Dodaj do ulubionych

TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA

IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.07, 23:06
Zastanawialam sie ostatnio kim w zasadzie jest developer i jaka role odgrywa.
W koncu tak zawyzone ceny mieszkan nie biora sie z tak zawrotnych cen
materialow budowlanych i uslug. Ale glownie poprzez wysokie zainteresowanie
kupnem lokali i podejscie nas, Klientow, ktorzy na leb na szyje kupia, bo
skoro ceny rosna.. Jasne, brak planow zagospodarowania i nieznaczny wzrost
materialow, jak i zagraniczni inwestorzy, wzrost cen dzialek - to dodatkowe
czynniki. Ale z pewnoscia nie stanowia one o 50%-80%-owym wzroscie cen
mieszkan.
Moje doswiadczenia, jesli chodzi o szczecinskich developerow:
- chce dokonac kupna, a chociazby rezerwacji, probuje juz od miesiaca. Czesc
firm idzie na zwloke, wciaz nie otwiera sprzedazy i slysze, bym dzwonila za
tydzien, za dwa..
- dzwonie do innego developera, cena w poniedzialek taka, w piatek inna. Bo
zostalo kilka mieszkan, a ceny rosna.. W 5 dni zmienily sie nagle koszta?
Gdyby chodzilo o zakup wypieczonego chleba i na polce zostalo 5 bochenkow, i
sprzedawca podwyzszylby cene kazdego z nich, jakbysmy reagowali?
- czesc developerow (np SGI Komfort) wciaz ma niewyjasniona sprawe gruntu, na
ktorym buduje. Wiec mialabym podpisac umowe z Pelnomocnikiem (!) firmy, a w
razie roszczen do kogo je kierowac? Biuro wynajete w Sz-nie zawsze mozna
opuscic a do konca nie wiadomo kto i w jakim % udzialu stoi za taka firma. Do
kogo grunt nalezy, tez nie wiadomo. Pani sprzedajaca byla zaklopotana, nie
udzielila mi odpowiedzi na moje pytania. To tylko drobny przyklad,
takich "perelek" bylo wiecej.
- inny developer wpadl na pomysl aby wybudowac mieszkania z pieniedzy
Klientow. No i z mozliwoscia wycofania sie ze sprzedazy. Czyli: my placimy -
developer buduje - developer z nas rezygnuje - developer sprzedaje drozej -
my dostajemy zwrot kwoty z 5% kara - developer sprzedaje o 20% drozej. Wynik?
Dalismy zarobic nieuczciwej firmie, nasza energia, nerwy i czas utracone. Na
dodatek na czas budowy zamrozilismy pieniadze i jestesmy bez mieszkania, a
wiec na lasce innego developera, u ktorego ceny tez podrozaly..
- krotko podsumowujac, mam wrazenie, ze polityka obecnie prosperujacych
developerow jest jednakowo niekorzystna dla Nas Klientow. Roznice jedynie
pozostaja w rzetelnosci budowy; a tu juz pole do popisu (lub kleski) maja
pracownicy budowlani. O tym jak rzetelnie zostanie wybudowane nasze M nie
decyduje ani pani przy biurku, ani dyrektor firmy. Developer wynajmuje firme
budowlana, z ktora podpisuje umowe odnosnie budowy. Wiec to od kierownika
budowy i jego ludzi zalezy de facto w czym zamieszkamy.

Polecam ciekawy artykul:
www.nbp.pl/publikacje/bank_i_kredyt/2004_07/czerkas.pdf
z ktorego wyciagnelam definicje "developera":
"Deweloper jest to osoba podejmuj?ca na w¸asne
ryzyko przedsi«wzi«cia inwestycyjne, a powsta¸e w ich
wyniku obiekty przeznacza si« juý w trakcie rozpocz«cia
procesu inwestycyjnego do sprzedania w celu osi?gni«-
cia zysku."

I nasunely mi sie wnioski: developer ponosi ryzyko - Klient ponosi ryzyko. Z
ta subtelna roznica, ze Klient jest na lasce developera.
Po co nam wiec posrednik pomiedzy firma budowlana a nami, kupujacymi?
Wystarczyloby tak niewiele:
- zgrac grupe ludzi, ktora chce kupic mieszkanie
- trzeba wziac pod uwage mozliwe opcje lokalizacji i budzet
- zabrac sie dobrze do organizacji: jedna osoba przewodniczy, inne dziela sie
czasem by dogladac budowy, inna dba o formy umow notarialnych, tak by
sformuowania umow byly korzystne i sprawiedliwe dla calej grupy
- warto by tez wczesniej ustalic jak mozna zagospodarowac teren wokolo, a o
jakich elementach decydowaloby sie metoda glosowania

Czasem wystarczyloby 4-6 osob.. To niewiele.
Koszt m2 moglby wynosic 2500 zl, lub wiecej/mniej, w zaleznosci od ceny
dzialki i rodzaju budynku.
Rozmawialam ze znajomym prawnikiem; nie ma zadnych zastrzezen prawnych,
ktoreby uniemozliwialy taki projekt. W koncu chodzi o zlecenie budowy firmie
budowlanej, tyle, ze nie domku dla jednostki/rodziny a dla kilku jednostek
niespokrewnionych.

Ciekawa jestem Waszych opinii.

Ja mam dwoje znajomych + ja i myslimy coraz intensywniej o takiej formie
nabycia wlasnego M. W koncu dlaczego mamy dawac sie traktowac bez szacunku
przez ludzi, ktorzy sa jedynie posrednikami w calym procesie budowlanym?
Dlaczego mamy byc na lasce, czesto niekompetentnych sprzedawczyn, badz
podpisywac umowy, ktore nijak Nas chronia, a dbaja o tylek developera? Czy to
normalne aby w demokratycznym kraju kupowac dziure w powietrzu, gonic za ta
dziura, kredytowac sie na 20-30 lat na rzecz owej dziury, by potem przez
miesiace trzymac kciuki czy owa dziura zamieni sie w to co widzimy na
wizualizacji i co nam obiecywal developer? ;)

Pozdrawiam cieplo i czekam na opinie. :)

Obserwuj wątek
    • Gość: mocnenerwy Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.brutele.be 31.01.07, 23:54
    • Gość: mocnenerwy Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.brutele.be 01.02.07, 00:10
      Pominiemy tych wszystkich chlopkow roztropkow...

      Jakies konkretne namiary? Odpisze na email
      • Gość: mrowka Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.07, 19:04
        Moj mail to petita@gmx.de
        :)
    • janu5 Dziwie się ,że jeszcze nic takiego nie powstało 04.02.07, 21:21
      To było bardzo popularne pod koniec lat 80 i na poczatku 90.PARU MOICH ZNAJOMYCH
      W TEN SPOSÓB stało się posiadaczami szeregowców. Zakładali spółdzielnie
      wykupywali grunt od miasta wynajmowali firmę która wykonywała stan surowy. Dalej
      każdy troszczył się sam.
      ALe wtedy było jednak zielone światło dla budownictwa.
      Obecnie przewiduje kłopoty.
      Deweloper ma olbrzymie zyski wystarczy ,że sprzeda parter 4 piętrowego domu ,a
      zwrócom mu się koszty.- reszta to czysty zysk. Masjąc takie zyski deweloper jak
      burza przechodzi przez wszystkie urzędy otrzymującx komplet pieczątek i zezwoleń.
      Spóbujcie się zorganizować i kupić działkę. Zaraz się okaże ,że lepsze
      lokalizacje już deweloperzy wykupili lub mają taki stan prawny ,że jedynie
      deweloper z kasą go rozwikła. Przewiduje ,że deweleporzy taką konkurencje po
      prostu zniszczą. Banki nie dadzą kredytów. Ktoś będzie musiał dużo czasu
      poświęcic lub grupa zacznie oskarzac wybranego prezesa o nadużycia.
      Połowa zapisaych okazę się spekulantami , któzy pod koniec bda chcieli sprzeedac
      zwykłemu kowalskiemu z dużym zyskiem. Więc z punktu widzenia przeciętnego
      kowal;skiego nie ma znaczenia deweloper , czy mała spóldzielnia zorganizowana
      własnymi siłami.
      • Gość: mrowka Re: Dziwie się ,że jeszcze nic takiego nie powst IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.07, 11:03
        Jasne, to o czym piszesz juz istnieje. Ale forma wspolnoty bylaby nieco inna,
        gdyz zarzad nie bylby ustanowiony z gory, ale dzialaloby sie na zasadach
        rownosci, juz od momentu podpisania umowy notarialnej i ustanowienia prawa do
        poszczegolnych lokali.
        Poza tym gdyby ktos zdecydowal sie sprzedac takie mieszkanie z zyskiem, takze
        nie widze problemu. Nie traktowalabym tego jako kroku nieuczciwego. I nawet
        lepiej jak zarobi sobie jednostka, niz developer, ktory zdaje sie,
        zmonopolizowal rynek mieszkaniowy.
    • Gość: podbijam Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.07, 00:50
      .. i czekam na kolejne opinie, sugestie. :)
    • justa_79 Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA 13.02.07, 14:00
      grupa osób organizujących cały proces, o którym mówisz, byłaby właśnie
      deweloperem... ;)
    • Gość: edith Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.07, 15:42
      Jeżeli działalnośc developera wg autorki jest tak banalnie prosta a developerzy
      jedynie planują jak tu nabrać kolejnego klienta to po pierwsze proponuję aby ta
      sympatyczna pani założyła sobie taką firmę - same zyski zero ryzyka /poprostu
      bajka/ i sama przekonała się jaka to bułeczka z masełkiem. Nie bierze Pani pod
      uwagę tego co dzieje się np. na rynku materiałów budowlanych. Ocena bardzo
      stronnicza. Życzę udanej realizacji pomysłu!
    • Gość: jarek Re: TANIEJ Mieszkanie bez developera? IDEA IP: *.wro.vectranet.pl 13.06.07, 16:48
      to jest opłacalne teraz ,ale jesli bum sie za rok czy dwa skonczzy ? rentownosc
      czegosc takiego jak budownictwo (które niejest przeciez oparte na super
      technologiach jak np telefony komórkowe) bedzie przecietna a juz zupelnie
      długofaalowo ceny np wielkiej plyty drastycznie spadną ( ubywa nas :( ).
      stracic to raczej byscie wiele niestracili (moze troche czasu ) ale czy
      zyskacie kończąć budowe za 2 lata ? moze za dwa lata kupicie takie gotowe po
      waszych kosztach .
      jednak gdybyscie sie podjeli to powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka