Dodaj do ulubionych

Jazz zawieszony, wuef odwieszony

    • Gość: absolwent Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.06, 22:43
      ta wiadomość to jakiś potworny sen!Istnienie tego kierunku i działalność Big-
      Bandu podtrzymywała we mnie wiarę,że jeszcze nie wszyscy zwariowali w tym
      pięknym kraju nad Wisłą. Cieszyło mnie - niegdyś studenta WSP (wych. muz.),że
      ten właśnie kierunek ma szansę pięknego rozwoju. Tymczasem Pan Rektor swoją
      arbitralną decyzją potwierdza,że nie ma u nas pogody dla muzyki w ogóle, a dla
      jazzu w szczególności, sam prawdopodbnie nie specjalnie jest wyedukowany
      muzycznie co oznacza,że jest biednym człowiekiem. Trudno uwierzyć,że sprawa nie
      ma jakiegoś drugiego dna, gdy likwiduje się coś co jest chlubą uczelni, miasta
      i regionu. Ta sprawa dowodzi tego,że potrafimy wszystko sp... zepsuć. Muzycy
      całego kraju łączmy się....
      • Gość: Niedowiarek Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.ztpnet.pl 08.03.06, 10:31
        powiedzcie mi , że to nieprawda . Ledwo się zaczęło , już się kończy ?
        Uzasadnienie wstrzymania naboru dla mnie nie jest uzasadnieniem, a jak nie
        wiadomo o co chodzi , to chyba wszyscy wiedzą o co chodzi :/ Tylko, że Rektor
        mówi o braku kłopotów finansowych uczelni , więc o co chodzi ?
        Absolwent ! łączmy się , masz rację
        • Gość: tadeo Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 17:05
          Rektor mówi, że forsa jest, a inni twierdzą, ze na ekonomię, biologię i WF na
          pewno nie starczy i będzie BUM. Stąd wniosek - precz z jazzem ,zwłaszcza że
          jakiemus profesorowi strasznie przeszkadzał (bo to hałas).
    • Gość: Sebastian Tomczyk Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.03.06, 11:24
      Niestety w naszym kraju wielu ludzom wystarcza argument "na to nie ma
      pieniędzy", "nie mamy kadry", "to nie leży w zakresie moich obowiązków" itp.
      Czy to rzeczywiście wystarczy ?
    • Gość: zuzia Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 17:48
      Fatalny krok:( i żenujące, że zamiast tego powstał pomysł kształcenia
      wuefistów, tylko dlatego, ze naciskali radni. Żenujące!
      Na tym forum była wielka nagonka na poprzedniego rektora - mamy więc nowego.
      Już widać, ze Prof. Kisielewiczowi do pięt nie dorasta. Szkoda.
    • Gość: jakobinek Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.ostnet.pl 08.03.06, 18:54
      Wielka szkoda!!! Podobno jestesmy w Unii. Mozna byloby porozmawiac wiec na te
      tematy z polskimi, wieloletnimi wykladowcami na podobnych kierunkach
      uniwersytetow w Mainz i Frankfurcie. Mowa o Januszu Stefanskim i Witoldzie
      Reku. Od nich sie dowiedzialem, ze tam wydzialy i kierunki w ostatniej
      pieciolatce rosly jak grzyby po deszczu. Szkoda, wielka szkoda. U nas brak
      deszczu i to jeszcze wody gruntowe(jak widac)obnizaja swoj poziom....
      Pozdrawiam wszystkich studentow i wykladowcow! Z.Jakubek
      • Gość: jazzawka Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.eranet.pl 09.03.06, 10:28
        Ręce opadają kiedy się to czyta. Chodzi jednak nie o artykuł, ale o wypowiedzi
        na forum.
        Senat zlikwidował big band! zlikwidowano wydział (przecież to tylko jeden
        kierunek w ramach jednego instytutu w ramach wydziału artystycznego, o ile się
        nie mylę)! rozpędza się studentów! zabito kierunek! krzywdzi się młodzież!
        przekreśla się ciężką pracę! - co to za głupie lamenty! Przecież została
        zawieszona rekrutacja w jednym tylko roku. I nic więcej. Skoro big band
        funkcjonował przy obecnym składzie, to będzie funkcjonował dalej.
        Rektor z pewnością nie jest zakompleksiony, jak pisze jakiś mądrala, nie
        załatwia animozji, tak sądzę, przecież nie likwiduje kierunku! Już kilka innych
        kierunków miało zawieszoną rekrutację i z tego wychodziły. Skoro ten jazz ma
        być kierunkiem uniwersyteckim, to niech spełnia wymagania określone ustawami o
        szkolnictwie wyższym. Skoro na razie nie spełnia, to nic się nie stanie, a
        nawet jest to nieodzowne, aby do czasu ich spełnienia (odpowiednia liczba
        prowadzących ze stopniami naukowymi) nie przyjęto w jednym roku tych kilkunastu
        studentów, bo zdaje się tyle się przyjmuje. Nikt tu nie krzywdzi młodzieży! To,
        że ktoś jest fantastycznym muzykiem, nie czyni go nauczycielem akademickim w
        świetle polskiego prawa, a w ramach takiego prawa funkcjonuje uczelnia.
        Następne głosy to kolejne głupie argumenty. Skoro chodzi o brak pracowników
        naukowych ze stopniami, to dlaczego rektor nie umożliwi awansu obecnym
        pracownikom. Otóż tak to się na uczelniach odbywa, że awans następuje pod okiem
        pracownika ze stopniem. A tego trzeba obecnie albo sprowadzić, albo do niego
        wyjechać. Po prostu aby młodsi mogli awansować, muszą już być w danym ośrodku
        starsi, ze stiopniami. Dorobek artystyczny, to nie to samo co dorobek naukowy.
        Duży dorobek naukowy w tej dziedzinie ma dziekan wydziału. Jest też pewnie
        świetnym muzykiem. Ale sam fakt, że ktoś wydał kilka płyt, nie świadczy o jego
        naukowych kwalifikacjach do kształcenia w ramach polskiego systemu
        edukacyjnego. To że nie przekonuje to forumowiczów, to trudno. Rektor musi
        utrzymywać na wszystkich kierunkach te same reguły gry.
        Kolejne argumenty, które udowadniają wyższość jazzu nad fachem pielęgniarskim,
        pokazują wąskie horyzonty autora.
        Fakt, że rektor jest humanistą, nie oznacza, że ma bardziej dbać o kierunki
        pedagogiczne, humanistyczne czy artystyczne! Tak postępowały poprzednie władze
        dbając o swoje podwórko. Rektor kieruje całą uczelnią, musi mieć perspektywę
        rozwoju całości, także wf-u, pedagogiki, pielęgniarstwa i innych...
        Argument, że big band uświetniał tyle imprez... Ludzie, uświetnianie imprez to
        dodatek tylko do normalnej uniwersyteckiej działalności! Zapewniam również, że
        to nie big band jest wizytówką tej uczelni w świecie nauki, ale szereg innych
        kierunków, jeśli ktoś tego nie wie, to albo jest ignorantem, albo nie chce
        wyściubić nosa poza własne podwórko. Nie czyńcie z rozrywki podtsawowej
        działalności uniwersytetu!
        Dalej - wydział (!!!) jazzu zmienił mentalność tutejszej młodzieży hahaha!!
        Myślę, że raczej zrobi to wuef, kiedy się zmęczą ćwiczeniami i przestaną
        demolować przystanki - oto argumenty podobnej jakości ;)
        Tworzycie niepotrzebnie nieprawdziwy wizerunek rektora, jako uciskającego
        artystów. A co z tym, że rekrutacja na wiele innych kierunków została
        ograniczona? Ludzie to przyjmują, bo sytuacja jest ciężka i dla dobra uczelni
        jako całości, trzeba się z tym pogodzić.
        Kolejna wypowiedź, że w ramy średniowiecznego nauczania wchodziła muzyka. To
        prawda, ale nie było to nauczanie grania na instrumentach. Był to przedmiot
        mający raczej związek z matematyką, jak ówczesna astronomia, a nie
        komponowaniem, dyrygowaniem, graniem, etc. Na uczelniach wtedy była też
        teologia, no to powołajmy ją na UZ! Nie ma to jak dobre, sprawdzone XIII-
        wieczne standarty!
        Skoro jednak stwierdzacie Państwo, że big band jest wizytówką miasta, to niech
        przejdzie może pod skrzydła UM, niech tam uświetnia etc. Ja jestem jednak
        pewien, że prof. Osenkowski nie chce docelowo likwidować kierunku Jazz.
        Stwierdzenia, że w miejsce jazzu będzie wf, to czcza retoryka... Darujcie ją
        sobie. Będzie i jedno i drugie. Poza tym, najważniejsze dla ZG i dla UZ, tak
        sądze, jest powołanie wydziału prawa. Taki obowiązek nakłada chyba również na
        UZ ustawodawca.
        Ciekawe są również stwierdzenia, że likwidacja jazzu to wynik korupcji,
        gratuluję śmiałości tym, kótrzy tak sądzą. To się nadaje do sądu, a autor tego
        pomówienia musi być świadom konsekwencji, bo się podpisał.
        Wszystkie te wypowidzi na forum świadczą o tym, jak mocno związani są ze sobą
        jazzmani, bronią kolegów, słusznie. Ale przed czym? Sami nie bardzo wiedzą.
        Jeżeli przez jeden rok prowadzący zajęcia nie będą mieli dodatkowych godzin, to
        chyba nic się nie stanie złego. Ograniczenia dotykają wszystkich na uczelni.
        Nikt więc nie zamyka wydziału, bo takiego nie ma, tylko przez rok na jeden z
        kierunków nie będą przyjmowani studenci, co na wielu uczelniach się zdarza. I
        często dotyczy właśnie kierunków elitarnych, które po prostu są najdroższe w
        utrzymaniu a studiuje na nich garstka osób. Np. ASP w Krakowie swego czasu, a
        może i dalej, przyjmowała co drugi rok na kirunek: rzeźba.
        Obecna sytuacja uzasadnia ten krok, nikt niczego nie przekreśla. Jeżeli ktoś
        rozumie różnicę miedzy likwidacją a jednorocznym zawieszeniem, powinien
        wiedzieć, że nie ma tu miejsca na oskarżenia. Osobiście uważam, że kierunke ten
        jest potrzebny, i na pewno nie będzie zlikwidowany, po prostu uczelnia ma
        trudności i chwilowo potrzebne są kroki zaradcze. Rektor ma zapewne świadomość,
        że podejmuje wiele niepopularnych decyzji, ale taka jest obecnie potrzeba. Ich
        niepopularność nie oznacza, że w dalszej perspektywie będą to decyzje błedne.
        • Gość: max Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 09.03.06, 11:18
          > Fakt, że rektor jest humanistą, nie oznacza, że ma bardziej dbać o kierunki
          > pedagogiczne, humanistyczne czy artystyczne! Tak postępowały poprzednie
          > władze dbając o swoje podwórko.

          Tak, np. kiedy tworzyły bardzo techniczny kierunek pt. jazz, kiedy rozpoczęły
          przygotowania do budowy budynków WNPiS oraz biblioteki...

          > prof. Osenkowski

          No można i tak, choć wypada znać pisownię nazwiska kogoś kogo się tak broni.
        • ebab Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony 10.03.06, 07:45
          Chciałabym wiedzieć skąd pewnośc , że tylko na rok zostanie zawieszona
          rekrutacja na ten kierunek ?
          A może skoro tak dużo wiesz , powiesz mi , dlaczego nie dano studentom
          możliwości aby byli w stanie zabezpieczyć kadrowo kierunek , żeby był zgodny z
          ustawą ? Dlaczego dowiedzieli się o zawieszeniu naboru z gazety ?
          Nikt nie lekceważy dorobku innych kierunków i nie oczernia wykładowców , którzy
          tam wykładają, dla studentów tego kierunku , podobnie jak dla studentów
          podobnych kierunków na swiecie miarą dobrego nauczyciela jazzu nie sa tytuły
          naukowe tylko umiejętności gry na instrumencie , powiesz zaraz , że nie w
          Polsce - niestety . Zatrudnijmy więc zielonogórskiego muzyka , poprawnego
          saksofonistę , który gra na weselach i ma tytuł doktora . Będzie to zgodne z
          wymogami uniwersytetu :/ tylko , co to da studentom ?
          Nie o to tutaj chodzi w tej walce , chodzi o to , że jak zmieniły się przepisy
          i to co było dobre dwa lata temu teraz jet niedobre i niezgodne z przepisami -
          to też jest typowo polskie - prawo działające wstecz - dajmy czas na
          naprawienie niezgodności a nie wstrzymujmy przyjęcia i nie informujmy o tym na
          łamach gazety !!!
        • Gość: jazz9 Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:20
          jazzawka mówiąc o prawie zasugerował, że powołanie prawa to obowiązek, narzucony
          przez ustawodawcę. To ciekawe - czy są wydziały/kierunki obowiązkowe i
          nieobowiązkowe?
        • Gość: obserwator Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.in.uj.edu.pl 10.03.06, 12:31
          Przeprowadził Pan swój wywód bardzo elokwentnie i oby miał Pan rację, że to
          tylko chwilowe zawieszenie przyjmowania studentów na kierunek. Tylko dlaczego
          wcześniej Rektor nic nie powieedział i nie uprzedził wykładowców tego kierunku
          o swych zamiarach i planach dalszych? Jeżeli takie ruchy robi sie poza placami,
          to chyba one znaczą coś więcej... Udawadnia Pan matematycznie reguły , ilość
          posiadanych stopni etc.żeby uczelnia mogła spełniać oczekiwane wymogi. Zgadzam
          się z Panem. Ale, żeby wykładowcy mogli spełnić papierowe wymogi, władze muszą
          ich w tym wspierać i pomagać...a w świetle osiągnięć tego kierunku te zarzuty
          są co najmniej śmieszne. Musi Pan pamiętać,że chodzi o kierunek artystyczny ...
          a tutaj jednak panują trochę inne wymogi oprócz tytułów( zdobytych, nadanych ,
          kupionych etc...) Oczywiście inne kierunki też są ważne -Wf, pielęgniarstwo,
          nikt tego nie neguje, ale jeżeli kierunek jazzowy już istnieje, zostały
          zaangażowane odpowiednie siły, pieniądze etc...i od razu ludzie tam pracujący i
          studiujący zostali zauważeni w Polsce i za granicą to jaki ma sens podcinanie
          im skrzydeł, a w pewnym sensie własnego korzenia... Tak, w Stanach oni wszyscy
          byliby noszeni na rękach... ale u nas ... pożal się Panie Boże
          • Gość: jamesbond Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:04
            Nie znam szczegółów, ale ten płacz nad wydziałem, którego nie ma, bo chodfzi o
            kierunek, jest nieco przesadzony. Wydaje mi się jednak, ze to niemożliwe, aby
            wykładowcy nic nie wiedzieli, skoro mają na pewno swojego człowieka w senacie,
            jak każdy kierunek czy instytut.
            Na całej uczelni są trudności, jak pisano w GW, bywało też już tak, że trzeba
            było zlikwidować kierunek w trakcie trwania studiów, ale to chyba jeszcze było
            na WSP. I to był właśnie WF, może coś jeszcze. Mój kolega studiował WF i musiał
            po trzech latach magisterium robić gdzie indziej, bo mimo obietnic nie mogli
            kończyć w Zielonce. Trudno sie licytować co ważniejsze, jazz, wuef,
            pielęgniarki czy historia.
            Trzeba by znać szczegóły sprawy, aby powiedzieć o co chodzi. Szkoda, że
            uczelnia się nie wypowiada. Może stoją za tym poważne argumenty, których nie
            znamy.
            Tak czy inaczej kierunku trochę szkoda. Jeśli to zawieszenie jest jednak
            przejściowe i wiąże się z chwilową niewydolnością wykładowców, naweet jeśli
            chodzi o papiery, których nie mają, no to niech je zdobywają i wszystko wróci
            do normy.
        • Gość: Z. Adamczak Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.03.06, 19:46
          Wiadomość o wstrzymaniu rekrutacji na kierunku jazz i muzyka rozrywkowa,
          przyjąłem z nieukrywaną wściekłością. Bo jak można zachować spokój, kiedy
          odrzuca się dopiero ledwo narodzonego oseska, ponieważ jeszcze nie nauczył się
          siadać na nocnik i sika w pampersy. Przecież to jeszcze maluch, który musi się
          wszystkiego nauczyć, ale do tego potrzebny jest czas, "matczyna miłość i
          cierpliwość". Wierzyłem jednak w to, że studenci i kadra poradzą sobie z tym
          problemem sami, tym bardziej, że mają moralne wsparcie wielu zacnych osób.
          Świadczą o tym chociażby żarliwe wypowiedzi na łamach forum. Zaniepokoiła mnie
          jednak wypowiedź "jazzawki", (szkoda że zabrakło odwagi przedstawić się z
          imienia i nazwiska, bo nie miałbym problemu jak zwracać się per Pani czy Pan.)
          Po przeczytaniu tej wypowiedzi mnie też opadają ręce. Sądząc po przytoczonych
          faktach, myślę, że mamy do czynienia z kimś, kto jest zawodowo związany z
          uczelnią. I jeśli jest to myślenie , który reprezentuje senat, to nic dobrego
          "jazzu" nie czeka .Bo jak można twierdzić, że nic się nie stanie, jeśli przez
          rok nie będzie naboru. Big band, jeśli nie będzie miał stałego "dopływu świeżej
          krwi", nie będzie miał szans rozwoju. Jazz to delikatna materia, zależna od
          wielu warunków, pozornie bez znaczenia . Jedną z najważniejszych spraw jest
          NADZIEJA, że będzie lepiej, piękniej i artystycznie doskonalej. Jeśli tego nie
          ma, to prędzej, czy później nie da się utrzymać razem na dłużej takiego
          zbiorowiska ludzi o wyrazistych osobowościach. Przychodzi zniechęcenie i brak
          motywacji i jest po wszystkim. Oczywiście nie ma sytuacji bez wyjścia. W razie
          zupełnego rozpadu kierunku i orkiestry, może tak się zdarzyć, że powstanie
          prywatna szkoła jazzu i big band, lub dr J. Szymaniuk dostanie propozycję
          tworzenia kierunku jazzu na np. na którymś z uniwersytetów. To są pewne
          prawdopodobieństwa, ale jakże możliwe. A szanowny U. Z. może sobie wtedy
          powiedzieć- mądry Polak po szkodzie. Bo każdy materiał ma swoją granicę
          wytrzymałości. Potem następuje zwyczajne "zmęczenie materiału". Jedno jest pewne
          - to nie jest tak, że nic się nie stało. Jazz to bardzo młoda dziedzina sztuki.
          Więc i doświadczeń w porównaniu
          z klasycznymi gatunkami muzyki dużo mniej. Ale świat nie znosi próżni. Prędzej,
          czy później to też będzie "Wielką Dziedziną Nauki". Trzeba tylko czasu, aby paru
          wybitnych artystów otrzymało profesorskie nominacje. Nie ma racji "jazzawka" że
          nic się nie stanie , jeśli wykładowcy nie będą mieli zajęć przez rok. Dalszy
          komentarz pominę, ponieważ wyraża głęboki cynizm. Szanowna(y) "jazzawko". Jeśli
          ktoś przyjeżdża do obcego dla siebie miasta, znajduje tu swoje miejsce na ziemi,
          po czym dowiaduje się, że to nie tak, to jestem przekonany, że jeśli pojawi się
          tylko okazja, to wyjedzie w świat dalej, w poszukiwaniu NADZIEI, bo tutaj jej mu
          nie dano. Jeśli zrobi to paru wykładowców, to jest po kierunku. Porównywanie
          kierunku jazzu z np. .w-fem jest nieporozumieniem. Tu nie wystarczy kasa i
          pomysł. Wykładowców na poziomie uniwersyteckim w dziedzinie jazzu jest tak
          niewielu, że trudno będzie kogoś znaleźć i namówić do pracy.. I jeszcze jedno.
          Ten big band, o którym "jazzawka" mówi z takim lekceważeniem, przynosi tej
          uczelni więcej korzyści marketingowych niż wszystkie koła naukowe razem wzięte.
          Co do kosztów, o których wspomina "jazzawka". Drogie pomoce naukowe scedowane
          zostały w większości na studentów - każdy kupuje za własne pieniądze instrument.
          Trzeba pamiętać, że sukces uczelni to nie tylko kadra, ale to również, a być
          może przede wszystkim popularność wśród aktualnych i przyszłych studentów.
          Sukcesy naukowe są bardzo hermetyczne i tak naprawdę dotyczą tylko garstki ludzi
          świata nauki i w większości są finansowane z kieszeni podatnika . Jak to
          wygląda, czasem możemy przeczytać w prasie. Warto mieć więc jeszcze jedno
          narzędzie, służące chociażby reklamie uczelni.. W ubiegłym roku rozmawiałem ze
          Zbigniewem Namysłowskim, który z podziwem mówił o tej orkiestrze, chociaż jej
          jeszcze nie słyszał. Takie uznanie ma ten kawałek uniwersytetu.. "Jazzawko", kto
          tego nie rozumie, ten jest kiep. I proszę nie odsyłać tej orkiestry do Urzędu
          Miejskiego, ponieważ tak naprawdę wszyscy "ważni" zabiegają o względy tylko
          wtedy, kiedy można podczepić się pod sukces. Jeśli jest szara codzienność i nie
          daj Boże jakieś problemy, to najlepiej odwrócić się plecami. To wszystko już
          było. A jeśli chodzi o J.E.Rektora, to można mieć tylko żal, że jest zwyczajnym
          urzędnikiem. Że nie ma do tego kierunku "serca", tak jak miał je prof.
          Kisielewicz, który zaufał świeżo upieczonemu doktorowi Szymaniukowi i stworzyli
          wraz z grupą entuzjastów ten kierunek. I tylko tym się różnią obydwaj Rektorzy.
          Może to wynika ze ścisłego związku muzyki z matematyką. Kto chce biegle grać,
          musi posiąść wiedzę dotyczącą przynajmniej w zakresie podstaw algebry. I proszę
          nie straszyć ks. dr Z. Ossowskiego sądami. Jest to również CZŁOWIEK NAUKI, który
          ma "wielkie serce" do muzyki jakże dziwnej i mało popularnej w tym kraju, ale
          również dla LUDZI, którzy tworzą, chcą słuchać i przeżywać tę muzykę. Cała ta
          sytuacja nasuwa jedną myśl. "Jazz" padł, ponieważ istnieje na uczelni "układ sił
          i interesów", który przepchnął "swoje". A do korupcji już tylko jeden krok.
          Reasumując: W powyższej sytuacji zabrakło "matczynej troski i serca". Własne
          racje i interesy wzięły górę. Być może z wielu roczników absolwentów, ktoś
          zostałby wielką postacią kształtującą nasze poczucie estetyki w sztuce, lub ten
          uniwersytet dałby podwaliny poważnej dziedziny sztuki, jaką jest jazz.. Ale cóż,
          lepiej administrować tzw. "pewniaki" i produkować kolejne rzesze przeciętnych, a
          często przypadkowych absolwentów, poszerzających kręgi bezrobotnych. Jeśli
          opinie znakomitych muzyków i absolwentów szacownej uczelni nie przemawiają (
          Jacek Szreniawa, czy Leszek Jenek) i nic nie znaczą, to kończą się wszelkie
          argumenty. Miałem okazję grac z tą orkiestrą. Jaka to jest frajda i radość
          wspólnego tworzenia, którą można mieć podczas grania z nimi, wiem tylko ja. I
          żadna "jazzawka", ani inna osoba o podobnych poglądach "naukowych" nigdy tego
          nie zrozumie. Z poważaniem. Zbigniew Adamczak
    • Gość: Hanna Joźwiak Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:34
      Nie jestem muzykiem,tylko lekarzem, ale po zapoznaniu się z nowymi
      postanowieniami odnośnie zamknięcia rekrutacji na wydział jazzowy, nasuwa mi
      się pewna smutna refleksja. To tak jakby ktoś na wydziale medycznym postanowił
      zrezygnować ze specjalizacji w dziedzinie nefrologii czy chorób
      zakaźnych,uważając,że pediatra czy internista sprawę załatwi. To nie tak. Muszą
      istnieć poszczególne specjalizacje tak samo muzyczne, by zdobyta wiedza miala
      szeroki zakres i dawała szersze możliwości rozwoju. Argument braku
      samodzielnego pracownika? Wielu na pewno jest chętnych by tę lukę
      zapełnić.Potrzeba tylko odrobinę dobrych chęci i pomocy ze strony wladz uczelni.
    • Gość: natalia grosiak prawdziwe rozczarowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 19:28
      wiele dobrego slyszalam o tym wydziale i sama chcialam tam studiowac...... mam
      nadzieje,ze rektor zmieni jeszcze decyzje, wielu znakomitych muzykow tam
      studiuje, wielu zankomitych mogloby studiowac w przyszlosci...
    • Gość: leszek jenek Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.03.06, 19:40
      Kończyłem kiedyś Wychowanie Muzyczne w Zielonej Górze. Wiele osób, które znam studiowało ten kierunek nie po to by zostać nauczycielami,lecz dlatego, że po prostu nie było innego kierunku, który pozwoliłby im się rozwijać muzycznie. Zaliczali większość zajęć "z musu", a cały wolny czas poświęcali muzyce, która ich naprawdę interesowała. Wielu wyszło to na dobre mimo, że być może nie mieli najlepszych ocen. Kiedy otwarto kierunek jazzowy pomyślałem, że w końcu jest szansa na coś normalnego, co przyciągnie studentów z całej Polski. Przykro mi słyszeć o powolnym podrzynaniu gardła czemuś, co powstało za tak wielkim trudem. Zdaje się, że według władz uczelni lepiej otwierać nowe kierunki, które "wykształcą" kolejne zastępy resocjalizatorów, specjalistów od marketingu, reklamy, specjalistów od bezstresowego wychowyania dzieci - w końcu bezrobocie jest i tak duże, więc nic nie stoi na przeszkodzie by ten stan zwiększyć, prawda? Oburzające. To godzi w sztukę, o której zdaje się decydenci nie mają zielonego pojęcia.
      Pozdrowienia dla Jurka Szymaniuka i Big Band - u!!!
    • Gość: jazz9 Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 23:27
      Na szczęście akcja w obronie kierunku (nie wymierzona w nikogo!) nabiera wigoru.
      Czekamy na rezultaty.
    • Gość: Fanjazz Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.06, 17:15
      Senat pewnie ma rację i oby wszyscy byli tacy przepisowi. Szkoda tylko,że
      istnienie tego kierunku ma sens, gdy studenci mogą praktykować w czasie nauki
      między innymi w big bandzie, który najlepiej by miał pełną obsadę instrumentów,
      a jeszcze lepiej gdyby to była obsada podwójna. Brak naboru w jednym tylko roku
      może spowodować luki w poszczególnych sekcjach, spadek poziomu etc.I to jest
      tylko jeden aspekt takiego "niewinnego" wydawałoby się ( jak sądzą niektórzy)
      zawieszenia naboru.Warto o tym pamiętać, a przede wszystkim znać trochę
      specyfikę kierunku. To prawda kierunek utraci wiarygodność...
    • Gość: Mariusz Bednarski Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 13.03.06, 13:19
      Szanowny Panie Rektorze !!!
      Skoro kierunek nie spełnia wymogów prawnych to jakim cudem on wogóle powstał.
      Czyżby ponad prawem ? Czy Pan naprawdę nie słyszy ile osób kocha Nasz
      Zielonogórski Big-Band i jego muzykę. Czy wysiłek grupy osób, które oddają swój
      cały żywot na wyniesienie naszej regionalnej kultury daleko ponad jej granice
      chce Pan przenieść do piwnicy?
      W imieniu wszystkich ludzi kochających muzykę proszę Pana Rektora o wysłuchanie
      naszego wspólnego głosu w tej sprawie.
      Big-Band UZ to "perła" ale bez nowych studentów zostanie już tylko Band.


    • Gość: TadeuszK Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:47
      miasta. gazeta.pl/zielona gora/1,35161,3213758.html
      • Gość: TadeuszK Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:53
        Sorry!
        miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3213758.html
    • Gość: KamilT. Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 19:19
      Wielu ludzi apelowało o zmiane decyzji, podpisując się imieniem i nazwiskiem (co
      rzadko sie spotyka w internecie-z reguły ludzie "bluzgaja" anonimowo). Wiele
      znanych nazwisk sie pojawiło - i co? Chyba to tylko rozjuszyło rektora, który
      opinię publiczną (podobnie jak studentów) po prostu olał.
      Tak wygląda nasza uczelnia. Nie będę wspominał, że ma ona dość kiepskie
      notowania, a akurat jazz podnosił poziom. No to już nie będzie podnosił.
      • Gość: ? Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.06.06, 22:52
        "... i co? Chyba to tylko rozjuszyło rektora, który
        > opinię publiczną (podobnie jak studentów) po prostu olał.
        > Tak wygląda nasza uczelnia. Nie będę wspominał, że ma ona dość kiepskie
        > notowania, a akurat jazz podnosił poziom. No to już nie będzie podnosił. "

        miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3388600.html
        I co? Obrońcy Troi nie odtrąbili zwycięstwa, bo czekają na konia? Czy
        zgłupieli?
        • Gość: KamilT. Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 09:56
          Bardzo się cieszę. Zwycięstwa jeszcze nie odtrąbiam, bo "podczas obrad Senatu
          napięcie siegnęło zenitu".
          • ebab Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony 05.06.06, 10:51
            UFFF , uratowane :- ) chociaż radość lekko przyćmiewa brak zaocznych ale
            myślę , że może to też się zmieni ..
            bardzo się cieszę , że walka o kierunek się opłaciła mimo - jak się wydawało-
            przegranej pozycji :-)
            we własnym imieniu jako miłosniczka jazzu dziękuję wszystkim , którzy w obronie
            kierunku stanęli
            pozdrawiam
            • Gość: z dystansu Re: Jazz zawieszony, wuef odwieszony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 15:38
              I co, dla tych pięciu studentów warto utrzymywać kilkunaście, a może i więcej,
              osób? W całej tej dyskusji dziwił mnie fakt, że likwidację kierunku postrzegano
              jako atak na sztukę, kulturę i muzykę w szczególności. To tak, jakby likwidacja
              kierunku oznaczała zakaz uprawiania jazzu. A to nie jest prawda. Na kierunki
              elitarne (tj. wysoce kosztochłonne) może sobie pozwolić uczelnia, która nie ma
              problemów z płynnością finansową. UZ, jak wiadomo, do takich uczelni nie
              należy. Ciekawe też były informacje o zarobkach akompaniatorów. Dziekan jednak
              obiecywał, że kokosy im się skończą. Powinni zarabiać tyle, co inni wykładowcy.
              Miejmy nadzieję, że UZ finansowo to wytrzyma.
              Śmieszne było też zaangażowanie w debatę na tym forum i w gazecie znanych i
              mniej znanych jazzmanów. Oni, z całym szacunkiem, niewiele wiedzą o prowadzeniu
              uczelni.
              Odzywały się też głosy rozsądne, ale te bywały zakrzykiwane argumentami
              mówiącymi, że każdy, kto zgadza się na likwidację kierunku to cham i człowiek
              bez kultury.
              A co do braku zaocznych, to mnie dziwi, bo zazwyczaj ratuje to sytuację
              finansową wydziałów. Ale widocznie nawet studia zaoczne przynosiły tu straty, w
              przeciwieństwie np. do wydziału pedagogicznego. Wydział ten zarabia sporo, a
              nadal czeka na budynek...
              Pewnie podniosą się głosy, że ten kierunek to wysoka kultura, na którą trzeba
              łożyć fundusze itp. Racja, ale nie za wszelką cenę... i zwłaszcza nie wtedy,
              kiedy ma się nóż na finansowym gardle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka