27.10.07, 00:42
nowości na moim blogu, może znajdziecie samych siebie? :)
Obserwuj wątek
    • jaga64 Re: Nowości 31.10.07, 15:53
      Żeb ja był breszczaty na oba oczy, to może i by uwierzył, że te pastowane z PiS
      to nie peerelowskie kabany, wschodnioazjatyckie mędrki, co to nic dobrego nie
      zwiastują. Ten sznyt to ja znam, u nas wszyscy `zza Buga', ale one to chociaż
      gęby rozdziawili jak zobaczyły pomurowane chałupy i nawet parę miesięcy po
      wojnie Niemcom szacunek oddali, że podług rozumu budują. Te tam na czerwonej PiS
      trybunie, nadal odwołują się do wschodniopolskiej tradycji okraszania lepianek
      snopkami żytniej słomy, to się u nich nazywa tradycja budowania polskości. Nie
      zamierzam się poddawać, nie zamierzam przestać pisać, o tym co mnie słomą w oczy
      kłuje. Pewnie przegram, bo jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby w Polsce myślenie,
      choćby nie zawsze właściwe, wygrało z głupim gadaniem. Każda konfiguracja
      zdolna odsunąć Kaczyńskich od władzy, ma moje błogosławieństwo. Trzeba też
      pamiętać, że polska patologia startowała z poziomu 47%, na co składało się 27%
      PiS, 11% SO i 9% LPR, teraz mamy najwyżej 33% i tylko PiS. niech mi nikt nie
      próbuje wmawiać, że to nie jest postęp i pierwsza wygrana. Zbić o 12% patologię,
      a resztę skupić w jednym miejscu. Pozostaje jeszcze wyrwać z komunistycznych
      objęć PiS resztę tak zwanych prostych ludzi i tę zupełnie śladową liczbę
      przyzwoitych, ale to już po komisjach śledczych, Trybunale Stanu i innych
      procesach karnych.

      Różnica między konserwatyzmem a zacofaniem jest taka, że konserwatysta
      doceniając postęp oddaje hołd 220 V, zakładając sobie żyrandol w stylu retro, a
      zacofaniec odpala lampę naftową, stroniąc od wynalazków szatana. Polska dzieli
      się zrusyfikowane masy wschodnioazjatyckie i postępowe jednostki europejskie.
      Łatwiej jest zarządzać masami niż zbiorem jednostek i to najpoważniejsza
      przewaga PiS. Każda inna formacja polityczna musi przekonać miliony jednostek,
      PiS wystarczy przekonać jeden wielki tłum. Odmieniane przez przypadki skrzydło
      wschodnie, tak adorowane przez `inteligiencje' prawą i sprawiedliwą, to jest
      ruski lud pierwotny, który wywarem ze słomy makowej poi bezsenne dzieci i woła
      `odczyniarkę', by złego wygonić. Wiem co mówię, znam ten lud jak mało kto, tam
      się wierzy, że jak PiS dojdzie do władzy to obniży ceny margaryny, tam nie
      dopuszcza się do myśli, żeby nad kołyską nie powiesić czerwonej wstążeczki. Od
      razu przepraszam ludzi ze skrzydła wschodniego, którzy od mnie różnią się tym,
      że korzystają z biblioteki w Białymstoku, nie we Wrocławiu i może jeszcze tym,
      że zajadają się kartaczami, kiedy ja musze jeść zwykłe pyzy. Nie o ludziach
      mowa, tych nie dzielimy na wschód i zachód, ale jedzących kartacze i pyzy. Mowa
      o ludzie, ludzie tubylczym, ludzie pierwotnym, co to żyje dopóki się więźba nie
      zawali. Zresztą wszyscy wiedzą o kogo chodzi, było pisane razy X. Temu
      opisywanemu ludowi można zaimponować deputatem nafty i beczką kiszonej kapusty
      na jedną rodzinę.

      Patrzę na te gusła z mieszanymi uczuciami, chyba nadszedł czas, żeby się do
      czegoś przyznać, co z resztą pewnie było widać. Otóż jam ci dziecię
      proletariackie po mieczu i chłopskie po kądzieli, mnie polska prowincja
      wychowała i w świat wygoniła, mną targają uczucia pogardy i miłości. Ten prosty
      lud podjudzany politycznymi fałszywymi proroctwami łączy sie w toksyczną kupę,
      ale gdy popatrzeć na ludzi z tego ludu wyjętych jest tam i miłość i wiara i
      kultura i z tego nie warto się śmiać, to warto obudzić. Za wiele rzeczy powinno
      się kołtuńskim cynikom z PiS przetrącić grzbiet, ale za jedną rzecz szczególnie.
      Ta rzecz zwie się upodlanie i podtrzymywanie ciemności wśród ludu,
      podtrzymywanie odwiecznego ponurego letargu. Tych pojedynczo dobrych ludzi, PiS
      zbiją w szarą masę ludu. Tego jednego wybaczyć im nie można. Oni nie chcą Polski
      indywidualnych ludzi, oni chcą podtrzymania Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
      tylko w takiej Polsce mogą liczyć na głosy. Ludzie w Polsce naprawdę nie są tacy
      źli jak nam się wszystkim roi, nie są źli ludzie, zła jest Polska ludowa,
      czerpiąca wzorce ze wschodu. Dobrzy są ludzie w Polsce, wiem co mówię. Wierzcie
      mi Rodacy, że nie znajdziecie lepszej gościny niż w zaburzańskiej rodzinie na
      Dolnym Śląsku i to w tej najbardziej zapyziałej chacie. Tam obowiązuje taka
      tradycja, że gość śpi na najlepszym łóżku, je z najlepszego talerza i przy stole
      siedzi na miejscu gospodarza. Jeśli zbłądzicie kiedyś pod taką strzechę, nie
      musicie mówić, żeście głodni, zanim pomyślicie stanie przed wami wszystko co
      jest w spiżarce, a czego nie ma to od sąsiadów pożyczą.

      Ten polski zrusyfikowany człowiek nie jest złym, dopóki się nie zetknie z carską
      propagandą. Gdy tylko się zetknie, natychmiast przeobrazi się z człowieka w lud.
      Wyobraźcie sobie, że prosty chłop, który z narażeniem życia przechowywał w
      stodole Żydów, dziś tak został ogłupiony wieloletnią nędzą, że modli się do
      radia z Torunia, żeby Żydom bokiem wyszło. Zresztą co ja wam będę opowiadał,
      niech wam ludzie powiedzą. Podpowiem Wam coś. Kupcie flaszkę wódki, trochę
      chleba i słoniny i idźcie w gości do staruszka `zza Buga'. Tak po drugiej
      kolejce, wypitej szklanką, zagajcie: `Powiedzcie Józefie jak to z tymi Żydami
      było, ale nie tymi co dzisiaj, tymi sprzed wojny'. Usłyszycie wzruszająca
      historię o dzieleniu pieczonych kartofli na czworo, o tym jak polska matka
      odbierała poród żydowskiego oseska, o tym jak Żyd modlił się z Polakiem, tak
      żeby Niemiec nie usłyszał. Spytajcie Józefa, co zaznał na robotach w Niemczech,
      jak było na imię bauerowi, nie odpowie wam, bo nie pamięta, ale do dziś jego
      dzieci odwiedzają Józefa i Józef złego słowa nie da o Niemcu powiedzieć. Niemcy
      byli różni, powiada Józef, a mój bauer to był lepszy jak niejeden swój. Polacy
      nie są tacy źli na jakich ich się urabia.

      Największym problemem Polaków, była jest i jeszcze długo będzie bieda. Cóż z
      tego, że banał, właśnie dlatego banał, że nic się nie zmienia. To z biedy
      ludziom odbiera rozum, to bieda robi z Polaków antysemitów, ksenofobów i
      lękających się prądu. Tacy prymitywni kacykowie, tacy cyniczni ajatollahowie z
      partii PiS doskonale wiedzą jak polską biedę przekuć w strachy na lachy. Oni
      wiedzą, jak z biednego Polaka zrobić antysemitę, awanturnika szczującego
      bogacza, antyniemieckiego i antyeuropejskiego prowincjusza, antykomunistę
      domagającego się 13 pensji i wczasów w Bułgarii. Przyjeżdżam do wsi i patrzę z
      podziwem, jak swoimi opowieściami sąsiad elektryzuje prawnuczki, prosty człowiek
      z duszą na talerzu, on wie, że ja do kościoła nie chadzam, ale gdy mówi dzień
      dobry, czapkę do ziemi kieruje. On mnie i ja jemu nigdy w drogę nie wchodzę, ja
      jemu, on mnie, nie tłumaczy, że lepiej żyć inaczej, nie przestawia mebli w domu
      on mnie i ja jemu. Dogadujemy się w pół słowa i razem kosimy trawę przy miedzy.
      Po robocie sąsiad przyjdzie pogadać, ze wstydem między słowa wplącze: `pożyczcie
      parę złotych, żona więcej niż dwa razy w miesiącu choruje'. I odda honorowo,
      zawsze odda, choć widać, że chętnie o następną pożyczkę by poprosił. Ten sam
      ciepły, prosty, ale rozumny człowiek, zaczyna opowiadać rzeczy straszne, zaczyna
      nazywać Bogiem radio i awanturników Polakami. Dlaczego? Dlatego, że on nie ma
      już sił pożyczać i wstydzić się swojej biedy. On ma dość swojego upokorzenia i
      jest mu obojętne kto i jak mu wytłumaczy przyczyny niedoli. Kaczyńscy i cała ta
      czereda doskonale wiedzą co boli tych ludzi i ten ból podsycają z pełna
      premedytacją, bez zmrużenia oka.

      Za wiele rzeczy im się należy, ale ze tę jedną należy im się w pysk z całej
      siły. Z cierpienia zagubionych ludzi zbudowali kacykowie z PiS swoją chwałę. Im
      nie zależy na ludziach, im zależy na podsycaniu frustracji i nienawiści w
      ludzie. Oni zabiją każdego kto będzie chciał tym sfrustrowanym ludziom pomóc, bo
      to oznacza śmierć elektoratu PiS i w konsekwencji samego PiS. Nie da się słuchać
      tej fałszywej troski o prostych ludzi, te łgarstwa brzmią jak ostrzeżenia
      kapłana egipskiego przed zaćmieniem słońca. Wiele złego zrobili polityczni
      wandale z PiS, ale najgorszą rzecz jaką robią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka