Dodaj do ulubionych

Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:07
KUPŁUJTAAAAAA!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • ditchdoc Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... 22.07.10, 12:07
      by zylo sie latwiej..
      wszystkim


      ;D
      • Gość: xyz w Warszawie kosztuje ca. 1500-2000 €/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:57
        Skąd te ceny w Warszawie? Średnio kupuje się po 6000-8000 zł/m2,
        zależy gdzie i w jakim stanie.
        • Gość: zastępcaKierownika nie dziwota ze tyle kosztują skoro cenki +1% wgore IP: *.aster.com.pl 22.07.10, 13:44
          tygodniowo pędza przed wprowadzeniem rekomendacji T w zyciu w grudniu

          kupuj! kto jeszcze moze
          • Gość: bogulo2 ktoś to czytał przed publikacją??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:57
            Ostatni akapit to mistrzostwo świata.
      • mara571 Home Broker chce reklamy 22.07.10, 15:20
        i dlatego robi takie g.. analizy.
        Niewielu z was zauwazylo, ze podane sa ceny mieszkan w najlepszych
        lokalizacjach, o duzym metrazu i wykonczonych luksusowo.
        Ciekawe dlaczego nie pojeli sie analizy cen innych mieszkan, zlokalizowanych w
        blokowiskach w przecietnej dzielnicy i w stanie surowym lub mieszkan na rynku
        wtornym w innych "stolycach".
        Dopiero wtedy by sie okazalo, jak deweloperzy gola polska klase srednia i ile
        jelonki przeplacaja za kwadraty w wielkiej plycie z lat 70-tych.
    • allerune Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i 22.07.10, 12:09
      taniej nie będzie, nie kupisz teraz przegrasz życie :)
      • Gość: Q Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:12
        TERA JELEPI, TERA NAJLEPSZY MOMENT NA KUPNO, BIRZ INO KREDYT I KUPŁUJ
      • Gość: g Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:13
        allerune napisał:

        > taniej nie będzie, nie kupisz teraz przegrasz życie :)
        >

        NI CH...JA TANIEJ NIE BEDZIE

        KŁUPŁUJTA, KŁUPŁUJTA, W WARSIAWIE, W STOLYCY
      • Gość: aa Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 22.07.10, 12:14
        aallerune napisał:

        > taniej nie będzie, nie kupisz teraz przegrasz życie :)
        >
        wyjelas/ales mi to z ust :D
    • Gość: ooooo A teraz poprosze o porównanie zarobków mieszkańca IP: *.aster.pl 22.07.10, 12:15
      Wiednia czy Berlina i mieszkańca Warszawy. Miernikiem powinna być siła
      nabywcza, a nie sucha statystyka.
      Wyrazy współczucia dla tych , którzy dali się nabrać na nagonkę i
      zakredytowali się do końca życia na szczycie górki.
      By żyło się lepiej. Tylko po co w zapyziałej Warszawie, jak można znacznie
      taniej w Wiedniu, Berlinie czy innym cywilizowanym miejscu.
      • Gość: ab Re: A teraz poprosze o porównanie zarobków mieszk IP: *.semajag.dyn.perspektivbredband.net 22.07.10, 12:19
        Nie tylko taniej.Ale i lepiej. Wez pod uwage standard, wyposazenie,
        deklaracje materialowe, otoczenie. Ale Polak kupi kazde badziewie.
      • Gość: POzdrawiam jedz wiec IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 12:39
        prosze, wybywaj do wiednia czy berlina, droga wolna. od kilku lat
        slychac ta sama zenujaca spiewke o tym jak jest drogo i beznadziejnie,
        wy zbawcy forum radzicie jak ustawic sie zyciowo, najlepiej nie kupowac
        mieszkania, bo za drogo, a rynek jakos zyje, ludzie mieszkania kupuja.
        zadziwiajace, nie?
        • ditchdoc Re: jedz wiec 22.07.10, 12:59
          Gość portalu: POzdrawiam napisał(a):

          > prosze, wybywaj do wiednia czy berlina, droga wolna. od kilku lat
          > slychac ta sama zenujaca spiewke o tym jak jest drogo i beznadziejnie,
          > wy zbawcy forum radzicie jak ustawic sie zyciowo, najlepiej nie kupowac
          > mieszkania, bo za drogo, a rynek jakos zyje, ludzie mieszkania kupuja.
          > zadziwiajace, nie?

          nie zmienia to faktu ze Warszawa jest ku...ko droga.
        • kretynofil Wiesz, kretynow nie brakuje... 22.07.10, 13:14
          Tak samo nie brakuje milosnikow disco-polo czy wyborcow PiS.

          Sam fakt ze niektore mieszkania znajduja nabywcow mozna skomentowac
          innym - ze bardzo wiele nieruchomosci czeka na kupujacego juz po pare
          lat - i nic sie nie dzieje.

          I wyobraz sobie ze ludzie ktorzy nie dali sie naciagnac na gorce
          teraz sa w znacznie lepszej sytuacji jako kupujacy. To powinno Ci dac
          do myslenia...
          • Gość: POzdrawiam Re: Wiesz, kretynow nie brakuje... IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 13:32
            dokladnie, przeciez to wyborcy PISu kupuja te mieszkania w stolicy! ten
            ciemny lud ze wsi i malych miasteczek lgnie do do wielkomiejskosci,
            kredytuje sie po szyje. a inteligentni i wyksztalceni czekaja na swoja
            okazje.
            powiedz mi jeszcze mitomanie, ilu ludzi kupilo mieszkanie na gorce?
            setki, tysiace, dziesiatki tysiecy? a moze setki tysiecy?
            • Gość: nietutejszy Re: Wiesz, kretynow nie brakuje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:49
              Ostatnio dowiedziałem się dlaczego mimo napływu tylu nowych z prowincji,
              ludność Warszawy od kilku lat prawie się nie zmienia. Statystyki podają, że
              ogromna liczba warszawiaków kupuje nieruchomości gdzie indziej i wyprowadza się.
              Dla lepiej sytuowanego mieszkańca Warszawy awansem jest możliwość opuszczenia
              miasta i spokojnego życia jak najdalej od stolicy.
              • sselrats Jak najdalej od Warszawy? 22.07.10, 18:14
                To chyba Nowa Zelandia.
            • kretynofil I zebys wiedzial ;) 22.07.10, 14:11
              > dokladnie, przeciez to wyborcy PISu kupuja te mieszkania w stolicy!
              ten ciemny lud ze wsi i malych miasteczek lgnie do do
              wielkomiejskosci, kredytuje sie po szyje.

              Nie posunalbym sie do tego zeby powiedziec ze to wyborcy PiS kupuja
              te mieszkania - ale na pewno sa to ludzie ze wsi i malych miasteczek,
              o ciasnych horyzontach myslowych i chlopsko-panszczyznianych
              nawykach.

              Stad mamy:
              - miedze (dla niepoznaki nazywane ogrodzeniem),
              - wszystko zabetonowane, zero zieleni (bo zielen to oni u rodzicow
              na wsi maja),
              - pyskowki o wlasnosc i chamstwo, nieumiejetnosc pojecia wspolnoty,
              - zastaw sie a postaw sie - czyli kredytowanie wizerunku.

              Wiec tak, wiesniawa jest miastem kreowanym przez wsiokow - dlatego
              wlasnie jest taka wsciekla, chamska i zacieta na ryju.

              > powiedz mi jeszcze mitomanie, ilu ludzi kupilo mieszkanie na gorce?

              Kilkanascie-kilkadziesiat tysiecy jak wynika z danych bankow o ilosci
              udzielonych kredytow hipotecznych. Problemem jest sama definicja
              "gorki" - ale mysle ze to okres kiedy CHF/PLN wynosilo ponizej 2,40.
              • Gość: POzdrawiam Re: I zebys wiedzial ;) IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 14:21
                czyli generalnie nie ma roznicy pomiedzy kilkanascie a kilkadziesiat, a
                zreszta, co ja mowie, przeciez wtedy wszyscy sie rzucili do kupowania
                mieszkan! kupili i teraz drza o przyszlosc.
                pozostale wywody przez litosc nie bede komentowal wszystkowiedzacy
                zbawco ludzkosci. zeby w drugiej osobie widziec czlowieka trzeba
                inaczej spojrzec na siebie. na ten krok jednak niewielu sie decyduje,
                bo przeciez latwiej drugiego jest zgnoic, wysmiac i nazwac burakiem.
                • kretynofil Przykro mi matole... 22.07.10, 14:33
                  ...ze wtopiles na swoich yyyyynwestycyjach - ale plucie na forum nie
                  pomoze. Nawet humoru Ci nie poprawi.

                  I rzeczywiscie roznica pomiedzy kilkanascie a kilkadziesiat jest
                  niewielka, zwlaszcza jesli dyskutujemy o czyms tak ulotnym jak zasieg
                  "gorki" - bo gorke mozna definiowac jako przelom 2007 i 2008 roku a
                  mozna tez brac cale te dwa lata - i wtedy rozmawiamy o dwoch roznych
                  rzedach wielkosci.

                  No, tylko ze zeby to zrozumiec to trzeba miec troche wiecej wyobrazni
                  niz czlowiek ktory lewaruje kredytem inwestycje w konsumpcje pod
                  wplywem medialnie wykreowanej paniki.

                  Powodzenia, yyyyynwestorze, slyszalem ostatnio ze pasztetowa z
                  biedronki po trzech latach ciaglej konsumpcji przestaje wywolywac
                  mdlosci. Smacznego ;)
                  • Gość: POzdrawiam a ja gratuluje IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 14:42
                    poziomu intelektualnego, kultury wypowiedzi i pewnosci siebie.
                    jeszcze tylko zeby troche cie podenerwowac zapytam - czyli przez te 2
                    lata kupiono okolo miliona mieszkan, tak? czy to jest ten rzad
                    wielkosci o ktorym mowisz?
                    moja wyobraznia nie jest moze rozbudowana, ale wydaje mi sie ze dawno
                    nie spogladales w lustro :)
                    ludzie nigdy nie przestana mnie zadziwiac. zwlaszcza tacy, ktorzy
                    calymi dniami przesiaduja przed komputerem i lecza sie z kompleksow ;)
                    • kretynofil Zapraszam, dziecko, do wujka gugla ;) 22.07.10, 15:10
                      > lata kupiono okolo miliona mieszkan, tak?

                      Dwa lata temu okolo 800.000 bylo w budowie. Czy to jest odpowiedz na
                      Twoje pytanie, dziecko?
                      • Gość: POzdrawiam Re: Zapraszam, dziecko, do wujka gugla ;) IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 15:21
                        podaj zrodlo prosze
                        • kretynofil Gugla pajacu nie umiesz uzywac? 22.07.10, 15:39
                          I chcesz sie klocic o wskazniki makroekonomiczne?

                          Splywaj na forum onetu.

                          A tu masz linka, kretynie:

                          GUS szacuje, że w końcu listopada br. w budowie było 710,9 tys.
                          mieszkań, tj. o 3,8% więcej niż przed rokiem.


                          www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-Liczba-pozwolen-na-budowe-mieszkan-spadla-o-6-0-w-I-XI-1883229.html

                          To sa dane z listopada 2008 roku.
                          • Gość: Akbar Re: Gugla pajacu nie umiesz uzywac? IP: *.chello.pl 22.07.10, 15:43
                            > GUS szacuje, że w końcu listopada br. w budowie było 710,9 tys.
                            > mieszkań, tj. o 3,8% więcej niż przed rokiem.


                            Juz Ci kiedys tlumaczono na czym polega ta gigantycza ilosc mieszkan
                            w budowie.
                            Ano na tym, ze np. domy na wsi czesto "buduje sie" po kilkadziesiat
                            lat. Nie ma wtedy koniecznosci ew. odbioru przez nadzor budowlany i
                            stwierdzenia odstepstw od projektu, nie ma konieczosci placenia innej
                            stawki podatku gruntowego za zamieszkaly lokal.
                            • kretynofil Bzdura ;) 22.07.10, 15:53
                              To jest glupie zaklinanie rzeczywistosci.

                              Rzeczywiscie, podobny proceder kwitnie w krajach arabskich gdzie
                              podatek od nieruchomosci placi sie tylko po oddaniu budynku do
                              uzytku. Tyle tylko ze nie ma to nic wspolnego z PL.

                              Reszta to brednie ;)
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Gugla pajacu nie umiesz uzywac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 15:54
                              pomijając sposób dyskusji....

                              > Juz Ci kiedys tlumaczono na czym polega ta gigantycza ilosc mieszkan
                              > w budowie.
                              > Ano na tym, ze np. domy na wsi czesto "buduje sie" po kilkadziesiat
                              > lat.

                              Rozróżniasz budowę mieszkań od budowy domu?
                          • Gość: POzdrawiam Re: Gugla pajacu nie umiesz uzywac? IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 15:50
                            a widzisz roznice pomiedzy gus szacuje a gus podaje? a widzisz roznice
                            pomiedzy zbudowano a budowano? moze powiesz mi w takim razie ze te
                            700tys mieszkan czeka na wlascicieli do tej pory, jako to dziura w
                            ziemi ziejaca?
                            • kretynofil Tak, duza ich czesc nadal czeka na nabywcow... 22.07.10, 15:59
                              W Warszawie na chwile obecna deweloperzy maja nadal okolo 5000
                              gotowych mieszkan ktore czekaja na nabywcow.

                              Duza czesc tych 710.000 to budownictwo indywidualne (okolo 55-60% o
                              ile dobrze pamietam) - i tam w ogole zadnej "sprzedazy" czy "kupna"
                              nie rejestrujemy.

                              Generalnie - daj sobie, dziecko, na wstrzymanie; przedefiniuj pytanie
                              tak by bylo bardziej konkretne i wtedy poszukaj danych.

                              Zapewniam Cie ze im wiecej ich znajdziesz, tym bardziej zrozumiesz
                              jakiego glupka z siebie robisz ;)
                      • Gość: POzdrawiam a co powiesz na to IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 15:45
                        www.dwa-pokoje.pl/2009/05/rynek-nieruchomosci-raport-gus/
                        jakby ci to powiedziec, poszedlem za rada i poszukalem... 300tys.
                        milionem chyba nie jest, prawda? wyjasnisz mi teraz swoje cudowne
                        rozmnozenie?
                        • kretynofil To sa mieszkania ODDANE... 22.07.10, 15:55
                          ...a nie W BUDOWIE.

                          Rozumiem, analfabeto, ze nie widzisz roznicy?

                          ODDANIE do uzytku mieszkan BUDOWANYCH w 2008 roku bedzie sie
                          przeciagac spokojnie do 2012 roku - i jak sobie posumujesz dane za
                          lata 2008-2012 to zobaczysz to 800.000. Nie boj ryby ;)
                          • Gość: POzdrawiam Re: To sa mieszkania ODDANE... IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 16:00
                            jestes biednym czlowiekiem. obys umarl spokojny
                            • kretynofil Doskonaly argument ;) 22.07.10, 16:13
                              Ale, jak rozumiem, potykanie sie o wlasne nogi Ci sie juz znudzilo?

                              Jakkolwiek, naganiaczu. Nie jestes pierwszy, nie bedziesz ostatni...
                              • Gość: POzdrawiam Re: Doskonaly argument ;) IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 16:25
                                nic mi sie nie znudzilo, po prostu przekonywanie kretyna ze czasem
                                warto pomyslec w twoim przypadku mija sie z celem. zawsze musisz miec
                                ostanie zdanie, trzeba zniszczyc przeciwnika, prawda? dodajmy jeszcze
                                do tego paranoje (wszedzie widzisz naganiaczy) - i moje zyczenie dla
                                ciebie jest jak najbardziej zasadne. odejdz w pokoju
                        • mara571 naganiaczke Magde zdradzaja dwa slowa 22.07.10, 15:58
                          "zasluga deweloperow" jest...
                          Ciekawe w ktorej agencji nieruchomosci czy firmie doradczej Magda pracuje.
              • Gość: juhasek Re: I zebys wiedzial ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 15:02
                Re: kretynofil

                Zaciętość na ryju to ciebie charakteryzuje wielbicielu kretynów. Ciekawe z jakiej wioski piszesz. Pewnie jesteś jakimś bezrobotnym z b. PGRu, któremu się nudzi bo na każdym forum znaleźć można twój bełkot.
                Wiem, wiem.. Zaraz napiszesz że jesteś z Warszawy i zatabiasz 100 tyś dziennie. Mnóstwo tu takich...
            • Gość: szczurwa Re: Wiesz, kretynow nie brakuje... IP: 178.73.63.* 09.08.10, 15:08
              > dokladnie, przeciez to wyborcy PISu kupuja te mieszkania w
              stolicy! ten
              > ciemny lud ze wsi i malych miasteczek lgnie do do
              wielkomiejskosci,
              > kredytuje sie po szyje.

              I potem ci wyborcy PIS głosują na HGW ..??? Czas sie leczyć, panie
              POzdrawiam..;-)
        • Gość: ooooo Re: jedz wiec IP: *.aster.pl 22.07.10, 14:05
          Rzeczywiście głupota Polaków jest zadziwiająca. Ale cóż, jeśli w szkołach
          zamiast ekonomii uczy się religii...
          Nie irytuj się tak, zostało Ci jeszcze tylko 28 lat spłacania rat i będziesz
          miał swoje własne nowe 30-letnie mieszkanie. O przepraszam - apartament.
        • Gość: Mwaruwari Re: jedz wiec IP: *.chello.pl 22.07.10, 15:01
          Nie, to nie tak. Od kilku lat słychać tą samą durną spiewkę wyrażaną słowami
          "nie podoba się? jedź do Monako, Berlina, Wiednia itp.". Po pierwsze samo w
          sobie jest to prymitywne, po drugie daje przyzwolenie na sytuację jaka ma
          aktualnie (i od kilku lat miejsce), po trzecie tylko pozornie ma cokolwiek
          wspólnego z liczeniem na własne siły (a tak się może wydawać.

          Reasumując tekst "nie podoba się? jedź gdzie jest taniej" jest prymitywną
          zagrywką podtrzymująca chore status quo polskiej mieszkaniowej rzeczywistości.
        • Gość: ert Re: jedz wiec IP: *.acn.waw.pl 22.07.10, 15:07
          Kupują, ale nie za pożyczone pieniądze, których nie będą w stanie oddać.
        • Gość: lk Re: jedz wiec IP: *.infotech.tu-chemnitz.de 22.07.10, 15:50
          I co z tego że taniej zagranicą? Ciekawe kto będzie dojeżdżał do pracy z Berlina
          do Warszawy?
          • kretynofil Bo, jak rozumiem, kretynie... 22.07.10, 16:00
            ...w Berlinie pracy nie ma? I caly Berlin jezdzi do pracy do
            Warszawy?

            Ja naprawde sie zastanawiam skad sie biora tacy kretyni jak Ty...
            • Gość: lk Re: Bo, jak rozumiem, kretynie... IP: *.infotech.tu-chemnitz.de 22.07.10, 16:29
              Jest ale: trzeba znać nieźle niemiecki i trzeba mieć pozwolenie na tę pracę. Ilu
              Warszawiaków spełnia ten warunek?
              • kretynofil Pozwolenie na prace? 22.07.10, 16:35
                Jeszcze tylko kilka miesiecy.

                A jezyk? Ilu Polakow wyemigrowalo na wyspy i zostalo tam nie znajac
                jezyka?

                Wybacz - ja teraz siedze w Brukseli ponad trzy lata i nadal nie mowie
                ani po niderlandzku ani po francusku, tyle ze robie w IT - a tam
                angielski wystarcza w zupelnosci...
                • rumun_navigator Re: Pozwolenie na prace? 22.07.10, 16:41
                  No to masz fajny układ, ale to chyba nie jest norma w każdej branży.
                  Poza tym poza pracą też fajnie byłoby nawiązać jakieś kontakty
                  społeczne, żeby nie skończyć jako nolife/funboy systemów MS na forum
                  gazety. :)
                • kellss Re: Pozwolenie na prace? 23.07.10, 00:13
                  lecz sie czlowieku - ile w tobie jadu, zla, zawisci, agresji...ja tam nie wiem -
                  ale w tej brukselce to ty chyba happy nie ejstes specjalnie - a innych pouczasz.
                  \Gdybys byl zadowolony z zycia i pracy, to bys tak innych nie atakowal.
                  Kompleksy wylaza jak sloma z butow. Ortografii sie nie czepiaj tak BTW.
                  Zreszta-pewnie sie czepisz, dla takich jak ty wazna forma, nie tresc,
                  zakompleksie jeden.
              • Gość: thom Re: Bo, jak rozumiem, kretynie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.07.10, 19:16
                Pozwolenie na pracę (na etat) dostajesz automatycznie przy przychodzie
                wyższym od (chyba) 3000 EUR brutto. Jeśli rejestrujesz się jako freelancer
                to limitów nie ma żadnych a sama rejestracja to mniej niż jedna godzina.
                Do tego nie ma odpowiednika ZUSu (ustawodawca założył, że jeśli
                pracujesz jako wolny strzelec to masz sam sobie zapewnić przyszłość),
                podatki są dosyć wysokie ale zasady rozliczeń i możliwości deklaracji
                kosztów znacznie przyjemniejsze niż w Najjaśniejszej.
                • Gość: asf Re: Bo, jak rozumiem, kretynie... IP: *.ip.jarsat.pl 22.07.10, 20:05
                  Coś ci się pomyliło, w UE jest swoboda przypływu ludzi i można się zatrudniać
                  bez łaski w każdym kraju UE. Oczywiście jeżeli nie istnieją żadne (w Niemczech
                  kilka miesięcy) bariery przedakcesyjne.
                  • Gość: thom Re: Bo, jak rozumiem, kretynie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.07.10, 20:34
                    W Niemczech takie istnieją niemniej wbrew powszechnej w Polsce
                    nie stanowią żadnej specjalnej przeszkody w zatrudnianiu się, dlatego
                    je opisałem.
            • Gość: Pilot "Trubune Ludu" czytajacy ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 18:47
              W pazdz. 2008 kupilem w tzw. Berlinie Zach. w kamienicy przedwojennej
              z 6 mieszkaniami, mieszkanie na parterze 60 m2, z nowa lazienka w
              pelni urzedzane, piwnica 39 m2, strych, 500 m do metra, 50 do
              autobusu, 50 do parku i 100 do jeziora za 55 000 Euro.
              Wtedy bylo to 170 000 zlotych. W Poznaniu wtedy za to nie mozna bylo
              kupic NIC. Nawet nory.
              "Sprobuj pomyslec" -
          • Gość: Krakus Londyn IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:18
            > I co z tego że taniej zagranicą? Ciekawe kto będzie dojeżdżał do pracy z Berlin
            > a
            > do Warszawy?

            Ciekawe kto będzie dojeżdżał do pracy w Warszawie z Londynu?!
        • Gość: Krakus Re: jedz wiec IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:16
          > prosze, wybywaj do wiednia czy berlina, droga wolna. od kilku lat
          > slychac ta sama zenujaca spiewke o tym jak jest drogo i beznadziejnie,

          Ależ ja piszę, że jest tanio!!!
          Deweloperzy sprzedają tuż obok za połowę ceny sprzed dwóch lat! :-)

        • Gość: Krakus Re: jedz wiec IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:17
          > prosze, wybywaj do wiednia czy berlina, droga wolna. od kilku lat
          > slychac ta sama zenujaca spiewke o tym jak jest drogo i beznadziejnie,

          Ależ ja piszę, że jest tanio!!!
          Deweloperzy sprzedają tuż obok za połowę ceny sprzed dwóch lat! :-)))

        • beatrix13 Re: jedz wiec 22.07.10, 19:04
          Gość portalu: POzdrawiam napisał(a):

          >najlepiej nie kupowac mieszkania, bo za drogo, a rynek jakos zyje,
          ludzie mieszkania kupuja. ........................


          > zadziwiajace,że tylu frajerów dało się nabrać na bańkę
          spekulacyjną i pewnie do niehc należysz i do usranej śmierci
          będziesz niewolnikiem kredytu
      • Gość: www Re: A teraz poprosze o porównanie zarobków mieszk IP: *.dclient.hispeed.ch 22.07.10, 12:42
        Akurat zarobki w Berlinie sa porownywalne do tych w Wawie, a bezrobocie znaczaco
        wyzsze!!!! Wieden ma to siebie, ze centrum nie jest atrakcyjnym miejscem do
        mieszkania bo transport jest dobry i bogaci mieszkaja na obrzezach.
    • Gość: diplodok Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... IP: *.2a.pl 22.07.10, 12:26
      Artykuł żadne odkrycie, to wiedzielismy już wszyscy wcześniej.
      Wystarczy pojechać do Berlina badź Wiednia i zobaczyć jak bardzo cywilizacyjnie odstaje nasza stolica. No coż, ale jak widać w naszym kraju nie jest tak źle skoro potrafimy wydac więcej na mieszkanie niż przecietny berlińczyk czy wiedeńczyk..
    • Gość: warszawiak Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... IP: 213.152.230.* 22.07.10, 12:29
      Rownie dobrze w W-wie mozna kupic w dobrej dzielnicy mieszkanie za
      1700 euro metr czego nie da sie zrobic w np. Londynie nawet w
      najgorszej dzielnicy. Raporty takie nic nie udawadniaja. Inna
      sprawa; nie mozna porownywac Warszawy do innej stolicy starej unii,
      chociazby standartu komunikacji miejskiej; mozna sie zaplakac.
    • blasphemy EUR 3,500 za metr? 22.07.10, 12:32
      ponad 14 tysięcy złotych za metr? Skąd te dane? Większość mieszkań
      jest prawie o połowę tańsza, więc po co się podniecać jakimś
      mieszkaniem na Starówce, które może ma taką cenę.
      • Gość: podrozny Re: EUR 3,500 za metr? IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.10, 13:04
        Rozchodzi sie raczej o ten drozszy segment mieszkan. W Berlinie mieszkanie w
        centrum (np. Charlottenburg) o dobrym standardzie mozna kupic za 1500 euro/m2,
        jesli ktos lubi pomajsterkowac to w centrum dostanie nawet za 800 euro (niestety
        ale trzeba podremontowac).
        • Gość: aaa Re: EUR 3,500 za metr? IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 22.07.10, 15:05
          wybacz moje uprzedzenia, ale slyszalem ze centrum Berlina jest niebezpieczne z
          racji mlodych imigrantow - powiedz mi zatem prosze, ile kosztuja mieszkania w
          dzielnicy, w ktorej nie jest strach chodzic wieczorem? (zakladam ze
          Charlottenburg taka nie jest) jesli jest to mniej, albo chociaz porownywalnie
          tyle co w W-wie -
        • mara571 Sorry, ale nowe kosztuja jednak 3200-3400 22.07.10, 15:46
          w modnej dzielnicy Penzlauer Berg. Oczywiscie wykonczone.
      • Gość: anka Re: EUR 3,500 za metr? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:52
        dla tych co nie zrozumieli, to w artykule parównuje się ceny w
        centrum i apartamenty a te kosztują 14000 w wawie. Owszem. W wawie
        można kupić tansze lokale, ale te nie są przedmiotem tego artykułu.
        Czytajcie ze zrozumieniem
        • Gość: Krakus Czytaj ze zrozumieniem IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:21
          Czytaj ze zrozumieniem.

          "Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i Berlinie".

          Nie apartament, a mieszkanie.
          Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i Berlinie.
    • Gość: enkey Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.zone9.bethere.co.uk 22.07.10, 12:33
      He he he dobre. W normalnych metropoliach w normalnych krajach, 1
      metr mieszkania kosztuje 1 miesięczną pensję. I tak pensja 2 tyś
      euro kupi ci 1m przyzowitego mieszkania we Wiedniu albo Frankfurcie,
      a we Warwsiawie 1m = 4 miesięczne pensje. Logika idzie za okno -
      Kupujcie bo przegracie życie ;)
      • Gość: www Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.dclient.hispeed.ch 22.07.10, 12:45
        W Wawie miesieczna pensja jest duzo wyzsza niz krajowa. Wiec jesli srednia cena
        metra w Wawie to okolo 7 tys zl (poza centrum) to za niecale dwie pensje kupisz
        metr. Wiec nie jest to jeszcze tragedia.


        Generalnie w PL nie ma kolejek podmiejskich, ktorymi mozna szybko dotrzec do
        centrum i dlatego meiszkania blisko sa bardzo drogie. We Frankfurcie to sie po
        prostu rozciaga++
        • Gość: rotfl Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.ip.netia.com.pl 22.07.10, 12:51
          to ciekawe dlaczego jakims cudem mieszkania na Bialolece nie chca kosztowac po 4
          tys/m :)
          • Gość: qibic Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.ip.netia.com.pl 22.07.10, 13:50
            Bo nie ma już jeleni, którzy aż tyle chcą zapłacić
        • Gość: . Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.centertel.pl 22.07.10, 13:08
          Ostatnio widziałem gdzieś świeży wskaźnik (zarobki/m2) dla Wawy i wynosi on 0,6.
          Niestety nie potrafię teraz znaleźć:(
    • Gość: szej hulud Jak to jest możliwe? IP: 81.15.171.* 22.07.10, 12:35
      Dziurawe drogi, brak autostrady i obwodnicy, mało mostów, w piątek
      wieczorem nie da się wyjechać z miasta. Jedna linia metra, płonące
      autobusy, brak kąpielisk, niewykorzystany potencjał Wisły.
      Jak to jest możliwe? Banki finansowały mieszkania gołodupcom na 120%
      wartości. To wywindowało ceny. Poza tym w Polsce wyprano dużą ilość
      lewej kasy. Ta kasa jest obecnie zamrożona w apartamentach, gdzie
      jedno na cztery mieszkania jest zamieszkane. Tak hurtowe zakupy
      musiały wpłynąć na ceny ofertowe.
    • Gość: Pafka Najtańszymi stolicami Europy pod względem nierucho IP: 213.77.7.* 22.07.10, 12:38
      Najtańszymi stolicami Europy pod względem nieruchomości są Macedonia
      i Węgry

      Nie ma takich stolic
      • Gość: gość Re: Najtańszymi stolicami Europy pod względem nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 15:38
        Tak jak Londyn. Nie ma takiego miasta jak Londyn. Jest Lądek Zdrój.
    • Gość: tz Macedonia i Węgry to nie stolice IP: *.centertel.pl 22.07.10, 12:50
      • Gość: l eee tam. to nie jest ważne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 12:58
        najważniejsze, że autor artykułu to młody, wykształcony, z dużego miasta,
        mieszkaniec osiedla apartamentowców jedzący sushi na lunch, no i najważniejsze:
        przedstawiciel elitarnej grupy zawodowej - dziennikarzy.
        • Gość: bezkasy Re: eee tam. to nie jest ważne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:58
          Zapomniałeś dodać, że ten redaktor posiada 30 letni kredyt na swój apartament.

          U mnie w pracy każdy kto dostał kredyt hipoteczny poleca go innym. Tylko nie
          wiem czy z rozpaczy czy z zawiści.



          • Gość: Krakus Re: eee tam. to nie jest ważne IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:23
            > Zapomniałeś dodać, że ten redaktor posiada 30 letni kredyt na swój apartament.
            >
            > U mnie w pracy każdy kto dostał kredyt hipoteczny poleca go innym. Tylko nie
            > wiem czy z rozpaczy czy z zawiści.

            No wiesz, każdy życzy bliźniemu, jak... najhipoteczniej. :-)))
          • Gość: Krakus Re: eee tam. to nie jest ważne IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:23
            > Zapomniałeś dodać, że ten redaktor posiada 30 letni kredyt na swój apartament.
            >
            > U mnie w pracy każdy kto dostał kredyt hipoteczny poleca go innym. Tylko nie
            > wiem czy z rozpaczy czy z zawiści.

            No wiesz, każdy życzy bliźniemu, jak... najhipoteczniej. :-)))))
        • Gość: za Re: eee tam. to nie jest ważne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 23:15
          Zapomniałeś tylko dodać że w piątki śmiga w różowym polo z podniesionym
          kołnierzykiem ;)
    • 12jarek12 jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak daliśmy s 22.07.10, 13:02
      jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak daliśmy się nabrać
      sprzedajnym tekścikom że nieruchomości mogą tylko drożeć.
      Wystarczyło kilku mareczków i pół pokolenia się "za...ło" na pół
      życia w kredyt. Koszmarny naród dający się zrobić w bambuko
      • Gość: . Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali IP: *.centertel.pl 22.07.10, 13:12
        Mówi się: "Zakredytowali się pod korek" :)
      • Gość: tutu Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali IP: *.146.194.173.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.10, 13:23
        pokaż mi ten zakredytowany naród. pokaż ludzi którzy nie wiążą końca z
        końcem bo nie wyrabiają na kredyty. tylko niech to nie będą ludki z
        reportażu giewu napisanego po tą tezę
        • lawyer_pl Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali 22.07.10, 15:25
          Przeciez to widac, tylko nie wprost ale posrednio. Poki co, ale
          dredyciarze nie laza po smietnikach, ale zobacz ile w Polsce rodzi
          sie dzieci. Roczniki wyzu konca lat 70-tych i poczatku 80-tych zenia
          sie teraz na potego, a mimo to dzieci nie rodzi sie wiecej. Po
          prostu wiekszosc mlodych malzenstw zaczyna zycie od kredytu, a wtedy
          powstaje dylemat drugie dziecko (albo nawet pierwsze) czy rata za
          kredyt.
          • Gość: Krakus Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:25
            W Apartamentach 2 pokoje z kuchnią trudno planować dużą rodzinę.
            A kredycik na dwa pokolenia. :-)
          • Gość: zxcv Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali IP: *.chello.pl 22.07.10, 19:43
            To tzw kredyt antykoncepcyjny. Bardzo skuteczny środek, co widzę po swoich znajomych
      • Gość: ola Re: jakim jesteśmy głupiutkim narodem że tak dali IP: *.chello.pl 22.07.10, 19:45
        Drożeć czy taniec, wszystko jedno. Nie wiele osób w Polsce stać na kupno
        mieszkania czy domu za gotówkę!
    • Gość: Janosik Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 13:32
      16 na 36

      to poniżej przeciętnej, czyli cena metra jest adekwatna
      • Gość: A Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: 192.193.245.* 22.07.10, 13:40
        Berlin jest 2 razy tanszy a nie ciut tanszy od warszawy


        proponuje lekture

        www.tvnwarszawa.pl/-1,1665728,0,,berlin_tanszy_od_warszawy,wiadomosc.html
        • Gość: anka Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:59
          W proponowanym przez Ciebie artykule stwierdzają, że w Wawie
          przeciętne wynagrodzenie wynosi 4600 netto. Ciekaw jestem ile
          młodych osób tyle zarabia.
          • Gość: dsf Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.era.pl 22.07.10, 17:44
            Ja tu mieszkam i zarabiam troche wiecej
          • Gość: szczurwa Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: 178.73.63.* 09.08.10, 15:21
            > W proponowanym przez Ciebie artykule stwierdzają, że w Wawie
            > przeciętne wynagrodzenie wynosi 4600 netto.

            Kpisz sobie ?
    • Gość: ak Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 13:49
      To dowód na to że Polska stała się państwem krawaciarskiej oligarchii-
      takich polskich noworuskich .
      • Gość: syfjakhuj Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:09
        Pod koniec wojny, kiedy większość budynków w stolicy była zrównana z ziemią,
        również kwitła spekuła - znajdowali się tacy, co mieli po 4 kamienice i robili
        interesy życia mimo że większość mieszkała w piwnicach bądź namiotach. Dekret
        Bieruta o nacjonalizacji ukrócił te praktyki.
        Może i dziś powinniśmy pomóc niewidzialnej ręce rynku powrócić cenom
        nieruchomości do punktu równowagi. Taki np. podatek katastralny mógłby odświeżyć
        obieg własności nieruchomości gruntowych i budynkowych.
    • Gość: rexxx Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.chello.pl 22.07.10, 14:29
      Zabrakło mi w tym arytkule wypowiedzi dewelopera "kupujta bo będzie
      tylko drożej".
    • jozo2 Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... 22.07.10, 14:30
      niema się co dziwić my mamy Pałac Kultury,tunel w zdłuż Wisły
      • michal747 Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i 22.07.10, 14:57
        jozo2 napisał:
        > niema się co dziwić my mamy Pałac Kultury,tunel w zdłuż Wisły

        W Wiedniu mają tunele wzdłuż Dunaju, ale więcej i dłuższe. Więc to
        chyba jednak dzięki Pałacowi.
    • gregsmile Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... 22.07.10, 14:31
      obecnie w Warszawie jest dużo taniej wynajmować mieszkanie, niż je
      kupić na własność w kredycie hipotecznym.
      w starych krajach UE cena wynajmu i koszt kredytu hipotecznego jest
      zrównana, i gdyby nie podatek katastralny pewnie własne mieszkanie
      byłoby lepszym rozwiązaniem, ale przy koniecznej wysokiej mobilności
      na rynku pracy wygrywa jednak wynajem.
    • Gość: anka Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 14:46
      Warszaw to Mała Moskwa, wiec dobijamy raczej do cen moskiewskich.
      Wniosek: jest jeszcze dużo miejsca na zwyżkę cen.
      ;););)
      Ludziska, nie dajcie się deweloperom i bankom. Życie nie polega na
      permenentnym płaceniu rat kredytowych.
    • robot_humano Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... 22.07.10, 15:11
      Skoro kupno mieszkania za gotówkę po to by je wynajmować i na nim zarabiać jest mniej opłacalne niż ulukowanie tych samych pieniędzy na lokacie (nie wspominam już o wygodzie) jak może mieć sens kupowanie mieszkania na kredyt po to by w nim mieszkać?
    • iniesta Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... 22.07.10, 15:29
      Ej bezdomni nie frustrować się! Ja kupiłem dwa mieszkania, jedno wynajmuję i spłaca ono około 70-80% raty. Luz. Trzeba po prostu kupować
      w dobrych lokalizacjach a nie wierzyć developerom, że Gocław to
      właściwie Saska Kępa a z Tarchomina jest 15 minut do centrum.
      • Gość: Krakus Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:27
        > Ej bezdomni nie frustrować się! Ja kupiłem dwa mieszkania, jedno wynajmuję i sp
        > łaca ono około 70-80% raty.

        No to masz 30% raty pierwszego mieszkania i 100% raty drugiego mieszkania. Razem 130%.

        Luuuuzik :-)
    • Gość: Kiksio Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i B... IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 15:36
      Ale odkrycie! Na portalu domiporta.pl już od dawna można znaleźć
      lokalizacje w Berlinie za 250 tys. zł/60 m kw....
    • turbo-liberal Jest popyt, jest i podaż. To chyba normalne? 22.07.10, 16:03
      Jest popyt, jest i podaż. To chyba normalne?
    • Gość: Krakus W Krakowie też było drogo :-) IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.10, 16:14
      Kilkanaście tysięcy za metr kwadratowy kupowany w fazie dziury w ziemi.


      Obecnie pierwszy z brzegu, taki Salwator sprzedaje z hasłem reklamowym "Każde mieszkanie za mniej niż 5 tys./m2".
      A w Hucie kilka stówek mniej.

      Życzę szczęścia zakredytowanym, wystawiającym na rynku w wtórnym po 9 tys., kiedy na tej samej ulicy deweloper sprzedaje poniżej 5 tys. :-)))

      Stratę przy obniżce do 9 tys. w dwa lata byliście w stanie przeboleć, ale się nabywcy nie znaleźli.

      Rynek nie znosi próżni i deweloperzy sprzedają nowe o 4 tysiące taniej. :-)


      Ale nieruchomości to pewna inwestycja, na niej nie można stracić.

      Nie można, kiedy jest się bankiem lub deweloperem. :-)))
      • Gość: hgh Re: W Krakowie też było drogo :-) IP: *.chello.pl 25.07.10, 15:41
        pacanie a zapytales jaki jest metraz i stan wykonczenia tego za 5000
        za metr , plus ile jeszcze trzeba doplacic za inne duperele
    • Gość: gonzo Czy napisali kiedy tak jak w Budapeszcie? IP: *.spray.net.pl 22.07.10, 16:25
      Czy napisali kiedy będzie tak jak w Budapeszcie?

      tylko skończony idiota może zakładać że podrożeje, a moment gdy miasta o
      globalnej renomie mają ceny takie jak Warszawa (patrz: Wiedeń) to największy
      możliwy wskaźnik bańki i nas. Wszelkie możliwe wskaźniki wskazują na ceny
      równowagi w Warszawie (patrz: Patric.net) to około 4,5-5 tys. PLN za metr

      Pytanie tylko kiedy walnie w dół i jak mocno wtopią idioci w hipotekach,
      zwłaszcza ci walutowi.
      • rumun_navigator Re: Czy napisali kiedy tak jak w Budapeszcie? 22.07.10, 16:37
        > tylko skończony idiota może zakładać że podrożej

        No wiesz, przykład Chin lub choćby Ukrainy pokazuje, że bańkę
        nieruchomościowa można nadmuchać dużo, dużo bardziej niż to ma
        miejsce u nas. A wskaźniki na które się powołujesz całkowicie
        lekceważą wpływ dostępności tanich kredytów na rynek - w 2000r za
        120tys kupowałeś dwa pokoje i płaciłeś 1000zł raty, dzisiaj za 300tys
        kupujesz też dwa pokoje i też płacisz 1000zł raty. Z tą różnicą, że
        wtedy zarabiałeś 2tys, a teraz 3,5tys*. Czy więc 10 lat temu
        mieszkania były bardziej dostępne? No właśnie, zależy jak spojrzeć.


        *luźne oszacowanie na szybkiego bez spojrzenia do danych, ale
        obrazuje idee?
        • mara571 naganiaczu nie znajacy podstaw matematyki 22.07.10, 17:05
          czy moglbys zajrzec do zrodel i sprawdzic na ile lat dawano kredyt hipoteczny w
          roku 2000 i na ile lat bierze sie go dzisiaj?
          Czy w roku 2000 osoba zarabiajaca 2 tys n miesiecznie dostawala kredyt hipoteczny?
        • eustachy.s Re: Czy napisali kiedy tak jak w Budapeszcie? 22.07.10, 21:27
          Rozmawiałem niedawno z jednym kolesiem który przyjechał z Kijowa i potwierdził,
          że mieszkania są droższe niż w Warszawie. Tyle że w Kijowie nie buduje się
          "apartamentowców" tylko prawdziwe apartamentowce, stąd takie ceny, innych
          mieszkań się nie buduje. Jeśli porównamy ceny apartamentów/mieszkań luksusowych
          w tych dwóch miastach to w możliwe że wyjdzie nieco drożej w Warszawie.
    • rumun_navigator Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i 22.07.10, 16:29
      I zarazem mniej niż 15 innych europejskich krajach. Gdzie są idioci,
      którzy mówili, że mieszkania w Londynie są tańsze niż w Warszawie?
      • Gość: 123 Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.10, 18:11
        Warszawiacy to oszuści
      • Gość: ech Re: Mieszkanie w Warszawie drożej niż w Wiedniu i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 23:20
        Może w tym samym miejscu w którym znajdują się analitycy przepowiadający średnią
        cenę metra na poziomie 15k
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka