Dodaj do ulubionych

Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym Rynku?

21.01.09, 00:04
Czego potrzeba, żeby zielonogórski Stary Rynek był kultowym
miejscem ?
Co powinno się zmienić na starówce, żeby Focus Park nie "połknął"
miasta ?
Co z Rynku powinno zniknąć ?
Jak powinien wyglądać Stary Rynek np. za 3 lata ?
Macie pomysły ? Na pewno macie ...
Obserwuj wątek
    • Gość: bedhy Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 02:26
      Za chwilę będą wyłącznie banki i firmy kredytowe, pożyczki i handel
      nieruchomościami. Dla przyjezdnych nieinteresujące. Zniknęła Ksiegarnia Naukowa,
      Pod Filarami też, jest pustostan. Po 18 deptak jest wyludniony.
      We Włoszech, Francji podobają mi się rynki i deptaki małych miast, bo: banki nie
      rzucaja się w oczy, jest ich niewiele. Za to wykorzystane zielone miejsca,
      ławeczka pod drzewem, mała fontanna,małe "butiki" z serami, to samo z wędlinami
      - lepszy i droższy sort, piekarz, ciastkarnia, kawiarnie, sporo małych
      księgarni,eleganckich antykwariatów, galeryjki, sklepy kolonialne cudzoziemców,
      małe perfumerie i butiki z ciuchami. Są bary śniadaniowe, bo jest obyczaj picia
      tam porannej kawy i czytania gazety. Mieszkańcy przeważnie się znają od lat.
      Zadbane podwórza, zagospodarowane tylne uliczki, ładne pomniki.Wieczorem wszyscy
      łażą, wszystko jest czynne. To jest wykonalne i możliwe, ale u nas zmierza się w
      odwrotnym kierunku. Może jakaś myśl temu przyświeca, ale jaka i co ma na celu?
      Moi znajomi spoza ZG przyjeżdżali pochodzić po deptaku, tu robili zakupy, pili
      kawę, podziwiali kamieniczki. Teraz pierwsze kroki kierują do Focus Park, a na
      deptaku wcale nie bywają.
    • Gość: paul Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.lug.com.pl 21.01.09, 08:34
      idoprzodu napisał:
      "Co powinno się zmienić..."

      Ludzie!!!
      • Gość: krawat wywalic szczęki blaszane ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:05
        Wywalic handel Pod Topolami - zgroza! Wywalic Ruski rynek i Gazownię oraz Owocową ! Przecież są miejsca do tego rodzaju handlu.Ludziska nawet do Chynowa jeżdziły,a teraz na Elektronową (Giełda) kwestia przyzwyczajenia... Deptak powinien byc z ładnymi kafejkami i własnie z barami śniadaniowymi...A widoki blaszaków z gaciami wcale im w tym nie pomaga...
        • Gość: Kamila wywalic szczęki blaszane !? przeciez one nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:42
          One nie stoją na deptaku ! - Ty chyba jakiś właściciel sklepu
          jesteś !
          Faktycznie przeciętny turysta w większości lokali może wziąć kredyt,
          lub kupić mieszkanie. - To powinno sie zmienić !
          • Gość: zazula Zmienić deptak? Ale jak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 15:51

            A kto to zmieni?
            Otworzycie tam galerie, kafejki, księgarnie i kluby? Utrzymacie je,
            znajdziecie klientów? Przebijecie się przez lokalne sitwy i układy
            zanim załatwią was podatkami i kombinacjami? Będzie was stać na
            wynajem lokali? Bo banki stać! I tyle. Miasto pozbyło się wpływu na
            to co jest na deptaku a prywatę interesuje tylko kasa.
            • Gość: zazula Re: Zmienić deptak? Ale jak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 15:54

              Ludzie tworzą miasto.
              I dlatego jest tu jak jest. I tak pozostanie.
    • Gość: tk Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.backiel.com.pl 21.01.09, 16:36
      Przykryć dachem, włączyć wentylację i ogrzewanie, żeby i zimą ludzie mogli się
      lansować na zewnątrz przed kamieniczkami - tutaj zimą focus ma przewagę ;]

      Dziś bedąc w ZG zauważyłem totalny zanik akcji i na rynku i w focusie - może
      przez pogodę, ale czułem się jak w Żaganiu, dokładnie te same nudy ;)
      • Gość: tk Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.backiel.com.pl 21.01.09, 16:38
        errata:
        lansować - w barach, restauracjach i kawiarniach
    • be_em Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R 21.01.09, 16:57
      rynek powinien tętnić życiem, kafejki, restauracje, małe, fajne sklepiki z
      "czymś" - pamiątki, galerie, cukiernie, kawiarnie, pub, pomysł na miłe spędzenie
      czasu, wieczorem z przyjaciółmi, w niedzielę z dziećmi, z rodziną... tylko te
      CENY!!!!!!!!!! Koszmar! Ile trzeba sprzedać pączków, żeby się utrzymać?
    • frontkampfer Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R 21.01.09, 16:59
      Przede wszystkim powinno się odremontować zaniedbane kamienice jakich na
      starówce jest pełno. Myślę, że knajp i restauracji jest wystarczająco dużo. U
      nas nie ma takiej tradycji jak na Zachodzie, gdzie dla ludzi takie miejsca są
      drugim domem. Poza tym u nas ludzi nie stać na to, żeby jadać na mieście i iść
      do pubu co dwa dni.
      • Gość: a-zg Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.aster.pl 21.01.09, 22:20
        bez przesady z tymi zaniedbanymi kamienicami... Bardzo dużo jest już
        pięknie odnowionych, pewnie są i jeszcze do renowacji - ale deptak
        wyglada dobrze. Na plus było oświetlenie przy ratuszu!

        Nie chcemy BANKÓW!!! Paranoja jakaś, same placówki finansowe.
        Fajnie że sa takie miejsca jak Heban, Cafe Costa, przydały by się
        jeszcze jakiś typowo regionalne knajpki, gdzie moznaby czegoś nowego
        spróbować (nie tylko kebab i pizza)
    • Gość: paul Wiem jak ozywic rynek!!! IP: *.lug.com.pl 22.01.09, 08:47
      Wiecej kawiarenek i restauracji powiadacie?? Bzdura. Jest pare takich lokalow na
      deptaku i co? Swieca nadal pustkami. Chcecie by bylo wiecej takich miejsc? Sam
      sie zastanawialem co mozna zrobic, ale odpowiedz na forum pojawila sie sama.
      Patrzcie czego chca ludzie w ZG:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=90161103
      Kilka takich "restauracji" wokol ratusza i sukces murowany...
      • Gość: Gość Re: Wiem jak ozywic rynek!!! IP: 213.77.27.* 22.01.09, 10:20
        Przede wszystkim trzeba pielęgnować i chronić spuściznę dawnej
        Zielonej Góry czyli Grunberga. Pomimo tego, że wielu Polaków ma
        wrodzoną awersję do wszystkiego co niemieckie nie można zapomnieć,
        że to wyłącznie dzięki naszym zachodnim sąsiadom, którzy
        zamieszkiwali to miasto przez kilkaset lat przed nami ma ono tak
        wspaniały charakter architektoniczny. Polska Zielona Góra to przede
        wszystkim lata zaniedbań, i "przecudowne" blokowiska wielkopłytowe.
        Chylę czoła przed ludzmi, którzy kilka lat temu podjeli inicjatywę
        nadania starówce jej dawnego blasku, dziękuję również osobom, które
        konntynują to przedsięwzięcie w tej chwili. Nie możemy jednak
        zawężać się jedynie do samego rynku. Cała ulica jedności, wille na
        Westerplatte, Dom Kolejarza, cała ulica ciągnąca się w stronę
        browaru, ul. Wrocławska i dziesiątki innych sypiących się zabytków
        czekają na zlitowanie. W naszym mieście nie ma przemysłu. Polska
        bezradność i głupota wykończyła Polską Wełnę, Novitę, browar,
        wytwórnie win, zdziesiątkowany i ledwo zipiący jest Zastal, niepewny
        jest los wytwórni wódek etc. Obecnie Zielona Góra to wyłącznie
        handel i usługi czyli krótko mówiąc zaścianek. Może nadzieją dla
        tego miasta jest turystyka, ale do tego potrzebne są uliczki,
        kamienice i miejsca oddychające historią. Nie neguję potrzeby
        isnienia nowoczesnego centrum handlowego czy basenu, ale one powinny
        stanowić uzupelnienie całości.
        Do rozwoju turystyki potrzeba też odpowiedniego myślenia bo często
        ociemniały Polak wznosi larum, że Niemiec przyjeżdża do miasta aby
        odzyskać "zagrabione" mienie. Nikt nam niczego nie zabierze, co
        najwyżej może pokazać wnukom jak wygląda miasto z jego dzieciństwa a
        do sentymentu i nostalgii przysługuje prawo każdemu.
        • frontkampfer Re: Wiem jak ozywic rynek!!! 22.01.09, 12:47
          Zgadzam się ! W naszym mieście powinno być więcej odniesień do jego niemieckiej
          przeszłości - jeżeli chcemy przyciągnąć stamtąd turystów. Nie ma się czego bać i
          straszyć ludzie, że "Niemcy przyjadą i zabiorą". Należy pomyśleć o sypiących się
          kamienicach na śródmieściu. Nie wystarczy kilka ładnie odrestaurowanych uliczek
          na rynku, bo tak to ma każda wiocha. Na samej kupieckiej jest kilkanaście szpetnych.
          Brakuje mi też podkreślenia śląskości tego miasta. Na np. tablicy informacyjnej
          przed dworcem PKP nie ma, ani słowa o dolnośląskim położeniu Zielonej Góry.
          Dzisiaj ludzie w Polsce mają mętlik w głowie. Mylą nas z Wielkopolską, rzadziej
          z Ziemią Lubuską.
    • Gość: jj Stałe miejsca dla ulicznych muzykantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 10:15
      Mówiąc o miejscach, myślę o czymś w rodzaju małego podwyższenia - z
      daszkiem/parasolem, albo o altanie. Z 2-3 ławkami obok, gdyby ktoś
      chciał usiąść i dłużej posłuchać muzyki.
      Gdzie ? Np. koło Śródmiejskiego (w miejscu dawnego grzybka) i gdzieś
      koło ratusza (przy kwiaciarkach, koło szachownicy...).
      Po co ? Żeby było wesoło, żeby stworzyć fajną atmosferę dla spaceru,
      relaksu, spotkania.
      Mówiąc o muzykantach, nie myślę o lumpach z akordeonami, ani o wyjcu
      z gitarą. Grywa u nas często na deptaku całkiem dobry skrzypek,
      widuje się też muzyków zdecydowanie wyglądających na
      profesjonalistów.
      Tak sobie teraz wyobraziłem: na małym, okrągłym podwyższeniu, pod
      parasolem z napisem "Filharmonia Zielonogórska" (albo "Zielonogórska
      Starówka zaprasza") duet muzyków gra What A Wonderfull World Louisa
      Armstronga.
      Ciekawe, czy to byłby kłopot, żeby za pieniądze na promocję miasta
      UM dogadał się z FZ i zakontraktował stałe występy naszych muzyków -
      w "lekkim repertuarze ulicznym" :)
    • idoprzodu Coś komuś wiadomo o Delikatesach ? 23.01.09, 08:38
      Podobno zamykają, a byłoby dobrze, bo to największy dinozaur obok
      fryzjera po sąsiedzku i księgarni na Żeromskiego...
      • Gość: Schlesier Re: Coś komuś wiadomo o Delikatesach ? IP: *.icpnet.pl 23.01.09, 10:55
        W miejscu gdzie był pomnik żołnierza możnaby jakąś tablicę wmurować
        chociaż to miejsce zasłonięte jest niestety...
    • Gość: A. Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.ip.netia.com.pl 23.01.09, 20:16
      Nie jestem z Zielonej ale od pewnego czasu tutaj zamieszkuje i w tym mieście
      jest baardzo dużo do zrobienia. Przede wszystkim cała masa zrujnowanych i
      podupadających domów i kamienic, wielce niespójna architektura w ścisłym centrum
      miasta. Stworzenie infrastruktury turystycznej oraz rozrywkowej dla ruchu
      turystycznego. Zainwestowanie w rekultywacje dziedzictwa architektonicznego i
      wykorzystanie tego do celów kulturalno-rozrywkowych. Do remontu niemal 50% fasad
      kamienic i domów w promieniu 0,5 do 1 kilometra od ścisłej starówki.
      Zerwanie większości nawierzchni i bruku razem z chodnikami oraz ich wyrównanie.
      Położenie silnego nacisku na historyczny charakter tego miasta z silnym
      wyostrzeniem i wyodrębnieniem tego z czego to miasto słynie od wieków.
      Zielona ma szanse na miasteczko o charakterze ładnego, spokojnego miasteczka
      kulturalno-rozrywkowego w dobrym tego słowa znaczeniu na podobieństwo
      niemieckich miasteczek. Niestety do tego trzeba olbrzymich funduszy, dotacji i
      silnego zaangażowania sztabu ludzi tych z wizją, decydentów oraz
      przedsiębiorczych dla których istnieją idee dalej sięgające aniżeli kilkanaście
      metrów przewodu pokarmowego i przepastność konta.
      Tutaj trzeba diametralnej przemiany mentalnej władz i mieszkańców tego miasta,
      siły, wizji i motywacji. Tego jako świeżo upieczony mieszkaniec tego miasta
      sobie i wam życzę.

      Pozdrawiam
      A.
      • Gość: ele ! do A Re: Czego brakuje, a czego nie chcemy na Starym R IP: *.aster.pl 24.01.09, 13:26
        Goscu A ! pełna zgoda !! 100/ 100
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka