Dodaj do ulubionych

Zbrodnie Wehrmachtu a lokalne władze...

15.01.08, 17:14
Z grupą przyjaciół wybrałem się wczoraj do Biblioteki Wojewódzkiej w
Gorzowie Wlkp. na otwarcie zorganizowanej przez Instytut Pamięci
Narodowej wystawy "Z największą brutalnością... Zbrodnie Wehrmachtu
w Polsce: wrzesień-październik 1939 r."
Zwiedzający stanowili cały przekrój wiekowy: widziałem młodych
harcerzy i dziarskich staruszków - kombatantów. Spotkałem jednego z
ostatnich górników Workuty, który z niewolniczej pracy na
Nieludzkiej Ziemi powrócił dopiero w 1952 r. W kuluarach rozmawiałem
z kolegami z podziemia solidarnościowego. Na wystawę przyszedł też
Amerykanin polskiego pochodzenia, który w Gorzowie uczy języka
angielskiego. Mimo polskobrzmiącego nazwiska nie mówi w języku
przodków, gdyż jego antenaci wiele pokoleń wstecz osiedli za Wielką
Wodą. Lecz przyszedł, gnany potrzebą poznania historii Kraju Ojców,
w tym tej najbardziej tragicznej, bo okupionej krwią niewinnych
Rodaków.
Na wystawie nie pojawili się jednak przedstawiciele władz
wojewódzkich, miejskich i parlamentarzyści obecnej kadencji! Nie
było Wojewody Lubuskiego lub Wicewojewody, Prezydenta Gorzowa Wlkp.
lub któregoś z Wiceprezydentów, ani jednego posła lub senatora!!!
To smutne, że mrówcza praca IPN-u, odkrywająca tragiczne karty
nazistowskiego i komunistycznego zniewolenia, nie spotkała się z
zainteresowaniem ze strony rządzących. Choć podejrzewam, że gdyby
wystawę otwarto do 19 października ub. r. przynajmniej
parlamentarzyści (wówczas jeszcze jako kandydaci) w blasku kamer i
fleszy swoich sztabowców, gremialnie by przyszli...

miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35207,4817084.html
Obserwuj wątek
    • Gość: tadeusz542 facet jak mrówcza praca to znane fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 18:20
      jak ktoś ma powyżej 45 lat to nie musi łazić po IPN-owskich
      wystawach które są komponentem prawdy z indoktrynacją.
    • tadeusz542 Sławek co z tym listem do mordercy? 15.01.08, 18:43
      miałeś napisać coś na temat raportu taterników i co ?
      Na naprzykład podam ci kwestię do rozgryzienia:
      Podaje Jaworski ,że jego dwóch kolegów piło z zomowcami a on na
      zapleczu trzeźwy notował.
      Czemu Jaworski sam nie siedział z nimi jak pili i nie słuchał
      trzeźwy ? wszak wiadomo było ,że nie pije więc podejrzeń by nie
      wzbudził a raport byłby sporządzony na podstawie własnego odsłuchu.
      Czyli jak to wyglądało od strony technicznej?: oni co pięć minut
      coraz bardziej na bani latali do niego powtarzać mu to co im
      powiedzieli przed chwilą zomowcy zanim z przepicia zapomną a on
      szybko pisał -a jak twierdzą pili ostro więc.
      - Jaworski co jest w tej sytuacji pewne w większości tego co ujął w
      raporcie słyszał nie bezpośrednio lecz od osób trzecich.
      - Onyszkiewicz i inni tuzowie Solidarności jak powiadają słyszeli o
      raporcie ale go nie czytali albo nie pamiętają więc gdzie
      pewność ,że obecna wersja tego raportu jest tożsama z tamtą skoro
      Jaworski sporządził ją w trakcie trzeciego procesu kiedy sporo na
      temat Wujka było wiadome.
      - Jak to możliwe ,że nikt nie przeczytał informacji na tak ważny
      temat jak zbrodnia na WUJKU i nie zapamiętał tego napewno.
      - Podaje Jaworski ,że mimo ma z IPN dokument stwierdzający ,że : no
      właśnie co stwierdza ten dokument ? ,że jest pokrzywdzony napewno
      nie bo z jakiej racji ludzie i tak uważają go za esbeckiego kapusia
      I gdzie jest pewność ,że IPN nie odkrył wcześniej jakegoś grzechu
      Jaworskiego i nie zaproponował mu pomocy we wsadzeniu zomowców?
      No wykaż się stary jako dziennikarz śledczy.
      • Gość: Brum-brum Sławek-grzebajło histo/e/ryczny czy Ty wiesz,że.. IP: *.ztpnet.pl 15.01.08, 19:25
        Historia i statystyka to panie lekkich obyczajów???

        A dosadnie mówił o tym znany profesor /cytuję z pamięci/-uważaj Sławku-
        Historia to jak kur.a-daje każdemu kto da więcej.Czytaj: naoczni bohaterowie/
        sprawcy i OFIARY / nie żyją a żywi i następcy piszą co chcą i jak chcą.W większości.

        Stąd do "oczywistych faktów " z czasów odległych podchodzę ostrożnie. A
        przynajmniej bez nabożeństwa.
        • Gość: Jasio Wiecie gdzie mam historię??? IP: *.ztpnet.pl 15.01.08, 22:08
          W du/pie.
    • Gość: qvc Kolega z podziemia (sic!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 22:28
      slawek_wieczorek napisał:
      > W kuluarach rozmawiałem z kolegami z podziemia solidarnościowego.

      W innym Toim wpisie możemy przeczytać:
      > W latach 80. chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 17.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=73948695&a=73948695
      Nie jest trudno wygooglać, że w 1989 r. miałeś 15-16 lat.

      Mogłeś więc w kuluarach spotkać co najwyżej kolegów z piaskownicy :)

      • Gość: Darco Re: Kolega z podziemia (sic!) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 23:10
        Niezły ten gość.Ja na odległość czuje PiS-owca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka