Dodaj do ulubionych

marillion - afraid of sunlight - 2 CD remaster

17.04.04, 21:55

Na swoje 100-lecie wytwórnia EMI postanowiła sprawić nie lada gratkę fanom
Marillion – wszystkie albumy grupy zostały wznowione w wersjach dwupłytowych.
Pierwszy dysk zawierał materiał z oryginalnej płyty, natomiast drugi krył
rzadkie nagrania, odrzuty z sesji, strony B singli itp. Dopiero teraz
zdobyłem „Afraid Of Sunlight” Marillion – płytę dość szczególną, bo po jej
wydaniu zakończyła się wieloletnia współpraca z EMI.

Nie czuje się, że od wydania albumu minęło już 9 lat. Wciąż brzmi świeżo i
zachwycająco. Nawet marudzącym konserwatystom fiszowym powinny się podobać
takie utwory jak „Afraid Of Sunlight”, „Out Of This World”, „Gazpacho” czy
piękne – zgodnie z tytułem - „Beautiful”.

Ponieważ zawartość zasadniczej płyty była już wielokrotnie omawiana,
chciałbym skoncentrować się na atrakcjach, umieszczonych na drugiej płytce.
Po kolei:

„Icon” – jamujący kawałek, z którego loop wykorzystano w utworze „Cannibal
Surf Babe” (pod koniec; stanowi tło do melorecytacji żeńskiej. Średnio
ciekawy, w przeciwieństwie do następnego „Live Forever”. Nie mający nic
wspólnego z utworem Oasis osobliwy kawałek z archaicznie brzmiącą solówką
organów i z dziwacznym tekstem niby o zdrowiu, ale chyba nie o fizycznym, co
słowa mogłyby z początku sugerować... Dalej słychać kilka wersji demo
piosenek, które w nieco innym kształcie znalazły się na płycie: „Second
Chance” – potem przemianowane na „Beautiful” – w tej wersji jest po prostu
inaczej zmiksowany (więcej chórków w tle i smyczków), ale równie uroczy, co
oryginał. „Beyond You” w próbnej wersji zawiera inne partie perkusji (we
wkładce SH wyjaśnia, co zostało pozmieniane), „Cannibal Surf Babe” ma
bardziej surowe brzmienie i jeszcze dość twardo brzmiące partie wokalne (w
końcowym miksie „przykryto je” ścianą dźwięku i tym samym złagodzono),
prześliczne i bardzo smutne zarazem „Out Of This World” zmieniono o tyle, że
na płycie wyciszono pod koniec utworu perkusję, która w nagraniu demo jest
obecna, a moje ulubione „Afraid Of Sunlight” przedstawione jest w dość
zaskakującej, wyciszonej wersji przez samego Hogartha, akompaniującemu sobie
na klawiszach. Bardzo kameralna, intymna wersja i równie piękna, bo to bardzo
ładny utwór. Na dysku z bonusami są jeszcze dwa nagrania, które się na płycie
nie znalazły: „Bass Frenzy”, które ostatecznie Steve Rothery „porwał” na swój
solowy album, „Wishing Tree” - półtorej minuty dynamicznego basu, przez
który przebija się z ledwością głos Steve’a Hogartha – oraz „Mirages”,
którego grupa po prostu nie dokończyła i nie weszło na płytę, a szkoda, bo to
bardzo ładny utwór, inna sprawa że podobny nieco do „Out Of This World”
i „Afraid Of Sunlight”.

Po raz milionowy wyrażę wdzięczność EMI, że 1) Udostępniła publice rzadsze
nagrania grupy; 2) Nie dokleiła ich na siłę do zasadniczego dysku, tylko
umieściła na osobnej płycie, co nie rujnuje koncepcji pierwotnie zamierzonych
przez artystów. Aż szkoda, że płyt innych wykonawców nie wznawia się w
podobny sposób. Do tego dochodzą jeszcze bogate w zdjęcia i różne informacje
(i teksty utworów) wkładki... wzorcowa produkcja, rzekłbym.

Aha, i taki bajer – jak się kupi wszystkie remastery Marillion, literki na
grzbietach płyt ułożą się w nazwę zespołu, jeśli ustawi się pudełka obok
siebie. Mi jeszcze czegoś tam brakuje do kompletu, ale pewnie wkrótce
nadrobię, czego i innym życzę.
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: marillion - afraid of sunlight - 2 CD remast 17.04.04, 23:21
      vulture napisał:
      ^Nawet marudzącym konserwatystom fiszowym

      No, no, tylko bez takich...
      • vulture errata 17.04.04, 23:23

        Nawet marudzącym konserwatystom fiszowym oraz rozsądnym, poważnym i
        uporządkowanym koneserom sztuki muzycznej.
        • cze67 Re: errata 17.04.04, 23:23
          vulture napisał:

          >
          > Nawet marudzącym konserwatystom fiszowym oraz rozsądnym, poważnym i
          > uporządkowanym koneserom sztuki muzycznej.

          No, o wiele lepiej.
          • vulture jak ci ortodoksi fiszowi marudzą <n/t> 17.04.04, 23:26
          • miecio4 Cze! 17.04.04, 23:56
            Straszne dzięki za Twoją sygnaturkę gdyż z nudów tam zajrzałem i również z
            nudów odsłuchałem sobie "Script for a Jester's Tear". Powiem szczerze ze nie
            słyszałem tego nagranie z dziesięc lat. I wróciły przed chwilą te dźwięki. Mam
            wszystkie płyty Marillion i teraz wiem co będę słuchał przez najbliższe dni. A
            napewno kilka razy powrócę do tego przecudnego nagrania....
            • cze67 Mieciu! 17.04.04, 23:57
              Cała przyjemność po mojej stronie.
              • miecio4 Re: Mieciu! 18.04.04, 00:09
                Ech kiedys to był mój najpiękniejszy utwór na świecie.
                Ale kiedy to było...
    • cze67 Re: marillion - afraid of sunlight - 2 CD remast 17.04.04, 23:23
      vulture napisał:
      > „Bass Frenzy”, które ostatecznie Steve Rothery „porwał” na swój solowy album

      O! Nie wiedziałem, że wydał solówkę! Słyszałeś może?
      • vulture Re: marillion - afraid of sunlight - 2 CD remast 17.04.04, 23:24
        cze67 napisał:

        > vulture napisał:
        > > „Bass Frenzy”, które ostatecznie Steve Rothery „porwał&
        > #8221; na swój solowy album
        >
        > O! Nie wiedziałem, że wydał solówkę! Słyszałeś może?
        >

        Nie. W ogóle jakoś nie dotarło do mnie, że SR wydał solową płytę, dopóki nie
        przeczytałem wkładki w tym CD.
        • vulture Rothery solo 18.04.04, 10:22

          Na www.marillion.com znalazłem następującą informację o projekcie
          solowym Steve'a Rothery:


          With help from Marillion co-lyricist John Helmer, Pete Trewavas, Enchant
          drummer Paul Craddick and singer Hannah Stobart, Steve released his first solo
          CD with The Wishing Tree's album Carnival of Souls. This album was re-issued in
          2001 with new artwork, and an enhanced portion featuring rare Wishing Tree
          video and sound clips.


          Rozumiem, że jest to marillionopodobne, tylko że z wokalistką (zakładam, że
          Hannah Stobart nie jest mężczyzną).

          Tutaj www.progarchives.com/Progressive_rock_discography_CD.asp?cd_id=2487
          jest informacja na temat albumu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka