Gość: burkos
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
07.04.03, 14:54
JakiS czas temu pisałem na łamach FORUM, że p. Smoleń mimo zapewnień o
klasowym zawodnika wcisnął nam słabiutkiego Janirro. Wyrażałem nadzieję, że
być może będzie on takim objawieniem jak kiedyś Lars Gunestad. Nic z tego.
Zapomnijmy o tym jak najszybciej. On jest po prostu słabiutki i teraz myslę,
że własnie taki Karger czy Ermolenko (ponoć innych nie było juz na rynku...
to co robił Zarząd wczesniej?) byłby zdecydowanie lepszy i mozna byłoby
przynajmiej liczyć na solidność tych zawodników, że poniżej pewnego poziomu
nie zejdą. "Jedna jaskółka wiosny nie czyni" i wygrana Janirro z Gollobem
niestety nie spowodowała żadnego postępu w jego poczynaniach. Nie jestem
pewny ale ta wygrana dodatkowo chyba odbyła się udziałem "maszyny"
Okoniewskiego. Nie dość, że jest to zawodnik słabiutki to jeszcze nie posiada
odpowiedniego sprzętu. ZKŻ jeździ w ekstralidze i nie może pozwolic sobie na
takie numery naszych obcokrajowców. Hamill wczoraj niewiele lepszy od swojego
kolegi. Wystarczyło to na Polonię zresztą osłabiona po upadku Krzyżaniaka
pewnie wystarczy na Leszno u siebie i być może Gdańsk i Piłę również na
wyjazdach. W innych meczach również na własnym torze z taką jazdą cięzko
bedzie o punkty i jeżeli nic sie nie zmieni plany działączy o powalczeniu
o "czwórkę" szybko mogą ulec w gruzach. W meczu z Lesznem trzeba dać szansę
Stojanowskiemu. Jeżeli tak ma wyglądać dalsza jazda Janirro czy Hamilla
lepiej nie narażac się na koszta związane ze sprowadzeniem ich na mecze a
spokojnie krajowym składem walczyć o 5-6 lokate gwarantującą utrzymanie. Nie
potrafię zrozumieć jak hamill mógł zrezygnowac w startach w cyklu GP.
Przecież udział w MŚ to dla każdego zawodnika największy zaszczyt! Ten
minimalizm zaczyna być widoczny również w meczach ligowych. Gdzie ta walka i
zaangażowanie jaką prezentował będąc uczestnikiem GP? Należy wierzyć, ze mimo
wszystko w kolejnych meczach, głównie tych z wymagającymi rywalami Hamill
pokaże jednak na co go stać, bo po Janirro i Svabie niczego dobrego w
ekstralidze nie należy się spodziewać. Z niecierpliwością czekam na debiut
Alana Marcinkowskiego. Może własnie on uzupełni lukę w składzie jaką mamy
dzięki zakontraktowaniu Svaba i Janirro. Na razie Svab co prawda nie pokazał
się jeszcze na torzez ale naprawde nie wierzę by było go stać na 8 pkt. w
ekstraligowych meczach a tyle chyba od zawodników zagranicznych powinnismy
conajmniej wymagać. Doskonale wiem, że może niepotrzebnie podnoszę larum po
jednym przegranym meczu ale wydaje mi się, że ekstraliga jest za silna dla
Janirro, Svaba a także Śwista. W tego ostaniego jeszcze jednak wierzę, choć
uważam, że na pewno za Z.Górę cudów na torze nie możemy od niego oczekiwać.
Ten zawodnik przez lata jeżdżacy w Gorzowie z całą pewnością nie identyfikuje
się tak z tą drużyną jakby miało to miejsce gdyby jeżdził w Gorzowie. Co
innego Kłopot czy Stojanowski. Nie są to wybitni zawodnicy ale chęci walki,
ambicji na pewno nie można im odmówić, czego nie raz mieliśmy przykład a w
tym sezonie Kłopt ptrzypłacił to 2 upadkami. Obym się mylił i tej ambicji nie
zabrakło panu Piotrowi również. Jeszcze jedna kwestia którą musze poruszyć.
Bilety na mecz z Polonią kosztowały 25 PLN. Co oprócz emocjonujących zawodów
dostaliśmy w zamian? Nieudany start balonu, od lat losowanie nagród i
urozmaiconą prezentację. To wszystko już było. Może warto wrócić do
wcześniejszych czasów gdy przed meczami odbywały sie koncerty, wystepy
znanych kabareciarzy czy pokazy karateków albo nawet wyścigi adeptów szkółki
żużlowej. Może brakuje mi jakiegos oryginalnego pomysłu ale skoro mecz ma byc
imprezą rodzinną i przychodzą na niego tłumy kibiców płacąc za najdroższe w
Polsce bilety to powinniśmy jednakc trochę więcej wymagać od organizatorów i
działaczy klubowych.