Dodaj do ulubionych

Samochody na gaz w tarapatach

    • Gość: hansen Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 217.153.38.* 13.12.05, 20:26
      Pojechalo Was? Jak do zloma zalozysz gaz to stanowczo ci samochodu nie uratuje.
      A cwaniakow nie brakuje, co zaloza instalacje, zeby sie awanturowac o byle co.
      A glupie Warsztaty montuja jak najszybciej, bez zastanowienia, bez kalibracji,
      byle auto wyjechalo. Check sie pali? Panie, tak musi byc! Tak mowia, barany.
      Ale co za idiota dal to do gazety? Panie Michnik, zrob Pan tam troche
      powyborczej czystki, bo sie dziennikarzom cos zalega we lbach. A ja gaz w moim
      autku blogoslawie, ale wybralem dobry, a nie najtanszy Warsztat. Pozdrawiam!
      • Gość: tq Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.12.05, 00:29
        My w pracy w LANOSIE (5 róznych kierowców) nakrecilismy już ponad 330 tys. km.
        Auto od początku jest na LPG - i NIC, absolutnie NIC! Podstawa to dobry i na
        czas serwis. Amen
    • Gość: realista lobby paliwowe gora?? KPINA IP: *.246.jawnet.pl 13.12.05, 20:39
      Zeby gazeta o takiej poczytnosci pisala takie brednie to zakrawa na kpine i
      platna protekce.... a o tym chyba cos wam wiadomo
    • Gość: gość Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 21:24
      To jakieś brednie
      Ten artykuł to BRUK nr 1
      SENSACYJKA za 3 grosze
      Ta Lalunia nie ma zielonego pojęcia, o czym pisze
    • Gość: popierajacy LPG Kto napisal te bzdury ?? IP: 83.238.167.* 13.12.05, 21:55
      Nie wiem z kad sie wziela opinia ze gaz niszczy silnik i obniza jego zywotnosc-
      niech ktos mi pokaze jeden przypadek w ktorym zalozenie instalacji LPG
      zamontowanej prawidlowo i uzytkowanej prawidlowo doprowadzil do uszkodzenia
      silnika-znawcy w tej dziedzinie mowia ze paliwo gazowe ze wzgledu na swoje
      wlasciowosci przedluza zywotnosc silnika oczywiscie jesli jest odpowiedniej
      jakosci oraz silnik byl sprawny przed zalozeniem instalacji gazowej.sam mam
      isntalacje gazowa w swoim samochodzie i przejechalem na gazie okolo 50 kkm i
      jak na moje oko nie widze zadnych uszkodzen silnika ani obnizenie jego
      wlasciwosci.Polecam tania jazde i ekologiczna !!
    • Gość: fan LPG Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 83.238.167.* 13.12.05, 21:57
      dobrze o czyms mowic nie znajac wogole zagadnienia ani tematu w jakim sie
      wypowiadamy-brawo dla Ciebie w to ze jak cos napisza w gazecie to prawda i
      tylko prawda.poczytaj literature fachowa i pozniej sie wypowiadaj.
    • Gość: radek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:31
      A ja sie zgadzam, mamy w domu kilka aut ktore kazdemu sa potrzebne do pracy i
      mam wiec porownanie, najlepsze sa diesle mimo ze ON jest w cenie bezyny, gaz
      sie nie sprawdzil w anijednym aucie, przy duzych przeniegach niby cos sie
      zaoszczdzi ale robic z autem trzeba minimum raz na 6 miesiecy, a gaz na
      stacjach jest zlej jakosci i reduktor trzeba wymieniac raz na rok. Po
      podliczeniu wszystkiego wychodzi prawietak jak by sie jezdzilo na bezynie, a
      prawda jest taka ze DIesel najlepszy jest!!!!
    • Gość: Czytelnik Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 23:20
      Znam osoby które pozbyły się instalacji gazowej w swoim samochodzie i skonczył
      sie problem ze wszyskim;sondą lambda,fałszywym odczytywaniem danych komputera
      gazowego z komputera samochodowego,złą jakośćia gazu po prostu inny samochód
      przyśpieszenie,kłopoty z parownikiem szczególnie zimą ,przeglądami.
    • Gość: GOŚĆ Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 23:27
      Mozna powiedziec jak w reklamie proszku ,,Dosia,,nie ma róznicy więc po co
      przepłacać.
    • Gość: BZDUUURAAAAA!!! Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 00:55
      Nie wiem czy ta pismaczka kiedykolwiek miala auto na gaz.Moje ma juz 400kkm
      przejechane TYLKO na LPG (nie widzialo benzyny od 11 lat) i nie nosi sladow
      weiskzego zuzycia niz mialoby jezdzic na benzynie.utrzymanie auta z LPG w moim
      przypadku jest drozsze o ok 200 pln rocznie-ale przy oszczednosci ponad 1k pln
      i tak jestem do przodu.A te dyrdymaly opowiadane przez Panow mechanikow to
      proponuje wlozyc miedzy projekcje astralne po ziolkach.Uszkodzenie skrzyni
      biegow przez jezdzenie na LPG??? Smiech na sali.Jesli tak mowia swoim klientom
      to sa to oszusci i kretacze.Do takiego warsztatu nigdy nie oddalbym samochodu
    • Gość: pit Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.05, 07:32
      takich pierdółjuz dawno nie czytałem. jezdze na gazie juz kilka lati jakos nic
      nie chce sie psuc. ile orlen dal im za ten artykuł??
    • Gość: Peter Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 08:19
      To są bzdury!!! To nie mógł napisać mechanik!!! Co ma piernik do wiatraka???
      Jak może być wyższa temperatura płynu chłodniczego jeśli jest regulowana
      termostatem a nie gazem i co ma wspólnego skrzynia biegów z silnikiem? Ja
      przejechałem 100 tysięcy kilometrów i wtej chwili stary samochód ma 200 tys.
      kilometrów i silniczek chodzi jak żyleta.
    • Gość: gaz_fan Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 08:25
      Toż to stek bzdur jakiś, fakt i superexpress prezentuja zazwyczaj wyzszy poziom
      wztydź się gazeto, żal mi tego dziennikarza co to pisał
    • Gość: Zioma Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 09:29
      HAHAH zebym czasem zrobil tym autem 150 tys ??? juz wczesniej go predzej
      sprzedam
    • Gość: Rajmund Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:31
      Samochodem na gazie jezdze juz od 1983 roku. Jeszcze nie było stacji a ja już
      zasilałem swoje kolejne samochody gazem. To przerodziło się w pasję i profesję.
      Tym tematem zawodowo zajmuję się od 1992 roku. Mam okazję polemizować z różnymi
      pseudo mechanikami, tak jak ten od kuchenek i zapalniczek. To świadczy nie
      tylko o braku wiedzy tego pana na temat zasilania LPG, ale przede wszystkim o
      kompletnym bezmózgowiu. Podam przykład. Kupiłem sobie Forda Taurusa, silnik
      3.8, skrzynia biegów automatyczna, sterowana elektronicznie. Oczywiście
      zamontowałem gaz i oczywiście posypała się skrzynia biegów. Pierwsza reakcja w
      warsztacie - to gaz. Argumenty takie same jak pana od kuchenki i zapalniczki (
      ten pan to chyba kucharz a nie mechanik), przegrzana skrzynia i tak dalej. Za
      naprawę zapłaciłem , samochód odebrałem. Po kilku dniach na lawecie wróciłem do
      tego samego warsztatu. Tam kolejne wydatki, poduszki silnika są urwane i dla
      tego skrzynia siada. Po wymianie poduszek to samo, później chłodnica, bo olej
      się grzeje. Też brak poprawy. Powiedział, że to moja wina bo jest gaz i już nic
      więcej nie będzie robił. Zaproponowałem, żeby jeszcze raz naprawił skrzynię.
      Odbiorę samochód i razem pojedziemy NA BENZYNIE na próbę. Jak będzie OK to
      płacę pięciokrotną kwotę naprawy, jak nie to warsztat zwraca mi całą kasę którą
      wsadziłem w naprawę skrzyni. Po naprawie i odebraniu samochodu pojechaliśmy na
      próbę na benzynie. Wróciliśmy po 2 godzinach na lawecie. W tym przypadku to
      była fabryczna wada skrzyń biegów w tych samochodach. Wystarczyło kupić nową
      skrzynię. Ja na niej na gazie zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy i później
      serwisowałem instalację gazową w tym samochodzie następnemu właścicielowi. Był
      zadowolony z auta. Więc ten pan od kuchenki lepiej żeby wziął się za gotowanie
      zupy i to najlepiej z torebki a nie za naciąganie klientów za niepotrzebne
      naprawy.
    • Gość: Marcin Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 10:33
      Chyba komuś się w głowie popieprzyło. Samochód na gaz ma wyższą temperaturę
      silnika, hahahahaha, chyba temperatura z płynu jest pobierana do ogrzania
      parownika z rozprężajacym się gazem, to właśnie zazwyczaj silniki na gazie są
      mniej wydajne cieplno i dłużej sie nagrzewają. A ktoś kto pisał ten artykuł
      jest idiotą do ętej potęgi. Jeżdżę na LPG i nigdy z nim nie było kłopotu. W
      poprzednim samochodzie (jeszcze gaźnik) miałem rąbnięty gaźnik, (bo bujało
      obrotami) a na gazie chodził równiótko, coś to oznacza.
    • Gość: WIENIO Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 212.160.172.* 14.12.05, 11:44
      TEN MECHANIOR NA ZDJĘCIU WYGLĄDA JAKBY BYŁ NARĄBANY I CHYBA STYKNĄŁ SIĘ Z TYM CO
      PISAŁ TE BREDNIE. TEN CO PISAŁ BYŁ NAĆPANY
    • Gość: Rajmund Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 14:49
      Poczytaj sobie inne opinie i zweryfikuj swoja intuicje.
    • Gość: dr alojzy Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.toya.net.pl 15.12.05, 00:24
      Jeżdżę na Pb98 i uważam, że to najlepsze paliwo. Nie zakładam instalacji, bo
      wszyscy moi znajomi, krórzy ją założyli mają problemy z autem. Na Pb98 silnik
      pracuje b. równo i nie tworzy się nagar na zaworach. Moc też jest większa o
      ok.10 %. Jeżdżę AUDI 80 '93 1,6 MPI- 101 KM. Niedługo cena gazu zbliży się do
      ceny benzyny, dlatego zakładanie instalacji gazowej jest dziś bezsensowne.
      • Gość: pgr Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 212.244.166.* 15.12.05, 08:43
        jak cena gazu dobije do benzyny - to można będzie zrezygnować z instalacji,
        natomiast proste obliczenie matematyczne udowadnia sens zakładanie takiej
        instalacji. przykładowe obliczenie dla 100tys km (dla mnie to 2,5 roku).
        Samochód Lanos - średnie zużycie benzyny 8 (szacunkowe bo nie używam pb) a gazu
        9,5 (do obliczeń wezmę 10).
        (Cena benzyny wzięta do obliczeń to 3,80 a gazu 2,20). Różnica kosztów
        przejachania każdych 100km to 8,40zł. Przejechanie na gazie 100tys km daje
        oszczędność 8400zł. Powiedzmy że w tym czasie 3 przeglądy - 3*70zł =210zł. No i
        wymiana 3 filterków gazu (3*20zł=60zł). Swiec i oleju nie liczę bo i tak je
        wymieniałbym na benzynie. Czyli zaoszczędziłem 8130 zł. Samochód kupiłem już z
        instalacją więc ...... :) czysty zysk
        (kiedyś ten zysk był większy)
        pozdrawiam niedowiarków i tych zagazowanych
        Paweł
      • verdiprati Re: Lej V-Power Shella 16.12.05, 18:17
        To jeszcze lepsze od PB 98 z Tesco.
    • Gość: Ja Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:35
      Ale gamoń - dobrze, że ma intuicję, bo logiki za grosz!
      A co do artykulika - też głupoty pisze. Szczególnie mi się podoba "najdroższe części: świece" no tak... Mechanior powinien być zadowolony, że ma robotę, ale jeśli twierdzi, że gaz psuje skrzynię biegów, to ja bym takiego mechaniora z daleka omijał.
      Inna sprawa, że gdyby cena benzyny była jak w USA (o Arabii Saudyjskiej lub innych Emiratach nie wspomnę ;) to w życiu bym nie zakładał instalacji gazowej :)
      A tak, z każdym tysiącem kilometrów zostaje mi stówka w kieszeni. I to uwzględniając zwiększone koszty eksploatacji (no, filterek do gazu: 30 zł) i przeglądów (ok. 70 zł).
    • Gość: Boogie Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: 81.21.200.* 15.12.05, 11:24
      Gorszych brednii nigdy nie slyszalem, co ma plyn chlodniczy i skrzynia biegow do
      gazu ? ten mechanik to chyba taczki naprawia skoro tak twierdzi.
      Pani Maju, Pani juz dziekujemy a Pan wydawco dlugo bedzie jeszcze trzymal tak
      niekompetentnych redaktorow pokroju Pani Sałwackiej ? Normalnie rece opadaja
    • Gość: zzzzz Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 11:51
      Totalne brednie, jeżdżę na LPG od wielu lat. Zaoszczędziłem mnóstwo kasy. Nie
      miałem żadnych problemów z powodu ekologicznego paliwa. Dziwne, że najbardziej
      niezadowoleni z LPG są ci, którzy na tym paliwie nigdy nie jeździli.
    • Gość: JP Brednie... Autorka nie ma pojęcia o autach na gaz IP: 213.17.170.* 16.12.05, 12:52
      W tym artykule roi sie od kłamstw. Aż trudno dementować. Wstyd dla wyborczej....
    • Gość: zielon Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 16:46
      To sobie pan mechanik zrobił reklame "..W aucie psują się bowiem najdroższe
      części, głowica, świece, zawory, katalizator. Czasami trzeba wymienić cały
      silnik - wylicza Ryszard Wojtkowiak, właściciel zakładu mechaniki pojazdowej
      przy ul. Jana z Kolna.." , ciekawe ile u tego mechanika kosztuje wymiana świec
      skoro porównuje ich wartość do ceny katalizatora czy głowicy :D
    • Gość: gazownik Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 17:10
      Nie jest prawdą, że tylko gaz na stacji ,,SHELL,, jest najlepszej jakośći
      zapewniam że ,,SHELL,, kupuje gaz w tych samych zachodnich rafineriach co inni
      hurtownicy.Kupuje tam gdzie jest taniej tak jak inni.
    • Gość: trabi Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.ztpnet.pl 16.12.05, 20:06
      tiaaaa a mi poszły ostatnio amortyzatory, kurcze może gdybym nie zakładał
      wczesnie gazu to służyłyby dłuzej, przecież instalacja też wpływa na
      amortyzatory o czy zapomniał mechanik z artykułu :):):)

      pozdrowienia dla zagazowanych i nie tylko ....

      ps. czym jeździ p. redaktor .....
      no jak to czym ..... służbowym :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka