Dodaj do ulubionych

Lubicie okre?

17.02.05, 17:25
Ja bardzo! Na ogol ja podsmazam na oliwie i dodaje rozne inne rzeczy - dzis na przyklad troche
orzechow nerkowca i pomidory, poddusilam razem. Ale dobra jest tez w roznych hinduskich
potrawach. Moze macie jakies wyprobowane przepisy (za linki do stron kucharskich dziekuje, chyba
ze sprawdzone osobiscie, bo interesuja mnie dania, ktore lubicie i pojawiaja sie u Was w domu)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: Lubicie okre? 17.02.05, 17:34
      Często jadłam okrę w Stanach. Najczęściej była smażona w cieście, albo z
      jajkiem, albo po prostu smażona. Nie próbowałam jej nigdy w wersji orientalnej.
      Chciałam kupić kiedyś suszoną okrę w Samirze, ale cena mnie nieco odstręczyła.
      • staua Re: Lubicie okre? 17.02.05, 20:18
        W ciescie? Sprobuje. W nalesnikowym, jak inne warzywa?
        Suszonej nie widzialam, tylko swieza (Stany, oczywiscie, ona chyba tu rosnie)
        • hania55 Re: Lubicie okre? 17.02.05, 22:49
          Nie, w jajku i mące ;-)
    • egipcjanka15 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 11:01
      Uwielbiam. Lubie wszystko co po ugotowaniu jest takie... slimacze ;-). czyli np
      maslaki duszone albo zupe z juty (muluhija).

      A okre robie duszona. Na oliwie szkle cebulke drobno posiekana, dodaje curry i
      smae z minutke mieszajac, wrzucam obrana okre (tego obierania najbardziej nie
      lubie), chwile smaze razem, potem podlewam wywarem warzywnym (nie za duzo) i
      dusze do miekkosci (ja lubie jak sie prawie rozpada). Na koniec dodaje kilka
      pomidorow bez skorki pokrojonych na kawalki i sol. Chwile dusi sie to razem i
      gotowe. Podaje z ryzem.

      Moj facet ma inna metode, tez smaczna. Gotuje obrana okre w malej ilosci wody z
      dodatkiem calej cebuli, liscia laurowego, ziela angielskiego i pieprzu i soli,
      wyjmuje cebule i odparowuje nadmiar wody i na koniec doprawia duuza iloscia
      drobniutko posiekanego czosnku, przysmazonego na oliwie na zloto. Trzeba mocno
      rozgrzany czornek z oliwa wlac na nieco przestudzona okre (ostroznie, bo syczy
      i pryska) i szybko zamieszac.
      • invicta1 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 11:03
        > Uwielbiam. Lubie wszystko co po ugotowaniu jest takie... slimacze ;-). czyli np
        >
        > maslaki duszone albo zupe z juty (muluhija).
        a muluhija nie jest z jarmużu (chyba, że jarmuż i juta to jedno?)
        • egipcjanka15 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 14:01
          invicta1 napisała:

          > a muluhija nie jest z jarmużu (chyba, że jarmuż i juta to jedno?)

          Przykro mi, ale sie mylisz. Zobacz tutaj
          www.hort.purdue.edu/newcrop/duke_energy/Corchorus_olitorius.html

          I mnie jest to to samo. Jarmuz ma mocno karbowane liscie, a juta plaskie. Smak
          tez rozny
          • invicta1 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 14:06
            w takim razie myli się przewodnik, w którym wyczytałam, że muluhija jest z jarmużu:(
            średnio mi smakowała, ale straszzzznie chcialam spróbować-muluhija już za mną:)
            • egipcjanka15 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 14:30
              A, przewodnik. W nich niestety czesto bzdury pisza :-(. Komus sie wydawalo i
              podal to jako fakt. Ja kiedys w calkiem normalnie wygladajacym przewodniku
              przeczytalam, ze nazwa wysp Kanaryjskich wywodzi sie od kanarkow :-((.

              Prawde mowiac, czytajac przewodniki opisujace miejsca w ktorych zdazylo mi sie
              mieszkac dluzej, nie znalazlam jeszcze takiego w ktorym nie byloby bledow.
    • barbamamaa Re: Lubicie okre? 18.02.05, 11:05
      Powiedzcie, proszę, co to jest okra?
      • invicta1 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 11:07
        www.urbanext.uiuc.edu/veggies/okra1.html
        • jacek1f z greckiego wątku o owłosionym warzywku: 18.02.05, 11:31
          okra - ale dla amatorów...
          jacek1f 17.02.2005 23:09 + odpowiedz


          Ktoś wywołał okrę. W Samirze w W-wie można suszona kupić, trzeba by namoczyc .
          Świeżą można czasem dostac w ..:-) Bomi i w Arkadii widziałem.
          Robiłem raz (nie to, że nie polecam, ale upierdliwe jakieś takie), bo smakowało
          nam bardzo w Chani w jednej z tawern:
          okra ma włoski kujące, trzeba zawsze ją powycierać ściereczką (to jest ta
          upierdliwośc) i namoczyć w wodzie z octem i łyżeczka soli - 2-4 godziny.
          Na kilogram okry (bylo przyjecie) - na oliwie przesmażamy 2 duże cebule bardzo
          drobno zszatkowane, ząbek (jeden = 1) czosnku i wrzucamy okrę odcedzoną.
          Smażyymy wszystko jakieś 5 minut i dodajemy 4 duze pomidory w calosci pokrojone
          w kosteczke (zdrobnienie na miejscu:-)) lub kartonik przecieru-puszki
          pomidorow. Do tego caly peczek natki pietruszki. Podlewamy wodą żeby tylko
          przykrylo i na wolnym ogniu pyrka sie az woda zniknie.
          Uwagi:
          - okra jest wdzieczna przez to, ze zgęszcza potrawy, ma taki swój kleik jakiś;
          - ze dwie lampy wina do tego. Tak dla przyzwoitosci.
          - lepiej dac sie obsluzyc w tawernie.
          - wiec to dla amatorow!
      • rezurekcja Re: Lubicie okre? 18.02.05, 13:56
        w Syrii to jest bamia
        • egipcjanka15 Re: Lubicie okre? 18.02.05, 14:31
          W Egipcie tez :-)
          • jacek1f Bamies - w Grecji też! n/t 18.02.05, 14:39
            • egipcjanka15 Re: Bamies - w Grecji też! 18.02.05, 14:42
              To napewno od arabow "odpatrzyli" ;-)

              Ale, Jacku, zdziwily mnie te wloski. Nigdu okry nie wycieralam. Odkrawam jej
              tylko czapeczki i do gara.
              • jacek1f Re: Bamies - w Grecji też! 18.02.05, 14:49
                A na Krecie one - te okry - sa cale pokyte takimi wloskami i dlatego sie zawsze
                namacza w wodzie z octem i pojedynczo przeciera strak kazdy, bo takie nie
                ogolone, niemiłe są...:-0
                A Twoje okry nie są włochate?
                • egipcjanka15 Re: Bamies - w Grecji też! 18.02.05, 15:06
                  Wlochatymi bym ich nie nazwala. Maja moze taki delikatny meszek, ale po
                  ugotowaniu w konsumpcji nie przeszkadza wcale. Lubie okre i czesto robie (no,
                  nie teraz, tylko w sezonie), ale taka pracowita zeby kazda depilowac to nie
                  jestem.
                  • jacek1f No to zapytam Kirie Marie w Chani niedlugo... 18.02.05, 15:20
                    ... czemu zawsze przecieraja te wloski :-0. Moze tradycja taka? :-)
              • staua Re: Bamies - w Grecji też! 18.02.05, 17:21
                ja tez tylko odkrawam czapeczki :-)
                Wydaje mi sie, ze wiekszosc przepisow jest zblizona - duszona okra. Ta kleistosc rzeczywiscie jest
                super. Czytalam tez o nadziewanej okrze, znalazlam dwa przepisy na stronie kuchni hinduskiej, ale
                podejrzewam, ze nikt tego nie wyprobowal (trudno chyba wydrazyc nasionka z czegos tak malego).
                Znajomy Hindus powiedzial mi, ze w jego regionie (polnoc, okolice Delhi) na okre mowi sie "ladyfingers"
                (a ja znam to samo okreslenie na podluzne biszkopty...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka