Dodaj do ulubionych

Muzyka futurystów

IP: *.comnet.krakow.pl 26.11.04, 21:16
Pierwsze dwie płyty a szczególnie "Herzeleid" były potężne. A potem zrobiło
sie z tego - jak ktoś to ładnie nazwał - "Metalo - disco". Kiedy pastisz goni
pastisz to zaczyna się robić błazenada. Cóż z tego, że chłopcy z DDRów coś
sobie zamanifestują, powiedzą coś że "Ameryka jest be" skoro za tym nie
idzie juz ciekawy pomysł? Moim zdaniem Rammstein własnie poprzez tą swoją
ideowość i zaangażowanie zaczął zżerać własny ogon. I bez znaczenia czy jest
manifestuje na poważnie czy z przymróżeniem oka. Próżno na nowym albumie
szukać dopalacza w stylu "Du Riechst So Gut" czy "Meister". Nagrali dwie
płyty za dużo.
Obserwuj wątek
    • Gość: mfs metalo-disco IP: *.arcor-ip.net 26.11.04, 23:23
      Mi przy ich nowych kawałkach uszy wiedną od wyrafinowanych rymów.

      Wezmy chocby "Amerika":
      führen-kontrollieren
      dreht-geht
      reigen-geigen
      Haus-Maus
      itd.

      No, ale to dlatego ze nie ma znaja bidoki okreslenia tschenstochauer Reim smile
      Swoja droga ciekawe czy jest jakas niemiecka nazwa na takie rymy...
      • cptniamo Re: metalo-disco 26.11.04, 23:34
        Orliński pominął w swoim rysie historycznym grupy takie jak SPK, Einsturzende
        Neubauten, Current 93, Nurse With Wound, które działały wcześniej - od połowy
        lat siedemdziesiątych. To oni byli pionierami wśród spadkobierców Rusollo,
        niemiecka "odmiana" przyszła później.
      • Gość: st cyco Mniejsza nawet o rymy. Mnie rozwala IP: *.comnet.krakow.pl 27.11.04, 07:08
        przaśność ostatnich dwóch płytek. One po prostu muzycznie nic nie wnoszą do
        cięższej muzyki. A swoją drogą odkąd Ministry czy Metallica (nie mówiąc o
        Slayerze) podupadły trudno wierzyć, że cokolwiek w tym gatunku fajnego jeszcze
        powstanie.
        • Gość: mfs lepiej tego nie mozna podsumowac... IP: *.arcor-ip.net 27.11.04, 12:06

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka