Dodaj do ulubionych

Thick as a Brick

23.02.11, 21:33
Co jakiś czas powracam do tej płyty Jethro Tull i za każdym razem odkrywam coś nowego, świeżego i intrygującego. Teraz jest to CD, ale zaczynałem od analogowego LP Chrysalisa, który miał coś czego brakuje glazurce z CD - dużą okładkę w formie gazety, która w absurdalno-groteskowej formie opowiada historię skandalu związanego z poematem ośmiolatka
https://image.allmusic.com/00/amg/cov200/drd000/d011/d011932sltx.jpg
który rzekomo miał skopiować poemat Miltona... Ten poemat to właśnie tekst płyty (jest na stronach wewnętrznych)...
Obserwuj wątek
    • basilisque Re: Thick as a Brick 23.02.11, 22:58
      No wyprzedziłeś mnie! Ja bym jeszcze wspomniał wcześniej o AQUALUNGU, który poprzedził TaaB, a też był prowokacją artystyczną i religijną i tak samo Concept Albumem, czyli pewną całością (choć jednak podzieloną na piosenki). Może nawet muzycznie TaaB jest nawet nieco wtórny...
      • lotam Re: Thick as a Brick 24.02.11, 17:22
        Tak jest Wodzu. Jeden z najlepszych albumów muzyki rockowej, jaki kiedykolwiek zostal nagrany, jest wtórny do znudzenia.
        Dziwne, że tej "wtórności" wystarczylo na triumfalne trasy koncertowe po UK `72, USA i Kanadzie `72, Japonii `72 oraz po Europie `73. Kiedyści pewnie ludziska gustu muzycznego za grosz nie mieli, no nie? Ciekawe ilu słuchaczy tych koncertow uważało, że Barriemore grał zbyt długie solo na perkusji? smile
        • basilisque Re: Thick as a Brick 24.02.11, 18:38
          O nie - nie. Wtórny nie jest (no może tylko trochę w relacji do AQUALUNGA). Ale rzeczywiście należałoby zacząć od okładki wzorowanej na gazetach sprzed 100 lat, bo ona nie opisuje płyty, ale jest jej częścią, tzn. literackim uzupełnieniem. TAAB - to właściwie nie "concept album" jak np. Aqualung, ale poemat rockowy podzielony na części. To wszystko utrzymane w ni to poważnym ni to parodystycznym stylu, który dziś może się kojarzyć z filmami Terryego Gilliama. ST. CLEVE CHRONICLE - gazeta na okładce płyty przynosi wieść o skandalu jaki wywołał wiersz 8-letniego geniusza Geralda Bostocka, któremu odebrano nagrodę i skierowano na badania psychiatryczne... Poemat ten to właśnie THICK AS A BRICK.

          Początek poematu to - faktycznie dość odważna jak na 8-latka inwokacja:

          Really don't mind if you sit this one out.

          My words but a whisper
          • ilnyckyj Re: Thick as a Brick 28.02.11, 21:37
            Jest niezwykle trudno opisać czy streścić to o czym mówi ten tekst. Mogę pisać o pewnym wrażeniu. czy też skojarzeniach: to jakby opowieść o życiu "everymana" w świecie bez marzeń i złudzeń, poddanego ciśnieniu społeczeństwa, osaczonego przez wrogich edukatorów, zatrutych mieszczańskimi, materialnymi wartościami... To zaraz mamy po inwokacji:

            And the sand-castle virtues are all swept away in
            the tidal destruction
            the moral melee.
            The elastic retreat rings the close of play
            as the last wave uncovers the newfangled way.

            But your new shoes are worn at the heels and
            your suntan does rapidly peel and
            your wise men don't know how it feels to be thick as a brick.

            And the love that I feel is so far away:
            I'm a bad dream that I just had today
            • lotam Re: Thick as a Brick 01.03.11, 07:25
              Polecam bardzo interesujące interpretacje tekstu TAAB (i nie tylko) autorstwa Jana Voorbija.

              www.cupofwonder.com/thickasa.html
              • krol-czy-krolik Re: Thick as a Brick 22.03.11, 21:03
                A może za tym kryje się jakaś wiedza tajemna? Kto wie?
    • w.ell Get the Superman for President 25.02.11, 19:31
      Mnie się najbardziej podoba pod koniec I cz. jak śpiewają, że chcą supermana na prezydenta! smile
      • ilnyckyj Re: Get the Superman for President 05.05.12, 22:30
        Ja z początku myślałem, że to tylko żart z tworów popkultury, ale to było w jakims sensie na serio.
    • lotam Re: Thick as a Brick 26.02.11, 10:07
      Zawsze ciekawiło mnie dlaczego na koncertach nigdy nie została zagrana jedna z najlepszych części tego arcydzieła muzyki rockowej. A mianowice "Soft Venus" (In the clear white circles of morning wonder...). Czy było to zbyt trudne dla zespołu, czy też może Ian nie chciał rozwlekać TAAB w wersji live do 2 godzin? Trudno odgadnąć. Zespół w części instrumentalnej tego fragmentu gra coś, co można porównać do Bolera.
      • ilnyckyj Re: Thick as a Brick 27.02.11, 13:29
        Też mnie dziwi... To jeden z tych fragmentów (z powtarzanym "do you believe in the day") gdzie muzyka wyjątkowo dobrze harmonizuje z tekstem.
    • ole-na Re: Thick as a Brick 02.03.11, 18:54
      To naprawdę podziwu godne, że człowiek - artysta z tak trudnym przekazem mógł się przebić do milionów odbiorców na całym świecie. Dziś to chyba byłoby nie do pomyślenia.
      • lotam Re: Thick as a Brick 03.03.11, 06:38
        To były inne czasy. Głos zabierali ci, którzy mieli naprawdę coś ciekawego do powiedzenia.
        A nie ci, którzy potrafią głośno wrzeszczeć i błaznować.

        Gusta ludzi też były o wiele bardziej wyrafinowane:

        3/3/72 UK release of 'Thick As A Brick' Highest chart position: 5
        10/5/72 US release of 'Thick As A Brick' Highest chart position: 1

        www.ministry-of-information.co.uk/setlist/72.htm
    • essor Re: Thick as a Brick 03.03.11, 22:14
      Widzę, ze tu utworzył się wianuszek adoratorów tego utworu. Ja uważam go za owszem interesujący, ale przeładowany bełkotliwym i pretensjonalnym tekstem. Jakoś nie mogę się przekonać do jego głębi...
      • lotam Re: Thick as a Brick 04.03.11, 07:19
        Od razu widać, żeś nie sluchał tej płyty w niedzielny wieczór któregoś tam marca roku 1972 w audycji MInimax. Pan Piotr Kaczkowski zrobił wówczas wspaniały prezent wszystkim fanom JT, a także wszystkim miłośnikom dobrej muzyki, prezentując jeszcze ciepły, najnowszy album zespołu.

        Swoją drogą, bardzo wymagający z Ciebie sluchacz. Ja, nie chwaląc się, znam nieźle angielski, ale kiedy slucham muzyki anglojęzycznej z tamtych lat, to wokal jest dla mnie tylko i wyłącznie kolejnym instrumentem, niczym więcej.
      • ilnyckyj Re: Thick as a Brick 05.03.11, 21:02
        Bełkotliwy i pretensjonalny - jak to łatwo się pisze! Tak - ale o gustach trudno dyskutować...
        • basilisque Re: Thick as a Brick 06.03.11, 21:57
          Dla mnie jest może trudny, ale nie bełkotliwy. Poza tym - tekst to element całości, na którą składają się: muzyka - wokal - tekst - okładka płyty (która jak rzekłem powyżej jest integralną częścią utworu)
          • ilnyckyj Re: Thick as a Brick 07.03.11, 22:17
            Ja po prostu lubię słuchać od czasu do czasu - i nigdy mnie nie nudzi. A cała wymowa utworu jest - by trochę przenieść na nasz grunt - gombrowiczowska!
            • essor Re: Thick as a Brick 05.05.13, 23:21
              No cóż, dzieci. Proszę powtarzać: "Jethro Tull nas zachwyca. ZACHWYCA! Zrozumiano?"
              • trzcinka78 Re: Thick as a Brick 06.05.13, 09:16
                essor napisał:

                > No cóż, dzieci. Proszę powtarzać: "Jethro Tull nas zachwyca. ZACHWYCA! Zrozumia
                > no?"

                Na szczęście, nie ma tu prof. Bladaczki. NIkt w nas nic nie wmusza. Jethro Tull to dobra, ambitna muzyka, która na dodatek dobrze się sprzedała. Trochę na pograniczu blagi i pretensjonalności. Wg. mnie - dla tych co doceniają brytyjskie poczucie humoru.
              • lotamek11 Re: Thick as a Brick 09.05.13, 07:16
                Prostactwo Twojego postu sprawia, że nie zasługuje on nawet na pierdnięcie.

                Domyślam się, że rozpoznajesz osoby o poglądach i manierach podobnych do Twoich po specyficznym zapachu. Za pomocą swojego narządu powonienia o charakterystycznych rozmiarach i kształcie smile
      • lotam Re: Thick as a Brick 08.03.11, 13:44
        TAAB wykonywany był w latach 1972-73 w pełnej lub bardzo obszernej wersji w następujących krajach nieanglojęzycznych:

        Dania
        Norwegia
        Szwecja
        RFN (w sumie kilkadziesiąt koncertów)
        Szwajcaria
        Wlochy
        Japonia
        Austria

        Dodajmy do tego około 200 wykonań w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Łatwo obliczyć, że co najmniej kilkaset tysięcy fanów pofatygowalo się, aby obejrzeć i posłuchać tego utworu w blisko 80minutowej wersji. Jakoś niewielu odstraszył rzekomo "belkotliwy" tekst.
        Z tego okresu znanych i dostępnych jest kilkadziesiąt nagrań z widowni. Na każdym z nich, po końcowych słowach Iana, slychać wielki entuzjazm, oklaski i aplauz. Gwizdów jakoś nigdzie nie słyszałem. Czy wszyscy ci widzowie i sluchacze z początku lat 70tych mieli tak spaczony gust, że nie poznali się na "bełkotliwosci" tego dzieła?
        • basilisque Re: Thick as a Brick 16.03.11, 20:47
          Wiem, że Ian Anderson (Jethro Tull) latem będzie koncertował niedaleko, w Bundesrepublik. Bilet niestety - od 69 EU. sad
    • w.ell Re: Thick as a Brick 17.03.11, 20:08
      No to sobie posluchałam jeszcze raz od początku, zachęcona przez zamieszczone zachwyty (co za zgodność, nawet Lotam nikogo nie wyzywa!), i stwierdzam ; JEST COOL! Fajnie się słucha, fajny tekst, trochę wykręcony, ale zrozumiały. I śmiszny momentami!

      DB. Well
    • dziwny_ten_swiat Re: Thick as a Brick 19.03.11, 13:49
      Cieszę się, że przypomnieliście ten album, bo ja go też bardzo lubię i co jakiś czas powracam do niego.
      • basilisque Re: Thick as a Brick 23.03.11, 21:21
        W tekście jest dużo swobodnych skojarzeń, ale generalnie wszystko obraca się wokół konfliktu młodość- dorosłość, zderzenie pokoleń, fałsz religii, tęsknota za wolnością.
    • basilisque Re: Thick as a Brick 27.03.11, 23:18
      ilnyckyj napisał:

      > który rzekomo miał skopiować poemat Miltona... Ten poemat to właśnie tekst płyt
      > y (jest na stronach wewnętrznych)...
      Tu zauważyłem pewną nieścisłość. Nie "skopiował", ale miał być "małym Miltonem", ale treść poematu okazała się "skandaliczna"
      • jo_ember Re: Thick as a Brick 31.03.11, 13:52
        Zachęciliście mnie i kupiłem płytę! Oczywiście - znałem wcześniej i generalnie podzielam zachwyty, chociaż w mniejszym stopniu zwracam uwagę na tekst, raczej kupuję jako całość i mniej analizuję sam tekst
        • natalia-ivanovna Re: Thick as a Brick 21.05.11, 16:37
          Przyznaję ze wstydem, że nie znałam wcześniej tej płyty, ale dzięki wam - Bywalcy Forum - odkryłam ją dla siebie. Świetne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka