Dodaj do ulubionych

meskie dania :-), bez spamu

01.08.13, 15:55
w watku spamerskim padlo pytanie, czy sa dania damskie i meskie
czym rozni sie menu imprez organizowanych przez poszczegolne plcie


np
dla mojego taty danie meskie to kawal miesa, kapusniak na zeberkach, grochowka

maz uwielbia golonke, ale rowniez i nalesniki na slodko :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: adax Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.13, 16:05
      golonka, żeberka, grochówka, fasolówka, pieczone kiełbaski, fasolka po bretońsku
    • triismegistos Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 17:04
      Powtórzę się, nie ma czegoś takiego jak "męskie danie". Są za to śmieszące mnie stereotypy. Kiedy chadzałam do knajp z moim eksiem, wegetarianinem regularnie zamieniano nam talerze.
      • smutas13 Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 17:38
        Mnie, trafił się egzemplarz prawie wszystkożerny. Pamiętam tylko, że nie smakowały mu piierwszy raz przeze mnie ugotowane pierogi ruskie (były słabo przyprawione), których w jego domu rodzinnym, nie jadało się w ogóle.
      • squirk Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 18:27
        triismegistos napisała:

        > Powtórzę się, nie ma czegoś takiego jak "męskie danie". Są za to śmieszące mnie
        > stereotypy.

        Podpisuję się, nie wiem, skąd pomysł, że jak mężczyzna nie zje golonki i nie popije piwem to padnie z głodu a zieleniny/ziarna nie zje bo nie jest królikiem/myszą.
        :-)
      • trypel Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 20:43
        to ja jeszcze raz równiez powtórzę :)
        wzorowanie się na jednej osobie i pisanie ze tak jest na całym swiecie to kiepski dowód.

        z mojej strony 4 firmy w 15 lat, 5-7 duzych imprez rocznie, na ok 30-40 osob zaangazowanych bardziej lub mniej w układanie programu i na pierwszy rzut oka wiedziałem czy menu układał facet czy kobieta.

        Czyli np zupełnie co innego stało na stołach na teambuildingu dla 30 handlowców facetów a co innego na stołach dla ogólnosystemowej kolacji z damami. ZAWSZE.


        • triismegistos Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 08:03
          Jednej osobie? Za jednym wyjątkiem wszystkie moje koleżanki dałyby się pokroić za porządny stek. Albo golonkę. Nie znam ani jednej kobiety, która woli posiłek na słodko, czy na imprezach skubie sałatki. Znam za to sporo facetów wegetarian, rybożernych, krewetkozernych itepe. Jak sobie przypomnę moich byłych, to zawsze ja byłam bardziej mięsożerna, a oni bardziej słodyczowi.
          • trypel Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 08:18
            akurat wydawało mi sie że to faceci lubią słodkie (tzn słyszałem że kazdy facet lubi słodkie ale tylko prawdziwy potrafi sie do tego przyznać :) )

            Ja mam jak mówiłem przeciwne wrażenia, ale zgadzam się z Tobą ze np stek to potrawa obupłciowa :)
          • feel_good_inc Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 08:50
            triismegistos napisała:
            > Jednej osobie? Za jednym wyjątkiem wszystkie moje koleżanki dałyby się pokroić
            > za porządny stek. Albo golonkę. Nie znam ani jednej kobiety, która woli
            > posiłek na słodko, czy na imprezach skubie sałatki. Znam za to sporo facetów we
            > getarian, rybożernych, krewetkozernych itepe. Jak sobie przypomnę moich byłych,
            > to zawsze ja byłam bardziej mięsożerna, a oni bardziej słodyczowi.

            Wiesz, to tylko świadczy o tym, jakich facetów sobie wybierałaś :)
            • triismegistos Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 10:51
              Znam za to sporo face
              > tów we
              > > getarian, rybożernych, krewetkozernych itepe.

              Taaa, "wybrałam" sobie wszystkich facetów jakich znam, łacznie z ojcem, wujkami i kolegami z pracy.
        • Gość: en Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.spine.pl 02.08.13, 14:21
          Mógłbyś dać przykłady? Bardzo mnie to zainteresowało.
    • Gość: kwaśna śmietana Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.13, 18:05
      Obawiam się, że podział na "damskie" i "męskie" dania to jednak nie stereotyp. Np. ojciec mojego A., człowiek "średnio- starszego pokolenia" ;), nie tknąłby tego, czym ja raczę jego syna- np. tajskiego curry, krewetek, pieczonej (nie smażonej i bez panierki) ryby. Dla niego smaczne znaczy bardzo tłuste, smażone, z zasmażką, okrasą, gęstym sosem. Słowem niezdrowo, aż mnie czasem odrzuca, jak widzę, co A. dostaje w ramach wałówki od czasu do czasu. Mój szwagier (wiek 40 +) też wyśmiałby mnie, gdybym mu zaserwowała pieczonego łososia z sałatą. Dla niego obiad to- przede wszystkim- kawał mięcha. Duży i tłusty. Albo kebab albo coś w ten deseń. A., mężczyzna trzydziestoparoletni, lubi za to dania z owocami (makaron, naleśniki), śniadanie jada wyłącznie na słodko (jogurt z musli) i nie musi jeść mięcha codziennie. Może to kwestia zmiany pokoleniowej?
      • triismegistos Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 18:08
        Jeśli to nie stereotyp, to znaczy, że tówj facet nie jest facetem? Skoro te curry z krewetkami jada?
      • squirk Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 18:34
        Gość portalu: kwaśna śmietana napisał(a):

        Może to kwestia zmiany pokoleniowej?

        Czy wymienieni panowie albo pracowali/pracują fizycznie i tracą sporo energii? Jeśli nie to może ich ojcowie tak pracowali i oczekiwali ciężkich, sycących potraw więc tak gotowały ich żony matki i synowie się przyzwyczaili do maminej obfitej kuchni? Zrozumiałe że ktoś, kto pracuje ciężko i w trudnych warunkach ma inne zapotrzebowanie i oczekiwania, nie przyszłoby mi do głowy górnikowi dać sałatki.

        Inna kwestia to pozerstwo w wykonaniu niektórych znanych mi (bardzo słabo na szczęście, odległe znajomości) panów - w domu zjedzą sałatkę i owoce morza, w lokalu już nie, musi być jedzenie "dla faceta" i piwo, bardzo to żenujące.
    • Gość: kwaśna śmietana Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.13, 20:24
      Ojciec A. jest od dawna niepełnosprawny i nie pracuje prawie wcale, dietę powinien mieć zatem inną. Gdyby był górnikiem czy hutnikiem, nie pisnęłabym słowem. A. jest inny, bo szybko ulotnił się z domu i przyzwyczaił do innej kuchni, jest też bardziej otwarty na wszelkie nowinki.
      Mój szwagier ma milion kg nadwagi i powinien DAWNO zmienić dietę, bo się wykończy. Też nie jest robotnikiem fizycznym, więc tu również kulą w płot.

      Myślę, że stereotyp wyrósł na kanwie faktu, że jednak większość mężczyzn woli bardziej "treściwe" jedzenie (a może się mylę?). Ci, którzy nie mają kompleksu macho nie muszą wpier...niczać golonki, by poczuć się jak mężczyzna. Ale przy kolegach może wstyd... Pewnie wszystko zależy od środowiska, w którym się wychowali, stereotypu mężczyzny, na który się napatrzyli, pewności własnej męskości bez stereotypowych atrybutów, a także indywidualnego smaku. A. już dawno nie zachwyca kuchnia jego mamy, co nie oznacza, że nie lubi kiełbasy czy smażonego kotleta, ale nie musi on być skąpany w tłuszczu, z nieodzownymi ziemniorami i kapuchą. I nie musi być codziennie. Dziś, na przykład, będą pierogi z jagodami :).
      • ania_m66 Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 21:41
        Gość portalu: kwaśna śmietana napisał(a):
        Dziś, na przykład, będą pierogi z jagodami :).
        zwazywszy na pore dnia (post pisany po 20tej) tlusty smazony kawal miesa i troche jakiejs zieleniny bylby duzo bardziej dietetyczny niz maczne slodkie kluchy spozywane poznym wieczorem - wszystko jedno w jakie diety sie wierzy ;)
    • Gość: Marek No, są też trochę inne potrzeby IP: *.unitymediagroup.de 01.08.13, 22:12
      Mężczyźni przeważnie są trochę ciężsi od kobiet, poza tym, jak się popatrzy na to co WHO uważa za minimalną czy wskazaną dawkę różnych składników jedzenia (jak witamin, minerałów czy białka), to są one dla mężczyzn i kobiet różne. Z tego pewnie częściowo wynikają różnice w diecie - ale myślę że większą rolę grają przyzwyczajenia i wzorce kulturowe.

      Osobiście jadam obecnie mięso 4 razy w tygodniu, ale przez kilka lat robiłem to dużo rzadziej (dopiero jak zauważyłem że brakuje mi żelaza, zwiększyłem znowu udział mięsa w diecie). Może tez gra rolę że regularnie hantlami macham, były czasy że tego nie robiłem - i jadłem wtedy dużo mniej.
      • Gość: Marek Aha, naleśniki na słodko też jadam IP: *.unitymediagroup.de 01.08.13, 22:19
        ... ale w sumie chyba bardziej na tłusto ;) - mniej-więcej raz w tygodniu, duża porcja wystarczy na cały posiłek.
    • ania_m66 Re: meskie dania :-), bez spamu 01.08.13, 22:40
      akurat rozgrzewam patelnie grillowa
      bedzie wielki stek wolowy entrecote, male hiszpanskie papryczki smazone w calosci na oliwie z sola, garstka rucoli z dressingiem i karmelizowana cebula.
      chyba powinnam byc facetem ;)
      • Gość: kwaśna śmietana Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.13, 23:23
        Aniu, A. zje pierożki po dość wykańczającym treningu biegowym do maratonu, który przebiegnie (po raz 4) już we wrześniu. Treningi ma 4-5 razy w tygodniu, więc wierz mi, że fakt spożycia prostych węglowodanów, tłuszczu i cukru na noc wisi mu kalafiorem u obcasa. Je tak od lat, czyli zbytnio się nie przejmuje, a wygląda jak młody bóg: płaski brzuch, wypukła klata itepe.Ale to pewnie wynik dobrej przemiany materii i naprawdę bardzo dużej porcji sportu. Ponadto temat dyskusji nie brzmi "Zdrowe żarcie na noc", tylko dania męskie i żeńskie. I na tym skończę ten wątek, bo już widzę, do czego ta wymiana zdań prowadzi.

        Ja zawsze lubiłam "kobiece" dania, czyli mączne, mleczne, słodkie. Nie lubię wędlin i czerwonego mięsa oraz wieprzowiny, nie przepadam za typowymi mięsnymi daniami kuchni polskiej lub z polską się kojarzących. Mimo jednak wszystko zaryzykuję, że jest to kwestia indywidualnych preferencji niż konkretnej płci, no chyba, że dochodzi do tego wychowanie. Np. damie nie wypada jeść krwistego steku i frytek, bo to takie nieestetyczne. Ale jeśli rzeczywiście tak jest, to ja to bojkotuję, dokładnie tak samo, jak bojkotuję stereotypy dotyczące zawodów.
        • aiczka Re: meskie dania :-), bez spamu 05.08.13, 13:39
          > Ja zawsze lubiłam "kobiece" dania, czyli mączne, mleczne, słodkie.

          A mnie się te dania kojarzą jako "dziecięce" a nie "kobiece" :)
      • Gość: x to są pimentos da padron, IP: *.unitymediagroup.de 02.08.13, 08:28
        solimy dopiero po usmażeniu solą gruboziarnistą, coby oba smaki wyczuć ;)
        Do tego butelka Albarino, mniam
    • roseanne Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 01:46
      sama bardzo lubie wolowine i podroby, ale mi ich nie wolno

      golonke kocham wrecz, zwlaszcza jagnieca

      salat i zieleniny jemy z corka wiecej, niz meska polowa rodziny
    • Gość: wuwu Re: meskie dania :-), bez spamu IP: 5.134.64.* 02.08.13, 08:44
      nie od dziś wiadomo, że większość facetów preferuje mięso
      mój tata, mąż, brat gdyby mogli żywiliby się tylko kotletami schabowymi, stekami, etc..
      ale przez rozum i wyrabianie zdrowych nawyków jedzą wszystko, w tym zupy, sałaty, dania bezmięsne

      byliśmy ostatnio na urodzinach kolegi, jego żony akurat nie było, była masa mięs z grilla i jedna sałata, gdy współorganizatorką przyjęć jest jego żona jest masa dodatków i sałat i mięso jako danie główne ale nie jedyne :)

    • jeepwdyzlu są męskie dania 02.08.13, 10:10
      Regularnie organizuję i bywam na męskich spotkaniach.
      I pojawiają się na nich dania korelujące z pitym alkoholem.
      Do sety - galareta.
      Oraz:
      -tatar
      -gulaszowa lub żurek
      -wędliny - raczej tłuste (byłem kiedyś na tzw ruskim wieczorze - była stolicznaja, ogórki i słonina, zresztą pyszna)
      -obowiązkowy śledź
      -obowiązkowe ogórki
      I właściwie koniec
      curry, krewetki i inne takie pedalskie są dobre dla bab
      :-)
      o litrach w zamrażarce pisać nie trzeba...
      jeep
      • angazetka Re: są męskie dania 02.08.13, 15:33
        Żenuła...
    • Gość: z domu Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.150.246.94.ip4.artcom.pl 02.08.13, 11:09
      Ja nie uważam że jest coś takiego jak danie męskie i danie damskie.
      Osobiście jak codziennie nie zjem mięsa to jestem "chora". Musze poprostu. Za to mojemu partnerowi jest kompletnie obojętne co zje - naleśniki na słodko może jesć codziennie tak jak makaron z jogurtem. Ja owszem najem się nalesnikami ale za pól godziny musze zjeść coś treściwego.

      Jeśli chodzi o pokolenia..... moja mama pochodzi z wieledzietnej rodziny i niestety ale żeby wykarmić kilkanaście dzieci babcia musiała stosować wszelkiego rodzaju zapychacze by się towarzystwo najadło. Mama więc przeniosla sposoby swojej matki do własnej kuchni no i coż.... wychowała nas (dzieci i swojego męża) na zawiesistych mega zupach, zagęszczanych mąką sosach miesnych, zasmażkach.....i wszystko co tylko mogło być polane tłuszczem - pływało w nim.
      Ja jak tylko wyprowadziłam się z domu zaczełam gotować zupelnie inaczej ale wiem że mój tata sobie taka kuchnią nie poje poprostu (nie wiem czy to jego przyzwyczajenia czy naprawde takie zapotrzebowanie).

      Jak wspomniałam kwestia damskie męskie nie ma u mnie poparcia.
      (zapewniam nie urodziłam się chłopczykiem :) )
    • Gość: kwaśna śmietana Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.13, 12:59
      Ok, rozumiem, że mężczyźni lubią (i często potrzebują) treściwie zjeść. Tylko co to znaczy TREŚCIWIE? Tłusto? Z mięsem? Doprawdy, przychodzą mi do głowy bardziej "treściwe" pomysły na sycące danie, niż lanie litrów tłuszczu, sypanie mąki czy dodawanie tłustego mięcha. Np. dodanie większej ilości pełnoziarnistych węglowodanów do posiłku. To one, a nie tłuste mięcho, dadzą uczucie sytości na dłużej. Niestety, wielu mężczyzn na widok kaszy aż się krzywi.
      I żeby nie było- nie jestem wegetarianką, sama jem mięso (głównie kurczaka i ryby), ale nie wiem, czy amator "męskich dań" nazwałby je "treściwymi" (mało tłuszczu, sporo warzyw, kasza lub makaron pełnoziarnisty jako dodatek).
      Inna sprawa, że zdarzają się mężczyźni, którzy nawet nie chcą spróbować jakiejś potrawy, bo właśnie "niemęska", jakoś nie przystaje do stereotypu. Takim panom naprawdę współczuję.
    • mam_monka Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 14:53
      no i wygląda na to, że i ze spamu można wynieść korzyści:) Jaki fajny, NOWY, długi wątek mamy!
      Też jestem zdania, że nie ma upodobań męskich lub żeńskich.
      Dlatego przywoływałam Rafała i Krzysztofa. Oni gotują nie tylko dla siebie.
    • shachar Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 19:45
      Co rzuca się w oczy, to hmm, jakby to ująć, błędy poznawcze, znane w psychologii, znaczy " jeśli JA i MÓJ MĄŻ jemy tak i siak, to twierdzenie w tytule wątku nie ma racji bytu".
      A jednak ma.
      Pewni że jestem kolejnym przykładem na to, że kobieta woli golonkę od biszkoptu, ale czy to rozciąga się na całą populację? Zdecydowanie nie. Trypel miał/a szerszy ogląd, bo obserwacje prowadzone były na większej populacji w rozciągniętym czasie.
      co ja uważam?
      Mężczyżni rzadziej jedzą surowe warzywa, rzadziej zamówią danie rybne w restauracji, czy pierożki z serem jako danie głowne.
      • buka007 Re: meskie dania :-), bez spamu 02.08.13, 20:52
        zgadzam sie z Szacharem w całej rozciągłości :-)
        zrobiłam dzisiaj eksperyment, to znaczy zrobiłam kurczaka chili z przepisu ze spamowanej stony. mężowi smakował. ale to jeszcze o niczym nie swiadczy, prawda? ;-)
    • Gość: Dominik Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: 109.77.172.* 02.08.13, 20:48
      Bo drobna różnica jest między płcią posiłku a kreaowaną w danej kulturze danego czasu przynależnością tego czy owego do takiej czy innej klasy, płci, warstwy, grupy zawodowej, rasy, grupy wiekowej, itp. Niby różnica płci to jedna z najgłębszych rys podziału ról w społeczeństwach, często uznawana za naturalną (bo misio jest duży i dużo jeść musi, a kicia jest mała i słodka) ale wicie rozumicie... gin kiedyś był najtańszą gorzałą dla żołdactwa (stąd powiedzenie Dutch courage), a dziś kojarzy się z ryczącą czterdziestką z rozmazanym makijażem, siedzącą na schodach i płaczącą za zetlałą miłością.

      Dzisiejszy miś przeciętny wpie... kurczaka, kurczaka, pizzę, kebaba i kurczaka, męskość swoją podkreślając "ostrom paprykom bez umiaru", pompozrostową sylwetą zabazgraną tu i ówdzie dziarą i zimnym lagerem. Ale to jest miś specyficzny, polsko-emigrancki, po trzydziestce, z żoną Solarią Włosopłową. Są miśki inne jeszcze: korpomiśki, IT-miśki, inżymiśki, intelektomiśki i dla nich już inne zestawy obiadowe będą: suszi warsiasko-mallowe, chińszczaki ze słoika, kotlety samoswojskie i naleśniki starorynkowe...

      Im dalej w las tym więcej drzew, a o kiciach nic jeszcze nie było.
      • Gość: kwaśna śmietana Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 17:12
        Dominik dobrze gada, polać mu :)!
      • Gość: gosc Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 17:34
        a ty Dominiku którym miśkiem jesteś? ;)
        • Gość: Dominik Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: 93.107.188.* 03.08.13, 18:52
          Ja jestem wilkiem bardziej i wtranżalam przede wszystkim to, co sam sobie pichcę, choć stołuję się na mieście i owszem, ale to nie dlatego, że jestem głodny, przynajmniej nie w żołądku. A w pichceniu śmiało łączę słodkie ze spicy i z mięsnym, tak więc i wilk syty i moja wewnętrzna kobieta też nakarmiona.

          A jeśli chodzi o położenie społeczno-obyczajowo-lajfstajlowe to dość skomplikowane. Powiedzmy, że jestem permanentnie nie w swojej bajce i jako taki zwolniony jestem z przestrzegania wielu protokołów, żywieniowych także. Przy nienagannych manierach namiętnie dłubię w nosie, na przykład. W restauracji zatem nie będę siwiejącym tatkiem, który dla siebie zamówi steka, dla żony kurczaka z sałatką, dla dystyngowanej kochanki kontynentalnej rybę w beurre blanc, a dla dzieciaków frytki z keczapem. Nawet unikać będę lokalów z takim zgranym zestawem w jadłospisie, taki kapryśny jestem. Dokonam systematycznego przeglądu menu, a potem konsekwentnie będę zamawiać to, co im wychodzi najlepiej, od czasu do czasu zmieniając zdanie, żeby się obsługa nie czuła zbyt pewnie i szelmowsko nie pytała "to co zwykle, proszę pana?".
          • Gość: gosc Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 19:05
            jakież to typowe,każdy miś się uważa za wilka,wyjaŧkowy egzemplarz o tyyyyle lepszy,bardziej wysublimowany, egzotyczny,stylowy i tajemniczy od innych :)
            • Gość: Dominik Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: 93.107.76.* 03.08.13, 21:44
              no wiec jestem typowym misiem, ktorego wilczosc podszyta sploszona zostaje, kiedy okazuje sie, ze nie tylko on ale cala Polska biega, a na dworcu kupic mozna "miesiecznik maratonczyka" z rankingiem butow i appow z programami interwalowymi. Coz, pozostaje mi czekac na "kwartalnik starego kawalira" z artykulami o fapowaniu bez poczucia winy, barowymi tekstami podrywajacymi i poradami prasowalniczymi. Wtedy moja banalnosc zostanie przypieczetowana.
              • shachar Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? 05.08.13, 15:16
                Haha, coś mi się przypomniało, dotyczy to pierwszych randek. Podobno największą zmorą dla pana na pierwszej randce jest pani, która zamawia sałatę z dressingiem na boku :-)
                Najlepiej, gdyby nie bała się wbić zęby w żeberko, znaczy szczupła ma być tak jakby jadła głównie sałatę, a wpierniczać jak kumpel z akademika :-)
          • Gość: goscia Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.13, 20:55
            > snym, tak więc i wilk syty i moja wewnętrzna kobieta też nakarmiona.

            Krycha, to ty????????????
            • ania_m66 Re: Męskie/żeńskie czy faceckie/babskie? 03.08.13, 22:25
              no a ktoz by inny? ;)))))

              Gość portalu: goscia napisał(a):

              > > snym, tak więc i wilk syty i moja wewnętrzna kobieta też nakarmiona.
              >
              > Krycha, to ty????????????
    • Gość: kim Re: meskie dania :-), bez spamu IP: *.free.aero2.net.pl 03.08.13, 23:58
      95% znanych mi facetow lubi miecho, miecho albo ew. jakies inne bialko. Reszte lubia mniej - jedza, ale bez bialka sa nieszczesliwi.
    • lashqueen Re: meskie dania :-), bez spamu 04.08.13, 08:36
      Mój lubi i zje prawie wszystko. Z jednej storny regularnie wrzuca sobie na ruszt steki z koniny (jego ulubione), ale nie ma nic przeciwko samym warzywom przyrządzonym w dowolny sposób, zjadanych z dodatkiem chleba. Nie przepada raczej za słodkościami, które mnie osobiście kojarzą się raczej "babsko", czyli wszystko w normie ;)
    • mhr2 Re: meskie dania :-), bez spamu 05.08.13, 11:20
      roseanne napisała:

      > np
      > dla mojego taty danie meskie to kawal miesa, kapusniak na zeberkach, grochowka

      osobiscie lubie zjesc cez cos takiego raz w roku z duzym apetytem, za slodyczami nie przepadam, ale czasami zjadam,

      i tak mnie dziwi powtorka tego watku, czy mialas jeszcze cos innego na mysli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka