Dodaj do ulubionych

The White Stripes "Elephant" - recenzja....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 10:43
...ale nie moja:

www.rockmetal.pl/recenzje/white.stripes-elephant.2.html
Az z ciekawosci sciagnalem ""Black Math", nieudolnie nawiązujące do
starszych dokonań Deep Purple" ,ale szczerze mowiac zbyt wiele purpury tam
nie slysze - raczej Iggy Pop (pierwsze skojarzenie).
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiewiór Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.kim.pl 19.02.04, 12:11
      i trzeba przyznać że zgadzam się z autorem recenzji w 120% Zupełnie nie
      rozumiem tego zamieszania wokół Białych Pasków
      • joseph80 Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 15:12
        Zachęcony wielkim zamieszaniem wokół White Stripes, za pośrednictwem netu
        zaopatrzyłem się w płytę "Elephant"wink I co? I wielkie nic. Zespół przciętny aż
        do bólu. W dużych mękach przesłuchałem tę płytę kilka razy (chyba 3). Nic tam
        nadzwyczajnego nie ma. Koleś tak nadaje się do śpiewania, jak kobiety do gry na
        perkusjismile, a że na perkusji gra jego siostra to są siebie warcismile, ale na
        pewno nie moich uszuwink

        pzdr
        Jos
    • Gość: kubasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:01
      O Lukas i Joseph - brawo! Krytyka White Stripes to pierwszy krok do zostania
      prawdziwym indie rockowcem! Jeszcze tylko krytyka Strokesow, Pearl Jam, Oasis,
      i Coldplay i juz mozecie zaczynac. A potem tylko zachwyty nad Dismemberment
      Plan, Neutral Milk Hotel i Radiohead i bedziecie prawdziwie indie!

      • Gość: que? Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 16:42
        ja podobnie jak poprzednicy nie rozumiem zamieszania w okół white stripes.
        oasis? nie ma co kopać leżących. równie dobrze można słuchać zespołu veto.
      • mapmuh Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 22.02.04, 16:18
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > A potem tylko zachwyty nad Dismemberment
        > Plan, Neutral Milk Hotel i Radiohead i bedziecie prawdziwie indie!

        Kubaso, czy jesteś wielkim fanem NMH i czy znasz obie płyty Jeffa Magnuma i kolegów?
    • Gość: kubasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:32
      Eee... Marna ta recenzja. To porownanie do Deep Purple, wspomnienie o Electric
      Six czy The Darkness - to bylo zupelnie "od czapy". Chcialbym zeby
      recenzje "Elephant" napisal ktos kto troche bardziej sie zna ("Elephant" to
      czwarta plyta White Stripes). Poza tym "I Just Don't Know..." nie jest utworem
      White Stripes tylko Burta Bacharacha. Warto by bylo wspomniec o tym krytykujac
      te piosenke. I oczywiscie pan "Kalisz" nie wspomnial o "Seven Nation Army",
      najbardziej jak na razie charakterystycznym riffie tego wieku. Moze musialby
      pochwalic grupe?

      Ja tam "Elephantowi" daje 7/10, ale krytyczne recenzje lubie czytac. Byle tylko
      nie byly tak dyletanckie jak ta.
      • vulture pardon, nie zauważyłem 20.02.04, 16:14
        Gość portalu: kubasa napisał(a):

        > "Seven Nation Army",
        > najbardziej jak na razie charakterystycznym riffie tego wieku.

        Wybaczcie mu, młody jest; przecież ogólnie wiadomo, że najbardziej
        charakterystycznym riffem tego wieku jest "I Believe In A Thing Called Love"
        the Darkness - mój numer jeden. Kapitalne!
        • Gość: kubasa Re: pardon, nie zauważyłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 16:19
          vulture napisał:

          > Gość portalu: kubasa napisał(a):
          >
          > > "Seven Nation Army",
          > > najbardziej jak na razie charakterystycznym riffie tego wieku.
          >
          > Wybaczcie mu, młody jest; przecież ogólnie wiadomo, że najbardziej
          > charakterystycznym riffem tego wieku jest "I Believe In A Thing Called Love"
          > the Darkness - mój numer jeden. Kapitalne!

          "I Believe..." to miejsce szoste.
          • vulture Re: pardon, nie zauważyłem 20.02.04, 16:23
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > "I Believe..." to miejsce szoste.

            A nie mówiłem, jaka ta młodzież uparta. A kto to jest ten Stripes? I dlaczego
            ma na imię White?
          • ilhan Re: pardon, nie zauważyłem 20.02.04, 17:56
            Gość portalu: kubasa napisał(a):

            > "I Believe..." to miejsce szoste.

            Z moich obliczeń wynika że nieco niższe jednak.
    • Gość: brand Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 17:00
      Ludzie... Słów brakuje
      Najlepiej zgnójcie każdego wykonawcę, zespół. Coraz częściej obserwuję u ludzi
      uprzedzenia w stosunku do muzyki, bo to jest "nowe'=BE, albo jak coś zaczyna
      dostawać jakieś nagrody, więcej płyt się sprzeda sprzeda, to nagle " ee teraz
      to komercha taka, zepsuli się..". Może zastanówcie sie trochę czasem co
      piszecie. Jak można być tak zamkniętym na muzykę? Słuchać kilku zespołów i pluć
      na każdą inną kapelę? Nie podoba się - OK, ale jak mozna pisać, że ktoś nie ma
      talentu, nie umi espiewać, ma denne teksty itd. Spójrzcie sobie na amerykański
      rynek albo chocby włączcie rmf fm, zyć się odechciewa.
      Co jak co, mozna ich lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że White Stripes
      jednak COŚ sobą reprezentują, są oryginalni! Jak mozna tego nie docenić.. to
      samo z Oasis czy Nirvaną...
      • Gość: MoleR Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.bci.net.pl 19.02.04, 17:08
        A ja świetnie rozumiem zamieszanie wokół The White Stripes. Jest to jeden z
        najciekawszych "bandów" jaki pojawił się w tym wieku. Dzięki nim rock garażowy
        ponownie zaczyna żyć i funkcjonować. Płyta Elephant jest znakomita, pełna
        świetnych kawałków. Moim zdaniem to jedna z najciekawszych, obecnie grajacych
        grup na świecie. Oryginalni, bardzo melodyjni, proponujący proste i bardzo
        inteligentne rockowe kawałki, w których mimo wszystko jest tak dużo
        najczarniejszego bluesa...
      • matka.lukasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:09
        Proszę nie krzyczeć na Lukasa!
        On ostatnio zatruł się bananami i jeszcze do końca nie wydobrzał.
        A ty Lukas marsz do łóżka. Musisz wypocząć.
        Tylko nie zmocz się jak znowu przyśni Ci się Sex Pistols.
        • ojciec.lukasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:23
          Spadaj,babo,nie pamietasz ,ze juz nie masz nad nim wladzy rodzicielskiej?
          Rozkazywac to mozesz swojemu podrzutkowi,ilhanowi.Tylko uwazaj zeby ciebie i
          sasiadow nie zanudzil na smierc tym swoim post-punk-new-garage-revolution-super-
          hiper-duper-revival-indie "rockiem".
          • matka.lukasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:32
            A pamiętasz jak puścił na cały blok YES. Sąsiedzi donieśli dozorcy, że trzymamy
            kozę w mieszkaniu. Długo musiałam się później tłumaczyć dozorcy, że to tylko
            Lukas.
            • ojciec.lukasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:43
              matka.lukasa napisała:

              > A pamiętasz jak puścił na cały blok YES. Sąsiedzi donieśli dozorcy, że
              trzymamy
              >
              > kozę w mieszkaniu. Długo musiałam się później tłumaczyć dozorcy, że to tylko
              > Lukas.

              Nie moja wina ,ze twoj ojciec zalatwil nam pierwsze mieszkanie w dzielnicy
              robotniczej i nasi owczesni sasiedzi nie odrozniliby arii operowych od
              miauczenia kota.
              I prosze ,nie odwiedzaj mnie wiecej z ilhanem.Gdy ostatnio u mnie byliscie
              wlaczyl na caly regulator The White Stripes i sasiedzi dzwonili potem z
              pretensjami ,ze im mlotkiem po suficie wale.
              • matka.lukasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:57
                ojciec.lukasa napisał:


                >
                > Nie moja wina ,ze twoj ojciec zalatwil nam pierwsze mieszkanie w dzielnicy
                > robotniczej .

                Ale potrafił załatwić. A twój to nawet załatwić się nie potrafi.


                > I prosze ,nie odwiedzaj mnie wiecej z ilhanem.
                Pudło


      • Gość: Wiewiór Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.kim.pl 19.02.04, 20:59
        > Ludzie... Słów brakuje
        > Najlepiej zgnójcie każdego wykonawcę, zespół. Coraz częściej obserwuję u
        ludzi
        > uprzedzenia w stosunku do muzyki, bo to jest "nowe'=BE, albo jak coś zaczyna
        > dostawać jakieś nagrody, więcej płyt się sprzeda sprzeda, to nagle " ee teraz
        > to komercha taka, zepsuli się..". Może zastanówcie sie trochę czasem co
        > piszecie. Jak można być tak zamkniętym na muzykę? Słuchać kilku zespołów i
        pluć

        Problem w tym że jak tego słucham to wcale nie wydaje mi się żeby to było "nowe"


        > na każdą inną kapelę? Nie podoba się - OK, ale jak mozna pisać, że ktoś nie
        ma
        > talentu, nie umi espiewać, ma denne teksty itd.

        A jak ktoś rzeczywiście nei ma talentu, nie umie śpiewać i ma denne teksty... ??

        Spójrzcie sobie na amerykański
        > rynek albo chocby włączcie rmf fm, zyć się odechciewa.

        Nie włączam i naprawdę chce mi się żyć...

        > Co jak co, mozna ich lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że White Stripes
        > jednak COŚ sobą reprezentują, są oryginalni! Jak mozna tego nie docenić..

        Możńa doceniać, ale nie trzeba jak stado baranów padać na kolana że niby "nowe".
    • ilhan Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 17:48
      Cieniusieńka ta recenzja niestety. Może niech zostawi ten pan innym
      recenzowanie muzyki, której kompletnie nie kuma.

      Wmówić to coś można jednej, albo trzem osobom, a tej płyty słucha cały
      rock'n'rollowy świat. Aha, ja osobiście "Elephanta" oceniłbym na 7/10.
      • ihopeyouwilllikeme Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 20:13
        ilhan napisał:

        > Wmówić to coś można jednej, albo trzem osobom, a tej płyty słucha cały
        > rock'n'rollowy świat.

        W takim razie ja nie należę do rock'n'rollowego świata. A " 7 Nation Army " to
        cienizna.

        P.S. Mam " White Blood Cells ", fajne, ale zupełnie bez rewelacji. Jak kiedys
        znajdę Elephant w jakiejś promocji, to może kupię. Ogólnie nie ma się zupełnie
        czym podniecać ( no, może perkusistką, niebrzydka smile)
        • ilhan Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 19.02.04, 20:16

          No i ja Ci nie wmawiam że jakaś rewelacja, to nie jest mój zespół nr 1 ani
          nawet nr 10.
          Z tym rock'n'rollowym światem wiesz o co mi chodziło i nie rżnij głupa smile
          Tyle na ten temat.
    • Gość: Lukas BRAWO RZEPOLNIA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:17
      No ,czlowiek wraca po ciezkim dniu do domu ,a tutaj taki mily watek ,z
      moja "rodzina" w roli glownej! Czemu? Bo OSMIELILEM sie podac odnosnik do
      NIEPRZYCHYLNEJ recenzji plyty ,ktorej slucha caly rock&rollowy swiat! Nie
      napisalem co o tej muzyce mysle,czy mi sie podoba czy nie ,czy jest do dupy czy
      ok (no ,napisalem ,ze jeden kawalek nie przypomina Deep Purple - to musi byc
      chyba straszna zniewaga -zreszta nie dziwie sie wink),wazne ze W OGOLE
      wymienilem nazwe jednego z ukochanych przez fanow nowego rocka zespolow.A
      jezeli Lukas wymienia nazwe jednego z tych zespolow ,to na pewno (Ba,na
      100000%) chce ten zespol zjechac i napisac jacy to oni sa be w porownaniu z
      prog-rockowymi wymiataczami. Ekstra ,piszcie dalej,powodzenia na zajeciach z
      logiki!
      (Nie ,nie obruszam sie,tylko po prostu chcialem sie dowiedziec jak spolecznosc
      forumowa podchodzi do wspomnianej recenzji,a nie jak moi domniemani sasiedzi
      reaguja na Yes,ale widac rzepolniczy oddzial TWA nie spi).
      • Gość: kubasa Re: BRAWO RZEPOLNIA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:29
        > (Nie ,nie obruszam sie,tylko po prostu chcialem sie dowiedziec jak
        spolecznosc
        > forumowa podchodzi do wspomnianej recenzji,a nie jak moi domniemani sasiedzi
        > reaguja na Yes,ale widac rzepolniczy oddzial TWA nie spi).

        Jesli o mnie chodzi to mam dwa konta na Gazecie. I w zadnym z nich nie
        ma "lukasa".

        Pozdr.
      • ilhan Re: BRAWO RZEPOLNIA!!! 19.02.04, 18:41
        1. Myślisz że nie mam nic lepszego do roboty po całym dniu zajęć jak zakładać
        konta i bawić się w takie bzdury? Nie wyciągaj pochopnych wniosków. Zresztą też
        mnie tam uhonorować ten mądry ktoś smile
        2. To że słuchamy różnej muzyki, nie znaczy że mamy się nie szanować. Weź to
        pod uwagę. Z mojej strony możesz na to liczyć.
        3. Przestań, proszę Cię bardzo, używać terminu "rzępolnia".

        Pozdrawiam
        • ilhan Re: BRAWO RZEPOLNIA!!! 19.02.04, 18:42
          ilhan napisał:

          > uhonorować

          uhonorował
        • Gość: Lukas Re: BRAWO RZEPOLNIA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 20:15
          Kubasa,Ilhan - nie oskarzam WAS,nie wymienilem nikogo z naswiska (ksywy),ale
          ogolnie wiadomo kto trzaska bananami na lewo i prawo ,nie? Ja tam to The White
          Stripes nic nie mam ,wrecz przeciwnie - pierwszy numer ze wspomnianej plyty
          jest kapitalny - a termin "rzepolnia" ,tak jak i "banany" na stale juz wrosl w
          forumowa rzeczywistosc i uzywany jest ,w moim przynajmniej wypadku,z
          przymruzeniem oka.
          Pozdrawiam rowniez.
          • ilhan Re: BRAWO RZEPOLNIA!!! 19.02.04, 20:19
            Cieszy mnie Twoje podejście Lukasie. Na tym zakończmy "dyskusję" smile Pozdrawiam.

    • Gość: kubasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:32
      Poniewaz i tak mozesz mi nie wierzyc, wiec radze odniesc sie do mojego posta
      odnoszacego sie do recenzji a te matki lukasa olac.

      Pozdr.
    • vulture mam swoją małą satysfakcję jak tego słucham 19.02.04, 20:27

      I tylko tyle tutaj napiszę.
    • pixie Mam pytanie 19.02.04, 22:31
      Ja też z ciekawości wysłuchałam „Elephant”, nawet kilka razy, innych rzeczy The
      White Stripes nie znam, więc o nich się nie wypowiadam. Generalnie płyta mnie
      nie zachwyciła, chociaż podobają mi się takie kawałki, jak „I Just Don't Know
      What to Do With Myself” „You've Got Her in Your Pocket”, a zwłaszcza moje
      ulubione „I Want to Be the Boy to Warm Your Mother's Heart”. Gdyby tylko nie te
      monotonne aranżacje. To, co pasuje do „Seven Nation Army”, czy „The Hardest
      Button to Button”, niekoniecznie sprawdza się we wszystkich utworach, zwłaszcza
      tych subtelniejszych. Jestem zwolenniczką dostosowywania aranżacji do utworu i
      męczy mnie, kiedy w piosence, która aż się prosi o ładne klawisze, jakiś
      ciekawy bas, zmianę rytmu! smile dalej leci ten sam łomot. Posłuchajcie solówki
      gitarowej w „Ball and Biscuit” - dla mnie brzmi ona po prostu nieprzyjemnie. I
      nie obchodzi mnie, czy Jack robi tak celowo, czy też nie umie grać. Drażni mnie
      w The White Stripes sztywność i ortodoksja muzyczna, która działa na niekorzyść
      ich muzyki, nawet jeśli przysparza im fanów. Co innego koncerty, ale uważam, że
      w studio (bo nie nagrywają w garażu, prawda? wink mogliby trochę popracować nad
      brzmieniem.
      A „It's True That We Love One Another” dla mnie jest żenujące.

      No to teraz pytanie smile Jakie kowery wykonują The White Stripes i kto ich
      kowerował?
      • Gość: morfish Re: Mam pytanie IP: *.ust.vectranet.pl / 212.160.158.* 20.02.04, 01:14
        z kowerów, miła pani, to wiem, że nagrali
        jolene, jack the ripper, boll weevil Captain Beefhearta,
        no i I just don't know... jest cudze,
        a kto ich kawałki grywa?
        • vulture Re: Mam pytanie 20.02.04, 05:13
          Gość portalu: morfish napisał(a):

          > no i I just don't know... jest cudze,

          A najbardziej znaną wersję nagrała w latach 60-tych ś.p. Dusty Springfield.
      • kozlorf Re: Mam pytanie 20.02.04, 12:17
        Covery The White Stripes od czasu do czasu gra na koncertach warszawski
        zespół "Stan Miłości i Zaufania"...
      • overfloater Re: Mam pytanie 24.02.04, 12:22
        pixie napisała:

        > Co innego koncerty, ale uważam, że
        > w studio (bo nie nagrywają w garażu, prawda? wink mogliby trochę popracować nad
        > brzmieniem.

        No właśnie ta płyta nie była nagrywana w studio wink

    • aric Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 20.02.04, 09:12
      Ciekawe, płyty całej jeszcze nie słuchałem, posłucham niebawem jak wejdzie w
      moje posiadanie, nagrywa się.smile)
      Mnie zastanowiło natomiast to co znalazło sie w recenzji wcześniejszej:

      www.rockmetal.pl/recenzje/white.stripes-elephant.html
      I tak dochodze do wniosku, że cała ta dyskusja jest zbyteczna. Bo i tak nigdy
      wszystkim nie dogodzisz. Ale fajnie się czyta to co inni piszą.smile)))
    • Gość: koliber WHITE STRIPES IP: 149.156.12.* 20.02.04, 10:04
      Ta recezja jest dyletancka. Pan Adam Kalisz Kaliszewski nie wie o czym pisze i
      nie rozumie rocka. Może nie lubić White Stripes, ale trzeba wiedzieć o czym się
      pisze.
      www.rockmetal.pl/recenzje/white.stripes-elephant.2.html
      Natomiast recenzja poniżej doskonale oddaje o co chodzi w tej muzyce
      www.rockmetal.pl/recenzje/white.stripes-elephant.html
      wykpiwając porzednią.
      • ihopeyouwilllikeme Re: WHITE STRIPES 20.02.04, 13:20
        White Stripes nagrali jeszcze " Blackjack Davey ". Fantastyczna wersja.
      • Gość: que? Re: WHITE STRIPES IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.04, 05:37
        > wykpiwając porzednią.

        a to ciekawe, bo z tego co widzę po datach to ta "poprzednia" powstała po tej
        która z niej kpi.
    • pixie Dzięki za podpowiedzi :) 20.02.04, 21:14
      Znalazłam jeszcze:
      I’m Bored (Iggy Pop)
      Looking at you (mc5 cover)
      Love Sick (Bob Dylan)
      Isis (Bob Dylan)
      China Pig (Captain Beefheart)
      Seven Nation Army koweruje Audioslave
      Ciekawe, dlaczego tak często kowerują akurat Dylana i Beefhearta? wink Ale
      za "Jolene" (wcześniej Dolly Parton) nie powinni się brać - Jackowi w górnych
      rejestrach zanika głos smile

      Co do poziomu muzyki The White Stripes - proponuję następujący eksperyment.
      A.
      1. Przesłuchać płytę z klasyki rocka (Led Zeppelin, Dylan, Deep Purple itp.)
      2. Przesłuchać "Elephanta"
      3. Przesłuchać płytę ze współczesnego rocka (nie wiem, co zaproponować, ale
      raczej nie Radiohead wink
      4. Ponownie przesłuchać "Elephanta"
      Myślę, że wtedy można najłatwiej zrozumieć punkt widzenia obu recenzentów i
      rozbieżności wśród słuchaczy wink)
      • Gość: kubasa Re: Dzięki za podpowiedzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 21:46
        > 1. Przesłuchać płytę z klasyki rocka (Led Zeppelin, Dylan, Deep Purple itp.)
        > 2. Przesłuchać "Elephanta"
        > 3. Przesłuchać płytę ze współczesnego rocka (nie wiem, co zaproponować, ale
        > raczej nie Radiohead wink
        > 4. Ponownie przesłuchać "Elephanta"
        > Myślę, że wtedy można najłatwiej zrozumieć punkt widzenia obu recenzentów i
        > rozbieżności wśród słuchaczy wink)

        Proponuje inaczej: przesluchac jedna plyte Deep Purple i "Elephanta". Wtedy
        zrozumie sie jaka wiedze posiada pan "Kalisz".

        Pozdr.
        • pixie Re: Dzięki za podpowiedzi :) 20.02.04, 21:52
          Gość portalu: kubasa napisał:

          > Proponuje inaczej: przesluchac jedna plyte Deep Purple i "Elephanta". Wtedy
          > zrozumie sie jaka wiedze posiada pan "Kalisz".

          A co trzeba wiedzieć, żeby chwalić The White Stripes? Tak z ciekawości pytam smile
          • Gość: kubasa Re: Dzięki za podpowiedzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 22:03
            pixie napisała:

            > Gość portalu: kubasa napisał:
            >
            > > Proponuje inaczej: przesluchac jedna plyte Deep Purple i "Elephanta". Wted
            > y
            > > zrozumie sie jaka wiedze posiada pan "Kalisz".
            >
            > A co trzeba wiedzieć, żeby chwalić The White Stripes? Tak z ciekawości
            pytam smile

            A czy trzeba ich chwalic? Ale jak juz to proponuje znac przynajmniej ich
            poprzednia plyte.
            • pixie Re: Dzięki za podpowiedzi :) 20.02.04, 23:09
              Gość portalu: kubasa napisał:

              > A czy trzeba ich chwalic? Ale jak juz to proponuje znac przynajmniej ich
              > poprzednia plyte.

              Ten pan się akurat nie przyznaje, zna czy nie zna, ale mam wrażenie, że kiedy
              recenzja jest pozytywna, nikogo to nie interesuje smile Nie tylko w przypadku The
              White Stripes.
    • pixie Polecam kower The Flaming Lips 21.02.04, 22:16
      Pod melodię "Seven Nation Army" The White Stripes śpiewany tekst The Butthole
      Surfers "Moving to Florida." smile
      • vulture Re: Polecam kower The Flaming Lips 21.02.04, 22:50
        pixie napisała:

        > Pod melodię "Seven Nation Army" The White Stripes śpiewany tekst The Butthole
        > Surfers "Moving to Florida." smile

        Ja z czymś innym to połączyłem i też ładnie zabrzmiało. Na miarę XXI wieku.
    • overfloater I to ma być rzetelna recenzja? 24.02.04, 12:34
      Fragment wspomnianej recenzji:

      > Tylko dlaczego na symbol rewolucji i spontanicznego rocka obrano grupę na
      > poziomie co najwyżej garażowego plumkania czternastolatków z Domu Kultury w
      > Pcimiu?

      Widać pan Adam "nadzieja polskiej gitary" Kaliszewski potrafiłby zagrać lepiej
      niż Jack White. A jeśli nie to proponuję zrzutę na bilet w jedną stronę do Pcimia.
    • Gość: czapski Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.pl / *.utp.pl 24.02.04, 17:25
      Cos co kompromituje dla mnie ta recenzje to fragment o przewadze the Darkness
      nad White Stripes (sic!!)-
    • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 19:04
      Dzien dobry wszystkim czytelnikom forum wink

      Przeczytalem sobie z zainteresowaniem Wasze rozmowy na temat mojej recenzji i
      jestem doprawdy pelen podziwu. Dlaczego? Otoz dlatego, ze nie spodziewalem sie,
      ze jedna skromna wypowiedz jednej osoby na temat muzyki tego "zespolu" moze
      wywolac taka burze. Jak sami widzicie, na przykladzie rozmowy tu, na forum,
      zdania na temat plyty sa podzielone. Od bezkrytycznego zachwytu po miazdzaca
      krytyke. Tak sie akurat zlozylo, ze ja znajduje sie w grupie sluchaczy, ktorych
      gusta estetyczne takie "granie" jak TWS po prostu obraza, dla mnie ten zespol
      jest karykatura. I gdyby byl traktowany jako karykatura, czy pastisz, nie
      mialbym powodow do czepiania sie. Problemem jest to, ze traktuje sie go
      powaznie. Zazwyczaj nie biore sie za recenzowanie plyt "z innej bajki", tzn.
      muzyki, ktora mnie nie interesuje. W tym wypadku zrobilem wyjatek, do ktorego
      sklonily mnie z jednej strony ciagle zachwyty nad "Sloniem", a z drugiej
      zaskakujaco dla mnie pozytywna recenzja autorstwa kolegi Rafala, ktorego o
      takie sympatie nie posadzalem. Uznalem wiec, ze warto pokazac, ze takze w
      redakcji www.rockmetal.pl na temat tej plyty zdania sa podzielone. I nie widze
      w tym nic zdroznego. Postaralem sie w mojej recenzji ukazac to, co mnie w
      tworczosci White'ow razi i denerwuje. Jestem doprawdy zdziwiony Waszymi
      reakcjami w stylu "Och! Jak on okrutnie zjechal Łajt Strajps! Jesli zjechal
      Łajt Strajps to znaczy, ze nie ma pojecia o muzyce i nie powinien w ogole pisac
      recenzji" - to, ze nie balem sie wyrazic swojej, akurat w tym wypadku
      negatywnej, opinii na temat plyty, ktora niektore osoby sie zachwycaja, jest
      dowodem na brak muzycznej wiedzy? Bardzo osobliwe. Ile osob, tyle opinii, takze
      na lamach naszego serwisu. To, ze pojawily sie dwie, dosc rozniace sie w
      ocenie, recenzje tej samej plyty, to chyba dobrze - po pobieznej lekturze
      innych recenzji moich i Rafala Lisowskiego sluchacz moze miec dobre
      rozeznanie: "O, ten lubi King Crimson, a nie lubi White Stripes, ja nie lubie
      King Crimson, to pewnie White Stripes mi sie spodobaja". To oczywiscie duze
      uproszczenie, ale naprawde odrobina myslenia bardzo w zyciu pomaga. Smutne, ze
      tak wielu osobom myslec sie po prostu nie chce.

      Coz, jakby cos, sluze odpowiedzia na ewentualne pytania.
      • ilhan Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 19:36
        Gość portalu: Adam K. napisał(a):

        > nie spodziewalem sie, ze jedna skromna wypowiedz

        Jaka?
        • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 20:34
          Recenzja na www.rockmetal.pl
      • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 20:16
        Gustów niczyich nie mam zamiaru komentować - niech każdy słucha tego co lubi.
        Ale niestety czytając tę recenzję od razu widać, że to nie jest ani Pana
        ulubiony gatunek muzyczny, ani gatunek na którym się Pan zna. I chyba to
        wpłynęło przede wszystkim na takie a nie inne postrzeganie tego tekstu chociażby
        przeze mnie. Może należało sobie zadać więcej trudu i zagłębić się w omawianą
        płytę, a nie zjechać ją podając zupełnie bezpodstawne argumenty.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Lukas Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 20:43
          >a nie zjechać ją podając zupełnie bezpodstawne argumenty.
          >
          Pan Recenzent zjechal plyte glownie za brak umiejetnosci muzykow
          (rodzenstwa).Nie wydaje mi sie to ,jako czlowiekowi troszke zajmujacego sie
          muzyka,bezpodstawnym argumentem.
          • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 20:48
            To jest faktycznie moj glowny zarzut. Nie mam nic przeciwko zespolom, ktore nie
            umieja grac technicznie, bardzo lubie np. Joy Division. Coz z tego, jesli
            akurat TWS to granie, gdzie niestety nie moge stwierdzic jakiegokolwiek
            poziomu. Nie chodzi o wirtuozerie, prosta muzyka bywa piekna. W tym wypadku
            przesadzono z prostota. Moim skromnym zdaniem oczywiscie, bo jak widze wielu
            osobom ta surowosc odpowiada.
          • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 20:49
            Gość portalu: Lukas napisał(a):

            > >a nie zjechać ją podając zupełnie bezpodstawne argumenty.
            > >
            > Pan Recenzent zjechal plyte glownie za brak umiejetnosci muzykow
            > (rodzenstwa).Nie wydaje mi sie to ,jako czlowiekowi troszke zajmujacego sie
            > muzyka,bezpodstawnym argumentem.

            A mi owszem zważywszy na fakt, że Jack White jest naprawdę dobrym gitarzystą
            (chyba że chodziło li tylko o Meg, ale to trzeba było wprost zaznaczyć). Poza
            tym nie był to jedyny argument "Pana Recenzenta", który uważam za bezpodstawny.
            • Gość: Lukas Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 20:54
              > A mi owszem zważywszy na fakt, że Jack White jest naprawdę dobrym gitarzystą

              Byc moze jest dobrym gitarzysta ,ale dobrze to ukrywa przed swiatem.
              • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 20:56
                Gość portalu: Lukas napisał(a):

                > Byc moze jest dobrym gitarzysta ,ale dobrze to ukrywa przed swiatem.

                Mówią że kto szuka ten znajdzie. Może po prostu trzeba otworzyć oczy (uszy?).
                • Gość: Lukas Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 21:00
                  > Mówią że kto szuka ten znajdzie. Może po prostu trzeba otworzyć oczy (uszy?).

                  O,wlasnie!Zmienmy najlepiej definicje "dobrego gitarzysty.A jutro odbede piesza
                  pielgrzymke do domu dobrego gitarzysty White'a i poslucham jak gra,na pewno
                  mnie oswieci.
                  • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 21:03
                    Gość portalu: Lukas napisał(a):

                    > A jutro odbede piesza
                    > pielgrzymke do domu dobrego gitarzysty White'a i poslucham jak gra,na pewno
                    > mnie oswieci.

                    Jak już tam będziesz to załatw mi autograf.
            • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 21:22
              Zupelnie nie zgadzam sie z Twoja opinia na temat Jacka White'a. Moim zdaniem
              jest to gitarzysta przecietny, majacy na dodatek w zespole fatalna perkusistke.
              • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 21:31
                Masz prawo się nie zgadzać. Ale to nie jest tylko moja opinia. Pewien magazyn
                muzyczny (nie byle jaki, choć nie pamiętam już teraz jaki) umieścił go nawet w
                pierwszej 50-ce rankingu najlepszych gitarzystów wszechczasów. A perkusistka...
                No cóż, trudno się nie zgodzić wink
                • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 21:48
                  Ciesze sie, ze przynajmniej w kwestii "perkusistki" sie zgadzamy wink A o Jacku,
                  mam nadzieje, za 10 lat nikt juz nie bedzie pamietalwink

                  pozdrawiam
                • Gość: Lukas Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 21:50
                  Pewien magazyn
                  > muzyczny (nie byle jaki, choć nie pamiętam już teraz jaki) umieścił go nawet w
                  > pierwszej 50-ce rankingu najlepszych gitarzystów wszechczasów.

                  Pewien magazyn (moze nawet ten sam) umiescil Kurta Cobaina na bodajze 12 czy
                  innym wysokim miejscu na liscie najlepszych gitarzystow.Co mowi samo za
                  siebie....
                  • vulture phi 24.02.04, 21:57
                    Pewien znany magazyn (może nawet ten sam) co miesiąc-dwa ogłasza rewolucyjne
                    objawienia - artystów, którzy jednym akordem detronizują wszystko, co napisali
                    i nagrali inni wykonawcy przez 50 lat istnienia rock and rolla. I nie należy
                    się tym zbytnio przejmować po prostu.
                    • Gość: Adam K. Re: phi IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 22:30
                      I wlasnie tego typu opinie na temat TWS sklonily mnie do napisania owej
                      nieszczesnej recenzji wink

                      pozdrawiam
                  • overfloater Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... 24.02.04, 22:58
                    Gość portalu: Lukas napisał(a):

                    > Pewien magazyn (moze nawet ten sam) umiescil Kurta Cobaina na bodajze 12 czy
                    > innym wysokim miejscu na liscie najlepszych gitarzystow.Co mowi samo za
                    > siebie....

                    Też nie lubię tych rankingów, co zresztą zaznaczyłem w innym wątku. Akurat
                    Cobaina chyba kto inny umieścił, ale to akurat mało istotne. Chciałem tylko
                    pokazać, że nie ja jeden mam dobre zdanie o Jacku. Nic poza tym.
        • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 20:47
          Tzn. jaki gatunek? Rock? Czy "new rock revival", czy jak to jeszcze nazywaja
          krytycy w Stanach? Jesli to tylko drugie to faktycznie nie - totalnie nie
          doceniam tej mody na White Stripes, Strokes i inne tego typu zespoly. Uwazam,
          ze sa to grupy ekstremalnie amatorskie, a boom na tego typu muzyke zostal
          sztucznie wykreowany przez wytwornie plytowe z nowym "pomyslem". Fajnie, ze
          rock wraca do lask, niefajnie, ze w takiej karykaturalnej postaci. Ale to
          przeciez tylko moje zdanie - osoby o konkretnych upodobaniach muzycznych, ktore
          z pewnoscia rzutuja na odbior The White Stripes. Mozna uznac moja
          recenzje "Elephanta" za rodzaj protestu przeciwko wszechobecnemu lansowaniu
          takiej muzyki, ktore to lansowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji. Doprawdy
          100 razy bardziej wolalbym, zeby dzieciaki poznawaly Zeppelinow, Hendrixa, czy
          chocby Iggy'ego Popa, ktorzy prezentowali w swoich czasach rownie "anty"
          postawe, a ich poziom muzyczny bez dwoch zdan jest znacznie niski. Przykro mi,
          ze moja argumentacja nie byla az tak mocna, zeby przekonac zwolennikow White
          Stripes wink ale tego bynajmniej nie zakladalem. Po prostu wyrazilem swoja
          opinie, ktora kazdy moze zweryfikowac przez pryzmat innych moich tekstow. Z
          duza doza prawdopodobienstwa zakladam, ze osoba, ktora podobne plyty ceni, a
          podobnych nie lubi, raczej nie przekona sie do The White Stripes - i dla tych
          osob pisalem swoja recenzje. A z drugiej strony, jak juz pisalem, jesli ktos
          kompletnie nie zgadza sie z wiekszoscia mojej rockmetalowej "pisaniny", moze
          zalozyc, ze TWS mu sie spodobaja smile

          No nic, jak juz pisalem - ile osob, tyle opinii. Sam fakt napisania przeze mnie
          recenzji TWS byl tez swoista prowokacja, bo przeciez moglem sobie darowac. Ale,
          jak rowniez juz pisalem, moda na takie granie delikatnie mnie irytuje smile

          I jeszcze odnosnie zaglebiania sie w plyte - naprawde przesluchalem ja
          wielokrotnie. I staralem sie wyciagnac z niej jak najwiecej. Niestety dla mnie
          to tylko 2/10 wink

          Pozdrawiam rowniez!

          PS. ciekawi mnie brak dyskusji "taka zla plyta, a dostala tak wysoka note, jak
          ten recenzent tak moze?" wink
          • vulture aż dwa??? (n/t) 24.02.04, 20:52

            • Gość: Adam K. Re: aż dwa??? (n/t) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 20:55
              Szkoda, ze za kazdym razem trzeba to podkreslac - recenzja to rzecz
              ekstremalnie subiektywna. W tym przypadku relacja The White Stripes:Adam
              Kaliszewski wywoluje u tego drugiego ocene 2/10. Dodam, ze np. plyty
              Zeppelinow, Purpli, Hendrixa "maja" u mnie od 8 do 10, ale np. za Stonesami nie
              przepadam wink Czy to cokolwiek wyjasnia?

              pzdr
              • vulture <...> 24.02.04, 20:57
              • overfloater Re: aż dwa??? (n/t) 24.02.04, 21:00
                Recenzja nigdy nie będzie obiektywna, i może właśnie tutaj leży problem. OK,
                kilka rzeczy się wyjaśniło. Do mnie chyba najbardziej przemówiło to, że była to
                prowokacja z Pana strony wink Drobną burzę się udało wywołać. Ponoć lepsze słowa
                krytyki niż zupełne milczenie.

                Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                • Gość: Adam K. Re: aż dwa??? (n/t) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 21:21
                  Powiedzialbym raczej "czesciowa prowokacja" wink Tzn. sama recenzja nie jest
                  prowokacja, ale zdawalem sobie od poczatku sprawe, ze skoro tyle osob zachwyca
                  sie tym zespolem, to na pewno pewna "burza" bedzie miala miejsce. Swiadomie
                  podjalem ryzyko, zeby pokazac rowniez nieco inne spojrzenie na ten album wink

                  pozdrawiam
          • Gość: kubasa Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 17:11
            > 100 razy bardziej wolalbym, zeby dzieciaki poznawaly Zeppelinow, Hendrixa,
            czy
            > chocby Iggy'ego Popa,

            No wlasnie. Ja znam i tych i tego i tego. Od recenzentow nie oczekuje
            krzewienia edukacyjnej misji, szczegolnie przez ludzi, ktorzy pamietaja
            hendrixowskie czasy rownie dobrze jak ja, ale jakiegos elementarnego szacunku.
            Nie ma mowy o nim jesli recenzja pisana jest przez osobe nie bedaca w temacie
            (tu garage rock revival)
            • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.04, 17:26
              To jeszcze inaczej - popularnosc, ba, fenomen TWS byl mi negatywnie obojetny.
              Ale stala sie rzecz dla mnie smutna, recenzja z ocena 8/10 pojawila sie na
              lamach naszego serwisu (www.rockmetal.pl). W zwiazku z tym, ze byla to
              recenzja "redakcyjna", uznalem, ze nalezy pokazac, ze nie ma w redakcji
              jednoglosnej oceny tej plyty, ze niektorym osobom najzwyczajniej w swiecie nie
              podoba sie ona. Stad macie w efekcie dwie recenzje - jedna pozytywna, druga
              negatywna, co ciekawe, obie akcentujace te same elementy w muzyce White'ow.
              Osobiscie gdybym natrafil gdzies na tego rodzaju dwuglos, uznalbym to za cos
              interesujacego i dajacego wieksze szanse wyrobienia sobie opinii, niz na
              podstawie pojedynczej recenzji...
            • vulture no peppering 25.02.04, 19:11
              Gość portalu: kubasa napisał(a):


              > No wlasnie. Ja znam i tych i tego i tego.

              I tamtego smile))

              > Od recenzentow nie oczekuje
              > krzewienia edukacyjnej misji, szczegolnie przez ludzi, ktorzy pamietaja
              > hendrixowskie czasy rownie dobrze jak ja, ale jakiegos elementarnego
              szacunku.
              > Nie ma mowy o nim jesli recenzja pisana jest przez osobe nie bedaca w temacie
              > (tu garage rock revival)


              Po polsku pisząc: od recenzentów oczekuję pisania dobrze o tych, których lubię
              i pisania źle o tych, których nie lubię. Bez hipokryzji.
              • Gość: kubasa Re: no peppering IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 19:14
                vulture napisał:


                >
                >
                > Po polsku pisząc: od recenzentów oczekuję pisania dobrze o tych, których
                lubię
                > i pisania źle o tych, których nie lubię. Bez hipokryzji

                Nie.
                • vulture Nie? 25.02.04, 19:40

                  • Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Gość: kubasa 19.02.2004 16:01 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  O Lukas i Joseph - brawo! Krytyka White Stripes to pierwszy krok do zostania
                  prawdziwym indie rockowcem! Jeszcze tylko krytyka Strokesow, Pearl Jam, Oasis,
                  i Coldplay i juz mozecie zaczynac. A potem tylko zachwyty nad Dismemberment
                  Plan, Neutral Milk Hotel i Radiohead i bedziecie prawdziwie indie!
                  • Gość: kubasa Re: Nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 19:48
                    vulture napisał:

                    >
                    > • Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpn
                    > et.pl
                    > Gość: kubasa 19.02.2004 16:01 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                    >
                    >
                    > O Lukas i Joseph - brawo! Krytyka White Stripes to pierwszy krok do zostania
                    > prawdziwym indie rockowcem! Jeszcze tylko krytyka Strokesow, Pearl Jam,
                    Oasis,
                    > i Coldplay i juz mozecie zaczynac. A potem tylko zachwyty nad Dismemberment
                    > Plan, Neutral Milk Hotel i Radiohead i bedziecie prawdziwie indie!

                    Nie, bo ja o White Stripes kruszyc kopii nie mam zamiaru. Moze nawet zgadzam
                    sie z zarzutami, ze plyta ta jest przereklamowana. Tylko zwrocilem uwage na
                    ciekawa rzecz - White Stripes jest najczesciej krytykowane przez tyhc
                    najprawdziwszych "indie".
                    • vulture komentarz Lukasa był następujący 25.02.04, 20:45

                      zbyt wiele purpury tam nie slysze - raczej Iggy Pop (pierwsze skojarzenie)

                      Straszne rzeczy popisał. Ach, ach, ach.
                      • Gość: Lukas A jednak..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 21:33
                        >
                        > zbyt wiele purpury tam nie slysze - raczej Iggy Pop (pierwsze skojarzenie)
                        >
                        > Straszne rzeczy popisał. Ach, ach, ach.

                        ....to moglo byc obrazliwe.W koncu NIE GRAJA jak Deep Purple.Czyz to nie
                        straszne? wink
      • Gość: Rafał L. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 15:18
        No właśnie: bo _ten_ lubi i The White Stripes, i King Crimson, tylko na inny sposób smile
        • Gość: Adam K. Re: The White Stripes "Elephant" - recenzja.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.04, 17:27
          Czesc Rafal wink
    • Gość: kubasa Niezła recenzja na "nie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 19:22
      www.pitchforkmedia.com/record-reviews/w/white-stripes/elephant.shtml
      • Gość: que? Re: Niezła recenzja na "nie" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.04, 04:20
        6,9 to ma być na nie? proponuje przeczytanie "ratings key" po lewej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka