Gość: swoboda_t
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.03.09, 17:18
"Prezydent Usozk mówił, że po powrocie będą mogli liczyć na
przyjazną administrację i pomoc urzędu miasta" - HAHAHAHAAAA!
Urząd Miasta Katowice to największy problem tego miasta i jego
zakała. Jest w ścisłej krajowej czołówce jeśli idzie o
niekompetencję, niewydolność i nieprzyjazność interesenatom. Z
głównych miast w tym kraju chyba tylko Łódź z Kropą na czele ma
jeszcze gorsze władze. W dodatku w Kato jest klincz polityczny i
brak wobec obecnej ekipy alternatywy. W Kato mieszka się dobrze, ale
raczej pomimo "wysiłków" UM, a nie dzięki nim.(Nie)sławna przebudowa
śródmieścia to najlepszy przykład - 2,5 roku od zakończenia konkursu
mimo sprzyjających warunków gospodarczych (miniony już boom) nie
zmieniło się dosłownie nic. I niesposób dłużej tłumaczyć to
pompowaniem kasy w infrastrukturę (drogi, kanalizacja), bo główne
projekty już dawno zakończono. Piszę to, bo a nuż ktoś uwierzy, że
UM Kato jest taki fajny i profi ROTFL
Co do inwestycji, to dane z artykułu są nieaktualne. Apartamenty
Moderna nie powstaną, bo przez idiotyczne ceny nie było
zaintaresowania. GTC będzie tam budował tylko biura - nie wiadomo
kiedy, a póki co straszy rozgrzebana działka. Jupiter zapewne nie
powstanie - kilkanaście dni temu inwestor sprzedał udziały w tym
projekcie jakiejś firmie krzak z Cypru. Prawdopodobnie pusta działka
będzie straszyć jeszcze wiele lat, bo inwestor raczej nie jest
poważny. To taka katowicka norma - najlepsze działki i/lub obiekty
są wykupione przez spekulantów czekających na nie wiadomo co.
Zresztą miejsce na mieszkania kiepskie - tam powinny być i na sicher
kiedyś będa biura i hotel. Ceny w artykule (zwłaszcza ta średnia
ponad 5k) są niepoważne - jeśli w Kato sprzedaje się coś nowego, to
w cenie tak do 4k/m2. Drożej tylko naprawdę dobre rzeczy, a nie byle
co jak np. Dębowe Sedesy TriGranitu. Zawrotne ceny inwestycji np. na
Podlesiu czy Zarzeczu (de facto wsiach kiepsko połączonych drogowo z
centrum) też są raczej z gatunku humorystycznych.
Faktyczny rozmach w inw. biurowych też będzie w najblizszym czasie
mniejszy niż opisywany. W budowie jest kilka fajnych rzeczy, ale te
najlepsze może ruszą wkrótce, a może nie (jak Skanska, SOT czy Hines-
PKP), są zamrożone do lepszych czasów (np. wieża LC Corp
ugotowanego przez SkyTowera), albo skasowane (Hollybrook, Eurocape).
Więc póki co można się jarać wizualkami (w ich dziedzinie Katowice
Londyn miażdżą, to na pewno :P), albo budową kilku mniej
interesujących obiektów. Trochę mało, żeby się chwalić i podawać
jako atut.
Urzędnicy zamiast zająć się konkretną robotą urządzili sobie fajną
wycieczkę, deweloperzy mieli możliwość poszukania kilku jelonków na
przewartościowane nieruchomości (nawet w Kato stanowią one
większość) i... tyle. Naprawde ktoś liczy, że "londyńczycy" przyjadą
do Kato (Poznania, Szczecina itp.) wykupywać te "okazje"?? :D