ayya 17.01.04, 11:10 Do czego to doszło. Aż brak mi słów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vulture EEEEEEEEEEEEEEEEEEExcuse me?????????!!!! 17.01.04, 11:15 Że kurwa co?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: EEEEEEEEEEEEEEEEEEExcuse me?????????!!!! 17.01.04, 11:34 vulture napisał: > > Że kurwa co?????????? Nie chce powtarzać tego co napisał Vul... hmmm... Ayya - skąd takie wieści??? Odpowiedz Link Zgłoś
ayya Re: EEEEEEEEEEEEEEEEEEExcuse me?????????!!!! 17.01.04, 15:43 jack9 napisał: > vulture napisał: > > > > > Że kurwa co?????????? > > > Nie chce powtarzać tego co napisał Vul... > > hmmm... > Ayya - skąd takie wieści??? Na MTV widziałam dzisiaj teledysk (supernowość exclusive czy coś takiego). To było bodajże "Lullaby", ale byłam w takim szoku, że nie mogłam skojarzyć Reklamacje w związku z tym niestety nie do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubasa Re: EEEEEEEEEEEEEEEEEEExcuse me?????????!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:13 ayya napisała: > jack9 napisał: > > > vulture napisał: > > > > > > > > Że kurwa co?????????? > > > > > > Nie chce powtarzać tego co napisał Vul... > > > > hmmm... > > Ayya - skąd takie wieści??? > > > Na MTV widziałam dzisiaj teledysk (supernowość exclusive czy coś takiego). To > było bodajże "Lullaby", ale byłam w takim szoku, że nie mogłam skojarzyć > Reklamacje w związku z tym niestety nie do mnie o K u r w a Odpowiedz Link Zgłoś
joseph80 O Kuwa 17.01.04, 17:06 Nie no jestem zdruzgotany. Powolne, aczkolwiek sukcesywne rozplenianie się Rapu to fakt To taki kurewski muzyczny chwast, który będzie trudno usunąć. Najgorsze jest to, że pełno młodych bałwanów jest zapatrzonych w murzunów, którzy noszą jakieś ręczniki pod czapkami, pończochy na głowach, gigantyczne łańcuchy, spodnie uniemożliwiające normalne chodzenie itp., po co to wszystko? Pomaga im w pisaniu tekstów, które zazwyczaj nie wychodzą z tematyki: narkotyki, nasza kryminalna dzielnica, laski, w naszym squadzie jest najlepiej, ale cieżko sie do niego dostac. Kurde, Ci kolesie nawet nie potrafią na czymkolwiek grać, ani śpiewać. Jeden ze smutnych fenomenów dzisiejszych czasów A tacy ludzie jak Tegosław tylko pogłębiają mój smutek. Pewnie zostanę zaraz zaatakowany przez miłośników tego czegoś(Rapu), co jest nazywane nieslusznie muzyką. Ale tak prawdę mówiąc Ch.uj mnie to obchodzi. I nie zamierzam więcej pisać o tym czymś. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture spokojnie, tylko spokojnie 17.01.04, 23:42 1. Dobry rap nie jest zły. Nie jestem w żadnym stopniu wielbicielem zjawiska, ale mogę obiektywnie przyznać, że weterani gatunku, jak Run DMC, Public Enemy itp. nie wywołują we mnie odruchów wymiotnych. Niektóre płyty nawet jestem w stanie przesłuchać. 2. Rap polegający na notorycznym wplataniu znanych melodii w gibanie i rymowanie traci chyba sens i charakter - sample samplami, ale zdaje się, że ma to tworzyć nową jakość, a nie być kowerem z dołożonym nowym tekstem. Wszystkim mogę polecić album Public Enemy "The Enemy Strikes Black" (chyba jeszcze coś było w tytule). Wszystkim przeciwnikom polecam utwór rzeczonego Busta Rhymes o wiele mówiącym tytule "This Means War". Jest to - o zgrozo, nagrana z udziałem Ozzy'ego Osbourne'a- rapowa wersja "Iron Man" Black Sabbath. Odpowiedz Link Zgłoś
ayya Re: spokojnie, tylko spokojnie 18.01.04, 11:27 vulture napisał: > Wszystkim przeciwnikom polecam utwór rzeczonego Busta Rhymes o wiele mówiącym > tytule "This Means War". Jest to - o zgrozo, nagrana z udziałem Ozzy'ego > Osbourne'a- rapowa wersja "Iron Man" Black Sabbath. Widać, że nie widziałeś tudzież słyszałeś (choć z obrazem to dwa razy większy szok) tej piosenki (z The Cure oczywiście). To jest STRASZNE )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: spokojnie, tylko spokojnie IP: *.orasoft.pl 18.01.04, 12:21 nie chce Cie ayya martwic, ale pojawil sie tez mix Lovecats z jakims Nelly Jedno co mnie pociesza ze to sa mixy robione przez MTV, takze mam nadzieje ze Smith nie specjalnie macza w tym swoje pulchne paluszki... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture hmmm 18.01.04, 12:28 ...MTV często lubi profanować różne piosenki, zgniatając je w kupę pt. MYV Party Mix czy jakoś tak i puszczając w weekendy dla debili, którzy potańczą przy wszystkim, nawet jeśli by to był marsz żałobny z dołożonym beatem perkusji automatycznej. Tutaj jest info na temat tego czegoś, z tym że po radziecku mash.mtv.ru/thisweek/music/index5.wbp wynika z tego, że to raczej robota MTV i na szczęście chyba nie będzie wydane. Odpowiedz Link Zgłoś
ayya Re: hmmm 18.01.04, 19:15 Wydane, niewydane - widziałam i to zostawi ślady w mojej psychice )) Można się przynamniej pocieszać, że duet np Łzy feat. The Cure nam nie grozi )) Odpowiedz Link Zgłoś
vulture nie mów hop dopóki nie przeskoczysz... 18.01.04, 19:19 ayya napisała: > Wydane, niewydane - widziałam i to zostawi ślady w mojej psychice )) > Można się przynamniej pocieszać, że duet np Łzy feat. The Cure nam nie > grozi )) Skąd wiesz, w MTV teledyski Łez też mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: hmmm IP: *.orasoft.pl 18.01.04, 20:30 zebys przypadkiem nie wykrakała....aczkolwiek Łzy to na pewno jeszcze nie najgorsze... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: hmmm 18.01.04, 20:31 Gość portalu: AgentCooper napisał(a): > zebys przypadkiem nie wykrakała....aczkolwiek Łzy to na pewno jeszcze nie > najgorsze... No, gdyby tak z nową Anathemą zmiksowali.. O JEEEEEEZUUUUUUU!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agentcooper Re: hmmm 18.01.04, 20:55 vulture napisał: > > No, gdyby tak z nową Anathemą zmiksowali.. O JEEEEEEZUUUUUUU!!! ciesze sie Vul ze w koncu dojrzales do tej plyty, bo rozumiem ze wyraziles zachwyt nad ew. mixem hehe... Moze i mi by sie spodobal Deep Purple, albo ostatnia Metallica feat. R.Smith.... Odpowiedz Link Zgłoś
vulture aaaaare you theeeeeeeeeere 18.01.04, 21:05 agentcooper napisał: > vulture napisał: > Moze i mi by sie spodobal Deep Purple, albo ostatnia Metallica feat. > R.Smith.... Może, Busta Rhymes zachowamy dla Anathemy. Nareszcie ci ostatni jakoś zabrzmią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegosław Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 17.01.04, 16:07 Niestety Busta Rhymes schodzi na psy, kiedys Maraih Carey teraz kapela z wymalowanym pedałkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: 81.15.170.* 19.01.04, 12:23 Te gówniane "składaki" clipów są autorstwa MTV i ani Busta Rhymes, ani The Cure nie mieli z tym nic wspólnego. Natomiast faktem jest, że w zachodnich światku muzycznym narasta "revival" The Cure (jak to czesto bywa zaczyna się w Kaliforni i przesuwa na wschód w stronę Władywostoku...): - zaczęło sie od tego, że sporo młodych kapel spod znaku The Cośtams, i paru innych znanych wykonawców, coraz częściej inspiruje się The Cure i głośno o tym mówi, - jesienią The Cure otrzymali nagrodę Inspiration Award magazynu Q za twórczy wpływ jaki wywarli przez lata na młodsze pokolenia muzyków - wtedy też 50 tysięcy biletów na ich wrześniowy koncert w Kaliforni rozeszło się w rekordowym tempie 4 dni, - pod wiejący wiatr podczepiają się młodzi ludzie z kręgu muzyki tanecznej (vide: kontrowersyjny przypadek "A Forest" Blank&Jones) czy ludkowie pokroju Blink 182... Dzwonią do Smitha z propozycjami kolaboracji, a Smith... jakoś nie odmawia! - za tydzień premiera składaka typu b-sides & rarities "Join The Dots", która wcale nie jest jednak mocno promowana... - MTV, które już dawno zeszło na psy, nagle wymienia płytę The Cure jako jedną z najbardziej oczekiwanych premier roku. W 2000 roku wielu pięknej, dojrzałej płyty "Bloodflowers" nawet nie zauważyło (co podobno było źródłem skrywanego rozczarowania Grubego) ... - właśnie potwierdzono udział The Cure w największym i najlepszym amerykańskim festiwalu Coachella Music Festival. Wystapią tam m.in. reaktywowani Pixies, NIN, Kraftwerk, Flaming Lips i 60 innych artystów. Główna gwiazda wieczoru w sobotę: Radiohead, w niedzielę: The Cure. - prawdopodobnie, jako pierwszy zespół w historii, The Cure zagrają po raz czwarty jako gwiazda wieczoru na festiwalu w Glastonbury - po 6-8 latach medialnej względnej ciszy, ostatnio ukazała się bardzo duża liczba obszernych artykułów o The Cure w prasie branżowej (ostatnio Record Collector, Mojo, Rolling Stone, Q i in.), w których roi się od przymiotników zaczynających się od "naj"... - ponadto ostatnimi laty chłopaki są w wyśmienitej formie koncertowej - mogliby zawstydzić wielu (wszytskich?) o połowę młodszych wykonawców. Grają koncerty bardzo długie i intesywne.Moc i maestria koncertów z 2002 roku, chociażby berlińskich Trilogy Shows czy występu w Color Line Arena w Hamburgu (fantastycznego!), musiała robić wrażenie na obserwatorach, tym bardziej, że Berlin został uwieczniony na świetnym filmie DVD. To wszystko o czymś mówi. Ktoś próbuje wykreować modę na The Cure (bardzo zdrową ) i tak naprawdę trudno powiedzieć, kto. The Cure obecnie nie mają żadnego kontraktu z dużą wytwórnią, tylko umowy dystrybucyjne, i nie wiadomo, kto wyda nowy materiał. A więc wygląda na to, że to sprawka prasy muzycznej, która zawsze miała bardzo ambiwalentny stosunek do Cure... Teraz wielu z nich pisze, że Smith to jeden z najfajniejszych gości w światku rockowym, przyjazny rozmówca, inteligentny, wiecznie młody twórca rockowy z prawdziwego zdarzenia... A więc - WTF???!!! Na pewno nie bez wpływu pozostaje obecny trend do wykopywania na światło lat 80-tych, chociaż tylko nieuważny obserwator mógłby wgnieść The Cure do przegródki "eighties"... Mnie, jako wielbiciela The Cure, ani to wszystko grzeje ani ziębi, bo i tak zawsze pozostanę wiernym nabywcą ich produktów. Jeżeli natomiast ma to wpłynąć na szerszy odbiór spodziewanej nowej premierowej płyty, to jestem jak najbardziej za. Tym bardziej, że album zapowiada się smakowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roland Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:19 Racja, te składanki są tylko i wyłacznie autorstwa MTV, kiedyś puszczali mix Pink i the Vines, ostatnio widzialam The Strokes z 50 centem (zgroza!!!, a już się ucieszyłam, ze na MTV wreszcie zaczęli puszczac pożądną muzykę,zanim zobaczyłam tego murzyna) i Blur z electric Six co całkiem fajnie wyszło, ale rzeczywiście to co zrobili z Lullaby to po prostu żenada.... Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 14:23 Gość portalu: frank napisał(a): > Tym bardziej, że album zapowiada się smakowicie. Jak nagrają drugie " Bloodflowers " to kupię. Tylko niech już Smith se da spokój z technoprzeróbkami " A Forest " czy spiewaniem na płytach Blinków i inszego gówna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack9 Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: 80.51.237.* 19.01.04, 15:06 ihopeyouwilllikeme napisał: > Gość portalu: frank napisał(a): > > > Tym bardziej, że album zapowiada się smakowicie. > > Jak nagrają drugie " Bloodflowers " to kupię. Tylko niech już Smith se da > spokój z technoprzeróbkami " A Forest " czy spiewaniem na płytach Blinków i > inszego gówna. Nie nagrają drugiego "Bloodflowers" bo tak sie składa że the Cure nie nagrywają płyty - klonów ...to nie zztop Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 15:08 Gość portalu: jack9 napisał(a): > Nie nagrają drugiego "Bloodflowers" bo tak sie składa że the Cure nie > nagrywają płyty - klonów ...to nie zztop Mnie chodziło o poziom, nie styl. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 15:18 Ależ miło się czyta takie posty! Masz oczywiście rację z tą modą na The Cure... Wokalnie gościez takich Hot Hot Heat czy Rapture rżną ze Smitha aż miło. Muzycznie też by się sporo znalazlo. Co do jednego mam tylko wątpliwości - jak Smith mógł być rozczarowany brakiem zainteresowania ze strony MTV przy okazji "Bloodflowers", jeśli tam nie było teledysków? (czy się mylę i były?) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 17:01 ilhan napisał: > (czy się mylę i były?) Nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubasa Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 17:07 miecio4 napisał: > ilhan napisał: > > > (czy się mylę i były?) > > > > Nie było. A w 30 ton nie pojawil sie przypadkiem nigdy teledysk do "Last Day of Summer" Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 17:11 Gość portalu: kubasa napisał(a): > miecio4 napisał: > > > ilhan napisał: > > > > > (czy się mylę i były?) > > > > Nie było. > > A w 30 ton nie pojawil sie przypadkiem nigdy teledysk do "Last Day of Summer" Ja jestem prawie pewien że nie było, ale chciałem żeby jakiś ekspert potwierdził. Widziałem kiedyś duzy wywiad na Vivie Zwei z Robertem i on tam mówił że teledysków nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: 5.5R2D* / *.pg.com 19.01.04, 17:20 oficjalnych klipow nie bylo. Byly za to nieoficjalne (takze animacje). Niektore nawet calkiem przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 17:24 Gość portalu: AgentCooper napisał(a): > oficjalnych klipow nie bylo. Byly za to nieoficjalne (takze animacje). > Niektore nawet calkiem przyjemne. No. Sam sobie zrobiłem pięc animowanych nieoficjalnych klipów do tej płyty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: 62.89.106.* 19.01.04, 18:13 to przesyłaj Mieciu na priva, a chyżo Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 19.01.04, 18:18 Gość portalu: AgentCooper napisał(a): > to przesyłaj Mieciu na priva, a chyżo Ale to nie było nic ciekawego- zrobiłem sobie siebie animowanego i byłem podmiotem lirycznym. W "Where The Birds Always Sing" chodził koło mnie ptak, w "Bloodflowers" stałem z różą, a w "The Last Day of Summer" siedziałem nad brzegiem jeziora. Zresztą juz pokasowałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgentCooper Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.orasoft.pl 19.01.04, 19:41 szkoda, bo z opisu wygladało uroczo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubasa Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 16:56 > - zaczęło sie od tego, że sporo młodych kapel spod znaku The Cośtams, i paru > innych znanych wykonawców, coraz częściej inspiruje się The Cure i głośno o tym > > mówi, The Cure jest tu częscia skladowa generalnego revivalu post punku i nowej fali. Nowe zespoly bardzo chetnie inspiruja sie Joy Division, Gang of Four, The Cure, Wire, PIL. Wlasnie sobie slucham koncertu The Cure z Galstonbury w 90 roku. Fenomenalne. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture program z miksami w MTV nazywa się Mash 19.01.04, 19:11 Jest w piątki po 19 chyba i tam się zajmują łączeniem utworów. Na ogół łączą rap z rockiem, bo niby oryginalnie. Przypomniało mi się, że ostatnio widziałem sklejkę "The Real Slim Shady" Eminema i "Eye Of The Tiger" grupy Survivor. Pink z The Vines puszczana jest dość często. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boob Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 20:37 straszliwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sidious Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 22:05 To były wspaniałe czasy jak miałem nagrane na kasecie swieżutką Seventeen Seconds i słuchałem w kółko. To było takie magiczne dla mnie . Wydawało mi sie ze mam skarb o którym wielu nie wie i nie wie co traci.... Nigdy wiecej czegoś takiego nie doswiadczyłem. Nawet byłem troche zły na Beksinskiego ja puszczał dyskografie w Romantykach . Jakby naruszył świetośc. A teraz ? Ech......... Odpowiedz Link Zgłoś
jazzkam a Beatlesi? 19.01.04, 22:52 offtopik ale w tym samym guscie; dzisiaj w Teleekspresie mowili, ze Jay Z ma zamiar swoj rap polaczyc z bitami stworzonymi z piosenek The Beatles. I to juz ma byc wydane ) a The Cure juz chyba raz sie tak polaczylo, lazil na mtv taki teledysk jakis dichowy trochę z takimi dwoma kolesiami (jesli coś pieprzet to poprawcie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 12:11 Stary dokładnie to samo czułem....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frank Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm IP: 81.15.170.* 21.01.04, 13:55 > To były wspaniałe czasy jak miałem nagrane na kasecie swieżutką Seventeen > Seconds i słuchałem w kółko. To było takie magiczne dla mnie . Wydawało mi sie > ze mam skarb o którym wielu nie wie i nie wie co traci.... Nigdy wiecej czegoś > takiego nie doswiadczyłem. Nawet byłem troche zły na Beksinskiego ja puszczał > dyskografie w Romantykach . Jakby naruszył świetośc. A teraz ? Ech......... Bardzo dobrze Cię rozumiem. Dawniej muzyka pokroju The Cure była dla wielu właśnie czymś w rodzaju skarbu, wokół którego zgromadził się krąg wtajemniczonych "wybrańców"... Można powiedzieć, że było to coś w rodzaju nieszkodliwego, łagodnego snobizmu... Natomiast można spojrzeć na to wszystko z drugiej, bardziej "otwartej" perspektywy. Może jeśli parę osób zainteresuje się The Cure dzięki różnym dziwnym mixom i kolaboracjom (robionym zarówno za zgodą, jak i poza zasięgiem Smitha), a potem usłyszy nową premierową płytę, która - bądźmy spokojni - żadną kaszaną na pewno nie będzie, i nagle odkryje dla siebie "prawdziwe The Cure" i pokocha ten band, jak my go kochamy(-liśmy), to może jednak być z tego jakiś pozytywny efekt. Może dzięki temu poszerzy się ów krąg "wtajemniczonych", a im więcej nas, tym lepiej. Zwłaszcza, że jak przyznał RS, dawno przestałby się zajmować muzyką rockową, gdyby nie to, że wciąż odczuwa tak potężny pozytywny odzew niemalejącej, wręcz rosnącej, wielopokoleniowej już grupy słuchaczy, zapełniającej hale podczas ich koncertów do ostatnich miejsc... Przyszły po prostu marne czasy na scenie muzycznej - prawdziwa muzyka zmaga się z wszechobecnym zalewem tandety ostrzej niż 10-15 lat temu. Wzmacniając The Cure, wzmacniamy tę własciwą stronę, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 21.01.04, 15:39 Nie krytykuję żadnego rodzaju muzyki, ale w tym przypadku szczęka mi opadła i to bynajmniej nie z zachwytu. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
moore_ash Re: Busta Rhymes feat. The Cure - hmmm 23.01.04, 15:39 > Do czego to doszło. Aż brak mi słów. mnie tez bylo brak. myslalem ze sie rozplacze jak to zobaczylem w telewizorni. sam nie wiem co mnie podkusilo, zeby wlaczac MTV w srodku nocy zamiast sie wysiusiac i pojsc z powrotem spac tak jak to w planie mialem. a teraz nie spie po nocach po tym traumatycznym wydarzeniu pozdr. tb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzkammm Re: NELLY VS THE CURE korejk IP: *.lanet.wroc.pl 24.01.04, 17:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzkamm Re: NELLY VS THE CURE korekta IP: *.lanet.wroc.pl 24.01.04, 17:31 niestety nie VS tylko FEAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: NELLY VS THE CURE korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:10 Sid po stokroć zgadzam sie z Tobą !!! Odpowiedz Link Zgłoś