Dodaj do ulubionych

Franki dają odetchnąć

IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 20:39
Zaraz oczywiście pojawi się jakiś kretyn, który będzie straszył kursem CHF
5zł, albo licytacjami komorniczymi mieszkań. Zazdrość was zżera, bo mieszkacie
ciągle z teściowymi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Seba Franki dają odetchnąć IP: *.spray.net.pl 22.01.09, 21:21
      Do niechlubnego zestawienia banków, w których nie odczujemy obniżki stóp w
      Szwajcarii dołączyć trzeba mBank/Multibank, który trzyma oprocentowanie na tym
      samym poziomie co w ostatnich miesiącach, ale wcześniej, gdy LIBOR rósł nie
      zapominał o dość częstym podnoszeniu oprocentowania.
      Zobaczcie: mstop.pl
      lub: nabiciwmbank.undergrand.com.pl
      • Gość: ann Re: Franki dają odetchnąć IP: 94.254.171.* 22.01.09, 23:22
        Gość portalu: Seba napisał(a):

        > Do niechlubnego zestawienia banków, w których nie odczujemy obniżki stóp w
        > Szwajcarii dołączyć trzeba mBank/Multibank, który trzyma oprocentowanie na tym
        > samym poziomie co w ostatnich miesiącach, ale wcześniej, gdy LIBOR rósł nie
        > zapominał o dość częstym podnoszeniu oprocentowania.

        a to ciekawe, bo ja mam kredyt w mBanku i oprocentowanie w ostatnim czasie
        niższe o 2,5 pp.

        Swoją drogą, GW zaskoczyła mnie tym artykulikiem - czyżby zmiana kursu? jeszcze
        do wczoraj straszyli rosnącymi ratami... żenada
      • Gość: Tomek Re: Franki dają odetchnąć IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:41
        Panie, nie ośmieszaj się Pan. Jak się podpisało umowę to
        konsekwencje ponieść trzeba. Można było przejść z oprocentowania
        ustanawianego decyzją zarządu na LIBOR + marża, ale wcześniej się to
        Panu nie opłacało bo % było niższe o kilka dziesiątych procenta od
        proponowanego przez bank sumarycznego oprocentowania (tj marża +
        LIBOR). Teraz gdy tendencja się odwróciła to krzyk jaki to bank
        okropny, bo 2 m-ce po znaczących obniżkach LIBORu oprocentowanie
        pozostało takie jak było. Ja skorzystałem z możliwości zmiany
        sposobu oprocentowania na LIBOR+marza i mam 1,87%. Chytry dwa razy
        traci.
      • arkaszka1 Re: Franki dają odetchnąć 23.01.09, 08:16
        Powiedzmy prawdę, raty spadły bo spadł LIBOR, do najniższego poziomu
        w historii, ta sytuacja potrwa kilka miesięcy, może rok, potem
        powrót do poziomów normalnych 3-3,5% jak przez ostatnie 20lat.
        Ktoś kto namawia na branie teraz kredytów w CHF robi ludziom wodę z
        mózgu, bo oprocentowanie kredytu 3,7% to libor 0,7%+ 3%marża. Ta
        tania niby dzisiaj rata to za 2 lata kredyt walutowy na 3,5% libor+
        3% odsetki= 6,5% . Kredyt 6,5% w walucie to spora brawura licząc
        jeszcze spred, ryzyko kursowe itd to czyste ździerstwo.
        • Gość: cal Re: Franki dają odetchnąć IP: 213.172.178.* 23.01.09, 08:20
          ryzyko kursowe za dwa lata powinno być już mniejsze.

          NIski LIBOR prawdopodbnie utrzyma się dłużźej niż kilka miesięcy. Bo
          skąd się wziął niski LIBOR? Z niskich stóp procentowych Szwajcarii,
          a skąd się one wzięły? Z prób ożywiania gospodarki. Dopóki w Europie
          będzie recesja i nie pojawią się symptomy ożywienia, nie sądzę, by
          stopy podnoszono z powrotem.

          Natoamist co do marży - zgodzę się z tobą. Nie wydajesię, żeby potem
          można byłołatwo wynegocjować jej obniżkę.

          Zawsze jest coś za coś, banki zawsze muszą wychodzić na swoje....
    • Gość: templariusz Re: Franki dają odetchnąć IP: *.chello.pl 22.01.09, 21:53
      Dokładnie! Jak ja mam dość tych frustratów meszkających z mamą !
      Wziąłem 400K kredytu jak frank był po 2 pln, teraz mam 600K pln, ale
      co z tego, przeciez nie spłacę teraz! A rata już mi spada, bo spada
      oprocentowanie!!! Debile miekszkający z mamą nie znają podstaw
      ekonomii, ba, matematyki nawet. Na tej samej zasadzie można by mówić
      że ci co zainwestowali w akcje to stracili 50% od września. No
      przecież dopóki nie sprzedali akcyjek to nie stracil i pewnie nie
      stracą bo trzeba być gamoniem żeby sprzedać taniej niż się kupiło;))
      • Gość: AntyPolityk Oj durny ty durny IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:25
        Kupiłeś przewartościowane mieszkanie, za cenę za którą można teraz kupić dom w
        szeregowcu wraz z działką(niedużą), w walucie gdy była po 2PLN a teraz jest
        prawie 3PLN i się cieszysz że chwilowo są stopy niskie.
        Przez chwilę próbowałeś sobie wyobrazić co się stanie jak jednak Szwajcaria
        podniesie stopy procentowe, a CHF mimo to jeszcze bardziej wzrośnie? A co jeżeli
        nie daj boże coś się stanie Tobie, lub twojej żonie, lub twojemu dziecku, czego
        absolutnie ci nie życzę ? A co jeżeli kryzys się tak rozwinie że stracisz pracę
        i nie będziesz mógł znaleźć innej, lub znajdziesz tylko taką że ledwo co będzie
        wystarczać na życie, a nie mówię już o racie? Normalnie może byś sprzedał
        mieszkanie, wrócił do mamusi, spłacił kredyt, a tu mieszkanie już nie 400tyś
        kosztuje tylko 200tyś, a kredytu mimo że go spłacałeś nie jest mniej niż 400tyś
        tylko ponad 500tyś.
        Rozumiesz powagę sytuacji? Rozumiesz jakie to "dobre" rady dają eksperci z GW i
        banków?
        • Gość: Buczek Re: Oj durny ty durny IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:29
          "A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał, i każdy z
          rodziców chciałby wejść to jaki byłby tłok sami widzicie, i nie
          mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie
          (sprawdzić czy nie ksiądz)."

          Idź się chłopie od razu powieś, bo jutro może Cię samochód
          przejechać, a to bardziej boli ;-)
        • Gość: ann Re: Oj durny ty durny IP: 94.254.171.* 22.01.09, 23:29
          ludzie, przestańcie straszyć - kryzys raz jest, raz go nie ma. Czy jak już
          kiedyś frank spadnie, a stopy % będą na sensownym poziomie, będziecie to tak
          samo przeżywali? kredyt hipoteczny bierze się zazwyczaj na wiele lat i trzeba
          sobie zdawać sprawę z tego, ze warunki na rynku będą się w tym czasie zmieniały
            • Gość: cal Re: Oj durny ty durny IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:41
              nie dziw się. Kredytobiorcy wyciągnęli w górę ceny mieszkań,
              śrubując też zdolność kredytową. Dla wielu za mocno. Terazceny
              spadną....ale czy na tyle, żeby z kolei jeszcze mocniej podniesiona
              tym razem przez banki zdolność kredytowa stała się osiągalna dla
              tych, którzy na te spadki czekają?
              • Gość: Buczek Re: Oj durny ty durny IP: *.gdynia.mm.pl 22.01.09, 23:50
                Ale to nie kredytobiorców wina, tylko banków, które swoim
                chciejstwem doprowadziły do wzrostu popytu na kredyty, czyli też na
                nieruchomości. Pamiętam, jak podpisywałem kredyt, to babeczka się
                cieszyła "O jak fajnie, to już mój czwarty dzisiaj, ale będzie
                premia". Taki był przerób. Aby do przodu, aby więcej. Kto by z tego
                nie skorzystał? ;-) No a jak popyt duży, podaż mała, to ceny walą
                równo w górę, ale to akurat wie małe dziecko. Łudzę się, że to
                obecne pięcie się waluty do góry też po części (zaznaczam - po
                części) spowodowane jest sztucznie pęczniejącą bańką, która kiedyś
                pęknie tak, jak pękały inne bańki.
                • Gość: cal Re: Oj durny ty durny IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:56
                  po części tak, ale o kursie CHF/PLN = 2,0 można zapomnieć. W
                  najleposzym wypadku wrócimy okresowo na jakieś 2,4 a osobiścię
                  sądzę, że po stabilizacji kurs będzie się bujał pomiędzy 2,5 - 2,8.
                  Tyle, że to jeszcze nieprędko, myslę, że najwcześniej gdzieś za rok,
                  półtorej.

                  Abstrahując od straszenia przez niektórych ludzi na tym forum, to
                  teżuważam, że branie kredytu na 100% wartości kupowanego produktu i
                  na 100% swojej zdolności kredytowej (zwłaszcza tej nieco obniżanej
                  ostatnimi czasyprzez banki) - było bardzo nierozsądne, i nieważne
                  jużnawet, czy to było w walutach czy w PLN. Jeśli ktoś nie jest w
                  stanie odłożyć 20%owej wpłaty własnej - to znaczy, że nie będzie go
                  stać na spłacanie rat bez absurdalnego zaciskania pasa.
          • Gość: k Re: Oj durny ty durny IP: *.chello.pl 23.01.09, 09:25
            Gość portalu: ann napisał(a):

            Zgodzę się, że kredyt hipoteczny bierze się na wiele lat, bo np. 15 lat temu nie wiedziałem, że jakiś kretyn przedstawiciel korporacji ze swoją ekipą będą wstanie rozłożyć na łopatki największą gospodarkę świata, a kredyt spłacać będę jeszcze 5 lat. Wokół wszyscy znajomi stracili robotę i czekają już tylko na komornika.
            W Wielkiej Brytanii ilość zabieranych domów w tym roku wzrosła o 100%.
            Kryzys na świecie nawet się jeszcze nie rozkręcił, a w Polsce dopiera się zaczyna i jest się co bać. Za rok zobaczymy, co się zmieni pogadamy.
        • Gość: cal Re: Oj durny ty durny IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:32
          > Kupiłeś przewartościowane mieszkanie, za cenę za którą można teraz
          kupić dom w
          > szeregowcu wraz z działką(niedużą)

          lux. Pokażmi swoje posty sprzed roku - dwu, kiedy to dokładnie
          przewidziałeś. A jak nie pokażesz, to może przestać pieprzyć o
          szklanej kuli.



          > Przez chwilę próbowałeś sobie wyobrazić co się stanie jak jednak
          Szwajcaria
          > podniesie stopy procentowe, a CHF mimo to jeszcze bardziej
          wzrośnie?

          no, to akurat średnio prawdopodbne. Szwajcaria podniesie stopy
          dopiero wtedy, gdy ruszy się do góry produkcja i rynek akcji. A
          wtedy to i zloty zacznie się mniej lub bardziej odbijać.


          > A co jeżel
          > i
          > nie daj boże coś się stanie Tobie, lub twojej żonie, lub twojemu
          dziecku, czego
          > absolutnie ci nie życzę ?

          a jakby wynajmował mieszkanie, to w takim wypadku spokojnie byłoby
          go dalej stać na wszystko?


          > A co jeżeli kryzys się tak rozwinie że stracisz pracę

          a z domu to ty w ogóle wychodzisz, czy boisz się, że Cię gołąb
          zabije?
        • bromoslaw Re: Oj durny ty durny 24.01.09, 11:25
          Jak sie wzięło kredyt to sie spłaca, a jak nie stać domek sie sprzedaje, bank odbiera hipoteke a właściciel spowrotem do mamusi. PRZYNAJMNIEJ SPRÓBOWAŁ a nie tylko marudzi:P
      • Gość: hmmm Re: Franki dają odetchnąć IP: 195.47.201.* 23.01.09, 09:07
        nie mam pojecia jak moze sie ktos cieszyc kto wzial kredyt we franku
        po 2 zl ? Czy nie cieszylbys sie bardziej gdybys go wzial jednak
        wtedy w zlotowkach a teraz sobie na franka przewalutowal? Pomysl
        ile tysiecy bys byl do przodu o ile oczywiscie o ile bank by sie
        zgodzil....no ale niektorym sie udaje.
      • Gość: cal Re: Franki dają odetchnąć IP: 213.172.178.* 22.01.09, 23:26
        a jaki ma interes bank w tym, by masowo wystepować o dodatkowe
        zabezpieczenia, i masowo przejmować taniejące nieruchomości,
        dodatkowo nakręcając spiralę spadku cen i wartości zabezpieczeń?
        Mało tego - wikłać się w długie procedury wymeldowywania np dzieci,
        etc? Narażać się na czarny PR typu "oto bezduszny bank X wyrzuca
        ludzi na bruk" i tym podobne bla bla bla na łamach poczytnych
        dzienników czy portali?
          • Gość: majkel Re: To po płacisz te raty? IP: *.ntlworld.ie 23.01.09, 00:23
            >Przecież bankowi będzie nie na rękę egzekwować swoje należności. Umów >się z
            >osobami takimi jak ty i wszyscy na raz przestańcie płacić raty.


            myslisz sie i to bardzo
            banki potrzebuja kasy (za bardzo rozdali kredytow)
            wartosc twojej nieruchomosci spada zarzadaja dodatkowego zabezpieczenia na
            zabezpieczenie nie masz twoim "majatkiem"
            jest przeplacone dwa razy mieszkanie
            wiec jesli wzioles 300k kredytu we franku to masz teraz do splaty 450k takiej
            kasy ne masz i nigdy nie bedziesz mial
            co sie dziej bank przejmuje twoj apartament
            opycha za 100k im nie zalezy reszte komornik bedzie sciagal z kazdego twojego
            legalnego dochodu az splacisz czyli prawdopodobnie z twojej emerytury tez beda
            sciagac
            i tak oto zrobiles interes zycia
            jestez zalezny od pomyslow jakiegos gogusia z banku w ktorym wzioles kredyt
                  • Gość: Zenek Re: To po płacisz te raty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 08:45
                    Gość portalu: cal napisał(a):
                    > Jeszcze dochodzi kwestia PR, ciekawe, który bank odważy się zacząć
                    > pierwszy.....

                    Sprzedaje się zobowiązania dłużnika firmie windykacyjnej i problemu PR nie ma.
                    Bank ma czyste ręce.
                    Jeśli kredyt utracił pokrycie to jest to tak zwany zły kredyt.
                    Bank musi tworzyć na niego dodatkowe rezerwy finansowe co efekcie zwiększa koszt
                    jego obsługi. W efekcie przy marży na poziomie 0,5-0,6% koszt obsługi takiego
                    kredytu staje się większy niż zysk z niego. Decyzją analityków banku jest czy
                    przeciąć taki wrzód od razu czy bujać się z nim następne 20-30 lat. Jeśli jeden
                    bank zdecyduje się na takie kroki to pójdą za nim następne, na zasadzie że
                    ostatni najwięcej traci.
                    Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze strony banków
                    postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego kredytu. Czyli przerzucenie
                    kosztu rozwiązania problemu na kredytobiorcę. Koszt ten może być niebagatelny.
                    • Gość: Buczek Re: To po płacisz te raty? IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:04
                      "Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze
                      strony banków postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego
                      kredytu. Czyli przerzucenie kosztu rozwiązania problemu na
                      kredytobiorcę. Koszt ten może być niebagatelny."

                      Więc jesteś zdania, że jeśli kredytobiorca płacący raty zgodnie z
                      harmonogramem nie zgodzi się z jakichś powodów na takie
                      doubezpieczenie, to bank z marszu przejmie jego nieruchomość (sorki,
                      ale wtedy kredytobiorca przestaje już spłacać różnicę kredytu, bo
                      niby z jakiej racji, skoro nieruchomość przejął bank)? To teraz
                      pomnóż to sobie przez ilość takich kredytobiorców, a będzie ich
                      multum i powiedz mi, co przyjdzie bankom z posiadania tysięcy
                      przewartościowanych nieruchomości, zwłaszcza w sytuacji, gdy
                      udzielanie kredytów będzie obwarowane tak restrykcyjnymi warunkami,
                      że mało kogo będzie na to stać, a cała reszta, widząc, jak to się
                      może skończyć, nie będzie miała odwagi, żeby taki kredyt zaciągnąć?
                      Prezesi banków będą sobie nawzajem te przejęte domy rozdawać, a może
                      pensje wypłacać w mieszkaniach? Banki są od tego, żeby zarabiać na
                      lichwie, czyli przede wszystkim obracać kasą, a nie nieruchomościami
                      i uwierz, że bronią się przed takim scenariuszem, jak opisałem
                      wyżej, rękami i nogami. Zwłaszcza na rynku coraz bardziej
                      przewartościowanych nieruchomości.
                    • Gość: cal Re: To po płacisz te raty? IP: *.ghnet.pl 23.01.09, 10:08
                      > Moim zdaniem najbardziej prawdopodobnym i najrozsądniejszym ze
                      strony banków
                      > postępowaniem będzie żądanie doubezpieczenia takiego kredytu.
                      Czyli przerzuceni
                      > e
                      > kosztu rozwiązania problemu na kredytobiorcę. Koszt ten może być
                      niebagatelny.


                      i tu się mogę zgodzić. Bo łatwiej jest podwyższyć komuś ratę.
            • Gość: K Re: To po płacisz te raty? IP: *.chello.pl 23.01.09, 09:39
              Gość portalu: majkel napisał(a):

              Niby masz rację, ale takie działanie doprowadzi bank do bankructwa, bo wciąż ma 200k straty, ale tylko zakładając optymistyczną wersję dla banku.
              A jeżeli delikwent ma zameldowane małe dziecko to komornik będzie musiał sobie poszukać kogoś innego, a bank ma nieruchomość której nikt nie kupi, wartość jej spada do 100k, w konsekwencji bank traci płynność finansową itd.
              Kółko przerabiane za oceanem...
          • Gość: Buczek Re: Franki dają odetchnąć IP: *.gdynia.mm.pl 23.01.09, 10:11
            Dokładnie tak, zatem sądzę, że nie będzie to ogólnopolska
            akcja "doubezpieczajmy kredyty", a raczej ponowne sprawdzanie
            zdolności kredytowej, wycena nieruchomości itp i dopiero wtedy
            decyzja. Przecież komuś się ta zdolność mogła poprawić, a
            nieruchomość podrożeć (jak u mnie ;-)
            I myślę, że doubezpieczenie przyjmie raczej formę zawarcia kolejnej
            polisy ubezpieczeniowej i dodatkowej miesięcznej opłaty, a nie
            żądania innej hipoteki pod zastaw, bo to akurat żądanie byłoby
            cokolwiek śmieszne w sytucji, gdy ktoś po prostu nie ma czego
            zastawić. Pójście banku na udry skończyłoby się przejęciem
            nieruchomości, a od tego banki naprawdę uciekają, choćby komuś mogło
            się wydawać inaczej :)
    • Gość: bolek Franki dają odetchnąć IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:12
      Fascynujący artykuł... Autor wysnuł tą opienię po jednym mailu od czytelnika?
      Jakoś mając w GE kredyt we frankach rata mi nie maleje. A owszem oprocentowanie
      wzrosło, ale spread i frank idą do góry, płace w tej chwili (styczeń) 200-300
      złotych wiecej niż wcześniej.
      Dla troli: tak mam z czego spłacić, mam na zabezpieczenie i wogóle nie żałuje :-)
    • heheheheh Ale GW zatrudnia kiepskich dziennikarzy 22.01.09, 23:15
      Zrozum kobieto pisząca ten kiepski artykulik że chodzi o wzrost zadłuzenia, o to
      że przeciętny Kowalski który brał kredyt w 2008 roku ma na karku 20, 30% kredytu
      więcej przez zmiany kursowe. bank może w każdej chwili zażądać dodatkowego
      zabezpieczenia i co wtedy ?
    • Gość: lasciate ogni... Santander, mBank - im raty spadły szczególnie IP: 66.90.104.* 23.01.09, 00:12
      Pani Nina Hałabuz najwyraźniej nie odrobiła zadania domowego.
      Pani Nino, może by tak sprawdzić, ile wynosi obecnie oprocentowanie
      kredytu hipotecznego w CHF np. w Santander Consumer Bank? Żeby nie
      musiała się Pani nadmiernie przemęczać, podpowiem, że wynosi ono
      obecnie 5,35% i jakoś nie zanosi się na to, aby miało spaść. Wręcz
      przeciwnie, zostało ono podniesione decyzją zarządu tego banku pod
      koniec X 2008.
      • Gość: alus Re: Santander, mBank - im raty spadły szczególni IP: *.wincor-nixdorf.com 23.01.09, 09:12
        Smaczku dodaje fakt, że podobno (według banku) te kredyty - które były
        reklamowane jako CHF, obsługa zapewniała, że decyzja zarządu która określa
        oprocentowanie ma na celu lepsze dostosowanie kredytów do rynku aby klienci nie
        tracili:

        1. Nie zależą od stopy LIBOR (ale od WIBOR, wskaźniki GUS i w ogóle nie ma
        znaczenia żadna stopa)
        2. Bank jeszcze ani razu nie obniżył stopy oprocentowania swoich kredytów
        3. Zazwyczaj te decyzje są robione pismem, a podwyższają oprocentowanie z datą
        wsteczną (nie wiem czy jest to zgodne z prawem)
        4. Zawierają co najmniej 2 klauzule niedozwolone (konieczność zawiadamiania
        banku o braniu kredytu w innym oraz punkt, że bank może sobie przewalutować jak
        uzna że sytuacja rynkowa tego wymaga) - jest to niezgodne z prawem
        5. Oprocentowanie jest ustalane według widzimisię zarządu, bez poinformowania
        klientów jak zostało ono wyliczone (w żadnym piśmie nie ma wyliczeń - zawsze
        powołują się na GUS, WIBORY i inne - wyobrażacie sobie? Kredyty denominowane w
        CHF są określane na podstawie wskaźników z kosmosu i bez podania jak i dlaczego.
        Jest to niezgodne z zaleceniem GINB z 2005 roku, bank łamie prawo:

        www.kibr.org.pl/pl/korespondencja_GINB/231
        Jest jeszze dużo innych ciekawych rzeczy. Jak wspomniał poprzednik aktualnie
        oprocentowanie kredytu CHF wynosi 5,35% i od listopada w ogóle się nie zmieniło.
        Bank nie odpowiada na maile ani na pisma.
        Klienci nawet nie mają się jak bronić przed tego typu praktykami. Kredyty
        pozabezpieczane hipotekami i regularnie spłacane od wielu lat. A bank robi co
        chce, według własnego widzimisię ustalając oprocentowanie z sufitu.

        Odradzam. Właśnie tą sprawą powinni się zainteresować media i KNF a nie mBankiem
        czy Multibankiem gdzie oprocentowanie jest dużo niższe. Santander - powinni tego
        zabronić.
        • Gość: Cinos Re: Santander, mBank - im raty spadły szczególni IP: *.gprs.plus.pl 23.01.09, 11:44
          Dokładnie jest jak mówisz.
          Od czasu 2004r. jak brałem kredyt hipoteczny dostałem dwa zawiadomienia, że
          szanowny Zarząd zmienia oprocentowanie kredytu.
          Moja rara we frankach wzrosła w od początku o przeszło 26%!!!
          Jak tak dalej pójdzie, to ostatnią ratę (kredyt na 30 lat) będę spłacał w
          wysokości 195% wartości pierwszej raty.
          Nie mam pojęcia, jak SCB wyliczył owe 5,35%, na jakiej podstawie i w oparciu o
          jakie prognozy. Wydaje się, że jedynym kryterium był wzrost przychodów w dobie
          drastycznego ograniczenia udzielanych pożyczek.
          Santander Consumer Bank traktuje kredytobiorców jak frajerów, którzy nie
          potrafią liczyć ale do czasu jak ludzie zaczną ze swoimi kredytami odchodzić do
          innych banków.

          pozdrawiam wszystkich i odradzam potencjalnym kredytobiorcom usługi Santander
          Consumer Bank.
          • Gość: stop santander Santander to lichwiarstwo IP: *.net.autocom.pl 23.01.09, 12:20
            Na kimś trzeba sobie odbić te 2,3 mld euro stracone u Madoffa.

            >>Hiszpańska prokuratura bada, jak drugi największy bank w Europie -
            Banco Santander, stracił ponad (3,1 mld USD) inwestując pieniądze
            klientów u Bernarda L. Madoffa.
            Santander sam stracił jedynie 17 mln euro. Prokuratorzy chcą poznać
            szczegóły kontaktów przedstawicili Santandera z firmą Madoffa i
            kiedy dowiedzieli się oni o kłopotach amerykańskiego "finansisty".<<

            Notka PAP, więcej w Pulsie Biznesu:
            www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=c7a88059-5fc2-4a90-8bc0-e4ddcbdba7c6
        • Gość: mmnika5 Re: Santander, mBank - im raty spadły szczególni IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 21:38
          No co Ty ja dostałam odpowiedź - oprocentowanie pozostaje bez zmian.
          Telefonicznie dowiedziałam się, że nie muszą obizać bo to Zarząd
          decyduje (przecież jest wszechmocny) a Pan powiedział mi, że to taka
          cyt. Pana "furtka dla banku". Szkoda, że o furtce nie mówią przy
          podpisaniu umowy tylko sie głupio uśmiechają - prowizja nadchodzi.
          To jest oszustwo. Proponuję pisać i mówić o tym wszędzie moze media
          tez zajmą się tym jak mbankiem...
    • Gość: zzzzzz Jak wygląda rzetelne dziennikarstwo IP: *.chello.pl 23.01.09, 00:38
      Rano GW zamieściła tu link do bloga pana Wilczko wilczko.blox.pl/2009/01/Kurs-franka-rosnie-ale-raty-spadaja.html
      Kiedy okazało się, że osoba ta jest naganiaczem kredytowym, artykuł został przepisany tym razem pod nazwiskiem Nina Hałabuz, o panu Wilczko pozostała jedynie wzmianka, a link do bloga zniknął.
      Zamiast dywagacji na temat rzekomego własnego kredytu pana Wilczko w nowej wersji artykułu pojawia się już tylko rzekomy cytat z listu czytelnika do redakcji, którego teza nie odbiega jednak zbytnio tego co pisze pan Wilczko.
      I to jest właśnie rzetelne dziennikarstwo.
      • Gość: Adam Re: Jak wygląda rzetelne dziennikarstwo IP: *.chello.pl 25.01.09, 17:34
        Gość portalu: zzzzzz napisał(a):

        > Rano GW zamieściła tu link do bloga pana Wilczko
        wilczko.blox.pl/2009/01/Kurs-franka-rosnie-ale-raty-spadaja.html
        > Kiedy okazało się, że osoba ta jest naganiaczem kredytowym, artykuł został prze
        > pisany tym razem pod nazwiskiem Nina Hałabuz, o panu Wilczko pozostała jedynie
        > wzmianka, a link do bloga zniknął.
        > Zamiast dywagacji na temat rzekomego własnego kredytu pana Wilczko w nowej wers
        > ji artykułu pojawia się już tylko rzekomy cytat z listu czytelnika do redakcji,
        > którego teza nie odbiega jednak zbytnio tego co pisze pan Wilczko.
        > I to jest właśnie rzetelne dziennikarstwo.



        Piękne! Taka jest Wybiórcza!
        Im nie jest wszystko jedno!
    • Gość: Petroniusz Bojkot mBanku! IP: *.77-83.cust.bluewin.ch 23.01.09, 00:53
      Przez lata, prawie od początku jego istnienia byłem wiernym klientem mBanku.
      Teraz z przykrością odradzam wszystkim korzystanie z jego usług. Jeśli tylko
      będą mogli to poprzez kruczki prawne zawsze Was do cna wykorzystają. Ja płacę
      spread od kredytu złotówkowego, który jedynie waloryzowany frankami. Dodatkowo
      bank życzy sobie marży 3,5% w czasach gdy LIBOR wynosi ok. 0,5%. Kto może uciekać!
      • barnasss a u mnie jest tak 23.01.09, 09:01
        kredyt wziąłem 2 lata temu w frankach wtedy to było 147 tys pln.
        spłacam dwa lata i mam do spłacenia w złotówkach teraz 168 tys pln,
        ale kwota raty spadła mi teraz po obniżce stop procentowych z 721 pln do 570 pln
        nie jest źle hahhaha
    • jacekstu Franki dają odetchnąć 23.01.09, 08:59
      We wrzesniu 2008 wziąłem 250tys. w CHF, obecne zadłużenie to 340tys. Owszem rata
      się nie zmienia, bo LIBOR3M spadł z 2,93 do 0,54 (wartość na 21 stycznia) ale
      przy udzielaniu kredytu mieszkanie, które kupowałem bankowy rzeczoznawca wycenił
      na 350tys.

      Jeśli frank nadal będzie drożał to kredyt przekroczy wartość zabezpieczenia. Co
      wtedy? Czy to że hipoteka jest na 150% wartości kredytu czyli na 375tyś. coś mi
      daje?

      Cała nadzieja w Szwajcarach, jeśli faktycznie chcą osłabić walutę, to kurs
      zacznie powoli spadać albo chociaż przestanie wzrastać.

      Tylko czy informacje podane przez takiego pismaka jakim jest GW są wiarygodne??
    • Gość: Gosc A co z mBank i Multibank IP: *.europe.ppdi.com 23.01.09, 09:12
      Autor tego wspanialego artykulu chyba zapomnial o 30 000 klientow mbank i
      multibanku. Klientom tych podbankow BRE, mimo spadku liboru podwyzszono
      oprocentowanie do 4-4.7% argumentujac 'trudna sytuacja makroekonomiczna na
      swiecie'. Autor tak optymistycznie widzi przyszlosc, to niech porozmawia z
      ludzmi ktorym raty wzrosly z 1400 do 2400 zlotych. Niech zajrzy na strony ludzi
      organizujacych sie i chcacych skladac pozwy do sadow. Jak czytam te bzdury w
      G... wyborczym, to mi rece opadaja.
      • rocznik_74 Re: Franki dają odetchnąć kredytobiorcom 23.01.09, 13:25
        Oprocentowanie kredytu to zazwyczaj stawka liboru+marza banku.
        Sposob wyliczenia pierwszej z tych skladowych (u mnie Libor3M
        liczony jako srednia z trzech miesiecy poprzedniego kwartalu,
        liczona od 26 dnia miesiaca... libor obliczany kwartalnie a jesli
        wahania sa duze, pow. 0,5% to miesiecznie itd.) oraz wielkosc marzy
        powinny byc dokladnie okreslona w umowie kredytowej.
        Kilka razy przeliczylem sobie te wielkosci i zgadzaja sie.

        Stawki srednie Wibory czy Liboru mozna policzyc np. na stronie:
        www.bankier.pl/fo/kredyty/components/elw/?id=6
        nalezy wybrac walute i okres
        ____________________________
        Pozdrawiam szczegolnie tych ktorzy podpisujac umowe na kilkadziesiat
        lat potrafili znalezc kilka chwil na jej analize i porownanie z
        innymi wariantami :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka