krzysiozak
08.11.06, 15:34
Właśnie tak....albo to audiotele czyli 0-700..... zadzwoń a wygrasz 40.000 za
to zapłać 3.44 zł za minutę + VAT!! to jest choree!!
To jest zdrowe ty wiesz jaką kasę się na tym robi.
Ale nie trzeba w cale być bystrym żeby zauważyć że telewizja,Firmy
telekomunikacyjne oraz firmy organizujące takie konkursy zarabiają krocie.
Takie konkursy można spotkać w różnego rodzaju mediach nie tylko w telewizji
lecz także radiu, gazetach, internecie, sklepach. Co ciekawe konkursy takie
opanowały całą Europę i nie tylko. Jest to podobny proceder do horoskopów I
konkursów przez telefon swego czasu organizowanych przez zagraniczne firmy.
Ale telekomunikacja Polska wzięła się na sposób i zablokowała połączenia tego
typu przekierowując cały ruch na krajowe linie 0700. I zresztą słusznie bo
miała same straty z powodu nie szczelności sieci telefonicznej. Teraz obecnie
jak jest sieć
szczelna nie wiem dla czego telekomunikacja polska nie wpuści zagranicznych
operatorów. Muzułmanie w swoich krajach zabronili urządzania tego typu
konkursów bo od razu zauważyli że to jest oszustwo. Jestem ciekaw kiedy nasi
rządzący to zrozumieją i wezmą i ukręcą łeb oszustom. Pamiętam kiedyś taki
program w telewizji gdzie ludzie głosowali na dwie opcje na tak i na nie,
komputer pokazywał na monitorach telewizorów ile osób w rzeczywiście
dodzwoniło się na daną opcje. Czy nie można by tak samo zrobić podczas
telewizyjnych konkursów grający by wiedział jaką ma szansę dodzwonić sie do
danego konkursu. Pod warunkiem że to będą rzeczywiste dane. Od tych danych
było by wypłacane wynagrodzenie
przez
TP. Natomiast konkursy organizowane przez inne media musiały by się po każdy
etapie kończyć podsumowaniem, i przy organizowaniu następnego konkursu,
przekazywał by tą samą drogą jaką zorganizowano konkurs podsumowanie ile
wzięło osób w poprzednim. Takie firmy nie mają pieniędzy na nagrody które
obiecują. Gdyby miały pieniądze to podłączyły by zwykła linie telefoniczną, A
oni włączają setki komputerów który każdy z nich może obsłużyć setki
telefonicznych linii lub SMS-ów. Pod płaszczykiem działalności gospodarczej.
Prokuratura nie zajmie się wyłudzeniami pieniędzy bo wyłudza się od każdego
naiwniaka parę złotych. Tylko że Od miliona telefonujących po trzy złote to
jest trzy miliony zysku.
Nikt z taka firmą nie wygra żadnej sprawy sądowej bo oni mają tyle kasy że
starczy na opłacanie nie tylko adwokatów ale i sędziów. A ja pisząc ten
artykuł obawiam się czy ktoś nie zrobi mi za to jakiejś krzywdy.