Tomciu moj, dzis Twoje urodziny

)))
Za chwile po napisaniu zrobie Tobie niespodzianke, juz przedarlam sie przez
tumult gosci. Zaraz poprosze Cie do komputera.
Chcialabym w ten szczegolny dzien ucalowac Cie i opowiedziec Tobie o nas.
Mam dla Ciebie malenki prezent, nieznaczny, choc dwutomowy. Pierwsza czesc
opowiada o naszym zwiazku. Zawstydzam sie dzisiaj i nie wierze na bogactwo
dzwiekow. Ja tak postrzegam, sprobuj wiec spojrzec moimi uszami . Kazdy dzwiek
w owych 15 minutach ma znaczenie. Wsluchaj sie moj mily, po przyjeciu, tylko dla
mnie: R. Schumann " Allegro afffettuoso", Concerto en la mineur Op.54.
.Wiesz, ze ja raczej batuta i pedzlem. Przerwa. Domagaja sie drinka, tylko nie
wylaczac komputera..!!!!
Juz jestem , musze szybko napisac, zeby zdarzyc w Twoje urodziny Tomkusiu.
Tom drugi.
Juz inaczej, lzej, na kaca. jutro zagramy, na wesolo bo my wesolki. Ogorkow
konserwowych sie domagaja. lobuzy!. Popatrz jakich mamy gosci, tu tu w domu!.
Zadalam sobie trudu, zeby w innym jezyku. Trzeba uczyc sie jezykow, ucz sie, jesli
chcesz oczywiscie.
To dalsza czesc opowiesci, z przymruzeniem oka i usmiechem od ucha do nosa:
Kurt Weill i Bertold B i bedzie, zaraz pomalu " Die Dreigroschenopfer". Zaczac od
"Seerauberjenny? Nie

)) czy Liebeslied? Nie, za bardzo kocham te opere a w niej
kazde slowo,takt, aby dzielic na czesci pierwsze, wtorne i kolejne.
Podpowiedzialam. Sluchaj w calosci, uwielbiam ja. Wiem, smiejesz sie, kiedy biore
kieliszek wina w dlon i tancze przy tej muzyce.
Wiesz jaka mam wersje przed soba? Z 1966 wydanej w naszym miescie. Smiejesz
sie z mojego tanca, ale tak dreptam od zawsze, od kiedy mnie znasz.
W ten dzien wszydstkiego najlepszego!!! Czas, wracac do gosci...................................
Tylko w ten jeden wyjatkowy dzien.............................................
Twoja Asia