szczeniaki,
      wzajemnie ciągnąć się za uszy. Wtedy padł strzał. Babirecki zobaczył
      piszczącego i czołgającego się w jego kierunku Zbója. Kątem oka dostrzegł
      oddalającego się myśliwego.
      - Ratowanie psa było dla mnie ważniejsze - mówi Babirecki. Zbója ocalił
      weterynarz. Później mężczyzna zaczął szukać drugiego psa. Kilkanaście metrów od
      ambony, w betonowym przepuście znalazł ciała kilku psów, także Reksa. Zapakował
      je w folię, przeniósł do ogrodu, później zrobił zdjęcia psim truchłom w
      przepuście. Gdy we wsi zaczęto mówić o psach ktoś je zabrał, pozostały tylko
      kawałki sierści.
      - Nie chce się już nawet ciągać po sądach, chociaż wszyscy to odchorowujemy -
      mówi Babirecka. - Przecież te psiaki są jak członkowie rodziny. Jednak chcę
      przestrzec innych, a przede wszystkim myśliwych. Niech się zastanowią.
      - Teraz to strach psy z oka spuszczać - opowiada mieszkanka Skarbony. - Albo w
      okolicy pojawił się nowy myśliwy, albo jakiś stary kupił sobie nową flintę.
      - To jakiś kiler - dorzuca przysłuchujący się rozmowie chłopak.

      Przepisy niejasne


      Szefem zielonogórskiego Polskiego Związku Łowieckiego Zdzisławem Rudkiewiczem
      targają sprzeczne uczucia. Z jednej strony potwierdza, że przepisy zezwalają na
      odstrzał bezpańskich, zdziczałych psów w odległości 200 metrów od zabudowań. Z
      drugiej strony przyznaje, że jeśli myśliwy widział właściciela zwierząt,
      obroże... Nie powinien strzelać. Myśliwy, który zastrzelił psy nie powinien ich
      wrzucić do rowu, ale zagrzebać.
      - Psy nie miały kagańców, nie były prowadzone na smyczy, a o tej porze roku
      małe psy mogą zrobić wiele szkody wśród młodych zwierząt - podkreśla
      Rudkiewicz. Nie jest także pewny, czy strzelcem jest myśliwy. Ci wiedzą, że za
      nadużycie prawa do odstrzału psów i kotów można trafić przed oblicze
      prokuratora.
      Po czym poznać bezpańskiego, zdziczałego psa, do którego myśliwy może
      zastrzelić...? Jak przyznaje Rudkiewicz przepisy są niejasne i niejednoznaczne.
      A co z myśliwym, który strzelał? Skarbona to terytorium łowieckie
      zielonogórskiego koła "Czajka”. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z jego
      szefem.
      - Żebyście wy wiedzieli jakie ważne osoby tutaj strzelają... - tajemniczo
      uśmiecha się spot-kany przed sklepem mężczyzna.


      DARIUSZ CHAJEWSKI

    • Gość: "karuś" Re: myśliwy = kłosownik IP: 213.199.251.* 04.06.05, 07:16
      Jest wtym rejonie leśniczy który bezwględnie tępi dziko-wałęsające się psy
      • Gość: młodyzając Re: myśliwy = kłosownik IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.06.05, 16:37
        to dobrze, może uda mi się przeżyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka