Przedwczoraj minęła 15 rocznica śmierci...
Don Cherry zmarł w Hiszpanii w miejscowości Malaga,19 pażdziernika 1995 roku,na skutek zapalenia wątroby.Wieloletnie używanie alkoholu i narkotyków zrobiły swoje

...
Ten genialny muzyk,kompozytor i trębacz wychował się w murzyńskim gettcie Watts ,w Los Angeles.Jego babka ,Indianka z plemienia Choctaw,grala w rezerwacie na fortepianie,w niemym kinie.Pianistką była także jego matka.Ojciec pracowal jako barman i prowadził klub jazzowy.Czasem zabieral Dona na koncerty Counta Basie i Duke'a Ellingtona.Don wychował się na bluesie i bebopie.Trąbkę podarowala mu matka w 1950 roku,wczesniej grał na pianinie...Póżniej na koncertach często będzie grał na nich jednocześnie-prawą ręką na trąbce,lewą na pianinie

...Pierwszym tematem,jakiego się nauczył było "Perhaps" Charliego Parkera.Jego ulubionym kompozytorem był Theolonius Monk,ktorego tematy grał na pianinie.W szkolnym big bandzie,w poprawczaku,gral razem z Dolphym i Higginsem.Billy Higgins byl perkusistą pierwszego zespolu Dona.Panowie nazwali się..."The Jazz Messiahs"

i grali głownie standardy bebopowe.W 1956 roku w sklepie płytowym w L.A. na 103 ulicy poznal Ornette'a Colemana;wkrótce potem Ornette,Don,Billy Higgins i Charlie Haden zaczęli spotykać się na probach w garażu matki Dona,dając początek muzycznej rewolucji zwanej Free Jazzem.Pamiętam jakiś film,w ktorym Don,ubrany w kolorowe ciuchy ,spawalnicze okulary i w czapeczce z wiatrakiem,mówi:"Nazwali tę muzykę free jazz,sam nie wiem,czy dlatego,że graliśmy ,łamiąc wszelkie bariery,czy dlatego ,ze nikt nie płacil za bilety i wjazd był za free

".Faktem jest,ze podwójny kwartet ,w którym Don grał na kieszonkowej trąbce z Pakistanu ,kupionej w lombardzie za 100 dolarów, Ornette na plastykowym saksofonie,Eric Dolphy na klarnecie basowym,Freddie Hubbard na trąbce,Scott La Faro i Charlie Haden na kontrabasach,a Billy Higgins i Ed Blackwell na perkusjach sprawił,ze od tej pory w jazzie wszystko było możliwe...Póżniej Don zaczął współpracę z największymi -Johnem Coltrane,Sonny Rollinsem,Albertem Aylerem, Pharoah'em Sandersem,Archie Shepp'em,Gato Barbierim,Abdullahem Ibrahimem... W połowie lat 60-tych rozpoczął swe podroże po świecie,najpierw do Afryki,do Maroka;potem do Azji -do Indii,Tybetu,Japonii,Indonezji... oraz do Ameryki Południowej i Europy,gdzie zamieszkał i poznał swą drugą żonę...W czasie swych wędrówek grywał z przygodnie napotkanymi ludzmi-z griotami i z muzykami Gnawa w Afryce,z pasterzami kóz w Turcji,z orkiestrami Gamelan w Azji,na obozach harcerskich w Polsce....Opanował kilkadziesiąt instrumentów: trąbkę,kornet,pianino,melodykę,drumle,afrykanskie doussn'gouni-(myśliwską gitarę z Mali),flety wszelkiego rodzaju i róznych kultur(japonskie shakuachi,andyjskie,flety proste,pasterskie fujarki...)indyjską tambourę,balijski gamelan, rożne instrumenty perkusyjne,brazylijskie berimbau i wiele ,wiele innych...).Był muzykiem bez żadnych uprzedzeń...potrafil zagrać z każdym...Z Pendereckim,z Hassanem Hakmounem,z Latifem Khanem,z Jonem Appletonem,z Ianem Dury,z Sarah Vaughan,z Lou Reedem,z dziewczęcym,punkowym zespołem swej pasierbicy Neneh Cherry-The Slits...z Georgie'm Russell'em,z Komedą,z Muniakiem,z Zappą,z Sun Ra,z Allenem Ginsbergiem,z Carlą Bley,z rockowym gitarzystą Stevem Hillage( z grupy Gong)...z Collinem Walcott'em i z Naną Vasconcelos,z nowoorleanskim rywalem Louisa Armstronga,Jabbo Smithem,z awangardzistą Heinerem Goebbelsem,z Jai Uttal'em,z Trilokiem Gurtu,z grupą Osjan,z raperami z The Watts Prophets,z Joe Henry'm,z grupą Codona...Jego dzieci- jazzman David Ornette,skrzypaczka Jan,piosenkarz Eagle Eye oraz pasierbice-Neneh i Titiyo tez sa muzykami...Warto posłuchac też ich płyt...
Rocznicę uczciłem słuchając na full dwóch dawno nie sluchanych płyt:"Ornette On Tenor"-pierwszej,na jakiej usłyszałem Dona oraz" El Corazon" ,nagranej w duecie z Edem Blackwellem-mojej ulubionej spośród wszystkich płyt Dona...
Wam rekomenduję wspanialy dokument o Donie Cherry'm,w dwóch częściach:
www.youtube.com/watch?v=7M6U7gZ0np4
www.youtube.com/watch?v=qceRWG1JnoA&feature=related
Strasznie mało ma wyświetleń,nie rozumiem dlaczego....
Pozdr.Faraon.