Dodaj do ulubionych

Odchudzanie

04.08.06, 10:42
Witajcie! Walczę z moją figurą już sporo czasu - będzie ponad rok. Zrzuciłam
już 7 kg i ...waga stanęłą w miejscu, figura też. Biegałam, aeroby, joga,
zdrowa dieta 1500 kcal, minimalne ilości słodyczy. Uczciwie i rzetelnie. i
co???? jak mam sprawić, żeby okropny fałd tłuszczu na brzuchu, który mimo
brzuszków jest nieugięty, zniknął. Any idea? Any help??? Czy to przez
cukrzycę nie mogę go zrzucić???
Obserwuj wątek
    • srajnarej Re: Odchudzanie 04.08.06, 10:59
      POKOCHAC, TYLKO POKOCHAC TEN TLUSZCZYK I NIC Z NIM NIE ROBIC HEHE
      7kg mniej to i tak dopry wynik. a nie wszystkim podobaja sie kosciotrupy w
      domu. poza tym jak juz tak sie odchudzisz to zostana same miesnie i nie bedzie
      w co robic uklucia w brzuch :)
      ale jak Cie to nie przekonuje to moge Ci wyslac na skrzynke cwiczenia na
      brzuch. skuteczne bo moja kolezanka robila i widzialem efekty. cwiczenia
      nazywaja sie Aerobiczna "szóstka" Weidera. albo Ci to przesle (tylko podaj
      skrzynke) albo sama poszukasz ich w internecie

      pozdrawiam
        • nowakaga5 Re: Odchudzanie 04.08.06, 12:29
          A ja Ci mogę napisać, to co zawsze mówię otyłym pacjentom - czego nie jeść:
          - majonezu (zwykły majonez ma prawie tyle % tłuszczu co masło)
          - kukurydzy, groszku, fasoli
          nic między posiłkami, zwłaszcza paluszków, krakersów itp.
          - orzechów, słonecznika
          - drożdżówek
          - serków "do smarowania" (rama, tartar itp.)
          - jakiejkolwiek kiełbasy
          - soków owocowych
          - nie więcej niż 2 owoce na dobę
          - nie więcej niż szklanka mleka na dobę

          ale pewnie wszystko to wiesz :)) (niestety większość starszych pacjentów
          odchudzających się nie wie)
    • niusiaa1 Re: Odchudzanie 05.08.06, 13:16
      Zazdroszcze tych 7 kg. Ja mam cukrzyce i niedoczynnosc tarczycy, wiec szanse na
      schudniecie zadne. Jem malo, dietetycznie..... ale jak ktos napisal "nawet po
      salacie tyje"....
      • newstyle1 Do Niusii :) 05.08.06, 15:51
        Wierz mi że się da!!!. Mam znajomą która ma te właśnie dwie choroby i schudła
        11kg. Oczywiście nie bez wysiłku - dieta - węglowodany z niskim indeksem
        glikemicznym - (dobre cukry to podstawa, duuuużo wysiłku fizycznego -
        rower,ćwiczenia w domu. Nie poddawaj się warto - zmiana myślenia i działanie -
        uda się 100%
        • niusiaa1 Re: Do Niusii :) 05.08.06, 19:24
          ...dziekuje za optymistyczny glos. Moje doswiadczenia jednak sa inne. Pomimo
          diety na indeksie glikemicznym, pomimo cwiczen (rowerek stacjonarny w domu,
          rowerem po lesie, przez pol roku silownia).... jest wiecej. Nijak waga nie chce
          pokazac inaczej.
          Poczytalam forum Hashimoto i widze ze wiekszosc osob z niedoczynnoscia na tle
          immunologicznym ma ten problem.....
          Nie zwalam tycia na chorobe bo mi tak wygodnie, po prostu stwierdzam fakt, ze
          wszelkie wysilki ida na marne, a psychicznie mam juz dosc. Bo ktos inny, robiac
          to co ja na pewno chudlby w oczach.
          Caly czas obiecywano mi ze jak wyrowna sie poziom hormonow bedzie dobrze..... a
          tu od dluzszego czasu wyniki ok... a waga w gore....:(
          • krkrkr1 Re: Do Niusii :) 05.08.06, 21:32
            No to był spory wysiłek, tyle, że miałam dobrą motywację - bardzo przystojny
            mężczyzna;-)
            zaczęłam stopniowo od drobnego wysilku 2-3 razy w tygodniu. jak zaczynałam, to
            po połowie godziny byłam zmęczona,, cukier mi leciał i w ogóle nie najlepiej....
            Zaczynałam od aerobiku, lekkiego w domu. Jednocześnie wykluczyłam z diety
            słodycze i mięso (teraz znów jem mięso, bo mój organizm jednak woli czasem
            kurczaka niż podróby sojowe). Generalnie zmieniłam nawyki - żadnej wieprzowiny,
            żadnych niezdrowych świństw.potem zwiększałam wysiłek aż do 5 razy w tygodniu
            po godzinę- godzinę i kwadrans. Ćwczyłam co rano bez śniadania, no chyba że
            miałam niski cukier...Po pół roku odkryłam jogging, też rano...a do tego
            zaczęłam chodzić na jogę (super!!!!). potem przyszła wiosna i wsiadłam na rower
            kiedy tylko mogłam - do pracy, z pracy... no i cały czas 5-6 posiłków razem na
            dobę ok. 1500 kcal. teraz nie jestem żadnym autorytetem, bo mam zastój...Rano
            wysoki cukier, więc nie ćwiczę, po pracy ledwo zipię, więc ćwiczę rzadziej no a
            cay kryzys zaczął się od tego, że moja waga stanęław miejscu mimio 6 dni w
            tygodniu rzetelnych ćwiczeń.... no i tak, bu!
            Myślę, że trzeba by się skonsultować z dietetykiem, zTobie też polecam. A nie
            można z tymi hormonami tarczycowymi czegoś zrobić????
            Good luck!
            A! Jeszcze jedno- dużo seksu to dobra metoda zrzucania kg! No ja i tu teraz
            zastój....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka