Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    M.Kondrat w TVN Syle

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 08:02
    Dla komentowania nowego programu TVN Style pn.”Świat Win Marka Kondrata”,
    szkoda czasu i klawiatury.

    Ciekawe natomiast byłoby przytoczenie najciekawszych spostrzeżeń autora -
    zarówno tych “ogólnoludzkich” jak i stricte “enologicznych”.

    Proponuję wspólne budowanie takiej listy w miarę ukazywania się nowych
    odcinków programu w TVN Style, jak i nowych recenzji winiarskich autora, a na
    koniec zbudowanie “listy rankingowej” -
    od najbardziej odkrywczych, do najbardziej oczywistych (albo na odwrót).

    Na “pierwszy ogień” wybrałem:

    z grupy “ogólnoludzkich”: [....tam gdzie jest ciepło, tam żyje się
    przyjemniej...], [....hrabia powitał mnie grzecznie, acz niewylewnie.....],
    [....hrabia przerwał: dziś o służbę jest tak ciężko ! - powiedział. Pokiwałem
    głową ze zrozumieniem....]

    nowe pojęcia enologiczne: [ terroire ], [ dęb korkowy ]

    zapraszam

    benhałer
    Obserwuj wątek
      • Gość: aso31 Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 15:24
        A ja się nadziwić nie mogę skąd tyle agresji i chamstwa lub zwykłej
        bezinteresownej zawisci wobec Marka Kondrata na tym forum???
        Może zaczniemy wymieniać psełdonimy wszystkich osób którzy pogardą
        wobec Konrata "popisywali" się na tym forum ???
        Pytanie do kretyna pod nickiem "benhałer" a ty jaką wiedzą o winie
        pochwaliłeś się na tym forum już???
        • Gość: Peyotl Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.08, 10:20
          bez histerii proszę telewidzów :-)
          Faktycznie chłopina blebla czasami niemiłosiernie, bywa pretensjonalny,
          szczególnie w swych mądrościach ogólnożyciowych, ale jednocześnie widać, że
          naprawdę kocha wino, a my dzięki niemu możemy sobie pozwiedzać piękne miejsca do
          których może nigdy nie pojedziemy i poznać ciekawych winiarzy, też często
          pięknych ludzi. Ja nawet kilka razy się wzruszyłem... A ta pretensjonalność...
          no cóż, to przecież aktor...
          A jak tańczyli z Hiszpanem podpici flamenco na polu to było śmieszne.
        • Gość: edyta881 Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.08, 15:32
          Artykuł przeczytałam i z każdą kolejną wypowiedzią moje oczy robiły
          się coraz większe ze zdziwienia. Najbardziej zafascynowały mnie
          liczby - tzn. ilości win, które Pan Marek i jego syn sprzedają w
          ciągu miesiąca... 20 tys. butelek miesięcznie??? Ciekawam, czy ktoś
          może potwierdzić te dane, bo mi się wierzyć nie chce... 20 tys.
          butelek, to sprzedaje być może firma Winnice Mołdowy, która oferuje
          słodkie, półsłodkie wynalazki w przedziale cenowym do 10 zł.
          Ja, oprócz sklepu firmowego, przy Wierzbowej, nigdzie win Pana Marka
          nie spotkałam - no, jeszcze w Almie i Piotrze i Pawle, ale to są
          stoiska, a nie sklepy z profesjonalną obsługą doradczą ;)
              • Gość: piotr1@winarium.pl Re: 20 tys butelek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 22:38
                to tak, dla małego wyjaśnienia, dane z systemu sprzedaży z ostatnich kilku
                tygodni.Sprzedaz nie obejmuje innych towarów, wyłacznie wina. I jak, mozliwe?
                Chciałaby Pani wyniki z tamtego roku? Może Pani spokojnie gratulować. W tym
                roku (2008/2009) średnia sprzedaż miesięczna nie bedzie mniejsza niż 30 tys.
                Pozdrawiam Piotr Pabiański
                Sprzedaż towarów : od 2008-08-01 do 2008-08-21

                katalog ilość
                \A Wina\Wina białe\do 20 454
                \A Wina\Wina białe\do 30 2879
                \A Wina\Wina białe\do 40 761
                \A Wina\Wina białe\do 50 2036
                \A Wina\Wina białe\od 50-100 184
                \A Wina\Wina białe\pow. 100 7
                \A Wina\Wina czerwone\do 20 720
                \A Wina\Wina czerwone\do 30 5293
                \A Wina\Wina czerwone\do 40 2370
                \A Wina\Wina czerwone\do 50 2387
                \A Wina\Wina czerwone\od 50-100 1355
                \A Wina\Wina czerwone\pow. 100 115
                \A Wina\Wina deserowe 357
                \A Wina\Wina musujące 364
                \A Wina\Wina różowe 389
                \A Wina\Wina wzmacniane 124
                19795
                Sprzedaż towarów : od 2008-07-01 do 2008-07-31

                katalog ilość
                \A Wina\Wina białe\do 20 786
                \A Wina\Wina białe\do 30 3026
                \A Wina\Wina białe\do 40 1084
                \A Wina\Wina białe\do 50 325
                \A Wina\Wina białe\od 50-100 316
                \A Wina\Wina białe\pow. 100 13
                \A Wina\Wina czerwone\do 20 896
                \A Wina\Wina czerwone\do 30 6277
                \A Wina\Wina czerwone\do 40 3315
                \A Wina\Wina czerwone\do 50 947
                \A Wina\Wina czerwone\od 50-100 1700
                \A Wina\Wina czerwone\pow. 100 159
                \A Wina\Wina deserowe 514
                \A Wina\Wina musujące 601
                \A Wina\Wina różowe 575
                \A Wina\Wina wzmacniane 184
                20718
                  • mwi_net Re: brawo! 22.08.08, 10:24
                    Gość portalu: star napisał(a):
                    > panie Piotrze, mam nadzieję, że teraz posypią się
                    > statystyki sprzedaży od innych importerów ...
                    > może nawet z całego świata;-)

                    Mnie bardziej interesowałoby statystyki zmian w ostatnim roku lub dłużej (udział
                    białych/czerwonych, udział tanich do drogich, udział wytrawnych do słodkich itp)
                      • Gość: benhałer Re: brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.08, 05:25
                        Szkoda, że p. Kondrat przy pomocy swojej tuby, niejakiego (nijakiego ?) Piotra
                        Pabiańskiego, przekształcił temat "M.Kondrat w TVN Style" w platformę głoszenia
                        wszem i wobec oszałamiających i zaiste porażających sukcesów biznesowych firmy
                        Vinarium, Kondrat i syn. Szkoda. Tyle tylko, że każdy widzi iż.........król jest
                        nagi.

                        A nawiasem mówiąc nawet gdyby p. Pabiański, z wrodzoną sobie uprzejmością,
                        okazał nam wyniki sprzedazy pokazujące 1 butelkę na miesiąc albo sto tysięcy
                        butelek na miesiąc, to po tym co wygaduje jego pryncypał na ekranie TVN Style, i
                        tak nie uwierzę w ani jedno słowo

                        pozdrawiam

                        benhałer
                        • Gość: piotr1@winarium.pl Re: brawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:21
                          Panie (anonimowy) Benhałer!
                          Niejaki Piotr Pabiański Panu odpowiada (z dużą niechęcią). Wtedy, kiedy Pan na
                          stojąco wchodził pod szafę, ja sprzedawałem (pd 1992 r.) wino w Polsce. W 2002
                          r. - jakieś 14% całego rynku. Później sprzedałem firmę i rozpocząłem przygodę z
                          Markiem. I nie ja przekształciłem ten wątek w platformę ogłaszania sukcesów
                          Winarium, ale Pan z Edytą, którzy kwestionują cyfry. Pan, Panie Benhałer, bez
                          wrodzonej uprzejmości (gdyż Pańska kindersztuba z czworaków pochodzi), jak i
                          Pana sądy, są mi obojętne - nie pisze tego dla Pana, ale dla innych, którzy to
                          czytają.
                          Pozdrawiam winomaniaków
                          Piotr Pabiański
                          • Gość: benhałer Re: brawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 07:03
                            Witam,

                            To, iż akurat to forum jest anonimowe i używa się tylko nicków nie jest moim
                            pomysłem, tylko Gazety Wyborczej, więc to, iż żeby widocznie jeszcze bardziej
                            uwiarygodnić swoje, z księżyca wzięte cyferki, używa Pan pełnego nazwiska i
                            imienia, nie jest moim problemem, ale Pańskim.

                            Nie prosiłem Pana o żadną odpowiedź, gdyż nie Pan jest adresatem tego wątku
                            tylko Pański pryncypał Pan Marek Kondrat, a w szczególności jego, delikatnie
                            rzecz ujmując kontrowersyjna "działalnośc" na antenie TVN STYLE.

                            Nic mnie nie obchodzą Pańskie sukcesy zawodowe, gdyż po pierwsze nie pracuję w
                            biurze pośrednictwa pracy, a po drugie, mają się one tak do tego wątku, jak
                            sprawa powyżej wspomnianej odpowiedzi dla mnie. To znaczy dokładnie tak jak
                            "piernik do wiatraka".

                            Hm, "przygoda z Markiem".....to brzmi dwuznacznie.

                            Jak juz wspomniałem nic mnie nie obchodzą Pańskie wyimaginowane cyferki, gdyż i
                            tak w nie nie wierzę. Natomiat kiedy Pan w swojej łaskawości i przy całej
                            swojej, nie wątpię, iż arystokratycznej kindersztubie, przejrzy wszytkie posty
                            (w tym celu należy kliknąć "pokaż wszystkie"), przekona się Pan z łatwością, iż
                            to co Pan tutaj twierdzi jest po prostu kłamstwem i insynuacją. Szczerze żal mi
                            tylko Pani Edyty, bowiem "wrzucił" ją Pan do jednego kojca z takim podejrzanym
                            typem jak ja, tzn. benhałer. Nie wiem czy to przeżyje.

                            Dla Pańskiej wiadomości, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom jednego z aktywnych
                            użytkowników tego forum, zacząłem używać nowy nick: metełor-benhałer. Ale to
                            ciągle ja. Niestety.

                            Na sam koniec. Proponuję żeby rozpoczął Pan nowy wątek na tym forum, np. "ja i
                            moje sukcesy jako sprzedawca win", albo "ja i moja 'przygoda' z Markiem" itp.

                            To sobie pogadamy.

                            Na razie jednak, tutaj proszę uprzejmie pozostawić miejsce dla głównego wątku,
                            a nie wekslować go na siłę w kierunku bezustannego sławienia gigantycznych
                            sukcesów sprzedaży f-my Winarium, Kondrat i syn czy Pańskich, niewątpliwych,
                            zasług w rozwoju handlu winami w Polsce.

                            Jak to się mówiło jeszcze za PRL-u: "skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak
                            żle" ?

                            pozdrawiam

                            metełor-benhałer
                            • Gość: Res Metełorze! IP: *.ghnet.pl 31.08.08, 20:41
                              Drogi Metełorze!

                              Osobą, która najbardziej zepsuła ten wątek jesteś ty sam...
                              Jako główną myśl obrałeś sobie znalezienie kija na M.K. Oskarżanie ludzi o złodziejstwo, gejostwo i Bóg wie co jeszcze świadczy o wielkich kompleksach lub o wielkiej głupocie. A może to tylko konkurencja?

                              PS. Gazeta Wyborcza wbrew pozorom nie wymaga anonimowości, więc się nie zasłaniaj, że "forum jest anonimowe". Albo przynajmniej umówcie się gdzieś poza forum i sobie o tym porozmawiajcie z Panem Piotrem.
                              • Gość: metełor-benhałer Re: Metełorze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 06:11
                                Witam,

                                Himalajami hipokryzji można zaiste nazywać żądania podania nazwiska i imienia od
                                kogokolwiek, czy to metełora, czy to benhałera czy to piotra pabiańskiego,
                                samemu grzejąc się w ciepełku własnego nicka. A w szczególności kiedy ma to
                                miejsce na forum "nickowym".

                                Wracając jednak do istoty rzeczy.

                                Płonąc ze wstydu i posypując sobie głowę popiołem, przyznaję, iż zbłądziłem, w
                                przeciwieństwie do wszystkich uczestników tego forum, szlachetnie działających
                                tutaj z odkrytymi przyłbicami, pod własnymi imionami i nazwiskami,a nie pod
                                jakimiś z sufitu wziętymi "nickami". Przyznaję więc, iż cała moja działalność
                                była niegodna i niezgodna z "jedyną słuszną drogą". Błagam o przebaczenie.

                                Aby te, wołające o pomstę do nieba, podłości, przynajmniej w pewnym stopniu
                                "naprawić", postanowiłem przedstawić dane, których tak wszyscy gorączkowo się
                                domagają.

                                Postanowiłem tak uczynić, również dlatego, aby wesprzeć, w miarę swoich
                                skromnych możliwości, mozolne trudy i heroiczny wysiłek nierozłącznej pary
                                Piotrek i Marek w niesieniu kaganka wiedzy o winach do ciemnego luda (a ciemny
                                lud i tak to kupi).

                                Nazywam się: Jacek Kurski

                                Więcej grzechów nie pamiętam i proszę o przebaczenie.

                                buźka

                                metełor-benhałer
                            • mwi_net Re: brawo! 31.08.08, 23:48
                              Gość portalu: benhałer napisał(a):
                              > Jak juz wspomniałem nic mnie nie obchodzą
                              > Pańskie wyimaginowane cyferki, gdyż i
                              > tak w nie nie wierzę.

                              Tak poza protokołem jako że byłem zainteresowany tymi danymi (absolutnie nie w
                              kontekście niewiary w te wyniki tylko wyciągnięcia z tych danych ciekawych
                              informacji) pofatygowałem swoje 4 litery z Łodzi do Warszawy i obejrzałem sobie
                              dane Pana Piotra. Pokazał mi pracujący system transakcyjny i z niego dostałem
                              takie dane, które mnie interesowały (pokrywające się z tymi, które tu były
                              publikowane).

                              Marek

                              PS. Absolutnie mało mnie interesuje, czy jakiś Gall Anonim nazwie mnie agentem
                              winarium, czy obcych służb:)
          • winniepooh Re: M.Kondrat w TVN Syle 23.08.08, 19:54
            > Ja, oprócz sklepu firmowego, przy Wierzbowej, nigdzie win Pana
            Marka
            > nie spotkałam - no, jeszcze w Almie i Piotrze i Pawle, ale to są
            > stoiska, a nie sklepy z profesjonalną obsługą doradczą ;)

            to słabo,
            wina z Winarium są też m.in. w sklepie z nalewkami w Galerii Mokotów
      • docg wczoraj znowu... 20.08.08, 12:33
        ... było bez sensu. Zaczynając od obrażania zwykłego poczucia
        przyzwoitości (aluzje do "tej pani w żółtym"), kończąc na błędach
        merytorycznych. Po kilku odcinkach widać wyraźnie, że rzecz jest nie
        o winie, tylko o Marku Kondracie, a wino jest tylko przy okazji. Są
        co prawda fragmenty, w których autor próbuje przekazywać jakąś
        wiedzę, ale sprawia wtedy wrażenie, że recytuje z pamięci słabo
        wyuczony tekst. Mam wrażenie że całość jest mocno wzorowana na
        historii wina Hugh Johnsona, z tą różnicą, że Johnson nie sprawiał
        wrażenia podpitego, nie chichotał głupawo i znacznie rzadziej
        pokazywał się na ekranie. Szkoda tego programu, była szansa pokazać
        coś fajnego, a wyszło jak zwykle.
        • rurale Re: wczoraj znowu... 20.08.08, 14:16
          Ja przestałem oglądać. Można oczywiście się dalej spierać czy to lepsze czy
          gorsze. Może kogoś w trakcie oglądania tego serialu przeszyła nagle iluminacja i
          gdy konwulsje minęły, ten ktoś stwierdził, że teraz to w życiu to nic nie warte,
          tylko merlot z Prawego Brzegu. Nie wiem. Dla mnie to po prostu jest nijakie.
          Nudne. Ileż można powtarzać o harmonii, tradycji, siedlisku w aurze tajemnicy i
          mistyki. Peyotl ma rację, najzabawniej było wtedy, gdy MK tańczył flamenco na
          polu. Mówię zupełniej poważnie. Pan Marek zapomniał, że talent wyposażył go w
          ogromną vis comica. Teraz przybrał postać mędrca i stał raczej bladą kopią
          niezapomnianego pana Gustawa. Po co? Gdyby ten program oprzeć na jakimś zabawnym
          koncepcie, pokazać wino przez pryzmat miłej chwili, pozytywnej emocji, śmiechu
          wreszcie, pewnie ktoś by załapał. A tak to nie bardzo wierzę kto niby miałby
          winem w takim wydaniu zacząć się interesować.
          Żeby popularyzować nie wystarczy wiedza i pasja. Musi jeszcze pojawić się jakiś
          sensowny pomysł. Traktowanie wina jako intelektualnego ćwiczenia, w kontekstach
          jego promocji, jest dla mnie sporym nieporozumieniem. Chodzi raczej o
          umiejętność odnajdywania w nim przyjemności. Tego najbardziej mi w tym wszystkim
          brakuje.

          pozdrawiam
          • Gość: benhałer Re: wczoraj znowu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 22:05
            Kondrat obrał dosyć karkołomną metodę tłumaczenia zapachów, aromatów, smaków
            itp. win, które akurat wybrał do prezentacji, co przy ogromnej nadprodukcji win
            na świecie jest zajęciem tyle bezsensownym, co bezproduktywnym. Trudno bowiem
            sobie wyobrazić aby telewidz szukał i....znalazł na rynku właśnie te konkretne
            wina, miał więc okazję ich degustacji, a dalej, wydania własnej oceny, a nie
            opierania się wyłącznie na nieomylności autora programu.

            Innym aspektem tego samego problemu jest fakt, iż dla znawców wina, opowieści
            p.MK nie wnoszą niczego nowego. Żeby nie powiedzieć, że go po prostu kompromitują.

            Natomiast dla przeważającej grupy nie-znawców wina, dywagacje te często są
            totalnie niezrozumiałe, zeby nie powiedzieć, ze są zwykłym bełkotem. Bardziej
            sensowne od opisywania smaków, zapachów, urody winnic, winiarzy czy tańczenia
            flamenco (co to dało ? może lepiej się przenieść do Tańca z Gwiazdami, też TVN)
            byłoby odpowiedzenie na kilka prostych, ale istotnych pytań - np. jak
            prawidłowo otwierać butelkę, jak nalewać wino, jak pić, a jak degustować wino itp.

            Im dłużej się toto ogląda tym bardziej ciśnie się do głowy oczywista oczywistość
            iż, p.Kondrat po prostu tą drogą podreperowuje swój nieudany eksperyment w
            handlu winami. Szkoda, że kosztem wielu naiwnych.

            pozdrowienia

            benhałer
            • Gość: Janek Re: wczoraj znowu... IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.08, 23:07
              Tekst benhałera jest wzięty ze strony www.winowww.pl, wychodzi na to, że
              benhałer to 'adam' z wątku o pustej butelce chablis.
              Być może kryje się onże pod innym nickiem, żeby nie być posądzonym o zwalczanie,
              w pewnym sensie, konkurencji.
              Zaznaczam, że nie jestem wielbicielem Kondrata i jego programów, ale pan adam
              benhałer mądrzy się również zupełnie nieprzyzwoicie i bez sensu.
              Kondrat mówi co chce, bo to jego autorska audycja! Niby dlaczego porady typu jak
              otwierać butelkę mają być "lepsze" od opowiadania o miejscach, które odwiedza i
              pokazywania ludzi, którzy robieniem wina żyją (pomijam poziom, lub jego brak,
              komentarzy Kondrata)?
              I wcale mi nie przyszło do głowy pytanie, czy mogę kupić/posmakować te wina w PL
              czy nie. Ot, po prostu opowieści o wrażeniach i podróżach.
              Czy od autorów programów np. krajoznawczych żądamy, żeby pokazywali wyłącznie te
              miejsca, do których przeciętny telewidz będzie mógł się wybrać??
              To jakieś kabotyństwo.

              tekst na w/wym. stronce pana adama leci dalej tak:

              "Chciałoby się również usłyszeć rozwiązania innych, jakże banalnych, ale
              jednocześnie intrygujących tematów,
              takich jak np. ile bąbelków jest w kieliszku szampana ?, co to jest cuvee ?, co
              to jest "czarna wariatka" ?, co to
              jest RM ?, korek - wąchać czy nie wąchać ?, jaka jest różnica między winem
              garażowym a winem
              supermarketowym ?, jaka jest najmniejsza apelacja na świecie ? ile kg winogron
              potrzeba na wyprodukowanie
              jednej butelki szampana ? dlaczego beczki zastąpiły amfory i jakie były tego
              “rewolucyjne” efekty i skutki dla
              całego winiarstwa ? dlaczego dąb amerykański jest bardziej “waniliowy” od dębu
              francuskiego ? i.....cały ocean
              podobnych dylematów i tematów.
              Nie wspominając już o takich poważnych zagadnieniach jak: jak kupować wina ? jak
              przechowywać wina ? jak
              inwestować w wina ?
              Nie rozumiem również dlaczego p.MK tak starannie z daleka "obchodzi" tematy
              silnie i nierozerwalnie związane
              z winem i winiarstwem (ale niekoniecznie z winem rozumianym jako płyn). Jest tak
              wiele naprawdę pięknych i
              pasjonujących tematów, wcale nie związanych ze smakami i zapachami wina.
              Podejrzewam, a moje podejrzenia graniczą z pewnością, iż takie tematy są dużo
              bardziej interesujące i
              intrygujące dla przeciętnego telewidza, niż to co nam prezentuje przed kamerami,
              na tle zachwycających winnic
              p.MK.
              Dla przykładu niech przytoczę takie "tematy-rzeki" jak: wino a kobieta, wino a
              mistyka, wino a historia naszej
              cywilizacji, architektura winiarska - nowy trend w architekturze, wine banking,
              slowfood & wine, wina "cocacola"..........,
              że wymienię tylko kilka najbardziej pasjonujących."

              Przepraszam, ale to jakieś brednie. Co mnie obchodzi ile bąbelków jest w
              szampanie albo dlaczego butelki zastąpiły amfory?
              Dlaczego akurat MK ma o tym mówić?
              Dlaczego ma gadać na temat "wino a kobieta" albo "mistyka"???
              Toż to tak, jakby pytać krowę,dlaczego daje mleko, a nie np. miód?
              Powtarzam, to jest autorski program i tyle.
              Cholera, wychodzę na obrońcę MK, ale nie to było moim celem.
              Po prostu nie znoszę mądrzenia się, mentorskiego tonu i czepiania się
              wymyślonych błędów u innych.
              Strona www pana adama, jakkolwiek świadczy o dużej wiedzy winiarskiej autora,
              jest własnie cała w takim tonie - jedynego autorytetu i jedynie słusznych metod
              poznawania wina.
              "Tylko ja wiem jak degustować, jak mówić o winie" a cała reszta błądzi...
              Irytujące to jest na maksa. a i klientów firmie raczej nie przysporzy - choć
              sama idea "flight school" jest bardzo fajna...
              buuu




              • Gość: adam Re: wczoraj znowu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 06:50
                Witam,

                Oczywiście zaprzeczam.

                Moje artykuły wiszą na mojej stronie internetowej od co najmniej 3-ch miesięcy i
                bardzo często są cytowane przez różne wortale internetowe jak i gazety
                “papierowe”. Naprawdę nie mam na to wpływu. To jest “słowo przeciw słowu”.
                Można mi wierzyć albo nie. To jest kwestia wolnego wyboru. Tak samo jak z
                możliwością oglądania “M.Kondrat w TVN Style”. Można je oglądać albo nie, można
                je komentować albo nie. Tak samo jak z czytaniem moich materiałów. Można je
                czytać albo nie. Można je komentować albo nie.

                Można się z nimi zgadzać albo nie, ale proszę mi pozostawić wolność
                publikowania ich na moim własnym wortalu.

                Osobiście nie mam nic przeciwko p.Kondratowi, a wręcz przeciwnie, bardzo wysoce
                cenię jego kunszt i profesjonalizm aktorski. Niepokoi mnie natomiast dużo
                szersze zjawisko, któremu to niepokojowi dałem wyraz w moim artykule. Mogę
                tylko się cieszyć, iż ktoś nie tylko czyta moje felietony, ale również zadaje
                sobie trudu aby je cytować, chociażby na tym forum. A to, iż Pan je z taką uwagą
                przeczytał cieszy mnie niewspółmiernie.

                Zmuszony jestem również odeprzeć Pański zarzut posądzajacy mnie o nieuczciwą
                walkę z konkurencją. Pan Kondrat nie organizuje pobytów w winnicach, a ja tak.
                Ja z kolei nie zajmuję się handlem winami, a Pan Kondrat – tak. Gdzie tu związek
                ? Pomijając oczywiście szeroki aspekt propagowania kultury wina w Polsce, ale
                tutaj każdy robi to najlepiej jak potrafi. Pan Kondrat na swoja modłę, a ja na
                swoją. Powiadają, iż są dwie szkoły: falenicka i otwocka. Ja osobiście wywodzę
                się z otwockiej. Tak jak Pan pisze o programach P.Kondrata: ”(...) to jest jego
                autorski program i tyle. (...)”. A czy nie sądzi Pan, iż to są “moje autorskie
                teksty i tyle” !

                Naprawdę nie będę miał nic przeciwko temu, o ile Pan Kondrat podejmie
                merytoryczną polemikę w sposób otwarty, tak jak ja to zrobiłem na łamach mojej
                (jak Pan to nazwał) “stronki internetowej”. Propagowanie kultury wina jest
                tematem, który mnie rzeczywiście pasjonuje i z największą przyjemnością “podejmę
                rękawicę”.

                Przyznaję natomiast z całą otwartością, iż mój styl pisania jest niejednokrotnie
                zbyt “mentorski” i “mądrzący się”. To samo dotyczy (niestety) również mojego
                życia osobistego, ale cóż, w środowisku koniarzy powiadają: “ten typ tak ma”.
                Powtórzę tutaj po raz kolejny – można czytać moje materiały albo nie, można się
                z nimi zgadzać albo nie. Można z nimi dystkutować (do czego zachęcam), albo nie.

                Zamieścił Pan natomiast zdanie, z którym totalnie się nie zgadzam, i którego
                treść dowodzi, iż nie do końca zrozumiał Pan “przesłanie” mojej stronki
                internetowej.

                Chodzi mi mianowicie o zdanie wypowiedziane tonem, że zacytuję Pańskie słowa,
                “(...) mądrzenia się, mentorskiego tonu i czepiania się błędów u innych.” :)

                "Tylko ja wiem jak degustować, jak mówić o winie" a cała reszta błądzi...

                Otóż wcale nie wiem jak degustować i jak mówić o winie – cały czas się tego uczę
                i to mnie rzeczywiście pasjonuje. Natomiast moim nadrzędnym celem jest nauczanie
                i nauczenie moich uczniów swobodnej konwersacji o winie. Daletgo też NIGDY nie
                mówię o wyglądzie, zapachach czy smakach konkretnych win, które mają w
                kieliszkach, ale bezwzględnie prowokuję ich samych do rozpoczęcia takiej
                rozmowy. Celem więc jest to, aby “otwarli się” ( drugi nos ?) i sami odnaleźli
                przyjemność w swobodnym wypowiadaniu się o swoim własnym winie.

                Na zakończenie powtórzę, iż jestem zawsze otwarty na merytoryczną wymianę
                poglądów, proszę jedak, w miarę możliwości, o nie używanie w potencjalnej
                dyskusji, takich”oczywistych oczywistości” jak to, że krowa daje mleko, a nie miód.

                Pozdrawiam

                Adam
      • Gość: Mario Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.elomza.pl 15.11.08, 01:35
        MK nawet próbował handlować swoimi winami w całej Polsce, ale
        niestety nie wypaliło..Np.Egri Bikaver od dużych importerów kosztuje
        ok. 12zł, a MK około 20zł..ja rozumiem przyzwyczajenie do pieniędzy,
        ale jego Egri niczym nie różni się od innych..piłem nawet lepsze,
        ale o gustach się nie rozmawia..
      • Gość: Ula Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.wl.sggw.waw.pl 15.11.08, 13:24
        Naleze do tej grupy konsumentow ktorzy traktuja wino jako forme umilania sobie
        zycia - u mnie wino to zawsze jest vino di conversazione.
        Kupuje wina w granicach 30-40 zl i rzadko 40-100zl.
        Dlatego mi, takiemu sredniakowi w kwestii konsumpcji wina formula jaka
        prezentuje Kodrat bardzo odpowiada. Wlasnie to emocjonalne podejscie jest mi
        bliskie a nie szukanie "nuty słomki z okrągłym wykonczeniem blysku borowki".
        Zamiana wody w wino to pierwszy cud Jezusa :-) ponoc facet znal sie na rzeczy.
        Ja sie nie znam, ale wino pije bo wino wlasnie wnosi odrobine poezji do szarego
        zycia. Kondrat to akcentuje, a Polacy nie moga zniesc tego swoistego jego luzu,
        no i chyba po prostu sukcesu. Za malo wina? :)
      • Gość: fonusia Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: 195.42.249.* 19.11.08, 16:05
        A ja zawsze kupuję wino własnie w sklepie Pana Kondrata. Obsługa
        jest kompetentna, przesympatyczna i potrafi dopasowac wino do
        lakonicznego opisu "co by się chciało":). Ceny też są bardzo
        przyjemne.
        Nie rozumiem całej tej nagonki, tych złośliwości. Ale faktycznie
        niektórym sukces innych bardzo przeszkadza. Taka nasza polska
        mentalnośc.
        • Gość: Maszaż pały Piotruś Pabiański i spółka ;-) IP: 89.108.200.* 19.11.08, 22:15
          Boski jest w tym wątku były handlowiec z CEDC, niejaki Pabiański. :-)


          Dla wesołków cierpliwych, trochę bełkotu:
          www.polityka.pl/bocznymi-drogami-wsrod-winnic/Lead30,1568,261685,18/
          zmęczon już:
          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Marek_Kondrat1.jpg/454px-Marek_Kondrat1.jpg
          tu struga bossa:
          www.rzeczpospolita.pl/teksty/magazyn_981022/magazyn_a_1-5.gif
          biedny Piotruś: www.wprost.pl/ar/?O=84724
          kól men: www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?
          AID=/20080501/AKTUALNOSCI/101059997



          Puknij się Pan, Panie Pabiański w łeb pusty. Jak tam "furczy" biznes
          na Piekarach?
          • Gość: metełor - benhałer Re: Piotruś Pabiański i spółka ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 07:09
            No proszę, a już myślałem, iż samotnie dzierżę palmę pierwszeństwa w ośmielaniu
            się krytykowania Wielkiego Autorytetu Winiarskiego i jego "partnera", nijakiego
            Pabiańskiego.

            A tu proszę, nadchodzą posiłki z najbardziej nieoczekiwanych kierunków.

            Bełkocik zaiste, jak zawsze zacny, zacny....

            No a zdjęcia to już powinny być transferowane bezpośrednio do światowego
            winiarskiego Hall of Fame, gdzie na pewno przyćmią natychmiast takich szaraczków
            jak Jancis Robinson, Hugh Johnson, nie wspominając już o tym, no jak mu tam, aha
            ...Parkerze.

            Z ostatnich rozkosznych zaiste "wynalazków" enologicznych Wielkiego Autorytetu
            Winiarskiego znalazłem następujący opis wina:

            "płowe i połyskliwe" - JEDNOCZEŚNIE !. Coraz lepiej, prawda ?

            pozdrawiam

            metełor - benhałer







          • medid Re: Piotruś Pabiański i spółka ;-) 20.11.08, 09:25
            Panie "Maszaż Pały" (pisownia wzięta z oryginału).
            Z podziwem odnotowuję ogrom wysiłku włożony w demaskowanie Panów
            Marka i Piotra. Jednakże jako dość początkujący miłośnik wina
            ubolewam nad faktem, że zaprezentowane owoce przeprowadzonego nad
            wyżej wzmiankowanymi osobami śledztwa niczego nie wniosły do mej o
            winie wiedzy.
            Oczekuję od Pana jako osoby gruntownie w tej materii wykształconej
            (co wprost wynika z faktu podjęcia się krytyki osób zawodowo
            związanych z tematem "wino") wielu uwag, porad czy wskazówek
            merytorycznych, dzięki którym tematyka winna będzie dla mnie
            bardziej przystępna, środowisko miłośników wina kojarzyć się będzie
            jako przyjazne, życzliwe, tolerancyjne i wyzbyte tak powszechnie
            dziś spotykanej zawiści, buty i agresji.
            Jednocześnie uwagi te kieruje pod adresem Pana Benhałera.
            Pozdrawiam obu Panów życząc jaśniejszego nieba nad głowami
            ("pałami").
              • Gość: irasiad Re: Piotruś Pabiański i spółka ;-) IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20.12.08, 10:32
                Ja tam sie na winie nie znam, ale zgadzam sie z benhalerem. Wydaje mi
                sie, ze MK byl dobrym aktorem. Potem pomysl na aktorstwo sie skonczyl.
                I trzeba bylo cos robic, czyms sie zajac, zeby ze sceny nie zejsc.
                Pomysl z winem z tego punktu widzenia jest dobry. Nie sadze jednak,
                zeby wypalane woda przez lata organy smakowe nagle mogly na eksperckim
                poziomie dostrzegac subtelne roznice w smakach roznych win. Nie
                wierze. Mysle ze to wszystko to marketing, lepiej lub gorzej robiony,
                ale marketing. Na koncu tej sztuki na pewno jest gross margin ;-)
          • Gość: bełkot Re: Piotruś Pabiański i spółka ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.08, 00:49
            Kondrat i PP to nie moja bajka, mało tego, uważam MK za lekko bufonowatego i nie
            kupuje u niego bo przesadza z cenami, tym niemniej napaści niektórych tutaj
            benhałerów itp. nasuwają podejrzenie o walkę konkurencji. Taki link do Wprost,
            na przykład. I cóż tam negatywnego można przeczytać? Tekst jest analityczny, a
            perypetie Pabjańskiego z Prohibicją to tylko jedna z wielu historii o
            prowadzeniu biznesu w PL. Nic takiego. Czepiacie się jak pijawki, ale
            merytorycznej argumentacji zero. Kiepski styl.
      • Gość: enf Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 14:57
        wina u MK moim zdaniem są OK, co niektórzy piszą że ceny są skandalicznie
        wysokie, buszuję po sklepach int. sprzedających wina i tak niskich cen jak w
        sklepie u MK nie znalazłem, wiec nie "pieprzcie" że jest drogo, zwłaszcza że
        mnie odpowiadają zestawy promocyjne (zmieniane co miesiąc) 25-28% taniej niż za
        szt. pojedyncze, ostatnio kupiłem fajne chablis za 49pln,burgunda za 47 pln,
        pokażcie mi stronę gdzie można kupić coś w podobnej cenie z tego regionu, wina z
        Hiszpanii w cenie od 18 do 30pln, wszystkie jakościowe, żadne "mesa", Chile i
        Argentyna z dobrych bodeg, RPA-wino syrah za 29pln obsypane nagrodami-to drogo
        owe 29pln? ogólnie- nie chcecie to nie kupujcie, MK na tyle jest medialny że
        poradzi sobie ze sprzedażą,a wiem również że w jego sklepie kupują osoby znane i
        to w sporych ilościach.
        • Gość: metełor-benhałer Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 20:46
          Akurat w tym wątku, nie rozmawiamy o poziomie cen w sklepach MK.

          A z kolei, o nadzwyczajnych i zupełnie niepowtarzalnych sukcesach w wysokości
          sprzedazy w rzeczonych sklepach byliśmy już do znudzenia informowani przez
          nijakiego Pabjańskiego, "partnera" MK.

          Ten konkretny wątek dotyczy właśnie tego tematu, iż MK sprzedaje swoje wina przy
          pomocy swojej "medialności" ( tak jak to słusznie zuważyłeś ), a nie
          "fachowości" i robi to na poziomie zwykłej "amatorszczyzny", co nie wydaje się
          być ( przynajmniej mnie osobiście )do końca w porządku.

          pozdrawiam

          metełor-benhałer

          • mwi_net Re: M.Kondrat w TVN Syle 17.12.08, 23:20
            Gość portalu: peyotl napisał(a):
            > Noo, mnie bardzo przekonała informacja, że u MK kupują "osoby znane".
            > Naprawdę wzruszyłem się, bo ja tez kiedyś jedno wino tam
            > nabyłem...

            Sam doprowadzasz do tego stanu. Kupiłeś tam wino i jesteś rozpoznawalny na tym
            forum. Osobiście zna Cię Deo i SStar, a ja znam SStara i Rioję (zresztą SStar
            też by rozpoznał Rioję jak przypuszczam). To oznacza, że u MK kupują osoby znane
            (a może kiedyś pojadę do Warszawy i też tam kupię wino)
            • Gość: baron Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: 94.254.188.* 18.12.08, 00:55
              Nie drzyjcie łacha już tak z biednego kondrata po tylu latach w
              branży i tak wie już o winie sporo jak na polskie warunki, może nie
              tyle żeby wykładać na enologi ale jaki wykładowca taka instytucja
              tvn style nie jest za ambitne to ma ładnie wyglądać a nie mieć sens
              panie się powzruszają że kondrat, i wino, i to takie romantyczne a
              to czy fermentacja malolaktyczna czy małoaktyczna czy mocz albo
              moszcz to już drobiazgi grunt żeby marynarka dobrze leżała:] a
              reklamy można panu tylko zazdrościć, komercha się sprzedaj oj tak.
                • Gość: enf Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.08, 10:45
                  nooo widzę że strasznie was boli że MK ma taką sprzedaż, ja znawcą win nie
                  jestem, dopiero uczę sie (podobnie jak MK), a wina w tym sklepie odpowiadają mi
                  i jakościowo i cenowo, ogólnie wina MK są dla ludzi którzy nie zachwycają się
                  winem tylko piją i degustują wina do codziennego posiłku, jeszcze wracając do
                  cen, poszczególne wina od MK szukałem na stronach zagr. sklepów intern. i ceny
                  niewiele sie różnią, np. wino za 14,99usd u MK kosztowało 45 pln (dolar wtedy
                  był po 2,60)
                  • Gość: Om Nom Non Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 13:49
                    Gość portalu: enf napisał(a):

                    > nooo widzę że strasznie was boli że MK ma taką sprzedaż, ja znawcą > win nie
                    > jestem, dopiero uczę sie (podobnie jak MK), a wina w tym sklepie
                    > odpowiadają mi
                    > i jakościowo i cenowo, ogólnie wina MK są dla ludzi którzy nie
                    > zachwycają się
                    > winem tylko piją i degustują wina do codziennego posiłku (sic!)


                    Które wciska im z ekranu najgłupszego kanału TV, Wielki Autorytet.


                    > jeszcze wracając do
                    > cen, poszczególne wina od MK szukałem na stronach zagr. sklepów
                    > intern. i ceny
                    > niewiele sie różnią, np. wino za 14,99usd u MK kosztowało 45 pln
                    > (dolar wtedy
                    > był po 2,60)

                    Ten temat jest trudny do weryfikacji, ponieważ ok. 90% oferty sklepu spółki
                    dowodzonej przez Pana "płaczka" Pabiańskiego składa się z win produkowanych
                    często przez nawet w miarę znanych i bardzo dużych producentów, ale które
                    oferowane są tylko dla niemieckich dyskontów i nie są oferowane w "normalnych"
                    kanałach dystrybucji. Z tych Lidlowo/Aldikowch etykiet Wielki Autorytet robi
                    "superselekcję" wybieraną podczas "superwypraw" do "superwinnic". Prawda zaś
                    jest taka, że zdecydowana większość win z tej oferty to wina fermentowane ze
                    skupowanego, często koncentrowanego moszczu winnego, na zamówienie składane
                    podług klucza ustalanego przez dużego importera niemieckiego:
                    cena/nazwa/etykieta/zawartość cukru/zawartość alkoholu.

                    Jeśli jednak zdarzają się w końcu wina które zidentyfikować udaje się bez
                    podróży po niemieckich dyskontach, to okazuje się, że ceny są po prostu wysokie
                    (nawet przy obecnym kursie):

                    Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.

                    Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.

                    Quinta de Santa Julia Reserva: 9-10 €/69 złotych

                    Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych

                    Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych

                    Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych

                    • tannat Re: M.Kondrat w TVN Syle 19.12.08, 22:14
                      > Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.
                      >
                      > Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.
                      >
                      > Quinta de Santa Julia Reserva: 9-10 €/69 złotych
                      >
                      > Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych
                      >
                      > Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych
                      >
                      > Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych


                      Dobra pseudonaukowa robota. Musisz jeszcze podać "tylko" źródła skąd wziąłeś te liczby i odrzucić przekonanie, że wystarczy przeliczyć euro na złotówki według kursu NBPu żeby stwierdzić czy wino jest "drogie" czy "tanie".
                      • Gość: Om Nom Nom Re: M.Kondrat w TVN Syle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:44
                        Ceny podane przeze mnie, to ceny jakie znam z niemieckich sklepów
                        samoobsługowych, takich jak choćby Karstadt. Większość win z oferty Wielkiego
                        Ałtoryteta trzeba szukać w ichniejszych Biedronkach. Skoro jednak domagasz się
                        "źródeł", to 5 minut gugla daje takie efekty i nie wcale nie są to ceny najniższe:

                        tannat napisał:

                        > > Borsao Crianza: max. 7 € a tutaj 46 złotych.

                        www.tempranillo-und-co.de/strona_g322owna.html

                        > > Quibia Blanco: 7-8 €/47 złotych.

                        www.elvinito.de/

                        > > Quinta de Santa Julia Escolha: 25-29 €/160 złotych

                        www.wein-deko.de/curry-p771h2s6-Quinta-De-Santa-Juli.html

                        > > Garofoli Podium: 8-9€/56 złotych

                        www.superiore.de

                        > > Cantina Merano białe: 9-10€/59 złotych

                        www.karadarshop.com/

                        > Dobra pseudonaukowa robota. Musisz jeszcze podać "tylko" źródła

                        skąd wziąłeś te
                        > liczby

                        "Z czapki" wziąłem. Jak chce Ci się poszukać więcej niż podałem, to poświęć
                        więcej niż 5 minut i wyniki przerosną twe oczekiwania.

                        > i odrzucić przekonanie, że wystarczy przeliczyć euro na złotówki według
                        > kursu NBPu żeby stwierdzić czy wino jest "drogie" czy "tanie".

                        A to Wielki Ałtorytet z "Płaczkiem" nie wymieniają złotówek po kursie
                        bankowym??? Sądząc po roześmianej buźce Ałtoryteta w kretyńskiej reklamie
                        pewnego banku, to należałoby sądzić że może ma nawet wynegocjowane w tym banku
                        korzystniejsze niż przeciętny przedsiębiorca kurs wymiany. I nie opowiadaj bajek
                        o dodatkowych kosztach, bo wystarczy porównać cenę jakiegoś wina u innych
                        importerów w Polsce by zobaczyć, że wino które kosztuje 9-10€ u Niemców u nas
                        można sprzedawać po 45-49 złotych i to jest realna różnica kosztów. W omawianym
                        sklepie takie wina to 59 złotych i więcej. Wina "dyskontowe", które kosztują
                        1,99 € to ceny od 19-25 w opisywanym tu sklepie.
            • sstar adwokat diabła;-) 18.12.08, 11:35
              mwi_net napisał:

              > Gość portalu: peyotl napisał(a):...
              > mwi_net napisał:
              > Sam doprowadzasz do tego stanu. Kupiłeś tam wino i jesteś
              > rozpoznawalny na tym forum. Osobiście zna Cię Deo i SStar,

              Muszę Cię rozczarować deo nie zna peyotla osobiście, chyba, że o czymś nie wiem:-)
              Pzdr, sstar
                      • Gość: cava Re: adwokat diabła;-) IP: *.aster.pl 15.01.09, 20:55
                        o co tu chodzi? komu przeszkadza ten "kondzio"? podajcie jakies ciekawe linki do
                        sklepów internetowych gdzie mozna kupic dobre i w miare tanie wino, u kondzia
                        mozna cos znalezc ale tak na niego psioczycie że aż się boję że piję jakies
                        kwasy ze sklepu od "kondzia"
                        • docg to są dwie różne sprawy 16.01.09, 08:16
                          sklepy firmowane przez Kondrata niewiele się różnią od sklepów innych firm pod względem jakości win i ich cen (oczywiście mowa o rynku polskim). Można kupować, można nie. Inną sprawą jest osoba Kondrata - frontmana firmy i sposób, w jaki on promuje swoje wina. To budzi wiele kontrowersji i sporów. Specjaliści od ogłupiania ludzi (czyli tzw. reklamy) pewnie się śmieją z tych dyskusji, bo doskonale wiedzą, jak wielka jest przepaść pomiędzy medialnym wizerunkiem Kondrata (ja go widzę jako Prometeusza cierpiącego za miliony i niosącego kaganek winnej oświaty pomiędzy sępy, które go kąsają :-) ), a realną polityką firmy Winarium, która zapewne opiera swoją działalność na twardych zasadach biznesu, a nie sentymentach czy mitologii. Pozostaje otwartym pytanie, czy to, co robi Kondrat, służy popularyzacji wina w Polsce (na tym wszystkim winomanom powinno zależeć), czy przeciwnie, utrwala postrzeganie wina jako napoju dla snobów. Tego nadal nikt nie wie. Warto by było wyjaśnić tą kwestię przez włączenie odpowiedniego pytania do referendum (np. dot. wprowadzenia euro :-)
                      • Gość: al9 Kodrat to jedyny znany sprzedawca wina w Polsce IP: 213.136.237.* 25.06.09, 12:35
                        MK sprzedaje swoje wina przy
                        pomocy swojej "medialności" ( tak jak to słusznie zuważyłeś ), a nie
                        "fachowości" i robi to na poziomie zwykłej "amatorszczyzny", co nie
                        wydaje się
                        być ( przynajmniej mnie osobiście )do końca w porządku.
                        ------------------
                        metełor jest w swojej krytyce skrajnie niesprawiedliwy...
                        Zarzuty do winarium co do cen może sa zasadne, moze nie - każdy sam
                        dokonuje wyboru. za drogo? Jest konkurencja..
                        Natomiast ZASŁUGI Pana Kondrata w popularyzowaniu kultury picia wina
                        są bezdyskusyjne. Kondrat jest jedyna osobą w Polsce TRWALE
                        kojarzoną z winami. I nikt nie oczekuje od niego drobiazgowej
                        wiedzy, tylko emocji.
                        Jestem zaskoczony klimatem dyskusji na forum i tolerowaniem
                        skandalicznego języka metełora banhałera..
                        Wstyd panie i panowie, wstyd
                        al
                        • Gość: Grajcarek Re: Kodrat to jedyny znany sprzedawca wina w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 13:17
                          Gość portalu: al9 napisał(a):

                          > Natomiast ZASŁUGI Pana Kondrata w popularyzowaniu kultury picia wina
                          > są bezdyskusyjne. Kondrat jest jedyna osobą w Polsce TRWALE
                          > kojarzoną z winami. I nikt nie oczekuje od niego drobiazgowej
                          > wiedzy, tylko emocji.

                          Jakie Ty masz prawo pisać, że "nikt" nie oczekuje wiedzy? Większość osób, w tym ja także, oczekuje że osoby wypowiadające się w ogólnopolskich mediach i nie w formie reklamy swojej firmy za którą płacą, prezentowania chociażby prawdy (jeśli nie jakiegoś poziomu wiedzy!) a nie steku bzdur wyssanych z aktorskiego palca.

                          "Pan Kondrat" (klękasz jak to piszesz?) nie ma żadnych zasług w popularyzowaniu kultury wina w Polsce. Zasługuje się zaś regularnie dla promowania, w wyjątkowo prymitywny i bezczelny sposób, firmy w której ma udziały.

                          Dla popularyzowania kultury picia wina ten pan zrobił prawdopodobnie więcej szkód niż cała administracja państwowa w tym kraju razem wzięta. Pomijając zwykłe kłamstwa, dezinformację, bełkotliwy język to przede wszystkim każde jego pojawienie się w mediach to udowadnianie że wino to elitarne mambodżambo niedostępne intelektualnie i finansowo normalnemu człowiekowi. Komiczne jest to, że autorowi tych promobredni wydaje się dokładnie odwrotnie.
                            • Gość: Grajcarek Re: bełkot grajcarek bełkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 17:23
                              Gość portalu: al9 napisał(a):

                              > same inwektywy
                              > zero konkretów
                              > zero faktów

                              W tym i innych wątkach o tym panu faktów i konkretów jest wystarczająco dużo. Zresztą występy medialne wystarczy znać i mieć minimum wiedzy, by zweryfikować te brednie.

                              > masz swoje zdanie, ja mam swoje

                              Zatem je wyrażaj w swoim imieniu z łaski swojej. Ty napisałeś "ZASŁUGI [...] są bezdyskusyjne" i "I nikt nie oczekuje od niego". No więc się zdecyduj: Twierdzisz że są bezdyskusyjne a potem że to twoje zdanie. Skoro twoje, to jak najbardziej dyskusyjne i mało wiarygodne. Zaś pisanie, że nikt czegoś tam nie oczekuje powinno brzmieć "ja nie oczekuję" skoro jak twierdzisz to twoja opinia. Przy czym jeśli ty nie oczekujesz elementarnej wiedzy od osoby która występuje w mediach jako ekspert w jakimś temacie, to świadczy o tobie jak najgorzej.
                              • al9 bełkot i żółć 26.06.09, 01:48
                                istotnie - prezentuję tu wyłacznie własne opinie..
                                Niemniej świadomość zainteresowań Marka Kondrata jest większa niż ci
                                się wydaje.. Prawie każdy Polak wie, że to były aktor, twarz ing i
                                koneser/handlarz wina..

                                Jakich MK dokonuje szkód i dlaczego większych niż administracja -
                                dalej nie wiem...
                                Zarzucasz mu brak wiedzy.
                                Jego programy są AUTORSKIE. Przekazuje to, co JEMU wydaje się ważne.
                                Głównie - miłość do wina. Fascynację. Pozytywną energię. Humor.
                                I wbrew paszkwilańskim wpisom na tym forum - o którego dziadowskim
                                poziomi zaczynam się przekonywać (vide brak reakcji "tuzów"
                                i "znawców" na chamskie wypowiedzi choćby w tym wątku - MK robi
                                kawał dobrej roboty..
                                Boli róznych ludz, że przychodzi ktoś tylko z twarzą i nazwiskiem
                                (zamiast wiedzy) i jest Nr 1
                                Jest - takie są prawa rynku.
                                Gdyby Doda postanowiła zabrać się za import win i ich sprzedaż - w
                                ciągu kwartału miałąby największa firmę w Polsce. Takie jest życie.
                                Tak więcszczekajcie sobie - karawana jedzie dalej...
                                Kończę - nie zamierzam dyskutować z ludźmi przepełnionymi żółcią i
                                skrajnie nieobiektywnymi..
                                Dodam że z branżą nie mam nic wspólnego, w moim mieście nie ma nawet
                                sklepu MK a sam uważam go za aktora nawet nie specjalnie wybitnego i
                                w życiu go na oczy nie widziałem..
                                Żegnam
                                al
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka