Dodaj do ulubionych

coraz gorzej słyszę!

05.09.06, 21:42
co mam robic? niby słyszę dobrze,ale inni mówią że strasznie głośno mówię...
mi się wydaje że normalnie. Czasem nie słyszę co mówia inni... zwłaszcza
jeśli mówią mi do prawego ucha. Pan laryngolog powiedział że wszystko w
porządku, a ja sama już nie wiem. Co zrobic by miec pewnośc że nie
głuchnę? /co jest u mnie rodzinne?!/
Obserwuj wątek
    • doris1981 Re: coraz gorzej słyszę! 06.09.06, 15:12
      A jaki jest wynik badania audiometrycznego?
    • peggybrown1 Re: coraz gorzej słyszę! 07.09.06, 18:59
      U mnie na początku było tak samo. Wszyscy mówili, że się wydzieram. Później
      zauważyłam, że coraz częściej proszę rozmówców o powtórzenie. Poszłam najpierw
      na badanie audiometryczne, które robi bezpłatnie większość gabinetów, w których
      sprzedają aparaty słuchowe.
      Pani obejrzawszy mój wynik kazała jak najszybciej wybrać się do laryngologa.
      Lekarz stwierdził otosklerozę. Czekam teraz na operację.
      Koniecznie zrób sobie badania. U mnie w pewnym momencie słuch zaczął się
      pogarszać w zastraszjącym tempie.

      Pozdrawiam.
      Powodzenia!
      • nulki1 Re: coraz gorzej słyszę! 07.09.06, 21:46
        U mnie było podobnie!
        • margopoznan Re: coraz gorzej słyszę! 11.09.06, 22:54
          o Boże tzn, że jednak mogę ogłuchnąc?! Teraz to się boję iśc na badania....nie
          mówiąc już o operacji... Czy to jest bezpieczne? Nie ma jakiegoś innego
          lekarstwa?
          • peggybrown1 Re: coraz gorzej słyszę! 14.09.06, 22:19
            otoskleroza ma to do siebie, ze u jednych rozwija sie szybko (powodujac nawet
            calkowita gluchote) a u innych sluch moze pogorszyc sie minimalnie. Im dluzej
            bedziesz zwlekala z wizyta u lekarza tym gorzej. Moze tracisz sluch przez co
            innego i da sie to wyleczyc lekami?
            Zabieg zawsze niesie ze soba ryzyko, ale to tylko TY decydujesz czy poddasz sie
            operacji.
            Powodzenia!
    • takietam1 witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 17.09.06, 05:43
      Mam podobne odczucie. Jednak ja wykonalem odpowiednie badania lekarskie z
      urzadzeniami badajacymi poziom sluchu. W takim zamknietym i dzwiekowo szczelnym
      pomieszczeniu ze sluchawkami i urzadzeniem badajacym reakcje na dzwiek. I
      wszystko wyszlo OK. Niestety nie jest OK. Tez mowie glosniej niz inni i mam
      odczucie nieslyszenia. Jest to odczucie zmienne. Czasem powaznie gluchne, a
      czasem nie. W glosnym pomieszczeniu w ogole nie rozrozniam tego co sie do mnie
      mowi. To koszmar. Czy to moze oznaczac trwale uszkodzenie osrodka nerwowego?
      Mam tez czasem wrazenie, ze to zalezy od jakis czynnikow pogodowych albo
      zmeczenia. Czemu gluchniemy?


      • peggybrown1 Re: witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 17.09.06, 16:43
        Czesc Takietam1.
        Na tym forum zamieszczam informacje z mojego doswiadczenia i z obserwacji - nie
        jestem specjalista. Ale moze moja odpowiedz cos Ci pomoze.
        Prawdopodobnie piszesz o badaniu audiologicznym, ktore tez mialam wykonywane.
        Ze mna z kolei jest tak, ze slysze wyrazniej w halasie niz w ciszy :/
        Jesli twoja zmienna "slyszalnosc" wynika ze zmian pogody, to mozesz miec
        problemy z cisnieniem wewnatrzusznym - tak jak w przypadku zmian cisnienia
        podczas podrozy samolotem czy podczas wyprawy w gory. Badanie cisnienia w
        uszach wykonuja w szpitalu, ale chyba mozesz je rowniez zrobic w niektorych
        punktach sprzedajacych aparaty sluchowe.
        A gluchota jest niestety coraz powszechniejsza choroba cywilizacyjna.

        Pozdrawiam!
        Peggy
        • takietam1 Re: witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 18.09.06, 02:27
          O, to interesujace. No dobra, ale czy to sie da leczyc? To cisnienie?
          Wiesz, sluchaj Ty masz chyba racje. Mam takie odczucie nacisku w uszach.
          Ale dotad nie myslalem o tym zupelnie. Skad to sie bierze? Czy to moze miec
          jakis zwiazek z ogolnym nadcisnieniem i chorobami serca?
          Cholera, ale sie czlowiek sypie na starosc....
          • peggybrown1 Re: witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 18.09.06, 17:15
            Nie mam zielonego pojecia skad to sie bierze. Podejrzewam, ze moze wynikac to z
            roznic cisnienia pomiedzy Twoim organizmem a srodowiskiem zewnetrznym. Moze
            wypowiedzialby sie tu ekspert? Halo halo, jest tu ktos z ekspertow???

            Najlepiej jakbys wybral sie do internisty po skierowanie do laryngologa, a
            laryngolog juz sie Toba zaopiekuje ;)Nie ma co zwlekac!

            Starosc...no coz, tez bym chciala, zeby w pewnym momencie czas zaczal sie
            cofac :)
            • takietam1 Re: witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 23.09.06, 23:26
              Sluchaj, zebys wiedziala ilu laryngologow wymeczylem!
              Daj spokoj, oni gowno wiedza. Przepraszam za wyrazenie.
              Inna sprawa, ze dopoki jeszcze cokolwiek slysze - to po szpitalach nie chodze.

              Tak sobie prywatnie gluchne i staram sie nie wpadac w wieksza depresje z tego
              powodu. Swoja droga - gdyby ekspert cos ciekawego dopisal biednym ludziom, to
              byloby ladnie.

              A czas sie nie cofnie moja droga. Mowy nie ma. Mamy za to duzo wynalazkow na
              zabicie chandry - czerwone wina, telewizje i turystyke zorganizowana.


              • xzielak Re: witam. Ja mam tak samo. Prosze o rade. 27.09.06, 21:37
                Dlatego trzeba chodzić do otolaryngologa - podobno lepszy lekarz od słuchu
                • haszek3 do wszystkich na tym forum 15.01.07, 10:48

                  Stracilem sluch w lewym uchu po naglym skoku cisnienia.W jednej minucie bylem
                  kompletnie gluchy.W Nadarzynie powiedziano mi tylko ,ze nic sie nie da
                  zrobic.Przez piec lat kombinowalem.Oxybuild do ucha i do picia najpierw.Potem
                  Anry ,rownolegle zywienie optymalne.Duzo wit.C.Przelom nastapil po 3 zabniegu
                  akupunktury.zaczalem slyszec dzwieki przy 90 decybelach.potem byl masaz ma-uri i
                  znowu drgnelo.W piatek mialem audiogram.Pierwsze dzwieki slysze juz przy 60
                  ciu.Prawda jest taka ,ze nigdy juz nie bede slyszal jak kiedys.Ale na pewno
                  jeszcze pooprawie,chociaz trzeba sie nastawic na dluga walke.Oczywiscie nie
                  mowie tu o mechanicznych uszkodzeniach.Cala reszta jest do ogarniecia i zawsze
                  jest nadzieja.Najprosciej jest pozbyc sie ropy z ucha.Tanio i bezbolesnie i bez
                  antybiuotyku...Pozdrawiam...
    • amika222 Re: coraz gorzej słyszę! 02.10.06, 09:40
      Ja też nie wiedziałam ze tracę słuch, prosilam o powtórzenie kilka razy ale dla
      mnie to nic nie znaczyło. Fakt ze było to dawno, byłam jeszcze w podstawówce,
      wiec rodzice mnie ciagali po lekarzach. Byłam u wielu specjalistów, juz
      dostałam skierowanie na operacje, kiedy poszlam do innego lekarza i stwierdził
      tylko powiekszony trzeci migdał. W krótkim czasie miałam bezbolesny zabieg jego
      usuniecia i wszystko jak ręką odjął.Mineło już chyba 12-13 lat i nie mam
      problemu ze słuchem. Tylko ten migdal. A jak widac tylko jeden lekarz to
      zdiagnoazował, inaczej byłabym po operacji i nie wiem czy dopiero wtedy nie
      zaczełyby sie moje problemy ze sluchem!
    • peggybrown1 Re: coraz gorzej słyszę! 17.10.06, 11:18
      Witam ponownie.

      Jak pisałam wcześniej czekałam na operację ucha. Teraz jestem ponad tydzień po
      zabiegu. Nie liczyłam na jakieś super efekty, dla mnie było istotne to, żeby
      zatrzymać postęp choroby i żeby nie ogłuchnąć.
      Jestem bardzo zaskoczona efektem zabiegu - po wyjęciu opatrunku z ucha o mało
      nie poryczałam się w gabinecie z radości. Odkrywam nowe dla mnie dźwięki,
      których poprostu wcześniej nie słyszałam a istniały.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka