Dodaj do ulubionych

Marynarz od święta

23.12.05, 18:34
O matko z córką! Ałtorko (też od święta??) droga!! Dyć z ZG nad morze nie
jest aż tak daleko (a do Szczecina wręcz bliżej), by kompletnie nie mieć
pojęcia o czym się pisze. Jak można sadzić takie BYKI??
1. m/s "Powstaniec Styczniowy", NOŚNOŚĆ (nie wyporność!!) 33.780 tys. DWT, a
więc ponad 11x więcej niz podano (polecam lekturę:
pl.wikipedia.org/wiki/Nośność statku oraz www.polsteam.com.pl/)
2. Do ładowni sypie się raczej ŁADUNEK, nie towar...
3. Na statku posiłki spożywa się z reguły w MESSIE, nie w mensie...
4. Kucharz karpia z pewnością przechowywał w CHŁODNI, nie w mroźni...
5. Proszę spytać kadeta Radczyca, cóż takiego u diaska znaczy "obsługiwał
telefon"?? Za cholerę tego niuansu nie pojmuję. Telefon "satelitarny" jest
taką samą słuchawką, jak inne...
Zdrufka
Obserwuj wątek
    • czyli.kon.karne Re: Marynarz od święta 23.12.05, 18:38
      czyli.kon.karne napisał:
      > pl.wikipedia.org/wiki/Nośność statku

      a powinien był napisać:
      pl.wikipedia.org/wiki/Nośność_statku
      cusz, taki błąd leksera, którego parser nie umiał rozpoznać (o:
      • czyli.kon.karne Re: Marynarz od święta 23.12.05, 23:47
        Hehe, jeszcze jedna dygresyja.
        Szanowna Ałtorka raczyła popełnić nieścisłość. Najpierw pisze o "40 stopniach w
        cieniu", następnie, że "skończyli pracę po godz. 21.30" a chwilę później donosi
        iż "do mensy zeszli po dwóch godzinach" i kiedy jedli tę zupę, to pot lał im
        się w talerz. Pomijając fatalną technikę spożywania grzybowej, ja się pytam:
        jaki cień występujący po godz. 23.30 Szanowna Ałtorka miała na myśli?? Munlajt
        szadoł? No ale z innej beczki zapytam: skąd o tej godzinie taka temperatura?
        Nawet na Równiku na pół godziny przed północą jest o niebo chłodniej niż
        rzeczone "40 stopni w cieniu"!! Bez kitów, proszę...
        Kadet zapodał "morską opowieść" ot, co (o:
        Bardziej na 1 kwietnia by się jednak nadawała, gdyby nie niepowtarzalny smak
        grzybowej...
        • Gość: Ubawiony Re: Marynarz od święta IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.12.05, 09:26
          Dziękuję za ten artykuł i komentarz - stanowią wspaniały początek jakże miłego i radosnego dnia. :))
          Pozdrowienia dla wszystkich marynarzy!
          • Gość: Papai Re: Marynarz od święta IP: *.sulechow.net 24.12.05, 10:06
            To ja idę do MENSY szykować świąteczne potrawy, ot co HA HA HA
    • Gość: Kostek Re: Marynarz od święta IP: *.ztpnet.pl 25.12.05, 17:15
      Podpisuję się pod poprzednimi postami. Ludzie wychowani na "Wielkich dniach
      małej floty" Jerzego Pertka, czy "Znaczy Kapitan" Karola O. Borchardta mają
      ubaw czytając o mroźniach. Autorka widocznie nie czytała w czasach młodości o
      pięknych tradycjach polskiej marynarki handlowej i wojennej, stąd nośność i
      Mensa (może Autorka jest członkinią tego stowarzyszenia).
      To drobizgi. Ja mam inny problem, po co pisać o kadecie Radczycu? Większy
      fragmet serii: Nietypowe święta zielonogórzan? Ludzie pływają na statkach,
      czasem spędzają tam święta - taką mają profesję. Ale, żeby pisać o tym, że
      kadet dzwoniąc do rodziców i Karoliny nabił największy rachunek na statku?
      Takie teksty sceptycznie nastawiają do prasy i wielce szanownych redaktorów.

      P.S. Nam nie jest wszystko jedno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka