Gość: Eryk
IP: *.pl
06.09.02, 10:00
Skończył mi się dwuletni cyrograf podpisany z Erą więc poszedłem do biura
obsługi abonentów aby wymienić telefon. Tu okazało się że abym mógł dostać
nowy aparat znajdujący się w promocji muszę podpisać nową umowę, ponieść
wszystkie opłaty takie jak nowy klient i dopłacić jeszcze 100 pln. Toż to
kompletny nonsens. Ktoś tam chyba upadł tam na głowę i bardzo mocno się
uderzył. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie skorzysta z takiej "oferty"
jeśli może po prostu rozwiązać umowę i podpisać ją na nowo nie płacąc
dodatkowego characzu, albo zmienić operatora. "Gratuluję" Erze takiego
traktowania stałych klientów terminowo płacących rachunki telefoniczne.