Gość: Enid
IP: *.customers.ownit.se
26.03.12, 12:05
Ostatnio często gotuję zupy na wywarze z kości. Różne kości. Robię to tak:
1) Gotuję wywar na kościach, bez dodatków. Gotuję 4-5h (pyrka na minimalnym ogniu).
2) Wstawiam na noc do lodówki. Rano ściągam tłuszcz z wierzchu.
3) Potem dorzucam dodatki warzywne i gotuję konkretną zupę.
4) Kości są różne, zwykłe, wędzone a także kości z pieczonych przeze mnie mięs - kości z pieczonego kurczaka, kaczki, schabu, żeberek itd - generalnie resztki. :)
Lubimy solidne polskie zupy, jak barszcz ukraiński czy soljanka ;)
Gotuję taką solidną zupę na 2-3 dni (tj. wyżej, barszcz, soljanka, gulaszowa, warzywne, kapuśniaki, pomidorowe itp itd) a na drugie danie jest coś lajtowego.
Staramy się ograniczyć węglowodany bo musimy trochę schudnąć.
Proszę o uwagi; co robię dobrze a co źle.
Nie jestem krezusem, liczę każdy grosz ale nie chcę truć rodziny.