cdur
15.03.05, 14:40
Co się stało ze śmieszną modą na Mozarta. Kiedyś mniej ceniony był Haydn,
teraz jakby sława Haydna przerosła Mozarta. "Poważanie" Haydna przerosło
Mozarta. Lubicie Mozarta, jakie utwory najbardziej. Czy oprócz "lubienia",
jest coś wart, muzycznie. A może to tylko taki podręcznikowy osobnik do
dręczenia uczniów, a na codzień mamy Chopina, Bacha i zawody wykonawców.