Dodaj do ulubionych

Książka Basi Ritz.

30.11.12, 19:04
Co myślicie o książce pierwszego polskiego "MasterChefa"? Czy ktoś z Was już ją posiada? Warta zakupu?

Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • marynarkawpaski Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:14
      Przeglądałam tę książkę wczoraj w księgarni. Moim zdaniem - nie warta wydania 50 złotych. Ładnie wydana, ładne zdjęcia, zwyczajne teksty i przepisy. Jestem na nie.
      • inaa1 Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:21
        to trzeba przyznać, że cena nieadekwatna do zawartości.
      • linn_linn Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:21
        Ja jej nie widzialam, ale tez jestem na nie. Czasy takie, ze wszyscy chca zarobic na tych, co gotuja.
        • zupazdyni2 Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:30
          Ten cały boom kulinarny to taka chwilowa moda. Niech cieszą się ci, co mają swoje pięć minut. Niedługo ta moda na gotowanie, blogi i programy kulinarne minie i zastąpi ją nowa moda.
          • marynarkawpaski Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:32
            Obstawiam sprzątanie. W końcu mycie okien czy kuchenki to poważne zadania i każda perfekcyjna pani domu będzie mieć w domu odpowiedni podręcznik ;)
            • zupazdyni2 Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 19:38
              Możliwe :-) Wszystko się ludziom z czasem przejada i chcą za chwilę czegoś nowego.
              • gingers73 Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 20:37
                Nie widziałam ale jak byłam w empiku pełno tych książek
                wahałam się pomiędzy Sophie Dahl
                Jamiem Oliverem
                Nigellą
                Dwoma łakomymi Włochami
                itd .....

                ps jak będzie moda na PPD to ja mogę książkę napisać
                w końcu :P
                • marynarkawpaski Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 20:42
                  Pozamiatane chyba, prym wiedzie nowa gwiazdka TVNu :/
    • kuchniazone Re: Książka Basi Ritz. 30.11.12, 20:58
      niestety dla mnie Basia jest kimś w rodzaju Justyny Kowalczyk - naszej sportsmenki
      niby zdolna, utalentowana a jednak jest w niej coś, że nie chce się jej kibicować

      książki nie przejrzałam jeszcze w żadnej księgarni ale 50 zł wydaje mi się lekko wygórowaną ceną
      • anna.vanilla Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 07:26
        Kuchniazone, bardzo dobre porównanie, zgadzam się! ( i jeszcze Natasza Urbańska do kompletu).

        A książka ładnie wydana, ale nie warta swojej ceny. Ot, jeszcze jeden kurzołap w domu.
      • Gość: Zuza Re: Książka Basi Ritz. IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 14:58
        kuchniazone napisała:

        > niestety dla mnie Basia jest kimś w rodzaju Justyny Kowalczyk - naszej sportsme
        > nki
        > niby zdolna, utalentowana a jednak jest w niej coś, że nie chce się jej kibicow
        > ać

        cóż za obrzydliwy, zawistny komentarz. bałabym się próbować twojego jedzenia. tak zła jak ty osoba nie może dobrze gotować.
        • kuchniazone Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 20:39
          Zła bo? Bo nie polubiłam "postaci kulinarnej" ? Nie unoś się tak, może to kwestia montażu, a może jednak osoby. W każdym razie nie jestem odosobniona w odczuciach i nie widzę w braku chęci kibicowania zawiści czy złaaaa.
        • anna.vanilla Re: Książka Basi Ritz. 03.12.12, 01:22
          Czemu od razu zawistny? Napisała raptem, że nie chce się jej kibicować, nie wiadomo dlaczego. I wiele osób uważa, że Basia jest taka właśnie nieprzekonująca. Ja się z tym zgadzam.
          Mnie nie przekonuje ani Basia (tak właśnie "uczuciowo", bo nie i już), ani jej książka (bo przeglądałam).
      • nchyb Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 18:02
        Ja Justynie kibicuję całym sercem i nie uważam porównania za trafne...


        Co do książki, widziałam, albumowe wydanie, cena adekwatna do podobnie wydawanych ksiażek w tym stylu. Dla jednego warta swojej ceny dla innego nie, osobiście wole 20 zł dołożyć i nowego Jamiego kupić, ale to rzecz gustu.

        Mnie za to zadziwia inna rzecz, proces wydawniczy to nie są dwa czy cztery dni, a tu kilka dni po ogłoszeniu wyników (pomijam falstart internetowy) już w księgarniach pojawiła się ksiażka z wielkim podtytułem - ksiażka zwyciężczyni polskiego MC. Zabawne, jasnowidze w wydawnictwie pracują,czy co?...
        • maniaczytania Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 18:35
          nchyb napisała:

          > Mnie za to zadziwia inna rzecz, proces wydawniczy to nie są dwa czy cztery dni, a tu kilka dni po ogłoszeniu wyników (pomijam falstart internetowy) już w księgarniach pojawiła się ksiażka z wielkim podtytułem - ksiażka zwyciężczyni polskiego MC. Zabawne, jasnowidze w wydawnictwie pracują,czy co?...

          Zabawne to zaczyna bvyc to, ze kolejna osoba wietrzy spisek tam, gdzie niekoniecznie on jest. Program nie byl na zywo, nagrania skonczyly sie w polowie sierpnia - od tego czasu chyba mozna juz bylo przeprowadzic proces wydanai tej ksiazki?
          • nchyb Re: Książka Basi Ritz. 03.12.12, 06:10
            spisek to za dużo powiedziane, ale ża aż tyle minęlo to zwyczajnie nie wiedziałam :)
    • 1zalewajka Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 09:24
      A czy przepisy w tej książce to są autorskie pani Ritz? Czy raczej byłyby takie same nawet gdyby wygrał inny uczestnik programu?
      • marynarkawpaski Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 09:34
        Przed BR wypowiadała się w DDTVN - mówiła, że przepisy autorskie (albo inaczej - sporo klasyki /creme brulee czy zupa dyniowa/ z jej udoskonaleniami).

        Porównanie Basi do Justyny Kowalczyk trafne. I jedna, i druga irytująca bez powodu.
        • nchyb Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 18:03

          > Porównanie Basi do Justyny Kowalczyk trafne. I jedna, i druga irytująca bez pow
          > odu.

          a jak się czujesz, gdy co rano patrzysz w lustro? też się irytujesz bez powodu?
          • marynarkawpaski Re: Książka Basi Ritz. 03.12.12, 13:12
            > a jak się czujesz, gdy co rano patrzysz w lustro? też się irytujesz bez powodu?
            Nie. Chociaż jak sobie czasami pomyślę, z kim będę musiała się stykać danego dnia to tak. Ale tu już mam powód. Lepiej?
            Nie rozumiem przytyku - napisałam co czuję. Nie wolno mi nie lubić postaci z TV? Muszę wszystkich darzyć miłością?
            • nchyb Re: Książka Basi Ritz. 03.12.12, 13:29
              masz prawo irytować się bez powodu na różnych ludzi, byłam ciekawa czy na wszystkich, a tu się okazuje, ze tylko na tych z TV... i tyle, nie wolno mi być ciekawą przyczyn negatywnych opinii? ;)
    • zia86 Re: Książka Basi Ritz. 02.12.12, 15:15
      Basi nie kibicowałam(ale też nie darzę jej jakimiś negatywnymi uczuciami), książkę dzisiaj przeglądałam w Empiku i bardzo mi się spodobała, fajne przepisy, praktycznie każdy bym miała ochotę zrobić, dobre przystawki, zupy takie na co dzień i dania główne z ciekawych mięs, ostatnio szukałam na święta jakiegoś przepisu z królika, czy dziczyzny a tam znalazłam fajne i przede wszystkim z ładnymi zdjęciami. Dla mnie bardzo ważne są fajne zdjęcia jedzenia jak ktoś proponuje mi przepis. Co prawda 50 zł to trochę dużo za taką książkę ale zawsze można się uśmiechnąć do Mikołaja. ;)
    • Gość: zadumana Re: Książka Basi Ritz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.12, 12:58
      A ja mam ochotę przynajmniej obejrzeć w księgarni - na początek.
      Basia mówiła w tv, że przepisy są dokładnie opisane. Dziewczyna przeszłą "niemiecką szkołę" i liczę, że teksty będą rzeczowe, a to dla mnie najważniejsze. Z tymi ślicznymi zdjęciami jest zabawa na pierwszy rzut oka, ale potem zostaje się z prozą, która dopiero w wielu książkach jest żałosna.
    • marghe_72 Re: Książka Basi Ritz. 03.12.12, 13:31
      wzięłam do ręki, obejrzałam i odłożyłam na miejsce.
      Na mojej liście życzeniowej na pewno się nie znajdzie.
      Po prostu nie znalazłam w niej nic nowego, zaskakującego. Ktoś, kto dopiero rozpoczyna przygodę z gotowaniem będzie zadowolony.
      Drażnią mnie w niej jednak zdjęcia z Masterchefa.. Ja wiem, że sponsor bla bla bla ;) ale co za dużo to niezdrowo
      • krakowskim_targiem Re: Książka Basi Ritz. 07.12.12, 09:38
        zdjęcia z masterchefa? dziwna sprawa, w końcu to miała być książka tej pani... no ale wygląda na to, że też nie do końca decydowała o zawartości.
        • Gość: zadumana Re: Książka Basi Ritz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 13:30
          Chyba trudno oczekiwać, żeby ktoś początkujący w branży od razu "sam" wszystko robił, włączenie z pisaniem książek.
          Do tego dochodzi się latami pracy, a za efektywną pomoc po prostu się płaci - takie jest życie prawdziwe. Przenoszenie mylnych przekonań kreowanych przez np. taniec z gwiazdami, że lata pracy zastąpi się krótkim treningiem, przenoszenie takich przekonań na wszystko co wokół realne prowadzi do paranoi oczekiwań. Szczęście wystarczy i... już.
          • Gość: Kękeręke Re: Książka Basi Ritz. IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 10:57
            No więc skoro się nie ma własnych sprawdzonych przepisów, to się nie wydaje ksiązek. proste? proste.
            Dla mnie komiczne jest wydawanie po 50 zł za ksiązki jakiejś pańci z ustawionego programu TVN czy wylansowanej przez "męża" blogerki, kiedy obok stoi Nigella albo Jamie za tą samą cenę...
            • Gość: zadumana Re: Książka Basi Ritz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 12:24
              W ogólnym biegu przez księgarnię chwilę książkę oglądałam. Odniosłam pozytywne wrażenie, bo opis wykonania potraw jest faktycznie dość jasny.
              Sądzę, że autorka ma pojęcie o gotowaniu, dużo podróżowała, więc nie jest bezkrytycznie ograniczona jedną kuchnią narodową. Ile w książce jej przepisów, a ile nie jej - trudno ocenić, jeśli patrzeć dociekliwie.
              Jeśli kogoś zachęci do porzucenia gotowców na rzecz pichcenia - to dobrze.

              Pewnie wielu "weteranów" FK, tych co piszą i tych co tylko czytają, miałoby sporo sprawdzonych przez siebie przepisów do zaprezentowania w formie książkowej. Wszyscy mają możliwość wystartowania w następnej edycji programu...
              Każdy może zmieniać świat, ale jakoś nie wszystkim się chce, bo wygląda na to, że to wymaga koszmarnie dużo wytrwałości i pracy...:)))))))
            • Gość: jaasia Re: Książka Basi Ritz. IP: *.chelmnet.pl 12.12.12, 07:57
              A Oni nie są wylansowani? Gdyby Basia była wylansowana przez BBC,a nie przez TVN to jej książka warta by była kupienia?
    • jeepwdyzlu książkę mam 12.12.12, 14:22
      dostałem w prezencie -Basia mnie nie irytowała - dlatego nawet się ucieszyłem.
      Przyjemnie wydana. Przepisy dość oczywiste, sporo banałów (jak gotować makaron, zrobić sos pomidorowy)
      Książka dla BARDZO POCZĄTKUJĄCYCH kucharzy - studentów? Ambitniejszych nastolatek?
      W sumie kogoś interesującego się kuchnią - rozczaruje.
      Na prezent da nielubianego kuzyna - w sam raz :-)

      jeep
      • linn_linn Re: książkę mam 12.12.12, 14:29
        O przepraszam. Wielu z nas pamieta dzis juz kultowa ksiazke "Nastolatki gotuja" Sabiny Witkowskiej. Czasy sie zmienily, gotowanie tez, a ta ksiazka pozostaje wciaz w pamieci wielu gotujacych. Ze mna nawet wyemigrowala.
        • jeepwdyzlu Re: książkę mam 12.12.12, 16:39
          O przepraszam.
          -------
          nie gniewam się :-)
          fakt
          nie chodzi o wiek
          raczej poziom przepisów i porad
          Wartościowe - dla kogoś zaczynającego przygodę z kuchnią.
          Plus - to dobór potraw. Lekkie, ciekawe, generalnie - śródziemnomorskie...
          Najserdeczniej!
          jeep
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka