Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    21.06.04, 08:27

    Tak sobie pomyslalem, ze przy kazdym meczu mozna sprobowac win z krajow, ktore
    wlasnie graja - mam nadzieje tylko, ze np Holandia, Rosja etc wkrotce odpadna.

    Wlasnie wczoraj na mecz Portugalia-Hiszpania otworzylem butelke wina
    portugalskiego z Castelao-CS: Meia Pipa 1999 (hiszpanskiego nie mialem - ale
    wstyd!) no i w tym nierownym pojedynku wygralo w cuglach:-) zreszta podobnie
    jak wspaniala Potugalia - Viva Portugal! Co do wina, to tym razem (pilem
    swietny 1998 wczesniej oraz 1999 ale w warunkach degustacji po ok. 10 Castelao
    wiec odrobina odmiany w postaci CS byla swietna) wydawalo mi sie nieco
    rozwodnione, choc aromatycznie nadal ciekawe ... Przedwczoraj jednak pilem
    nieco "gestsze" wina wiec moze to przez porownanie tak wyszlo.

    Pozdrawiam
    star
    Obserwuj wątek
      • holita Re: Euro 2004 21.06.04, 09:27
        A ja wczoraj ogladalam "z rozdartym sercem" (bo chcialam, zeby obie druzyny
        awansowaly i spotkaly sie potem w finale - gdyby nie ten 1 gol Greków...).
        Jednak po cichu kibicowalam troche bardziej Hiszpanii, wiec i wino pite po
        meczu (w trakcie nie moglam, bo rece mialam zajete trzymaniem kciukow) bylo
        hiszpanskie - na pocieche i otarcie lez. Buuuuuuuuuu....
        Vallebueno Crianza 2000 - przyzwoita, poprawna Ribera, tradycyjnie o mocnym
        kregoslupie (kwasowosc), dosc oczywista, ale przyjemna, z ladnym, dojrzalym
        owocem, waniliowa (a jakze) koncowka, tresciwe. Niestety, slaba to byla
        pociecha... Teraz marze o finale Portugalia-Czechy i o tym, zeby Niemcy nie
        wyszli z grupy...
        • Gość: novo Re: a dzis Francja! IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 20:09
          dzis pijemy skromnie (jak to w poniedzialek) Calvet Réserve 2OO1 Bordeaux.
          Wino "negocjanckie", bordo przeznaczone glownie na rynek amerykanski. Mniej
          chemii, wino nie filtrowane, rok we francuskim debie, piekny, gleboki rubinowy
          kolor, nos malinowy, i chyba czarna jagoda. W "gebie" duzo wrazen,czeresnia,
          sliwka... dlugi final, pieprz,i jeszcze cos kardamon (?)
          cena ok 9euros 50
          novo
            • Gość: star Re: a dzis Francja! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 09:16
              No imponujace zwyciestwo to to nie bylo ale zawsze.
              Tym razem swietowane przy butelce La Crosse, VdP Cessanon sur Orb, 2000,
              od Bergasse - w oparach przypalonego mleka, konfitur, gumy - w smaku dosc
              pogodne choc nie pozbawione kwasowosci i lekkiej dawki tanin, w porownaniu smakowym
              lepsza jednak Meia Pipa - no ale i drozsza.
              To kto dzisiaj gra?

              Pozdrawiam
              star
                  • cecyl Re: W Szwecji robią wino 22.06.04, 12:22
                    Nie bardzo chce mi sie szukac, ale zapewniam was, ze czytałem w prasie
                    hiszpanskiej artykuł o winnicy szwedzkiej i szwedzkim winie. Bardziej uczeni w
                    piśmie pewnie to potwierdzą, gdyby kogos to bardzo interesowało to poszukam
                    tego artykułu. Na razie staram sie pozbierac po tradycyjnej klęsce Hiszpanii i
                    przegranej Chorwatów.
                    • winoman Re: W Szwecji robią wino 22.06.04, 19:23
                      cecyl napisał:

                      > Nie bardzo chce mi sie szukac, ale zapewniam was, ze czytałem w prasie
                      > hiszpanskiej artykuł o winnicy szwedzkiej i szwedzkim winie. Bardziej uczeni
                      w
                      > piśmie pewnie to potwierdzą,

                      Nie wiem, czym bardziej uczony, ale potwierdzam. Przy mniejszej powierzchni
                      winnic niż Polska, Szwecja w przeciwieństwie do Polski jest według Unii
                      Europejskiej krajem winiarskim.

                      Pozdrawiam!
                    • holita A propos Danii... 22.06.04, 17:53
                      Ba! Czy wiecie, ze niejaki Michael Laudrup (eks Barcelona i - o zdrajca!- Real
                      Madryt), absolutna gwiazda dunskiego futbolu, zajmuje sie obecnie... sprzedaza
                      wina? Owszem, owszem. Ma w Danii firme importerska (Laudrupvin), jedna z
                      lepszych (podobno). I podobno swietnie zna sie na winie.
                        • ducale Re: A propos piłkarzy... 23.06.04, 08:13
                          Beckham to nie wiem ,ale napewno Nedved jest kolekcjonerem ,kiedys czytałem w
                          fachowej prasie bodajże w Wine&Spirit, a z naszych kiedys chwalił sie Kowalczyk
                          iz pijał -rózne tam winopodobne..;)
                          a propos komentatorów nie do zdarcia jest ten od skoków
                          narciarskich ,zdecydowany faworyt
                          pozdr
                          • panowca Nedved,nedved- Beckham jest kolekcjonerem złotych 23.06.04, 11:32

                            ..desów
                            ducale napisał:

                            > Beckham to nie wiem ,ale napewno Nedved jest kolekcjonerem ,kiedys czytałem w
                            > fachowej prasie bodajże w Wine&Spirit, a z naszych kiedys chwalił sie
                            Kowalczyk
                            >
                            > iz pijał -rózne tam winopodobne..;)
                            > a propos komentatorów nie do zdarcia jest ten od skoków
                            > narciarskich ,zdecydowany faworyt
                            > pozdr
                          • giorgio_primo Re: A propos piłkarzy... 23.06.04, 13:08
                            Słabo znam nazwiska pikarzy, ale jeden z polskich graczy w lidze holenderskiej
                            (o ile mnie pamięć nie myli nazwisko zaczyna się na "R"), pija całkiem niezłe
                            wina włoskie i zaopatruje się u bardzo niszowego importera, który poinformował
                            mnie o tym fakcie kiedy dowiediał się, że jestem z Polski. Nie ukrywam, że mnie
                            to zdziwiło, bo piłka nożna nie kojarzy mi się z tym trunkiem. ;-)
                            • ducale Re: A propos piłkarzy... 23.06.04, 13:16
                              giorgio_primo napisał:

                              Nie ukrywam, że mnie
                              >
                              > to zdziwiło, bo piłka nożna nie kojarzy mi się z tym trunkiem. ;-)

                              o wypraszam to sobie ! byłem trampkarzem Górnika Zabrze ;)
                              • giorgio_primo Re: A propos piłkarzy... 23.06.04, 13:18
                                ducale napisał:

                                > giorgio_primo napisał:
                                >
                                > Nie ukrywam, że mnie
                                > >
                                > > to zdziwiło, bo piłka nożna nie kojarzy mi się z tym trunkiem. ;-)
                                >

                                No ale dalej nie zaszedłeś... ;-) Pewnie przez wino.
                                > o wypraszam to sobie ! byłem trampkarzem Górnika Zabrze ;)
                                • ducale Re: A propos piłkarzy... 24.06.04, 09:00
                                  holita napisała:

                                  > Tak? A ja w tym roku (ligowym) bylam w Zabrzu na prawie wszystkich meczach
                                  > Gornika (wyzsza koniecznosc, ale nie bylo tak zle)!
                                  Czy wyzsza konieczność to ten desant krakowski w Górniku?
                                  pozdr
                  • nerodavola Re: a dzisiaj sobie nie popijesz ;-) 22.06.04, 21:51
                    Gość portalu: novo napisał(a):

                    > jest tez mecz Wlochy-Bulgaria
                    >
                    > tu jest w czym wybierac

                    A i owszem jest a więc po stronie włoskiej jako że nas więcej Pithoi Cabernet
                    Sauvignon 2001 i A Mara' Amarone della Valpollicella 2001 contra ... no właśnie
                    to wina znajomych Pomorie Cabernet Sauvignon 1999 sztuk dwie , pzdr i wracam na
                    mecz.
                    • spol Re: a dzisiaj sobie nie popijesz ;-) 23.06.04, 08:26
                      nerodavola napisał:

                      >po stronie włoskiej jako że nas więcej Pithoi Cabernet
                      >Sauvignon 2001 i A Mara' Amarone della Valpollicella 2001 contra ... no właśnie
                      >to wina znajomych Pomorie Cabernet Sauvignon 1999

                      Rozumiem, że Twój mecz się skończył zanim się zaczął, tak? ;o) Ale swoją drogą
                      spróbuj u nas znaleźć włoskie wino w cenie 18 zł (Makro), które wytrzyma z tym
                      Pomorie. Osobiście jako wino na codzień dla mnie wystarczy.

                      Pozdrawiam!
                      • nerodavola Re: a dzisiaj sobie nie popijesz ;-) do Spola 23.06.04, 09:44
                        spol napisał:

                        > Rozumiem, że Twój mecz się skończył zanim się zaczął, tak? ;o) Ale swoją
                        drogą
                        > spróbuj u nas znaleźć włoskie wino w cenie 18 zł (Makro), które wytrzyma z
                        tym
                        > Pomorie. Osobiście jako wino na codzień dla mnie wystarczy.
                        >
                        > Pozdrawiam!


                        Wygraliśmy ale co z tego na dziś nie przewiduję winnych świętowań raczej
                        żałoba. (a miało nie być 2-2, tak na marginesie)
        • docg dzisiaj 23.06.04, 09:19
          dzisiaj będzie Riesling Divinum od Moselland, dla uczczenia zwycięstwa Naszych
          Zachodnich Sąsiadów nad Naszymi Południowymi Sąsiadami ;-)
          • sstar Re: dzisiaj 23.06.04, 12:31
            docg napisał:

            > dzisiaj będzie Riesling Divinum od Moselland, dla uczczenia zwycięstwa Naszych
            > Zachodnich Sąsiadów nad Naszymi Południowymi Sąsiadami ;-)

            wszystko mozliwe - wszak noc Swietojanska dzis mamy!

            hej
            star
          • holita Re: dzisiaj 23.06.04, 21:08
            Ja jednak (mimo pieknej bramki, ktora wlasnie strzelil Ballack) mam nadzieje na
            zwyciestwo naszych poludniowych sasiadow...
            • docg Re: dzisiaj 24.06.04, 07:51
              na szczęście jakość gry nie ma nic wspólnego z jakością win - Riesling Divinum
              Moselland był bardzo przyjemnym, "książkowym" mozelskim rieslingiem, owocowym,
              niezbyt wytrawnym i świetnie zrównoważonym pomimo dość wysokiej zawartości
              alkoholu (12,5 prozent). Była nawet jakaś długość. To wszystko za 5€ w NRD.
              Szkoda, że Niemcy nie wystawiają 2 drużyn, wschodniej i zachodniej. :-)
              • Gość: novo Re: dzisiaj IP: *. / *.ac-bordeaux.fr 24.06.04, 09:57
                Wczoraj w Chicago, w czasie Vinexpo Americas 2004 odbyl 9 konkurs win apelacji
                Saint Emilion. Te dosc karkolomne zawody przeprowadzane sa systemem pucharowym
                (tak jak Euro poczawszy od cwiercfinalow). Pod uwage brane sa trzy roczniku :
                1999, 2000 i 2001. Udzial wzielo 35 win. W tym roku zwyciezyl château les
                Grandes-Murailles, ktory w finale pokonal Canon la Gaffelière.

                pozdrowienia
                novo
                • cecyl Re: dzisiaj 24.06.04, 11:13
                  Ale tak ogólnie, to wygląda na to, że piwna Północ daje łupnia winnemu
                  Południu. Ja w każdym razie kibicowałem Czechom ze świezo przywiezionym
                  Staropramenem i Gambrinusem (pożałowałem w Mikulovie na wino, bo jeszcze nie
                  orientuje sie w morawskich winach, choć tuz za granica, bo w Falkensteinie
                  cudowne białe - ale odrobię to). Byc może finał bedzie walką Carlsberga z
                  Pilsner Urquell. Lepsze to niz pojedynek Coca Coli z Pepsi.
                    • cecyl Re: dzisiaj 25.06.04, 01:11
                      Tak to z piwem bywa. A mnie żal, bo lubię angielską piłkę z jednej strony, z
                      drugiej zaś zawsze pamiętam, że Anglicy to jedyny naród na świecie, który pija
                      wszystkie wina świata i zna się na nich jak żaden inny naród i nikt dla wina
                      tyle nie zrobił co właśnie oni. Szkoda. Co do pięknego Davida - zgoda. Jakem
                      zagorzały kibic Realu nigdy nie wyrażałem zgody na grę tego gogusia w mojej
                      drużynie. Mam nadzieję, że te mistrzostwa urealnią miejsca pewnych "mistrzów"
                      (chociaż z drugiej strony ten facet tak "sprzedaje" futbol babom i Azjatom, że
                      chyba niestety mamy go na czas jakiś).
                      • Gość: docg Re: dzisiaj IP: 212.160.147.* 25.06.04, 08:22
                        u mnie wczoraj wygrała Hiszpania: Utiel Requena Reserva 1997 Gandia, 4€. Typowy
                        nos dębowego tempranillo, w smaku dość owocowe i cieliste, szczególnie jak na
                        tanią hiszpańską reservę. Wszystko to świetnie uwydatnił kieliszek: 1 for All
                        Shotta - piękna rzecz, która mnie (chyba na zawsze) wyleczyła z Riedla
                        pozdrawiam
                      • hania55 Re: dzisiaj 25.06.04, 09:43
                        Bardzo mocno kibicowałam Portugalii, mimo, że gra tam Figo, który zdecydowanie
                        nie powinien grać w moim ulubionym Realu, podobnie jak nie powinien tam grać
                        David-Tatuaż (tu zgadzam się z Cecylem :-)). Na szczęście Figo został w porę
                        zdjęty, bo jeszcze, nie daj Boże, pozwoliliby mu strzelać karnego, którego,
                        oczywiście, by nie strzelił.

                        Dzisiaj chyba Francja-Grecja --> jakieś winne typy? :-)
                        • holita Wiedzialam! 25.06.04, 10:17
                          Wiedzialam, Cecylu, ze musisz miec jakas wade. Ale nie spodziewalam sie, ze
                          cios przyjdzie od najgorszej strony, a w dodatku zaraz po nim nastapi kolejny,
                          od Hani :-((
                          Jako zagorzaly kibic BARCELONY Beckhama mam oczywiscie "w wielkim powazaniu", a
                          Portugalii kibicowalam pomimo, ze gra tam ten wstretny zdrajca Figo!

                          Zwyciestwo Portugalii opilam radosnie hiszpanska cava(z braku innych
                          wystrzalowych trunkow), ale coz to byla za cava! Jane Ventura Gran Reserva Brut
                          Nature Vintage 2000. Kremowa, migdalowa, pelna, z miekka nuta grzanki - po
                          prostu pyszna, piekna jak gol Rui Costy!
                          Bedzie idealna do oblewania w nastepnym sezonie zwyciestw Barcy nad Realem :-)))
                            • Gość: docg ciekawe... IP: 212.160.147.* 25.06.04, 12:43
                              ... o co w tym wszystkim chodzi... może to jest trendy, kibicować jakiejś
                              zagranicznej drużynie piłkarskiej, np. podczas loundż party? :-)
                              pozdrawiam
                              p.s. U mnie dzisiaj gra Australia - Lindemans Shiraz Bin 50, 5,10 €, na pewno
                              wygra ;-)
                              • holita Re: ciekawe... 25.06.04, 13:49
                                Hmmmm... Ja zostalam kibicem Barcelony dla Jose Mari Bakero (mialam wtedy
                                jakies 13-14 lat) i nie wiedzialam co znaczy "trendy", ze o "loundz party" nie
                                wspomne...
                                Dzisiaj marzy mi sie ogladanie meczu (i porazki Francuzow) przy winie greckim -
                                czy macie jakies sugestie?
                                • cecyl Re: Wino greckie? 25.06.04, 14:24
                                  Wpierw do Holity - jak się zacznie nasza liga to możemy zacząć mecze winne
                                  kastylijsko - katalońskie. Hala Madrid!!! Kochani szukam dobrego greckiego wina
                                  na dziś (wiem, że sie pojawiło, ale zupełnie się nie wyznaję) - czekam na rady.
                                  Dzięki. (będę kibicować Grecji, ale obawiam się, ze juz dawno temu obstawiono
                                  finał Francja - Portugalia, a niejaki małzonek Victorii z niejakim Figo Luisem
                                  też maczali w tym palce).
                                  • holita Kastylia - Katalonia 25.06.04, 14:50
                                    Tak na marginesie, to winne "mecze" kastylijsko-katalonskie moga byc faktycznie
                                    ciekawe - uwazam, ze Stara Kastylia i Katalonia to 2 najciekawsze i najbardziej
                                    obiecujace regiony winiarskie Hiszpanii. Co prawda Madryt to nie Kastylia
                                    (gdzie tam winom z Madrytu do katalonskich specjalow!), ale... niech bedzie.
                                    W pilce noznej jestem z Barca bez wzgledu na wszystko, ale jesli chodzi o wino,
                                    to na pewno bede miala ciezkie dylematy...

                                    A co do finalu Francja-Portugalia, to podobno Figo uczcil moment otrzymania
                                    Zlotej Pilki (2000) butelka magnum Petrusa - zamiast otworzyc jakiegos
                                    wielkiego "portugalczyka" (mowilam, ze to zdrajca)! ;-)

                                    Taki final nie bylby wcale glupi:
                                    1. My mielibysmy okazje do pieknego winnego meczu
                                    2. Portugalczycy mogliby sie Francuzom zrewanzowac za porazke w polfinale
                                    poprzednich mistrzostw
                                    Ale ja jednak wolalabym final Portugalia-Czechy (wino kontra piwo?)
                                    • panowca Re: Kastylia - Katalonia 26.06.04, 10:48
                                      holita napisała:

                                      > Tak na marginesie, to winne "mecze" kastylijsko-katalonskie moga byc
                                      faktycznie
                                      >
                                      > ciekawe - uwazam, ze Stara Kastylia i Katalonia to 2 najciekawsze i
                                      najbardziej
                                      >
                                      > obiecujace regiony winiarskie Hiszpanii. Co prawda Madryt to nie Kastylia
                                      > (gdzie tam winom z Madrytu do katalonskich specjalow!), ale... niech bedzie.
                                      > W pilce noznej jestem z Barca bez wzgledu na wszystko, ale jesli chodzi o
                                      wino,
                                      >
                                      > to na pewno bede miala ciezkie dylematy...
                                      >
                                      > A co do finalu Francja-Portugalia, to podobno Figo uczcil moment otrzymania
                                      > Zlotej Pilki (2000) butelka magnum Petrusa - zamiast otworzyc jakiegos
                                      > wielkiego "portugalczyka" (mowilam, ze to zdrajca)! ;-)
                                      >
                                      > Taki final nie bylby wcale glupi:
                                      > 1. My mielibysmy okazje do pieknego winnego meczu
                                      > 2. Portugalczycy mogliby sie Francuzom zrewanzowac za porazke w polfinale
                                      > poprzednich mistrzostw
                                      > Ale ja jednak wolalabym final Portugalia-Czechy (wino kontra piwo?)

                                      od trzech lat regularnie odwiedzając nieodległe czechy nie przywiozłem stamtad
                                      butelki piwa - zarzekam się, że do tegu meczu Czesi mogliby wystawić "białego"
                                      zawodnika,który dałby radę "białemu" zawodnikowi z POrtugalii
                                  • Gość: novo Re: Wino greckie? IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 19:02
                                    Pilem niedawno wino noszace nazwe lioklima, czerwone, nie pamietam regionu ani
                                    rocznika, wiem ze greckie zrobione przez slynnego, greckiego enologa o nazwisku
                                    VEKIOS. Wrazenia, mieszane. Ale wino ciekawe.
                                    Kiedys zwedzilem w Grecji piwnice winne wykute w skale, nalezace do CAVA
                                    CAMBAS (reputacja swiatowa). Ich win, niestety, nie zapamietalem zbyt dobrze.
                                    pozdrawiam
                                    novo
                              • cecyl Re: Do docg 25.06.04, 14:32
                                Gość portalu: docg napisał(a):

                                > ... o co w tym wszystkim chodzi... może to jest trendy, kibicować jakiejś
                                > zagranicznej drużynie piłkarskiej, np. podczas loundż party? :-)
                                > pozdrawiam
                                > p.s. U mnie dzisiaj gra Australia - Lindemans Shiraz Bin 50, 5,10 €, na
                                > pewno
                                > wygra ;-)

                                Rozumiem, że grasz w rugby czyli jak mówią w Australii "fotty" (maja trzy
                                odmiany - rugby union, rugby league i aussie rules - w Wiktorii) - pasjonujace.
                                Za mało tego w naszych telewizjach, a szkoda, bo troche wina tez mozna przy tym
                                wypić.
                                • Gość: docg piłka IP: 212.160.147.* 25.06.04, 15:55
                                  oglądam mistrzostwa, ale tej gry w ogóle nie rozumiem, jak dla mnie jest zbyt
                                  duży rozdźwięk między ogromnymi pieniędzmi zaangażowanymi w ten biznes a
                                  niejasnymi przepisami i ich dowolną interpretacją przez sędziów, w
                                  szczególności nie rozumiem, dlaczego niemieckiego napastnika można kopnąć w
                                  twarz w polu karnym, dlaczego francuski napasnik może sobie popychać piłkę
                                  ręką, dlaczego jeśli jeden zawodnik wskoczy na drugiego, to jest faul tego, na
                                  którego ten drugi wskoczył i nie rozumiem, dlaczego jeśli gra drużyna Korei z
                                  Włochami albo Hiszpanami, to jeśli Korea strzeli bramkę, to się liczy, a jeśli
                                  ci drudzy, to się nie liczy... to jest dla mnie trudniejsze do opanowania niż
                                  klasyfikacja Burgundów ;-)
                                  pozdrawiam
                              • panowca Re: ciekawe... 25.06.04, 15:05
                                Gość portalu: docg napisał(a):

                                > ... o co w tym wszystkim chodzi... może to jest trendy, kibicować jakiejś
                                > zagranicznej drużynie piłkarskiej, np. podczas loundż party? :-)
                                > pozdrawiam
                                > p.s. U mnie dzisiaj gra Australia - Lindemans Shiraz Bin 50, 5,10 €, na
                                > pewno
                                > wygra ;-)
                                u nas Rosso Piceno Vigna Piediprato DOC 2001 i Valduero crianza 1997 a wczoraj
                                Coteaux d'Aix en provence i o dziwo kanadyjczyk z gamay noir ale szczegóły
                                podam jak odzyskam butelkę
                                  • Gość: Jacek-t Francuzi do domu IP: *.chello.pl 25.06.04, 22:57
                                    No to nici z finału Francja - Portugalia (co przyznaję wcale mnie nie martwi).
                                    W sumie więc dobrze, że dzisiejszy mecz oglądałem z butelką różowego Domaine de
                                    Vipur z Minervois (w sam raz na ciepły letni wieczór i truskawkowy deser) bo
                                    jakieś greckie wino bedę mógł skonsumować w trakcie półfinału.
                                    • holita Re: Francuzi do domu 25.06.04, 23:15
                                      Hurrrrrrraaaaaaaaaaa!!!

                                      Nasuwa mi sie taka zlosliwa refleksja, ze z francuskim futbolem jest tak jak z
                                      francuskimi winami: niby najlepsze, ale w efekcie przegrywaja...

                                      Znad butelki troche niezrownowazonego, ale przyzwoitego Abbotts Cumulus Shiraz
                                      2000 z Minervois (czarne owoce, nuta sierści i czarnego pieprzu, dość wyraźne
                                      garbniki i troche wystajacy alkohol, ale porzadnie zrobione, choć troche
                                      niepoukladane i brakuje mu szlifu -zupelnie jak francuskiej druzynie w
                                      dzisiejszym meczu!)
                                      • gagapisa Re: Francuzi do domu 25.06.04, 23:26
                                        Holita! nie wiem, co masz w podpisie, ale ja sie pisze na wiwat hellenski!!!
                                        I choc ouzo i retsina mnie mierzi, ale chyba malo demokratycznie glosuje
                                        przeciw Francji (i Danii i Szwecji). Niech zyje Portugalia!!! (chocby za vinho
                                        verde :)

                                        Gaga

                                        Ps. Kupilam 30 win w Barcelonie z roznych regionow Hiszpani. Konsumpcja
                                        powolna, ale podoba nam sie na razie wszystko. G.
                                        • holita Re: Francuzi do domu 26.06.04, 13:11
                                          Oj tak, za swoje Vinhos Verdes Portugalczycy zdecydowanie zasluguja na
                                          mistrzostwo! (wspomne tylko mimochodem, ze w hiszpanskiej Galicji produkuje sie
                                          rowniez wysmienite Albarino - czyli odpowiednik portugalskich Alvarinhos)
                                          Wielcem ciekawa co zakupilas w Barcelonie - dziel sie wrazeniami!
                                        • Gość: DotCom Francuzi na Ksiezyc. IP: *.cust.telepacific.net 26.06.04, 12:51
                                          winersch napisał:

                                          > Francuski futbol nigdy nie był najlepszy. No może w epoce Kopy. za to wina tak

                                          Pisze Pan, w taki sposob, ze moglby w to czasem ktos nie majacy do czynienia z
                                          winem, uwierzyc.

                                          A prawda jest taka, ze poza niewielkim procentem win dobrych, ale zwykle
                                          beznadziejnie drogich, francuskie wina nie tylko nie sa najlepsze, ale
                                          zaliczaja sie do jednych z gorszych. Trzyma je przy zyciu tylko lokalny,
                                          szowinistyczny rynek i przezwyczajenie starych klientow i garstki
                                          sentymentalnych zgredow.

                                          Pewnie wedlug Pana klienci na swiecie sie wogole nie znaja na winach i kupuja
                                          wszystko inne byle nie francuskie z powodu zbiorowego obledu albo spisku. Rynek
                                          i klienci nie daja sie nabijac w butelke. Jesli Francuzi nie zaoferuja czegos
                                          pijalnego w niedlugim czasie, to starzejacy sie klient obciazony stereotypem o
                                          dobrym bo fracuskim winie, powumiera, a nowy, mlody klient wybierze to co jest
                                          naprawde lepsze nie patrzac na miejsce pochodzenia.
                                          • winersch Re: Francuzi na Ksiezyc. 26.06.04, 13:21
                                            Gość portalu: DotCom napisał(a):

                                            > winersch napisał:
                                            >
                                            > > Francuski futbol nigdy nie był najlepszy. No może w epoce Kopy. za to wina
                                            > tak
                                            >
                                            > Pisze Pan, w taki sposob, ze moglby w to czasem ktos nie majacy do czynienia
                                            z
                                            > winem, uwierzyc.
                                            >
                                            > A prawda jest taka, ze poza niewielkim procentem win dobrych, ale zwykle
                                            > beznadziejnie drogich, francuskie wina nie tylko nie sa najlepsze, ale
                                            > zaliczaja sie do jednych z gorszych. Trzyma je przy zyciu tylko lokalny,
                                            > szowinistyczny rynek i przezwyczajenie starych klientow i garstki
                                            > sentymentalnych zgredow.
                                            W każdej kategorii cenowej, poczynając od 20 zł jestem w stanie wskazać wina co
                                            najmniej przyzwoite jeśli nie dobre. Co wiecej w cenie do 30 i do 40 zł trudno
                                            znaleźć wina np hiszpańskie, np włoskie, np portugalskie z porównywalną relacją
                                            ceny do jakośći. Za zgreda dziękuję, nawet mi się podoba.
                                            >
                                            > Pewnie wedlug Pana klienci na swiecie sie wogole nie znaja na winach i kupuja
                                            > wszystko inne byle nie francuskie z powodu zbiorowego obledu albo spisku.
                                            Nigdy tak nie myślałem, ale po tej wypowiedzi być może zacznę, przynajmniej
                                            jeśli chodzi o niektórych klientów

                                            Rynek
                                            >
                                            > i klienci nie daja sie nabijac w butelke. Jesli Francuzi nie zaoferuja czegos
                                            > pijalnego w niedlugim czasie, to starzejacy sie klient obciazony stereotypem
                                            o > dobrym bo fracuskim winie, powumiera, a nowy, mlody klient wybierze to co
                                            jest
                                            > naprawde lepsze nie patrzac na miejsce pochodzenia.
                                            stereoptyp to właśnie wysokie ceny win francuskich, ale prawdę mówiąc nie chce
                                            mi się podawać przykładów, bo nie ma na to miejsca
                                            • Gość: DotCom Re: Francuzi na Ksiezyc. IP: *.cust.telepacific.net 26.06.04, 13:55
                                              winersch napisał:

                                              > Gość portalu: DotCom napisał(a):
                                              >
                                              > > winersch napisał:
                                              > >
                                              > > > Francuski futbol nigdy nie był najlepszy. No może w epoce Kopy. za to
                                              > wina
                                              > > tak
                                              > >
                                              > > Pisze Pan, w taki sposob, ze moglby w to czasem ktos nie majacy do czynien
                                              > ia
                                              > z
                                              > > winem, uwierzyc.
                                              > >
                                              > > A prawda jest taka, ze poza niewielkim procentem win dobrych, ale zwykle
                                              > > beznadziejnie drogich, francuskie wina nie tylko nie sa najlepsze, ale
                                              > > zaliczaja sie do jednych z gorszych. Trzyma je przy zyciu tylko lokalny,
                                              > > szowinistyczny rynek i przezwyczajenie starych klientow i garstki
                                              > > sentymentalnych zgredow.
                                              > W każdej kategorii cenowej, poczynając od 20 zł jestem w stanie wskazać wina
                                              co
                                              >
                                              > najmniej przyzwoite jeśli nie dobre. Co wiecej w cenie do 30 i do 40 zł
                                              trudno
                                              > znaleźć wina np hiszpańskie, np włoskie, np portugalskie z porównywalną
                                              relacją
                                              >
                                              > ceny do jakośći. Za zgreda dziękuję, nawet mi się podoba.

                                              To niech Pan poda.

                                              20 zl to jakies 5$US. Nie ma zadnego wina z Francji za te pieniadze, nie mowiac
                                              o smacznych. Za to w tej cenie cala armia przyzwoitych win z Chile i Argentyny.

                                              > >
                                              > > Pewnie wedlug Pana klienci na swiecie sie wogole nie znaja na winach i kup
                                              > uja
                                              > > wszystko inne byle nie francuskie z powodu zbiorowego obledu albo spisku.
                                              > Nigdy tak nie myślałem, ale po tej wypowiedzi być może zacznę, przynajmniej
                                              > jeśli chodzi o niektórych klientów

                                              Czyli tylko Pan sie zna i jest wyrocznia co dobre, a miliony ludzi na swiecie
                                              to glupcy.

                                              > Rynek
                                              > >
                                              > > i klienci nie daja sie nabijac w butelke. Jesli Francuzi nie zaoferuja cze
                                              > gos
                                              > > pijalnego w niedlugim czasie, to starzejacy sie klient obciazony stereotyp
                                              > em
                                              > o > dobrym bo fracuskim winie, powumiera, a nowy, mlody klient wybierze to c
                                              > o
                                              > jest
                                              > > naprawde lepsze nie patrzac na miejsce pochodzenia.
                                              > stereoptyp to właśnie wysokie ceny win francuskich, ale prawdę mówiąc nie
                                              chce
                                              > mi się podawać przykładów, bo nie ma na to miejsca

                                              Nie chce sie? Szkoda, bo takich win po prostu nie ma.
                                              • winersch Re: Francuzi na Ksiezyc. 26.06.04, 19:19
                                                Nie będę wymieniał, bo szkoda czasu. Jeśli Pan twierdzi, że nie ma żadnego wina
                                                francuskiego w Polsce za 5 USD, to znaczy że kurs dolara zna Pan lepiej niż
                                                sklepy z winami. Ponadto prosze nie przypisywac mi czegoś czego nie
                                                powiedziałem. Wręcz przeciwnie, nigdy nie powiedziałem, że miliony ludzi
                                                naswiecie nie znaja się na winach a ja jestem wyrocznią. Choć powtórzę, że po
                                                tej wymianie postów, którą na tym kończę zmieniam tę opinie co do niektórych.
                                                Poza tym gratuluję dobrego samopoczucia i pozdrawiam. I to by było na tyle.
                                                • Gość: DotCom Re: Francuzi na Ksiezyc. IP: *.cust.telepacific.net 26.06.04, 20:07
                                                  winersch napisał:

                                                  > Nie będę wymieniał, bo szkoda czasu.

                                                  Jak ktos nie ma zadnego argumentu dla poparcia swojej falszywej tezy, to czas
                                                  ma na pisanie dlugich wpisow, ale nie potrafi wymienic nawet kilku konkretow,
                                                  choc to zabiera mniej czasu niz wpisywanie calej tej tyrady.

                                                  > Jeśli Pan twierdzi, że nie ma żadnego wina
                                                  > francuskiego w Polsce za 5 USD, to znaczy że kurs dolara zna Pan lepiej niż
                                                  > sklepy z winami.

                                                  Nie znam sklepow w Polsce, ale swiat na Polsce sie nie konczy. Pan wydawal
                                                  opinie na temat calego swiata, a nie ze to w Polsce takie sa wspaniale wina z
                                                  Francji do kupienia. Poza tym przeczytalem kilka watkow tutaj i ciagle ktos
                                                  narzeka, ze strasznie wina sa drogie w Polsce, a Pan nagle podaje ze w Polsce
                                                  sa znakomite wina francuskie za mniej niz 5 $ US. Tutaj nie ma i nigdy nie
                                                  bylo. Czyli w Polse jest winiarski raj. Pozazdroscic.

                                                  > Ponadto prosze nie przypisywac mi czegoś czego nie
                                                  > powiedziałem. Wręcz przeciwnie, nigdy nie powiedziałem, że miliony ludzi
                                                  > naswiecie nie znaja się na winach a ja jestem wyrocznią.

                                                  Napisal Pan, ze NAJLEPSZE wina na swiecie sa francuskie. Czyli jednak uzurpuje
                                                  Pan sobie prawo do ostatecznych wyrokow, choc przecza one faktom.

                                                  > Choć powtórzę, że po
                                                  > tej wymianie postów, którą na tym kończę zmieniam tę opinie co do niektórych.
                                                  > Poza tym gratuluję dobrego samopoczucia i pozdrawiam. I to by było na tyle.

                                                  "Na tym koncze" - to typowa rejterada adwersarza bez zadnych argumentow.
                                                • panowca winersch... 28.06.04, 12:18
                                                  daj spokój nie ma sensu odpowiadć na sady, które sa uogólnieniami - zauwazyłe
                                                  ze sa ludzi echorobliwie nie lubiący wina francuskich - a ja je kocham i juz -
                                                  a mojej miłosci starczy na pieciu malkontentów - Twojej na stu to już jest nas
                                                  stu pięciu
                                                  • giorgio_primo Trzy grosze. 28.06.04, 13:43
                                                    panowca napisał:

                                                    > daj spokój nie ma sensu odpowiadć na sady, które sa uogólnieniami

                                                    Pomijając wszystko inne, mam niejasne acz mocne wrażenie, że jednym z
                                                    największych uogólnień w tym wątku było zdanie:

                                                    "Francuski futbol nigdy nie był najlepszy. No może w epoce Kopy. za to wina tak"

                                                    Na piłce się nie znam. Byli chyba mistrzami świata, to chyba był ten futbol
                                                    jednak najlepszy, bo niby jak można to inaczej mierzyć? Urokiem koszulek? Na
                                                    winach francuskich też się nie znam, bo wszyscy którzy bronią ich (na przykład
                                                    na forum), zwykle piszą ogólniki, zazdrośnie strzegąc swojej wiedzy na ten
                                                    temat.

                                                    Kilkakrotnie czytałem już o tych świetnych jakościowo winach ~20 zł (podobno
                                                    dostępne w Polsce) i chciałbym ich spróbować, bo właściwie to nie tylko z
                                                    Francji, ale z innych krajów też spotykam takie wina niezwykle sporadycznie.
                                                    Zaznaczam, że Alzację traktuję nie do końca jako Francję, podobnie jak i Górną
                                                    Adygę nie do końca jako Włochy.

                                                    Jak to się dzieje, że w licznych wątkach "dobre a tanie" nie ujawniacie tej
                                                    tajemnej wiedzy, drodzy frankofile? Jaki sens ma wpisywanie podobnie
                                                    prowokujących uogólnień, skoro nie są one popierane przykładami?

                                                    > - zauwazyłe
                                                    > ze sa ludzi echorobliwie nie lubiący wina francuskich - a ja je kocham i
                                                    juz -
                                                    >
                                                    > a mojej miłosci starczy na pieciu malkontentów - Twojej na stu to już jest
                                                    nas
                                                    > stu pięciu

                                                    Tylko z takiej miłości wynika niewiele, skoro ograniczacie jej przejawy do
                                                    ogólników. Przypominam już sobie jedno bardzo podobne hasło-prowokację
                                                    niejakiego "skynews'a" na tutejszym forum. Napisał podobnie ogólnikowe hasło na
                                                    temat win francuskich i poparł to przykładami co najmniej dziwnych win. Reakcja
                                                    forum była jednoznaczna.

                                                    Piszecie na forum stosunkowo dużo. Wiem, że próbujecie też dużo win. Jeszcze
                                                    raz pytam dlaczego nie spróbujecie przekonać argumentami w postaci win
                                                    poleconych do spróbowania, a dostępnych w Polsce? Sam już podejmowałem takie
                                                    próby, niestety bez powodzenia. ...i jedno La Crosse wiosny dla mnie nie
                                                    uczyniło, choć kika razy już je piłem i zgadzam się z osobami twierdzącymi, że
                                                    się pogarsza...
                                                    • panowca Re: Trzy grosze. 28.06.04, 14:53
                                                      nadal nie widze potrzeby zeby kogokolwiek przekonywac do czegokolwiek
                                                      to tak jak z miłoscia do kobiety mojego życia nie potrzebuję jakichś
                                                      racjonalnych przesłanek
                                                      podtrzymuje to co napisałem wczesniej uogólnienia i stereotypy sa krzywdzące w
                                                      każdej dziedzinie
                                                    • giorgio_primo Re: Trzy grosze. 29.06.04, 12:38
                                                      panowca napisał:

                                                      > nadal nie widze potrzeby zeby kogokolwiek przekonywac do czegokolwiek
                                                      > to tak jak z miłoscia do kobiety mojego życia nie potrzebuję jakichś
                                                      > racjonalnych przesłanek

                                                      To niby oczywiste, ale jednak cały czas przekonujesz... Ale skoro "o gustach
                                                      się nie dyskutuje", to jaki ma sens pisanie czegokolwiek o winie przez Ciebie?.
                                                      Jeśli nie potrzebujesz "racjonalnych przeslanek" by napisać, że wino jest
                                                      najlepsze, jak zatem traktować taki wpis? Wszak "miłością" mogłeś
                                                      nieracjonalnie obdarzyć jakieś wino mianem "najlepszego" z powodu okoliczności
                                                      jego picia czy nietuzinkowej etykiety... Tymczasem polecanie na publicznym
                                                      forum czegokolwiek jako "dobrego", "najlepszego" powinno mieć (moim zdaniem)
                                                      właśnie choć w części racjonalne podstawy.

                                                      > podtrzymuje to co napisałem wczesniej uogólnienia i stereotypy sa krzywdzące
                                                      w
                                                      > każdej dziedzinie

                                                      Na to właśnie zwróciłem uwagę. Tyle, że uogólnienie zauważyłeś nie tam gdzie
                                                      zostało użyte po raz pierwszy i dobitny w tym wątku. To jest takie "widzenie
                                                      wybiórcze".
                                                    • Gość: novo Re: Trzy grosze. IP: *.proxy.aol.com 28.06.04, 14:53
                                                      od niedawna (niesmialo) probuje na tym forum bronic niektorych francuskich win.
                                                      Operuje tylko konkretami.
                                                      Odzewu brak. Nic to.Przyzwyczajony jestem do spiewania na puszczy.
                                                      Ida zmiany m in. w polityce cenowej win z Bordeaux. Francuzi spadaja na leb, na
                                                      szyje we wszystkich dziedzinach, ale postanowili wziac sie do roboty. Miejmy
                                                      nadzieje, ze z duzym pozytkiem dla europejskiego konsumenta.
                                                      pozdrowienia z bordeaux
                                                      novo
                                                    • Gość: docg Re: Trzy eurocenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 18:09
                                                      novo, swego czasu byłem we Francji i wiem, jaka tam jest oferta win. Zdarzało
                                                      mi się kupować niezłe Medoki za równowartość 20 zł i bardzo przyzwoite białe
                                                      Bordo za kilkanaście zł. Tutaj niestety oferta francuskich win to jakaś
                                                      patologia i to w dodatku w konserwie - to co kilka lat temu zaproponowały
                                                      francuskie supermarkety i Nicolas, cały czas straszy z półek, niewiele zmienia
                                                      wąska i niezbyt tania oferta Vinariusa czy innych niedużych importerów. Cała ta
                                                      sytuacja jest przykra i zniechęca do kupowania win francuskich, tym bardziej,
                                                      że nawet kupując za granicą w najczęściej odwiedzanych krajach lepsza i tańsza
                                                      jest oferta win włoskich i hiszpańskich.
                                                      Jeśli zaś chodzi o politykę cenową win z Bordeaux to bez żartów proszę - 2003
                                                      rocznik ma ceny zupełnie z księżyca.
                                                      pozdrawiam znad kieliszka Falesco Est Est Est Montefiascone (proste, bardzo
                                                      przyjemne i owocowo - orzeźwiające, 4,50€)
                                                    • Gość: novo Re: Trzy eurocenty IP: *.proxy.aol.com 28.06.04, 18:37
                                                      DOCG,Wzrost cen, o ktorym mowisz dotyczy jedynie grands crus primeurs 2003.
                                                      Susza, miedzy innymi, spowodowala, ze winogron bylo malo itd. Wino z rocznika
                                                      2003 jest genialne.
                                                      Natomiast ceny « malych » Bordeaux, spadaja na lep na szyje. Kurs na rynku w
                                                      Bordeaux za 900 litrowa beczke ok 800 euro(tak tu sie liczy w 900 litrowych
                                                      beczkach). Nadprodukcja, bojkot krajow anglosaskich , Parker mowi o spadku
                                                      rzedu 35 procent. , konkurencja powoduje, ze miejscowi ludzie z branzy
                                                      zaczynaja sobie rwac wlosy z glowy.
                                                      Pozdrowienia z bordeaux
                                                      novo
                                                    • Gość: cecile patologia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 21:36
                                                      jedyna przeskoda zeby zwiekscyć ofertę sa srodki finansowe! zapraszam
                                                      inwestorow! jak na razie stac mnie na powiekszenie oferty co 3-4 miesiace.
                                                      i na temat naprawde naprawde dobrych win francuskich z rodzinnych winnic - a
                                                      nie z masowej produkcji - za 20 zl w sklepach polskich (licząc 22% vat i marza
                                                      importera i marza sklepu itd itd )zapraszam rownież inwestorow ktorzy maja
                                                      pieniadze na cele charytatywne! a tych ktorzy chcieliby transportować moje wina
                                                      za darmo proszę o natychmiastowe mail...
                                                      Umowmy sie, dobre wina za 20 zl z innych krajow są również rzadkością w
                                                      sklepach... na razie sprobujcie le petit rubis w carrefour za 24 zl! nie jest
                                                      to wino vinariusa!
                                                      jestem ZA patologicznymi winami francukimi ale rowniez za wloskimi, hispanskimi
                                                      itd....

                                                    • Gość: docg Re: patologia IP: 212.160.147.* 30.06.04, 13:38
                                                      Cecile, Twoja oferta to akurat wyjątek wśród powszechnej patologii, co, mam
                                                      nadzieję, udało mi się jasno ująć w poprzednim poście. Jest zapotrzebowanie na
                                                      takie wina i szkoda, że nie są one bardziej dostępne we Wrocławiu - sprzedaje
                                                      je chyba tylko Vinoteka, i to w ograniczonym asortymencie. W oczekiwaniu na
                                                      zmianę tego stanu rzeczy idę dziś co Carrefour po La Petit Roubie, bo trzeba
                                                      odświeżać stare znajomości :-)
                                                      pozdrawiam
                                                    • Gość: docg Re: rubinek IP: 212.160.147.* 02.07.04, 08:09
                                                      Cecile, nigdy bym nie śmiał poprawiać czyjegokolwiek francuskiego, bo w tym
                                                      pięknym języku rozumiem tylko "se la wi" i "że tę" :-)
                                                      Tym bardziej nic bym nie poprawiał, gdybym wiedział, że "rubis"
                                                      znaczy "rubinek". Tylko dlaczego on jest mały? Życzę Ci samych dużych
                                                      rubinków! :-)
                                                      Pozdrawiam
                                                    • sstar czwarty grosz 28.06.04, 17:11
                                                      giorgio_primo napisał:

                                                      >
                                                      > Kilkakrotnie czytałem już o tych świetnych jakościowo winach ~20 zł (podobno
                                                      > dostępne w Polsce) i chciałbym ich spróbować, bo właściwie to nie tylko z
                                                      > Francji, ale z innych krajów też spotykam takie wina niezwykle sporadycznie.
                                                      > Zaznaczam, że Alzację traktuję nie do końca jako Francję, podobnie jak i Górną
                                                      > Adygę nie do końca jako Włochy.
                                                      >

                                                      Swietnych to pewno lekka przesada (powiedzmy uczciwych) ale ta uwaga to dotyczy
                                                      nie tylko Francji.

                                                      > Jak to się dzieje, że w licznych wątkach "dobre a tanie" nie ujawniacie tej
                                                      > tajemnej wiedzy, drodzy frankofile? Jaki sens ma wpisywanie podobnie
                                                      > prowokujących uogólnień, skoro nie są one popierane przykładami?
                                                      >

                                                      Czegos pewnie nie zrozumialem ale wydaje mi sie, ze w ww watkach co nieco sie
                                                      znalazlo nt win francuskich - np dolna polka Nicolas zostala wyeksploatowana do
                                                      tego stopnia, ze ciezko cos polecic o czym by jeszcze na forum nie napisano.

                                                      Rozumiem jednak, ze "pawtarjenije mac izucienija" (jak to po lacinie idzie?)
                                                      wiec raz jeszcze (o wszystkich juz pisano!):

                                                      Uczciwe wina (z pamieci):

                                                      Nicolas:
                                                      Bellevue la Foret Cote du Frontonnais
                                                      Nouvelle Gamme Madiran
                                                      La Coutale Cahors
                                                      Pi (Pinot Noir) Oc
                                                      i jeszcze rozowa etykieta z serii Nouvelle Gamme

                                                      Carrefour/Geant:
                                                      Matayac Cahors
                                                      pewne Cabardes
                                                      Caves de Pape Coteaux du Tricastin
                                                      Turcy Minervois
                                                      Salvanhiac St. Chinian

                                                      Pozdrawiam
                                                      star

                                                      Mam nadzieje ze wygraja Czesi i Portugalia co by pozostac w tradycji winnej
                                                      (na winach greckich niestety sie nie wyznaje - wiem tylko ze imiglykos
                                                      Polakom smakuje - czy glykos to od glukozy?)

                                                      Ja w miedzyczasie zarzucilem picie Sofii i Carlo Rossi i na weselach testuje
                                                      polskie! vermouthy - czy to nowa tradycja sie nam urodzila?
                                                    • panowca Re: czwarty grosz 28.06.04, 19:43
                                                      sstar napisał:

                                                      > giorgio_primo napisał:
                                                      >
                                                      > >
                                                      > > Kilkakrotnie czytałem już o tych świetnych jakościowo winach ~20 zł (podob
                                                      > no
                                                      > > dostępne w Polsce) i chciałbym ich spróbować, bo właściwie to nie tylko z
                                                      > > Francji, ale z innych krajów też spotykam takie wina niezwykle sporadyczni
                                                      > e.
                                                      > > Zaznaczam, że Alzację traktuję nie do końca jako Francję, podobnie jak i G
                                                      > órną
                                                      > > Adygę nie do końca jako Włochy.
                                                      > >
                                                      >
                                                      > Swietnych to pewno lekka przesada (powiedzmy uczciwych) ale ta uwaga to
                                                      dotyczy
                                                      > nie tylko Francji.
                                                      >
                                                      > > Jak to się dzieje, że w licznych wątkach "dobre a tanie" nie ujawniacie te
                                                      > j
                                                      > > tajemnej wiedzy, drodzy frankofile? Jaki sens ma wpisywanie podobnie
                                                      > > prowokujących uogólnień, skoro nie są one popierane przykładami?
                                                      > >
                                                      >
                                                      > Czegos pewnie nie zrozumialem ale wydaje mi sie, ze w ww watkach co nieco sie
                                                      > znalazlo nt win francuskich - np dolna polka Nicolas zostala wyeksploatowana
                                                      do
                                                      > tego stopnia, ze ciezko cos polecic o czym by jeszcze na forum nie napisano.
                                                      >
                                                      > Rozumiem jednak, ze "pawtarjenije mac izucienija" (jak to po lacinie idzie?)
                                                      > wiec raz jeszcze (o wszystkich juz pisano!):
                                                      >
                                                      > Uczciwe wina (z pamieci):
                                                      >
                                                      > Nicolas:
                                                      > Bellevue la Foret Cote du Frontonnais
                                                      > Nouvelle Gamme Madiran
                                                      > La Coutale Cahors
                                                      > Pi (Pinot Noir) Oc
                                                      > i jeszcze rozowa etykieta z serii Nouvelle Gamme


                                                      że nie wspomnę o Fioti u Madiran z serii nicolasowej ze znaczkami

                                                      wszystkie VDP de L'Ardeche importowane przez Hermitage zwlaszzsa Syrah i Gamay
                                                      a także ich Coteaux d'aix en Provence



                                                      >
                                                      > Carrefour/Geant:
                                                      > Matayac Cahors
                                                      > pewne Cabardes
                                                      > Caves de Pape Coteaux du Tricastin
                                                      > Turcy Minervois
                                                      > Salvanhiac St. Chinian
                                                      >
                                                      > Pozdrawiam
                                                      > star
                                                      >
                                                      > Mam nadzieje ze wygraja Czesi i Portugalia co by pozostac w tradycji winnej
                                                      > (na winach greckich niestety sie nie wyznaje - wiem tylko ze imiglykos
                                                      > Polakom smakuje - czy glykos to od glukozy?)
                                                      >
                                                      > Ja w miedzyczasie zarzucilem picie Sofii i Carlo Rossi i na weselach testuje
                                                      > polskie! vermouthy - czy to nowa tradycja sie nam urodzila?
                                                    • sstar Re: czwarty grosz 29.06.04, 10:52
                                                      i jeszcze:

                                                      Cecile:
                                                      Clos Fantine, Faugeres
                                                      Ch. de Pennautier, Cabardes

                                                      Carrefour:
                                                      Chapelle de Saint-Vincent, Bordeaux
                                                      CDL, Cotes de la Malepere
                                                      Domaine de Petit Roubie, Herault
                                                      Cave de Monbazillac, Gilles Bartoszek, Monbazillac

                                                      LPdV:
                                                      Chateau La Martine, Coteaux Varois

                                                      wiecej grzechow nie pamietam
                                                      pozdrawiam
                                                      star
                                                    • giorgio_primo Re: czwarty grosz 29.06.04, 12:49
                                                      sstar napisał:

                                                      > giorgio_primo napisał:
                                                      >
                                                      > >
                                                      > > Kilkakrotnie czytałem już o tych świetnych jakościowo winach ~20 zł (podob
                                                      > no
                                                      > > dostępne w Polsce) i chciałbym ich spróbować, bo właściwie to nie tylko z
                                                      > > Francji, ale z innych krajów też spotykam takie wina niezwykle sporadyczni
                                                      > e.
                                                      > > Zaznaczam, że Alzację traktuję nie do końca jako Francję, podobnie jak i G
                                                      > órną
                                                      > > Adygę nie do końca jako Włochy.
                                                      > >
                                                      >
                                                      > Swietnych to pewno lekka przesada (powiedzmy uczciwych) ale ta uwaga to
                                                      dotyczy
                                                      > nie tylko Francji.

                                                      Zwróciem na to uwagę, że jest to problem ogólny... ;-)

                                                      >
                                                      > > Jak to się dzieje, że w licznych wątkach "dobre a tanie" nie ujawniacie te
                                                      > j
                                                      > > tajemnej wiedzy, drodzy frankofile? Jaki sens ma wpisywanie podobnie
                                                      > > prowokujących uogólnień, skoro nie są one popierane przykładami?
                                                      > >
                                                      >
                                                      > Czegos pewnie nie zrozumialem ale wydaje mi sie, ze w ww watkach co nieco sie
                                                      > znalazlo nt win francuskich - np dolna polka Nicolas zostala wyeksploatowana
                                                      do
                                                      > tego stopnia, ze ciezko cos polecic o czym by jeszcze na forum nie napisano.

                                                      Problem w tym, że Nicolas nie jest dostępny dla mnie i dla zdecydowanej
                                                      większości mieszkańców Polski, a jego wina są najczęściej wymieniane jako
                                                      argumenty w tego typu dyskusjach. Chyba, że coś się zmieniło i teraz prowadzą
                                                      sprzedaż wysyłkową. I w wypadku właśnie takich "codziennych" niedrogich win to
                                                      właśnie ich dostępność jest wręcz kluczowym kryterium oceny.

                                                      > Rozumiem jednak, ze "pawtarjenije mac izucienija" (jak to po lacinie idzie?)
                                                      > wiec raz jeszcze (o wszystkich juz pisano!):
                                                      >
                                                      > Uczciwe wina (z pamieci):
                                                      >
                                                      > Nicolas:
                                                      > Bellevue la Foret Cote du Frontonnais
                                                      > Nouvelle Gamme Madiran
                                                      > La Coutale Cahors
                                                      > Pi (Pinot Noir) Oc
                                                      > i jeszcze rozowa etykieta z serii Nouvelle Gamme
                                                      >
                                                      > Carrefour/Geant:

                                                      W Poznaniu nie ma tych sklepów. Nie oczekujcie, że dokonam wyprawy np. do
                                                      Warszawy w celu sprawdzenia win za ~20 zł...

                                                      > Matayac Cahors

                                                      Takie wino było/jest także w Auchan (chyba, że tylko nazwa wspólna...). Może
                                                      miałem pecha, ale moje do picia się nie nadawało i miałem poważne wątpliwości
                                                      czy zalać nim mięso, nie szkodząc mu.

                                                      > pewne Cabardes
                                                      > Caves de Pape Coteaux du Tricastin
                                                      > Turcy Minervois
                                                      > Salvanhiac St. Chinian

                                                      (...)

                                                      > Ja w miedzyczasie zarzucilem picie Sofii i Carlo Rossi

                                                      To zupełnie zrozumiałe.. ;-)

                                                      > i na weselach testuje
                                                      > polskie! vermouthy - czy to nowa tradycja sie nam urodzila?

                                                      A głowa i żołądek jak po tym?
                                                    • panowca Re: czwarty grosz 29.06.04, 13:54

                                                      >
                                                      > Problem w tym, że Nicolas nie jest dostępny dla mnie i dla zdecydowanej
                                                      > większości mieszkańców Polski, a jego wina są najczęściej wymieniane jako
                                                      > argumenty w tego typu dyskusjach. Chyba, że coś się zmieniło i teraz prowadzą
                                                      > sprzedaż wysyłkową. I w wypadku właśnie takich "codziennych" niedrogich win
                                                      to
                                                      > właśnie ich dostępność jest wręcz kluczowym kryterium oceny.
                                                      >
                                                      > W Poznaniu nie ma tych sklepów. Nie oczekujcie, że dokonam wyprawy np. do
                                                      > Warszawy w celu sprawdzenia win za ~20 zł...

                                                      >

                                                      nie przesadzaj masz mnóstwo znajomych którzy podróżuja op całym kraju moga
                                                      wstąpić do mnie mogą też do Nicolasa i przywieźć ci coś z win rekomendowanych
                                                      to są arumenty pod tytułem: mieszkam koło Suwałk i "te wino nie jest dobre bo
                                                      nie moge go kupić"
                                                      zostały podane też przykłady wina z Vinariusa mozna je zamówić w internecie -
                                                      wina Hermitage S.J. też są już praktycznie w każdym większym miescie, ze nie
                                                      wspomnę o WINOFRANCE
                                                    • sstar Re: czwarty grosz 29.06.04, 14:57
                                                      > Problem w tym, że Nicolas nie jest dostępny dla mnie i dla zdecydowanej
                                                      > większości mieszkańców Polski, a jego wina są najczęściej wymieniane jako
                                                      > argumenty w tego typu dyskusjach. Chyba, że coś się zmieniło i teraz prowadzą
                                                      > sprzedaż wysyłkową. I w wypadku właśnie takich "codziennych" niedrogich win to
                                                      > właśnie ich dostępność jest wręcz kluczowym kryterium oceny.

                                                      Rzeczywiscie Nicolas jest juz chyba tylko we Wroclawiu i ma najlepsza niska polke.
                                                      Pozostale przyklady dotyczyly jednak Carrefoura i Geanta.
                                                      Mysle jednak, ze w czym innym problem - po prostu nie emocjonuje cie szukanie
                                                      win z dolnej francuskiej polki, a zeby znalezc ... trzeba szukac i to czesto
                                                      wsrod malych apelacjach czy tez po VdP (i znow dotyczy to i Wloch czy Fracji).

                                                      >>Matayac Cahors
                                                      > Takie wino było/jest także w Auchan (chyba, że tylko nazwa wspólna...). Może
                                                      > miałem pecha, ale moje do picia się nie nadawało i miałem poważne wątpliwości
                                                      > czy zalać nim mięso, nie szkodząc mu.

                                                      Co do tego wina to moze inny gust;-), moze wadliwa butelka a moze inny rocznik -
                                                      ja pilem 2000 (bo niestety opisywany Salvanhiac dobry tylko w 2001, gorszy w
                                                      2002, Bellevue La Foret w 1999, gorszy w 2000, jeszcze jeden taki przyklad
                                                      Talmont, Bordeaux swietny aromat w 1998 a zupelnie nieudane w 2000 - a niby taki
                                                      dobry rocznik).

                                                      > > Ja w miedzyczasie zarzucilem picie Sofii i Carlo Rossi
                                                      >
                                                      > To zupełnie zrozumiałe.. ;-)

                                                      Choc nie odrzekam sie, ze nie wroce do eksploracji tych mrocznych stref wina.

                                                      > > i na weselach testuje
                                                      > > polskie! vermouthy - czy to nowa tradycja sie nam urodzila?
                                                      >
                                                      > A głowa i żołądek jak po tym?

                                                      No wlasnie wiec po czyms co bylo z gron bodajze chorwackich - bylo ok.
                                                      Ale juz po czyms co mialo nasz narodowy charkater i zwie sie Canelli pojawil
                                                      sie lekki bol glowy (ja) i zoladka (starlet). Tyle o vermouthach.

                                                      Pozdrawiam
                                                      star

                                                      PS. A wczoraj dla odmiany Wlochy Chianti Classico, 2001, TdSantedame, Ruffino
                                                      troche musialem sie zmusic do otwarcia bo X factor jakos przy wlochach leci na
                                                      leb na szyje - jakis wiejski smrodek w aromacie ktorego nie moglem zdefiniowac
                                                      ale podobnie bylo w RdM Poliziano - zajrzalem do Jancis i co - ano pisze ze w
                                                      wielu Chianti Classico odnajduje cos co okresla farmyardy! Aha - przy katarze
                                                      One for All naprawde sie przydaje!

                                                      A zeby o pilce bylo - to mam idealne na final Portugalia-Czechy:
                                                      czeski Modry Portugal! od Tanzberga (tribute to pnwca!) - swietne wino choc
                                                      jedynie musniecie bardzo drobnych garbnikow - taki smooth jazz!
                                                    • giorgio_primo Re: czwarty grosz 29.06.04, 15:25
                                                      sstar napisał:

                                                      > > Problem w tym, że Nicolas nie jest dostępny dla mnie i dla zdecydowanej
                                                      > > większości mieszkańców Polski, a jego wina są najczęściej wymieniane jako
                                                      > > argumenty w tego typu dyskusjach. Chyba, że coś się zmieniło i teraz prowa
                                                      > dzą
                                                      > > sprzedaż wysyłkową. I w wypadku właśnie takich "codziennych" niedrogich wi
                                                      > n to
                                                      > > właśnie ich dostępność jest wręcz kluczowym kryterium oceny.
                                                      >
                                                      > Rzeczywiscie Nicolas jest juz chyba tylko we Wroclawiu i ma najlepsza niska
                                                      pol
                                                      > ke.
                                                      > Pozostale przyklady dotyczyly jednak Carrefoura i Geanta.

                                                      Też ich tu nie ma... ;-)

                                                      > Mysle jednak, ze w czym innym problem - po prostu nie emocjonuje cie szukanie
                                                      > win z dolnej francuskiej polki, a zeby znalezc ... trzeba szukac i to czesto
                                                      > wsrod malych apelacjach czy tez po VdP (i znow dotyczy to i Wloch czy Fracji).

                                                      ...i każdego innego kraju prawie.

                                                      Oczywiście, że w tym problem leży! Ale ja nigdy nie deklarowałem inaczej.
                                                      Natomiast kilka razy poprosiłem o poradę w tej kwestii w celach poznawczych i
                                                      się "przejechałem".

                                                      > >>Matayac Cahors
                                                      > > Takie wino było/jest także w Auchan (chyba, że tylko nazwa wspólna...). Mo
                                                      > że
                                                      > > miałem pecha, ale moje do picia się nie nadawało i miałem poważne wątpliwo
                                                      > ści
                                                      > > czy zalać nim mięso, nie szkodząc mu.
                                                      >
                                                      > Co do tego wina to moze inny gust;-), moze wadliwa butelka a moze inny
                                                      > rocznik

                                                      Jak dla mnie to wadliwa, ale ani utleniona, ani korkowa, ani ukwaszona... tylko
                                                      bardzo niesmaczna.

                                                      (...)

                                                      > PS. A wczoraj dla odmiany Wlochy Chianti Classico, 2001, TdSantedame, Ruffino
                                                      > troche musialem sie zmusic do otwarcia bo X factor jakos przy wlochach leci na
                                                      > leb na szyje - jakis wiejski smrodek w aromacie ktorego nie moglem zdefiniowac
                                                      > ale podobnie bylo w RdM Poliziano - zajrzalem do Jancis i co - ano pisze ze w
                                                      > wielu Chianti Classico odnajduje cos co okresla farmyardy! Aha - przy katarze
                                                      > One for All naprawde sie przydaje!

                                                      Ostatnie bardzo dobre CC Santedame piłem z 1999, był świetny i kosztował grosze
                                                      (ale w strefie "bezVatowo-bezcłowej"), później był 2000 i był słabszy. 2001 nie
                                                      znam. U nas Ruffino tak dramatycznie podrożało ostatnio, że nawet nie spoglądam
                                                      na nie, a tam na miejscu jest tyle tańszych i lepszych win, że w sumie szkoda
                                                      czasu. X-factor jest istotnie dramatyczny, zwłaszcza w Toskanii.


                                                      PS. Sauvignon Sankt Valentin 2001 (w miejsce tego co się skończył wtedy 2000)
                                                      mam.
                                                    • sstar Re: czwarty grosz 29.06.04, 22:36
                                                      giorgio_primo napisał:

                                                      >
                                                      > PS. Sauvignon Sankt Valentin 2001 (w miejsce tego co się skończył wtedy 2000)
                                                      > mam.
                                                      >

                                                      poki co sie do Poznania nie wybieram - ale jak mozesz odlozyc to tak przed nowym
                                                      rokiem akademickim :-) pewno bym odebral (jedno mniej do przywiezienia z
                                                      Toskanii - a tu akurat roznica w cenie nieistotna, tam bodajze 20E)
                                                      nomen omen chyba w tej Toskanii to trza kupowac wina z kazdego regionu byle nie
                                                      z Toskanii: San Leonardo '97 za 34E (jak w Liccacie w Belgii!), Syrah Planety za
                                                      ok. 20E,
                                                      nawiasem () pytajac jakie inne wloskie Syrah oprocz Isoli i Planety polecacie?
                                                      tym razem juz nie za 30zl (ten etap mamy za soba - powoli szykuje cos na starcie
                                                      z Graillotem)?

                                                      pozdrawiam
                                                      star

                                                      ps. widze postep: niesmaczne duzo lepiej brzmi niz syf :-)
                                                    • giorgio_primo Re: czwarty grosz 30.06.04, 12:18
                                                      sstar napisał:

                                                      > giorgio_primo napisał:
                                                      >
                                                      > >
                                                      > > PS. Sauvignon Sankt Valentin 2001 (w miejsce tego co się skończył wtedy 20
                                                      > 00)
                                                      > > mam.
                                                      > >
                                                      >
                                                      > poki co sie do Poznania nie wybieram - ale jak mozesz odlozyc to tak przed
                                                      nowy
                                                      > m
                                                      > rokiem akademickim :-) pewno bym odebral (jedno mniej do przywiezienia z
                                                      > Toskanii - a tu akurat roznica w cenie nieistotna, tam bodajze 20E)

                                                      Będę we Wrocku w niedzielę... do niczego nie namawiam ;-)

                                                      > nomen omen chyba w tej Toskanii to trza kupowac wina z kazdego regionu byle
                                                      nie
                                                      >
                                                      > z Toskanii: San Leonardo '97 za 34E (jak w Liccacie w Belgii!), Syrah Planety
                                                      z
                                                      > a
                                                      > ok. 20E,
                                                      > nawiasem () pytajac jakie inne wloskie Syrah oprocz Isoli i Planety polecacie?

                                                      Zdecydowanie polecam "Il Bosco" Syrah Cortona DOC od Tenimenti Luigi
                                                      d'Alessandro - znakomite wino. Funkcjonowało wcześniej także jako Syrah di
                                                      Manzano "Podere Il Bosco" Toscana IGT. O ile pamiętam zmiana w 1998 lub 1999.


                                                      > tym razem juz nie za 30zl (ten etap mamy za soba - powoli szykuje cos na
                                                      starci
                                                      > e
                                                      > z Graillotem)?
                                                      >
                                                      > pozdrawiam
                                                      > star
                                                      >
                                                      > ps. widze postep: niesmaczne duzo lepiej brzmi niz syf :-)

                                                      Mi się nadal zdecydowanie bardziej podoba "syf", który i tak uważam tylko za
                                                      cenzuralny substytut fantastycznego, propagowanego przez Joe "ch...ia".
                                                    • sstar Re: czwarty grosz 30.06.04, 13:59
                                                      > Zdecydowanie polecam "Il Bosco" Syrah Cortona DOC od Tenimenti Luigi
                                                      > d'Alessandro - znakomite wino. Funkcjonowało wcześniej także jako Syrah di
                                                      > Manzano "Podere Il Bosco" Toscana IGT. O ile pamiętam zmiana w 1998 lub 1999.

                                                      Zgadza sie w 1997 jest jeszcze Podere Il Bosco! Roczniki 00, 01 kosztuja ok 30E
                                                      - czy to dobra cena? Ktory rocznik lepszy i jak to z tymi rocznikami w Toskanii
                                                      (00 i 01)? A tansze Vescuvo jest ok?

                                                      Pozdrawiam
                                                      star
                                                    • giorgio_primo Il Bosco 30.06.04, 14:36
                                                      Nie miałem okazji próbować 2000 ani 2001. Mam 1999. 30€ to normalna cena.
                                                      Pewnie gdzieś by można znaleźć może za 27€, ale w sumie ok. Roczniki generalnie
                                                      były niezłe chyba, choć producent uważa że 2000 był problematyczny a 2001 za
                                                      najlepszy jaki zrobił, a przez analogię do Brunello można by także stawiać na
                                                      1999. Oceniane są w każdym razie podobnie.

                                                      Tego podstawowego Cortona Syrah od nich za ok 10-12€ nie znam. I tego Vescovo
                                                      II też nie - on jest z jakichś młodych krzewów, chyba. Piszą o nim różnie.
                                                    • winersch Re: Trzy grosze. 28.06.04, 19:03
                                                      Drogi przyjacielu, a przy okazji pisze rownież do Sstara, Cecyla i Panowcy.
                                                      Masz wiele racji. Za mało piszemy o niezłych, bo nie mowię doskonalych,
                                                      niedrogich winach z Francji. Trochę ich znaleźć można w wątkach typu "dobre
                                                      wina do 30 zł" itp. Natomiast nie będę powaznie odpowiadał komuś, kto traktuje
                                                      forum jako trybunę aby wyładować swoje kompleksy dopieprzając komuś,
                                                      przeinaczając zresztą sens wypowiedzi swojego adwersarza. I polemiki takie są i
                                                      będą, przepraszam, poniżej nie tylko mojej godności ale także jak sądzę tych co
                                                      muszą to czytać. I tyle. Nawiasem mówiąc moj wtręt o francuskiej piłce i winach
                                                      był raczej polemiką z wielbicielami Zidane'a i innych przebrzmiałych
                                                      francuskich gwiazd.
                                                      pozdrawiam
                                                    • giorgio_primo Re: Trzy grosze. 29.06.04, 13:00
                                                      winersch napisał:

                                                      > Drogi przyjacielu, a przy okazji pisze rownież do Sstara, Cecyla i Panowcy.
                                                      > Masz wiele racji. Za mało piszemy o niezłych, bo nie mowię doskonalych,
                                                      > niedrogich winach z Francji. Trochę ich znaleźć można w wątkach typu "dobre
                                                      > wina do 30 zł" itp.

                                                      No właśnie. Trochę tylko i nic nowego się nie pojawia, stąd moje "wtrącenie
                                                      się".

                                                      > Natomiast nie będę powaznie odpowiadał komuś, kto traktuje
                                                      > forum jako trybunę aby wyładować swoje kompleksy dopieprzając komuś,
                                                      > przeinaczając zresztą sens wypowiedzi swojego adwersarza. I polemiki takie są
                                                      i
                                                      >
                                                      > będą, przepraszam, poniżej nie tylko mojej godności ale także jak sądzę tych
                                                      co
                                                      >
                                                      > muszą to czytać.

                                                      A mi się wydaje, że argument z konkretnym winem jako przykład i może jakimś
                                                      jego podparciem nie tylko swoją opinią, skutecznie kończy takie przepychanki.
                                                      Czy nie jest więc prościej odeprzeć taki atak w ten sposób od razu w pierwszym
                                                      poście?

                                                      > I tyle. Nawiasem mówiąc moj wtręt o francuskiej piłce i winach
                                                      >
                                                      > był raczej polemiką z wielbicielami Zidane'a i innych przebrzmiałych
                                                      > francuskich gwiazd.

                                                      Przyznam się, że ja tak tego nie odebrałem. Nie ukrywam jednak, że nie jestem
                                                      specjalistą w "czytaniu pomiędzy wierszami".

                                                      > pozdrawiam

                                                      Także pozdrawiam,
                                                    • Gość: cecile Wina francuskie w Polsce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 20:49
                                                      To naprawde jest bardzooooooooooo ciekawe jak ludzie mogą mieć rozne zdanie na
                                                      temat win..... Niektore eonologue francuski twierdzą wlasnie ze teraz Domaine
                                                      Saint Blaise jest bardzo ciekawe i chetnie sie umowią u Domaine Saint Blaise,
                                                      nie mowiąc o tym że wygral ostatni jakiś konkurs w Langwedocji a moi klienci
                                                      tylko krytykują to wino kiedy akkurat brak go w Polsce i mam wtedy bardzo duzo
                                                      stresu aby go sciągnąć jak najpredzej...ponieważ bardzo nie lubią nie moc go
                                                      pić kiedy akurat mają ochotę na to. A czy jest tylko Domaine Saint Blaise?! no
                                                      chyba zartujecie!!!!!!!! przepraszam ale ja wkladam dużo serca w poszukiwanie
                                                      win francuskich i jakoś raczej bardzo dobrze byly przyjete w Polsce : Domaine
                                                      de Fresquet, Domaine Chenes Lieges, Chateau Pennautier, Chateau Viranel, Clos
                                                      Fantine, Rabassieres.... te wina są wszystkie pod 50 zl w sklepach polskich....
                                                      I nie powiedzialam ostatniego slowa, w tym miesiacu wprowadzilam wino Mourgues
                                                      De Gres Galets Aoc Costieres de Nimes! i wkrotce jeszcze będą Cahors, Fitou,
                                                      Corbieres....jest jeszcze tyle win że import win francuskich jest pracą bez
                                                      konca i passionującą.....
                                                      pozdrawiam milosnikow win...obojętnie jakich!!! nie bawmy się w stereotypy!!!

                                                    • Gość: cecile Bandol i Cahors IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 19:57
                                                      Dotrzymalam swoja obietnica i swoje marzenie, Bandol juz mam! pamietam ze w
                                                      forum zachecaliscie mnie aby nie importować Chateau Pibarnon AOC Bandol ale
                                                      raczej Bandol w umiarkowanych cenach... a tutaj muszę się przyznać: nie moglam
                                                      sie oprzec, realizowalam swoje dawne marzenia: Czerwone Chateau Pibarnon 2000 w
                                                      Polsce! Jest już u Tomka w Dyspensa. We wroclawiu są jeszcze wahania na
                                                      zamowienie (pozdrawiam serdecznie Panowca! :-) )
                                                      Co do Cahors, może nie powinnam o tym mowić dopoki nie jest to realia, ale kusi
                                                      mnie Chateau Eugenie 2000 ! Mam tylko ten na razie ale jeszcze gromadzilam
                                                      kilka innych win (corbieres, fitou, minervois... srednia polka)...i wkrotce
                                                      bedzie degustacja z dziennikarzami polskimi aby rozstrzygnac definitivne wybor.
                                                      co do chateau viranel, mamy obecnie czerwone 2001, rose 2003, biale 2001 i
                                                      czerwone fut de chene 2000... Co do Domaine i Chateau Saint Blaise, zostajemy
                                                      jeszcze przy 2000!
                                                      pozdrawiam serdecznie!
                                                    • Gość: star Re: Bandol i Cahors IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.07.04, 00:30
                                                      > Dotrzymalam swoja obietnica i swoje marzenie, Bandol juz mam! pamietam ze w
                                                      > forum zachecaliscie mnie aby nie importować Chateau Pibarnon AOC Bandol ale
                                                      > raczej Bandol w umiarkowanych cenach... a tutaj muszę się przyznać: nie moglam
                                                      > sie oprzec, realizowalam swoje dawne marzenia: Czerwone Chateau Pibarnon 2000

                                                      A jak wyglada cena? I czy mozna nabyc tylko w Dyspensie bo na stronie Vinariusa
                                                      nie widac tego wina.

                                                      Pozdrawiam
                                                      star
                                                    • Gość: novo Re: Bandol i Cahors -Ch& egrave;re Cecile IP: *. / *.ac-bordeaux.fr 01.07.04, 10:00
                                                      czesc,

                                                      Przed kilkoma tygodniami uczestniczylem w degustacji win z chateau Eugenie.
                                                      Byly to wina z rocznikow 1998,1999 i 2000. Niestety gdzies zapodzialy mi sie
                                                      notatki z tej degustacji. Pamietam, ze zdecydowanie na pierwszym miejscu
                                                      postawilem wtedy ich Réserve de l'Aïeul, 2000. Do tej pory, choc minelo troche
                                                      czasu pamietam nos i smak szczepu malbec w tym winie.
                                                      serdecznie pozdrawiam
                                                      novo
                                                    • sstar Cahors Eugenie 01.07.04, 17:49
                                                      Z tego co widze - to Bettane ich nie cytuje (nie sa az tak znani? i dobrze!)
                                                      ale Hachette za '99 i '00 po ** i cena 8-11E okreslona jako dobra - wiec jest
                                                      szansa, ze nie beda windowac cen niebotycznie i u nas za jakies 90zl powinno
                                                      byc do dostania - zyczymy powodzenia w staraniach.
                                                      Pozdrawiam,
                                                      star
                                              • amsti Re: Francuzi na Ksiezyc. 28.06.04, 13:23
                                                Gość portalu: DotCom napisał(a):

                                                >
                                                > To niech Pan poda.
                                                >
                                                > 20 zl to jakies 5$US. Nie ma zadnego wina z Francji za te pieniadze, nie mowiac
                                                >
                                                > o smacznych. Za to w tej cenie cala armia przyzwoitych win z Chile i Argentyny.


                                                za to w przedziale pomiędzy 5 - 10 euro jest sporo przyzwoitych, a nawet dobrych
                                                win francuskich. Z dostepnych u nas przychodzą mi w tej chwili Clos La Coutale
                                                Cahors dostępny w Nicolas'ie i Syrah A.Rodeta. Był jeszcze kiedyś doskonały
                                                alzacki Cremant NV od Mure, też znakomita relacja cena jakość. A za 20 zł
                                                proponuję skosztować np. Nicolasowskiego Bergerac'a albo Muscadet Sevre et Maine

                                                • giorgio_primo Re: Francuzi na Ksiezyc. 29.06.04, 12:53
                                                  amsti napisał:

                                                  > Gość portalu: DotCom napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > To niech Pan poda.
                                                  > >
                                                  > > 20 zl to jakies 5$US. Nie ma zadnego wina z Francji za te pieniadze, nie m
                                                  > owiac
                                                  > >
                                                  > > o smacznych. Za to w tej cenie cala armia przyzwoitych win z Chile i Argen
                                                  > tyny.
                                                  >
                                                  >
                                                  > za to w przedziale pomiędzy 5 - 10 euro jest sporo przyzwoitych, a nawet
                                                  dobryc
                                                  > h
                                                  > win francuskich. Z dostepnych u nas przychodzą mi w tej chwili Clos La Coutale
                                                  > Cahors dostępny w Nicolas'ie i Syrah A.Rodeta. Był jeszcze kiedyś doskonały
                                                  > alzacki Cremant NV od Mure, też znakomita relacja cena jakość. A za 20 zł
                                                  > proponuję skosztować np. Nicolasowskiego Bergerac'a albo Muscadet Sevre et
                                                  Main
                                                  > e
                                                  >

                                                  No widzisz Amsti! Znowu jak bumerang wraca Nicolas... ;-)

                                                  I tak przy okazji: w USA istotnie dostanie wina z Francji za 5 USD jest chyba
                                                  niemożliwe, a czy mają tam Nicolasy, to nie wiem.
                                                  • panowca Re: Francuzi na Ksiezyc. 29.06.04, 14:09


                                                    >
                                                    > No widzisz Amsti! Znowu jak bumerang wraca Nicolas... ;-)

                                                    to mi się ociera o malkontenctwo - jeśli ktos z Wrocławia moze "organizowac"
                                                    sobie wino ze sklepu z POznania to chyb możan i odwrotnie
                                                    ja publicznie deklaruję że kupię ci rekomendowane wina i wyśłe na zasadach na
                                                    jakich wysyła VINOTEKA czyli przy zakupie powyzej 500 zł wysyłka gratis
                                                    :)
                                                    • giorgio_primo Re: Francuzi na Ksiezyc. 29.06.04, 15:14
                                                      panowca napisał:

                                                      >
                                                      >
                                                      > >
                                                      > > No widzisz Amsti! Znowu jak bumerang wraca Nicolas... ;-)
                                                      >
                                                      > to mi się ociera o malkontenctwo - jeśli ktos z Wrocławia moze "organizowac"
                                                      > sobie wino ze sklepu z POznania to chyb możan i odwrotnie
                                                      > ja publicznie deklaruję że kupię ci rekomendowane wina i wyśłe na zasadach na
                                                      > jakich wysyła VINOTEKA czyli przy zakupie powyzej 500 zł wysyłka gratis
                                                      > :)

                                                      Widać ktoś kto sobie "organizuje", ma wielką duszę badacza.

                                                      Wybacz, ale żeby było sens robić tego typu wysyłki albo komuś zawracać głowę,
                                                      to ze 25 butelek musiałbym kupić tych win. Aż tak wielkiej duszy badacza nie
                                                      mam, a po doświadczeniach z polecanymi mi tanimi winami tego typu, to aż tak
                                                      dużo marynaty do mięsa mogę nie spożytkować. ;-)
                                                    • giorgio_primo Re: ręce opadają 30.06.04, 16:32
                                                      panowca napisał:

                                                      > ale rozumiem andropauza przychodzi czasem wcześniej niż się spodziewamy

                                                      Przyznam się, że długo analizowałem nicka podpisanego pod tym wpisem,
                                                      dopatrując się jakiejś "podróbki" udającej "panowca". Jednak nie - jest
                                                      oryginalna. Być może ktoś złamał hasło, bo nie chce mi się wręcz wierzyć, że
                                                      ktoś może przypuszczać tak prymitywny, personalny atak (na forum) z powodu
                                                      braku zainteresowania jakimś winem za 20 zł, a do tego brakiem zainteresowania
                                                      organizowaniem sobie jego transportu z innego miasta. Zresztą już raz wcześniej
                                                      miałem wrażenie, że ktoś inny używa nicka "panowca", kiedy pod tym nickiem ktoś
                                                      w jakimś wątku wkleił z nieznanego powodu, jakiś obrzydliwy link do jakiejś
                                                      strony poświęconej współżyciu seksualnym męskich homoseksualistów.

                                                      Jak zauważyła Cecile w tym wątku, w tej cenie w Polsce zdarza się sporadycznie
                                                      interesujące wino od przemysłowego producenta. I tak jak ja uważa, że dotyczy
                                                      to każdego winarskiego kraju i Francja nie jest tu wyjątkiem. Nie oferuje (jak
                                                      zrozumiałem z jej postu) swoim klientom takich win, ze względu na szacunek do
                                                      wina i utrzymywanie pewnego poziomu oferty. Ja także, z wielu powodów, nie
                                                      jestem zainteresowany marnowaniem swojego życia na próbowaniem dziesiątek win
                                                      za 20 zł, aby w końcu znaleźć coś pijalnego. W tym samym czasie wolę wypić coś
                                                      ciekawszego dla mnie.
                                                    • Gość: star Re: ręce opadają IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 01:52
                                                      > Ja także, z wielu powodów, nie
                                                      > jestem zainteresowany marnowaniem swojego życia na próbowaniem dziesiątek win
                                                      > za 20 zł, aby w końcu znaleźć coś pijalnego. W tym samym czasie wolę wypić coś
                                                      > ciekawszego dla mnie.

                                                      Ja tam cie rozumiem ale to implikuje ze specjalisci od win powyzej 50zl zwykle
                                                      trafiajac na losowe wino za 20zl sa rozczarowani, a ktos kto wypija tych za 20zl
                                                      na hektolitry w koncu jest w stanie cos wyselekcjonowac. Tak wiec widac i tu ze
                                                      specjalizacja jest daleko posunieta nie tylko Wlochy i Francja ale powyzej 100,
                                                      kolo 50 i w koncu do 10zl z naciskiem na Sofie!
                                                      Pozdrawiam
                                                      star specjalista od ok 50zl ;-)
                                      • amsti Hm 28.06.04, 13:04
                                        holita napisała:

                                        > Hurrrrrrraaaaaaaaaaa!!!
                                        >
                                        > Nasuwa mi sie taka zlosliwa refleksja, ze z francuskim futbolem jest tak jak z
                                        > francuskimi winami: niby najlepsze, ale w efekcie przegrywaja...

                                        Gdyby tak rozwinąć tę myśl, to możemy rozszerzyć ten wniosek, że te najlepsze
                                        wina i w efekcie z krystalicznym, złocistym, czeskim (obecnie już także warzonym
                                        w Polsce)......... [żart]

                                        No bo może być winny finał, albo piwny (Pilzner kontra Heineken) względnie mieszany


                                        • amsti Re: Hm 28.06.04, 13:05
                                          amsti napisał:


                                          > Gdyby tak rozwinąć tę myśl, to możemy rozszerzyć ten wniosek, że te najlepsze
                                          > wina i w efekcie z krystalicznym, złocistym, czeskim (obecnie już także warzony
                                          > m
                                          > w Polsce)......... [żart]


                                          miało być w efekcie przegrywają :)
                                    • panowca Grecja się rozwija nie tylko w winie 26.06.04, 10:43
                                      Jakoś tak zawsze słabszym kibicujemy i liczymy ile byśmy już wygrali w
                                      zakładach bukmacherskich
                                      po meczu POrtugalia Anglia - wolałem wyłączyć głos na meczu FRancja Grecji
                                      rzeby mi serce nie wysiadło
                                      a świętowalismy przy Rosso Piceno Saladini Pilastri Vigna Piediprato 2001 -
                                      dośc powiedziec że wino , które chciałbym jak najszybciej powtórzyć - gorąco
                                      polecam - kupione przez znajomego w Dominusie nie mam pojecia za ile w
                                      Niemczech 7,95 - nie moge się uwolnić od natrętnej myśli że czułem mleczny
                                      koktail lukrecjowy - - chyba mi się zakończenia nerwowe poplątały

                                      ---
                                      pozdrawiam, panowca

                                      panowca@gazeta.pl
      • winoman Re: Euro 2004 25.06.04, 16:40
        Podobno kiedyś ktoś powiedział, że piłka nożna to taka dziwna gra w której 22
        osoby biegają za piłką, a na końcu okazuje się, że i tak wszystkie wina są
        niemieckie :-))

        Dziś nie oglądam, za to piję same niemieckie wina, jedno z Wirtembergii,
        pozostałe z Sudtirol :-))

        Pozdrawiam!
        • Gość: novo Re: Euro 2004 IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 18:08
          Dlaczego wszyscy tak najezdzaja na te biedna Francje ?
          Obawiajacm sie o wynik dzisiejszego meczu (Francja moze latwo zostac rozlozona
          przez Grekow na lopatki), ale mimo wszystko bede do konca wiernie
          kibicowal "niebieskim". Zaczalem skromnie : Zwykly bordos, Mission Saint
          Vincent 2002. Kolor ladny, zgrabny rubinowy, zywy.
          Nos lekki, swiezy, czeresniowy. Skora i nutka kakaowa z beczki. Mila w tym
          wszystkim nieobecnosc chemii.
          W ustach autentyk, bezpretensjonalny. Czerwone owoce, subtelne akcenty drewna
          debowego. Winko solidne, moze polezakowac ze 3 lata, ale swietne teraz. Stare
          winnice, numerowane butelki, magiczna mieszanka merlot-cabernet dziala w tym
          winie przecudownie. Kogut i krzyz na butelce (sic !) Pozadne, prawdziwe winko
          apelacji Bordeaux 2002,
          Cena ok. 4 euro. Widzialem to wino w Pl. ale nie pamietam gdzie.

          Pozdrowienia novo
          • ducale Grecja 26.06.04, 10:36

            No to sie poleje duzo ouzo na wakacjach ,precz z ricardem !!!Adieu Zidane
            wczoraj było słabiutkie Saint Emillion Grande Terroirs, na dziś Nemea reserva
            pozdr
            Hiszpania,Włochy, Anglia,Niemcy juz w domu,bingo !
            • panowca Re: Grecja 26.06.04, 10:56
              ducale napisał:

              >
              > No to sie poleje duzo ouzo na wakacjach ,precz z ricardem !!!Adieu Zidane
              > wczoraj było słabiutkie Saint Emillion Grande Terroirs, na dziś Nemea reserva
              > pozdr
              > Hiszpania,Włochy, Anglia,Niemcy juz w domu,bingo !
              no własnie nie ma już kogo odsyłac do domu no moze Holandię - chociaż dziś
              pisali w wyborczej że ich trener ma jaja - w końcu Advocaat to co ma mieć
              orzechy?
              • cecyl Re: I po ćwierćfinałach 28.06.04, 15:21
                Chyba wszystkich zamurowało, jakaś taka cisza po ćwierćfinałach - nie licząc
                polemiki dot. - jak zwykle, jak zwykle - win francuskich. W niedzielę piłem
                staropramen i Czesi przeszli, i bardzo się czeszę - to wcale nie musi byc
                zwycięstwo piwa, ile ukazanie ile mocy tkwi w możliwym winie morawskim
                (hipoteza!). Do Winerscha - były lata wielkiej piłki francuskiej - i to nie
                tylko Kopa. Poza tym nalezy pamiętać, że wszystkie te puchary, rozgrywki etc.
                wymyślili właśnie Francuzi i to im w dużej mierze należy przypisać rosnącą
                popularność piłki kopanej w drugiej połowie XX wieku. Co do win - wszystkie te
                polemiki o wyższości uważam za co najmniej głupie, ale winą za nie obarczam
                Francuzów, którzy wywołują te polemiki - po pierwsze zgodnie ze swoją
                megalomanią i szowinizmem, po drugie zawsze przyczepiając się do win
                niefrancuskich. A w ogóle gdybyśmy przestali mówić o winach francuskich, a
                zaczęli mówic właściwie tylko apelacjami to krajobraz by sie nam pewnie
                rozjaśnił.
                • Gość: Rural Przed półfinałem IP: 213.134.140.* 29.06.04, 11:36
                  Przed polfinalem Portugalia - Holandia wybor padl na niskobudzetowe Vinho Verde
                  (koniec miesiaca). Jednak jak interpretowac fakt, ze po otwarciu butelki (2003)
                  wino w kieliszku nie dobywa babelkow? Czy to ewidentna skaza, czy to po prostu
                  sie zdarza?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: star Viva Portugal!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.06.04, 23:16
                    A tu juz niektorzy na Figo zlorzeczyli!
                    Znad kieliszka Murala 1996, Quinta do Portal - wino takie jak gra Porugalczykow
                    - agresywne mimo dojrzalosci! aromaty mokrej sierci (albo mokrych wlosow
                    zwyciezcow - tu nie bede zgadywal czy to Figo czy Ronaldho), sporo drewna, ale
                    tez przeblyski
                    owocu (cz. porzeczka, jezyny) - wszystko to swiadczy o potedze Tourigi National
                    - szczep narodowy bo i sprawa wagi narodowej - nawet nasz prezydent sie pofatygowal.
                    Pozdrawiam liczac ze jutro dolacza do finalistow Czesi
                    star
                    • panowca Re: Viva Portugal!!! 01.07.04, 10:30
                      Gość portalu: star napisał(a):

                      > A tu juz niektorzy na Figo zlorzeczyli!
                      > Znad kieliszka Murala 1996, Quinta do Portal - wino takie jak gra
                      Porugalczykow
                      > - agresywne mimo dojrzalosci! aromaty mokrej sierci (albo mokrych wlosow
                      > zwyciezcow - tu nie bede zgadywal czy to Figo czy Ronaldho), sporo drewna, ale
                      > tez przeblyski
                      > owocu (cz. porzeczka, jezyny) - wszystko to swiadczy o potedze Tourigi
                      National
                      > - szczep narodowy bo i sprawa wagi narodowej - nawet nasz prezydent sie
                      pofatyg
                      > owal.
                      > Pozdrawiam liczac ze jutro dolacza do finalistow Czesi
                      > star

                      a my Meia Pipa 1999 rzeczywiście jakby lżejsze jakby mniej esencjonalne od 97 i
                      98 - zgubiło gdzies po drodze kurz i sierść i poszło w stronę leśnych
                      historii - nie zmienia to faktu, ze jest godne polecenia
                    • amsti Re: Viva Portugal!!! 01.07.04, 10:58
                      Gość portalu: star napisał(a):

                      >
                      > Pozdrawiam liczac ze jutro dolacza do finalistow Czesi\
                      > star


                      Ej, no co Ty wino ma wygrać z piwskiem ;)


                      a tu takie cuś - ten team będzie mistrzem (to chyba Czesi;) bo dobrze trenował
                      przed mistrzostwami:


                      www.ftipky.cz/download.php?sekce=videa&id=308&soubor=trenink_euro_04.mpg



      • sstar juz za chwileczke juz za momencik... 01.07.04, 18:23
        Poki co szykuje (niby ze cos z nim robie:-) wino czeskie rzecz jasne ze szczepu
        niosacej zapowiedz meczu z Portugalia - Andre (prawie Andrade!) od Moravino -
        rocznik chyba 2003.
        Swoja droga nikt o czeskich winach w periodykach nie pisze przy omawianiu
        slonecznego 2003 (decnater, mw), a przeciez wlasnie na Morawach tego sloneczka
        tak wypatruja i w koncu sie im udalo.
        Poki co to z tego rocznika pilem dobrego Modrego Porugala (czerwone) i dziwne
        Veltlnske Zelene (pozbawione prawie ze kwasowosci - dziwne uczucie - nie do tego
        nas Czesi i Austriacy przyzwyczaili ).
        Pozdrawiam
        star
        • Gość: star momenty byly a jakze-w zasadzie to jeden w 105min IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 02:37
          Stalo sie 0:1 - i znowu jakie wino taka gra - albo odwrotnie. Wino bylo niestety
          dosc slabe - aromat malinowego plastiku przeplatanego tylko chwilowo aromatami
          Syrah (po poscie deo przychodzi mi do glowy ze moze teraz wszystkie wina juz
          smakuja jak Syrah;-) nie zachecal! W smaku nijakie - dodam ,ze to byl rocznik
          2000 no i kupione w Pradze a nie u mojego winiarza w Podebradach (co by go
          oczyscic z ew. zarzutu ze zle wina sprzedaje!).
          Pozdrawiam i dobranoc
          star
      • Gość: portos Re: Euro 2004 IP: 213.17.240.* 02.07.04, 10:44

        Czyli zostało nam tylko coś z Grecji czy Portugali. Win greckich nie znam ale
        polecam wina z Alentejano. Produkuje tam Rothschild (Lafite). Polecam
        szczególnie Dom Martinho 99 (ok 80zł mieszanka portugalskich szczepów z C.S. i
        Syrah. Bardzo owocowy nos dużo owoców leśnych i czarnej porzeczki).
        Tak na marginesie to ciekawe kto będzie górą. W winie raczej Portugalia a na
        boisku.....? Ale jak to powiedział p. Kazimierz - "Piłka jest okrągła a bramki
        są dwie"

        Udanego niedzielnego wieczoru
        portos

    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka