Dodaj do ulubionych

Co dalej z cenami mieszkań

21.11.07, 22:00
Tyle że wzrost pensji "zjedzą" drożejące kredyty i słabnąca złotówka ...

Bo na razie jest różowo ale dziura Bauca wróci jak tylko skończy się obecny
boom w gospodarce ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Niedobry Polak Co dalej z cenami mieszkań IP: 80.50.108.* 22.11.07, 08:56
      Wreszczie nadchodzi to o czym wielu ekspertów mówiło od dawna:
      ceny mieszkań sztucznie wywidowano do niebotycznyego poziomy w
      stosunku do średnich zarobków Polaków. Kogo było stać i miał taką
      potrzębę już kupił, reszty po prostu nie stać lub znaleźli tańsze
      rozwiązania - przykład wykupywania pustych domków w po-NRD-owskiej
      części Niemiec.
      Szanowni deweloperzy i cwaniaczki chandlujące rezerwacjami
      mieszkań "żniwa" się skończyły.
      • hollowcat eee tam wywindowano 22.11.07, 11:14
        Takie są zasady rynku i tyle, żadna zła siła w tym nie mieszała...
        • Gość: nora Mieszkania, czy nory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 15:31
          Mieszkania, czy nory? Oto jest pytanie.
          Jeżeli rozmawiamy o takich w 10-piętrowcach, to ich było, jest i
          będzie pełno.
          A jeżeli rozmawiamy o 70 m2 w 3-4 kondygnacyjnej zabudowie z cegły,
          z garażem (nie miejscem postojowym) i zielenią naokoło, to ich
          zawsze było i jest za mało.
          A druga sprawa, to czy mieszkanie już jest, czy dopiero budują.
          • mike-great Jak można kupować mieszkanie na papierze??? 22.11.07, 15:54
            Jak można kupować mieszkanie na papierze

            Gość portalu: nora napisał(a):

            > Mieszkania, czy nory? Oto jest pytanie.
            > Jeżeli rozmawiamy o takich w 10-piętrowcach, to ich było, jest i
            > będzie pełno.
            > A jeżeli rozmawiamy o 70 m2 w 3-4 kondygnacyjnej zabudowie z
            cegły,
            > z garażem (nie miejscem postojowym) i zielenią naokoło, to ich
            > zawsze było i jest za mało.
            > A druga sprawa, to czy mieszkanie już jest, czy dopiero budują.
      • mike-great Powinni zlikwidować podwójne 3% dla brokerów nieru 22.11.07, 15:53
        Powinni zlikwidować podwójne 3% dla brokerów nieruchomości - bo to
        rozbój w biały dzień!!!
    • Gość: Jendrek Naturalny kartel... IP: *.171.81.244.crowley.pl 22.11.07, 11:16
      ...jak producent jedynego typu gwozdzi w Polsce produkuje mniej
      gwozdzi to jest monpolista i manipuluje cena.

      Jak wszyscy deweloperzy ogladaja sie na siebie i zmniejszaja podaz
      mieszkan sztucznie, to... to jest wolny rynek.

      Ceny mieszkan sztucznie nakrecone. Na szczescie osobiscie nie musze
      obecnie kupowac mieszkania i poczekam az sytuacja znormalnieje, tj.
      ceny mieszkan urealnia sie do zarobkow w dluzszym okresie, a
      deweloperzy zaczna wojne cenowa z powodu spadajacej plynnosci i
      niemozliwosci wygrywania przetargow na kolejne dzialki budowlane.

      Nie zazdroszcze tym, co sie wladowali na duze mieszkania po PLN 12k
      za metr.
    • Gość: a Co dalej z cenami mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 11:17
      Oczekujących na spadek cen zapraszam do zamieszkania tymczasowo w
      wirtualnym mieście:
      kruszwica.miniville.fr/ind
      • Gość: dawaj_po_angielsku Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: *.net136.okay.pl 22.11.07, 11:26
        powiedz jak to wprowadzic w tryb anglojezyczny i mozesz mnie liczyc jako kolejnego mieszkanca. jezyk francuzow to porazka i brzmi jak usilowanie dokonania "vomitu" (wiecie, jak u kazika: "na weselach czesto vomit").
    • g.r.a.f.z.e.r.o Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 11:18
      Za pół do roku w GW będą pojawiały się alarmistyczne artykuły o tym jak to
      wzrost kosztów kredytów w połączeniu z spadkiem wartości mieszkania doprowadza
      tysiące Polaków do bankructwa...
    • Gość: RYCHU501 Co dalej z cenami mieszkań IP: *.net.pulawy.pl 22.11.07, 11:19
      Gdzie to podobne żeby w takiej dziurze jak Puławy cena metra sięgała ok . 4000zł
      • Gość: Berr Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: *.lublin.enterpol.pl 22.11.07, 13:39
        Masz na myśli te Puławy koło Kazimierza i Nałęczowa? W
        tzw. "trójkącie uzdrowiskowym"? O tych Puławach, gdzie niedawno
        pisano, że w kranach płynie woda mineralna, którą praktycznie można
        butelkować i sprzedawać? O tych Puławach, które jakiś czas temu
        okrzyknięte zostały najbogatszą gminą w regionie? Ja się dziwię, że
        tam jeszcze droższe te mieszkania nie są :)
      • Gość: maroba Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: 82.118.67.* 22.11.07, 16:39
        jakiej dziurze, wypraszam sobie, piękne miasto rodzinne moje, uważaj
        na słowa!!!!
    • lava71 będzie słońce albo deszcz 22.11.07, 11:25
      ... takie są teraz najczęstsze wypowiedzi a to oznacza, że zaczyna wiać w
      przeciwną stronę i chorągiewki zaczynają "szukać" kierunku. Jeżeli dojdzie do
      spadków to oczywiście wszyscy nagle jak jeden mąż będą wypisywać, że już od
      dawna takowe prognozowali. Po prostu szkoda czytać takie rzeczy.
      Niech każdy sam się rozejrzy i poskłada puzzle. Wzrost oprocentowania kredytów,
      wzrost cen, realna szansa na załamanie się wzrostów naszej waluty ... a przede
      wszystkim powoli docierające przekonanie, że ceny nie mogą rosnąć w
      nieskończoność jak to "analityce" bankowi i developerzy jeszcze niedawno
      rozgłaszali.
      • Gość: tr 100% się zgadzam, bezsensowne analizy i jednostron IP: 195.117.28.* 22.11.07, 11:38
        jednostronne spojżenie, pewne wypowiedzi i niesprawdzalność to
        cechuje takie artykuły
    • uznam4 Zajrzyjcie Panstwo proszę do Świnoujścia..... 22.11.07, 11:48
      To jest coś nierealnego ,co się tu dzieje. Bliżej morza kupisz coś
      tylko .....za bliżej 20tyś. za kw.m
    • Gość: Koval Żal developerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.07, 11:59
      A najbardziej żal developerów. A tak na marginesie, niedawno ta sama gazeta
      podawała, że koszt budowy 1 m2 mieszkania wynosi 3,5k zł, a developer sprzedaje
      - jak to oni mówią, stan deweloperski czyli same mury za min 6k zł. To proszę mi
      powiedziedzieć jaka to marża? 28 %? 12%? Kto pisze te teksty? Pytam kto? Czyżby
      ci z giertychową maturą? Ci co nie musieli "umić" procentów...
      • Gość: A Re: Żal developerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:40
        Deweloper bierze głównego wykonawcę. Główny wykonawca musi zarobić (25%). On
        bierze podwykonawców. Podwykonawcy muszą zarobić (25%) i posiłkują się
        podpodwykonawcami, którzy muszą zarobić. Do tego narzut na materiałach
        budowlanych i z 3,5 tys. robi się 8 tys.

        A tak na marginesie w innym artykule czytałem, że marże deweloperów wynoszą 30-40%.
    • Gość: realista Co dalej z cenami mieszkań IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 22.11.07, 12:01
      Ceny mieszkan w Polsce sa wziete z sufitu i zupelnie nie pasuja do
      realiow ekonomicznych przecietnego nabywcy. Zaden madry czlowiek nie
      bedzie bral kredytu na 30 lub 45 lat. Ludzie poczekajcie troche i
      mieszkania ostro stanieja ( niektorzy analitycy pwinni zrozumiec ze
      podaz / popyt to nie wszystko...).
      • Gość: tri Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: 195.117.28.* 22.11.07, 12:15
        właśnie chodzi o to że nie ma popytu na tym poziomie cen
      • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 12:25
        co się będzie działo z cenami to przyszłość pokaże. Niestety rozczaruję Cię ...
        popyt/podaż to jedyny miarodajny wyznacznik w tej chwili. Niestety problem nasz
        jest taki, że na wzrost popytu w znacznej mierze wpłynęła łatwość przydzielanych
        kredytów przez banki oraz napływ spekulacyjnego kapitału z zagranicy. Gdyby
        rynek był hermetyczny tak jak przed wejściem do Unii to zmiany wartości
        nieruchomości były by wprost proporcjonalne tylko do zmian zamożności naszego
        społeczeństwa. Niestety tak nie jest. Mamy pecha bo weszliśmy w struktury
        organizacyjne gdzie są dużo bogatsze społeczeństwa i to właśnie do nich teraz
        równamy ... w cenach oczywiście.
        • Gość: tomi_78 Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: 85.232.234.* 22.11.07, 13:07
          jaki jest udział zagranicznego kapitału w wykupowaniu mieszkan w
          Poslce? 10% 5%? O czym ty mowisz, to nasi biedni rodacy tak
          nakupowali a nie ludzie z UE. W przyszłym tygodniu problem sie
          rozwiaze RPP podniesie stopy procentowe i kredyt nie bedzie juz tak
          latwo dostepny. Krotko mowiac ci co kupowali na gorce sa ugotowani.
          • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 13:23
            Zgadzam się, że w większości sami sobie zgotowaliśmy ten los ... ale nie do
            końca. Mimo wszystko nie bagatelizował bym wkładu z zagranicy. Biorąc przykład z
            giełdy ... przy niskich obrotach (ilość nowo oddawanych mieszkań) nawet nieduży
            zastrzyk popytowy może wywindować cenę. Druga sprawa to całkowite puszczenie
            rynku nieruchomości na żywioł. Mieszkanie jako artykuł niezbędny do
            funkcjonowania rodziny powinien być w pewnym sensie chroniony przez państwo.
            Państwo powinno mieć wpływ na politykę banków, które zrobią wszystko aby
            osiągnąć maksymalne zyski. Tym razem zyski te zostały osiągnięte kosztem
            społeczeństwa i teraz każde zachwianie koniunktury może wpędzić w biedę tysiące
            ludzi. A w końcu o ludzi nasze państwo powinno dbać przede wszystkim.
            • Gość: tomi_78 Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: 85.232.234.* 22.11.07, 13:27
              Nie chce zeby panstwo doplacalo z moich pieniedzy do cudzych
              mieszkan, wole doplacac do swojego :-)))
              • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 13:32
                nie chodzi o dopłacanie. Czas "wspólnych kotłów" i rozdawnictwa państwowego
                powinien odejść w zapomnienie. Chodzi o "wpływanie" .. np poprzez nakładanie
                odgórnych obowiązków, jakie musi spełnić kredytobiorca. Bez takich zasad banki
                zrobią wszystko aby przyciągnąć klienta. Dadzą kredyt nawet na 100 lat.
          • Gość: A Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:36
            30-50%. Nie ludzie z UE, tylko firmy inwestycyjne. U nas też powstają fundusze
            inwestujące w nieruchomości w Bułgarii czy innych krajach na wschodzie.
            • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 14:00
              Racja, choć w tym przypadku nie ma znaczenia kto wstrzykuje ten zewnętrzny
              kapitał. Liczy się skutek ... podbijanie popytu a tym samym cen.
    • lava71 rozważania ... 22.11.07, 12:17
      Najgorsze jest to, że to co w ostatnim czasie było uznawane za wzrost
      gospodarczy to w znacznej mierze czysto virtualne zjawisko jak samo napinająca
      się sprężyna. Banki dawały pieniądze, ludzie kupowali mieszkania (nie tylko
      Polacy bo pewna część to spekulacyjne zaangażowanie ludzi z zagranicy), ruszały
      kolejne budowy, rosły ceny i tak w kółko. Było miło bo wszystkie wskaźniki pięły
      się w górę jak rakiety. Banki notowały rekordowe przychody, firmy developerskie
      miały swoje żniwo a ludziom żyło się "lepiej" bo mieli gotówkę. Niestety
      konsekwencją tego boomu jest zadłużone w bankach społeczeństwo. Problem się
      pojawi jak ta sprężyna osiągnie granice rozciągnięcia i zacznie się ruch
      powrotny. Banki nie ucierpią bo mają już tysiące zadowolonych "klientów", którzy
      będą sumiennie spłacać raty przez długie lata. Najgorsze jest to, że po wejściu
      do Unii, "państwo" nie obroniło nas przed napływem kapitału spekulacyjnego,
      który wywindował do niebotycznych wartości ceny mieszkań. Teraz otwierają się
      nowe rynki, pozostałe kraje europejskie czy daleki wschód. W Polsce skończył się
      okres wzrostów a więc spora część ludzi postanowi skapitalizować zyski i
      przenieść gotówkę tam gdzie "boom" dopiero się zaczyna. Kolejne kraje, teraz
      także dzięki nam doznają tego "miłego" doświadczenia wzrostu wartości nieruchomości.
      • Gość: tomi_78 Re: rozważania ... IP: 85.232.234.* 22.11.07, 13:26
        Widziales reklame jednego z banków?

        O ile % wzrosła cena m2 ziemi w Bulgarii a o ile cena cegly w
        Rumunii?

        Z reklamy wynika ze nie wicej jak 10% (z 7200 lei na 7700) czyli na
        nowych rynkach, o ktorych mowisz nie ma az takiego szalenstwa.

        Ilu znasz zagranicznych inwestorow kupujacych mieszkania w Polsce?
        Po jakiej cenie? W zachodniej Europie srednio m2 mieszkania w stanie
        do zamieszania (a nie deweloperskim) kosztuje 2500-3000 Euro, to
        niby po co mieli pchac sie do warszawy po tej samej cenie? W Pradze
        i Budapeszcie też jest taniej, ludzie na zachodzie mysla a nie leca
        na zakupy na zasadzie "bo taniej nie bedzie"
        • lava71 Re: rozważania ... 22.11.07, 13:48
          W przypadku spekulacyjnego grania na giełdzie czy w nieruchomościach nie jest
          ważny pułap tylko tendencja zmian. Co z tego, że cena jest wysoka, jeżeli rośnie
          i wszystkie znaki na niebie wskazują, że będzie rosła to zyski są pewne. To ile
          się zarobi zależy tylko od różnicy w cenie sprzedaży i zakupu ... i oczywiście
          nerwów.
          Co z tego, że w innych krajach jest taniej? to jest zupełnie pusty argument. Tam
          po prost nie ma możliwości "zarabiania". Dopóki winda jedzie do góry dopóty będą
          tacy co będą chcieli się dosiąść i też skorzystać.
          Jeżeli w Bułgarii i Rumunii występuje podobne nasycenie rynku mieszkaniowego i
          jeżeli tamte banki także wprowadzą podobną politykę kredytową to nic na świecie
          nie zatrzyma wzrostu cen nieruchomości. To co się teraz dzieje to dopiero
          początek. W funduszach inwestycyjnych pracują ludzie, którzy także znają się na
          procentach.
          • enemefer Re: rozważania ... 22.11.07, 14:34
            lava71 napisał:

            > W przypadku spekulacyjnego grania na giełdzie czy w
            nieruchomościach nie jest
            > ważny pułap tylko tendencja zmian. Co z tego, że cena jest wysoka,
            jeżeli rośni
            > e
            > i wszystkie znaki na niebie wskazują, że będzie rosła to zyski są
            pewne. To ile
            > się zarobi zależy tylko od różnicy w cenie sprzedaży i zakupu ...
            i oczywiście
            > nerwów.

            Bzdura. Zyski *nigdy* nie są pewne. Jeżeli cena jest wysoka (np. ma
            bardzo wysoki C/Z, co w wypadku wynajmu odpowiada stosunkowi ceny do
            wynajmu), to nie wszystkie "znaki na niebie" wskazują, że będzie
            rosła. "Znaków na niebie" wskazujących odwrócenie trendu jest dużo:
            rosnące stopy procentowe (koszt kredytu dla firm i osób fizycznych,
            i konkurencja dla zysków na nieruchomościach), zwiększa podaż
            mieszkań (patrz: licznik posziego), nieoptymistyczne informacje z
            rynków kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej
            Brytanii, credit crunch, nienaturalne, tj. niezdarzające się nigdy
            wcześniej, stosunki ceny mieszkania do średniego wynagrodzenia w
            gospodarce, i ceny do zysku, czyli ceny do wynajmu.
            • lava71 Re: rozważania ... 22.11.07, 14:58
              Trzeba było krzyknąć Veto;)
              Czytać jak widzę umiesz ale nie potrafisz tego umiejscowić w czasie i
              przestrzeni. To co pisałem to był stan w Polsce do teraz. "Znaki na niebie" to
              była cała ta nagonka w mediach, która sprawiała, że ludzie kupowali przysłowiowe
              dziury w ziemi. To właśnie dlatego winda tak ładnie jechała do góry. To co
              napisałem w poprzednim poście to była tylko idea zarobków spekulacyjnych jako
              odpowiedź na stwierdzenie, że za granicą jest taniej. Zrozumiałeś?
              Jeżeli byś na chwilę odrzucił polską manierę zaprzeczania wszystkiemu i
              wszystkim to sam byś do tego doszedł. Jak byś przeczytał inne moje posty to byś
              nie musiał powielać tego co już tam wcześniej napisałem.
              Ze dwa dni temu tu na GW był artykuł o ludziach, którzy nie rozumieją tego co
              czytają. Teraz boje się, że to prawda.
              • enemefer Re: rozważania ... 22.11.07, 15:17
                lava71 napisał:

                > Trzeba było krzyknąć Veto;)
                > Czytać jak widzę umiesz ale nie potrafisz tego umiejscowić w czasie i
                > przestrzeni. To co pisałem to był stan w Polsce do teraz. "Znaki na
                niebie" to
                > była cała ta nagonka w mediach, która sprawiała, że ludzie kupowali
                przysłowiow
                > e
                > dziury w ziemi. To właśnie dlatego winda tak ładnie jechała do góry.
                To co
                > napisałem w poprzednim poście to była tylko idea zarobków
                spekulacyjnych jako
                > odpowiedź na stwierdzenie, że za granicą jest taniej. Zrozumiałeś?
                > Jeżeli byś na chwilę odrzucił polską manierę zaprzeczania wszystkiemu
                i
                > wszystkim to sam byś do tego doszedł. Jak byś przeczytał inne moje
                posty to byś
                > nie musiał powielać tego co już tam wcześniej napisałem.
                > Ze dwa dni temu tu na GW był artykuł o ludziach, którzy nie rozumieją
                tego co
                > czytają. Teraz boje się, że to prawda.

                Popracuj nad precyzją wypowiedzi i spuść z tonu.
                • lava71 Re: rozważania ... 22.11.07, 15:25
                  Kolejna polska zasada ... równaj w dół.
                  Nie jestem analitykiem naszej gospodarki więc nie jestem precyzyj.
                  Zawsze z uwagą czytam jak ktoś ma coś mądrego do powiedzenia bo wbrew pozorom
                  wiedza to potęga.
                  • enemefer Re: rozważania ... 22.11.07, 15:36
                    lava71 napisał:

                    > Kolejna polska zasada ... równaj w dół.
                    > Nie jestem analitykiem naszej gospodarki więc nie jestem precyzyj.
                    > Zawsze z uwagą czytam jak ktoś ma coś mądrego do powiedzenia bo
                    wbrew pozorom
                    > wiedza to potęga.

                    Bardzo ciekawa teoria jakoby brak arogancji i precyzja wypowiedzi
                    były równaniem w dół. Nie mam zamiaru analizować Twojej psychiki,
                    podobnie jak i naszej narodowej natury, i pominę czego wyrazem jest
                    obsesyjne wracanie do tej tematyki.

                    Co najzabawniejsze, nawet zakładając że Twoja wypowiedź dotyczyła
                    stanu "do teraz", to i tak a) zyski i tak nigdy nie są stuprocentowo
                    pewne, b) wskazane znaki na niebie i ziemi pojawiły się wcześniej
                    niż "teraz".

                    EOT.
                    • lava71 Re: rozważania ... 22.11.07, 15:55
                      spuść z tonu = równaj w dół. Zapomniałeś już co napisałeś wcześniej?
                      skąd Ty się urwałeś?
                      Zyski są pewne gdy są ku temu powody .. i tylko wtedy. W tym przypadku jest to
                      warunek konieczny. Takim warunkiem do tej pory była porównywalnie niższa cena
                      mkw w Polsce a jej pochodną prędkość wzrostu ceny napędzana mediami. To jak w
                      fizyce z połączonymi naczyniami ... poziom musi się wyrównać jak podłączymy
                      kolejne. Te znaki były jeszcze przed wejściem do Unii i Ci co je widzieli na
                      pewno nie stracili.
    • Gość: uli Gadu,gadu... za wczesna ta radość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 12:43
      Obecny koszt średniego standartu: ca 3700/4800 (zależy czy developer
      ma własnego czy zewnętrznego wykonawce)
      Cena metra działki inwestycyjnej liczona jest w zależności od PUM
      (ilości metrów/2 które można na niej zbudować)i obecnie wynosi (w
      średnich i dużych miastach)od 700 (kiepskie lokalizacje) do 2000
      (centra miast).
      Średnia lokalizacja + koszt budowy metra PUM =
      min. 4400 max. 6800
      Nie uwzględniam lokalizacji i inwestycji prestiżowych (20 tys. m/2)
      W obecnie rozpoczynanych inwestycjach (na etapie pozwoleń na budowę):
      Przy koszcie 4400 marża ca 1600-1900 plm (BRUTTO)
      Przy koszcie 6800 marża ca 2400-3000
      Przy obecnie oprzewidywanym 2-letnim zwrocie inwestycji czyty zysk to
      12-14% rocznie netto.
      • lava71 Re: Gadu,gadu... za wczesna ta radość. 22.11.07, 13:05
        Zapomniałeś tylko dodać, że jak się coś liczy to należy to odnosić do fizycznych
        zjawisk bo inaczej wyniki będą czysto teoretyczne. Cena mkw jest taka bo taką
        dają developerzy w trakcie przetargów. Przy braku "ciśnienia" popytowego na
        obecnym pułapie cenowym także ceny tych nieruchomości w końcu drgną bo kto jak
        kto ale developer liczyć umie. Dokonując obliczeń trzeba także uwzględniać
        hipotetyczne treny zmian bo inaczej będzie to tylko "zdjęcie" stanu chwilowego
        ... i to właśnie zrobiłeś.
        • Gość: uli Re: Gadu,gadu... za wczesna ta radość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:23
          Problem w tym że w ciągu ostatnich dwóch lat udział gruntów inwest.
          pod bud. mieszk. sprzedawanych przez jednostki samorzau zmalał z (w
          ogólnej sumie realizowanych inwestycji) z 71% w 2005 do 19% w 2007.
          A ci którzy teraz dysponują potencjalnie interesującymi gruntami
          inwestycyjnymi (przy obecnych obciążeniach podatkowych właścicieli
          niruchomości gruntowych i braku MPZP) mogą czekać ze sprzedażą gruntu
          aż do zmiany relacji podaż-popyt.
          • Gość: areq Wszystko o.k. ale w skali makro IP: *.171.65.147.crowley.pl 22.11.07, 15:51
            Analitycy na rynku nieruchomości nie przewidzieli aż tak wysokiej
            skali podwyżek na rynku pierwotnym i wtórnym,nie przewidzą też
            poprawnie wartości spadków wartości w ciągu najbliższych 2 lat.
            Staram się czytać większość "analiz" na ten temat i tak naprawdę co
            10 jest sensowna.Dane które otrzymujesz /wartość m2 nowobudowanego
            mieszkania/ są z sufitu lub wybrane dla wąskiego np.warszawskiego
            rynku.
            Fundusze stabilne owszem,ale nie w kraju gdzie jedną niekorzystną
            dla niego decyzją czy ustawą /choćby kataster/ taki inwestor może
            wtopić i to sporo...
      • areq1971 Re: Gadu,gadu... za wczesna ta radość. 22.11.07, 13:09
        Gość portalu: uli napisał(a):

        > Obecny koszt średniego standartu: ca 3700/4800 (zależy czy
        developer

        Dodaj,że rozważania w Warszawie.
        Dodaj,że to za stan pod klucz
        Działki nie liczysz w metrach jako całość tylko stosujesz
        przelicznik na metry kwadratowe mieszkań do sprzedaży.
        Dodaj,że jeden-dwóch deweloperów w całej polsce zatrudnia swoich
        ludzi do budowy. W pozostałych 99% zawsze jest jakiś główny
        wykonawca podzlecający prace innym firmom.Owszem "swój" może znaczyć
        tyle ,że robi praktycznie wyłącznie dla danego dewelopera,ale z
        różnicą pomiędzy 3,7 a 4,8 za m2 przsadziłeś.
        Obecnie 3,5tys to już zarobek bardzo przyzwoity dla wykonawcy za
        stan deweloperski obojętnie jakiego obiektu.
    • Gość: uli i dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 13:15
      Nawet w obecnie ralizowanych inwestycjach jest małe pole manewru
      marżą.
      Szczególnie jeśli są mocno kredytowane.
      Pamiętajcie że to nie developerzy dostaną po d...
      Poprostu jak dawniej, obniżą jakość, nie będą kończyć rozpoczętych i
      częściowo sprzedanych inwestycji w terminach. No i zaczną sprzedawać
      tanio a później nagle będą bankrutować.

      Druga strona medalu to duże private equity founds które szukają
      dywersyfikacji inwestując w nieruchomości na stabilnych rynkach. To
      właśnie tacy inwestorzy będą teraz dominować. Przypominam że taki
      właśnie "found" kupił w całości inwestycje w Łodzi i Poznaniu. Dla
      nich wartością jest stabilnośc a nie szybki zysk. A teraz będą mogli
      kupowac taniej.
      W Gdańsku i Krakowie szykowane są w 2008 dwie podobne transakcje.
      Tego rodzaju duże spekulacyjne zakupy mógłby ukrócić podatek
      katastralny (obecny w całej niemal Unii) ale nic go u nas nie
      zapowiada.
    • Gość: agi Co dalej z cenami mieszkań IP: 194.181.28.* 22.11.07, 13:57
      Piszą, że ziemia będzie drożała. Wyjedźcie 5 km za Warszawą -
      szczere pola. Nasi rodzice kupowali mieszkania i nasze wnuki też
      będą. Kto cwany może i zarobi na koniunkturze ale ktoś i straci.
      Pamiętam domy z firmy DREWBUD, kolejka przy Rotundzie ogromna, aż
      szkoda było, że człowiek tam nie stoi i co bańka pękła.
      Samochody kiedyś też drożały niebotycznie a teraz... Tylko spokój
      bez paniki zobaczcie co się dzieje z kredytami w telewizji na
      ulicach w radiu wszyscy chcą udzielać a to przecież pułapka.
      • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 14:13
        Oj ... znowu porównywanie mieszkań do dóbr konsumpcyjnych. Nie wolno tak robić
        bo obie kategorie żądzą się zupełnie innymi prawami.
        Idąc Twoim tokiem myślenia ... ponieważ w Polsce nie jeździmy tylko polskimi
        samochodami to tak samo możemy zrobić z zakupem ziemi. Ziemia gdzieś w gąszczach
        Syberii czy centralnej Australii na pewno nie kosztuje 100zł/mkw.
        Wracając do Polski. Ziemia stanieć może tylko wtedy gdy wzrośnie podaż. Jeżeli
        poprawi się komunikacja i zostanie doprowadzona infrastruktura do tych szczerych
        pól to wtedy będzie taniej. Tylko co zrobić jak nawet jeszcze planów
        zagospodarowania przestrzennego nie ma?
        • Gość: agi Re: Co dalej z cenami mieszkań IP: 194.181.28.* 22.11.07, 14:55
          Masz rację ale...
          Komputeryzacja, informatyzacja, bezprzewodowe sieci komputerowe, e-
          edukacja, e-praca itp. Praca niekoniecznie w biurowcach w centrum
          miast, patrz banki internetowe. Pokolenie powojenne pomału
          pozostawiać będzie mieszkania. Mieszkanie to kotwica w
          dobie "globalnej wioski"
          • Gość: Tomasz niewątpliwie trzeba będzie obniżać ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 15:05
            od 4 m-cy próbuję sprzedać mieszkanie w 70-tyś. mieście po 4000
            zł/m2, ogłaszam się gdzie się da, telefonów kilkanaście było, ale
            oglądać przyszły 2 osoby...
            • terion 4k/m2 w 70tys. mieście? 22.11.07, 16:34
              po 4k/m2 to jeszcze 2-3 lata temu mieszkania były w Krakowie. A 4 lata temu były po 2.5k/m2. Więc nie dziwota, że nikt tego nie kupi. Bańka pęka, radze próbować sprzedac po niższej cenie puki ktokolwiek się interesuje mieszkaniem.
          • lava71 Re: Co dalej z cenami mieszkań 22.11.07, 15:09
            Oczywiście ale dotyczy to tak naprawdę tylko wąskiej grupy społecznej, która
            może skorzystać z e-zdobyczy.
            Nie ma e-kopalń, e-elektrowni, e-stoczni ... tak samo jak i e-turystyka palcem
            po ekranie to nie to o co chodzi.
            Idealnym rozwiązaniem jest dochodowa praca i dobre warunki mieszkaniowe. Tylko,
            że w większości jedno wyklucza drugie a szkoda.
    • Gość: Arek Ceny spadną w Trójmieście najszybciej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 15:04
      Mali "deweloperzy" załatwią dużych. Już od wakacji wstrzymywane są
      oferty dużych graczy; Invest Komfortu, Hossy, Inpro. Ale za kupione
      na kredyt działki odsetki trzeba płacić. Za to mali inwestorzy
      budują na potegę. Najczęściej przerabia się domy jednorodzinne na
      kilkumieszkaniowe bloki. Taki inwestor zgłasza nowe mieszkania do
      odbioru i sprzedaje jako używane. Biznes się kręci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka