25.06.04, 17:44
pamiętam jak jeszcze w podstawówce wracając z gór nabyłem za resztki kasy
analog "rytuał ciszy i dźwięku" - słuchałem wtedy głównie punk rocka i pink
floydów, a ten album osjan'u po prostu mną wstrząsnął - że można tak grać! i
jeszcze te rysunki na okładce - siedzą sobie ludzie w kręgu i grają, i muzyka
płynie przez nich wszystkich - to coś zupełnie innego niż typowa "zachodnia"
muza powstająca w studiach, wykoncypowana w garażach, wyszlifowana w
akademiach - pierwsze granie "z brzucha" z jakim się spotkałem i które
zostawiło na mnie ślad

mieliście kiedyś takie spotkanie?

się mi przypomniało, bo właśnie zdobyłem "rytuał dźwięku i ciszy" w wersji
cyfrowej smile

pzdr

fnoll
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka