22.04.12, 17:36
Kocham tę panią.

Wczoraj w pełnej krasie, dzisiaj trochę pochmurna.
Co tam w ogrodzie, poza bzyczkami słychać ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: Wiosna IP: *.namao.albertacom.com 23.04.12, 07:00
      Hey marerk,
      Swoim traktorkiem objechalem "posiadlosc" szukajac Wiosny...
      Niby jest...Ale musialem robic objazdy by w sniegu nie ugrzeznac...
      I ani jednej psulki....Jesce..
      he he he he he he
      :):):):):)
      PS. powodzenia dla twoich...(jak sie to nazywa...?????????)
    • Gość: hiro Re: Wiosna IP: *.gorzow.mm.pl 23.04.12, 10:08
      Re: zbiża się 400.000
      marek_p 07.04.12, 18:58 Odpowiedz
      Właśnie kogoś mi brakowało na tym forum :)
      Nikt się ostatnio tu nie przechwalał ;) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      Re: zbiża się 400.000
      marek_p 07.04.12, 18:39 Odpowiedz
      Gość portalu: Bernard napisał(a):
      > My nie chcemy nudnego ciecia...

      Hey, zobaczysz, zamkne Ci te bramke z Kanady i se bedziesz siedzial tam sam z tymi wilkami i szkalami
      i jak co poszło chwalipięto?
      • marek_p Re: Wiosna 23.04.12, 13:24
        Gość portalu: hiro napisał(a):

        > Hey, zobaczysz, zamkne Ci te bramke z Kanady i se bedziesz siedzial tam sam z t
        > ymi wilkami i szkalami
        > i jak co poszło chwalipięto?

        hirciu to nie groźba była tylko żart jestem ostatni w wyganianiu z forum kogokolwiek
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 01:12
          marek_p napisał:

          > hirciu to nie groźba była tylko żart
          > jestem ostatni w wyganianiu z forum kogokolwiek

          Tak to nie ma. Kogoś jednak wyganiasz. Jest też działanie przez zaniechanie i to nie są żarty. Jeśli tolerujesz hitlerowskie metody prowadzenia dyskusji polegające na obrzucaniu inwektywami oponentów, to wyganiasz z forum osoby chcące dyskutować w sposób cywilizowany. Nie opowiadaj więc, że nikogo nie wyganiasz, bo kogoś musisz. Pytanie jest tylko kogo?

          Czy nie jest czasem tak, że Gazeta Wyborcza opowiada się za cywilizowaną debatą publiczną w mieście, a u siebie na forum toleruje sposób dyskusji na wzór hitlerowski? Czy wiesz ile osób wygoniłeś z tego forum, bo im nie odpowiadał taki styl dyskusji?

          :(

          "Już tylu chłopców odchodziło z naszego puebla."

          :D

    • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 02:08
      marek_p napisał:

      > Co tam w ogrodzie, poza bzyczkami słychać ?

      Dwa tygodnie spóźniona wegetacja. W ubiegłym roku o tej porze musiałem skosić trawę. W tym roku szacuję, że będę musiał skosić nie wcześniej, niż za dwa tygodnie. Sikorki modre już znoszą do budek materiał na gniazda. Drozd śpiewający na razie poluje w trawie, więc jeszcze nie wiem gdzie w tym roku zrobi gniazdo. Zięby i dzwońce grasują po ogrodzie. Wokół ptaki śpiewają, nawet czasami nie wiem jakie. Pracy dużo. Nawet nie było czasu kilku zdjęć zrobić.

      :)
    • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 02:25
      marek_p napisał:

      > Kocham tę panią.

      Wiosna mogłaby być piękna, gdyby nie chamstwo polegające na obrzucaniu oponentów inwektywami. Na szczęście tylko nieliczni i chyba tylko ludzie Tadeusza Jędrzejczaka zastępują dyskusję wyzwiskami. Rada Miasta wydała wojnę chamstwu, a co zrobi Gazeta Wyborcza? Czy przeczytałeś mój wpis? Na wszelki wypadek przypomnę o co mi chodziło.

      Jeżeli "Komitet Wyborczy Wyborców Tadeusza Jędrzejczaka - Gorzów XXI w" nie reaguje należycie, to znaczy że zwolennicy Tadeusza Jędrzejczaka taki model kultury realizują dla Gorzowa XXI wieku. Wojciechowska to przecież nie jedyny popieracz Tadeusza Jędrzejczaka, który zamiast argumentów używa wyzwisk. Weźmy na przykład następnego popieracza Tadeusza Jędrzejczaka - Bernarda - który analogicznie obrzuca epitetami wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają:

      Hey werty, Jezyki trzeba znac pacanie... Szmak dla Zydow to tyle co kutas dla Polakow... Jak to mowia...Najbardziej boli to co nie wiemy... Nie pozdrawiam bos szmak! he he he Ale jaja.....
      Wt, 05-07-2005 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Czy Bernard i Gorzów wsparli paradę równości? AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey ni9celus., jestes chory szmak.. :(
      Śr, 31-03-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Dom wariatów AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey werty, jestes szmak... he he he ale jaja
      Pt, 09-02-2007 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: encyklopedia zyzia AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey emsiziomal, Jestes ksiazkowy szmak... he he he he I to sa jaja...
      So, 09-01-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Sklep z miła obsługą! AUTOR: Gość portalu: Bernard

      () Ponial??? Szmak!!!
      Wt, 19-02-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Faszyści z Gorzowa oskarżeni AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey nicelus, To my wszyscy wiemy... Wiemy tez ze jestes szmak! :):)
      Cz, 06-03-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Jędrzejczak odprawia z kina biznesmenów AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey nicelus, Ty byuz Matke Terese skopal gdyby ci OiS powiedzial ze winna... Szmak jestes... :):):)
      So, 29-03-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Afera z ziemią pod Tesco: wyroki za korupcję AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey blic, Co ma piernik....do wiatraka???? Powodzenia zycze obu.. :( PS. Swiateczne dla ciebie: jestes szmak.. I to sa jaja
      Pt, 24-12-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Gorzowski squash w Bristolu AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey Danny, ... Co ca szmak z ciebie.. :):):)
      N, 10-02-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: W poniedziałek rusza fabryka monitorów AUTOR: Gość portalu: Bernard

      Hey nicelus, Sku...el pro-niemiecki jestes...Gnida!!! Tani obszczyplotek pisowski!!!! Szmak!!!! Smierdzacy!!!! :(:(:(
      Śr, 25-05-2011 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Surmacz nadal węszy przy filharmonii. I mnoży w... AUTOR: Gość portalu: Bernard

      itd.

      Jeżeli Gazecie Wyborczej odpowiada sposób debaty publicznej w Gorzowie XXI wieku narzucony przez zwolenników Tadeusza Jędrzejczaka, to proszę bardzo. Jeżeli innego języka w Gorzowie XXI wieku nie znają, to niech dyskutują jak potrafią, ale nie ze mną.

      Jeżeli administratorzy forum GW nie zablokują Bernardowi dostępu do forum, to ja opuszczam to forum i namawiam do opuszczenia forum wszystkich którym taki język debaty publicznej w Gorzowie XXI wieku nie odpowiada
      • Gość: nicelus wystarczająco czytelnie? IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 03:21
        Hey werty, Jezyki trzeba znac pacanie... Szmak dla Zydow to tyle co kutas dla Polakow... Jak to mowia...Najbardziej boli to co nie wiemy... Nie pozdrawiam bos szmak! he he he Ale jaja.....
        Wt, 05-07-2005 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Czy Bernard i Gorzów wsparli paradę równości? AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey ni9celus., jestes chory szmak.. :(
        Śr, 31-03-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Dom wariatów AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey werty, jestes szmak... he he he ale jaja
        Pt, 09-02-2007 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: encyklopedia zyzia AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey emsiziomal, Jestes ksiazkowy szmak... he he he he I to sa jaja...
        So, 09-01-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Sklep z miła obsługą! AUTOR: Gość portalu: Bernard

        () Ponial??? Szmak!!!
        Wt, 19-02-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Faszyści z Gorzowa oskarżeni AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey nicelus, To my wszyscy wiemy... Wiemy tez ze jestes szmak! :):)
        Cz, 06-03-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Jędrzejczak odprawia z kina biznesmenów AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey nicelus, Ty byuz Matke Terese skopal gdyby ci OiS powiedzial ze winna... Szmak jestes... :):):)
        So, 29-03-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Afera z ziemią pod Tesco: wyroki za korupcję AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey blic, Co ma piernik....do wiatraka???? Powodzenia zycze obu.. :( PS. Swiateczne dla ciebie: jestes szmak.. I to sa jaja
        Pt, 24-12-2010 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Gorzowski squash w Bristolu AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey Danny, ... Co ca szmak z ciebie.. :):):)
        N, 10-02-2008 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: W poniedziałek rusza fabryka monitorów AUTOR: Gość portalu: Bernard

        Hey nicelus, Sku...el pro-niemiecki jestes...Gnida!!! Tani obszczyplotek pisowski!!!! Szmak!!!! Smierdzacy!!!! :(:(:(
        Śr, 25-05-2011 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Surmacz nadal węszy przy filharmonii. I mnoży w... AUTOR: Gość portalu: Bernard

        itd.

          • Gość: nicelus Re: wystarczająco czytelnie? IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 13:12
            Demokratycznie wybrany poseł do demokratycznego parlamentu dla terrorystów politycznych musi jawić się jako terrorysta. Nie dziwi więc taka okładka. Jednak etyczne to nie jest. Odpowiedni organ demokratycznego państwa powinien zadziałać. W demokratycznych państwach takie rzeczy się nie zdarzają poważnym czasopismom. Spotyka się jedynie w czasopismach satyrycznych, a więc błazeńskich. One traktowane są trochę inaczej. Co innego czasopisma opiniotwórcze, a co innego czasopisma prześmiewcze.



        • marek_p Re: wystarczająco czytelnie? 26.04.12, 11:30
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > Wt, 05-07-2005 FORUM: Gorzów Wlkp. WĄTEK: Czy Bernard i Gorzów wsparli paradę

          Nicelusie - wtedy to ja jeszcze byłem wilkiem, a nie pasterzem. Zobacz jak to dawno było - 2005 rok, jeszcze wtedy w temacie roślinek na chleb mówiłem beb ;)
      • Gość: hiro Re: Wiosna IP: *.gorzow.mm.pl 24.04.12, 09:42
        Re: PiS chce odwołać WojciechowskąIP: *.dip.t-dialin.net
        Gość: nicelus 18.04.12, 15:52 Odpowiedz
        hiro napisał(a):

        > coś pisałeś ostatnio jako odpowiedź na mój post o demokracji w niemczech!
        > i że kiedyś to było co? próby?

        Demokracja polega na debacie publicznej. Cenzurę wprowadzali narodowi socjaliści i później realni socjaliści. Obecnie w Niemczech jest demokracja. Każdemu się wolno wypowiadać, jeżeli to nie narusza prawa.

        Przeciwko usuwaniu prawicowych działaczy z partii opowiedział się szef berlińskiej organizacji Piratów, Hartmut Semken. Kto nie jest w stanie dyskutować z nazistami, ten jest bliższy nazizmowi niż mu się zdaje - przytacza jego słowa "SZ"

        Sam widzisz. Partia bardziej lewicowa niż prawicowa, a jednak woli dyskutować niż wykluczać i cenzurować.

        :)
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 13:22
          Nie wiem gdzie się wychowywałeś, ale widzę że dla ciebie wypowiedzi i wyzwiska, to jest bez różnicy. Oba wyrazy zaczynają się na taką samą literę, ale oznaczają zupełnie coś przeciwstawnego.

          W państwach demokratycznych ludzie potrafią to rozróżnić. nawet w programach telewizyjnych na każdą próbę użycia obraźliwego wyrazu publika reaguje buczeniem.

    • Gość: Yeja Sen o wiośnie IP: *.gorzow.mm.pl 24.04.12, 11:42
      Widziałam dzisiaj wiosnę młodą
      pośród moich łąk i pól
      Jaśniała w słońcu swą urodą
      pachniała tysiącem róż

      Na głowie miała z kwiatów wianek
      z pierwiosnków i białych bzów
      Na twarzy z róż rumieniec
      niebieskie oczy jak kwiaty lnu

      Na głowie śliczne złote włosy
      pieścił jej delikatny wiatru wiew
      Chór ptaków śpiewał pod niebiosy
      i zginał się w ukłonie każdy krzew

      Widziałam wiosnę taką młodą
      serca mojego ukoiła ból
      zachwyciła mnie swą urodą
      zapachem moich łąk i pól
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.12, 17:04
          calama napisała:

          > a dereniówkę robisz? ;)

          Nie robię, gdyż nie mam właściwego derenia. Dereniówkę robi się z derenia jadalnego (Cornus mas), a ja mam egzotyczne gatunki: widoczny na zdjęciach dereń kousa (Cornus kousa) oraz dereń kwiecisty (Cornus florida). Wszystkie można jeść, ale na dereniówkę nie wiem czy się nadają. Taki, który się nadaje rośnie w dużych ilościach w parkach.


            • calama Re: Wiosna 25.04.12, 09:20
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > A tak dokładniej, to moje derenie kwieciste (Cornus florida) też nie są
              > takie zwykłe ...
              No tak. I znów wyszło, że jestem zachłanna. Chciałabym i piękne kwiatki i nalewkę. :)
              Chciałabym jednak białe kwiatki.
              No i te ceny z linków lekko mnie poraziły.
              Chyba będę musiała derenia pospolitego posadzić. Przynajmniej będę miała dereniówkę. ;)))
              • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.12, 12:27
                calama napisała:

                > No tak. I znów wyszło, że jestem zachłanna.
                > Chciałabym i piękne kwiatki i nalewkę. :)

                Owoce też są niebrzydkie. No i smaczne.

                > Chciałabym jednak białe kwiatki.
                > No i te ceny z linków lekko mnie poraziły.

                Zobacz pod cenami cennik dla konkretnych wysokości. Akurat tam nie ma niższych, tylko są wyższe, ale w innych sklepach takie derenie, tylko wysokości ok. 50 cm kosztują ok. 50 euro.

                > Chyba będę musiała derenia pospolitego posadzić.
                > Przynajmniej będę miała dereniówkę. ;)))

                Na pewno w gorzowskich parkach rosną.

                • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 08:50
                  Gość portalu: nicelus napisał(a):

                  > Na pewno w gorzowskich parkach rosną.

                  Piękny egzemplarz rośnie przy Kosynierów Gdyńskich (teren PWIK).
                  Ze względu na duże natężenie ruchu ulicznego owoce nadają się tylko po oglądania.
                  • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 13:20
                    marek_p napisał:

                    > Piękny egzemplarz rośnie przy Kosynierów Gdyńskich (teren PWIK).

                    W Krynicy też spotkałem dereń jadalny w śródmiejskim parku. Natomiast w Berlinie jest tego wszędzie pełno wśród zieleni miejskiej i podwórkowej. Jak jestem o odpowiedniej porze w Britzer Garten, to zawsze sobie zdrowo pojem.
            • calama Re: Wiosna 08.05.12, 12:57
              Piękne te derenie. I nawet można taniej kupić. Kto szuka ten znajdzie. ;)
              Tylko wysokość ich trochę mnie przeraża - do 7 czy 10 metrów. Chciałam koło domu posadzić, a z taką wysokością to daleko od domu wylądują.
              Koło domu osiądzie kalina watanabe.
              Uwielbiam białe kwiaty.
              I hortensje bukietowe mnie ujęły swym urokiem. ;)
              • calama Re: Wiosna 09.05.12, 10:25
                i nawet jest kalina, co to kwitnie zimą.
                Będzie mi kwitła. ;))))

                www.zahrada-cs.com/a/cz/5793-viburnum-farreri-kalina-vonn%c3%a1/
                • calama Re: Wiosna 09.05.12, 10:28

                  www.florini.pl/kalina-bodnantska-charles-lamont-div-classlat-viburnum-bodnantense-div-p1305.html
                  Muszę tylko poszukać większych sadzonek. ;)))
                    • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.12, 11:30
                      calama napisała:

                      > chcę tą kwitnącą całą zimę

                      Z opisu wynika, że obie kwitną całą zimę. Kalina pachnąca rośnie trochę słabiej i ma mniejsze kwiaty niż kalina "Bodnant", ale za to zaczyna wcześniej kwitnąć, bo koniec października listopad, a kalina "Bodnant" zaczyna kwitnąć w listopadzie. Maksimum kwitnienia dla obu przypada w na marzec kwiecień.

                    • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.12, 00:52
                      calama napisała:

                      > chcę tą kwitnącą całą zimę

                      Obawiam się, że obie nie są zbytnio odporne na zimę, a ich kwiaty na mrozy. Natomiast zaletą jest to, że pachną. Przynajmniej tak napisali. Większość w ogóle nie pachnie, a pachnąca kalina to coś wspaniałego. Podwójny efekt. Przechodzę często obok wspaniale pachnącej w czasie kwitnienia Viburnum burkwoodii , to wiem co mówię.

                      :)

                      • calama Re: Wiosna 10.05.12, 09:01
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):

                        > Obawiam się, że obie nie są zbytnio odporne na zimę, a ich kwiaty na mrozy.
                        Nie będę okrywać, wolałabym coś mrozodopornego. :(
                        I co mam wybrać?

                        > Natomiast zaletą jest to, że pachną. Przynajmniej tak napisali. Większość w ogóle
                        > nie pachnie, a pachnąca kalina to coś wspaniałego. Podwójny efekt. Przechodzę c
                        > zęsto obok wspaniale pachnącej w czasie kwitnienia Viburnum burkwoodii ,
                        > to wiem co mówię.
                        No i cudna jest. Biała! to ważne, dla mnie.

                        >
                        > :)
                        >
                        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.12, 09:56
                          calama napisała:

                          > I co mam wybrać?

                          To jest zawsze problem. Trzeba próbować i liczyć się ze stratami. Na przykład Marek pisze, że derenie u niego wymarzają. Moim zdaniem może to być problem nie mrozu, tylko na przykład ziemia im nie pasuje. U pana Karwackiego w Zatoniu wiara czyni cuda. On wierzy, że każda roślina rosnca w strefie klimatycznej Berlina, jeżeli silna i latem dobrze ożywiona, to przezimuje i u niego bez problemu. To mu się najczęściej sprawdza. Coś w tym jest. Widzę to na przykładzie moich paulowni. Posadzone byle gdzie rosną jak głupie, bo takie stanowisko im odpowiada. Natomiast najładniejsza posadzona w wybranym osłoniętym miejscu na urodzajnej glinie przemarza i od wielu lat nie może wysokości 1 metra osiągnąć, czyli takiej jaka była posadzona. Po prostu ziemia jej nie odpowiada, i to mimo że ziemia jest tam lepszej klasy. Trzeba próbować. Nie ma reguł. Również nie wszystko co w książkach jest napisane sprawdza się w praktyce.

          • calama Re: Wiosna 25.04.12, 09:21
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > Właściwie mógłbym nazbierać w parku owoców derenia jadalnego i zrobić, ale po p
            > ierwsze, nie umiem, a po drugie, nie wiem czy by mi smakowała.
            Trzeba spróbować, żeby wiedzieć.
            A przepis? Z netu.


            > PS. Gdzie byłaś, gdy Ciebie nie było?
            Niech będzie, że wiosny szukałam. ;))))
            • marek_p Re: Wiosna 25.04.12, 09:37
              Wątek był o Pani Wiośnie, a Pan hiro zamówił sobie cięcie ;)

              Nicelusie, wiosna odciąga mnie od monitora. Z Beniem jest kłopot nie od dziś, walnie jednego łiskacza za dużo i hej. Trzeba próbować edukacji, strofowania, wiem, że stare z niego "mu" i na wychowanie trochę późno, ale on ci nasz, gorzowski - resocjalizacja mu się należy :)

              Sorki Nicelusie.
              • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.12, 13:35
                marek_p napisał:

                > Z Beniem jest kłopot nie od dziś,
                > walnie jednego łiskacza za dużo i hej.

                Trudno Wasz wybór. Jeżeli się przyzwyczailiście, to musicie znosić Bernarda, Wojciechowską itp. Ja na szczęście tego nie muszę. Jakoś przeżyję.

                Kto przeżył I PRL, to przeżyje i II PRL.

                :D

              • Gość: hiro Re: Wiosna IP: *.gorzow.mm.pl 25.04.12, 22:27
                > Wątek był o Pani Wiośnie, a Pan hiro zamówił sobie cięcie ;)
                właśnie czytam jakie to cenzorskie komunistyczne nożyczki pozostawiły "archiwalne" donosy na benia:-)))ale nie sulęcin cacy na wiosnę donosi na benia to oki...bo na wiosnę.........a klina pamiętasz?............
              • Gość: Bernard Re: Wiosna IP: *.namao.albertacom.com 26.04.12, 06:18
                Hey marek,
                Moj lekarz powiedzial,
                "Bernie, tobie trzeba z takimi jak ty jestes przebywac bys dobrze sie czul..."
                To znaczy? - zapytalem oczywiscie...
                " Z wariatami", powiedzial doktor... Z komletnymi wariatami i idiotami"...
                Zapytalem: Gdzie ich znalezc, doktorze"....
                "Na forum Gazety Bernie.. Idz na forum i bedziesz wsrod swoich...
                Jakbys czul sie zsgubiony to o marka p zapytaj... On najwiekszy wariat i forumowy idiota - jemu sie wydeje ze jest tam wodzem...."
                Czy jakies tabletki musze lykac bedac na forum? - zapytalem...
                "Lykaj co chcesz" - opdpowiedzial doktor.. "tam ci nic zaszkodzic nie moze"...
                No i jestem...
                i to sa jaja.
              • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.12, 10:06
                marek_p napisał:

                > ... , ale on ci nasz, gorzowski - ...

                Gdzie tam gorzowski. On z rezerwatu dla czerwonych. Gdy Polonia kanadyjska, a w tym też z Gorzowa, witała premiera Donalda Tuska 14 maja 2012 roku przed parlamentem w Ottawie, to jego tam nie było.

      • marek_p Re: Wiosna 27.04.12, 10:01
        Właśnie otrzymałem przesyłkę z Kanady (nie od Benka tylko kolegi pszczelarza z Ontario).
        Trochodendron aralioides i Lonicera quinquelocularis.

        Ta pierwsza pozycja należy do kategorii "tylko dla orłów".
        Ciekawe, czy w BG Berlin-Dahlem ma ją w swej kolekcji.
        Mam zaledwie kilka drobnych nasionek - szanse wyhodowania oceniam na 10-20% - ale, gdybym nie spróbował szanse by wynosiły 0%.

        Kilka podobnych rarytasów udało mi się w tym roku namówić do kiełkowania.
        Zdobyłem też nasiona Yerba santa (Eriodictyon californicum) - niestety na razie odmawiają współpracy.
        • Gość: Bernard Marek szkodzi polskiej naturze.... IP: *.namao.albertacom.com 27.04.12, 18:26
          Hey marek,
          ty taki niby "zielony".. Taki o nature w polsce dbajacy...
          A co robisz???!!!
          Ja juz o tym ze lamiesz prawo miedzynarodowe wspominac nie chce...
          Chodzi o to ze nie wolno, pod zadnym wzgledem czy pozorem przemieszczac roslin, zwierzat czy nasion z kraju do kraju o kontynantach zapominajac...
          Kiedys chcialem z polski przywiesc sobie nasionka maciejki...Tak, tak...polskiej brzydkiej w dzien i wspanialej (i wyglad i zapachy) w nocy....
          Postanowilem sprawdzic czy mozna, wiec skontaktowalem sie ze sluzbami granicznymi tutaj...
          Odpowiedz byla prosciutka: Pod zadnym pozorem: !!!!
          Kilku pakich "przyrode kochajacych" markow p i problemy gotowe....
          Proponuje jak najszybciej nasionka spalic...
          :):):):):):)
          • marek_p Re: Marek szkodzi polskiej naturze.... 29.04.12, 22:46
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Ja juz o tym ze lamiesz prawo miedzynarodowe wspominac nie chce...

            Berni, poczytaj ustawę, a potem się mądruj.
            Obcych gatunków nie wolno wprowadzać do środowiska naturalnego, ale w ogródku, czy na ornym polu możesz uprawiać. Jest kilka list gatunków, których nie można uprawiać, bo służą do jarania i innych ćpunkowskich praktyk, jest lista gatunków inwazyjnych, co najmniej 2 różne listy gatunków chronionych, gatunki przenoszące choroby, gatunki (odmiany) objęte ochroną patentową...

            Nasiona zostały zakupione w ogrodzie botanicznym z Kanadzie, nie po to, żeby się na nie przyglądać, tylko po to by wyrosły z nich roślinki. Ogród sprzedaje też za granicę. Normalną praktyką jest wymiana materiału między ogrodami botanicznymi, ale musisz spełnić pewne warunki i mieć takowy ogród zarejestrowany.

            Kupuję sporo nasion za granicą, czasami nawet takie, które można bez problemu kupić w Polsce. Mam sprawdzonych dostawców. Trochę mi lat to sprawdzanie zajęło :)

            Generalnie jest to niszowy biznes, lepiej sprzedawać bratki i pelargonie.
            Łatwe rzeczy nie rajcują, a pracę trzeba kochać, bo dużo czasu się w niej spędza, kasiorka to rzecz drugorzędna.
            • marek_p Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska 29.04.12, 23:12
              szkodzi polskiej naturze.

              Pierwsze ostrzeżenie było, z drugim nie będę się spieszył.
              Na razie skutecznie podkładam pineski pod siedzenie. Za jakiś czas jakiś znajomy go się spyta, czy nic go nie uwiera.

              Prawo, nawet tworzone przez ludzi pozbawionych wiedzy o sprawach, w których decydują trzeba respektować, co nie znaczy, że nie należy walczyć o jego zmianę (to taki sam obowiązek).

              Urząd, którym kieruje GDOŚ zajmuje się tematami zastępczymi, poważnych problemów nie podejmuje. Będą ścigać pszczelarzy, którzy mówią, że i tak będą siać trojeść amerykańską (inwazja tej rośliny jest tak potężna, że studentka pisząca pracę magisterską miało kłopot z odnalezieniem choćby jednego stanowiska tej rośliny w swoim województwie), ale nic nie robią by zatrzymać inwazję nawłoci kanadyjskiej, która niszczy rodzimą roślinność nawet w otulinie rezerwatów.

              W ciągu kilku lat zajęła ogromne obszary ugorowanych pól. Niszczy wszystko, w pobliżu Gorzowa jest wyjątkowe stanowisko groszku bulwiastego, na razie jeszcze pnie się po nawłoci, za 10 lat nie będzie po nim śladu.
              Miałem gościa, który przyjechał specjalnie do Gorzowa z województwa łódzkiego, żeby zobaczyć to poletko z groszkiem.
              Pan Generalny Dyrektor będzie szczęśliwy - wpisze groszek do czerwonej księgi gatunków ginących i zabroni mi sprzedawać nasion - tak to się Beniu kręci.

              Polska to dziwny kraj. Większa księga - więcej drzew trzeba będzie wyciąć, żeby przewalać pisma z tym groszkiem.
              Pan Dyrektor wybrał sobie wroga stosownie do swoich możliwości, czyli słabego.
              Wroga poważnego (nawłoci) wystraszył się.
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.12, 19:05
          marek_p napisał:

          > Ta pierwsza pozycja należy do kategorii "tylko dla orłów".
          > Ciekawe, czy w BG Berlin-Dahlem ma ją w swej kolekcji.

          Pewnie ma skoro nawet w Tübingen mają. Byłem w poniedziałek parku Sanssouci i po drodze do zachodniego szczytu oranżerii, tj. od strony alei lipowej, jest zagrodzona szkółka Uniwersytetu Poczdam w której są tysiące opisanych tabliczkami roślin. Pewnie tam też mają i nie tylko to mają. Już widzę że Sanssouci wróci do dawnej świetności. Wiele roślin trzeba uzupełnić. Dla mnie nie jest interesująca ta Twoja roślina. Wolę takie drzewa, które zmieniają kolor wraz z porą roku i na wiosnę mają świeże liście, nie są ciepłolubne i silne rosną bez żadnych wymagań glebowych.

          Pisałem już kiedyś, że ostatnia, najgorsza, paulownia pozostała zadołowana pod Sequoiadendron giganteum w miękkiej plastikowej doniczce ok. 6x6x6 cm i zanim się zorientowałem wyrosło z niej drzewo które rozwaliło doniczkę. Masz tu linka do zdjęć z mojego ogródka. Uzupełniłem o kilka jesiennych zdjęć. Na dwóch ostatnich zdjęciach jest właśnie ta paulownia o której pisałem. Sequoiadendron giganteum była kupiona wysoka 60 cm i taka jak na zdjęciu urosła po 13 latach, a paulownia jest z nasiona i tu na zdjęciu ma 6 lat. Teraz do jesieni miną dwa kolejne lata i na jesieni oba drzewa będą pewnie ok. 2 m wyższe niż tu na zdjęciach, gdyż zdjęcia są z jesieni 2010 roku.

          :D

        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.12, 02:31
          marek_p napisał:

          > Kilka podobnych rarytasów udało mi się w tym roku namówić do kiełkowania.

          Dla mnie wszystko co zielone liczy się jednakowo. Czy to bujna pokrzywa, czy szachownica w trawie, czy dzika porzeczka, czy Cornus florida 'Cherokee Chief', czy dąb szypułkowy, czy dąb burgundzki, czy brzoza brodawkowata, czy brzoza pożyteczna, wszystko w moim przydomowym ogródku znajdzie miejsce Zrobiłem w ubiegły długi weekend kilka nowych wiosennych zdjęć. A jak wiosna wygląda w Twoim arboretum? Może pokażesz jakieś zdjęcia?
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 00:38
          marek_p napisał:

          > Właśnie otrzymałem przesyłkę z Kanady
          > (nie od Benka tylko kolegi pszczelarza z Ontario).

          Przypuszczam, że hyzop jest bardzo miododajny. Nic tak nie jest u mnie obsadzone przez pszczoły, trzmiele i motyle jak kępa hyzopu. Coś niesamowitego jak taka kępa się rusza - "żyje". Mam też kępy oregano i innych ziół i przypraw na których jest mnóstwo pszczół, ale na niczym nie ma tak dużo, jak na hyzopie. Ciekawe jaki jest miód z hyzopu i innych ziół. Pewnie przyprawiony?

          :D

          • marek_p Hyzop 08.05.12, 08:27
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > Przypuszczam, że hyzop jest bardzo miododajny.

            Słusznie. Dr Czesław Lipiński w książce "Pożytki pszczele - zapylanie i miododajność roślin" zaliczył ten półkrzew do roślin uprawianych specjalnie dla pszczół.
            Wydajność miodowa 400 kg/ha, miód ponoć należy do najlepszych. Uprawiam tę roślinę od dawna, poza walorami ozdobnymi nektaruje niezawodnie, każdego roku, bez względu na pogodę, podobnie jak zakazana przez polskiego urzędnika trojeść amerykańska (600 kg/ha).
            Jeśli jesteśmy już w temacie przechwałek, to prawdopodobnie mam również największą w Polsce kolekcję trojeści - niestety nie wszystkie jeszcze kwitną. Taka kolekcja to spora inwestycja jedno nasiono potrafi kosztować dolara i potrafi też nie wykiełkować :)

            Miałem przyjemność wraz z doktorem Zbigniewem Kołtowskim uczestniczyć w aktualizacji wspomnianej na wstępie książki (do IV wydania dodałem około 50 gatunków roślin).
            Wypada w tym miejscu dodać, że z jednego z wcześniejszych wydań uczyłem się z zapartym tchem :)
            To wyjątkowa książka napisana przez wyjątkowego człowieka, doktora kartografii - człowieka z pasją.
            • Gość: nicelus Re: Hyzop IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 13:07
              marek_p napisał:

              > Jeśli jesteśmy już w temacie przechwałek, to prawdopodobnie mam również
              > największą w Polsce kolekcję trojeści - niestety nie wszystkie jeszcze kwitną.
              > Taka kolekcja to spora inwestycja jedno nasiono potrafi kosztować
              > dolara i potrafi też nie wykiełkować :)

              Ja mam kilka, pewnie zwykłych, w prezencie od pana Dudkowiaka. W końcu jego pszczoły się u mnie pasą.

              :D

              • marek_p Re: Hyzop 08.05.12, 13:17
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                > Ja mam kilka

                Gatunków ?
                W Polsce znane są trojeści amerykańska, krwista i bulwiasta.
                Wszystkie piękne.
                Inne gatunki tylko w ogrodach botanicznych, choć czasem kompletu tych 3 pszczelarskich trojeści nie mają.

                > w prezencie od pana Dudkowiaka. W końcu jego pszczoły się u mnie pasą.

                To znane nazwisko w światku pszczelarskim.
                Dobrze znane nawet na Sądecczyźnie.
                • Gość: nicelus Re: Hyzop IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 14:37
                  marek_p napisał:

                  > > Ja mam kilka
                  >
                  > Gatunków ?

                  Nie. Mam kilka sztuk, jako taka pożyteczna ciekawostka, gdyż dokarmia owady. Czasem fruwa kilkanaście rzadkich motyli Lopinga achine – osadnik wielkooki - które w Niemczech widziałem na filmie i mówili, że gdy przyrodnicy zobaczą takiego motyla, to natychmiast robią strefę ochronną. Jest też Osmoderma eremita - pachnica dębowa, oraz Lucanus cervus – jelonek rogacz, a larwy tych chronionych owadów wyżera Picus viridis - dzięcioł zielony.

                  :D

                  Trzeba diabelnie uważać, aby nie spalić na ognisku takiej larwy jelonka. Jest identyczna, jak pędrak chrabąszcza majowego, tylko siedzi w drewnie. Może tylko oczy ma nieco jaśniejsze. Kiedyś piłowałem kuchenny blat dębowy, to mało nie rozdeptałem samicy jelonka, gdyż do zapachu dębiny zaraz przyleciała.

        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.12, 12:30
          login_t napisał:

          > Z okazji wiosny zmuszono mnie do przesadzania drzewek
          > z jednego miejsca w drugie.

          To podstawowa czynność w ogrodzie. Prawie wszystkie moje drzewa były przesadzane, gdyż za pierwszym posadzeniem, albo mi nie pasowało miejsce, albo drzewom. Muszę jeszcze przesadzić jedną paulownie, gdyż chyba glina jej coś nie pasuje. Zatrzymała się na wysokości 1 metra, podczas gdy początkowo mniejsze od niej mają już ponad 8 metrów. Nie wiem czy to się uda, bo to cholerstwo korzenie ma jakieś kruche i o wyglądzie smalcu...

          :|

      • marek_p Re: Wiosna 07.05.12, 08:43
        Wiosnę fotografujemy trochę gorzej z czasem żeby się nią pochwalić.
        Zwróć uwagę na wierzbę lanatę, jaka ładna z niej różyczka.

        Jeśli chodzi o Twoje zdjęcia roślin to praktycznie wszystkie gatunki mam w swojej kolekcji poza dawidią. Ośnieże (halesia) zakwitły mi pierwszy raz w tym roku. Derenie u mnie przemarzają, chyba z nich zrezygnuję.

        W ubiegłym tygodniu byłem w Glinnej pod Szczecinem - arboretum o najłagodniejszym klimacie w Polsce. Mam na portalu galerię zdjęć "ogrody i kolekcje" - może kiedyś znajdę czas i wrzucę.
        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.12, 13:21
          marek_p napisał:

          > Zwróć uwagę na wierzbę lanatę, jaka ładna z niej różyczka.

          Ładna, ładna.

          U mnie wierzba iwa wyrosła na ok. 8 m wysokie drzewo nawet nie wiem kiedy. Nie zauważyłem, by wyrwać póki jeszcze się dało wyrwać i rośnie. Jeleń mścił się na przyniesionej ze żwirowiska sąsiedniej, takiej pospolitej, ale nie występującej w tej okolicy. Jeleń, zawsze wybiera do zniszczenia coś dla siebie egzotycznego. Mam też jedną taką jak korkociąg. Dostałem ją od plantatora takiej wierzby, który kiedyś miał plantację na południe od Gorzowa. Mam też jedną wierzbę bardzo egzotyczną. Ma wiśniowe młode gałęzie i pokrój jak chińskie er-zet. Tylko jedna taka rośnie w Berlinie przy budynku zakonników misjonarzy niedaleko żydowskiego muzeum. Stąd ją mam. Japończycy jak zobaczyli tą w Berlinie, to strasznie się cieszyli i ją fotografowali. Być może ją znali? Jeszcze jej nie identyfikowałem. Nie wiem co to za jedna. Może wierzba trójpręcikowa, wierzba migdałowa (Salix triandra)?

          > Jeśli chodzi o Twoje zdjęcia roślin to praktycznie
          > wszystkie gatunki mam w swojej kolekcji poza dawidią.

          Dawidia, to podstawa. Bez dawidii, to nie kolekcja. Musisz koniecznie zdobyć.

          ;D

          > Ośnieże (halesia) zakwitły mi pierwszy raz w tym roku.

          To się pszczoły cieszą.

          > Derenie u mnie przemarzają, chyba z nich zrezygnuję.

          Szkoda, bo ładne.

          > W ubiegłym tygodniu byłem w Glinnej pod Szczecinem
          > - arboretum o najłagodniejszym klimacie w Polsce.
          > Mam na portalu galerię zdjęć "ogrody i kolekcje"
          > - może kiedyś znajdę czas i wrzucę.

          Myślałem, że Ziemia Lubuska ma łagodniejszy klimat. Czyż Słubice nie są biegunem ciepła w Polsce? Ja byłem w ubiegłym tygodniu w pałacowym parku w Poczdamie i w pałacowym parku w Reinsbergu, ale skupiłem się na oglądaniu architektury, a nie roślinności. Na roślinność trzeba poświęcić więcej czasu.

          W Reinsbergu mają przepiękny okaz czerwonego buka. Rośnie jako soliter na północ od pałacu. Wybija się nawet na zdjęciu satelitarnym.


          • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 11:08
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > Myślałem, że Ziemia Lubuska ma łagodniejszy klimat.

            Wolę określenie Ziemia Gorzowska. Południe województwa lubuskiego znane jest pod mianem Śląsk Łużycki, ale mogą sobie kreować inną markę (nawet lubuską), nie chciałbym im natomiast w tym pomagać.

            > Czyż Słubice nie są biegunem ciepła w Polsce?

            Po pierwsze nie ma tam arboretum, ani ogrodu botanicznego, po drugie zimy są znacznie ostrzejsze niż w okolicach Szczecina, zaliczonych do strefy klimatycznej 7B.
            W Glinnej byłem też jesienią ubiegłego roku. U mnie (strefa klimatyczna 6B) rośliny były już po przejściach związanych w przymrozkami, 70 km na północ pięknie kwitła franklinia nie ruszona przez przymrozki (oczywiście Franklinia alatamaha jest w Twojej kolekcji ?)

            > Ja byłem w ubiegłym tygodniu w pałacowym parku w Poczdamie i w pałacowym parku
            > w Reinsbergu, ale skupiłem się na oglądaniu architektury, a nie roślinności.

            Chciałbym nieco więcej pojeździć, ale niestety wiąże się to z kosztami, trzeba mieć czas i nieco lepszy samochód :)
            Piękną, słabo jeszcze przeze mnie znaną kolekcją dysponuje Ogród Botaniczny we Wrocławiu (strefa klimatyczna 7A).
            Widziałem tam zimujące w gruncie Albizia julibrissin - piękny widok. Nie mam tam znajomości, ale bozia da, to będę nad tym pracował. Spytałbym jak zabezpieczają na zimę podobne rośliny, bo jest ich tam więcej.
            • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 14:02
              marek_p napisał:

              > W Glinnej byłem też jesienią ubiegłego roku. U mnie (strefa klimatyczna 6B)
              > l rośiny były już po przejściach związanych w przymrozkami,
              > 70 km na północ pięknie kwitła franklinia nie ruszona przez przymrozki
              > (oczywiście Franklinia alatamaha jest w Twojej kolekcji ?)

              Ja nie mam kolekcji, tylko pół dziki przydomowy ogródek!

              Roślina rzeczywiście bardzo piękna, ale ja mam wyłącznie rośliny gruntowe. Donicowe, które trzeba na zimę chować w ogóle nie są brane pod uwagę, gdyż nie mam gdzie je chować, a nawet gdybym kiedyś miał, to by mi się pewno nie chciało tego robić. Mogę sobie obejrzeć w ogrodzie botanicznym bez kłopotów związanych z ich hodowaniem.

              • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 14:17

                W Glinnej fraknlinia zimuje w gruncie. Mam nadzieję, że przezimuje również na moim wygwizdowie.
                Za moreną w Gorzowie na pewno by przezimowały.

                Ciekawa historia z tą rośliną - poczytacie w necie.
                Występowała na bardzo małym obszarze w Ameryce Północnej, przyjechał botanik z Anglii, opisał ją w prasie i... następna naukowa ekspedycja nie spotkała już ani jednej dziko rosnącej franklinii ;)
                Benio by napisał i to są jaja.
                • marek_p Franklinia 08.05.12, 14:46
                  Zapomniałem dodać, że franklinia zimuje z powodzeniem nie tylko w Glinnej, ale również w Rogowie i Powsinie pod Warszawą, czyli miejscach sporo chłodniejszych od okolic Gorzowa.
                • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 14:50
                  marek_p napisał:

                  > Ciekawa historia z tą rośliną - poczytacie w necie.

                  Historię przeczytałem pobieżnie, już wcześniej. Rzeczywiście ciekawa. Jeżeli w gruncie zimuje, to być może kiedyś posadzę, ale na razie niech rozchodują, bo chyba jeszcze bardzo rzadka. Podobnie jak metasekwoja chińska. Wszystko rozchodowane z jednego drzewa odkrytego w 1941 roku w niedostępnych górach.

                  • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 23:03
                    Mam 4 egzemplarze, nie zbiednieję jak sprezentuję Ci jeden, jeśli masz ochotę przyjechać i zamienić słów kilka.
                    Niestety ładnie to ta moja kolekcja na razie nie wygląda, rośliny są małe, tylko te z ogrodu zimowe duże (tzn za duże;)
                    • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.12, 16:18
                      marek_p napisał:

                      > Mam 4 egzemplarze, nie zbiednieję jak sprezentuję Ci jeden,
                      > jeśli masz ochotę przyjechać i zamienić słów kilka.

                      Chętnie. Po taki prezent warto jechać. Zastanawiam się tylko kiedy. Jaka ta Franklinia alatamaha jest? To znaczy czy jest w doniczce? Czy może jeszcze u Ciebie poczekać? Nie wiem kiedy będę mógł się wybrać, gdyż teraz dwa kolejne weekendy mam już zajęte na inne rzeczy. Ale trzymaj ją dla mnie. Jak tylko będę mógł, przyjadę.

                      • marek_p Re: Wiosna 11.05.12, 22:41
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):

                        > To znaczy czy jest w doniczce? Czy może jeszczeu Ciebie poczekać?

                        W doniczce. Ma już spore tegoroczne przyrosty.
                        Do gruntu powinna trafić po "ogrodnikach". Na początku czerwca będzie w sam raz.
                        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.12, 15:45
                          marek_p napisał:

                          > Do gruntu powinna trafić po "ogrodnikach".
                          > Na początku czerwca będzie w sam raz.

                          Trafiła do gruntu na początku czerwca w bardzo osłoniętym miejscu. Wiatr i mróz jej nic nie zrobią.

                          :)

                          PS. Właściwie bardziej szkodliwy jest wiatr. Wiem po sobie. Bardziej się wyziębiam przy -5 °C i silnym wietrze, niż przy -20 °C i pogodzie bezwietrznej.

                • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 20:23
                  marek_p napisał:

                  > W Glinnej fraknlinia zimuje w gruncie. Mam nadzieję, że przezimuje również na m
                  > oim wygwizdowie.
                  > Za moreną w Gorzowie na pewno by przezimowały.
                  >
                  > Ciekawa historia z tą rośliną - poczytacie w necie.
                  > Występowała na bardzo małym obszarze w Ameryce Północnej, przyjechał botanik z
                  > Anglii, opisał ją w prasie i... następna naukowa ekspedycja nie spotkała już an
                  > i jednej dziko rosnącej franklinii ;)

                  Dobrze że wziął trochę nasion ze sobą, bo by nie było dziś tej rośliny.

                  Zapytałem moją ogrodniczkę, dlaczego tego jeszcze nie mamy. Powiedziała, że już od dawna się do tej rośliny przymierza, ale boi się, że u nas zmarznie. U nas jest 7A, ale jednak są wiatry i przeciągi od zachodu i południowego zachodu. Z tych kierunków też czasem powieje mrozem. Arboreta, które wymieniłeś, są wkoło otoczone lasami. W każdym razie sprawę rozważa i od dawna wie, że nadworny dostawca, który przywozi jej zamówione rośliny do Berlina do ogrodu botanicznego na targi bylin - Herrenkamper Gärten - tą roślinę ma.

                  Trojeści mamy dwie - asclepias incarnata i asclepias syriaca, a asclepias tuberosa została przez pomyłkę zniszczona.

                  Natomiast Diospyros virginianum została niedawno przez pomyłkę zakupiona i prawdopodobnie są to zaszczepione dwa osobniki na jednym pniu - męski i żeński. Się okaże.

        • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.12, 14:23
          marek_p napisał:

          > Jeśli chodzi o Twoje zdjęcia roślin to praktycznie
          > wszystkie gatunki mam w swojej kolekcji ...

          Widzę, że nie łatwo z Tobą konkurować. Rzadko spotykanych roślin nie sfotografowałem, więc może chociaż wielkością roślin? Uzupełniłem album o cztery nowe zdjęcia. Masz taką dużą parotię? Około 15 lat już u mnie rośnie. Masz taką dużą dziewannę? Kwiatostan będzie miała na ponad dwa metry wysoki. Masz takie duże buki, sosny, dęby i tak bardzo głębokie jezioro w sąsiedztwie zasilane ciepłymi podziemnymi wodami, które łagodzi klimat?

          :D

          WIOSNA 2012

          • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 08:10
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > Masz taką dużą parotię? Około 15 lat już u mnie rośnie.

            Parotii niestety nie mam. Nasiona odmówiły współpracy, próbowałem kupić sadzonkę, ale sprzedawcy przemarzły zimą i zwątpiłem. Generalnie oczarowate nie są atrakcyjne dla pszczół.
            Mam Helwingia japonica - krzew, który ma kwiatki na liściach. Poszukuję nasion, bo wszystkie moje egzemplarze są jednej płci i nie mam owoców na listkach :)

            > Masz taką dużą dziewannę? Kwiatostan będzie miała na ponad dwa metry wysoki.

            Mam (albo miałem, bo czasem mogły wypaść) piękne dziewanny o fioletowych kwiatach i drugi gatunek (nie odmiana) o kremowych kwiatach. Fotki musiałbym gdzieś daleko szukać, ale niedługo będzie toto kwitnąć :)

            > Masz takie duże buki, sosny, dęby i tak bardzo głębokie jezioro w sąsiedztwie zasilane
            > ciepłymi podziemnymi wodami, które łagodzi klimat?

            W tym miejscu wymiękam ;)

            Mam za to największą w Polsce kolekcję drzew i krzewów pochodzących ze strefy umiarkowanej Ameryki Południowej (Patagonia).
            Jeśli chodzi o ciekawostki dendrologiczne Ameryki Północnej to raczej też dałbym radę Cię zaskoczyć :)
            • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 13:02
              marek_p napisał:

              > Mam (albo miałem, bo czasem mogły wypaść) piękne dziewanny o fioletowych
              > kwiatach i drugi gatunek (nie odmiana) o kremowych kwiatach.
              > Fotki musiałbym gdzieś daleko szukać, ale niedługo będzie toto kwitnąć :)

              Jeszcze nie widziałem. Moje jest zwykła dzika z łąki obok drogi między Słubicami i Sulęcinem przywieziona, znaczy się nasiona. Teraz sama się sieje. Za to moja cykoria podróżnik, jest ładniejsza od tej dzikiej na rowie. Kiedyś wyrosła jedna z mieszanki nasion kwiatów łąkowych i z niej po latach się rozsiało wiele. Jest to niesamowity widok, jak ona potrafi zamykać i otwierać kwiaty.

              • calama Re: Wiosna 08.05.12, 13:12
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                > Za to moja cykoria podróżnik ...
                a propos podróżnika - mój rabarbar poszedł do sąsiada na południe :(
                Oddalał się rok po roku i w tym roku całkowicie się wyprowadził!
                A miał być placek z rabarbarem. :)
                • marek_p Re: Wiosna 08.05.12, 13:23
                  Mam rabarbar z Himalajów, kupiony w firmie z USA.
                  Wykiełkował, ale nie wiem czy przezimuje. Mam zaledwie dwie siewki.
                  Dorosły egzemplarz wygląda kosmicznie Rheum alexandrae
                  • calama Re: Wiosna 08.05.12, 14:08
                    marek_p napisał:

                    > Mam rabarbar z Himalajów, kupiony w firmie z USA.
                    Masz, ale na placek nie dasz. :P
                    Szkoda by było takiego okazu. ;)
                      • calama Re: Wiosna 18.06.12, 22:03
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):

                        > Byłby szczyt jak oskoła z brzozy himalajskiej.
                        >
                        > :D
                        >
                        To już by było barbarzyństwo.
                          • calama Re: Wiosna 20.06.12, 14:55
                            Gość portalu: nicelus napisał(a):

                            > Mam artykuł na temat oskoły z gazety dla leśników. Jeżeli Ciebie by interesował
                            > a tajemna wiedza, którą leśnicy tylko dla siebie zachowują, to mogę Ci go wysła
                            > ć.
                            bardzo proszę
                            tym bardziej, że jadę do lasu na weekend :)
                            gdzieś w Twoją stronę
                              • calama Re: Wiosna 21.06.12, 07:37
                                Gość portalu: nicelus napisał(a):
                                > Już wysłałem.
                                Dzięki!

                                > Oj, to może nie powinienem wysyłać, bo mam las brzozowy.
                                >
                                > :D
                                obiecuję nie tykać Twoich brzóz :)
                                >
                                >
                                • calama Re: Wiosna 21.06.12, 08:00

                                  > Gość portalu: nicelus napisał(a):
                                  > > Już wysłałem.
                                  Pijany listonosz. Nic nie doszło... Spam sprawdziłam.
                                  Jeszcze raz obiecuję, że nie ruszę Twoich brzóz. ;)
                                  Poproszę na maila gazetowego. :)
                                        • calama Re: Wiosna 21.06.12, 21:47
                                          Gość portalu: nicelus napisał(a):

                                          > calama napisała:
                                          >
                                          > > podobają mi się właściwości oskoły
                                          > > "ostrość humorów łagodzi" i "uśmierza srogie boleści i choroby"
                                          > > :D
                                          >
                                          > Coś mi się zdaje, że wiosną trzeba będzie poświęcić jedną brzozę.
                                          >
                                          > :)
                                          >
                                          Nerwa masz czy srogie boleści?
                                          Odprawię jakieś czary, żeby przeszły. :)
                                          A brzozy poświęcać nie trzeba, wystarczy stosować się do wskazówek. ;)
                                          • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.12, 22:51
                                            calama napisała:

                                            > Nerwa masz czy srogie boleści?

                                            Nalewka z aronii uśmierza mi srogie boleści i choroby. Ma jednak działanie uboczne. Ostrość humorów wzmaga.

                                            :D

                                            > Odprawię jakieś czary, żeby przeszły. :)

                                            A na kogo?

                                            :D

                                            > A brzozy poświęcać nie trzeba, wystarczy stosować się do wskazówek. ;)

                                            Tak mi się tylko napisało o "poświęcaniu". Brzoza jest z samosiewu i rośnie o wiele za gęsto. Powinno się ją tak, czy tak przerzedzić. Można więc przy okazji wypróbować starosłowiańskiej medycyny.

                                          • Gość: nicelus Re: Wiosna IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.12, 08:02
                                            calama napisała:

                                            > Odprawię jakieś czary, żeby przeszły. :)

                                            Tu jest niedługo zjazd czarowników i szamanów.

                                            :D

                                            > A brzozy poświęcać nie trzeba, wystarczy stosować się do wskazówek. ;)

                                            Jeżeli mam być szczery, to też bardziej wolę "indiański lek" niż słowiańskie niszczenie brzóz dla oskoły i niszczenie lip dla łyka na łapcie.





                  • calama Re: Wiosna 08.05.12, 14:11
                    Gość portalu: nicelus napisał(a):

                    > Poczekaj, może coś przyjdzie od sąsiada z północy.

                    Przychodzą kury, ale ... odchodzą. :(
                    Takie ozdobne. Z opierzonymi nóżkami. Różne dziwne rasy.
                    Może w końcu zrobię rosół? ;)
          • marek_p Mikroklimat ważna rzecz 08.05.12, 09:06
            Gość portalu: nicelus napisał(a):

            > bardzo głębokie jezioro w sąsiedztwie zasilane ciepłymi po dziemnymi wodami,
            > które łagodzi klimat?

            W tym roku straciłem dwa spore okazy Diospyros virginianum. Wg niektórych źródeł powinny zimować w 4 strefie klimatycznej. Strata była tym większa, że jedno z drzew miało blisko 2 metry wysokości i kwitło w ubiegłym roku (rosło wtedy w doniczce i zimowało w szklarni).
            Swego czasu rozmawiałem z panem Piotrem Banaszczakiem z Arboretum w Rogowie, który powiedział, że mikroklimat kolekcji jest ważniejszy od położenia w danej strefie klimatycznej.

            Niestety wiele gatunków roślin, które doskonale zimowałyby w Gorzowie osłonięte od północnych wiatrów nadwarciańską moreną u mnie będą przemarzać, ale kto powiedział, że wszystko ma być łatwe :)
            • Gość: nicelus Re: Mikroklimat ważna rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 13:48
              marek_p napisał:

              > W tym roku straciłem dwa spore okazy Diospyros virginianum.
              > Wg niektórych źródeł powinny zimować w 4 strefie klimatycznej.

              Zainteresowały mnie. Być może posadzę u siebie. Na przykład kiwi bawarskie już ok. 10 lat owocuje u mnie niesamowicie obficie. Muchołówka w nim gniazduje.

              > Swego czasu rozmawiałem z panem Piotrem Banaszczakiem
              > z Arboretum w Rogowie, który powiedział, że mikroklimat kolekcji
              > jest ważniejszy od położenia w danej strefie klimatycznej.

              U mnie nie ma północnych i północno wschodnich wiatrów. Rozpędzony po jeziorze wiatr z tych kierunków, wysoka na 6 metrów skarpa na brzegu jeziora kieruje ku górze. Ten podmuch powietrza w górę stanowi skuteczną zaporę dla wiatru. Na tej zasadzie są konstruowane osłony wiatrowe stanowiska dowodzenia na okrętach wojennych.

              • marek_p Re: Mikroklimat ważna rzecz 08.05.12, 13:54
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                >> W tym roku straciłem dwa spore okazy Diospyros virginianum.

                > Zainteresowały mnie. Być może posadzę u siebie.

                Nie wiem, czy znalazłeś w necie - 90% roślin wysianych z nasion to dziewczynki :)
                Żebyś miał owoce musisz mieć niezłe stadko albo farta, chyba, że kupisz rośliny szczepione z metryczką, który to chłopiec, a która dziewczynka :)
              • calama Re: Mikroklimat ważna rzecz 08.05.12, 13:58
                Gość portalu: nicelus napisał(a):
                > Rozpędzony po jeziorze
                > wiatr z tych kierunków, wysoka na 6 metrów skarpa na brzegu jeziora kieruje ku
                > górze. Ten podmuch powietrza w górę stanowi skuteczną zaporę dla wiatru. Na tej
                > zasadzie są konstruowane osłony wiatrowe stanowiska dowodzenia na okrętach woj
                > ennych.
                >

                Ha!
                Chcąc zrobić dobrze ogród trzeba stosować się do zasad "Sztuki wojny". ;)
                • marek_p Re: Mikroklimat ważna rzecz 08.05.12, 14:12

                  calama napisała:

                  > Chcąc zrobić dobrze ogród trzeba stosować się do zasad "Sztuki wojny". ;)

                  Oglądając zdjęcia Nicelusa dochodzę do przekonania, że znacznie wcześniej ode mnie rozpoczął doskonalenie sztuki wojennej.

                  Straciłem bezpowrotnie kilkanaście bardzo rzadkich drzew i krzewów z kolekcji azjatyckiej nie ze względu na mróz, tylko ze względu na zalegającą zimą wodę.
                  Niestety był w tym udział osób trzecich, którzy podwyższyli teren swoich nieruchomości. Trochę się awanturowałem, ale odpuściłem. Miękkie serce = twarde 4 litery.
                  • Gość: nicelus Re: Mikroklimat ważna rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 17:40
                    marek_p napisał:

                    > Straciłem bezpowrotnie kilkanaście bardzo rzadkich drzew i krzewów z kolekcji
                    > azjatyckiej nie ze względu na mróz, tylko ze względu na zalegającą zimą wodę.
                    > Niestety był w tym udział osób trzecich, którzy podwyższyli teren swoich
                    > nieruchomości.

                    Ja mam teren ponad 6 m powyżej lustra wody w jeziorze i ok. 100 m powyżej poziomu morza, więc woda zawsze jakoś spłynie. Powódź mi nie grozi. Chyba że potop.

                    :D

                  • Gość: nicelus Re: Mikroklimat ważna rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.12, 21:53
                    marek_p napisał:

                    > Oglądając zdjęcia Nicelusa dochodzę do przekonania,
                    > że znacznie wcześniej ode mnie rozpoczął doskonalenie sztuki wojennej.

                    Od 17 lat mam porośnięty perzem teren i od ok. 15 lat coś tam co roku dosadzam w ten perz. Gdyby ziemia była odpowiednio uprawiona i nawożona, to efekty byłyby znacznie szybciej. Niektóre drzewa rosną szybko, jak na przykład paulownia z pniem pustym w środku i z korzeniami jak smalec, a niektóre rosną wolniej, jak na przykład Parrotia persica - po niemiecku - Persischer Eisenholzbaum (perskie drzewo o żelaznym drewnie), albo cedr libański, który przez ponad 5 lat nie wyrastał powyżej trawy i dopiero od kilku lat nadrabia zaległości.

    • marek_p Rzepin - botaniczna stolica Ziemi Gorzowskiej 08.05.12, 14:34
      Chciałem ładny tytuł dać, ale mi się nie udał.

      Fakt, faktem - moja kolekcja i kolekcja Nicelusa wymiękają przy kolekcji Eugeniusza Radziula - autora serii publikacji poświęconych ciekawym roślinom.

      Szacuneczek.

      Powiem tak, znałem książki i nazwisko autora, ale absolutnie nie kojarzyłem go z naszym regionem. W Warszawie dowiedziałem się, że ten gościu jest od nas :)
      Oczywiście mam takie roślinki, których i on nie ma :), ale znam swoje miejsce w szeregu, na pewno nie jest ono przed p. Eugeniuszem.

      On też ma problemy z utrzymaniem kolekcji, dzierżawi teren od Lasów Państwowych, ponoć w każdej chwili mogą mu wymówić...
      Najlepiej na swoim. Fakt, że samorządy powinny wykazać aktywność i nie marnować szans.
      Obecnie wszystkie piękne miejsca w zachodniej Polsce (Przelewice, Glinna, czy nawet kolekcja koło muzeum w Gorzowie) to pozostałości po Niemcach :(

      Po tylu latach obecności Polski na tych ziemiach chciałoby się czegoś więcej.
      • Gość: nicelus Re: Rzepin - botaniczna stolica Ziemi Gorzowskiej IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.12, 15:26
        marek_p napisał:

        > Chciałem ładny tytuł dać, ale mi się nie udał.

        Pewnie, że się nie udał, gdyż Rzepin leży na Ziemi Lubuskiej.

        > Fakt, faktem - moja kolekcja i kolekcja Nicelusa wymiękają przy kolekcji
        > Eugeniusza Radziula - autora serii publikacji poświęconych ciekawym roślinom.

        Ja nie mam żadnej kolekcji, tylko mam kilka drzew przy domu, a moja żona ma maluteńki ogródek.

        Natomiast pan Radziul z Rzepina ma chyba największą w Polsce kolekcję bylin. Kiedyś spotkałem pana Radziula u pana Karwackiego w Zatoniu. On tam zaopatrywał się w byliny, a my w drzewa. Pan Karwacki miał wszystko.

        :D

        Problem tylko w tym, że miał tyle tysięcy roślin, że dokładnie nie wiedział co ma i trzeba było samemu szukać. Jeżeli czegoś nie miał, to rozchodował. Teraz jest w województwie mnóstwo punktów zaopatrzenia w sadzonki, ale jeszcze przed 15 laty nie było nic. Dlatego mieliśmy wielkie szczęście, że wtedy znaleźliśmy pana Karwackiego w Zatoniu.

        • marek_p Ziemia Lubuska ? - o co to takiego ? 09.05.12, 13:01
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > Ja nie mam żadnej kolekcji, tylko mam kilka drzew przy domu, a moja żona ma
          > maluteńki ogródek.

          Kwestia nazewnictwa jest drugorzędna. Płaciłem za bilet do co najmniej jednego arboretum (finansowanego również ze środków publicznych), które nie miało kilku gatunków prezentowanych na Twoich zdjęciach.

          Ziemia Lubuska to byt, którego nie trawię i powątpiewam w jego faktyczne istnienie.
          Podobna nazwa sugeruje wspólnotę. W województwie lubuskim zamiast wspólnoty interesów mamy odwieczną niechęć ćwierćstolic, wojenki i rywalizację wykształconych przez lata subregionów i liczne przejawy niezadowolenia trzeciego (żarsko-żagańskiego), który zawsze był w cieniu, ale nie zawsze chce tam być.
          • Gość: nicelus Ziemia Lubuska to kraina geograficzna. IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.12, 14:30
            marek_p napisał:

            > Ziemia Lubuska to byt, którego nie trawię ...

            Mylisz obecny, niezgodny z Konstytucją RP, podział administracyjny z historyczną krainą geograficzną Ziemia Lubuska (Terra Lebusana), która swoją nazwę wywodzi od zamieszkującego na niej od początku X wieku wieleckiego plemienia Lubuszan, którzy dzielnie walczyli z Polakami i Niemcami. Ziemia Lubuska rozciąga się między rzekami: Pliszką, Szprewą, Myślą, Lubniewką. Przechodziła ona z rąk do rąk i obecnie jest administracyjnie podzielona między Polskę i Brandenburgię. Nie widzę nic złego w tym, że Polacy regionalne produkty reklamują jako lubuskie.

            Analogicznie Czesi swoje produkty reklamują jako pochodzące z Bohemii, gdyż kraina geograficzna którą oni obecnie administrują nazywa się Bohemia (Boiohaemum) co od wczesnego średniowiecza oznacza "krainę Bojów" - tj. ziemię celtyckiego ludu Bojów zamieszkującego te tereny przed Czechami.

        • marek_p Re: Rzepin - botaniczna stolica Ziemi Gorzowskiej 09.05.12, 13:10
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > Powojenna historia to historia osiągnięć niszczenia pomników przyrody.
          > Chociażby we wspomnianym Zatoniu. Armia Radziecka ogniem walczyła z 200 letnim
          > kokornakiem i nie dała rady, a później Polacy go załatwili.

          Kokornak oczywiście masz przy domu ;) ?

          Baseny, nawet wielkości Słowianki można wybudować w 2-3 lata, trzeba mieć tylko dużo kasy.
          Arboretum się nie da. Na to trzeba lat, determinacji, twórczych pomysłów. Kasy stosunkowo niedużo.
          Władza lubi łatwe wygrane, które można sobie kupić i nie zastanawiać się co dalej (czy dla następców nie będą stanowiły zbyt dużych obciążeń).

          Budowa ogrodu botanicznego wiąże się z podejmowaniem przemyślanych decyzji, bo nie wszystkie drzewa da się przesadzić, niektóre bardzo tego nie lubią.
          Zresztą każde takie przesadzanko to koszty.
          • marek_p Re: Rzepin - botaniczna stolica Ziemi Gorzowskiej 09.05.12, 13:43
            marek_p napisał:

            > Budowa ogrodu botanicznego wiąże się z podejmowaniem przemyślanych decyzji, bo
            > nie wszystkie drzewa da się przesadzić, niektóre bardzo tego nie lubią.

            Kilka marzeń (nie do końca realnych) udało mi się zrealizować :)
            Jest jeszcze jedno - uczestnictwo w tworzeniu ogrodu botanicznego dla Gorzowa - miasta, które podobnie kocham jak wiosnę albo jeszcze bardziej (tylko nie płaczcie pliss).

            Oczywiście nie ma żadnych przesłanek wskazujących na szansę realizacji tego marzenia, ale to nic :) Jakaś mała pszczelarska kolekcja już jest, w przyszłym roku zaproszę pszczelarską brać do odwiedzania jej. Myślę, że będą chętni nie tylko z naszego województwa.
            Przy okazji sprzedam trochę sadzonek bez konieczności korzystania z pośrednictwa poczty.
            • Gość: nicelus Re: Rzepin - botaniczna stolica Ziemi Gorzowskiej IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.12, 15:27
              marek_p napisał:

              > > Budowa ogrodu botanicznego wiąże się
              > > z podejmowaniem przemyślanych decyzji,
              > > bo nie wszystkie drzewa da się przesadzić,
              > > niektóre bardzo tego nie lubią.

              Wszystko się da, ale wymaga wiele czasu, albo wiele kosztów. Na jedno wychodzi, bo przecież czas to pieniądz. Z powodzeniem przesadza się całkiem duże drzewa.

              Niemcy, oprócz pomniejszych wystaw na poziomie landów, w różnych niemieckich miastach co dwa lata organizują wielką wystawę poświęconą budowie ogrodów BUGA (Bundesgartenschau), przy czym co 10 lat jest to międzynarodowa IGA (Internationale Gartenbauausstellung). Tym oto prostym sposobem co dwa lata w miejscu zdegradowanego, najczęściej poprzemysłowego, terenu w Niemczech przybywa jeden piękny nowoczesny park. Drzewa są oczywiście sadzone od razu duże.

              W Berlinie tak powstał Britzer Garten, jako pozostałość po BUGA w 1985 roku. Była to pierwsza i jedyna wystawa BUGA w Berlinie. Po raz drugi będzie w 2017 roku. O ile mi wiadomo będzie międzynarodowa, bez czekania aż minie 10 lat od poprzedniej międzynarodowej IGS w Hamburgu w 2014 i będzie pod nazwą IGS (Internationale Gartenschau) "Tempelhofer Freiheit". Przyjedź, to zobaczysz, jak błyskawicznie były port lotniczy Tempelhof zmienia się w ogród... Chyba bardziej wolisz ogród, niż port lotniczy?

              :D

            • Gość: hiro spotkaj się z tym kretynem na czacie IP: *.gorzow.mm.pl 10.05.12, 18:04
              i pogadajcie sobie jak cenzor z jełopem który na ogrodniczkę, szmalu jak lodu ,rośliny dorastające do nieba i jak każdy niemiec z polski-ZERO ROZUMU....!CZY RO JEST FORUM FLORA I FAUNA NIEMIEC I HITLEROWSKICH POGLĄDÓW NA ŚWIAT CZY JEBANE FORUM GORZÓW?
              zaczynacie mnie już naprawdę wku...ać!
              żałośni się robicie...kiedy ślub?
              a wycinaj sobie w pizdu.........