Dodaj do ulubionych

Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie!

13.01.07, 15:40
Rozpoczynam ten wątek, bo jestem ciekaw co o tym myślicie. Jestem świadomy,
że wypowie się pewnie 5 albo 6 osób. Ale trudno, takie jest życie. Gdy się
tak przyglądam forum to widzę, że najpopularniejszymi wątkami są
następujące: "przedłużanie penisa", "w jakiej pozycji lubicie to
robić?", "Kociubińska jest głupia" lub "gdzie najtaniej zrobić sobie tipsy?".
Nie martwi mnie to. Najwyżej pisałem na próżno.

Wracając do tematu - obiegowa opinia głosi, że Zielona Góra nie wykorzystuje
swojego ogromnego turystycznego potencjału. Nie zgadzam się z tym. Uważam, że
ZG w ogóle takiego potencjału nie ma. Dlaczego?
Po kolei:

- w ZG nie ma żadnych zabytków najwyższej klasy
(wszystkie nasze kamienice, świątynie, budynki użyteczności publicznej są
ładne, ale nie wyjątkowe - brakuje atrakcji na miarę żagańskiego pałacu
czy wielkich wrocławskich gotyckich kościołów)
- w ZG nie ma wody (jeziora, rzeki), gór, morza ani innych atrakcji przyrody
(no cóż, nie ma i nie będzie - chociaż kiedyś przez stare miasto płynęła
niewielka rzeka (obecnie skanalizowana - może dałoby się to jakoś
wykorzystać)
- w ZG nie ma atrakcji turystycznych innego typu (np aquapark, park rozrywki)
(to już zależy tylko od władz miasta - jednak trudno na nie liczyć)
- ZG jest niedużym miastem
(to się nie zmieni)
- ZG ma bardzo nietypową starówkę
(jest owszem bardzo ładna, ale brak jej spójności, takiej jak na przykład w
Zamościu, czy Chełmnie, oraz jak już pisałem obiektów wybitnej wartości -
XX wieczne kamienice i czysty deptak raczej nie przyciągają turystów)
- ZG leży na uboczu ważnych europejskich szlaków
(to się też nie zmieni)
- Główna atrakcja ZG - Winobranie jest imprezą bez żadnej koncepcji
(to jest właściwie wielki jarmark połączony z chlaniem browaru - spójrzmy
prawdzie w oczy - w naszym mieście ani wokół niego nie ma winnic, nie
można kupić lokalnego wina - w jakim celu organizujemy to święto?)

te powody wystarczą, żeby nasze miasto uznać za kompletnie nieatrakcyjne
turystycznie. Co więcej, z większością z nich nie da się całkiem nic zrobić.
Nie znajdziemy się nagle nad morzem i nie stworzymy zabytków. Ale pojawia się
kolejne pytanie: Czy ZG MUSI być atrakcyjna turystycznie? Moim zdaniem wcale
nie. Przede wszystkim nasze miasto musi być przyjemne i przyjazne dla nas -
mieszkańców. Powinno być czyste, zadbane, o spójnej zabudowie i sprawnej
komunikacji. Nie starajmy się na siłę być Wrocławiem, Krakowem (za wysokie
progi) czy choćby Zamościem czy Przemyślem. Po prostu nie mamy papierów na
bycie turystyczną atrakcją. Naszą siłą jest i mam nadzieję będzie witalność
związana z dużą ilością młodych ludzi. ZG powinna jak najwięcej inwestować w
swój Uniwersytet - to jej największa siła, oraz nie dopuszczać by wyjeżdżała
stąd młodzież. Powinniśmy dbać z całych sił o nasze stare miasto - to
wyjątkowa sprawa mieszkać w jednej z nielicznych polskich miejscowości,
której nie zdewastowano w czasie wojny. Wreszcie powinniśmy sprawić, żeby nie
straciła sensu nazwa naszego miasta - żeby Góra była wciąż Zielona. MIeszkamy
w wyjątkowym miejscu - Zielona Góra ma jakiegoś szczególnego ducha, jakiś
nietypowy i wyjątkowy klimat - ale on jest znany tylko mieszkańcom miasta, i
nie sądze by przyciągnął turystów - dla nich ważne są tylko "konkrety". Kij
im (turystom) w oko!

Obserwuj wątek
    • Gość: bolo Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.01.07, 17:16
      Komunały piszesz wacpan o jakies sielance dla emerytów, duchach i klimatach.
      Wyjrzyj Pan przez okno

      Moja wizja jest inna.Zróbmy tu Las Vegas. Neony, kasyna, nocne kluby itd itp.
      Jak to sie bedzie nazywać? Turystyka hazardowa? Przynajmniej miasto się obudzi
      z letargu.
      • Gość: Grunberg Schlesien Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.01.07, 17:38
        Winobranie jest jakie jest bo trzeba czasu na odtworzenie tradycji winiarskich
        zniszczonych przez PRL. jak na Winobraniu bedzie mozna setkami butelek kupowac
        niezłe miejscowe wino, na pewno pojawią się koncepcje, zeby ulepszyc imprezę.
        Starówka będzie jeszcze ładniejsza jak się ją do końca zrewitalizuje. Wokół
        mamy piękne tereny leśne, stadniny, jeziora też sa tylko że zasyfione. Brak
        jest pomysłów na reklamę. Podam przykład muzeum - znajdują się w nim unikalne
        zbiory średniowiecznych rzeźb sakralnych, tylko kto o tym wie? Podobne
        ekspozycje widziałem w innych krajach, gdzie były reklamowane jako światowe
        unikaty i sensacje. Może i takie nie były, ale czy każdy turysta jest tak
        wnikliwy. Na zachodzie każdy kamień i drzewo ma wymyślona jakąś historyjke, a
        ludzie płacą funty i euro żeby to zobaczyc. U nas w muzeum siedzi wielu ludzi,
        nie wiem po co. Wystarczyłyby dwie. Jedna w sklepie z ciekawymi materiałami o
        mieście, a druga ciekawie oprowadzjąca turystów. Podobnych przykładów byłoby
        więcej. Brak jest konsekwencji. Kiedyś był temat o hydrancie, co później
        opisała GW. Ciekawe czy ZGKiM już ów hydrant odnowił. Media nakręcały akcję
        uporządkowania zabytkowych nagrobków. Jak się zakończyła? Zamiast zajmowac sie
        bankomatem PKO, możnaby napisac o zdewastowanym grobowcu Beuchelta bądź
        pobazgranym sprayem budynkiem kaplicy cmentarnej gdzie teraz urzędują jacys
        studenci. Jak ktos im najął budynek to by mogli ruszyc sie do roboty i odnowic.
        Nagrobek który wykopano budując skate park jak był osprejowany tak jest.
        Możnaby zebrac nagrobki ewangelickie walające sie w róznych miejscach miasta i
        ułożyc je w odpowiednim miejscu tworząc kompozycję podobną do tej na cmentarzu
        jedrzychowskim. Trzeba tylko chciec...
        • hehe22 Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 13.01.07, 18:52
          Myślę, mimo to, że turysta coś niecoś by u nas jednak zobaczył!
        • Gość: crack Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.ztpnet.pl 13.01.07, 19:14
          GRUNBERG SCHLESIEN - w całej rozciągłości popieram Twoją wypowiedź, nie
          wyświetliła mnie się wcześniej albo jakoś ją pominąłe. Pełna racja z
          dorabianiem pięknych legend i historii do zastanej już przyrody, zabytków itp -
          tylko u nas u władz nie ma kogoś kto kreatywnie ruszyłby dynią, pozdro!
      • mercin.brezan Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 13.01.07, 18:56
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > Komunały piszesz wacpan o jakies sielance dla emerytów, duchach i klimatach.
        > Wyjrzyj Pan przez okno
        >
        > Moja wizja jest inna.Zróbmy tu Las Vegas. Neony, kasyna, nocne kluby itd itp.
        > Jak to sie bedzie nazywać? Turystyka hazardowa? Przynajmniej miasto się
        obudzi
        > z letargu.

        sensowna wypowiedź nie zapominając o "małej historii"
        warto stawiać na nowoczesność na owe kasyna i atrakcje dla młodych
        Aquapark choćby :)))
    • Gość: crack Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.ztpnet.pl 13.01.07, 19:04
      Zupełnie się z Tobą nie zgadzam Napiórkowski. Uważam, że wszystko co wymieniłeś
      jest właśnie atrakcją i kilka innych rzeczy. To, że w centrum Zielonej Góry nie
      ma jeziora czy górki nie znaczy, że w bliskiej okolicy tego nie ma. Odpowiadam
      na Twe punkty:

      w ZG nie ma żadnych zabytków najwyższej klasy
      > (wszystkie nasze kamienice, świątynie, budynki użyteczności publicznej są
      > ładne, ale nie wyjątkowe - brakuje atrakcji na miarę żagańskiego pałacu
      > czy wielkich wrocławskich gotyckich kościołów)

      owszem nie ma perł zabytkowych, ale nie ma ich też w co drugim mieście, jak sam
      napisałeś nasze zabytki są ŁADNE - czy ich ładność dyskwalifikuje je jako
      atrakcyjne? nie!

      w ZG nie ma wody (jeziora, rzeki), gór, morza ani innych atrakcji przyrody
      > (no cóż, nie ma i nie będzie - chociaż kiedyś przez stare miasto płynęła
      > niewielka rzeka (obecnie skanalizowana - może dałoby się to jakoś
      > wykorzystać)

      jak pisałem nie trzeba mieć jeziora w środku miasta jak też lotniska na
      starówce aby być atrakcyjnym, dla turystów polecam Dąbie (20km od centrum
      Zielonej Góry) czy Zabór (15km od centrum ZG) gdzie są czyste jeziora z całym
      zapleczem noclegowo, sprzętowym, można tam dojechać leśnymi ścieżkami z samej
      Zielonej Góry rowerem, do Dąbia lasem jedzie sie na rowerze 30 minut - polecam
      zwłaszcza częstym gościom forum nie wyłączając mnie samego:) Z górami jesteś
      też w błędzie. Mamy Tatrzańską z wyciągiem orczykowym (gdyby ktoś pomyślał tam
      o igielicie), przy wieży wilkanowskiej są naprawdę duże góry z pięknymi
      widokami i dobrze wyznaczonymi szlakami, te lasy i pagórki to nasza WIELKA
      ATRAKCJA: od zbieranie grzybów, po spacery i bardzo dobre trasy rowerowe -
      jeszcze nie ścieżki rowerowe, ale ich też coraz więcej.

      > - w ZG nie ma atrakcji turystycznych innego typu (np aquapark, park rozrywki)

      To się niebawem zmieni jeśli Kubicki marzy o reelekcji, problem w tym czy
      wybuduje to tanio w czym popieram Twoje wątki o tej tematyce


      > - ZG jest niedużym miastem
      > (to się nie zmieni)

      Uważam, że to atut, wszędzie jest blisko. Na przykład tylko 3km do pięknego
      skansenu w Ochli, godzina drogi pieszej z jednego krańca miasta na drugi, dobra
      komunikacja miejska, w której nie tracisz pół dnia jak w molochach a turystą
      zależy na atrakcjach a nie przemieszczaniu się w nieskończoność z punktu A do
      punktu B.

      > - ZG ma bardzo nietypową starówkę
      > (jest owszem bardzo ładna, ale brak jej spójności, takiej jak na przykład w
      > Zamościu, czy Chełmnie, oraz jak już pisałem obiektów wybitnej wartości -
      > XX wieczne kamienice i czysty deptak raczej nie przyciągają turystów)


      Znów piszesz na korzyść choć w wątku staraś się być anty. Piszesz, że starówkę
      mamy BARDZO ŁADNĄ - czy to nie powód aby odwiedzali nas turyści? Niektóre
      miasta mają średnie albo brzydkie starówki lub nie mają ich w ogóle. Nie
      rozumiem co kryje się za Twoim stwierdzeniem "brak spójności", nasza starówka
      jest bardzo ciekawa architektonicznie bo nie jest to kwadrat wokół ratusza jak
      w Poznaniu czy Wrocławiu tylko nasz deptak "wije" się między kamienicami
      (przyjrzyj się dokładniej są tam domy i sprzed 200-u lat a nie tylko z XXwieku -
      ZG nie została zniszczona podczas wojny). Mamy dość długą starówkę, z odnogami
      np. Kupiecka, nie jest to prosty, przewidywalny kwadrat, o którym pisałem. To
      nasza wielka atrakcja tylko nieżywa po 18.00

      > - ZG leży na uboczu ważnych europejskich szlaków
      > (to się też nie zmieni)

      Na jakim uboczu? Do Berlina 150km, do Poznania 120km, do Wrocławia 130km, w
      góry jedzie się 2h samochodem, bliżej do Pragi niż do Warszawy, blisko granicy
      z Niemcami a tam ich autostrady już do całej Europy. Do Świnoujścia nad morze
      3h jazdy samochodem. Leżymy w atrakcyjnym punkcie, na żadnym uboczu!

      > - Główna atrakcja ZG - Winobranie jest imprezą bez żadnej koncepcji
      > (to jest właściwie wielki jarmark połączony z chlaniem browaru - spójrzmy
      > prawdzie w oczy - w naszym mieście ani wokół niego nie ma winnic, nie
      > można kupić lokalnego wina - w jakim celu organizujemy to święto?)

      Atrakcje poza bro jednak są: korowody, wielkie spektakle na wzgórzach w latach
      poprzednich, koncerty, recitale, ogólnoświatowy festiwal folkloru, spotkania
      teatralne, jarmark staroci, koncerty w filharmonii - jak się siedzi jeno na
      samym deptaku to się mało widzi:) Ale oczywiście Winobranie pod egidą Adasia z
      CB zeszło na psy, ale jest to ATRAKCJA TURYSTYCZNA bardzo szybko do
      wyprostowania jeśli postawi się na inną ekipę i wypieprzy stragany z deptaka.

      To moje, subiektywne odpowiedzi na Twoje punkty, o innych atrakcjach piszę
      również w innym wątku "Zieloną Górę i okolice pokażą w tv" więc już nie bedę
      się dalej powtarzał.

      Problem, moim zdaniem, jest taki, że mamy potencjał być atrakcyjni tylko
      kolejne władze nie wiedzą jak to zrobić. Ktoś mnie pytał dziś na Forum, gdzie
      wypożyczyć QUADY bo jeżdżą nimi po Wzgórzach Piastowskich, nie wiem gdzie, w
      Przylepie na pewno a już powinna taka wypożyczalnia być przy Tatrzańskiej i
      igielit, o który Gazeta monituje od lat. Winobranie też trzeba zmienić, ożywić.
      Po prostu władza nie myśli o tym, że nasze niewilekie miasteczko z racji
      położenia do wielkich miast w DDR może być naprawdę takim oddechem dla
      zaganianych berlińczyków a oni portfele mają grube:)

      Tak więc w przeciwieństwie do Ciebie Napiórkowski uważam, że atrakcji jest tu
      kilka aby ściągnąć przede wszystkim niemieckiego turystę - niech jedzie do
      bunkrów 30km stąd, ale niech wróci na nocleg do ZG i zostawi kasę na deptaku.
      Naprawdę nie musimy mieć bunkrów, jeziora, basenu, hali w samym centrum miasta
      aby być atrakcyjnym. No jeszcze dorzucę zaniedbany Drzonków 2km od ZG z kortami
      tenisowymi, basenem odkryty, strzelnicami, konikami do pojeżdżenia - też
      uważasz, że to mało atrakcyjne? Tylko trza dobrej polityki, nie będziemy tu
      potentatem przemysłowym, ale z turstyką da się tu zadziałać, naprawdę! Pozdro:)














      • Gość: Ze Szczecina Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.chello.pl 13.01.07, 22:30
        Do świnoujścia 3h a to ciekawe !!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Suwalczanka Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 15:08
        No cóż,pamiętam Zieloną Górę z lat sześdziesiątych,gdzie uczyłam sie w śtudium
        nauczycielskim.Zapamietałam jako miasto szare,nijakie jak wiele innych tego
        typu miasteczek.Kiedy po wielu latach znów tam zaglądnęlam,zachwyciła
        mnie.Kolorowe,tętniące życiem miasto.Nie przeszkadzal mi brak zabytków klasy
        zero,perełek architektonicznych,jeziora w środku miasta czy doskonałości.To
        mogę znależć gdzie indziej.Nie wszyscy chcą atrakcji turystycznych na skalę
        światową.Warto poznać też okolice tego miasta,są piękne,urokliwe i nie całkiem
        zadeptane przez turystów.Dla mnie Z.Góra jest bardzo atrakcyjnym miejscem,dla
        wielu moich znajomych również.
    • stupendo Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 13.01.07, 23:13
      Napiórkowski wywołał temat i o to chodziło. Liczył na 5-6 postów i już osiągnął
      sukces :)
      ad rem
      Trudno sprecyzować jaki nasze miasto ma rzeczywiście potencjał. Turystycznym
      Zakopanem na pewno nigdy nie będzie. Rozrywkowym Las Vegas chyba również nie,
      choć może nie wiecie, że przed wojną było tu sporo kasyn dla niemieckich
      żołnierzy. Tak się składa, że tej zimy miałem zaprosić tu gościa z Chełma (ktoś
      tam pisał, że mają zwartą zabudowę - polemizowałbym, są jeszcze bardziej "w
      proszku" z jej odtworzeniem niż myślicie). Akurat dziś poprosiłem, żeby jednak
      jeszcze nie przyjeżdżała, Ola. Nasze miasto zimą może rozczarować. Chyba, że
      czas wolny spędzać tylko w knajpach. Powiedziałem, że wiosna byłaby
      odpowiedniejsza.
      Problem tkwi w tym, że u nas właściwie wszystkie atrakcje są w budowie lub mają
      zostać zbudowane. Od jakiegoś czasu mam też wrażenie, że zbyt długo borykamy
      się z restauracją tego, co już posiadamy sprzed wojny czy z PRL-u. Starówka, z
      jej pięknym Złotym Domem, Amfiteatr, Polska Wełna, Palmiarnia, Ogród
      Botaniczny, Stadion. Są oczywiście sukcesy: Dworzec PKP, Filharmonia, Kino
      Wenus, Fontanna przy pl. Bohaterów, kilka marketów, nowy Mc Donald, nowe stacje
      benzynowe... :) sorry, mi też się chce śmiać. Mamy oczywiście pewne problemy:
      basen, hala, fontanna przy Filharmonii, hotel "na gazowni". Są też wymowni
      świadkowie PRL-u: Centrum Biznesu (zabytek klasy zero :)), Hermes, były DT
      Centrum, budynek ZUS-u, biblioteka (ok, w świetle ostatnich wydarzeń spuśćmy
      zasłonę milczenia), Mrowisko... Co jakiś czas pojawiają się prawdziwe perełki:
      Galeria Grafit, świetlne tablice autobusowe...
      Ale czy tak właśnie nie wygląda Polska w 2007 roku? Dobrze, gdy o tym
      dyskutujemy. Gorzej, gdy tylko dyskutujemy. Gorzej, gdy jeden chce zrobić a
      drugi przeszkadza. I znów pytanie: czy tak nie wygląda Polska? Czy nie tacy
      jesteśmy?
      Czas pokaże jacy będziemy. Na pewno jednak miasto przybierze kształt na jaki
      zasługujemy. Kształt, jaki sami wypracujemy. Z pomocą funduszy UE i własną
      kreatywnością zróbmy tu raj dla naszych dzieci. Sprawne, bezpieczne i piękne
      miasto. Przyjazne dla mieszkańców, turystów jak zechcą. Czas załatwi wszystko.
      Sam jestem ciekawy.
      Piszę tym szczerzej, że jest po wyborach, a ja nie jestem politykiem.

      stupendo
      • Gość: crack Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 10:59
        A w ile chcesz jechać te góra 250km do Świnoujścia? Popytaj prezesa ZKŻ w ile
        on jedzie do Świnoujścia to nie będziesz sie tak dziwował ;))))

        a mój przedmówca w zgrabny sposób ironizuje, ox, rzeczywiście nowe tablice,
        fontanna i CB alias budynek po PZPR to super atrakcje. Krakowem nie jesteśmy:)
        Nie ma tu dużo do zwiedzania zabytków ale są WOKÓŁ miasta atrakcje dla Niemców
        na przykład:
        -skansen Ochla niepowtarzalny (nie każdy ma skansen)
        -przylep z kursami spadachronowymi, kursami szybowcowymi, lotami samolotem,
        szybowcem, skokami w tandemie (60sek. bez spadochronu)
        -mamy kilka fajnych stadnin, w rzeczonym przylepie, w raculce, w ochli,
        rekreacja dla całych rodzin
        -Drzonków: korty tenisowe ktyte i otwarte, baseny dwa (kryty i na powietrzu),
        stadnina, strzelnica, domki, hotel, knajpki, piękne tereny wokół
        -ZIELONE TERENY, LASY na około całego miasta i regionu, do jazdy rowerami, z
        czystym powietrzem, do spacerów, ta rzeczona góra Tatrzańska (dajcie tam
        igielit za zobaczycie)
        -kilkanaście, kilkadziesiąt km od ZG bez bazy hotelowej są: jeziora, bunkry, w
        Lubrzy jest piękna trasa do spływu kajakowego - czynna oczywiście (to wszystko
        blisko ZG - Niemiec ma auto, niech tam jedzie, wraca do ZG i rano niech jedzie
        na bunkry, wraca do ZG i zostawia kasę na deptaku bawiąc się na Winobraniu)

        Powtarzam to jak mantrę. My nie jesteśmy atrakcją zabytkową, ale powtarzam i
        powtarzam możemy być ATRAKCJĄ DLA ODPOCZYNKU, REKREACJI!!!:) Bede bronił tego
        bo to fakt.

        Czy każde stutysięczne miasto ma to wszystko do zaoferowania i na wyciągniecie
        ręki? Tu trzeba mądrej polityki turystycznej w regionie ze stolicą tej części
        regionu w postaci Zielonej Góry.

        Amen.
        • Gość: bolo No i spróbuj wypożyczyć rower w ZG IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 11:16
          albo rolki albo nartorolki.
          Niby infrastruktura jest tylko brakuje odwaznych do zrobienia na tym pieniędzy
        • Gość: Ze szczecina Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.chello.pl 14.01.07, 19:16
          Sprawdź cymbale ile jest naprawdę km a potem zabieraj głos
        • Gość: hommer i sp. z.o.o Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 22:18
          Do świnoujścia jest trzy stówki panie dzieju
          A po polskich autobahnach to raczej w trzy godzinki jadąc w porywach 120km/h nie
          da się!!!:)

          Gość portalu: crack napisał(a)
          >>A w ile chcesz jechać te góra 250km do Świnoujścia? Popytaj prezesa ZKŻ w ile
          > on jedzie do Świnoujścia to nie będziesz sie tak dziwował ;))))
    • Gość: MAXX Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 13:23
      Odpowiem uwagami znajomego Niemca co odwiedzil Zielonke w zeszlym roku: zjadlem
      w restauracji ( dobrze i tanio),przeszedlem sie deptakiem (ladny ),odwiedzilem
      panią z ogloszenien "towarzyskie" ( tanio) i ...wyjechalem bo nic wiecej mnie
      tu nie zainteresowalo..........- facet w wieku 50 latek ,z kasą,z tych lepszych
      landów.....INTERSUJĄCE SPOSTRZEŻENIA realnego turysty -nieprawdaż?????
    • croolick napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekoma. 14.01.07, 13:48
      Oddaje Ci niedzwiedza przysluge, bo przeciez "croolick nienawidzy Zielonej Gory" a jesli ja Cie popieram to...
      Jak Ty uwazam, ze ZG nie jest jakos szegolnie atrakcyjna turystycznie, atrakcyjny moglby byc caly region ale nie moze to byc promocja oparta jedynie zachwalaniu czy raczej przecenianiu wartosci turystycznych Zielonej Gory i Gorzowa a inne miejscowosci to tylko dodatki. Warto tez ta promocje oprzeec na wielokulturowosci tego regionu skladajacego sie z fragmentow Dolnego Slaska, Luzyc, Ziemi Lubuskiej i Nowej Marchii oraz Wielkopolski a nie na sile utrzymywac mit "klamstwa lubuskiego". To, ze ZG nie jest atrakcyjna turystycznie, nie znaczy, ze nalezy ja omijac z daleka a turysta nie znajdzie nic ciekawego, tyle ze atrakcje na podobynym poziomie sa w innych dolnoslaskich miastach. ZG jest juz miastem, gdzie mozna przyjemnie mieszkac, ale oczywiscie mozna je uczynic jeszcze przyjazniejszym dla mieszkancow. Tyle, ze co z tego jesli dotychczas zielonogorski magistrat woli doplacac w imie mrzonek o wielkosci do deficytowych polaczen lotniczych w Babimoscie niz wziazc sie w koncu do budowy porzadnej krytej plywalni???
      Mialem okazje ostatnio bywac w Gorzowie i powiem, ze miasto wywarlo na mnie duze wrazenie, poniewaz znalem je tylko powierzchownie i raczej z odleglej przeszlosci. Oni maja Slowianke, porzadne lodowisko przy niej, przejscia podziemne i nadziemne na newralgicznych trasach (w ZG nie ma zadnego), fajne centra handlowe a do tego porzadny, czysty park miejski (Park Wiosny Ludow). No wlasnie park, tego mi zawsze w ZG brakowalo, no bo nie da sie ukryc, ze Park Tysiaclecia to dawna nekropolia. Moze wlasnie budowa porzadnego parku miejskiego w poblizu srodmiescia powinna byc priorytetowym zadaniem, bo ogrod na Botanicznej czy wzgorze winne nie beda nigdy spelniac roli porzadnego parku miejskiego. Bierzcie przyklad z Zar, gdzie za niemale pieniadze rozpoczela sie rewitalicja parku przypalacowego.
      • Gość: alek Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 15:20
        Jak Ty uwazam, ze ZG nie jest jakos szegolnie atrakcyjna turystycznie,

        Kto tu mowi ze ZG jest wielce atrakcyjna turystycznie
        Tacy jak ty ciagle pisza a raczej wciskaja nam w usta teksty o miegalomanii ZG
        wielkiej atrakcyjnosci.

        ZG ma swoj urok i potencjal i jka na 118 tys miasto calkiem dobrze sobie radzi.

        "Oni maja Slowianke, porzadne lodowisko przy niej, przejscia podziemne i n
        > adziemne na newralgicznych trasach (w ZG nie ma zadnego), fajne centra handlowe
        > a do tego porzadny, czysty park miejski (Park Wiosny Ludow)".

        Fak niezwykle atrakcje turystyczne miasta Gorzow , obszczane i obrysowane
        przejscie podziemne ( w zg jest nadziemne) do tego centra handlowe ba maja nawet
        tramwaje i rzeke , ktorych nikt w Polsce nigdy nie widzial a do tego jak sam ich
        tadeo mowi najwiekszy i najwspanialszy bulwar w Europie.

        Tak czy inaczej w ZG jest jeszcze duzo do zrobienia
        Poprawa bazy hotelowej, rozbudowa palmiarni,dalsza rewitalizacja calego centrum,
        budowa ogrodu botanicznego (to plepsze niz parki, ktore tez w ZG mozna
        poprawiac) odradzajace sie tradycje winiarskie to wszystko nie spowoduje iz ZG
        bedzie wielka atrakcja turystyczna ale napewno bedzie ciekawym miejscem pobytu
        nawet jesli tylko przejazdem.



      • Gość: ble Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 15:49
        aha, przejścia podziemne są atrakcja turystyczna. podro. eloł !
        • Gość: alek Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 15:51
          Dla krolika tak bo w ZG nie ma ich.
        • Gość: croolick Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 16:19
          Gość portalu: ble napisał(a):

          > aha, przejścia podziemne są atrakcja turystyczna. podro. eloł !

          te, ziom, nie nuczyli cie jeszcze w gimnazjum czytac ze zrozumieniem? Chcialem powiedziec, ze Gorzow sie rozwija, wladze prowadza przemyslana i spojna polityke rozwoju, czego moim zadniem nie mozna powiedziec o ZG, ktora wciaz sni o potedze. Na takie inwestycje jak przejscia podziemne i nadziemne, wobec slabosci gospodarczej, po prostu Zielonej Gory na nie stac.
          • Gość: alek Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 17:07
            Jasne piszac w temacie turystycznym schodzisz na Gorzow, ktory nie ma
            praktycznie nic do zaoferowania i pierniczysz o ich przejscu podziemnym z ktorym
            maja problemy a nowe dopiero teraz buduja.

            Tadeo ich tak ma nie rozumiesz.
            My mamy Uniwerek na ktory miasto kladzie ciezkie pieniadze, tadeo zas woli
            monumentalne pomniki na jego czesc a szkolnictwo wyższe przez wiele lat mial w
            dupie nie dajac ani zlotowki wiec o jakim to rozwoju piszesz ?
            Jak chcesz rozpisac sie o tym jak Gorzow bije na glowe ZG to zaloz nowy watek
            ten jest poswiecony innej kwestii
            • Gość: croolick Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 17:51
              Gość portalu: alek napisał(a):

              > Jasne piszac w temacie turystycznym schodzisz na Gorzow, ktory nie ma
              > praktycznie nic do zaoferowania

              to wybierz sie do Gorzowa, ich katedra to jest kosciol z prawdziwego zdarzenia a nie kosciolek jak zielonogorska konkatedra (pw. Jadwigi), murow miejskich ostal sie niezly kawalek (a gdzie sa takowe w ZG, no tak ten bruk na ktorym lamia saobie babki obcasy na Zeromskiego ;-) )

              > i pierniczysz o ich przejscu podziemnym z ktory m
              > maja problemy a nowe dopiero teraz buduja.

              a ZG jedyne przejscie podziemne to smierdzace szczynami przejscie pod torami jednego z dwoch peronow dworca kolejowego (dzis, bunkra krytego blacha falista)

              > Tadeo ich tak ma nie rozumiesz.

              ?

              > My mamy Uniwerek na ktory miasto kladzie ciezkie pieniadze,

              czemu piszesz o instytucji z ktora nie miales nigdy doczynienia?

              > tadeo zas woli
              > monumentalne pomniki na jego czesc a szkolnictwo wyższe przez wiele lat mial w
              > dupie nie dajac ani zlotowki

              w GW jest kilka uczelni wyzszych, powstanie Akademia Gorzowska, nie jest zle, jak na miasto w ktorym ZG nie pozwolila w dawniejszych czasach by funkcjonowala jakakolwiek uczelnia. Ciekawe, jakim ZG bylyby osrodkiem akademickim, gdyby nie stolecznosc, na ktora skladali sie wszyscy mieszkancy dawnego woj. zielonogorskiego... Mowisz, ze miastao ZG daje na UZi kase, no ale jak ta kase wydawal Kisielewicz? Na cholerna szklane palace kampusu B - moim zdaniem pieniadze wyrzucone w bloto, ale jakie efektowne bloto - szklano - aluminiowe...

              > wiec o jakim to rozwoju piszesz ?

              mowie o tym co widzialem o moich wrazeniach
              • Gość: croolick Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 19:09
                > Kisielewicz? Na cholerna szklane palace kampusu B - moim zdaniem pieniadze
                > wyrzucone w bloto, ale jakie efektowne bloto - szklano - aluminiowe...

                Powninno byc:

                Kisielewicz? Na cholerne szklane palace kampusu A - moim zdaniem pieniadze wyrzucone w bloto, ale jakie efektowne bloto: szklano - aluminiowe...
                • Gość: jeżyk Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:18
                  uniwerku zazdrościsz płaczliwy króliku...
              • Gość: alek Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 00:05
                > to wybierz sie do Gorzowa, ich katedra to jest kosciol z prawdziwego zdarzenia
                > a nie kosciolek jak zielonogorska konkatedra (pw. Jadwigi), murow miejskich ost
                > al sie niezly kawalek (a gdzie sa takowe w ZG, no tak ten bruk na ktorym lamia
                > saobie babki obcasy na Zeromskiego ;-) )

                Co oprocz katedry maja ???
                tylko to ?/
                Uuuuuuuu naprawde duuuzo
                A jaka maja starowke uhuhuu

                a ZG jedyne przejscie podziemne to smierdzace szczynami przejscie pod torami je
                > dnego z dwoch peronow dworca kolejowego (dzis, bunkra krytego blacha falista)
                >

                pisalem ci ze w ZG nie ma przejscia podziemnego a poza tym co to ma wspulnego z
                turystyka ty histeryku od 7 bolesci, ktorym sie kiedys kurator zajmie

                W GW maja jedno przejscie podziemne, ktoremu byl poswiecony caly watek gdzie
                pisali ludzie iz szczyny na ziemi, ku.. i ch..e na scianach to norma nawet po
                zainstalowaniu moritoringu wiec atrakcja turystyczna jak cholera

                w GW jest kilka uczelni wyzszych, powstanie Akademia Gorzowska, nie jest zle, j
                > ak na miasto w ktorym ZG nie pozwolila w dawniejszych czasach by funkcjonowala
                > jakakolwiek uczelnia. Ciekawe, jakim ZG bylyby osrodkiem akademickim, gdyby nie
                > stolecznosc, na ktora skladali sie wszyscy mieszkancy dawnego woj. zielonogors
                > kiego.

                Tak kilka uczelni wyzszych heheh
                W ZG tez jest kilka prywatnych uczelni i duzy uniwerek, ktory ich senatorek ost
                chcial polaczyc z tymi pseudo uczelniami.
                Akademia powiadasz ??
                No super ale z jakim dorobkiem
                Jak oni tam inwestuja w szkolnictwo wyzsze ??
                0 zl. tyle dal tadeo a to sie kiedys zemsci i te przejscia podziemne CEA itp
                bedzie mozna zamykac bo nie bedzie mial kto tam chodzic

                Zowu gdyby nie ZG gdyby
                Znowu ZG zablokowala rozwoj Gorzowa i Zar
                Ja jestem temu winien , ja i 118 tys mieszkancow wlacznie z noworotkami ktore
                dzis sie urodzily w ZG
                Taki historyk a taki glupi ??
                nie wiesz co to komuna i jakie byly realia ??
                Zalosny jestes ty pseudo histeryku ktoremu bedzie trzeba sie przyjzec (i
                znajdzie sie)

                Jakim by byla ZG miastem, osrodkiem itp gdyby gdyby gdyby ...
                Gdyby babcia miala....
                Ale nie ma wiec mozesz sobie gadac.

                • Gość: croolick Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.07, 00:31
                  Gość portalu: alek napisał(a):

                  > Co oprocz katedry maja ??? tylko to ?/

                  czy ja mowilem, ze Gorzow stanowi jakas wielka turystyczna atrakcje? (ciebie tez w gimnazjum czytac ze zrozumieniem nie nauczyli?), napisalem, ze miasto to ladnieje i rozwija sie oraz ma fajny park, ktorego w ZG nie ma.

                  > Uuuuuuuu naprawde duuuzo
                  > A jaka maja starowke uhuhuu

                  taka "starowkle" maja m.in. dzieki polityce wladz z Zielonej Gory. Mimo wsztystko nie jest zle, zreszta jak "piekna" jest zielonogorska "starowka" wypowiadalem sie jakis czas temu pokazujac zdjecia, pamietasz?

                  > W GW maja jedno przejscie podziemne, ktoremu byl poswiecony caly watek gdzie
                  > pisali ludzie iz szczyny na ziemi, ku.. i ch..e na scianach to norma nawet po
                  > zainstalowaniu moritoringu wiec atrakcja turystyczna jak cholera

                  kiedy do ciebie w koncu dotrze, ze o przejsciu podziemnym mowilem w kontekscie rozwoju miasta? Zreszta ty naprawde musisz w koncu ruszyc dupsko z ZG, bo na pewno w GW jest co najmniej jeszcze jedno przejscie podziemne, albo doswiadczylem fatamorgany. A jak juz jestesmy przy przejsciach, to gdzie w ZG poza przejsciem nad Dabrowki jest przejscie nadziemne? Bo w GW jest chyba ich wiecej...

                  > Tak kilka uczelni wyzszych heheh
                  > W ZG tez jest kilka prywatnych uczelni i duzy uniwerek,

                  to czemu nie udalo ci sie ukonczyc zadnej z nich?

                  > Akademia powiadasz ??
                  > No super ale z jakim dorobkiem

                  a widziales rankingi uczelni wyzszych, sprawdzales, gdzie jest UZi?

                  > Zowu gdyby nie ZG gdyby
                  > Znowu ZG zablokowala rozwoj Gorzowa i Zar

                  obecne czasy, czyli dynamiczny rozwoj Gorzowa i Zar oraz stagnacja z regresem w ZG jest dowodem na dawne szkodnictwo ZG :-)

                  > Ja jestem temu winien , ja i 118 tys mieszkancow wlacznie z noworotkami ktore
                  > dzis sie urodzily w ZG

                  leczysz sie famakologicznie, czy tylko przypalasz ziolo?

                  > Taki historyk a taki glupi ??

                  wiesz, moj ojciec mawia, ze: "jak ktos komus mowi, ze jest glupi to napewno jest kretynem, tylko mu tego nie mow"

                  > nie wiesz co to komuna i jakie byly realia ??

                  wiem i wiem, ze skonczyla (no nie do konca, skonczy sie jak lubuskie porzestanie istniec) przez co miasta regionu sie rozwijaja tylko ZG nie...

                  > Zalosny jestes ty pseudo histeryku ktoremu bedzie trzeba sie przyjzec (i
                  > znajdzie sie)

                  musisz mu osobiscie napisac donos, bo jak na razie to wrecza mi medale (w Gorzowie, stolicy wojewodztwa rzecz jasna) :-)

                  > Jakim by byla ZG miastem, osrodkiem itp gdyby gdyby gdyby ...
                  > Gdyby babcia miala....
                  > Ale nie ma wiec mozesz sobie gadac.

                  nie musze, wystarczy, ze widze, jak ZG marnieje w oczach i wcale mnie to nie cieszy, bo mam wielu przyjaciol w tym miescie.
                  • Gość: jeżyk Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:30
                    Tak plujesz na zieloną, oplujesz tu swoich przyjaciół.
          • Gość: eloł Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 17:51
            aha, to gdzie w ZG byłyby potrzebne takie przejścia ? w ZG nie ma korków to i
            takie przejścia nie są potrzebne = proste. ale croolick nie pękaj mamy przejście
            podziemne na dworcu pkp, i tunel pod torami kolejowymi na Batorego, więc nie
            jest z nami tak źle. pozdro z gimnazjum ziom.
            • croolick Re: napiorkowski1967 - podpisuje sie dwiema rekom 15.01.07, 21:03
              Gość portalu: eloł napisał(a):

              > aha, to gdzie w ZG byłyby potrzebne takie przejścia ? w ZG nie ma korków to i
              > takie przejścia nie są potrzebne = proste.

              jak zaczniesz jezdzic samochodem po ZG to przekonasz sie, ze to nie takie proste. Jako zem nie taki krwiozerczy (czy zielonozerczy) croolick kilku zielonogorskich pieszych wciaz chodzi po swiecie a ja mam oczy wokol glowy zwlaszcza na Boh. Westerplatte, Dlugiej, Konstytucji 3 maja, Wroclawskiej, Wojska Polskiego a zwlaszcza Dabrowki ;-)

              > ale croolick nie pękaj mamy przejście podziemne na dworcu pkp,

              cieeeenko, byles na dworcu w Zaganiu? ;-)

              > pozdro z gimnazjum ziom.

              elo, ziom!
    • kresen Lubuskie Muzeum Wojskowe --Drzonow 14.01.07, 14:25
      Tylko 15 km mamy drugie w kraju najwieksze Muzeum Wojskowe w Drzonowie położone
      w pieknym i starym parku a wies położona wśród lasów sosnowych jak sanatorium
      ,nie skażona z oczyszczalnia biologiczna ,kanalizacja ,wodociągiem i czekająca
      na podłączenie gazu .Tu są działki do budowy willi i domków jedno i
      wielorodzinnych .Sami nie wiecie co posiadacie zielonogórzanie i lubuszanie
      • Gość: tk Re: Lubuskie Muzeum Wojskowe --Drzonow IP: *.backiel.com.pl 14.01.07, 14:36
        a kogo muzeum wojskowe interesuje?
        ludziom potrzeba jest dobra zabawa i rózne eventy
        kasyna, koncerty, aquaparki,lodowiska,multikina,
        a nie brudzenie się i wdychanie smarów a czołgu
        • Gość: croolick Re: Lubuskie Muzeum Wojskowe --Drzonow IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 16:15
          Przede wszystkim to muzem jest beznadziejnie polozone - zupelne "zadupie" a do tego palacyk i otaczajacy go park nie nadaje sie na takie muzeum, ktore powinno byc przeniesione do miast, gdyzie sa/byly tradycje wojskowe, gdzie nie brakuje odpowiednich pomieszczen i lokalizacji, czyli nie ukrywam, ze to muzeum powinno znajdowac sie w Krosnie, moze w Zarach albo w Zaganiu.
        • napiorkowski1967 dzięki za obecność 14.01.07, 16:31
          No no, nie liczyłem nawet na tyle opinii. Częściowo się do nich odniosę:

          1.Podobała mi się jedna opinii, o tym, że ZG nie jest niczym szczególnym - ot
          po prostu jedno z licznych dolnośląskich miast. Tak właśnie jest, z tą różnicą,
          że nasze miasto od dawna jest siedzibą władz administracyjnych - to dużo
          zmieniło, bo dzięki zwiększonej obecności tzw. elit narosło u nas wiele
          nadmiernych oczekiwań, błędnych przekonań i olbrzymich kompleksów. Zapewniam
          was, że mieszkańcy takiego np Ostrowa Wlkp - miasta podobnego wielkością, które
          nigdy nie było stol. województwa, nie noszą głów tak wysoko jak
          zielonogórzanie.
          2. Porównajcie sobie ZG z miastem naprawdę atrakcyjnym turystycznie - Jelenią
          Górą. Wypadnie to druzgocąco: Piękne góry dokoła i w mieście. Bliskość kurortów
          narciarskich. Rzeka przepływająca przez miasto. Okolice pełne wspaniałych
          zabytków (piękny Dolny Śląsk)- o wiele ciekawszych niż Kożuchów, Ochla, Drzonów
          czy nawet Żagań. Stary Rynek z pięknymi kamienicami podcieniowymi (pomimo, że
          starówka jeleniogórska w o wiele gorszej kondycji niż nasza). duży hotel
          wysokiej klasy ("Jelenia Góra ****"). To tyle. Są to czynniki obiektywne - nie
          jesteśmy w stanie nawet zbliżyć się do turystycznej klasy JG. Jak również do
          wielu innych miast - Bielsko - Biała, Nowy Sącz, Opole czy Tarnów.
          3. Natomiast w przeciwieństwie do wielu - ja się tym wcale nie martwię. W ZG
          żyje się świetnie - to nasze miasto a nie własność turystów. Brakuje naprawdę
          niewiele, byśmy czuli się u siebie bosko. Gdyby to ode mnie zależało, zrobiłbym
          następujące rzeczy (część jest już w toku):
          - zakończył przebudowę Palmiarni i na serio zabrałbym się za zagospodarowanie
          Wzgórza Winnego (aby to miejsce żyło i przyciągało ludzi)
          - wybudowałbym wreszcie w mieście basen - a właściwie dwa, ale skromniejsze -
          ale o tym pisałem już dużo
          - przebudowałbym plac przed filharmonią i teren gazowni - al. Wojska Pol.
          powinno się puścić tunelem i powstałą powierzchnię zamienić na nowe centrum
          Zielonej Góry - zabudowane kilkupiętrowymi kamienicami z placem pośrodku i
          KONIECZNIE ciągiem dużych fontann - woda się znajdzie - pod spodem płynie
          podziemna rzeka. Fundusze na to powinny pochodzić od prywatnych inwestorów - w
          zamian za własność powstałych na placu budynków (powinno im się opłacić).
          - przy al. WP koło Castoramy powinien powstać wielki hotel - centrum
          konferencyjne, na kształt hotelu "Gołębiewski" w Mikołajkach. Ściągnęłoby to do
          miasta mnóstwo gości - wszyscy na tym skorzystają. Rolą władz miasta jest
          przekonanie inwestorów, że to dobra lokalizacja.
          - kompleksowa i bardzo pieczołowita renowacja Starówki
          - współpraca inwestycyjna z władzami Nowej Soli i innych pobliskich gmin.
          Wspólne szukanie inwestorów - z założeniem, że lokalizacja fabryk poza ZG
          (zyski z tego i tak będą wspólne)
          - wspieranie Uniwersytetu jak się tylko da najmocniej.

          To moim zdaniem najważniejsze sprawy. Sądzę jednak, że wyjdzie z tego wielkie
          G. ale miło sobie pomarzyć. Jak zapewne zauważyliście, jestem zapalonym
          utopistą. No bo komu z aktualnych władz chciałoby się działać na rzecz tego
          miasta.
          • napiorkowski1967 A może nawet staw? 14.01.07, 16:36
            Piszę obsesyjnie o tej wodzie, bo mi jej bardzo w ZG brakuje. Przecież kiedyś
            masowo piętrzono wodę i powstawały piękne wielkie stawy, nawet w miejscach
            gdzie pozornie wody nie ma. Czemu u nas nie ma tej tradycji? Gdyby można było
            sobie popływać łódeczką, to może nawet paru turystów by zajrzało? :)
            • Gość: croolick Re: A może nawet staw? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 16:40
              No wlasnie a Wagmostaw (ta cholerna nazwe moglibyscie zmienic), takie ladne miejsce a tak zapomniane i zapuszczone...
              • Gość: a Re: A może nawet staw? IP: *.pcz.pl 14.01.07, 18:45
                A tak wogóle co mozna zwidzic w ZG niedługo bede miał okazje przejezdzac przez
                to miasto a bede pierwszy raz mozecie mi cos polecic, gdzie sie zatrzymac gdzie
                zjesc?
                www.3dwhite.pl/?click=892771ad7a5fb3694b1e3f64ee2f348c
              • Gość: crack Re: A może nawet staw? IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 18:46
                Widzę Napiórkowski, że dla Ciebie miarą tursytycznej atrakcji są góry i morze.
                Tak, oczywiście, nie mamy gór i mórz więc wg. takiej miary jesteśmy niczym w
                turystyce. Szkoda, że wciąż nie zauważasz atrakcji rozrywkowych jak
                spadochrony, szybowce, tandemy, kikladziesiąt kilometrów fortyfikacji
                (bunkrów), tras do spływów kajakowych na wyciągnięcie ręki, jezior, lasów,
                zieleni, przaśnego winobrania, grudniowego kabaretu i kilku innych rzeczy.
                Opole pewnie też ma takie lasy albo Ostrów Wlkp... A lasy tak samo jak góry czy
                morze może być atrakcją jeśli jakoś mądrze sie je wypromuje. Niemcy też mają
                Alpy i morze a jednak tu zaglądają.

                To co miałem napisać już obszernie napisałe. Byłem w Jeleniej Górze. To miasto,
                w którym zupełnie nic się nie dzieje. Po wyjściu z dworca byłem w sumie
                przerażony. Jakie trasy narciarskie w okolicy? Te kilka w Karpaczu? Pojedź do
                Czechów na drugą stronę to zobaczysz jak się zarabia na narciarstwie, ile jest
                tras, w jakim stanie w porównaniu z naszymi "trasami". Oni tam zarabiają
                miliony na Sudetach a u nas boją się wyciąć kikuty po drzewach bo ekolodzy
                krzyczą, ale to temat na inny wątek. Rzeczka w środku miasta jako atrakcja
                turystyczna? To ja już wolę nasz ratusz:)
                Pozdro:)

                PS. Croolik nie widziałem tego parku w Gorzowie, ale widzę, że nie znasz Parku
                Piastowskiego, czystego, zielonego, z pięknymi starymi, opisanymi drzewami,
                ławeczkami, amfiteatrem, górą z wyciągiem orczykowym, placem zabaw, placem na
                psie kupy a nad wszystkim czuwa uduchowiona aaa-tmosfera pana biskupa i jego
                pałacyku ;)
              • Gość: pepi_2 To mi się podoba! IP: *.ztpnet.pl 14.01.07, 18:51
                Z tekstu napiórkowskiego najbardziej mi się podobają 3 punkty:

                <<- przebudowałbym plac przed filharmonią i teren gazowni - al. Wojska Pol.
                powinno się puścić tunelem i powstałą powierzchnię zamienić na nowe centrum
                Zielonej Góry - zabudowane kilkupiętrowymi kamienicami z placem pośrodku i
                KONIECZNIE ciągiem dużych fontann - woda się znajdzie - pod spodem płynie
                podziemna rzeka. Fundusze na to powinny pochodzić od prywatnych inwestorów - w
                zamian za własność powstałych na placu budynków (powinno im się opłacić).
                - przy al. WP koło Castoramy powinien powstać wielki hotel - centrum
                konferencyjne, na kształt hotelu "Gołębiewski" w Mikołajkach. Ściągnęłoby to do
                miasta mnóstwo gości - wszyscy na tym skorzystają. Rolą władz miasta jest
                przekonanie inwestorów, że to dobra lokalizacja.
                - kompleksowa i bardzo pieczołowita renowacja Starówki>>

                Nowe centrum Zielonej Góry to naprawdę extra pomysł. W niektorych miastach jak
                Elbląg ,Olsztyn czy tez niedaleki Głogów, też powstały lub powstają nowe centra.
                • Gość: Grunberg Schlesien Re: To mi się podoba! IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 22:38
                  Nasza konkatedra nie jest gorsza od gorzowskiej katedry tylko mniejsza. Warto
                  by nieduczeni z północy dowiedzieli się co to jest konkatedra i pamietali, że
                  ich katedra to do 1945 roku był tak samo kosciół parafialny i to nawet nie
                  katolicki...
                  • Gość: croolick Re: To mi się podoba! IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.07, 23:57
                    Gość portalu: Grunberg Schlesien napisał(a):

                    > Nasza konkatedra nie jest gorsza od gorzowskiej katedry tylko mniejsza.

                    jest gorsza - pod wzgledem architektonicznym a zwiazane jest to z jej wadami konstrukcyjnymi, stad chaotyczne przez wieki przebudowy, majace na celu ratowanie walacej sie wciaz budowli. Cechy stylowe ma w sporym stopniu przez to zatarte. Mowisz mala? W takch Zarch, kazdy kosciol jest od niej wiekszy.

                    > i to nawet nie katolicki...

                    co jeszcze raz podkresla zwiazki Zielonej Gory z katolickim Slaskiem :-)
          • Gość: jeżyk Re: dzięki za obecność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 13:58
            Popieram, interesuje mnie zwłaszcza teren przy starej gazowni, dlaczego te stare
            budy jeszcze tam stoją skoro od początku miały tam stać tylko przez czas
            określony który już dawno minął ? To miejsce powinno być wizytówką a jest
            obecnie, przepraszam za wyrażenie - obleśne.
      • Gość: hommer i sp. z.o.o Re: Lubuskie Muzeum Wojskowe --Drzonow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 22:37
        Tak ale samochód tylko terenowy bo dojazd do Drzonowa paskudny

        kresen napisał:

        > Tylko 15 km mamy drugie w kraju najwieksze Muzeum Wojskowe w Drzonowie położone
        > w pieknym i starym parku a wies położona wśród lasów sosnowych jak sanatorium
        > ,nie skażona z oczyszczalnia biologiczna ,kanalizacja ,wodociągiem i czekająca
        > na podłączenie gazu .Tu są działki do budowy willi i domków jedno i
        > wielorodzinnych .Sami nie wiecie co posiadacie zielonogórzanie i lubuszanie
    • Gość: primordial Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.07, 00:11
      Oczywiscie, ze ZGora nie jest turystyczna perla. W takiej sytuacji jest wiele miast: nie wszyscy maja gory i morze :)
      Milosnikom dokladania Gorzowowi moge powiedziec, ze oba miasta sa w podobnej sytuacji. Roznica jest taka, ze Gorzow jest miastem bardziej zaniedbanym (elewacje kamienic) niz ZGora.
      Ale to samo: nudne miasta, ktore ratuje ciekawa okolica. W Gorzowie jest rewelacja pt szlak rowerowy z Santoka do Bogdanca. Nie ukrywam, ze jest fajnie dzieki ciekawemu uksztaltowaniu terenu- okolice Santoka prawie jak gory :) No i dalej za Bogdancem tzw "male Bieszczady", tj. gorzysty obszar kolo Witnicy. Lasow od cholery.
      ZGora tez ma wianuszek muzeow, tez ma lasy itd.

      Nie wiem, co mozna robic w ZGorze czy w Gorzowie dluzej niz 1 dzien jako turysta (no i te pozory: Winobranie nie ma nic wspolnego z winem - a w Gorzowie pod hotelem zaliczylem irlandzki pub w ktory nie bylo irlandzkiego piwa:) ).

      Z jednym sie nie zgadzam: jezioro w Dabiu nie jest czyste, jest syfne na maksa, a za wstep trzeba placic. W tym roku je przeplywalem, ciezko wlozyc reke w wode zeby nie zaplatac sie w reklamowke z Biedronki, pelno tez "dryfujacych" puszek po piwie i rozkruszonego styropianu.

      Ale zgadzam sie z zalozycielem watku, ze nie kazde miasto musi byc perelka turystyczna. Nie da sie ani dolozyc zabytkow, ani dolac rzeki:) Winobranie to uragowisko dla tradycji winiarskiej, wielki bazar tandety, cos jakby gielda na Chynowie tylko razy 10.
      Nie wiem, czy ZGora jest w stanie wyrobic sobie jakas specyficzna dzialke.
      • mercin.brezan Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 15.01.07, 01:14
        Gość portalu: primordial napisał(a):

        > Nie wiem, czy ZGora jest w stanie wyrobic sobie jakas specyficzna dzialke.

        a moze tak coroczny światowy festiwal megalomanii?
        • napiorkowski1967 Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 15.01.07, 09:52
          Tak ogólnie się odniosę do różnych rzeczy:
          - W sprawie Jeleniej Góry: - w przeciwieństwie do ZG ma wielki turystyczny
          potencjał - na razie jest trochę zaniedbana - ale się podniesie. ZG takiego
          turystycznego potencjału nie ma.
          - w sprawie "atrakcji" ZG - że niby lotnisko w Przylepie, Park Tysiąclecia czy
          małe pagórki wokół miasta, zalesione monokulturą sosnową są atrakcją
          turystyczną? Nie mylmy pojęć - one są atrakcją dla mieszkańców ZG - nikogo
          więcej - są to rzeczy jakich jest milion wokół większości polskich miast. Żadna
          wyjątkowość. To samo się tyczy nieszczęsnego jeziorka w Dąbiu. MRU nie jest
          zielonogórską atrakcją - odległe o 60 km - bardziej pracuje na rzecz
          Międzyrzecza, Łagowa, czy nawet Gorzowa.
          - zielonogórska katedra - to żadna atrakcja. Mały, czysty kościół po remoncie,
          o niskich walorach zabytkowych, choć nobliwie wyglądający. Jedyna rada na
          poprawę atrakcyjności - udostępnić wieżę dla zwiedzających.
          - jeszcze raz podkreślę, uwielbiam ZG, to moje miasto - nie róbmy z niego na
          siłę tego czym nie jest.
          • Gość: zyzol Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 10:04
            Każde miasto w Polsce ma lasy? Chyba źle znasz swój kraj Napiórkowski 1966.
            Nasze województwo ma ich najwięcej. Pojedź w stronę Warszawy, teren równy jak
            stół, bez ani jednego drzewka. Tak już od Poznania po Warszawę i dalej ku
            wschodowi. "Monokultura sosnowa"? A ruszyłeś kiedyś zad choćby za Krępę? To
            kilka kilometrów za ZG. Stare, zabytkowe wręcz dęby na przestrzeni wielu
            hektarów. To samo koło Ochli czyli w drugą stronę. Jak chcesz błysnąć wiedzą to
            najsampierw upewnij się o czem piszesz. Każde miasto można zbyć jak ty to
            robisz, no bo co Kraków? Że niby Wawel, sukiennice i jakiś tam hejnał? Phii też
            mi atrakcje:))) Cudze chwalicie, swego nie znacie a nasz region od Gorzowa
            przez MRU po Zieloną Górę nie jest zły. Pojedź do Kutna. Tam się rozerwiesz na
            setkach, równych, pustych ugorach. Pa!
            • Gość: ada Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.07, 12:44
              Proponuję zmienić nieco punkt patrzenia na nasze miasto, a jednocześnie może mi
              trochę pomożecie. W kwietniu będe gościła kolegę z Danii, który ze względów
              zawodowych będzie dość często przyjeżdżał do naszego miasta. Obiecałam pokazać
              mu Zieloną Górę, ale potrzebuję pomysłów nie na "jednorazowe" przejście od
              Palmiarnii przez deptak, tylko kilka "tras" turystycznych, żeby za każdym razem
              pokazać to miasto z innej strony. Mam kilka pomysłów, ale może podpowiecie coś
              ciekawego :) Liczę na waszą inwencję.
              • Gość: bolo Do Ady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 14:15
                Hej Ada. Jest ciekawy krazek CD wydany przez UM nt ZG
                ZG mozna zwiedzac na kilka sposobów
                Proponowane trasy są ułozone tematyczne. Jest więc trasa:
                - historyczna
                - kulturalna
                - winobraniowa
                - studencka
                - gastronomiczna
                - rozrywkowa
                - aktywna

                Polecam go przejrzec bo sa tam ciekawe propozycje wraz z opisami, fotkami i
                filmami. Nie wiem czy krążek jest do zdobycia jeszcze w UM
                Ale jesli juz nie to daj znac. Mam jeszcze jeden.

                pzdr bolo
                • Gość: do Ady Re: Do Ady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 17:09
                  A ja zapraszam na lotnisko do przylepu, możecie polatać szybowcem i obejrzeć
                  okolicę z góry, jest naprawdę piękna a sam lot dostarcza wiele wrażeń. lotnisko
                  samo w sobie jest urokliwe i zadbane na miejscu jest hotel i gastronomia.
                  Odbywają się tu zawody i obozy. Przyjeżdża wielu Niemców, od
                  początku lat dziewięćdziesiątych spędzają tutaj swój wolny czas. pozdro !
                  • Gość: qq Re: Do Ady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 23:51
                    zapomniałeś/ałaś dodać, że są też i konie :)
                    • Gość: do Ady Re: Do Ady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 11:56
                      sorry,dobrze że wspominasz.
                      • Gość: wq Re: Do Ady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:23
                        to są Pegazy.. dlatego mają stajnię na lotnisku ;)
            • napiorkowski1967 odpowiadam zyzolowi 15.01.07, 15:42
              I co, pokażesz polskiemu i zagranicznemu turyście te kilka hektarów dębów za
              Krępą? Co będzie tam robił? Może pójdzie nad piękną, czystą Odrę? Przewaga
              lasów sosnowych to niepodważalny fakt, ale wcale nie o jakość lasów tu chodzi.
              Turyści potrzebują atrakcji - magnesu, który przyciąga ludzi - i wcale nie
              chodzi mi tu o szczególnie wyrobionych turystów - turystyka jest zjawiskiem
              masowym.

              Atrakcji dla masowego turysty w ZG nie ma.
              To naprawdę nic złego. To miasto dla nas - mieszkańców.

              Poza tym, co mi tu wymyślasz o Krakowie - w którym miejscu twoim zdaniem
              napisałem, że kwestionuję turystyczną rangę Krakowa? Może brakuje ci argumentów?
              • Gość: zyzol Re: odpowiadam zyzolowi IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 17:56
                Nie rozumiemy się koleś i tyle! Nie brak mi argumentów i wiem, że nie pisałeś
                nic o Krakowie. Starałem ci pokazać Twój tok myślowy z boku jak ja to widze.
                Piszesz np. "w sprawie "atrakcji" ZG - że niby lotnisko w Przylepie, Park
                Tysiąclecia czy
                małe pagórki wokół miasta, zalesione monokulturą sosnową są atrakcją
                turystyczną?" więc ja Ci chłopie pokazuje, że tak można napisać o każdym
                miejscu na świecie jeśli chce się usilnie udowodnić światu, że białe jest
                czarne. Idąc wiem za tym co piszesz RÓWNIE DOBRZE można napisać tak jak Ty o ZG
                o każdymi innym, nawet najbardziej atrakcyjnym miejscu, że niby Wawel, niby
                Sukienice i co to jest... Teraz znów piszesz "I co, pokażesz polskiemu i
                zagranicznemu turyście te kilka hektarów dębów za
                > Krępą? Co będzie tam robił?" Jezu chłopie równie dobrze można napisać "i co w
                karpaczu pokażesz zagranicznemu turyście śnieżkę z wyschniętymi drzewami po
                kwaśnych deszczach, i co on tam będzie robił???" - tak można zbyć wszystko i
                wszystkich i to raczej ty sie zastanów czy masz argumenty bo narazie ludzie
                piszą ci całe, wielkie elaboraty, że jednak atrakcje tu są, podaję szczegóły,
                nazwy i miejsca imprez a ty zbywasz to słowami "i co z tego?" - moim zdaniem
                tobie brak argumentów i dalsza dyskusja z tobą do niczego nie prowadzi. Pozdro
    • Gość: cyklista Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 15:40
      Zielona Góra jest miastem, w którym w miarę wygodnie się żyje.

      Nie widzę sensu pisania o tym, czy ZG jest, czy nie jest atrakcyjna
      turystycznie, bo każdy widzi te atrakcje inaczej. Poza tym, turystyka nie
      zaczyna się tu, a kończy - tam. Jeden atrakcyjność widzi w podziwianiu
      zabytków, lenieniu się na plaży, inny - na aktywnym spędzaniu czasu. A w ZG i
      najbliższych jej okolicach jest co robić; są choćby oznakowane szlaki
      turystyczne, tak więc turystyka piesza i rowerowa jak najbardziej :)
      a oto dowód ;)
      szlaki.pttk.pl/lubuskie/lubuskie.html
      Lasy stanowią połowę powierchni ZG, co mnie osobiście cieszy. Sam mieszkam przy
      lesie :)
      Są też i parki: Park Piastowski, Park Świętej Trójcy, Park Tysiąclecia, Park
      Winny z Palmiarnią oraz Park Sowińskiego ;

      1) wody nie ma - fakt, ale jak chcę nad wodę, to 15km od domu mam Pomorsko :)
      pomyśl sobie, czy przypadkiem nie szybciej tam dotrzeć, niż ma to zrobić
      niejeden np. Warszawiak, czy Szczecinianin; a co do stawów, to niedaleko
      mam "Cegielnię" i nie narzekam, lol;
      oczywiście jest pewna malowniczość, urokliwość w takim Wrocławiu - jak dla mnie
      mieście mostów.. ale jest to raczej ewenement, bo takie powiedzmy Cigacice leżą
      nad wodą i malownicze to raczej one nie są.. co najwyżej to są podtapiane;
      podobnie ma się sprawa z Nową Solą (woda jest - podtopienia również); są więc
      plusy i minusy.. a i Wrocław też był podtopiony :) pamiętam jak uniwerek
      zalało :|

      2) "nie ma żadnych zabytków najwyższej klasy" - tak, nie każde miasto może być
      Krakowem, czy "choćby" Zamościem; są za to zabytki niższej klasy ;) jak
      Konkatedra pw. św. Jadwigi (XIV w.), Ratusz (XVw.) i Stary Rynek - XV
      (ratuszowa wieża w wyniku błędów konstrukcyjnych została lekko pochylona od
      pionu), Wieża Głodowa (pozostałość po systemie dawnych obwarowań miejskich; W
      średniowieczu wieża służyła jako więzienie, przebywały w niej także czekające
      na procesy sądowe kobiety posądzone o czary), Kościół pw. MB Częstochowskiej
      (XVIII wieku - zbór ewangelicki; m.in. barokowy ołtarz główny, kamienna
      rokokowa chrzcielnica oraz szereg rzeźbionych płyt epitafijnych); Kościół pw.
      Najświętszego Zbawiciela - (XX w. dla parafii ewangelicko - augsburskiej;
      przejęty przez katolików; z racji znakomitej akustyki w świątyni odbywają się
      koncerty. W 1926 roku wykonano tu słynne wówczas oratorium Quo vadis Feliksa
      Nowowiejskiego, z udziałem kompozytora).

      3) osobiście ubolewam, że w ZG nie ma rozrywkowego centrum, ale może się to z
      czasem zmieni; skoro z ZG próbuje się (jak sądzę) zrobić miasto atrakcyjne
      handlowo (stolica handlowa regionu??), choćby poprzez kolejną budowę centrum
      handlowego (Polska Wełna), czy są pomysły na halę widowiskowo-sportową z
      prawdziwego zdażenia, a nawet po raz kolejny podejmuje się budowę (tego
      cholernego) basenu, to może nie jest najgorzej?

      4) ZG jest niedużym miastem - ale czy musi być dużym miastem? na plus w
      porównaniu do coniektórych miast uważam, że nie jest "rozwleczone", jak choćby
      Gorzów Wlkp czy Szczecin; ponad to, na kolejny plus zasługują obwodnice miasta;

      5) nietypowa starówka - to chyba plus, a nie minus? poza tym, kto mnie nie
      odwiedza, to mu się właśnie taka "starówka" podoba;

      6) winobranie - faktycznie stoi w martwym punkcie; brakuje pomysłu na
      wykorzystanie tej naszej tradycji; na winobraniu powinien być wprowadzony zakaz
      sprzedaży alkoholu innego niż wino :) , nie powinno się też robić z tego
      zwykłego targowiska, bo takie coś to chyba na Chynowie -co niedzielę-
      wystarczy.. winobranie powinno być przede wszystkim wydarzeniem kulturalnym;
      możnaby też pokusić się na wprowadzenie i wypromowanie lokalnej marki wina;
      • Gość: zyzol Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 18:07
        Cyklista i tak zaraz pan Napiórkowski 1966 odpisze na Twój bardzo ciekawy post
        słowami "i co z tego?", "co ma turysta robić na deptaku z XVwieku" "i co ma
        robić w Wieży Głodowej, pewnie głodzić się" - obstawiam 100:1 że facet w takim
        klimacie Ci odpisze, odpisuje tak wszystkim, którzy wykazują mu atrakcje tego
        miasta, atrakcje na nasze możliwości, ale jednak atrakcje... Dlatego spadam z
        tego wątku bo jego założyciel nie ma nic ciekawego jako kontrargument oprócz
        głupkowatego "i co z tego" i pomysłów z budowaniem nowego centrum ZG z drogą
        a'la trasa WZ pod Westerplatte... ;)
    • mercin.brezan wniosek 15.01.07, 16:11
      nie tylko ZG ale każde miasto województwa, baa w całej strategii tego tworu lubulskiego powinno stawiać sie na rozwój przemysłu ewentualnie plus usług turystycznych, a nie na odwrót jak jest obecnie.
      • Gość: Grunberg Schlesien do croolick - wątek konkatedry IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.07, 16:38
        Dobrze znam historie Dolnego Śląska jako bastionu luteranizmu. Uważam, że nie
        byłoby źle wrócic choc częsciowo do tych czasów hehe. Odnośnie konkatedry
        zielonogórskiej pisałem z perspektywy diecezji rzymsko-katolickiej, w tym
        sensie że żartem historii jest to, że w Gorzowie katedrą stał się kościół
        będący w 1945 roku świątynią protestancką. Zielonogórscy Polacy akurat przez
        wieki byli protestantami (i to jest wspaniała tradycja), ale kościół św.Jadwigi
        Śląskiej pozostał katolicki (krótko uzywali go luteranie).I z punktu widzenia
        katolickiego biskupa diecezji kosciół o praktycznie nieprzerwanej tradycji
        katolickiej nadawał sie na konkatedrę. Może i jest mały, wiele wiosek ma
        wieksze kościoły tylko co z tego? (tytułem przykładu : Nowy Jork to największe
        miasto w USA, a nie jest nawet stolica stanu). Co mają do tego łuzyckie Żary? W
        wielu miasteczkach widziałem większe kościoły niz w ZG, ale to nie my ustalamy
        gdzie ma byc diecezja, katedry, siedziba biskupa...
        • Gość: alek Re:Jest atrakcyjna :) IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 18:18
          tropiciel.interia.pl/
        • croolick Re: do croolick - wątek konkatedry 15.01.07, 20:54
          Gość portalu: Grunberg Schlesien napisał(a):

          > Dobrze znam historie Dolnego Śląska jako bastionu luteranizmu.

          no to nie zanasz historii Dolnego Slaska, wiesz co sie stalo w 1667 r. ze slaskimi protestantami?

          > Zielonogórscy Polacy akurat przez wieki byli protestantami (i to jest
          > wspaniała tradycja),

          kto Cie o tych "zielonogorskich Polakach" uczyl? Czyzby sp. prof. Korcz? ;-) Masz na mysli tego imigranta Lisowskiego? O jakich innych Polakach w ZG mowisz? Kunze? (hehehe, Polak...Konicz :-))

          > Może i jest mały, wiele wiosek ma
          > wieksze kościoły tylko co z tego?

          to z tego, ze pokazuje jakim miastem jeszcze pol wieku temu byla ZG :-)

          > Co mają do tego łuzyckie Żary?

          to, ze pzez wieki byly znaczniejszym miastem a dopiero wola komunistow stalo sie inaczej?
          • Gość: krowiu Re: do croolick - wątek konkatedry IP: *.ztpnet.pl 15.01.07, 21:07
            Załóż sobie królik forum jakieś niby historyczne,
            bo zaśmiecasz porządne forum dla normalnych ludzi.
            Tych twoich wywodow wszyscy tutaj mają powyżej uszu.
            a kyż
            • Gość: Grunberg Schlesien Re: do croolick - wątek konkatedry IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.07, 21:45
              Protestanci byli prześladowani przez Habsburgów,ale się utzymali. Miejscowa
              ludnosc własnie ze względu na ucisk religijny ze strony Habsburgów z radością
              powitała Fryderyka Wielkiego. Lisowski to dopiero wiek XX. Mówiłem o
              wcześniejszych latach ("Polnische Kirche" na obecnym placu słowiańskim. W
              Żaganiu podejrzewam pod względem religijnym było podobnie jak w ZG. Tradycje
              miejscowosci tego regionu sa podobne. Z tym że Żagan czy Głogów były kiedys
              ważniejsze administracyjnie, a dzis mniej? Czy to nasza wina? Też wolałbym
              mniejszą Zielona Górę z winnicami zamiast PRLowskich bloków, starym dworcem
              kolejowym itp. itd.
              • croolick Re: do croolick - wątek konkatedry 15.01.07, 22:43
                Gość portalu: Grunberg Schlesien napisał(a):

                > Lisowski to dopiero wiek XX.

                wiem, ale jego kult byl w PRLowskiej Zielonej Gorze wielki :-)))

                > Mówiłem o wcześniejszych latach ("Polnische Kirche" na obecnym placu
                > słowiańskim.

                domyslilem sie, ale jakie on mial znaczenie dla Gruenberga? Zadne, niestety.

                > W Żaganiu podejrzewam pod względem religijnym było podobnie jak w ZG.

                nie, bylo inaczej - zaganscy protestanci mieli kosciol graniczny w Jaszkowicach juz na terenie Panstwa Stanowego Zary - Trzebiel ale jakies 4 km od Zagania na terenie juz Saksonii. Po wypedzeniu protestantow w 1667 ze Slaska zarscy Promnitzowie zbudowali dla nich miasto - Christianstadt - Krzystkowice (dzis czesc Nowogrodu Bobrzanskiego) tam sie osiedlili, jak rowniez w Zarach, co przyczynilo sie do rozwoju ekonomicznego miasta. W Zarach kosciola katolickiego nie bylo do 1917 r. -kiedy to zbudowano dzisiejszy kosciol pw. NMP - co ciekawe pierwszy niemiecki proboszcz katolicki - Karl Ponsens pelnil swoja posluge takze po wojnie a po smierci polscy parafianie pochowali go przy kosciele. Ciekawe jest to, ze zaganscy augustnianie mieli wsie w znajdujacym sie w luteranskiej Saksonii Panstwie Stanowym Zary - Trzebiel a w Kunicach to opaci mieli nawet swa letnia rezydencje. Co ciekawe do augustnianow nalezala takze podzarska wies Lubanice, gdzie pastor (wczesniej katolicki ksiadz?) Mikolaj Jakubica przetlumaczyl Pismo Swiete na jezyk dolnoluzycki...

                > Tradycje miejscowosci tego regionu sa podobne.

                niezupelnie

                > Z tym że Żagan czy Głogów były kiedys ważniejsze administracyjnie, a dzis
                > mniej? Czy to nasza wina?

                nie, ale nie nalezy kontynuuowac tej polityki rodem z PRL, gdzie budowano potege ZG kosztem innych miast.

                > Też wolałbym
                > mniejszą Zielona Górę z winnicami zamiast PRLowskich bloków, starym dworcem
                > kolejowym itp. itd.

                eh, to byloby piekne miasto.
                • Gość: Grunberg Schlesien Re: do croolick - wątek konkatedry IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.01.07, 13:35

                  > wiem, ale jego kult byl w PRLowskiej Zielonej Gorze wielki :-)))

                  Dziwisz sie? Czego to PRL nie wymyslil,ale to nie jest wina Lisowskiego. W
                  Poznaniu czy Bydgoszczy byla mniejszosc niemiecka,a w ZG polska. Komunisci
                  zapomnieli o jednej ważnej rzeczy. W czasach Lisowskiego w ZG praktycznie nie
                  bylo komunistów :) a rzemieslnicza organizacja jaką kierował w PRL uznana
                  byłaby zapewne za reakcyjna i faszystowską. Sam Lisowski jako przedwojenny
                  mieszkaniec ZG gdyby dozył 1945 roku pewnie byłby deportowany do Niemiec...


                  > domyslilem sie, ale jakie on mial znaczenie dla Gruenberga? Zadne, niestety.

                  Dla rozwoju gospodarczego miasta pewnie, żadne bo nie ma znaczenia czy jako
                  sukiennik pracuje Niemiec czy Polak. Mieli znaczenie jeśli chodzi o zachowanie
                  pierwiastka Polskiego w miescie, przynajmniej przez jakis czas.


                  > nie, bylo inaczej (...)

                  W zasadzie z tego co napisales wnioskuję, że bylo podobnie, Habsburgowie
                  utrudniali im życie i dopiero po zajęciu Śląska przez Prusy przyszły lepsze
                  czasy (w ZG np. mogli wybudowac swój kościół).

                  > niezupelnie

                  Wiadomo, że Żagań był kiedyś dużo ważniejszy, ale w czasach późniejszych, gdy
                  nastąpiła unifikacja Śląska raczej nie można mówic o skrajnie róznych
                  tradycjach. Myślę, że troche na siłę chcesz szukac różnic między Żaganiem, a
                  Zieloną Górą jaka znamy z PRLu. Sądzę, ze mieszkancy tych ziem przed 1945 nie
                  mieliby podobnych odczuc. Tego sie jednak raczej nie dowiemy :)

                  > nie, ale nie nalezy kontynuuowac tej polityki rodem z PRL, gdzie budowano
                  potege ZG kosztem innych miast.

                  Zgadzam się, nie nalezy. Rozbicie PRLowskiego tworu "ziemi lubuskiej"
                  załatwiłoby raz na zawsze. Lepiej byłoby do stolicy jezdzic do Wrocławia niż do
                  Gorzowa.
    • Gość: primordial Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.07, 03:04
      "Co ciekawe do
      augustnianow nalezala takze podzarska wies Lubanice, gdzie pastor (wczesniej katolicki ksiadz?) Mikolaj Jakubica
      przetlumaczyl Pismo Swiete na jezyk dolnoluzycki..."

      Tak zupelnie na marginesie dyskusji, nikt naprawde nie wie czy chodzilo o Lubanice. Tak wymyslili to sobie ludzie ze stow promocji Wschodnich Luzyc. To jest blaga uprawomocniona tablica i portretem Miklawsa Jakubicy (totalna bzdura, bo o Jakubicy nic nie wiadomo, poza tym ze to pastor ktory wczesniej byl zakonnikiem-duzo jezykowo czerpal z klasztornej biblioteki, nawet sa u niego polonizmy przez polskie wydania).
      Ale mi to nie przeszkadza, jako np turyscie. Niech sobie Lubanice sa tym miejscem, gdzie zyl Jakubica :)
    • napiorkowski1967 zyzol - faktycznie się nie rozumiemy 16.01.07, 09:58
      Przecież ja nie neguję, że dęby koło Krępy są ładne a nawet piękne. Nie neguję
      także wyjątkowego klimatu naszej starówki - jestem jej wielbicielem. W ogóle
      nasze miasto uważam za coś wspaniałego.
      Ale w wątku chodziło mi o "atrakcyjność turystyczną" Zielonej Góry. Od ładnych
      paru lat w mediach, w działaniach władz miejskich i opiniach zwykłych ludzi
      pokutuje opinia, zgodnie z którą musimy zwielokrotnić wysiłki na rzecz promocji
      turystycznej naszego miasta i przyciągnięcia dużej ilości turystów do naszych -
      podobno wyjątkowych - atrakcji.
      A ja dowodzę, że cała para w gwizdek, bo nie mamy powodu uważać się za miasto
      atrakcyjne turystycznie.

      Masowy turysta (wiem, bo sam nim często bywam) jedzie w miejsca, które go z
      jakichś powodów przyciągają - potrzebny jest taki magnes. Miasto może być
      naprawdę brzydkie i zapuszczone, ale na środku rynku stoi w nim ogromna gotycka
      katedra - i to wystarczy, by tam trafić. Czasem wystarczy odrestaurowany rynek
      o dużej wartości historycznej - przy kompletnym zapuszczeniu pozostałych okolic
      (tak jest często w Czechach), czasem wręcz jakiś piękny obraz w miejscowym
      muzeum... Dobrym przykładem miast niedoskonałych - ale ogromnie atrakcynych
      turystycznie są: Wrocław, Drezno czy Lipsk - miasta, które jako całość nie
      powalają - są zaśmiecone blokami, urbanistycznie zeszpecone, ale mają elementy
      wyjątkowe, które przyciągają ludzi w dużych ilościach. Na naszym małym podwórku
      jest to np. Żagań - kompletny chaos architektoniczny (wynikły ze zniszczeń
      wojennych) ale za to wspaniałe zabytki - pałac czy zespół poaugustiański.
      Ludzie tam pojadą, bo spodziewają się wyjątkowości. Podobnie Żary - pod
      warunkiem dalszej renowacji śródmieścia - i koniecznie - Pałacu Promnitzów.

      Zielona Góra tego wszystkiego nie ma. Nasza starówka nie była nigdy zniszczona,
      rozrastała się w miarę upływu wieków. Przebudowywano ją i dostosowywano do
      większej liczby mieszkańców. Ale nigdy nie miała elementów, które ją wyróżniają
      z dziesiątków innych miast. Kamienice ładne ale takich jest wiele, ratusz -
      cacko ale bez przesady, kościoły - bez cennego wyposażenia, nieduże, niezbyt
      stare. Nie ma założeń obronnych, zamku, pałacu - nic co przyciąga turystów.
      Nawet mityczne położenie na wzgórzach.... w rzeczywistości np Gorzów jest o
      wiele bardziej górzysty - nasza starówka jest płaska i w zagłębieniu. Winnice,
      które mogłyby być atrakcją i to dużą - niestety po prostu nie istnieją - tych
      parędziesiąt krzaków przed Palmiarnią to tylko wspomnienie, nie róbmy z tego na
      siłę atrakcji bo będą się z nas śmiali - dwieście km od nas w Niemczech - tam
      to są winnice - wielohektarowe, pięknie położone - u nas winnic nie ma. Żaden
      więc Winny Gród. Winobranie to coś humorystycznego - nie zasługuje na swą
      nazwę.
      Jeśli chodzi o ukształtowanie terenu - to istnienie gór często wystarcza za
      atrakcję turystyczną. Ja tego nie wymyśliłem - ludzi po prostu tam ciągnie i
      już. Zakopane jest bardzo brzydkie (zwłaszcza okropne architektonicznie
      Krupówki) - a superpopularne. Podobnie morze, jeziora i większe rzeki. Ludziska
      lubią wodę i jak mają wybrać - to zawsze nad nią pojadą. Dlatego tak ważne jest
      by w ZG powstały nowe zbiorniki wodne - najlepiej w centrum (stawy, fontanny)
      są one ludziom potrzebne.

      Mam nadzieję Zyzol, że trochę bardziej mnie teraz rozumiesz. Inni też.
      • Gość: Fafik Re: zyzol - faktycznie się nie rozumiemy IP: *.ztpnet.pl 16.01.07, 10:43
        Bzdury kolego piszesz i sam sobie zaprzeczasz. Czy to, że starówka w Zielonce
        nie została zburzona podczas wojny ma dowodzić jej nieatrakcyjności? Tak wynika
        z Twojego wpisu. Tylko te zburzone są atrakcyjne? Albo piszesz, że nasze
        kościoły są słabo wyposażone (???) i uwaga, uwaga "za stare". Toż to chyba
        starość kościołów przemawia za ich atrakcyjnością również, przecież nie będą
        się zachwycać świętym Duchem ze skocznią narciarską wybudowanym 10 lat temu.
        Śmiesznie się Ciebie czyta, naprawdę starasz się na siłę udowodnić swoją tezę
        tylko trochę to nie wychodzi. I pisz za siebie co Ciebie jako turyste kręci a
        nie uogólniaj. Tobie podoba się wszystko co zburzone przez wojny a mnie się
        podobają również kamienice nie zburzone mające kilkaset lat a taki jest cały
        deptak w Zielonce.
        • napiorkowski1967 Panie "Fafik" - zamroczyło Pana? 16.01.07, 10:56
          Gdzie napisałem, że kościoły są "za stare"??? Zdaje się, że stoi tam jak
          byk: "niezbyt stare", prawda? Chyba masz jakieś omamy, dobry człowieku?

          Druga sprawa: Jesteś pewien, że kamienice przy deptaku mają po kilkaset lat?
          Oświecę Cię, że liczą sobie najwyżej po sto - góra dwieście lat. Większość
          pochodzi z XX wieku - na niektórych to nawet napisano - co nie umniejsza
          zresztą urody części z nich.

          Bardzo żałuję, że tak niewiele wyłapałeś z mojej wypowiedzi - poza tym, gdzie
          napisałem, że starówka musi być zburzona by była atrakcyjna? - człowiecze,
          zanim z kimś podejmiesz spór, polemikę - przeczytaj co ten ktoś napisał. Na
          razie, to szkoda czasu na odpisywanie.
          • Gość: n Re: Panie "Fafik" - zamroczyło Pana? IP: *.gala.net.pl 16.01.07, 13:00
            Może zielonogórskie winko ścięło go z nóg?
    • Gość: zielonogórzanka Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: 194.242.62.* 16.01.07, 19:08
      wyczytałam tu wiele wspaniałych propozycji dla Zielonej Góry, może zaglądną tu
      władze naszego miasta...
      swoją drogą widać, że wszyscy kochamy to miasto:)))
      ja osobiście kiedyś myślałam, że lepiej bym się czuła w większym mieście, bo
      więcej atrakcji, ale kiedy przyjechała do nas rodzina z Bydgoszczy i opisali mi
      moje miasto w samych superlatywach, że piękna starówka, że wszędzie blisko, że
      czysto to zmieniłam zdanie i do tej pory tak jest;
      chcę dodać, że atrakcje turystyczne takie jak kasyno, basen, palmiarnia
      (rozbudowana), ogród botaniczny,itp mogą i powinny powstać nie tylko dla
      turystów, ale także a przede wszystkim dla nas
      ach i mała refleksja szkoda że tak ciągle wszyscy się kłócą na tym forum, może
      tak jest wszędzie nie wiem, ale wystarczy trochę dobrej woli i możemy być
      atrakcyjni jako najmilsza społeczność :))))
      • Gość: n Re: IP: *.gala.net.pl 17.01.07, 07:53
        Jestem za. Chociaż aż tak źle z tym poziomem na forum nie jest - jeszcześmy się
        nie pobili.
        • Gość: Fafik Re: IP: *.ztpnet.pl 17.01.07, 13:41
          Tjaa:) Jeszcześmy się nie pobily, trochę popily (tym zielonogórskim wynkiem;)
          No już dobrze, dobrze, Napiórkowski oddaję honor bo nie zauważyłem wyrazu przy
          wątku o kościołach (tak notabene jeśli dla Ciebie kościół z XV wieku jest nie
          za stary to gratulacje Mister Yoda:). Reszta poprzedniego wpisu aktualna a
          najbardziej mnie się podoba wpis zielonogórzanki dwa wpisy wyżej od tego
          mojego:)
          • Gość: niekumaty to jest, czy nie jest atrakcyjna turystycznie? IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.01.07, 20:32
            Jak wreszcie jest?
            • hans50 Re: to jest, czy nie jest atrakcyjna turystycznie 17.01.07, 20:38
              Gość portalu: niekumaty napisał(a):

              > Jak wreszcie jest?

              dla nas niemieckich emerytów nasz heimat zawsze jest atrakcyjny

              ale czy wpadną tu japończycy z cyfrowymi canonami - wątpie :)
              • basialittle jest lubuska od prawieków! 17.01.07, 21:18
                o!:

                Ziemia Lubuska wraz z obszarem dzisiejszej Zielonej Góry, która została odebrana królowi Czech Bolesławowi I, weszła w skład państwa polskiego za Mieszka I.

                z:

                www.zielonagora.pl/UMZG/?id=723342
                • Gość: qq Re: jest lubuska od prawieków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 22:52
                  nie dawaj takich linków, bo zaraz - prócz croolicków i brezanów - Czesi nam się
                  tu z roszczeniami pojawią ;)
                  • mercin.brezan Re: jest lubuska od prawieków! 17.01.07, 23:25
                    ależ ja kocham Zieloną Górę :)
                    zwłaszcza jej młode mieszkanki :)))
                    tylko lubię też przy okazji prawdę!
                    • Gość: ;) Uwaga! Podaję numery lotka na sobotę.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 23:49
                      żartowałem :P

                      a mercin.brezan napisał:

                      > ależ ja kocham Zieloną Górę :)
                      takim sposobem, my zaczynamy nielubić Żar :P

                      > zwłaszcza jej młode mieszkanki :)))
                      pedofil?

                      > tylko lubię też przy okazji prawdę!
                      jeszcze twierdzi, że mówi prawdę.. tacy są najgorsi, lol
                      • Gość: mercin.brezan Re: Uwaga! Podaję numery lotka na sobotę.. IP: *.backiel.com.pl 18.01.07, 00:30
                        Gość portalu: ;) napisał(a):

                        > > zwłaszcza jej młode mieszkanki :)))
                        > pedofil?

                        młode zielonogórzanki to dla mnie 18-25 :))

                        cóż głodnemu chleb na myśli - idź do psychologa nim kogoś skrzywdzisz!
                • croolick Re: jest lubuska od prawieków! 18.01.07, 00:07
                  basialittle napisała:

                  > Ziemia Lubuska wraz z obszarem dzisiejszej Zielonej Góry,

                  Zielona Gora nie mogla lezec wtedy na Ziemi Lubuskiej, bo nigdy na niej nie lezala ;-) No przepraszam, nalezala tylko w propagandzie komunistycznej, no ale w niej 17 wrzesnia 1939 r. to bylo wziecie ludnosci bialoruskiej i ukrainskiej pod opieke ZSRR :-)

                  > która została odebran a królowi Czech Bolesławowi I, weszła w skład państwa
                  > polskiego za Mieszka I.

                  bo chodzi tu o SLASK (zreszta Ziemia Lubuska byla czescia Slaska)

                  > z:
                  >
                  > www.zielonagora.pl/UMZG/?id=723342

                  O i tak wlasnie wyglada wiedza historyczna w Zielonej Gorze, wierutne klamstwo znajdziesz nawet na oficjalnej stronie miejskiej...
                  • Gość: alek Re: jest lubuska od prawieków! IP: *.ztpnet.pl 18.01.07, 01:15
                    > O i tak wlasnie wyglada wiedza historyczna w Zielonej Gorze, wierutne klamstwo
                    > znajdziesz nawet na oficjalnej stronie miejskiej...

                    Znowu przeginasz.
                    twoja wiedza wierz mi tez bedzie niewystarczajaca

                    Ps.nienawisc zawsze gubila ludzi.
                    • croolick Re: jest lubuska od prawieków! 18.01.07, 01:38
                      Gość portalu: alek napisał(a):

                      > Znowu przeginasz.
                      > twoja wiedza wierz mi tez bedzie niewystarczajaca

                      Slucham jakie masz dowody panie prof. dr hab. alek, ze ZG lezala kiedykolwiek przed 1945 r. na Ziemi Lubuskiej? To, ze ci w czasie nauki w SP 16 inaczej mowili, to znaczy, ze cie oszukiwali ;-)

                      > Ps.nienawisc zawsze gubila ludzi.

                      ot wieszcz sie znalazl, ty bys lepiej swe deficyty edukacyjne wyrownal i poczytal troche ksiazek historycznych.
                      • Gość: Grunberg Schlesien Re: jest lubuska od prawieków! IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.01.07, 01:56
                        Mimo polemiki jaką prowadziłem z niejakim croolickiem w sprawie konkatedry to
                        w 100% przyznaje mu rację. Zielona Góra jest tak lubuska jak Sosnowiec śląski,
                        a Gorzów wielkopolski . Postkomunistyczne nazewnictwo w naszym regionie (jak i
                        w Polsce wogóle)jeszcze długo będzie przekleństwem.
                        • hans50 meine kleine schlesische heimat mit Gruenberg 18.01.07, 09:38
                          j.w.
    • Gość: Jacobs Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: 62.233.249.* 19.01.07, 09:28
      Do połowy lat 80-tych mieszkałem w Zielonej Górze i gdy będąc niedawno przejazdem chciałem się pochwalić miastem przed dziećmi , okazało się że nie za bardzo jest czym . Deptak-starówka , palmiarnia i .... koniec . Parki ? W porównaniu z parkami w miejscowościach zdrojowych to cienizna ( wprawne oko dostrzeże że niektóre powstały z byłych cmentarzy ) . Lasy ? Kto jedzie do miasta żeby chodzić po lesie ? Jeziora ? Gdzie w okolicy jest jakieś jezioro . Sami mieszkańcy jeżdżą na sztuczny zalew w Ochli .
      Chyba władze nie mają pomysłu na miasto , ani przemysł , ani turystyka , słaby ośrodek akademicki . Zielona Góra żyje rozpędem z PRL-u . Szkoda bo "to se ne wrati" .
      • Gość: rebel Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 12:08
        Pieprzysz koleś jak potłuczony z tymi cmentarzami w parkach, jest jeden w parku
        tysi aclecia a uogólniasz, wyjechałeś z ZG za komuny i widać nie przygotowałeś
        się do zajęć aby dzieciakom pokazać rodzinne strony:) Gdybyś wpadł do parku
        piastowskiego to byś go miał z prawdziwego zdarzenia, wtyczone szlaki
        turystyczne, opisy drzew, wzgórza jagodowego, rowerem do źródełka bys nawet
        dojechał i Ochli i wieży wilkanowskiej, do której też byś mógł wejść gdyby ci
        starczyło wyobraźni na rekreacja dla dzieci a tak pewnie postawiłeś im po
        lodzie w macdonaldzie i powiedziałeś "tu tatuś się urodził" a skoro chciałeś z
        nimi do miasta to po cholere piszesz o braku jezior??!! te akurat są
        kilkanaście kilometrów od miasta o czem ludzie pisali powyżej, i wpadaj raczej
        z dzieciaczkami do miasta w sezonie a nie w zimie kiedy chłodno, szaro, remonty
        i budowy pod letni sezon, oprócz gór prawie w całym tym kraju nie ma co robić
        zimą z wyjątkiem wielkich miast, no ale ty miałeś pecha i urodziłeś się w
        naszej pipidówce, następnym razem zabierz dzieciali do IMAX jak tak kochasz
        miasto, to tylko 150km na zachód, w berlinie, dojedziesz szybko bo po stronie
        ddr są autostrady, miłej zabawy ojczulku z pomysłem na wolny czas dla dzieci:)
        • Gość: Jacobs Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: 62.233.249.* 19.01.07, 12:41
          Nie urodziłem się w Zielonej Górze ale mieszkałem tam kilka lat i lubię to miasto . Nie zmienia to faktu że nie stanowi ono żadnej atrakcji turystycznej . Może tego nie dostrzegasz ale poza starówką i kilkoma willowymi osiedlami to jedno wielkie blokowisko .
          Zielona Góra jest kameralnym i zadbanym miastem do mieszkania ale turysta nie ma tam czego szukać .
          • Gość: rebel Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 12:53
            Nie podnosiłem tu, że Zielona Góra jest atrakcyjna turystycznie tylko to, że
            jak już chciałeś pokazać dzieciaczkom to po pierwsze primo: zrób to w sezonie,
            w lecie, po drugie primo: nie pisz, że wszystkie parki to cmentarze, a po
            trzecie primo: 95% polskich miast to również wielkie blokowisko, tak,
            dostrzegam to również poza ZG:)
        • croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 19.01.07, 12:50
          Gość portalu: rebel napisał(a):

          > Pieprzysz koleś jak potłuczony z tymi cmentarzami w parkach,

          eh, jak milo rozpoczeta pogawedka, u was to norma?

          > jest jeden w parku tysi aclecia a uogólniasz,

          ale to najwiekszy zielonogorski park w srodmiesciu - takie parki sa wizytowka miast, PT jest raczej antywizytowka.

          > Gdybyś wpadł do parku piastowskiego to byś go miał z prawdziwego zdarzenia,
          > wtyczone szlaki
          > turystyczne, opisy drzew, wzgórza jagodowego, rowerem do źródełka bys nawet
          > dojechał i Ochli i wieży wilkanowskiej, do której też byś mógł wejść gdyby ci
          > starczyło wyobraźni na rekreacja dla dzieci

          takie parki sa w baaaardzo wielu miastach, co w nim szczegolnie interesujacego??? Dla takiego parku ktos by przyjechal specjalnie do ZG? Wolne zarty. To miejsce spacerow i atrakcji dla miejscowych a nie turystow.
          • Gość: rebel Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:01
            Królik spójrz na swoje wpisy na tym forum to zobaczysz jak ty nieraz milusio
            zaczynasz, prowadzisz i kończysz dyskusję więc akurat opuść ten kamień z ręki:)
            Gdzie ja napisałem, że Zielona Góra jest atrakcyjna? Nie obchodzi mnie, że w
            Polsce też są takie parki jak u nas (aleś błysnął argumentem przeciw
            temu "parku"). Ja odpisałem kolesiowi, że nie tylko cmentarze i parki w
            śródmieściu są w naszym mieście. Zresztą mamy różne gusta. Mnie Park
            Tysiąclecia się podoba, ale latem. Park Piastowski jest atrakcyjny cały rok bo
            jest wielki, łączy się z lasami państwowymi prowadzącymi również do Twojego
            (jak mniemam) Gorzowa:) Nie uważam, że ZG jest atrakcyjna turystcznie, zresztą
            jak Gorzów. Atrakcyjny to jest Berlin. Natomiast można się wysilić i wyjść poza
            sztampę deptakową w pokazaniu komuś tego miasta. Tak jak można w Gorzowie wyjść
            poza sztampę słowiankowo-tramwajową bo jest tam wiele ciekawych do pokazania
            miejsc.
            • Gość: rebel Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:03
              Przepraszam, jesteś z Żar. I do Twojego miasta można dojść bezpośrednio lasem z
              Parku Piastowskiego. Wy w Żarach mieliście WIELKĄ ATRAKCJĘ TURYSTYCZNĄ w
              postaci Przystanku Woodstock, ale widocznie wasze władze mają jeszcze mniej IQ
              niż w moim mieście ;)
              • Gość: rebel Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:24
                I na koniec, raz jeszcze do ciebie króliku. Zastanawiam się dlaczego tak
                zażarcie torpedujesz wszystko co dobrego (w swojej subiektywnej ocenie) napiszą
                ludzie o południowej stolicy twojego województwa. Jakieś masz problemy?
                Kompleksy? Bądź spokojny, z tego wyrasta się z wiekiem:)
                • Gość: xxx Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:40
                  obawiam się,że croolick już za stary jest na to by z tego wyrosnąć..

                  ciekawi mnie natomiast to, jak ktoś - kto ma w sobie chorobliwą nienawiść do
                  Zielonej Góry - może być MODERATOREM na forum Żar? to jest ksenofobia w czystej
                  postaci!
                  • croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 19.01.07, 23:44
                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                    > obawiam się,że croolick już za stary jest na to by z tego wyrosnąć..

                    no fakt madrosc zdobywa sie z wiekiem :-)

                    > ciekawi mnie natomiast to, jak ktoś - kto ma w sobie chorobliwą nienawiść do
                    > Zielonej Góry - może być MODERATOREM na forum Żar?

                    a co jest jakis paragraf, dotyczacy zakazu gloszenia swoich opinii o Zielonej Gorze? Nie jestescie Wloszczowa! :-P

                    > to jest ksenofobia w czystej postaci!

                    a wiesz co to slowo, ktorego uzyles znaczy?
                    • Gość: xxx Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:17
                      > no fakt madrosc zdobywa sie z wiekiem :-)
                      w tw przypadku głupotę

                      > a co jest jakis paragraf, dotyczacy zakazu gloszenia swoich opinii o Zielonej
                      Gorze? Nie jestescie Wloszczowa! :-P
                      co nie zmienia faktu, że powodujesz, że mieszkańcy ZG czytając tw posty, mogą
                      stwarzać sobie mylne (jak sądzę) odczucia co do mieszkańców Żar

                      > a wiesz co to slowo, ktorego uzyles znaczy?
                      tw postępowanie wyczerpuje wwszelkie znamiona; a jak nie wiesz co znaczy/ nie
                      rozumiesz jego znaczenia, to wysil się troszkę i poczytaj o sobie, żarski
                      ksenofobie...
                      • Gość: croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.07, 23:03
                        Gość portalu: xxx napisał(a):

                        > tw postępowanie wyczerpuje wwszelkie znamiona; a jak nie wiesz co znaczy/ nie
                        > rozumiesz jego znaczenia, to wysil się troszkę i poczytaj o sobie, żarski
                        > ksenofobie...

                        widac musze ci pomoc, skoro dalej nie potrafisz dowiedziec sie, co znaczy slowo "ksenofobia":

                        pl.wikipedia.org/wiki/Ksenofobia
                        encyklopedia.pwn.pl/lista.php?co=ksenofobia
                        sjp.pwn.pl/lista.php?co=ksenofobia
                        i co dalej bedziesz w ignorancji tkwil?
                        • Gość: xxx Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 23:36
                          rotfl
                          zarówno ja, jak i wiele osób stoi na takim poziomie intelektualnego rozwoju, że
                          nie potrzebuje int. słowników/encykl., by zdiagnozować studium tw przypadu

                          ponieważ jednak przytaczasz tu konkretne definicje, dziw aż bierze, że nie
                          widzisz siebie jako ksenofoba

                          widać więc tu niestety, że pomimo postępującego wieku, "życiowa mądrość" na
                          ciebie nie spłynęła; pewne jednostki są niereformowalne
              • mercin.brezan Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 19.01.07, 13:38
                przegladając cały wątek wtrące się raz jeszcze:

                żadne miasto woj. lubuskiego nie ma historii, nie ma wielkiej historii, nie ma w końcu polskiej historii (nawet tej małej) - a to dla ruchu turystycznego ważne - Sandomierz choć mały jak Żagań można zwiedzać bo ma znaczenie i miejsce w polskiej historii, a Helmuty (turyści) pamietające niemiecki Żagań wymierają.
                Był kiedys w TVP cykl dokumentów pod nazwa "wielka historia małych miast" ale w gruncie rzeczy to kpina, jakby ta historia była "wielka" to i miasta byłyby obecnie potężne.
                zresztą, atrakcja turystyczna to nie tylko historia - wyjdźcie z tego głupiego kręgu, nie każdy lubi lizać jezorem zabytki!

                atrakcją dla turysty moze stać sie własnie ten aquapark czy kasyna - o czym już było,imprezy,zabawa, wydarzenia kulturalne, miejsca wypoczynku a nawet przemysł - no nie odwiedzaliście jako dzieci jakiegoś zakładu przemysłowego, a są przecież różne wycieczki do fabryk przemyłu motorazycyjnego np. w Detroit (usa), mogą być i tutaj.
                • Gość: wybierz.przyszłość kółko historyczne - wypad! IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.01.07, 17:55
                  Nie śmiecić tutaj!
                  • croolick Re: kółko historyczne - wypad! 19.01.07, 23:45
                    Gość portalu: wybierz.przyszłość napisał(a):

                    > Nie śmiecić tutaj!

                    czzby znany zielonogorski kompleksik - marna historia "wielkiej metropolii" dla znac po raz kolejny o sobie?
              • croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 19.01.07, 23:52
                Gość portalu: rebel napisał(a):

                > I do Twojego miasta można dojść bezpośrednio lasem z Parku Piastowskiego.

                nie bardzo

                > Wy w Żarach mieliście WIELKĄ ATRAKCJĘ TURYSTYCZNĄ w
                > postaci Przystanku Woodstock, ale widocznie wasze władze mają jeszcze mniej IQ
                > niż w moim mieście ;)

                no coz wladza twierdzi, ze wazniejsze sa inwestycje na lotnisku niz tracaca popularnosc impreza
            • croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 19.01.07, 23:51
              Gość portalu: rebel napisał(a):

              > Mnie Park Tysiąclecia się podoba,

              widocznie jestes fanem muzyki gotyckiej a moze Marlin Mansona? ;-)

              > ale latem.

              a mnie sie zmino na kraku robi, jak przechodze obok dawnego domu pogrzebowego, gdzie ktos zamieszkal a w grobowcu mlodziez pije piwsko z Zabki, brrr...

              > Park Piastowski jest atrakcyjny cały rok bo
              > jest wielki, łączy się z lasami państwowymi prowadzącymi również do Twojego

              Odwiedz kiedys Zary a przede wszystkim Zielony Las (w strone Łazu), zobaczysz jak marna atrakcja jest Park Piastowski (drzewka tez mamy poopisywane, fanune rowniez a przede wszystki atrakcji jest o wiele wiecej - przepiekne buczyny, dwie stare wieze, jedna nowa, nieprawdopodobny krajobraz zryty glebokimi jarami a przede wszystki najwieksze wzniesienie wojewodztwa i piena panorama Karkonoszy przy dobrej pogodzie)

              > Tak jak można w Gorzowie wyjść poza sztampę słowiankowo-tramwajową bo jest tam > wiele ciekawych do pokazania miejsc.

              A mi sie Gorzow niezmiernie podoba, uwazam, ze ZG jest przereklamowana a mieszkancy zbyt zadufani w sobie.
              • Gość: zielonogórzanin Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.07, 02:31
                dorzucę swoje 12 zielonogórskich groszy :)

                croolik - weź ty se idź do tych swoich żarek czy jak to tam było. Mieszkasz w
                dziurze że aż żal a pienisz się i wymądrzasz o zielonej górze. Wyluzuj. I co to
                kurna ma być, zawsze wchodzisz i krytyka, nie ważne jaki temat, nie ważne czy
                doslić niepełnosprawnym czy złodzieją na prezydenckich stołkach - są z Zielonej
                Góry to trzba dojeb*a*ć... no i w ogóle zrównać z ziemią te miasto bo przecież
                historia Żar i Żagania jest taaaaka piękna że wszyscy do okoła powinni pokłony
                walić. Kompleksy jakieś masz? Mama cie maltretowała zmuszając do
                kolekcjonowania komunistycznych kartek pocztowych z widokami zielonej góry??
                ale dość o kruliku bo to typ nieedukowalny który pałęta się tu od x czasu więc
                eot.


                Zielona Góra jako atrakcja turystyczna

                Niestety zgadzam się z autorem wątku, NIE JESTEŚMY atrakcją turystyczną. Mamy
                kilka ładnych miejsc jak deptak, kościoły, lasy i inne pierdoły ALE do jasnej
                ciasnej ile czasu można łazić po lesie albo podniecać się deptakiem. Jeśli
                chcemy porozmawiać o turystyce to popatrzmy na naszą mieścinę jak potencjalny
                turysta.

                Dzień turysty:
                Przyjeżdzamy do miasta szybką koleją "Ciuchcia-inter-sity", wysiadamy, dworzec
                z blachy walistej :) uśmiech politowania i modlenie się aby dalej było lepiej :)
                ok, turysta jest kasiasty więc chce wypożyczyć auto żeby sprawnie poruszać się
                po mieście, szuka na dworcu informacji gdzie i jak można wypożyczyć samochód,
                szuka i nie znajduje. Bieże laptopa sprawdza w sieci, też nic. No kij z tym
                idzie na taksówkę, czyli mercedesy z lat 80 i 90 tych hehe, oczywiście ci z pod
                dworca ździerają :)

                ok, turysta zawituje w hotelu. mało i małe :) skromne ale Kubuś hotel w zentrum
                miasta więc ludzik-turysten zadowolony :)

                no dobra, wyspany turysten nieokreślonej nacji kupuje przewodnik, w kiosku
                ruchu bo jest sobota i punkt informacji turystycznej oczywiście jest zamknięty
                (no bo po co się męczyć ;).

                Nasz turysten zwiedza zielonkę z buta, łazi po deptaku, zapędził się na plac
                pocztowy, lekko przerażony że dalej nic ciekawego nie ma idzie na kawe w tej
                okolicy (noo przecież piszę że rano wstał więc kawa musi być :)

                Po kawce idzie deptakiem, wybrał trasę deptakową, ogląda kamienice ale po kilku
                krokach mu się znudziło, z zainteresowaniem za to przygląda się lokalnym
                pijaczkom, ot folklor :) idzie dalej, ooo museum :) ooo galery uuuuu zamknięte
                albo remont :) często się to zdarza hehe. No dobra idzie dalej, uuuu "nice
                fontannen" mówi sobie pod nosem, stoi 2 minuty idzie dalej. Patrzy 'łoł' jakaś
                ulica i "zabytki komunistyczne" włazi na westerplatte, popatrzy wzruszy
                ramionami i popiernicza szukać taksówki. Nic ciekawego już tu nie znajdzie.

                Tu pomijam opis bo taksówkarz zaproponował dziewkę letkich obyczajów i nasz
                turysta zakosztował swawoli naszego miasta :)

                Dobra, next day. Turysta stwierdził że Palymiarnie widział, rynek widział wiec
                trzba zwiedzić te słynne lasy zielonogórskie. Zaplanował sobie wycieczkę
                rowerową i zwiedzanie parku piastowskiego plus las i wycieczka przez Kapliczkę
                na Winnicy w kierunku "Cuden naturen Speedwyen Stadionen". Szuka w
                poradniku "wyposzyczalni roferów". Nie znalazł. Schodzi na dół do recepcji
                hotelu, na pytanie "i want to rent a bicycle" obsługa odpowiada "what?" "pan
                mówć po polsku, my pomóc". Gość duka "ja kcieć poszyczać rower". Politywanie na
                oczach recepcjonistki, śmiechy i podśmiechiwanki pracowników i odpowiedź
                typowa "nie ma takiego miasta Londyn" buahahahha...

                No dobra, nasz turysten znalazł jednak w lokalnej gazecie "motokrosen quaden
                wypożyczalnienen". Dzwoni, terminy zajęte, prosi płacze, płaci podwójnie,
                umawia się za godzinę :)
                No dobra, quadami jeździ po parku i lesie za amfiteatrem. Aż tu nagle patyrol
                policji "stop kontrola, dokumenty, dowód rejestracyjny, oc" pada z ust
                policyjanta :) Zmieszany nasz turysta mówi "nie mieć, nie wiedzieć". Policjant
                tłumaczy, jak by do siebie "wiem pan, jeżdżą teraz, hałasują, my nie mamy nic
                przeciwko, ale w tej gazecie napisali że niszczą, hałasują, psują przyrode to
                nam komendant kazał wystawiać 2 mandaty dziennie minimum, no to wystawiamy
                matką z wózkami i piszemy że motorynkami jeździły z dziećmi, więc panu nie
                odpuścimy, nie ma hu*ja we wsi" konczy monolog policjant.
                Nasz turysta pyta zaskoczony spotkaniem "jakiego h..***a nie ma w jakiej wsi,
                what are you talking to me"... policjant zasalutował wręczył mandat i odszedł
                spokojnie... :)

                Pojechał dalej, zobaczył urokliwe lasy, zobaczył piękną Kapliczkę na winnicy,
                jakieś napisy na niej, pojechał na stadionen żużelowy, powiedział "ŁAŁ, OMG.
                Its like they describe on FNF site, incredible". ale żużlowcy mieli mecz
                wyjazdowy więc ów turysta pozwiedzał tylko okolice.

                No dobra wrócił do hotelu. Wziął broszurki które znalazł na mieście i
                szuka "atrakcji", ooo skansenen, ooo military museum, ooo 'finobranie'... but
                it;s in september. "What else" mówi do siebie, znalazł reklamy knajpek więc
                pomyślał ze pójdzie coś zjeść dobrego. Poszedł w nocy "na miasto" łazi łazi,
                wszystko pozamykane, no bo to już 22-ga była, łazi daje, znalazł zbrojownie,
                nie było w folderze, ale zajrzał i szybko uciekł :) kręcił się dalej i
                ostatecznie doszedł aż do ronda przy makdonaldzie. A że głodny był to poszedł
                na WieśMaka :)

                No i nasz turysta siedzi i myśli, hmmm, "nice small city", ale z żoną i dziecmi
                tutaj nie przyjedzie. Po co ma pytać gdzie jeździ codziennie taksówkami :) A
                dzieciaki tylko będą kase ciągnąć i łazić po sklepach bo atrakcji dla nich nie
                ma. Ani basenu, ani sportu żadnego - aktywnie. Wycieczek po regionie nie ma.
                Muzea... noo są ale czy każdy turysta musi zaliczać każde muzeum. Lasy, no jak
                to lasy, ładne, trochę szyszek, ale nie ma wytyczonych tras no i ta policyja.
                Poszedł by z rodziną na wieżę braniborską ale już po drodze w tamtym kierunku
                zagadana starsza pani powiedziała mu że "i tak pana nie wpuszczą".

                Nasz turysta podsumowuje:
                - ładne miasteczko jakich tysiące w europie
                - spokojne, korków na ulicach mało
                - ładny deptak
                - nudno
                - brak wcieczek, atrakcji, wypożyczalni sprzętu jakiegokolwiek, brak basenu
                z "bayerami", no i tych braków jest dużo więcej ale nasz turysta chciał napisać
                więcej ale zabrakło mu kartki a w hotelu powiedzieli że przydział na papier
                toaletowy "już pan wykorzysał"


                Smutno trochę. Ile razy można "znajomym" pokazywać palmiarnię, tesko
                czy "GALERIĘ" ałhan. Deptakiem przejść się można raz. Do muzeum można
                zajrzeć... no ale ile razy, co tam jeszcze, aaa te "piękne lasy" no dobra,
                wycieczka na górę wilkanowską i z powrotem ale do kurny nency czym, z buta? A w
                tamtym roku słyszałem jak miasto wymyśliło że zrobi wypożyczalnie rowerów i
                zakupią... 2 rowery :) Zajefajny dowcip :) Śmiałem się 3 dni, mało nie umarłem
                z głodu bo jeść nie mogłem tylko się śmiałem...

                JASNE że mamy kilka fajnych rzecz, ooo o obwodnicach jeszcze nikt nie
                wspomniał...to jest atrakcja roku kurcze :) no ale CO Z TEGO?!!! Czy na prawdę
                uważacie że TURYŚCI przyjadą tutaj zobaczyć las i deptak oraz plamiarnię?? Te 2
                kościoły zabytkowe?? W co 2 mieście w polsce są takie kościoły albo podobne :)

                Mamy na prawdę fajne miasto ale jeśli chodzi o ściąnięcie tzw. turystow to
                trzeba dążyć w zupełnie INNYM kierunku. Nalezy zrobić z naszego miasta perełkę
                w OKREŚLONEJ dziedzinie. Niech to będą bociany, albo muzeum wróbelka elemelka,
                albo KASYNA (to jest mój wybór). Trzeba wymyśleć coś co będzie napędzać ludzi z
                portfelami ale najlepiej żeby tę kasę zostawili w mieście a nie tylko na dziwki
                i taksówki wydawali.
                Mój wybór to "zagłębie kasynowe" :) Nie wiem czy "ustawowo sie da" ale ja bym
                powalczył żeby było z 10-12 kasyn, zrobić reklamę w Berlinie na jakiś targach
                kasynowych, napisać że kasyna i dziwki są w mieście i będziemy mieli "w hooy
                turysten" :)

                ot takie looźne uwagi mieszkańca pasjonującego się historią oraz miłośnika
                Zielon
                • Gość: zielonogórzanin Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.07, 02:41
                  hehe, się nie zmieściło więc dokończę :)

                  pozdrawiam, fajna dyskusja i zamiast sprzeczać się z króliczkiem z "szar"
                  piszcie swoje propozycję co byście zrobili w ZG. Ja bym dał 10 kasyn :) I
                  rozwalił konfin na gazowni w pis du :)
                  • Gość: zielonogórzanka Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: 194.242.62.* 20.01.07, 10:13
                    oj świetnie napisane - uśmiałam się do łez
                    > piszcie swoje propozycję, co byście zrobili w ZG. Ja bym dał 10 kasyn :) I

                    a może nowy wątek?
                    taka burz mózgów, co byśmy chcieli w Zielonej Górze, co prawda to tylko
                    marzenia, ale...kto wie
                • croolick Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 20.01.07, 11:36
                  Gość portalu: zielonogórzanin napisał(a):

                  > croolik - weź ty se idź do tych swoich żarek czy jak to tam było. Mieszkasz w
                  > dziurze że aż żal a pienisz się i wymądrzasz o zielonej górze.

                  no fakt Zielona Gora to taka metropolia, ze faktycznie Zary to przy niej dziura, hahaha, a kto sponsoruje wasza druzyne zuzlowa? Taka metropolia a nie ma zadnej firmy by sponsorowala swoja druzyne zuzlowa???

                  > Góry to trzba dojeb*a*ć... no i w ogóle zrównać z ziemią te miasto

                  dobrze sie czujesz? Bierzesz leki?

                  > Mama cie maltretowała zmuszając do
                  > kolekcjonowania komunistycznych kartek pocztowych z widokami zielonej góry??

                  nie, od zawsze bylem po prostu zwiazany z Zielona Gora.

                  > ale dość o kruliku bo to typ nieedukowalny który pałęta się tu od x czasu więc
                  > eot.

                  mysle, ze to z toba jest wlasnie problem odpornosci i alergii na wiedze

                  > Mamy na prawdę fajne miasto ale jeśli chodzi o ściąnięcie tzw. turystow to
                  > trzeba dążyć w zupełnie INNYM kierunku. Nalezy zrobić z naszego mi

                  nieprawda, co zostalo udowodnione. No ale dlaej staraj sie zawrocic kijem rzeke. Zastanow sie przede wszystkim po co znalazlby sie ow turysta na dworcu w Zielonej Gorze, bo nie neguje tego co napisales o tym co nalezaloby zmienic w gestii informacji turystycznej. Nigdy jednak ZG nie stanie sie osrodkiem przyciagajacym rzesze turystow, zwlaszcza, jesli ktos mysli w podobnie ogranicznony sposob jak ty, czyli ograniczajac atrakcyjnosc tylko do samego miasta i najblizszej okolicy.
                  • Gość: doktor Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:40
                    Z psychicznym się nie polemizuje tylko się go traktuje ulgowo... krolikowi
                    najbardziej potrzebny jest spokój więc potraktujcie go lekko i nie odpowiadajcie
                    na jego posty.
    • major.ahmed Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 20.01.07, 13:23
      Nie rozumiem walki dla samej walki, w swoich postach staram się tylko zwalczać przejawy głupoty, której z racji wielkości forum ZG jest i więcej.
      Wielkiej atrakcyjnej historii nie widzę w żadnym mieście województwa. Zielona góra jest stolicą województwa bo wykorzystała swoją szansę jak w XV wieku Żagań stając się stolicą księstwa. Cóż z tego ze moje miasto było stolicą jak nie potrafiło tego stanu utrzymać i utrwalić na stałe swoje miejsce w Europie.
      Obiektywnie (chyba) władze wybrały zg na stolicę tworu dlatego, ze wyglądała na mniej zniszczoną - to wina frontów wojennych że taki Żagań czy Żary ucierpiały w sferze zabudowy śródmieść etc.
      To że później wojewódzki konserwator zabytków w ZIELONEJ GÓRZE dokonał dalszych spustoszeń godząc się na wyburzenie kamienic w centrum innych niż zg miast tez jest w miarę naturalne (kukułka też podrzucając swoje jajo niszczy inne) – chciał nadać większa rangę zg.
      Poza tym jakimi metodami Żagań wyrósł na stolicę księstwa? Kto wie czy każdy poddany w księstwie żagańskim np. zielonogórzanie byli zadowoleni z faktu ze ich stolicą jest Żagań.

      Ale jest nadzieja dla nas niezdowolonych ze stolycznosci zg. Żagań jako siedziba księstwa przetrwał ok. sto lat, zg może wojewodztwować i krócej. Należy działać, jeśli nie chce się zielonogóry jako stolicy województwa ale bynajmniej nie na forum a faktycznie i praktycznie.
      Ludzie w ZG i tak będą trzymać się swojego tak samo jak robiłbym to ja gdyby istniało województwo żagańskie.
      Potrzeba nam pracy organicznej a nie poematów –o!
      • Gość: ojojoj Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 17:34
        Przyłączając się do zabawy, myślę że stolicą tworu powinny być Bojadła -
        historycznie rzecz biorąc oczywiście :]
        • kresen Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 20.01.07, 19:27
          Czytajac autora i niektore wypowiedzi zapraszam do Ciborza
          • centren Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie 20.01.07, 19:40
            kresen napisał:

            > Czytajac autora i niektore wypowiedzi zapraszam do Ciborza

            i jak ci sie tam powodzi? depresyjno-lekowy? czy maniakalno-obsesyjny jestes?
        • Gość: xxx Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:39
          a stolicą Polski - Gniezno :)
      • Gość: xxx Re: Zielona Góra nie jest atrakcyjna turystycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:37
        > Nie rozumiem walki dla samej walki, w swoich postach staram się tylko
        zwalczać przejawy głupoty, której z racji wielkości forum ZG jest i więcej.
        - nie mogę się z tym zgodzić; uważam, że im mniejsza miejscowość, tym większy
        jest % głupoty; w końcu na kogo głosowała wieś :>

        > Wielkiej atrakcyjnej historii nie widzę w żadnym mieście województwa. Zielona
        góra jest stolicą województwa bo wykorzystała swoją szansę jak w XV wieku Żagań
        >stając się stolicą księstwa. Cóż z tego ze moje miasto było stolicą jak nie pot
        rafiło tego stanu utrzymać i utrwalić na stałe swoje miejsce w Europie.
        - zgadzam się, nie należy żyć historią, co najwyżej wyciągać z niej jakieś
        wnioski; a dokopywanie za to, że coś się udało, jest takie polskie :(

        > Ale jest nadzieja dla nas niezdowolonych ze stolycznosci zg. Żagań jako
        siedziba księstwa przetrwał ok. sto lat, zg może wojewodztwować i krócej.
        Należy działać, jeśli nie chce się zielonogóry jako stolicy województwa ale
        bynajmniej nie na forum a faktycznie i praktycznie.
        > Ludzie w ZG i tak będą trzymać się swojego tak samo jak robiłbym to ja gdyby
        istniało województwo żagańskie.
        > Potrzeba nam pracy organicznej a nie poematów –o!

        Najlepiej zróbcie referendum i obwołajcie się księstwem, albo stwórzcie Wolne
        Miasto Żagań ;)

        A prawda jest taka, że każdy broni swojego; trudno, żeby mieszkańcy ZG nie
        reagowali na ataki (paru na ca 40k.) niezadowolonych mieszkańców Ż.
        • Gość: wybierz przyszłość znowu nadaje kółko historyczne IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.01.07, 19:43
          taki był fajny wątek, a wy potraficie wszystko spieprzyć. Co kogo obchodzi, co
          się działo w Żaganiu w XV wieku? Paszoł woooooon
          • Gość: hommer i sp. z.o.o Re: znowu nadaje kółko historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 00:04
            Moim zdaniem ZG się dusi.
            Temu miastu brakuje horyzontów.
            Obudowane wianuszkiem betonu ma kiepską energię.
            To miasto kochają sroki!!!
            Monokultura sosnowa dookoła to raczej mało atrakcyjny drzewostan zwłaszcza że
            się go exploatuje.
            Starówka ładna ale ile można łazić oglądając witryny sklepowe i elewacje???
            no... jest teatr i parę kin kilka knajpek muzeum ... ale kto poza wycieczkami
            szkolnymi i emerytami z reichu zachwyca się takimi atrakcjami???
            PKP blisko PKS a nie jak w innych miastach... po rusku
            Trzeba coś zrobić z Wagmostawem!!!
            Trzeba reaktywować przestrzeń wokół wieży na g. wilkanowskiej tak jak on
            wyglądał za niemców - ławki trawka i extra panorama.
            A na szarość betonowo azbestowych bloków super pomysł miał prezydent Tirany!!!
            U nas też by zadziałało!!!
            • Gość: Grunberg Schlesien Taka o to znajomosc własnego miasta. IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.07, 00:59
              Niektórzy sie wypowiadają w tym temacie, a pojęcia nie maja o miście, w którym
              mieszkają. Park Tysiąclecia jedynym parkiem w Z. Górze powstałym z cmentarza -
              normalnie żart weekendu. Dawno sie tak nie uśmiałem. Ech...
              • Gość: zg man Re: Taka o to znajomosc własnego miasta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 13:15
                czy można liczyć na zmianę zabudowy w okolicy starej gazowni ? chodzi mi nie
                tylko o blaszane budy ale i o te murowane. cała ta okolica jest jedną wielką
                porażką !!!
                • Gość: wojewoda Re: Taka o to znajomosc własnego miasta. IP: *.ztpnet.pl 21.01.07, 15:04
                  nudny ten wątek się robi, jakieś księstwa żagańskie, jakieś śmichy chichy czy
                  cmentarz był jeden czy kilka, jakieś pieprzenie o srokach, blokach i odległości
                  pkp od pks, jakieś na siłę udowadnianie że zg jest atrakcyjna lub nie jest
                  atrakcyjna, 116 wpisów, może 3,4 konkretne, gratuluję najciekawszego
                  wpisu "zielonogórzaninowi", reszta fturna, bełkotliwa, proponuję zakończyć
                  wątek a zg jest taka jacy jej włodarze i mieszkańcy, amen.
                  • major.ahmed Re: Taka o to znajomosc własnego miasta. 21.01.07, 15:14
                    Gość portalu: wojewoda napisał(a):

                    > nudny ten wątek się robi, jakieś księstwa żagańskie, jakieś śmichy chichy czy
                    > cmentarz był jeden czy kilka, jakieś pieprzenie o srokach, blokach i odległości

                    jakas zielonogóra? gdize to? co to?
                    • Gość: Grunberg Schlesien Wieża Braniborska IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.07, 17:27
                      chcialbym poruszyc temat wieży bo przeczytalem wcześniejsszy post
                      zielonogórzanina. slusznie zauważył, że wieza jest niedostępna dla ludzi.
                      Siedzi tam sobie kilku fizoli z uniwerku (dawniej WSP), a można by to przecież
                      udostepniac mieszkańcom. Kiedys pamiętam, ze byłem tam ze szkołą... ale w
                      dzień. Jak 10 lat temu nad Polska widoczna był kometa to poszlismy tam ze
                      znajomymi, a jakis cham nie otwierając nawet drzwi bełkotał coś, ze bez
                      teleskopu też widac kometę (było widac, ale co innego ogladac kreskę na niebie
                      a co innego na powiekszeniu). na wieży zainstalowano nowy sprzęt , ale szkoda
                      że służy on tylko kilku siedzącym w środku fizolom. UZ w ramach otwarcia na
                      mieszkańców mógłby organizowac dni astronomiczne. Pare dni w miesiącu można by
                      było przychodzic na przynajmniej pół godziny pooglądac niebo. Mogliby to
                      zorganizowac tak, ze wieczorami w okreslone dni co pół godziny wpuszczają za
                      drobną opłata 7-10 osób. Korzyści obustronne.
                      • Gość: zielonogórzanin Re: Wieża Braniborska IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.01.07, 23:36
                        nooo własnie to jest problem naszego miasta. Mamy korty tenisowe ale gościa od
                        piłek nie uświadczysz :) Wstarczy iść do MOSiRu i spróbować "wypożyczyć" tereny
                        sportowe itp. mozna dostać z głową przez tych "urzędników" pracujących za karę.

                        Tak samo inne "ciekawostki" z wieżą braniborską na czele. Przecież niewielka
                        kawiarenka plus dostęp do tarasu widokowego i JUŻ można dodać kolejną pozycję
                        do przewodnika.

                        To samo Wieża Bismarka. Robimy wypożyczalnię rowerów, równamy ścieżki, robimy
                        to "po kosztach" byle by tylko "potencjalny turysten" przyjechał i wydał kasę u
                        nas na hotele i kawiarnie itp.

                        Inny przykład który wkur*ił mnie maksymalnie. Jak co sobotę poszedłem do
                        fryzjera i stwierdziłem że nie ma daleko więc zajdę do Punktu Informacji na
                        kupieckiej i zobaczę czy mają jakieś ciekawe albumy czy książki o Zielonej
                        Górze... problem tylko w tym że o 13 godzinie te biuro było zamknięte!! Co jak
                        co ale w sobotę i niedzielę takie miejsce powinno być otwarte po 10 godzin.

                        Niestety potencjalnie ciekawe miejsca są niedostępne dla "ludzików". Wiele osób
                        chciało by skorzystać z "uroków" miasta - wieża braniborska, stadiony itp.
                        Niestety miasto utrudnia to jak tylko to możliwe. A wieże kościołów i
                        ratusza... niewielki remont który pozwoli przystosować te miejsca
                        do "zwiedzania" i łażenia po dachu i już kolejna "ciekawostka" do przewodnika.
                        Pamiętam że w ratuszu się wymądrzali że nie da się bo za wąsko bo za mało
                        miejsca itp. Jestem pewien że pierwsza lepsza PRYWATNA firma zrobiła by windę
                        na sam szczyt ratusza i jeszcze by na tym zarobiła. Niestety leśne ludziki z
                        urzędu miasta mają w d.upie takie rzeczy. Wolą się pochwalić że byli na targach
                        w czechach i promowali NIEISTNIEJĄCE winnice miasta oraz NIESPRZEDAWANE wino
                        lokalne. Idioci i kretyni (łagodnie ujmując).

                        Ale jak powiedziałem wcześniej nie ma się co silić na turystykę: historyczną,
                        krajobrazową itp. Wg. mnie trzeba postawić na zupełnie coś innego. Dlaczego? Bo
                        jak ktoś (turysta z niemiec itp) chce oglądać stare kościoły to pojedzie do
                        Poznania albo Wrocławia i przy okazji zobaczy 100% więcej niż u nas. Jak będzie
                        chciał ładne widoki itp. to pojedzie do jakiejś puszczy czy żubry na Wolinie
                        oglądać ale do kurny nendzy nie do zielonej góry.

                        Zielona Góra musi najzwyczajniej WYMYŚLEĆ swoją markę. Można ciągnać WINNĄ
                        TRADYCJĘ, ale to wymaga 1 rzeczy. Obsadzić wszystkie wolne miejsca w mieście
                        winnicami, zrobić około 50 winnych kawiarenek w mieście i najbliższej okolicy,
                        organizować targi winiarskie, organizować jakiś konkurs i PRÓBOWAĆ się wcisnąć
                        w krąg europejskich miast i miasteczek winiarskich i zdobywać "prestiż" -
                        jakikolwiek (na razie to tylko 'folklor'). Miasto przy takiej koncepcji MUSIAŁO
                        by DOFINANSOWYWAĆ i to mocno takie działania - ulgi dla winiarzy, niemal
                        darmową ziemię pod nasadzenia, wspierać winiarnie itp. Wówczas mamy szansę
                        ściągnąć prawdziwych miłośników wina z europy na czym realnie można by było
                        zarobić oraz snobów winiarskich którzy się nie znają ale kasę mają :)

                        Niestety lobby winiarskie mimo że ożywione w ostatnich latach to jednak "śmiech
                        na sali" słychać jak widzę te "pseudo ruchy" w celach promocji. Z winobrania
                        zrobili jarmark niczym giełda samochodowa a'la Poznańska Street. Ojj, ciężko
                        będzie stworzyć na prawdę ciekawe winne lobby które by rozruszało te miasto.

                        Dlatego jak bym szukał pomysłów z całkiem innej strony. Coś zupełnie
                        rewolucyjnego czym zabłyśniemy w Polsce a nie tylko w województwie. Bo
                        chwalenie się że "mamy najwięcej lasów" albo "najpięknieszy deptak w
                        województwie" jest co najmniej słabe, przecież porównanie do takiego gorzowa
                        czy żar tylko nam umnijesza :) i wcale nie świadczy o tym że jesteśmy zajebi*ci
                        ale że żary i gorzów są beznadziejne a my tylko ciut lepsi od nich... :)

                        Z pomysłów typu rewolucji można zrobić coś zupełnie niestandardowego czyli:
                        - 10-15 kasyn i mini Las Wegaz ;0 (mój faworyzowany pomysł)
                        - różową ulicę :) z setkami burdeli :)
                        - tor do wyścigów formuły 1 plus bików - ale to tylko 2 Grand Prix w roku
                        (jedno samochodowe jedno motocyklowe plus jakaś impreza krajowa)
                        - jakieś planetarium - delfinarium - coś tam "arium" co będzie jedyne w kraju i
                        będziemy codziennie mieli wycieczki szkolne z całego kraju :)
                        - dwókrotne powiększenie uczelni ;) - czyli wprowadzenie w krótkim czasie
                        kilkudziesięciu NOWYCH kierunków i ściąganie studentów z inncyh województw itp.
                        na duuużą skalę - studenci mocno rozruszali by miato - w podwójnej
                        liście 'of'course' :)
                        - wybudowanie największej w polsce hali i organizowanie wyjątkowych koncerów
                        typy Depeche Mode, Rolling Stones oraz zapraszanie np. zespołów NBA albo tak
                        jak robi Londyn w tym roku NHL :)

                        ojjj mozna mnożyć i mnożyć, ja stawiam na kasyna, zrobić jakiś "dystrykt"
                        kasynowy, zero podatku od kasy i na prawdę rewelacyjne zasady tylko po to żeby
                        ludziki wydawali pieniądze W NASZYM miejście a nie jakimś tam las wegas, phii ;)


                        aaa. a tak w ogóle to przy okazji "atrakcji miasta" stwierdziłem że brakuje nam
                        jednak tego "tarasu widokowego". Jechałem dziś aleją Słowackiego i jak nie ma
                        liści na drzwach to widać piękna panoramę, zresztą za niemca była to Lobtenz
                        Promenaden czy jakoś tak (spotkałem się z taką nazwą). Szkoda tylko że w
                        Polskiej zielonej górze nikt nie dba i takie szczegóły - które są jednak bardzo
                        ważne. Aż żal mi czytać jak niemcy mieli 3 stadiony (i tyle sie ostało :)
                        kilkanaście kręgielni (u nas ledwo 1 zipie), wagmostwa za niemca to był raj, my
                        mamy śmietnisko. Miasto przed wojną miało zaledwie 20% obecnej ludności a
                        WIĘCEJ tzw. "atrakcji" niż by obecnie. Pełno winiarni i szczególnie kawiarenek
                        i restauracji - 2 ciekawe na wzgórzach piastowskich (Piasten- i August- hohe),
                        na wspomnianej wieży braniborskiej i niezliczona ilość w centrum... w przecież
                        w międzywojennej Rzeszy i na dodatek po wielkim krachu wcale nie mieli
                        tak "różowo" w tej zielonej górze :) Nasze narzekania na ekonomię i inne
                        pierdoły są więc nie na miejscu.

                        Aaa, z Polskich osiągnięć w naszym mieście można wyliczyć np. zbudowanie dwóch
                        wiaduktów - Sulechowska i Zjednoczenia... ale przy okazji zburzyliśmy dwa
                        niemieckie mosty kolejowe na Sikorskiego i koło Nowej więc w sumie wychodzi na
                        zero hehehehehehe ehhh jacy cieńcy jesteśmy hehehehehe

                        pozdrawiam
                        • Gość: Grunberg Schlesien Re: Wieża Braniborska IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.01.07, 01:37
                          Taras widokowy na wysokosci drewnianego krzyza na ul. Slowackie to byłoby coś.
                          Wieże kościołów i ratusza powinny byc dostępne, żeby każdy za parę złoytych
                          mógł sobie na miasto z góry popatrzec. Kiedyś byłem na jednym z wyzszych pieter
                          biblioteki Norwida. wspaniałe widoki. Niby tylko widoki, a jednak. Knajpki z
                          winkiem to byłoby coś, ale musiałoby to byc na poziomie, a nie dla żulerni jak
                          często zdarza się podczas winobrania, że byle lumpy zataczja się pomiędzy
                          stolikami...
                          • Gość: zielonogórzanin Re: Wieża Braniborska IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.01.07, 10:53
                            hehe, w norwidzie to można by było na dachu zrobić restaurację i jakiś ogródek
                            piwny :) czasami by wiało ale widok niesamowity :) Nie mam pojęcia dlaczego
                            jeszcze nikt na to nie wpadł.

                            Osobiście zauważyłem że małe knajpki i lokale radzą sobie świetnie. Wystarczy
                            wybrać się do Giocondy albo Sfinxa w południe i ludzi przeważnie komplet
                            siedzi. Uważam więc że takie restauracyjki na "wzgórzach" i punktach widokowych
                            miały by "branie". Ale na pewno poza ładnymi widokami dochodzi konieczność
                            oferowania dobrej kuchni, trunków itp.

                            hehe, na koniec, widzę że temat poszedł w stronę konkretnych propozycji itp. i
                            już rozmowa ma zbyt "wysoki poziom" i nikt się nie odzywa... widzę że rozmowa
                            rozwijała się tylko jak plebs kłócił się z oszołomem z Żar.

                            Ludzie, fajny topic, fajnie niektórzy pisali, ale rozwincie swoje myśli i
                            napiszcie co waszym zdaniem rozruszało by nasze miasto z marazmu... hehe,
                            pewnie nikt nie opisze hehe, ale co tam :)

                            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka