Gość: optymista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:07 Ja wiedzialem ze zdrozeja ciesze sie ze czytam "Papier Toaletowy" juz mialem dwa telefony w sprawie stancji :) a tym niedowiarkom ktorzy mysleli ze stanieje to teraz smieje sie na glos :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: blood Drogie studiowanie IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 22.06.08, 21:11 400 zl za stancję w toronto? za osobny pokoj? k...a.. ja placilem 150 za pokoj, to bylo 10 lat temu ale bez przesady... a ile kosztuje wynajecie mieszkania 3pokojowego na rubinkowie (2 ludzi plus para)? wychodziloby 1600 na miesiac. nie wierze. za drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Ceny wynajmu raczej spadną niż wzrosną... IP: *.sds.uw.edu.pl 22.06.08, 23:33 1. demografia - wyż demograficzny się skończył i studentów z roku na rok ubywa 2. bardziej się już opłaca studiować za granicą - w UE jest to dość proste 3. nie warto już studiować byle czego - dobry kafelkarz zarobi 3x więcej niż licencjat "wyższej skzoły biznesu i coś tam". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Ceny wynajmu raczej spadną niż wzrosną... IP: 212.11.9.* 23.06.08, 00:09 4. Znosza pobor, tak circa 30% chlopa nie bedzie studiowac juz Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No i co z tego, bedzie tylko drozej! 23.06.08, 12:32 Wszelkie wyliczenia oparte na danych, prognozy oparte na solidnych podstawach, udokumentowane wyniki badan - to wszystko nic nie warte. Przeciez GWno napisalo ze bedzie drozej, to jakze moze byc inaczej?! A tak naprawde to znowu chodzi o to co zawsze: kupujcie nieruchomosci, zarobicie na tym krocie :) Informacja dla potencjalnego nabywcy jest bardzo prosta: nie mozesz na tym stracic, bo co z tego, ze raty rosna, mieszkania tanieja, skoro _wbrew_ obu tym czynnikom, ceny wynajmu beda rosly. Co tam nadpodaz mieszkan, co tam puste osiedla, ciemne okna - i tak ceny wynajmu beda rosly az do samego nieba :) A rzeczywistosc jest taka, ze cena wynajmu metra kwadratowego w Brukseli jest taka sama jak w Warszawie, ze w Niemczech jest sporo taniej, ze pensje na Zachodzie sa wyzsze, ze masa ludzi wyjechala i bedzie wyjezdzac dalej - to wszystko niewazne, bo przeciez w Polsce moze byc tylko drozej :)))) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Re: No i co z tego, bedzie tylko drozej! 23.06.08, 12:51 > [...] bo co z tego, ze raty rosna, mieszkania tanieja, skoro _wbrew_ obu > tym czynnikom, ceny wynajmu beda rosly. Moim zdaniem jest jeden czynnik, który świadczy na korzyść tezy o wzroście cen wynajmu. Przewartościowanie mieszkań (komu jak komu, ale chyba Tobie kretynofilu nie trzeba o tym opowiadać ;-) ), a dokładniej - wysoki stosunek cen mieszkań do cen wynajmu tych samych mieszkań. Stawiałbym że jedne i drugie będą dążyć do jakiegoś punktu równowagi, co oznacza że kupno będzie tańsze a wynajem droższy. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wlasnie widzisz - w tym rzecz ze... 23.06.08, 13:01 ...absurdalnie wysokie ceny mieszkan, na ktore zlapali sie "ynwestory z Bozej laski" moga byc powodem gwaltownych spadkow cen wynajmu. Jesli w tym momencie w Warszawie jest okolo 90.000 mieszkan do sprzedania i popyt moze na 10% tego, to oznacza ze reszte mieszkan trzeba bedzie wynajac - a 80.000 mieszkan do wynajecia to ogromna konkurencja, ktora przelozy sie na spadki cen. Wystarczy policzyc ile wlasciciela kosztuje nieobnizenie ceny o 100 PLN przy cenie wynajmu na poziomie 1200 PLN. Jesli bedzie czekal dwa miesiace na kogos, kto zdecyduje sie wynajac, to odrobi strate dopiero po dwoch latach! Zawsze bardziej oplaca sie wynajac od razu, nawet za mniejsza kwote i podniesc ja po roku, niz czekac miesiacami tracac pieniadze. Z drugiej strony, tansze mieszkania to tanszy wynajem - bo jesli bedzie tak jak w 2004r, ze wynajem kosztowal tyle samo co kupno (i to wedle poprawnych wyliczen, a nie tych wypocin naganiaczy z GWna), to ludzie po prostu zaczna znowu kupowac mieszkania. I taki, na marginesie, jest cel tego artykulu :) Ogolnie rzecz biorac, zaleznosc jest prosta: jesli rata odsetkowa za zakup mieszkania + czynsz dla spoldzielni/wspolnoty + amortyzacja jest duzo wyzsza niz wynajem takiego mieszkania, to albo mieszkania stanieja, albo wynajem zdrozeje. Na razie tak jest, a realizowany jest scenariusz pierwszy - wiec nie ma za bardzo mozliwosci, zeby wynajem zdrozal... No, ale czego GWno nie zrobi w sluzbie deweloperom :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Właściwie nie zgadzam się tylko z 1 szczegółem 23.06.08, 13:22 kretynofil napisał: > Ogolnie rzecz biorac, zaleznosc jest prosta: jesli rata odsetkowa za > zakup mieszkania + czynsz dla spoldzielni/wspolnoty + amortyzacja > jest duzo wyzsza niz wynajem takiego mieszkania, to albo mieszkania > stanieja, albo wynajem zdrozeje. Nie zgadzam się z tym "albo". Wynajem i kupno to naczynia połączone - gdy nie ma między nimi równowagi, to jedno spada _i_ drugie wzrasta. Ok, może być tak, że z tych naczyń połączonych coś wypompowuje wodę (ech... kulawa ta analogia, ale chyba widać o co mi chodzi), ale w tym przypadku stawiałbym, że dzieje się to zbyt wolno żeby powstrzymać wzrost cen najmu. > Na razie tak jest, a realizowany > jest scenariusz pierwszy - wiec nie ma za bardzo mozliwosci, zeby > wynajem zdrozal... > > No, ale czego GWno nie zrobi w sluzbie deweloperom :) > > ---------------------------------------------- > > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba > czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z > kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No to sie nie zgadzamy :) 23.06.08, 14:25 Ja mimo wszystko uwazam ze skoro tyle jest mieszkan do wynajecia, ktore stoja puste, to nie ma takiej opcji, zeby ceny wynajmu wzrosly. Chcialbym zeby sie tak stalo, bo niedlugo bede wynajmowal mieszkanie, ale jestem realista - to raczej sie nie stanie. Zgadzam sie natomiast z tym, ze na rynku pozbawionym anomalii takich jak nadpodaz mieszkan czy ich ogromny niedobor, sytuacja bedzie taka jak piszesz - osiaganie pewnej rownowagi. Tyle tylko ze nasz rynek nie jest ani stabilny, ani normalny... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina uwaga! Kretynofil tanio wam wynajmie IP: *.acn.waw.pl 23.06.08, 15:56 kretynofilu, no chyba nie bedziesz wynajmowal po zdzierczych stawkach, które dyktuje rynek !!!??? Co cie obchodzi jakies trend? Tak szlachetny osobnik, jak ty chyba nie bedzie patrzył na to, że inne oszołomy oferują mieszkania pod wynajem po 30-50 zł/m??? Gdzie twoja misja pomocy ludziom? To proste, uwzględniasz rzeczywista (powtarzam rzeczywista: zajrzyj do wyliczen ze swoich postow) wartosc mieszkaniach, ktora w przypadku nowych nie powinna przekraczac 4000 zł/m. Jesli to stare mieszkanie: uzwglednij amortyzacje (no i jesli dostales w spadku, to licze na to, ze nie zaczniesz spekulowac na wartosci, ktorej nie zaplacieles). Za stare policzmy 2500/m. Teraz zakladam, ze calosc ma ci sie zwrocic w 20 lat (nie jest to szczyt marzen, ale nie badzmy zdziercami; obecnie stopa zwrotu dla nowego siega i 30 lat, wiec i tak zyskujesz). Uwzglednijmy wynajem 11 msc w roku. Wyszlo mi jakies 18 zł/m dla nowego i 11 zł/m dla starego. Jesli mieszkanko ma 50 m (dwa pokoje), to powinienes oczekiwac ceny za wynajem odpowiednio: 900 zl dla nowego i 650 zł dla starego. Proponuje, zebys urzadzil casting na forum i swoje mieszkanie wynajal za ta uczciwa wyliczona powyzej stawke, komus kogo dzis nie stac i czeka na zapowiadane przez ciebie spadki cen. Dodatkowy zysk - nie wynajmie w tym czasie od spekulanta --> pogorszy sie sytaucja spekulantow --> ceny spadna --> bedziesz mial satysfakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: uwaga! Kretynofil tanio wam wynajmie 23.06.08, 17:36 >To proste, uwzględniasz rzeczywista (powtarzam rzeczywista: zajrzyj >do wyliczen ze swoich postow) wartosc mieszkaniach, ktora w ach ta niezalezna ninka ktora bedac psychologiem miesza na lewo i prawo pojeciami ekonomicznymi ktorymi "uzasadnia" jak to ludzie powinni teraz kupowac bo pozniej bedzie drozej. Sio bura naganiaczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina steady, kretynofil odpala ci jakis procent? IP: *.acn.waw.pl 23.06.08, 21:53 Steady. Skup się: - kretynofil wynajmuje mieszkanie i zastanawia sie, czy czynsze spadna czy wzrosna. - sam przyznał, ze wolałby, zeby wzrosły (bo by wtedy wiecej zarobił). I teraz pytam: jaki masz w tym interes, ze napadasz na mnie i popierasz kretynofila? Przyjmijmy roboczo, ze ja naganiam na wzrosty. Co to znaczy? Zakładasz, ze namowie ludzi, ktorzy nie maja zdolnosci kredytowej, ze ja sobie urodza? Albo, ze kupia mieszkanie pod wplywem impulsu? A teraz pomyśl: co jest łatwiejsze, przekonać kogoś, zeby coś zrobił (co w przypadku zakupu nieruchomości zajmuje wiele tygodni i wymaga zweryfikowania sie z obiektywnymi faktami, np. w przypadku procedury kredytowej), czy namówić na to, żeby jeszcze czegoś nie robił? I teraz druga sprawa: jeśli kretynofil wynajmuje mieszkanie i w dodatku, sam przyznaje, ze obawia sie, ze spekulanci mu zrobią konkurencje, to ma BEZPOŚREDNI interes w tym, żeby jak najwięcej ludzi nadal wynajmowało. I tyle. A teraz: co Ty robisz Steady? Jeśli wynajmujesz, to twoim "landloredem" moze być taki kretynofil, który z twoich pieniedzy opłaca internet, zeby cie przekonywac na forum, ze dalej warto mu płacić. Na koniec dodam: watpie, zeby kretynofil był taki przebiegły. Przypuszczam, ze jest internetowym megalomanem, który na forum realizuje swoja potrzebe bycia "znawca" i "mentorem". W dodatku albo nie pracuje, albo ma taka prace, w ktorej ma duzo czasu na zabawe, ze ma na to wszystko czas. A tobie Steady, radzę po prostu pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: steady, kretynofil odpala ci jakis procent? 23.06.08, 22:53 nie napadam na ciebie "bo popieram kretynofila" - to ze zgadzamy sie w kwestiach mieszkan znaczy ze obaj myslimy logicznie i rozsadnie. To tak jak z matematyka - niezaleznie jak liczysz wynik wychodzi ten sam. I nie odnosze sie do konkretnej wypowiedzi "niny" ale do jej caloksztaltu z ktorego z kazdym postem coraz ladniej wylania sie ksztalt naganiaczki. Mowienie o tym ze ktos ma interes bo wynajmuje jedno mieszkanie i moze stracic lub zyskac 100 czy 200 plnow i w zwiazku z tym wysiaduje na forum jest zabawne Jeszcze raz powtorze : kiedys naganiacze nazywaliscie nas golodupcami teraz rentierami... zalosne (odnosze sie do waszego ogolu naganiajacego). Historia nas oceni (ale patetycznie zabrzmialo) - wy z waszymi nickami znikniecie, my z naszymi zostaniemy Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: steady, kretynofil odpala ci jakis procent? 23.06.08, 22:55 BTW nie uwazam ze naganiasz "na wzrosty" - uwazam (zreszta to widac w postach), ze naganiasz "na kupno" Tyle wam zostalo - pozbyc sie goracego kartofla tak szybko jak sie da... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bredzisz, nina, jak zwykle... 24.06.08, 07:40 > I teraz druga sprawa: jeśli kretynofil wynajmuje mieszkanie i w > dodatku, sam przyznaje, ze obawia sie, ze spekulanci mu zrobią > konkurencje, to ma BEZPOŚREDNI interes w tym, żeby jak najwięcej > ludzi nadal wynajmowało. I tyle. Go*no prawda. Akurat w moim interesie (jesli go rozumiec jako szybkie zarobienie na mieszkaniu) lezy to, zeby jak najwiecej ludzi kupowalo mieszkania - bo zmniejszenie liczby mieszkan do wynajecia pozwoli mi podniesc ceny. Jak sama zauwazylas, jest duzo ludzi, ktorzy zdolnosci kredytowej po prostu nie maja - i oni zawsze beda wynajmowac, wiec zawsze beda w grupie popytowej na rynku wynajmu. Zwroc uwage kiedy najbardziej wzrosly ceny wynajmu w Warszawie - wtedy, kiedy ludzie zaczeli mieszkania masowo kupowac. Ciekawe czemu akurat wtedy - przeciez ci, ktorzy do tej pory wynajmowali kupowali, wiec rownowaga powinna byc zachowana, prawda? Po prostu nagle zrobilo sie tak, ze mieszkan do wynajecia ubylo, bo zostaly sprzedane. Ci, ktorzy sie nie zalapali musieli sie upchnac w mniejszej ilosci mieszkan - a panika zrobila reszte. Jesli jutro ruszy sprzedaz i te wszystkie mieszkania, ktore dzisiaj sa przygotowywane pod wynajem (bo sprzedac sie juz nie da), znikna z rynku wynajmu - to lepiej dla mnie, bo cena od razu pojdzie w gore o kolejne 20-30%. Na marginesie: sam zostalem "wyrzucony" z mieszkania, ktore poszlo na sprzedaz :) > A teraz: co Ty robisz Steady? Jeśli wynajmujesz, to > twoim "landloredem" moze być taki kretynofil, który z twoich > pieniedzy opłaca internet, zeby cie przekonywac na forum, ze dalej > warto mu płacić. Piekna manipulacja, nina. "z twoich pieniedzy oplaca internet" :) > Na koniec dodam: watpie, zeby kretynofil był taki przebiegły. Istotnie, nie jest. Tyle tylko ze ja tego nie nazywam przebiegloscia - gdybym cos takiego robil to bylbym zwyklym ch*jem. > Przypuszczam, ze jest internetowym megalomanem, który na forum > realizuje swoja potrzebe bycia "znawca" i "mentorem". W dodatku albo > nie pracuje, albo ma taka prace, w ktorej ma duzo czasu na zabawe, > ze ma na to wszystko czas. Tak, moze jestem megalomanem. Nie zauwazylem u siebie wprawdzie potrzeby bycia znawca i mentorem, ale owszem, zalezy mi na tym, zeby ludzie zaczeli myslec i podejmowac pewne decyzje ostrozniej. Pisalem juz o tym kiedys - w Polsce dlatego jest zle, ze ludzie tak latwo daja sie przekonac, ze zle byc musi i nie zadaja zadnych pytan. Prace mam i rzeczywiscie, ma ona to do siebie, ze pozwala mi pisac na forach przez godzine-dwie dziennie. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow piekny tytul o sobie, baranku bozy 24.06.08, 08:14 robisz postepy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: Bredzisz, nina, jak zwykle... IP: 213.77.0.* 24.06.08, 10:22 coś kręcisz, jak ludzie kupowali mieszkania to przecież między innymi na wynajem... - myśleli - kupie i samo się będzie spłacać, więc dlaczego cena miałaby pójść w górę skoro rynek się automatycznie równoważył, a niedość tego było dużo nowych mieszkań! Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No wlasnie przez takich "ynwestorow" ceny wzrosly 24.06.08, 16:30 Ktos mial mieszkanie i wynajmowal je za 1500 PLN. Ceny mieszkan wzrosly, wiec ktos inny przyszedl, kupil to mieszkanie, bo w OF mu powiedzieli, ze rata przeciez tez wyniesie 1500 PLN - wiec warto kupic na inwestycje i niech sie "samo" splaca. Potem taki "ynwestor" odkryl ze musi pokryc jeszcze sporo oplat - czynsz, amortyzacja, podatki - i zeby sie "samo" placilo, musial podniesc cene do 1900-2200. Do tego jeszcze GWno napisalo ze trzy razy, ze ceny wynajmu rosna - to wzrosly :) Ceny wynajmu tez spadna, nie boj ryby :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina kretynofilu, jestes nieuczciwy IP: *.acn.waw.pl 24.06.08, 13:18 kretynofil jak nie ma argumentów, to sam je sobie zmysla. Tak sie składa, ze ja wynajmuje od kilku lat mieszkanie (obecnie mogę powiedziec: jeszcze wynajmuje) i wiem doskonale kiedy ceny rosły, a kiedy spadały. Spadaly raz: w 2005 i 2006 roku, kiedy był wielki bum na kupno, potem bum sie skonczył i w 2007 ceny za wynajem wzrosły. Przypuszczam, ze w tym roku tez wzrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Tak! Wszystko wzrosnie!!! 24.06.08, 16:32 Ceny mieszkan wzrosna, ceny wynajmu wzrosna, wszystko wzrosnie!!! Nina, ja Cie prosze, nie osmieszaj sie dalej :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Tak! Wszystko wzrosnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:58 Nina uważa że facetów podniecają jej posty. Pisząc na tym forum, wyobraza sobię że faceci stękają i slinią się nad jej postami. Realizuje w ten sposób swoje perwersyjne fantazje seksualne. Odpowiadanie jej nie ma sensu. Przyczynia się tylko do zwiększenia odczuwanej przez nią chorej przyjemnosci. Działa równiez na innych forach przedstawiajac się tam jako doradca kredytowy, co przy jej mikroskopijnej wiedzy w tej dziedzinie jest raczej niemożliwe. Przykładowy link www.kredyty-bankowe.pl/profile.php?mode=viewprofile&u=176&sid=6c36dc09f1161af1637c7dd47b10b7c8 Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil No i co probujesz osiagnac, nina? 24.06.08, 07:49 > kretynofilu, no chyba nie bedziesz wynajmowal po zdzierczych > stawkach, które dyktuje rynek !!!??? Nie, oczywiscie ze nie. Zwlaszcza ze zalezy mi na dlugim wynajmie, bo zmiana lokatorow to dla mnie zbyt duze koszty (bilety do Polski, hotel, przerwa w pracy itd.). Paradoksalnie tak wlasnie jest, ze mieszkanie bardziej oplaca mi sie wynajac taniej :) Reszty Twojego posta sobie daruje bo to chamska manipulacja. Co do castingu na forum, to mozesz zapomniec, bo najbardziej na tym forum cenie swoja anonimowosc, a w ten sposob zlamalbym ta zasade. Zbyt wielu naganiaczom takim jak Ty podpadlem, zeby ryzykowac sytuacje w ktorej potencjalny wynajmujacy wyloniony w drodze takiego castingu okaze sie jakims durnym "ynwestorem", ktory po prostu bedzie szukal okazji do odegrania sie na kimkolwiek. I podkresle to, bo wiem ze sie czepisz, taka juz Twoja natura: ja wcale nie uwazam ze w jakikolwiek sposob przyczynilem sie do korekty na rynku, bo za cienki w uszach na to jestem. Mam jednak swiadomosc, ze "wolnemu rynkowi" w ryj dac nie mozna, wiec ktos moglby miec ochote po prostu odreagowac na kimkolwiek, kogo w jakis pokretny sposob obwini za jego (wolnego rynku) mechanizmy. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: ja wiem co chcesz osiagnac, baranku bozy 24.06.08, 08:15 musisz mieszkac z mamusiem i tatusiem i stresujesz sie ze inni maja lepiej. Ale sa wakacje, nie musisz chodzic dziecko do szkoly. Usmiechnij sie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbylut Re: No to sie nie zgadzamy :) IP: *.chello.pl 23.06.08, 17:43 > Chcialbym zeby sie tak stalo, bo niedlugo bede wynajmowal > mieszkanie, ale jestem realista - to raczej sie nie stanie. Hehe :-) Miszczu, ale Ty jakies poltora miesiaca temu pisales, ze mieszkanie wynajmujesz. Co to je za 5kzl kupiles... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Wlasnie widzisz - w tym rzecz ze... IP: *.acn.waw.pl 23.06.08, 13:37 wychodzisz z blednego zalozenia o istnieniu nadpodazy mieszkań. Nie ma nadpodazy. Jest tylko sytaucja wysokich cen i niskich w stosunku do tych cen zarobków. A swoje proroctwa odnosnie spadku cen za wynajem proponuje, zebys archiwizował i zawiesił za pół na forum. Przypuszczam, ze czytelnicy beda ci wdzieczni i dadza temu wyraz. i jeszcze jedno: piszac na forach (a piszesz tu b. czesto), GWna - jak to nazywasz - podnosisz ogladalnosc stron Gazety i pracujesz na zysk tej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Brak chętnych na zakup to właśnie nadpodaż.. IP: *.sds.uw.edu.pl 23.06.08, 13:59 > wychodzisz z blednego zalozenia o istnieniu nadpodazy mieszkań. Nie > ma nadpodazy. Jest tylko sytaucja wysokich cen i niskich w stosunku > do tych cen zarobków. I dokładnie ta sytuacja nazywa się nadpodażą: przewaga podaży nad popytem w obecnym punkcie cenowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: Brak chętnych na zakup to właśnie nadpodaż.. IP: *.era.pl 08.08.08, 12:32 > I dokładnie ta sytuacja nazywa się nadpodażą: przewaga podaży nad popytem w > obecnym punkcie cenowym... Dokładnie! Podaż i popyt są nierozerwalnie związane z cenami. Nie można myśleć o nich bez nawiązanie do cen. Przecież jeśli by rozdawano mieszkania za darmo wszyscy by brali, a jakby dali cenę 200 mln PLN za metr, to nikt by nie kupił. G. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Oooo, nina wrocila :) 23.06.08, 14:21 Witaj, kochanie :) Caly czas czekam na odpowiedz na swoje pytanie: w jednym poscie zagalopowalas sie i napisalas posta do "potencjalnych klientow", mimo ze caly czas utrzymujesz, ze nie zarabiasz na nieruchomosciach. To jak to jest, nina? Robisz w naganianiu, czy nie robisz? > A swoje proroctwa odnosnie spadku cen za wynajem proponuje, zebys archiwizował i zawiesił za pół na forum. Przypuszczam, ze czytelnicy beda ci wdzieczni i dadza temu wyraz. Co do wdziecznosci czytelnikow, to nie narzekam - jakos na forum jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby ktos mial do mnie pretensje, ze skorzystal z mojej rady zeby poczekac z zakupem. Ciekawe jak to u Ciebie wyglada - oczywiscie chodzi mi o Twoje poprzednie nicki, te ktore juz porzucilas po tym jak sie skompromitowaly, kiedy wbrew Twojemu naganianiu ceny nie poszly w gore o 15% w 2008 roku :) Dostalas juz kwiaty od klientow? > i jeszcze jedno: piszac na forach (a piszesz tu b. czesto), GWna - jak to nazywasz - podnosisz ogladalnosc stron Gazety i pracujesz na zysk tej firmy. Mi naprawde wisi zysk GWna, tak jak, wbrew pozorom, wisi mi Twoj zysk. Jedyne co ma dla mnie jakiekolwiek znaczenie, to strata ludzi, ktorzy albo GWnu albo Tobie zaufaja - i tylko ze wzgledu na nich tu siedze - i to wcale nie z wrodzonego altruizmu. Chociaz w Polsce nie mieszkam, to jest to moj kraj i chce zeby sie w nim dobrze dzialo - wszystkim, bo jak wszystkim jest dobrze to i mi jest lepiej. To czysty egoizm - ale od Twojego rozni sie tym ze jest dojrzaly i swiadomy. ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Niemiec Re: No i co z tego, bedzie tylko drozej! IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.08, 16:48 No co ty powiesz? W Niemczech taniej? Byles? Gdzie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: Ceny wynajmu raczej spadną niż wzrosną... IP: 212.160.172.* 23.06.08, 08:50 No skoro Warszawa i Warszawiacy są tacy źli to po co się pchają tutaj? Żeby potem pieprzyć farmazony, że Warszaiacy są tacy źli? Skoro sami się tutaj pchają drzwiami i oknami? Albo przyjeżdżacie i zachowujecie się normalnie i kulturalnie albo WYNOCHA ! Obecnie "Warszawiak" to praktycznie przyjezdny i źle mówiąc sami o sobie wyrażacie taką opinię. 90% ludzi w tygodniu nie mieszka w Warszawie na stałe, dojeżdża lub kupiło niedawno mieszkanie! Jacy to Warszawiacy z Was co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Ceny wynajmu raczej spadną niż wzrosną... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 12:36 niestety musze Cię poprzeć. Szczególnie przyjezdnych widac na drogach i znów niestety Warszawiacy mają inną kulturę jazdy samochodem. przyjezdny nie wie jak przepuscic za to wie jak sie wepchnac i wyklac od takich a nie takich, bo przeciez on stoi na srodku krzyzowania, gdy ty masz zielone. no coż. czy ktokolwiek z was próbował wjechać do wawy od strony janek z rana? czy ktokolwiek próbował wyjechać z wawy w tę samą stronę? gorąco polecam Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Z tym sie raczej nie zgodze... 23.06.08, 12:52 > niestety musze Cię poprzeć. Szczególnie przyjezdnych widac na drogach i znów niestety Warszawiacy mają inną kulturę jazdy samochodem. przyjezdny nie wie jak przepuscic za to wie jak sie wepchnac i wyklac od takich a nie takich, bo przeciez on stoi na srodku krzyzowania, gdy ty masz zielone. To nie jest tak, ze to przyjezdni narzucaja taka a nie inna kulture jazdy - obserwowalem jak zmienialy sie nawyki Najlepszej z Zon, kiedy zaczela jezdzic rowerem po Warszawie (jezdzila nim do pracy). Zrobila sie agresywna (chodzi o prowadzenie roweru, nie przekladalo sie to na agresje slowna), zdecydowana i czasami niestety jezdzila niebezpiecznie. Ona nie przywiozla tych zachowan do Warszawy, ona sie tam ich nauczyla - i sadze ze tak jest z wiekszoscia przyjezdnych kierowcow. Co ciekawe, kiedy tylko wyjezdzalismy z Warszawy, te nawyki znikaly prawie natychmiast! Naprawde, mam wrazenie ze szukanie winnych nie ma sensu - w Warszawie sie tak jezdzi, i chociaz ja tego nie popieram i zdecydowanie mi sie to nie podoba, to trzeba to zaakceptowac. Jesli decydujemy sie na dojazdy samochodem, to lepiej nie bedzie... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
adamo64 Re: Ceny wynajmu raczej spadną niż wzrosną... 23.06.08, 21:21 Gość portalu: Marek napisał(a): > 3. nie warto już studiować byle czego - dobry kafelkarz zarobi 3x więcej niż > licencjat "wyższej skzoły biznesu i coś tam". Bo dobry kafelkarz jest lepiej szkolony niz licencjat byle czego !!! Wiec czemu sie dziwic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymista Drogie studiowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:18 Ja tam wierzę w "Papier Toaletowy" oni nigdy sie nie mylą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgvhg Drogie studiowanie IP: *.aster.pl 22.06.08, 21:24 Hehehe, jak wyborcza pisze o cenach, to już wiadomo jakie to będą bzdety. Oczywście, jeśli ktoś poświęci na szukanie dzień lub dwa, to najwyżej znajdzie pokój w piwnicy za 700 zł. We wrocku można mieć ładny pokój za 400-450 w dobrej lokalizacji, trzeba "tylko" długo i cierpliwie szukać, wybrzydzać i nie brać pierwszego lepszego g-- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymista Re: Drogie studiowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:27 nie gadaj "... Toaletowa" ma racje zdrozeje trzymam kciuki i juz licze zysk:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Rzygać się chce jak się czyta takie nagłówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:51 Treść o.k. Ameryki nie odkryli.To tak jakby napisać,że lepiej się sprzedaje szczypiorek w pęczkach niż luzem,a do podlewania trawy potrzebna jest woda. Ale nachalność treści nagłówka jest porażająca.Ja rozumiem.To nasz portal,więc piszemy co nam się żywnie podoba.Ale pewne granice obowiązują.Jakbym chciał przeczytać podobne "sensacje" to bym wchodził na strony super-ex-faktów.... Napiszcie przed nagłówkiem :"Uwaga:hasło dla idiotów" to wtedy nie będę klikał... A te spostrzeżenia:):) : Mieszkania są za 2tys ale można wynająć i za połowę. To tak jak napisać: "Stół ma cztery nogi,ale zdarzają się też z trzema" lub "Begierowa nie była może piękna ale za to mądra nie była wcale"...amen Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Drogi wynajem mieszkań - po wakacjach ceny w górę 22.06.08, 22:20 Jezu ! Ale bzdety. Też mi nowość. Zawsze wynajem drożeje po wakacjach, bo zaczyna się rok akademicki. Wybiórcza odkryła Amerykę ! Poza tym myślę, że podobne artykuły ukazują się co roku. Poza tym zobaczymy czy będzie drożej. Ci co nie będą w stanie sprzedać swoich apartamentów po kosmicznych cenach będą wynajmowali. Nie dajcie się sfrajerować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miju kretyński tekst IP: *.klc.vectranet.pl 22.06.08, 22:36 wyjątkowo kretyński tekst Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx szybko szybko bo bedzie drozej niz w londynie, a IP: *.chello.pl 22.06.08, 22:41 a najlepiej szybko wezcie kredyt na 45 lat, bo bo bo "szybko" nie zarobi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntyPolityk Pan M.Wielgo ile ma mieszkań? IP: *.chello.pl 22.06.08, 22:45 Ile koledzy z redakcji mają mieszkań? Pamiętacie to w GW kupujcie mieszkania bo taniej nie będzie? Teraz redaktorzy z GW chcą zarabiać na wynajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lublin Lublin powaliło IP: 83.238.201.* 23.06.08, 01:10 w lublinie kogoś pogeiło z cenami wynajmów....bo równe są one warszawie gdzie pensja zacyzna się od 2-2,5 tys a w lublinie od 1- 1,3 zł.czyli o ponad 1 tys mniej.Nie mówie już o mozliwości dorobienia w wawie czego w zasadzie nie ma w lublinie.To miasto stoji na głowie niezdrowo zreszta.Tylko nienormlani ludzie wynajmą w lublinie zamaist wsiąć w pociąg i pracować i żyć w wawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leslaw Re: Lublin powaliło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 07:31 Pensja w Wawie zaczyna się od dwóch tysi?:)) Przyjedź, zobacz potem pisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barrelek Nie możecie olać tej Warsiawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 07:23 Przywiązano was do stolycy? Któryż to młody Amerykanin wybiera się robić karierę do Waszyngtonu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak po wakacjach zawsze ceny w góre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 07:38 żadna nowość, zawsze tak było... Odpowiedz Link Zgłoś
duziabuzia Autor należy zapewne do kamieniczników 23.06.08, 08:10 stoją puściutkie mieszkanka , stoją no nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mobisek Re: Autor należy zapewne do kamieniczników IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:35 Moje wszystkie wynajęte. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsaf Re: Autor należy zapewne do kamieniczników IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 11:57 Moje też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanin Drogie studiowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 08:51 Od kilku dni GW pisze na swoich łamach, że ceny nieruchomości w Polsce spadają i będzie spadać, przybywa mieszkań. Wzrasta zatem podaż, a co za tym idzie liczba oferowanych mieszkań pod wynajem. Przy większej podaży ceny zawsze spadają co wynika z zasad konkurencji. Może GW zapłacił ktoś za tą panikę, bo chce zarobić zanim do użytku zostaną oddane nowe mieszkania (budowa większości z nich powinna zostać zakończona do października). Ponadto liczba studentów spada, a mieszkań pod wynajem nie ubywa. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za ma 23.06.08, 08:54 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania, geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę. Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w koszt budynku. Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 4 godziny tak? To jak chce być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 4 godziny na dojazd albo i spać mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 17-tej (w przerwie obiad) i dymam z powrotem 4h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21- szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest IP: *.bar.warszawa.sint.pl 23.06.08, 09:33 By zylo sie lepiej... A jak!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Toja a Ty tlko ctrl+c i ctrl+v IP: *.171.65.147.crowley.pl 23.06.08, 14:00 może wreszcie coś innego? Gdzie Ty 4godziny jedziesz do Łomianek???? Z centrum Warszawy do Poznania jadę średniej klasy samochodem 5-5,5 godziny zakładając że wyjeżdżam w piątek o 17.00- o 22.00 z minutami jestem w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 ta, Łomianki i Poznań - dobre, 23.06.08, 16:11 a ile pojedziesz przez centrum Poznania? 5 czy 5,5? Ale kilometra na gdozinę tak? Co ty mi tu o godzinach po autostradzie opowiadasz, powiedz to sobie jak postoisz w warszawskim korku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Wczytalaś się dobrze? IP: *.171.65.147.crowley.pl 30.06.08, 07:46 Z warszawy (rejon ulic Krakowska-Instalatorów) do Poznania,a nawet za patrząc od strony warszawy:).Jeżdże minimum 4 razy do roku. Nie liczyłem od granicy do granicy miasta.Nie lubię jak mi jaki frustrat łoi kity o 4,5godzinnym dojeździe do Łomianek.U mnie też się zdarzyło,że wracałem z pracy /15km/ 1,5godziny ale to przez remonty i wypadek ambulansu,oraz zapchaniem wszelkich możliwych dojazdów/atak śniegowy w listopadzie/ przeważnie jeżdżę około 25- 30minut.Pewno,że jakbym chciał przejechać z Suchego Lasu na Starołękę na przykład to mi z godzina minie w godzinach szczytu. Podobnie u wasz:) jak z Otwocka do Łomianek ktoś uderza to nie ma zmiłuj,trochę czasu zmarnuje..ale nie 4godziny...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu bo to koleś który wtopił na mieszkaniach lub 24.06.08, 20:38 naciągacz z deweloperki, agencji lub innych cwaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
ebiznes24eu Re: Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest 24.06.08, 20:36 do toja3003: Twoje argumenty zostały obalone w dziesiątkach innych postów. Nawet nie chce mi się podawać tych argumentów znowu. Poza tym zapominasz o mnóstwie innych argumentów przemawiających za spadkami cen nieruchomości chociażby o tym, że podwyżki pensji dawno zostały zjedzone przez inflację, dostępność kredytów spada (wyższe stopy % i wymagania) etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Chamskie posunięcia właścicieli mieszkań IP: *.chello.pl 23.06.08, 11:26 Moja Przyjaciółka, cicha i spokojna dziewczyna, jakiś czas po ukończeniu studiów przyjechała do Warszawy i wynajęła pokój za 500 złotych. Za współlokatorkę miała inną miłą dziewczynę, którą praca rzuciła do stolicy (tu był oddział jej poznańskiej firmy). Wszystko było w porządku aż do września kolejnego roku, kiedy to właściciel zakomunikował, że podnosi czynsz o 100 złotych i dorzuca jeszcze obciążenie za prąd i wodę, które wyliczył według swojego "widzimisię", bo żadnych rachunków pokazać nie chciał. A na próbę dyskusji zareagował: "nie podoba się, to wypie..ć." Wrzesień to gorący okres, kiedy studenci szukają stancji, więc właściciele mieszkań windują ceny, a chętni i tak się znajdą. Przyjaciółka postanowiła wyjechać zagranicę. Była na tyle uczciwa i naiwna, że o swoim zamiarze poinformowała wynajmującego już miesiąc wcześniej. On nie informował jej miesiąc wcześniej, że podniesie opłaty, robił to z dnia na dzień i po chamsku. Ona też powinna się spakować i oświadczyć mu w dniu opuszczania mieszkania, że się wynosi. Pan ten urządził casting na nową lokatorkę (nie uznawał mężczyzn) i przez miesiąc bogu ducha winna dziewczyna miała dzień w dzień naloty - gość bez umiaru i skrępowania sprowadzał ludzi do mieszkania nie dbając przy tym o święty spokój osób, które tam jeszcze przebywały. Czy to dzień powszedni, czy niedziela, oprowadzał "po włościach", robił to też pod nieobecność lokatorek i otwierając swoim kompletem kluczy ich pokoje. Kawał skurczybyka, który nie płaci podatku od wynajmu, a ludzi traktuje, jak mu akurat pasuje. A raz już się "przejechał", kiedy wynajął pokoje studentom i zrujnowali mu mieszkanie, a na koniec nie raczyli zapłacić, bo niby na podstawie czego? Facet nie zawiera umów, z niczego się nie rozlicza, przychodzi tylko i wyciąga łapę po pieniądze, a każdą próbę mediacji załatwia "darciem mordy", wyzwiskami i straszeniem, że wywali na zbity pysk, bo to jego mieszkanie. Polska rzeczywistość, wszystko palcem na wodzie pisane, ten silniejszy, kto w bardziej chamski i bezczelny sposób wymusza swoje racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Re: Chamskie posunięcia właścicieli mieszkań IP: *.veracomp.pl 23.06.08, 12:48 Niech powiadomi urząd skarbowy i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
adamo64 Re: Chamskie posunięcia właścicieli mieszkań 23.06.08, 21:19 A dlaczego kolezanka nie podpisala umowy? Pewnie by zaoszczedzic, bo z umowa byloby drozej, chcical zaoszczedzic, chcial zaoszczedzic wlasciciel lokalu to teraz maja, oboje sa nieuczciwi. Ona ma przewage bo faktycznie moze podkablowac, ale zlo zrobione drugiemu wroci do niej w dwojnasob. To tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
qrcze_pieczone Ceny autor wziął z sufitu. Nakręcanie rynku 23.06.08, 12:40 Wynajmuję 60-metrowe mieszkanie na Kabatach. To ponoć jeden z droższych rejonów Warszawy. Fakt, że to była okazja - płacę 1700 z czynszem (plus media), ale za 2tys. takich ofert w Wawie jest mnóstwo. I po co to ludzi straszyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinchinella do wynajmu na wilanowie IP: 189.25.128.* 23.06.08, 16:32 a ja bede miala do wynajmu na wilanowie od 1 lipca, sliczne mieszkanie, za tylko 1700 plus energia elektryczna. mamy jednak warunek, tylko osoby pracujace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdds Drogi wynajem mieszkań - po wakacjach ceny w górę IP: *.chello.pl 04.07.08, 23:58 jak na stegny to za drogo!!! amdiminstarcyjnie to mokotow ale tak naprawde to 30minut to centrum!!!ps. gdyby to byl sluzew to by byla cenna atrakcyjna!!! dziwia mnie te wszelkie przechwalki ludzi mieskzanjcy hna stegnach czy sadybie ze wielce mieszkaja na mokotowie... mokotow jest bardz oniejednorodny wegledow czy stary mokotow sa bardzo drogie ale dolny mokotow jest tani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pecek2 Drogi wynajem mieszkań - po wakacjach ceny w górę IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.08, 22:39 Praca czeka na ludzi czy jeleni pełno jest w Warszawie ofert pracy za 1400 trzeba ją podjąć wynająć kawalerkę a po godzinach żebrać na ulicy o bułeczkę tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś