Gość: Kapitan Termos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.01.04, 13:26
Jak wam sie wydaje, czy to jakiego gatunku/rodzaju muzyki slucha dana osoba
moze byc jakims swiadectwem, jej szeroko rozumianego poziomu inteligencji?
Ze posluze sie takim prostym przykladem: Sluchacz malo wymagajacej muzyki,
nie siegajac daleko np Kaji Paschalskiej (zakladajac ze nie slucha jej
dziewczynka w wieku lat 7 tylko powazny czlowiek) a wyrafinowany odbiorca
chociazby muzyki progresywnej (niech bedzie Mogwai, Mars Volta, Dredg itp).
Czy rzeczywiscie na takiej podstawie mozna budowac sobie poglady o poziomie
inteligencji?
Byc moze byly przeprowadzane jakies badania w tym zakresie, bo mysle ze cos w
tym jednak jest. W koncu zupelnie innego zaangazowania i odbioru od sluchacza
wymaga muzyka Bajmu a innego muzyka Unkle.
Oczywiscie nie chodzi mi tu o obrazanie kogokolwiek ani o szydzenie, tylko o
naprawde wasze obiektywne zdanie.