Dodaj do ulubionych

Franz Ferdinand - ?

IP: *.teleton.pl 30.12.04, 11:38
Mam takie wrażenie, że FF są kapelą ustawioną na sukces. Tzn. dzięki wsparciu
prasy, kilku wpływowych osób z branży zespół jest zaprogramowany na szybki
sukces. Dwukrotnie słuchałem sobie ich płyty i nie mogę zrozumieć skąd aż tak
wysokie oceny ? Band jest niezły ale jego marketing jeszcze lepszy. Może się
mylę, jeśli tak jest - napiszcie, co takiego odróżnia ich od innych
wykonawców oprócz stylowego image'u i czujnych sesji zdjęciowych. W czym tkwi
siła ich muzyki ? Czy to band na hulanę czy na romantyczny podryw ?
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Franz Ferdinand - ? 30.12.04, 11:50
      > napiszcie, co takiego odróżnia ich od innych
      > wykonawców oprócz stylowego image'u i czujnych sesji zdjęciowych. W czym tkwi
      > siła ich muzyki ?

      W zabójczej przebojowości.

      > Czy to band na hulanę czy na romantyczny podryw ?

      To pierwsze.
    • piotrek_63 Re: Franz Ferdinand - ? 30.12.04, 11:52
      Zalozycielowi watku, ktory krytykowal watki innych, gratuluje zalozenia
      naprawde odkryczego. Wysmienite pole do wielogodzinnych, barwnych dyskusji!
    • ari Re: Franz Ferdinand - ? 30.12.04, 12:11
      Bez wgłębiania się czy za FF stoją szare eminencj emuzycznego showbiz - dla
      mnie po prostu bardfzo fajna płyta. Kupiłem bratu na Gwiazdkę a potem
      żałowałem, że nie mogę zatrzymać smile

      Tak jak ogólnie nie cierpię lat 80., tak mam wrażenie, że FF wycviąga z tej
      ciemnej dekady to, co dobre. Takie echo np. Talking Heads. MOim zdaniem, wiem,
      że niektórzy pewnie się oburzą smile

      Ja już poderwałem, więc zdecydowanie na hulanki smile
    • Gość: Listek Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:53
      Podzielam opinie ludzi, ktorzy nie dostrzegli w tej muzyce niczego ciekawego.
      Rowniez nie rozumiem zachwytow na ta plyta.

      pozdrawiam
      • Gość: wójek Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 18:29
        osobiście "F.F." się mi już znudził, ale z niecierpliwością czekam na kolejna
        płytę zespołu i to od niej zależy czy w mojej pamięci pozostanie dla niego
        miejsce
      • Gość: Lecho Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 18:29
        Odetchnąłem z ulgą. Naprawdę nie mam nic przeciwko chłopakom z FF. Jednak w
        życiu słyszałem już niejedno "odkrycie roku". A potęga machiny medialnego
        rozgłosu jest wielka. Parę innych kapel nie było gorszych a dostało w
        rankingach mniej "gwiazdek".
    • biddon Re: Franz Ferdinand - ? 05.01.05, 14:42
      Dla mnie tak samo slaby zespol jak Oasis poziom zera absolutnego
      • Gość: ton2 Re: Franz Ferdinand - ? IP: 81.210.22.* 05.01.05, 15:03
        Hahahahaha

        Dobre sobie.
      • ari Oasis połyka 99.9% kapel 05.01.05, 15:32
        > Dla mnie tak samo slaby zespol jak Oasis poziom zera absolutnego

        Nie zgadzam się. Dwie ostatnie płyty troche nierówne, ale zespoł nagrał
        paredziesiąt rockowych hymnów.
        • bosamboz Re: Oasis połyka 06.01.05, 11:30
          Ktos tu sie zagalopowal.
    • Gość: Scribs Zblazowani chłopcy zarobili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:21
      Muzyka się szybko przejada. Dobre to hulanki, ale przecież caly czas się nieda
      hulać. Ale Może coś będzie z tego zespołu, jeśli kompletnie zmienią formułę.
    • Gość: szymonie Franz Ferdinand -Ja tu prawie nic nie widze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 19:50
      Wiesz co, też mi sie tak wydaje.Mnie osobiście jakoś ta płyta nie przypadła i
      masz racje,zespół wcale nie wybitny a jednak z każdej strony "ohy" i "ahy"
      wynikające zapewnie z reklamy i wystylizowania.

      Coś w tym napewno jest...podejrzanego.Może gdyby ich płyta ukazała sie okresie
      mniej jałowym,a takim był 2003,konkurencja zdmuchła by ich z piedestału?Pewenie
      Tak.

      Ogólnie sytuacja ktróra zaistniała w wypadku FF przypomina mi U2-"Wszyscy
      zachwycają sie nad nową płytą,więc czemu ja bym miał myśleć inaczej".Niedajmy
      sie omamić.Taki Kostrzewa nie zawsze ma racje,szczególnie teraz kiedy ma coraz
      dalsze odjazdy w strone popu i to niezbyt wyszukanego(Sidney-bleeecrying(()
      • ice_age_comin Re: Franz Ferdinand -Ja tu prawie nic nie widze.. 07.01.05, 20:02
        primo. rok 2003 byl duuuuuzo ubozszy niz ten obecny choc i ten rewelacji nie
        przyniosl.
        duo. franzem zachwycaja sie cale wyspy, sa nawet w daily mirror obok jameli
        (drugiej brytyjskiej gwiazdy tego roku), wiec nie zwalaj wszystkiego na
        kostrzewe. on lubi to co na wyspach lubia. to co w nme.

        a tak poza tym mi sie tez na dluzsza mete nie podobaja, sa meczacy, ale lepiej
        chyba zeby takie zespoly byly gwiazdami muzyki popularnej niz takie jakie mamy
        w kraju.
        • mef_40i4 Re: Franz Ferdinand -Ja tu prawie nic nie widze.. 30.03.05, 22:46
          ice_age_comin napisał:

          > primo. rok 2003 byl duuuuuzo ubozszy niz ten obecny choc i ten rewelacji nie
          > przyniosl.

          nie moge sie z tym zgodzic.
          w 2003r. ukazala sie rewelacyjna plyta the white stripes - "elephant",
          massive attack wydalo album "100th window",
          debiutowali the raveonettes, kings of leon i eM.
          a porownywac go do obecnego nie ma co bo ten sie jescze nie skonczyl.
          chyba ze chodzi o 2004.

          >ale lepiej chyba zeby takie zespoly byly gwiazdami muzyki popularnej niz takie
          >jakie mamy w kraju.

          zapomnioales chyba o myslowitz, eM, hey, ckod, pink freud...
    • Gość: Lecho Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 21:03
      ...no i tu mała konstrnacja, gdy Muniek w TR mówi, że FF zostaną z nim na
      dłużej...za cholerę tego nie rozumiem.
      • Gość: pszemcio Re: Franz Ferdinand - ? IP: 44,1.* / 193.193.181.* 08.01.05, 04:25
        czego nie rozumiesz ...że mu sie podoba? to kawał fajnej muzy...Polacy w ogóle
        mają problem z cała tą Nowa fala rocka bo u nas raczej nie było tradycji
        słuchania tych wszystkich nowojorskich, w połowie undergroundowych kapel (od
        velvet underground zaczynając). U nas słowo rock jest nadal kojarzone z
        rzeczami typu Iron maiden...ugh...Franz ferdinand siega do zupełnie innych
        tradycji: Talking heads, joy division, television itd itp....dla mnie sa w
        porzadku...znam lepszych, ale lubie ich
        • Gość: Scribs Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:55
          Z tą Nową Falą Rocka jest taki problem, że w pewnej chwili wszyscy na raz
          zaczęli sięgać do tych samych tradycji. Czyli postpunk, ta stara nowa fala
          między innymi. Mamy więc parę świetnych zespołów, które się inspirują tym co już
          było, próbując stworzyć nową jakość. A także całą masę nierozróżnialnych
          naśladowćów i powielaczy. Franz Ferdinand stworzył nową jakość, ale nietrwałą.
          Natomiast jeśli chodzi o polską nową falę, może będzie z opóżnieniem, jak ze
          wszystkim. Tylko wtedy co będzie, powielanie i kopiowanie?
          • Gość: Lecho Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 14:41
            Toż u nas większość "gwiazd" świeci nie swoim światłem, to księżyce !!!
            Wystarczy poczytać "Teraz Rock", jedno z pism, które kreuje takie kreatury.
            Co do FF podtrzymuję zdanie, że nie wnieśli kompletnie nic nowego do
            rck'n'rolla a ich zdjęcia budzą wątpliwości co do ich DNA. Produkt !!!
    • Gość: janis Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 20:55
      Fajna kapelka, spoko muza, ale żeby od razu zmieniała muzykę... Na pewno nie.
      Nie wnoszą chyba nic nowego... Ale jeśli przez wiele pism/portali/itd., itp.
      została nazwana najlepszym debiutem roku, to chyba znaczy, że poziom
      kreatywności światowych muzyków chyba rzeczywiście mocno spadł... sad
      • Gość: Jacenty Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.chello.pl 29.03.05, 11:07
        Sam bym tego lepiej nie ujął wink Dodałbym tylko, że nie "może", a "na pewno" nie
        wnoszą nic nowego.

        Co do Kula Shaker to nowatorscy z pewnością nie byli, choć jak dla mnie od
        takiego FF o klasę lepsi. Dotyczy to niestety tylko ich debiutu, bo o drugiej
        płycie lepiej już nie wspominać wink

        Swoją drogą smutne to czasy, w których takie kapele jak The Strokes, The
        Libertines czy Franz Ferdinand robią za półbogów sad

        Pozdro
    • johnny_b_goode Re: Franz Ferdinand - ? 28.03.05, 21:39
      W latach 80' i 90' FF byliby jednymi z wielu (kto dzisiaj pamięta np. świetną
      grupę Kula Shaker?). Dzisiaj - w czasach szmiry spod znaku Evanescence, Limp
      Bizkit albo Korn brzmią naprawdę ożywczo i świetnie. Dla mnie, to bardzo, bardzo
      dobra grupa.
      • Gość: pszemcio Re: Franz Ferdinand - ? IP: 44,1.* / 193.193.181.* 29.03.05, 03:29
        kula shaker może i byli świtni, ale wtórni jeszcze bardziej niż FF
        • Gość: Lecho Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.teleton.pl 29.03.05, 11:25
          ale w przypadku Kula Shaker była urocza i bezpretensjonalna wtórność czego
          niestety nie da się powiedzieć o FF.
          • Gość: pszemcio Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:24
            Gość portalu: Lecho napisał(a):

            > ale w przypadku Kula Shaker była urocza i bezpretensjonalna wtórność czego
            > niestety nie da się powiedzieć o FF

            hmm...a czemu FF nie jest bezprectensjonalny???? czy aby na pewno rozumiesz
            znaczenie tego wyrazu??... polskie media widziały Kula shaker jako dobrze
            wykonana kopie starych kapel, zachodnie media padały przed nimi na
            kolana...dziś z FF jest tak samo....naturalne jest że to co było kiedyś sie
            upiększa a to co dziś gnoi - stąd pewnie twoje uwagi. nie jestem fanem FF ale
            trudno nie dostrzec świetnych melodii i potencjału tego zespołu...doceniam to
          • Gość: pszemcio Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:24
            Gość portalu: Lecho napisał(a):

            > ale w przypadku Kula Shaker była urocza i bezpretensjonalna wtórność czego
            > niestety nie da się powiedzieć o FF

            hmm...a czemu FF nie jest bezprectensjonalny???? czy aby na pewno rozumiesz
            znaczenie tego wyrazu??... polskie media widziały Kula shaker jako dobrze
            wykonana kopie starych kapel, zachodnie media padały przed nimi na
            kolana...dziś z FF jest tak samo....naturalne jest że to co było kiedyś sie
            upiększa a to co dziś gnoi - stąd pewnie twoje uwagi. nie jestem fanem FF ale
            trudno nie dostrzec świetnych melodii i potencjału tego zespołu...doceniam to
          • Gość: pszemcio Re: Franz Ferdinand - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:24
            Gość portalu: Lecho napisał(a):

            > ale w przypadku Kula Shaker była urocza i bezpretensjonalna wtórność czego
            > niestety nie da się powiedzieć o FF

            hmm...a czemu FF nie jest bezprectensjonalny???? czy aby na pewno rozumiesz
            znaczenie tego wyrazu??... polskie media widziały Kula shaker jako dobrze
            wykonana kopie starych kapel, zachodnie media padały przed nimi na
            kolana...dziś z FF jest tak samo....naturalne jest że to co było kiedyś sie
            upiększa a to co dziś gnoi - stąd pewnie twoje uwagi. nie jestem fanem FF ale
            trudno nie dostrzec świetnych melodii i potencjału tego zespołu...doceniam to
    • ianek70 Franz Ferdinand - czemu nie? 29.03.05, 13:50
      FF są kapelą ustawioną na sukces, ale z różnych powodów.
      Cały ten marketing to raczej medialne pasożytowanie na zespole (choć to
      oczywiście działa w obydwie strony) odkrytym najpierw przez fanów.
      Chłopi stali się cool między innymi dlatego, że
      1. ich niezależna wytwornia Domino Records jest na tyle kumata, że po prostu
      wydaje płyty dobrych, ciekawych lubionych przez siebie wykonawców (oryginalnych
      czy nie), i w pupie ma koniunkturę - znacie np. Sons & Daughters,
      zespół "gothic country", surowy i max garażowy, lecz melodyjny, więc Domino ma
      dobre stosunki z (czasami nazbyt) wpływową prasą muzyczną w WB,
      2. pochodzą z Glasgow, miasta będącego w tym sezonie brytyjską stolicą
      coolności - zespoły twórzą scenę, a scena zespoły... i znowu mamy Sons &
      Daughters,
      3. ich płyta jest dobra, a nawet bardzo dobra jeśli jej słuchać jako muzyki pop
      a to, czy to banda pozerów, czy udają pozerów, jest nieistotne, nie mamy
      poważnych dylematów moralnych typu 'traktować poważnie czy nie', gdy słuchamy
      Blondie.
      I tyle - zespół dobry, choć nie przełomowy, zaczekajmy na następną płytę.
      • Gość: Lecho Re: Franz Ferdinand - czemu nie? IP: *.teleton.pl 29.03.05, 14:17
        Jasne, dobra myśl - zaczekajmy na drugą płytę. Druga dobra myśl, że to jest
        jednak pop.
        • syrop_przeciwkaszlowy Re: Franz Ferdinand - czemu nie? 29.03.05, 21:12
          Gość portalu: Lecho napisał(a):

          > Jasne, dobra myśl - zaczekajmy na drugą płytę.

          No ale... niewazne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka