Gość: Ex- pizza-driver
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
13.02.03, 23:56
Mógłbym napisać jednym słowem PORAŻKA !!! Ale warto uzasadnić...
Wczoraj postanowiliśmy z przyjaciółmi wypróbować wyróbów tej słynnej (może
tylko dzięki Killerowi) sieci. Mimo ogromnej reklamy - tłumów nie było. Był
za to remont - a właściwie wstępna faza wykańczania sali jadalnej. Nie
zrażeni jednak facetami na drabinach, śrubokrętami i młotkami na stołach -
postaniliśmy zamówić 2 duże Pizze. Zdecydowaliśmy się na sztandarowy wyrób
zakładu - Pizze Aragońską - dwie różne połówki po 5 dodatków. A do picia -
jako, że firma nie proponuje kawy (tylko kawo-podobny napój rozpuszczalny -
herbatę. Tu pierwsze drobne na razie zaskoczenie herbata Cejlon Assam (tak
było na paragonie)okazała się być ciepłym (nie mylić z gorącym) bardzo
słodkim (na wszelki wypadek dodatkowo otrzymaliśmy cukier w saszetkach)
napojem owocowym. Jak się okazało ten napój to wg firmy herbata. Nikomu nie
przyszło do głowy, że na początku XXI wieku połowa ludzi pije gorzką herbatę.
O zwrocie - oczywiście nie było mowy.
Ale ok - przecież przyszliśmy na pizzę !!! Czas oczekiwania do 15 minut, taką
standardową obietnicę otrzymują wszyscy klienci przy kasie. W związku z tym
po 25 może 30 minutach postanowiliśmy upomnieć się o swoje. Jakież było
nasze zdziwienie kiedy okazało się, że pizza za minutę będzie gotowa. I
faktycznie była - gotowa i (...) zupełnie bez smaku. Szukaliśmy przyczyny -
może niedoprawiona - poprosiliśmy o sól i pieprz - o czymś takim nie
słyszano - w końcu po kilku zapytaniach okazało się, że możemy dostać chili,
czosnek i oregano. Ufff !!!! Może da się zjeść. Ale...nadal coś nie gra.
Pizza nie daje się porwać na kawałki i smakuje jak stara guma do żucia.
Wreszcie jest !!! Eureka !!! To nie pizza - to wielki 41 centymetrowy
zakalec. ZDRADA !!!!
Proszę o kontakt z kierownikiem sali - obsługa pyta czy to konieczne - ja czy
zakalec to specjalność tej sieci. Wreszcie jest - pani menager Telepizzy -
grzecznie pyta o co chodzi - po czym wkład swój palec najpierw w jedną - a
potem w drugą pizzę. "Rzeczywiście zakalec" - oświadcza. Jak twierdzi nie
jest to oczywiście standardem tej firmy - ale jak oni mają to sprawdzić
przecież nie będą wkładać palca w każdą pizzę ? To kilku chwilach proponuje,
że przygotuje kolejny wyrób firmowy, który tym razem okaże się zjadliwy.
Grzecznie stwierdzamy, że nie mamy kolejnych 30 minut czasu, żeby czekać na
przygotowanie posiłku i prosimy o inne rozwiązanie sprawy. W końcu kiedy
jasno określamy nasze żądania: "Chcemy bezpłatnych zaproszeń na kolejną
wizytę" - bo o zwrocie pieniędzy oczywiście nie ma mowy - pani manager
wychodzi na zaplecze i po kilku minutach wraca z kartką formatu A5, na której
znajduje się pieczątka zakładu i jedno zdanie: zaproszenie na dowolną średnią
pizzę. Faktycznie interes średni - za dwie duże z zakalcem - jedna średnia
miejmy nadzieję bez zakalca. Na pytanie jak się mamy tym "prezentem"
podzielić pani stwierdza "może się Państwo kiedyś razem umówicie"....jeśli
tak to na pewno nie w TelePizza - życzę smacznego !!!!