Dodaj do ulubionych

Maturalny absurd w Łódzkiem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:15
jak to jest w tym roku z maturami ? czy jak sie wybierze rozszerzony z czegoś
i nie zda to już sie nie zalicza danego przedmiotu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: wlochaty Re: Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.30.rev.vline.pl 28.02.07, 21:00
      zgadza sie, jak sie nie zda rozsz. to przedmiot jest zawalony:/ straszne
      przepisy
    • Gość: Pola Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl 28.02.07, 21:38
      Ten, kto zdaje tylko podstawową nie ma punktów z rozszerzonej, gdzie jest
      wyższy przelicznik ( zazwyczj podst. x 1, rozszerzony x 2 ) Z samym podstawowym
      zazwyczaj nie jest wogóle brany pod uwagę.
      • Gość: Egzaminator Re: Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.03.07, 07:44
        Moje doświadczenie mówi, że często maturzyści pisząc oba warianty (język
        polski), lepiej wypadali na rozszerzonym - pewnie także dlatego, że nie taki
        diabeł straszny... a lęk jest. Matury są sprawdzane w trzy kolejne weekendy
        maja - po egzaminie. Czyli z początkiem czerwca mogą być drukowane. Hmm... Może
        w tym roku trafią do zainteresowanych wcześniej niż bez mała... w lipcu?
        Powodzenia Maturzyści :)
        • Gość: Jury Re: Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl 01.03.07, 15:45
          Kolego
          Widać żeś słabym egzaminatorem, gdyż nie rozumiesz, że samo fizyczne
          sprawdzenie to zaledwie początek prac nad wynikami egzaminu (w tym także
          maturalnego).
          Czy masz świadomość, że każdy maturzysta pisze egzamin z co najmniej trzech
          przedmiotów, które są sprawdzane w różnych terminach. Nadto wyniki pisemnych
          należy połączyć z wynikami ustnych, które są przesyłane przez szkoły. Jeśli
          zostaną przesłane dobrze - to O.K., a jeśli szkoła się pomyliła? (w ub. roku
          kilkadziesiąt przypadków, już gotowe świadectwa poszły do niszczarki i
          drukowano kilka tysięcy nowych). Następnie anonimowe wyniki należy
          zidentyfikować (po PESELU) z danymi osobowymi maturzysty, następnie zintegrować
          to w bazie danych i wydrukować świadectwa. I już i tylko tyle. Pomijając takie
          drobiazgi, jak np. kilka tysięcy błędnie wpisanych PESELI, które trzeba
          ręcznie odszukać w bazach i zidentyfikować. (zdarzyło się nawet, że maturzysta
          zamiast PESELA wpisał numer swej komórki, nie pytajcie mnie dlaczego).
          Mam wrażenie, że wielu piszącym o maturze i innych egzaminach nie starcza
          wyobraźni, aby ogarnąć problem. Nadmienię, że na sprawdzanie MEN przeznaczył w
          tym roku mniej kasy, bo przecież jest mniej prac do sprawdzenia. Jest w końcu
          tylko jeden poziom, czyż nie?
    • Gość: Małgorzata Limes inferior to nie fikcja IP: *.nordeabank.pl 01.03.07, 09:24
      Pamiętacie "Limes inferior" Janusza Zajdla? Tam każdy musiał skończyc wyższe
      studia, bo tak było sprawiedliwie. No więc kończył je nawet imbecyl. Oto cel
      ministra nie-edukacji R. Giertycha!
    • Gość: matura 1972 za moich czasów :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:34
      84% zdało z tego 81% dostało się na studia tam, gdzie chciało i to za pierwszym
      podejściem
      • mamamloda spisek dziejowy? 01.03.07, 13:40
        No właśnie, kolejnych 80% zostawało po I roku, kolejnych 80% zostawało
        magistrem lub inzynieremi w porównaniu z zachodnim specjalistą wypadaliśmy
        świetnie. Teraz studiuje się również bez matury (prywatne uczelnie biorą
        wszystkich, najwyżej maturę się doniesie po I roku :)i niestety większość
        polskichmłodychmagistrów na świecie może posprzątać. Ewentualnie.
        Gdzie te czasy, gdy polski dzieciak powyjeździe do USA trafiał dwie klasy wyżej
        i był cudem intelektu? Teraz trafia normalnie, doswojego rocznika i jest
        średnio-słabawy. Tyle reforma poprawiła...Ale średnie z maturą może mieć
        każdy - wystarczy zapłacić za 2 semestry (dwa się dostanie gratis) iliceum
        zaoczne zrobione.
    • Gość: pawelex Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl 01.03.07, 15:38
      ja pierdziele tak namieszali z tymi maturami że tragedia. Przecież to nie
      podnosi poziomu tylko go zaniża czy nikt tego nie widzi? Zresztą prawda jest
      taka, że ludzie w takim wieku nie myslą jeszcze poważnie o przyszłości i
      wychodzą z założenia, że jakoś to będzie - najważniejsze zdać mature. Tylko, że
      potem jak idą na studia to wielkie zdziwienie. Jacy politycy taki kraj ech nic
      tylko spakować się i wyjechać. Brawo dla rządzących
      • Gość: kajolka Re: Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.smgr.pl 04.03.07, 15:43
        Ludzie , czy Wy naprawdę nie zauważacie tego , że to jest celowe działanie?
        Wychować motłoch? Przecież takimi rządzi się o niebo lepiej, niż wyszczekanymi
        i czepiającymi się "wykształciuchami". Już sama pejoratywna wymowa tego, coraz
        częsciej ostatnio używanego słówka, jest argumentem do mojej wypowiedzi.A Ci co
        mądrzejsi wyjadą do Anglii/Irlandii/Norwegii i gdzieś tam jeszcze. Racja- na
        razie popracują w kuchniach. Ale dojdą do jakichś pieniędzy i tam zaczną
        walczyć o swoje miejsce, bo do naszego genialnego kraju już nie będą mieli po
        co wracać.Bezrobocie maleje- no pewnie- 2 mln młodych , potrzebujących pracy
        wyjechało.Plus Ci wszyscy, którzy dostaja zagraniczne stypendia naukowe i już
        tu nie wracają. Kto zostanie? Emeryci, renciści i...motłoch, który nie lubi
        sobie rękawów urywać. Oto przyszłość IV RP.Tragiczna...
    • Gość: andy Maturalny absurd w Łódzkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 19:54
      Uważam, że rozdzielenie poziomów jest słuszne. W tamtym roku każdy mógł zdawać
      maturę na poziomie rozszerzonym bo nie niosło to ze sobą żadnych konsekwencji.
      To był dopiero absurd wodogłowy dziennikarzyno. Natomiast jeśli chodzi o tą
      nieszczęsną tabelkę przeliczeniową to już jest dowód kompletnego braku
      kompetencji jełopów z ministerstwa i kuratorium. Średnio inteligentny człowiek
      dałby przelicznik na korzyść zdającego trudniejszy egzamin przy każdym
      uzyskanym wyniku. Cóż, nie mamy takich na szczytach edukacji.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka