Dodaj do ulubionych

blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej

08.08.09, 18:14
blokersi- akurat trafiłam na tą bandę
mam dosyc, ochrona srednio reaguje , policja hm...ostatnio nie mogłam sie dodzwonic
co zrobic by sie ich pozbyc? w tym byłam już uprzejma...i...nieuprzejma też ale to już 5 rano była i nerwy mi pusciły od słuchania ich

pomocy!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ff Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 20:43
      Wyjdź do nich i zapytaj się "czy jest tu jakiś cwaniak"
    • Gość: filutek Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: 89.108.214.* 08.08.09, 21:41
      Z jednej strony rozumiem, z drugiej to może koniec końców doprowadzić do państwa
      policyjnego -totalna inwigilacja i kontrola w imię naszego bezpieczeństwa.
      Lepsza chyba anarchia niż policyjno-restrykcyjny ordnung.
    • Gość: MAXX Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 21:54
      Ja swego czasu nie z blokersami miałem problem ale z sąsiadami-
      studentami.....po kilku miesiącach musiałem sie poddać temu
      bydłu ,wziąłem kredyt i kupiłem domek wolnostojący -bo byłem na
      skraju załamania nerwowego.....nie wiem co ci radzić -ja sobie nie
      poradziłem ,ale zycze ci abyś ty z hołotą dała rade....a swoją droga
      czy tak cięzko zastanowić się ,czy mój sposób zycia nie jest przykry
      i uciązliwy dla innych??????
      • Gość: yeahs Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.acn.waw.pl 08.08.09, 22:03
        Niestety zawsze znajdzie sie jakis debil któremu ciezko pomyslec o tym czy jesgo
        sposób życia nie nie jest przykry i uciązliwy dla innych, oczywiscie policja
        robi pod siebie ze strachu jak ma gdziekolwiek zainterweniowac, a byle szczyle
        pod blokiem drą morde cala noc, albo jakis nawiedzony slucha swojej poj.........
        muzyki na cale osiedle.....
        • Gość: nowosolanka Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.aster.pl 09.08.09, 09:28
          Takie problemy istnieją coraz częściej ,powinno być ustanowione
          prawoco do 'trudnych 'lokatorów.Ciekawa jestem jak to się ma np w
          innych krajach.
          • wasz.tk Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 09.08.09, 09:31
            Gość portalu: nowosolanka napisał(a):

            > Ciekawa jestem jak to się ma np w
            > innych krajach.

            W innych (zachodnich) krajach kultura osobista jest na dużo wyższym poziomie!
            • Gość: MAXX Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: 78.8.220.* 09.08.09, 14:14
              Kultura kulturą ,ale na zachodzie ludzie o podobnych
              dochodach,podobnym wykształceniu,w podobnym wieku mieszkają
              razem ....u nas zdarza się często,ze obok spokojnych normalnych
              rodzin w wieku ok.40-50 lat zamieszkuje nagle rozwydrzone
              gó...arstwo 20-letnie ,które chce sie bawic non-stop,chce słuchać
              swojej jedynej ulubionej muzy non-stop i to głośno i problem stwarza
              sie sam.....inna sytuacja gdy wsród 30 latków nagle pojawia się
              przygłucha dewotka-wielbicielka radyjka z torunia - to też
              momentalnie generuje konflikt.....ludzie kupując mieszkanie patrzą
              na jego cene,metraż,wykończenie itp. a powinni patrzeć również na to
              kto będzie ich sąsiadem,w jakim jest wieku ,gdzie pracuje ( czy to
              są np.nocki) ,czy sasaiedzi mają małe dzieci......dobierac się
              trzeba nie tylko w małzenstwie ....
              • Gość: . Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.09, 10:15
                .
            • ziutek_login Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 09.08.09, 15:13
              Jasne.
              izismile.com/2009/03/25/nightlife_in_united_kingdom_40_pics.html

              Ja naprawde nie rozumiem srania do wlasnego gniazda.
              • Gość: el żbieta Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: 89.108.221.* 09.08.09, 15:25
                ziutek_login napisał:

                >
                > Ja naprawde nie rozumiem srania do wlasnego gniazda.

                O co ci chodzi, niezrozumiałam?
                • ziutek_login Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 09.08.09, 15:26
                  Narzekanie na wszystko co nasze, wychwalanie innych.
                  • wasz.tk Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 09.08.09, 16:26
                    ziutek_login napisał:

                    > Narzekanie na wszystko co nasze, wychwalanie innych.

                    Nie każdemu odpowiadają przaśne polskie obyczaje. Warto coś z zachodniej kultury
                    przyjąć na polski grunt, a nie ciągle chodzić w walonkach.

                    Pisałem wcześniej o drobnej różnicy w przypadku ogródków piwnych:
                    na zachodzie (nie dotyczy Hiszpanii i Grecji) po 22 goście przenoszą się do
                    środka, do lokali (barów, restauracji itp.) polscy "ułani" chcieliby do rana
                    hałasować na zewnątrz - mówisz, że polski zwyczaj uprzykrzania życia mieszkańcom
                    centrów miast jest lepszy?
                    • Gość: Zdesperowany Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.09, 23:10
                      Brak poszanowania do prawa to problem, braku prawdziwej policji
                      (takiej jaką ja rozumiem). Mamy regulaminy sp-ni (wspólnot), które
                      mówią o co wolno, a czego nie wolno. Mamy ciszę nocną - prawo mamy
                      fajne ale na papierze, bo nikt tego dobrego prawa nie egzekwuje.

                      A policjanci ... oni sa wszędzie tam, gdzie.. no właśnie gdzie oni
                      są?
                      Kto z Was widzi regularnie patrol pieszy wieczorem?
                      A w dzień widzicie ich często?
                      Jak często widzicie ich stojących z suszarami na drogach?
                      Czy widzicie ich jak interweniują?
                      Czy czasem jak do nich dzwonicie to nie jest tak, że chą wszystkie
                      dane zanim przyjadą na interwncję?
                      Spróbujcie zadzwonić, że ktoś zakłóca ciszę nocną, to wam powiedzą -
                      że kto im otworzy drzwi do bloku, bo przecież nie będą lokatorów
                      budzić...

                      Są różne akcje np. Znicz - wtedy jadąc Zielonej Góry do Międzyrzecza
                      kilka lat pod rząd nie widziałem ani razu patrolu na drodze z
                      suszarkami - gdzie są policjanci - za co my płacimy? Popisy owszem
                      są - sprawdzają GPsy - a na drogach to gdzie oni są, gdzie łapią
                      tych meneli co straszą na parkingach i wyłudzają kasę żeby im auto
                      popilnować? No gdzie? Nie widzą tego?

                      Najprościej zrobić sobie własne "getto" i się wynieść do domku. A
                      jak się interwniuje to policja mówi że uprzykrzają im życie i
                      zawalają pracą - jak gościu co robił fotki łamiącym prawo kierowcom -
                      składał doniesienia. Pieniaczem był? Nie - bo pracował właśnie za
                      nich i on widział łamanie prawa a policjanci tego nie widzą
                      (widzieli)?
                      • Gość: Ola Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.aster.pl 10.08.09, 11:30
                        Bardzo trudno żyje się w tym kraju.
                        • zgorak Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 11.08.09, 07:27
                          Blokersi to pikuś, najgorsi są sąsiedzi pt. studenci wynajmujący
                          mieszkanko, to dopiero masakra, jak ktoś wyżej napisał debile to
                          lekko powiedziane !!!
              • Gość: Ola Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.aster.pl 11.08.09, 12:23
                Ja też nie rozumię jak można dokuczać komuś nie liczyć się zkimś
                innym,może założymy stowarzyszenie osób pokrzywdzonych jestem chętna.
            • Gość: . Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.08.09, 21:05
              .
              • Gość: Marek Marecki Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: 92.244.44.* 18.08.09, 13:32
                Gość portalu: . napisał(a):

                > .

                Toś się nagadał
      • Gość: xx Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.aster.pl 19.08.09, 13:45
        Jak sprzedałeś mieszkanie to teraz cierpi ktoś inny.
    • Gość: . Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.09, 15:09
      .
      • alka303 Re: blokersi-czyli kilka słów o ciszy nocnej 24.09.09, 16:54
        a blokersi dalej stoja
        wiecie co robi policja? czeka sie na nia 2-3 godz więc oni juz sie napiją, wyszaleja pod moim balkonem i...po odjechaniu policji-wracają by ...siedziec znów kilka godzin....

        a najgorsze, że sąsiedzi nie reagują, zamiast wspólnie reagowac oni sie...boją

        nie stac mnie na dom
        tu w bloku gdzie mieszkam -mieszka sie dobrze, sąsiedzi spokojni miła okolica, tylko oni ...bezrobotni młodzi pijący...

        grzeczna rozmowa z nimi nie pomaga...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka