Gość: pedał
IP: *.zgora.dialog.net.pl
26.05.03, 20:12
Jestem dzieckiem dwóch pedałów:) jeżdżę na rowerze od zawsze. Bardzo się
cieszę, że powstają nowe ścieżki rowerowe i są nowe projekty. ALE czy ktoś
kto zajmuje się tymi ścieżkami choć raz nimi jechał rowerem lub przeszedł się
po nich??? Co kilka kroków leżą pobite butelki, szkło generalnie. Jeżdżę po
całym mieście jak Forrest Gump biegał po całym kraju:) Nie ma CZYSTEGO
odcinka ścieżek rowerowych i tu nie chodzi, że w ciągu miesiąca dwa razy
wklejałem łatkę na oponę, ale chodzi o bezpieczeńswto nasze, dzieci
śmigających dwukołowymi bolidami i... podatki. Przecież te ścieżki powinien
ktoś porządkować. Na chodnikach szkła jest trochę mniej i wygląda tak jakby
ścieżki zostały pozostawione same sobie...
Z drugiej stronie poziom kultury naszego społeczeństwa jest żenujący
(oczywiście nie piszę o wszystkim) Jeżdżę po ścieżkach rowerowych w
Niemczech, Słowacji, Czechach i nigdy nie widziałem tam choćby szkiełeczka.
Jak można iść chodnikiem i, za przeproszeniem, pizgać o ulicę butelką,
przecież kosze są co kilka kroków. Ostatnio jechałem, dla odmiany, samochodem
i młodzi ludzie wrzucili mi butelke wprost pod koła - tylko spory ruch na
trasie uratował tych gówniarzy od mojej twardej ręki...
No właśnie Kochani Rodzice, czyż nie z domu Wasze pociechy wynoszą różne
nawyki??? Może dość "bezstresowego" wychowania?