Cyfrowa wojna z biedą

26.08.08, 12:30
Wszystko to pięknie, a z drugiej strony jest to po to by bogaci (producenci
telefonów i właściciele sieci) byli jeszcze bogatsi. By policja mogła bardziej
pilnować obywateli, a wojsko szybciej wygrywać bitwy. Pisanie o biednych to
pisanie o okruszkach z pańskiego stołu. Ale tak to działa i wiele poradzić na
to nie można.
    • Gość: :)))) Re: Cyfrowa wojna z biedą IP: *.com 28.08.08, 10:12
      bopin napisał:

      > Wszystko to pięknie, a z drugiej strony jest to po to by bogaci
      (producenci
      > telefonów i właściciele sieci) byli jeszcze bogatsi. By policja
      mogła bardziej
      > pilnować obywateli, a wojsko szybciej wygrywać bitwy. (...)

      To dziecinne strachy. Tak to może pohukiwać proboszcz na wsi, sam
      wystraszony tym, że chłopstwo dowie się z internetu prawdy i
      kościelna agencja informacyjna przestanie być jedynym źródłem
      wiedzy. Dostęp do internetu oznacza, że jesteśmy w stanie sami
      zdobyć dowolną informację, jesteśmy uniezależnieni od tego, co
      władca zechce nam przekazać. To zmniejsza siłę propagandy rządowej i
      skutki manipulacji. Fakt, że Polacy nie znają języków (satelita w
      domu na nic) i nie mają dostępu do internetu, pozwala państwowej
      telewizji na skuteczne manipulowanie masami. Nowoczesny chłop za
      pomocą internetu sam znajdzie kontrahenta czy klienta, pozna ceny na
      rynku etc. Chłop odcięty od świata beczy pod miejscowym punktem
      skupu, który wykorzystując sytuację zaniża ceny. Można by pisać
      jeszcze długo. Opóźnienia we wprowadzaniu dostępu do sieci dla
      Polaków są zbrodnią cywilizacyjną. Są w tym kraju siły, które boją
      się wiedzy i cywilizacji, jak ksiądz prawdy. Dla nich lud
      wykształcony to koniec. Koniec średniowiecza w Polsce i koniec
      bogatych tac.
Pełna wersja