majka042004 22.02.07, 11:13 Co sądziecie o ginekologu Hołowczycu ? Jakie sa wasze doświadczenia związane z tym lekarzem ? Jestem bardzo ciekawa, jestem w ciąży i staram sie wybrac jakiegos lekarza, prowadzącego moją ciążę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: monikaj102 Re: Ginekolog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:57 Idz do Labera słyszałam że jest dobrym lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tarek Re: Ginekolog IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.02.07, 14:16 Zapytaj koleżanek- najlepsza rekomendacja Odpowiedz Link Zgłoś
martabg Re: Ginekolog 22.02.07, 16:34 Byly juz podobne watki na tym forum, wystarczy zainteresowac sie wyszukiwarka... Odpowiedz Link Zgłoś
beata132 Re: Ginekolog 22.02.07, 16:46 Hołowczyc prowadził moją ciążę. Przyznam, ze żadna rewelacja. Ani nie pomógł ani nie zaszkodził. Wizyty co 3 tyg., sam z siebie nie mówił co i jak z dzieckiem. Dopiero gdy sama zadawałam pytania, odpowiadał. W sumie nie mam mu nic do konkretnego do zarzucenia, ale gdy po raz drugi zajdę w ciążę zmienię lekarza. Podczas wizyt miałam wrażenie, że b. się spieszy, bo zależy mu aby przyjąć jak największą ilość pacjentek. Minusem jest też słaby sprzęt usg (przynajmniej tak było 3 lata temu). Nie mam ani jednego zdjęcia z usg. Być może to moja wina, bo nie prosiłam, ale z tego co się orientuję inni lekarze sami z siebie drukują zdjęcia płodu albo nagrywają płytki. Sam lekarz jest miłym i b. kulturalnym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
be.em Re: Ginekolog 22.02.07, 17:50 ja chodzę do Sandeckiego na Zacisze... kompletnie nie mam zastrzeżeń:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Re: IP: *.ztpnet.pl 22.02.07, 19:45 Hołowczyc? Odradzam zdecydowanie. Nie moge o nim innaczej napisac niż niewychowany gbur. I to łagodne okreslenie. Urodził nam się wczesniak- 28 tydzien- i po cieciu cesarskim jak żona pytała go co z dzieckiem- to odpowiedział: JAK SIĘ URODZIŁO KILOGRAM CUKRU TO CZEGO MA SIĘ PANI SPODZIEWAC? Nasz Wojtek ważył 1200 g....Dobrze ze pediatrzy z "wczesniaków" uratowali nam dziecko, ale Hołowczyc na zawsze za te wypowiedz bedzie dla mnie nie lekarzem, ale zwykłym prostakiem. A lekarze na porodówce tylko ci pomogą jesli jestes "prywatną" pacjentką... wiec pros Boga aby nie trafic na nocny dyżur, bo bedą spać nie interesując się Tobą. Beda robic wszystko abys doczekała z porodem do dziennej zmiany... Wszak muszą się wyspać, bo w dzień czeka ich robota. W ich prywatnym gabinecie... (wpis dedykuję dyrektorowi szpitala w ZG) Odpowiedz Link Zgłoś