05.05.04, 20:07
Tak, temat zacny smile i jak bardzo na modzie.
Jestem studentem polonistyki i właśnie piszę pracę licencjacką na temat hip-
hop ... Chciałbym zorientować się czy na tymże forum są jacyś hip-hop`owcy.
Sam mam już ponad 21 lat - pełna pełnoletniość - i oficjalnie przyznaję się
do prynależności do tej "subkultury" a może już do kultury ...
Również ciekawą kwestią jest to co sądzą o tej muzyce zwyczajni śmiertelnicy
nie znający się na "czarnej muzyce" , ale na pewno obserwujący wzrost
zainteresowania nią ...
Wszystkie uwagi będa na pewno baaardzo cenne i nad wyraz przydatne
pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • Gość: limakcaput Re: hiphop. IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 05.05.04, 21:12
      Ja nigdy nie mówiłem o sobie hip hopowiec , słucham głównie tej muzyki i nie
      wiem czy moge się tak nazywać (zresztą nie chce). Jeśli mam tu pisac o samej
      muzyce to bardzo prosze...
    • Gość: Wałek rozrządu Re: hiphop. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 09:33
      Jestem 40 letnim facetem. Hip-hop (podobnie jak rap) nie jest dla mnie muzyką,
      gdyż jest nią to, co daje się zanucić pod nosem i ma jakąś charakterystyczną
      melodię (hh w większości przypadków nie da się tego wyróżnić). Z tego też
      względu hh interesuje mnie tylko jako przykład upadku kultury muzycznej.
      Czyli muzyka na nie.
      Teraz teksty.
      Młode chłopaki śpiewają sobie o tym, że ten świat jest zły i rządzi nim
      pieniądz, a siebie widzą w roli zbawiciela i probierza prawdy o tym świecie.
      Dla mnie jest to gorsze od rymów częstochowskich - papka bzdur wypowiadanych
      przez (nie nazwę tego śpiewem) nie błyszczących elokwencją młodzieńców w
      niepodciągniętych spodniach.
      Mocno mnie dziwi, że ten bełkot muzyczny i intelektualny jest przez niektórch,
      zdawałoby się poważnych ludzi, uważany za głos pokolenia. Nawet jeśli tak jest,
      to ten głos wzbudza we mnie odruchy zażenowania.
      Pozdrawiam
      • ihopeyouwilllikeme Re: hiphop. 06.05.04, 13:33
        Podpisuję się pod powyższym, z tym że ja mam 18 lat smile
        • peternurek1 Re: hiphop. 06.05.04, 18:55
          mam niecałe 16 lat i też się podpisuje
          a mówienie o hh jako głosie mojego pokolenia wywołuje zażenowanie u mnie
          • Gość: k. Re: hiphop. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 15:57
            nie no jasne,lepiej słuchać Marcina Rodzynka, Łez i Ich troje.. to jest dopiero
            prawdziwa muzyka... <lol>
            • peternurek1 Re: hiphop. 07.05.04, 18:28
              Gość portalu: k. napisał(a):

              > nie no jasne,lepiej słuchać Marcina Rodzynka, Łez i Ich troje..

              kogo?!
      • Gość: ton2 Re: hiphop. IP: 81.210.22.* 06.05.04, 14:48
        "Hip-hop (podobnie jak rap) nie jest dla mnie muzyką,
        gdyż jest nią to, co daje się zanucić pod nosem i ma jakąś charakterystyczną
        melodię" -dużej częsci muzyki poważnej też nie da sie zanucić, nie mówiąc już o
        niektórych kawałkach jazzowych, więc to chyba chybiony argument.

        Jeśli masz problem w wyróżnieniu melodii w kawałkach hipohopowych to masz
        problem ze sluchem.

        Z tego co piszesz mniemam tez, ze jedyny rap jaki slyszales to rap z polski i
        to na dodatek w zlym wydaniu. Szerokie spodnie to dla mnie tez argument z dupy,
        bo jakie to ma znaczenie niby jesli chodzi o muzyke?

        Wydaje mi sie, ze jestes zgredem, ktory wypowiada sie na temat o ktorym nie ma
        zielonego pojecia. To tak jakby gadac o literaturze polskiej czytajac jedynie
        lektury szkolne, albo o kinie ogldajac tylko filmy na polsacie.

        Rap jest muzyką, dla mnie to oczywiste i zdaje mi sie takze ze jest glosem
        pokolenia, choc nie ukrywam, ze wolalbym zeby byli nimi mlodzi jazzmani, czy
        mlode zespoly rockowe.


    • tiresias Re: hiphop. 06.05.04, 14:27
      tekim napisał:


      > Jestem studentem polonistyki i właśnie piszę pracę licencjacką na temat hip-
      > hop ...

      uważam, że hip hop jest bardzo interesującym zjawiskiem z pogranicza
      socjologii, resocjalizacji i psychopatologii okresu dojrzewania ale na pewno
      nie muzyki.
      czy ustaliliście już z ziomalem promotorem tytuł pracy?
      proponuję: "Dlaczego biali chcą być czarni a majkel dżekson odwrotnie?"
      życzę udanej sesji, yo!
    • Gość: Ścierka Re: hiphop. IP: *.zory.msk.pl 06.05.04, 15:34
      Współczuję nie temu co będzie pisł tą pracę, ale temu co będzie musiał ją
      przeczytać. Jako poddytuł tej pracy proponuję "pornografia umysłowa".
      Ps. To już na prawdę poloniści nie mają ambitniejszych tematów prac?
      • tiresias Re: hiphop. 06.05.04, 16:05
        Student polonistyki, autor tego wątku rozpoczął tak:
        >>
        Tak, temat zacny smile i jak bardzo na modzie.
        >>>

        co stanowi absolutny gwałt na języku polskim. Mimo wszystko, życzę mu
        powodzenia. Może to będzie pierwszy hiphopek z licencjatem?
    • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 06.05.04, 16:01
      Hip hop to po prostu katastrofa i ostateczny upadek. Kiedyś, panie, to była
      muzyka, a teraz... Słuchają tego wyłącznie debile, którzy nie mają zielonego
      pojęcia o estetyce.
      Ciekawe tylko, dlaczego tylu wykształconych muzyków, zwłaszcza jazzmanów, żywo
      się tym gatunkiem interesuje... Zmuszają się, żeby być na czasie?
      • Gość: Ścierka Re: hiphop. IP: *.zory.msk.pl 06.05.04, 16:12
        A co to znaczy, że się interesują? (jazzmeni interesują się każdą muzyką, no i
        co z tego?)
        Przeszli z improwizowania i grania synkop na hip hopa?
        Dlaczego to robią?
        Sam sobie odpowiedziałeś. Jakimś tam przykładem jest "ciągle młoda" Maryla R, a
        poniekąd żadna kasa nie śmierdzi a budować nowy dom trzeba ...
        • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 06.05.04, 19:38
          > A co to znaczy, że się interesują?

          Grają ją. Współpracują z przedstawicielami tego gatunku. Również dla
          przyjemności i dlatego, że znajdują w hip hopie wartość.

          > Przeszli z improwizowania i grania synkop na hip hopa?

          A przedtem grali jazza. Ten rzeczownik nie ma oddzielnej formy w bierniku, boża
          krówko.
          • Gość: Ścierka Re: hiphop. IP: *.zory.msk.pl 06.05.04, 20:48
            Mam nadzieję, że jesteś jedynym sympatykiem hip hopa, który nie wyczuwa ironii,
            osiołku...
            A tak nawiasem mówiąc: proszę o nazwiska tych jazzmenów.
            • Gość: ton2 Re: hiphop. IP: 81.210.22.* 07.05.04, 09:15
              Chociazby Donald Byrd, Branford Marsalis, Lonnie Lyston Smith. Styka?
            • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 10.05.04, 13:20
              Herbie Hancock, Ron Carter, Miles Davis, Ronny Jordan, Lester Bowie, Charlie
              Hunter, do nocy mógłbym wymieniać.
              Żeby zejść z jazzmanów, bo to argument już oklepany: hip hop cały czas
              poszukuje i ewoluuje jak żaden inny gatunek. Posłuchaj sobie najnowszych
              albumów Outkastu i The Roots, albo - ze starszych rzeczy - debiutu Mos Defa.
              • Gość: Ścierka Re: hiphop. IP: *.zory.msk.pl 10.05.04, 18:34
                Dobrze, wymieniłeś.
                To teraz poproszę jeszcze o przykłady konkretnych utworów.
                Na kilkadziesiąt procent jestem pewna, że piszesz bzdury.
                • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 12.05.04, 18:18
                  Herbie Hancock: cała płyta "Dis Is Da Drum", okazjonalna współpraca z Trevorem
                  Hardsonem z The Pharcyde
                  Ron Carter: nagrywał z MC Solaarem ("Ange en Danger") i Tribe Called Quest
                  (płyta "Low End Theory")
                  Miles Davis: cała płyta "Doo-Bop"
                  Lester Bowie: nagrywał z Digable Planets ("Flyin' High in the Brooklyn Sky")
                  Ronny Jordan: nagrywał z Guru na pierwszej i drugiej płycie z
                  serii "Jazzmatazz" - pojawia się na tych płytach cała masa innych znakomitych
                  postaci świata jazzu i soulu
                  Charlie Hunter: grał na pierwszym albumie Spearhead

                  Dokształcenie w postaci wysłuchania płyt Buckshot LeFonque (Branford Marsalis)
                  i RH Factor (Roy Hargrove) też nie zaszkodzi. A potem dopiero wróć i dyskutuj o
                  tym, czy hip hop ma jakąś wartość.
    • x8x Re: hiphop. 06.05.04, 17:25
      moje zdznie jest takie ze hip-hop smierdzi, tak samo jak murzyni
      to nie jest muzyka dla bialych, przeciez mowia to wprost czarni raperzy
      wiec dlaczego nie dociera to do tych wszystkich 'bialych czarnuchow'
      chodzacych po naszych ulicach?
    • tamara23 Re: hiphop. 06.05.04, 18:20
      oj jacy tu wszyscy mądrzy słuchają tylko "prawdziwej" muzyki
      a ja stara baba już jestem a hiphop mnie bawi
      i lubię polski hh (w większości), gł. ze względu na tekst, bo to coś innego niż
      reszta naszej polskiej "tfurczości"
      pewnie że zdarzają się teksty bardzo nieporadne, ale zwykle z jajem
      i o to chodzi
      • ihopeyouwilllikeme Re: hiphop. 07.05.04, 14:16
        tamara23 napisała:

        > oj jacy tu wszyscy mądrzy słuchają tylko "prawdziwej" muzyki
        > a ja stara baba już jestem a hiphop mnie bawi

        Może czas dorosnąć ?
        • mallina Re: hiphop. 07.05.04, 16:13
          jesli Tamara ma 23 lata jak wnioskuje z jej nicku to ja jestem od niej starsza
          a rowniez slucham niektorych zespolow hip hopowych
          Kaliber44
          Paktofonika
          O.S.T.R
          Grammatik
          pare innych tez przesluchalam, ale nie zainteresowali mnie za bardzo

          byc moze nie wszystkie teksty sa wartosciowe - jak w kazdym innym rodzaju muzyki
          rozwiazania muzyczne?nie kazdemu musza sie podobac
          ja np nie lubie country, ale nie napisze ze to prosta muzyka itp.
          po prostu jej nie slucham
          watpie aby polskie stacje radiowe az tyle hh puszczaly by jego przeciwnicy byli
          zmuszeni do sluchania tej muzyki!
          • tamara23 Re: hiphop. 09.05.04, 18:41
            mallina dzięki za wsparcie
            a nickiem się nie sugeruj te numerki to nie lata...wink
            swoje przeżyłam i wiem, że w każdym gatunku można odnaleźć interesujące rzeczy,
            nawet tam, gdzie się tego wcale nie spodziewaliśmy
            oprócz U2 istnieje też cały wielki świat INNEJ muzyki wink
            • ihopeyouwilllikeme Re: hiphop. 10.05.04, 09:16
              tamara23 napisała:

              > oprócz U2 istnieje też cały wielki świat INNEJ muzyki wink

              A kto mówi że nie istnieje ?
    • Gość: BeMBeN Re: hiphop. IP: *.icpnet.pl 08.05.04, 17:10
      > Chciałbym zorientować się czy na tymże forum są jacyś hip-hop`owcy.
      nie w potocznym tego słowa znaczeniu, HH słucham, ale w playlist-cie mam obok falconera i nightwisha

      > Również ciekawą kwestią jest to co sądzą o tej muzyce zwyczajni śmiertelnicy
      Jest... tak zruznicowana ze nie wiem co o niej myslec

      z jednaj strony 'gangsta nigga elo ziomy' z tekstami typu "elo, kurwa, napierdolmy sie, kurwa'. Cala masa utworow nic nie wnoszacych soba, ot kolejne wyobrazenia malych ludków o wielkim swiecie.

      natomiast z drugiej ciekawe, oryginalne teksty (Łona, Prezes). Ciekawe zabawy słowem, rymem. jak trafisz na przeklenstwo to wiesz ze ono tam pasuje, jest czescia tego tekstu, a nie przecinkiem

      dalej mamy głeboko przemyslane nieomal wiersze(Deep, Znak Zapytania) tu nie komentuje tylko odylam na strone deepa
      www.underground.fan.pl/deep/news.php - kazdy musi sam to ocenic, ja sie oceny nie podejmuje
    • Gość: agga Re: hiphop. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:38
      myśle, ze tzeba żebyś umieścił w swojej pracy takie małe rozróżnienie między
      rapem a hip-hopem. dla mnie hip-hop to cała kultura graffiti, break i muzyka
      rap. Rap może, jak tu niektórzy twierdzą, nie jest muzyką, ale dzięki niemu
      zaczęto zwracać uwagę na WARSTWĘ LIRYCZNĄ utworu (choć są kawałki, które swoim
      podkładem mnie powaliły- pozdro Łona i O.S.T.R!!!)dzięki rozwojowi tej muzyki,
      obecnie każdy kogo to interesuje, ma szansę wybrać pomiędzy filozoficznymi
      tekstami Fisza, radosną tfurczością Łony cz smęceniem i monotematycznością
      ("życie nie jest lajtowe, zmieni się na lepsze, coś innego ci opowiem")Rycha
      Pei.
    • Gość: K. Re: hiphop. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 20:14
      Ja przeczytałem wlasnie pełen zachwytu artkul o HH w Polityce. Autor cytuje
      fragmenty freestalów wychwalając je pod niebiosa. Sęk w tym, że sa one tak
      żenujące, że aż smutne. To studiujesz polonistykę? To smutne. Ja niedawno
      skończyłem ten kierunek i różne rzeczy słyszałem i czytałem, ale takiej biedy
      to nie.
      • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 10.05.04, 13:27
        > Autor cytuje fragmenty freestalów

        Napisz "sesji/występów wolnostylowych" albo "rymów na wolnym".

        > To studiujesz polonistykę? To smutne. Ja niedawno
        > skończyłem ten kierunek

        Ciekawe - nie widać. Wyglądać jak głupiec to broń mędrca, wiem, ale żeby aż
        tak...
        • Gość: soso Re: hiphop. IP: 195.41.66.* 10.05.04, 13:39

          Jezeli HH to zjawisko kulturowe to nie wypowiem sie.

          Jezeli to muzyka i slowa to:
          Muzyka w przewazajacej wiekszosci ogranicza sie do powtarzania frazy:
          Um-pararira- -Um-parararira
          Co do slow - takze jest to zwykle 'wlasna' wersja zalyszanych tekstow.

          Jest jednak cos, co mnie powstrzymuje przed kompletna krytyka. Otoz bardzo
          rzadko ale zdarza sie, ze utwor HH jest interesujacy tak brzmieniowo, co do
          muzycznych pomyslow, jak i ma jakies rzeczywiste, naturalne zaciecie co do
          tekstu. No i wtedy moze zainteresowac. Oddzielna sprawa to mini fragmenty
          rapowania w normalnych skadinad piosenkach. To czesto lubi i jest ozywcze.
          Generalnie, swiat bez HH niewiele by stracil. IMHO.

          pzdrw

          soso
    • tekim Re: hiphop. 10.05.04, 20:42
      hm...
      Nie wiedziałem,że ten topic będzie tak rozchwytywany wink
      No cóż hip-hop jest modny ... dzieciaki lubią być modni więc słuchają hip-hop`u
      Oglądają popularne stacje muzyczne i dają sobie wpychać do malutkich główek
      takie news`y,że hip-hop "ma swój początek w białych korzeniach" a jego głównym
      twórcą jest Eminem ... Tak hiphop jest popularny zastanawiam mnie tylko jedna
      rzecz dlaczego się taki stał ??
      Kiedyś ... hm kiedy to było 8 lat temu ?? kiedy zgrywało się zagraniczne
      teledyski z MTV kiedy przemycone przez starszego brata kasetki odsłuchiwane
      były na jamniku hiphop był inny ...
      Tak, kiedyś "hiphopowcy" nie wyróżniali się z tłumu nie sposób było odróżnić
      hiphopowac od "normalnego" słuchacza "muzyki" ...
      Teraz? co mamy teraz teraz mamy "kupę" i nic więcej jeżeli pojawia się jakiś
      diament chodzi mi wyłącznie o polski hh to jest niszczony przez krytykę lub
      poprostu się nie sprzedaje ... sprzedaje się pophouse w wydaniu 1 8 L ...
      sprzedaje się lansowany na ulicznika -coć wcale tak nie jest - ZIP skład ...
      sprzedje się to na co mają ochotę massy ludu sprzedaje się to co garściami
      zbierają te małe główki wypełnione shitem z komercyjnej vivy ...Taki jest hip-
      hop jaki widzicie WY odbiorcy ... masowi ... ojcowie i matki ... to wy
      nazywacie NAS?? hiphopkami ... gangsterami ... nie chcecie zagłębić się w sedno
      sprawy nie chcecie spojrzeć na naszą kulturę z innego punktu siedzenia niż
      tylko ten w którym się znajdujecie uważacie hiphop i hiphopowców za jedno
      wielkie pomieszane środowisko ...bez perspektyw ... a wcale tak nie jest ...
      Jest nas garstka,ale istniejemy i mamy się całkiem dobrze...
      Jeżeli rozejrzycie się dookoła zobaczycie inny hiphop taki którego nie
      znacie ...
      Zobaczycie wszystkie jego elementy ... zobaczycie graffiti polegające na sztuce
      a nie tylko na bazgraniu czarnym markerem I love eminem ...Zobaczycie Break
      dance tak to ten połamany taniec ... zobaczycie walki na wielu imprezach ...
      zobaczycie ludzi którzy tym żyją ... zobaczycie wreszcie muzykę tworzoną z
      pasją ... nie polegającą tylko i wyłącznie na cięciu sampli z Bryana
      Adamsa smile ...zobaczycie chłopaków umawiających się - a nie tylko siedzących -
      na osiedlu na bitwy - nie na sztachety - a na słowa ... zobaczycie hiphop który
      żyje i ma się dobrze i trwa i nie zginie póki będą ludzie którzy poznali
      korzenie a nie opierają się tylko i wyłącznie na radiu eska lub viva tv.
      Ps.
      Moja praca dotyczy szczególnie wyrażaniu emocji przez młodzież w głównej mierze
      opierać się będzie na walkach na słowa ... freestylu którego pochodzenie sięga
      korzeniami nie tylko do nowojorskich mc`s którzy przekrzykiwali się na czarnych
      ulicach kto ma brzydszą matkę,ale szamańskich rytuałów w południowej Afryce
      hiphop jest piękny ma korzenia tylko trzeba chcieć go odkryć trzeba chcieć to
      poczuć i żyć Tym czymś niezwykłym ...
      Pozatym ta wypowiedż jest czystym freestylem wink
      pozdrawiam ...
      Tak jak ktoś powyżej określił - hiphopek choć wogóle się nim nie czuję ...czy
      mam być obrażony smile
      peace!
      • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 11.05.04, 15:21
        Masz cholerną rację. Kiedyś hip hop pozwalał wyróżnić się z tłumu, dziś
        sprawia, że się weń wtapiasz.
    • yatzeq3 Re: hiphop. 11.05.04, 17:32
      Powiem szczerze:
      ja znam JEDEN JEDYNY naprawdę dobry zespół HH, którego można słuchać z
      przyjemnością - Outkast
      w Polsce przebłyski miała Paktofonika - reszta to w 99,9% BEZWARTOŚCIOWY
      MUZYCZNY ŚMIEĆ
      teksty? pierdolenie w kółko o tym samym, melodie różniące się od siebie jeszcze
      mniej niż teksty
      a moda na hiphop to dla mnie ostateczny upadek kultury masowej i dowód na
      tępotę tzw. szerokiego grona odbiorców, któe da sobie wcisnąc każde gówno jeśli
      im się powie że to jest "trendy"
      • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 12.05.04, 18:20
        Nazwy, które wymieniasz, świadczą o tym, że z hip hopu znasz tylko to, co na
        okrągło lata w mediach. W sumie trudno się dziwić.
    • tekim Re: hiphop. 11.05.04, 19:25
      Outkast to mój faworyt smile
      szczególnie Andre 3000 smile
      Pozatym jaram sie ol`skullem i nikt mi tego nie odbierze ... nawet jakaś pani
      nazywająca mnie hiphopkiem ... smile
      Peace
      Big up.
    • envi Re: hiphop. 11.05.04, 23:01
      jeśli mam mówić o polskim zjawisku hiphop to niestety będą to mało pozytywne
      wnioski.Nie uważam się za hiphopówę/damska odmiana hiphopowcawink/.Z tego co
      ostatnio dzieje się w tym gatunku u nas,można orzec że jest mało
      expresyjny,wszystko już było,naprawdę dobrą muzykę,z dobrą manierą
      wokalną ,orygialną i niebanalną tematyką robił jeszcze K44,chociaż z tego co
      mówili sami w kilku wywiadach,sami nie nazywali tego hiphopem.Przynajmniej na
      piewrszych płytach.Obecnie rapują w Polsce kolesie którzy nie mają
      głosu,wyczucia rytmu i wałkują oklepane texty,o tym jaka bieda,jak trudno się
      wyrwać z środowiska,już pomijam kawałki typu "hej suczki" czy łzawe aranżacje
      na hiphop zespołów które nie mają z tym nic wspólnego(coś typu 18L,nie wiem
      nawet jak się toto nazywa).Polskie składy hiphopowe zakładają ludzie którzy
      bardziej chcą chyba uzewnętrznić swoje frustracje na świat posrany niż tworzyć
      spoko muzykę.Nie identyfikuję się z hiphopem,ponieważ problemy o których rapują
      ci ludzie w swoich kawałakch są mi obce.Ostatnio jest jeden taki kawałek który
      jest bardziej wartościowy niż cała reszta:chyba składu Pezet-Noon,jeśli się nie
      mylę.
      • envi Re: hiphop. 11.05.04, 23:12
        jeszcze przyszło mi do głowy żeby dodać do bardzo pozytywnych zjawisk na
        polskiej scenie twórczośc Paktofoniki,ale jeśli się nie mylę to chyba tworzy go
        jakaś częśc chłopaków z byłego K44(?).
        W polskim hiphopie po za tym są różne sezonowe trendy,wcześniej głównie się
        rymowało o nienawiści do policji o tym jak komuś zapierd...,teraz z kolei jest
        moda na narzekanie,że bida.Chłopaki się lansują. Brak jest kobiecego
        hiphopu,szkoda.może dlatego że panny z środowisk z których wywodzą się ci
        chłopacy to takie które interesują głównie kolory lakieru do paznokci.Jest
        jeszcze taka kapelka jakieś Sister S(?).Nie podoba mi się,kiedyś była (jest?)
        Eve.
        Odrębną kategorią są kolesie typu Tede.nie pytajcie dlaczego,heh.
        Myślę że o hiphopie nie można mówić jako o jednorodnym zjawisku,przynajmniej
        jeśli chodzi o muzykę.Tak samo jak nie można mówić że techno to jednorodny
        twórsmile
        Co innego subkultura.W Polsce jest wiele osób które tak jak ja słuchają takiej
        muzy ale nie identyfikują się z tą podkulturą.Jest wielu którzy za takich się
        mają,a jedyne co robią to słuchają muzy i palą blanty na ławce pod blokiem a
        czasem oskubią jakiegoś jelenia.
        uff,dzięki za możliwośc wypowiedzi.pozdrawiam!
        • mallina Re: hiphop. 11.05.04, 23:40
          Envi, juz nie ma ani Kalbra ani Paktofoniki..
          wspolna ich czescia, jesli tak moge to okreslic byl niezyjacy juz Magik

          obecnie Rahim i Fokus (czyli reszta Paktofoniki) udzielaja sie w swoich
          projektach
          www.pfk.one.pl/home/home.htm
          a co do Kalibra to jeden z nich siedzi w USA a drugi usiluje od dlugiego czasu
          wydac swoja plyte, moze w koncu mu sie uda (czego ja mu osobiscie akurat zycze)
      • mallina Re: hiphop. 11.05.04, 23:34
        racja, Kaliber swoja muzyke nazywal "psycho - rapem"
        a przynajmniej ich pierwszy plyta to wspomniany pscho-rap
      • Gość: Randall Re: hiphop. IP: 195.245.217.* 12.05.04, 18:06
        > Ostatnio jest jeden taki kawałek który
        > jest bardziej wartościowy niż cała reszta:chyba składu Pezet-Noon

        Za mało słuchasz tego stylu, Envi... Daję sobie rękę uciąć, że spodobałby Ci
        się i Eldo, i Pan Duże Pe, i Łona, może nawet Flexxip etc. Ale to raczej nie
        lata w Radiu Zet, publiczność niezainteresowana nigdy się do tego nie
        dogrzebie. smile
    • Gość: Floo 12 lawek - Jaroslaw Staniek - musical hip-hopowy IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.04, 00:35
      Jaroslaw Staniek rozpoczyna ostatnie przygotowania przed tura czerwcowych i
      lipcowych castingow do pierwszego polskiego musicalu hip-hopowego, ktory ma
      zostac wystawiony na scenie Teatru Muzycznego w Gdyni. Po powrocie z Zurichu
      i Bern turne musicalu Hair (ponad 70 spektakli), ktory zebral niesamowite
      recenzje, wystawieniu przed kilkoma dniami w Teatrze Muzycznym w Bazylei
      musicalu Dracula (wspolrezyser z Maciejem Korwinem i choreograf), ktory
      bedzie grany dla prawie 2000 widowni do polowy czerwca w najlepszym teatrze
      mysicalowym w Szwajcarii i jak do tej pory oklaskiwany jest na stojco,
      przyszedl czas na kolejne nowatorkie przedsiewziecie - musical hiphopowy 12
      lawek.

      Nazwisko rezysera i choreografa Jaroslawa Stanka kojarzone jest w Europie z
      wieloma sukcesami, wielkimi premierami, programami telewizyjnymi ogladanymi
      przez kilku milionowa publicznosc np.: Szwajcarii, Niemiec i Francji jak to
      jest w przypadku np. obecnie wystawianej Draculi. A w Polsce nie tylko z
      nowatorkim show tanecznym Opentaniec, ktorego specjane fragmenty otwieraly
      nasze wejscie do Uni Europejskiej i pokazywane bylo przez wszystkie publiczne
      telewizje przed milionami telewidzow w calej Europie.

      Jarosaw Staniek wlasnie jest w Cann gdzie spotyka sie z francuskimi
      tancerzami hiphopowymi i breakdanceowymi czerpiac rowniez od nich inspiracje
      i energie do stworzenia 12 lawek. W tym samym momencie na Festiwalu Filmowym
      w Cann bedzie wystawiany Ubu Krol w jego choreografii i rezyserii Piotra
      Szulkina.

      Niedlugo zostana podane szczegolowe informacje o przygotowaniach do tego
      przedsiewziecia. Osoby zainteresowane prosze o kontakt e-mailowy floom@wp.pl

      Pozdrawiam

      Maciej Florek
    • envi Re: hiphop. 12.05.04, 16:52
      he,ja taka ciemna nie jestem,wiem że K44 nie istnieje i wiem też o Magiku.To w
      zasadzie jedyna kapela która mnie interesuje.
    • qpa2_girl hip-hop, a co to takiego? 15.05.04, 19:27
      Wydaje mi się, że hip-hop nie powinien zaliczać się do muzyki. Co prawda jest
      to jakiś rodzaj w sztuce. Hip-hop powinien być uznawany nie za muzykę, a
      za "wiersz". Przecież niektóre z tych tekstów są całkiem dobre i gdyby przelać
      je na papier, to wyszłyby całkiem niezłe wierszyki. Może nawet wymyślono by
      nową nazwę dla tego rodzaju sztuki. Ale żeby od razu nazywać to muzyką...
      przesada... Hip-hop to choroba młodego społeczeństwa! Nie żebym nie tolerowała
      tych co słuchają hip-hopu, ale moim zdaniem wiele tekstów jest wręcz
      ogłupiających. Szczególnie nie podoba mi się, gdy występują przekleństwa.
      To moje skromne zdanie na temat hip-hopu. Mam nadzieję, że się przyda.
      Pozdrawiam.
      • nierymek Re: hip-hop, a co to takiego? 15.05.04, 20:58
        boże jedyny, dawno już tylu bzdur w jednym temacie nie przeczytałem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka