Dodaj do ulubionych

U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca

24.01.05, 12:17
www.u2.com/news/index.php?mode=full&news_id=1297
Bilety mają być w cenach 150, 200 i 300 zł, a więc cholernie drogo. No trudno.
Obserwuj wątek
    • moore_ash Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 24.01.05, 21:28
      no wlasnie. straszecznie mnie ucieszyla ta wiadomosc!
      cze! zapewniam cie, ze masz blizej do chorzowa niz ja:P
      a ja sie chcialem zapytac czy wiadomo juz od kiedy bedzie mozna kupic bilety?
      pewnie i tak sie wybiore tutaj (amsterdam arena- 13 lipca) ale jednak nie ma to
      jak koncert-imprezowa wyprawa z kupa znajomych:)

      pozdr.
      tb
      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 31.01.05, 13:05
        > czyli będzie truuudno i nuuudno :-)

        ?

        > Swoją drod\gą ładnie wyśrubowane ceny jak na pomysły mocno używane, ale co
        tam
        > ludziska i tak zapłacą i jeszcze się będą cieszyć.

        Owszem, zapłacę, i będę się tak cieszyć, że nie wiem co zrobie :))))

        > Snobizm to coraz droższe zajęcie...

        Co to jest snobizm ?

        A jeśli chodzi o sprawy ISTOTNE: przedsprzedać biletów dla fanów
        zarejestrowanych na U2.com od 1 lutego. Przedsprzedaż zwykła ( na zamówienie )
        od 4 lutego. Sprzedaż ogólnopolska rusza 7 lutego o godz. 11.00. Każdy będzie
        mógł kupić maksymalnie 8 biletów. Jak na razie ceny zostają bez zmian :((
        • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 31.01.05, 13:42
          snobizm to dla przykładu płacenie 3,5 tys zł za bilet na koncert Diany Krall.
          Tu pewnie bilety na czarnym rynku nie osiągną takich wyników ale i tak nie będą
          miały realnego przełożenia na wartość zagranej muzyki. U2 najnowszą płytą
          dokazało, ze przez całą swoją historię do niczego nie doszli za wyjątkiem
          miejsca z którego wyszli. To chyba coś jakby anachronizm czy jakoś tak?
          Dlatego gdybym miał na ich koncert iść za darmo to bym się zastanowił ale za
          takie pieniądze to pukam się w czoło. Dinozaury do parku jurajskiego powinny
          wędrować a nie dookoła świata, ich czas już minął, po prostu.
          • peternurek1 Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 31.01.05, 14:36
            > snobizm to dla przykładu płacenie 3,5 tys zł za bilet na koncert Diany Krall.

            Płacenie 150 zł za koncert zespołu który się uwielbia i od dawna chciało się
            iść na tenże to też snobizm?

            > Dlatego gdybym miał na ich koncert iść za darmo to bym się zastanowił ale za
            > takie pieniądze to pukam się w czoło. Dinozaury do parku jurajskiego powinny
            > wędrować a nie dookoła świata, ich czas już minął, po prostu

            No to nie ić na koncert i ich nie słuchaj. Proste.
            Ale są ludzi którzy bardzo chcą iść na ten koncert i to zrobią. To właśnie
            dlatego owe "dinozaury" (mając troche ponad 40 lat jest się dinozaurem?) jeżdżą
            dookoła świata. Zarabiają przy tym kupe kasy. I dobrze, nalezy im się.

            Btw. w ogóle nie rozumiem dlaczego "dinozaury" (powiedzmy że to Ci ok 60 :) )
            miałyby nie jeździć w trasy i nie grać koncertów, jeśli zawsze się sprzedają i
            jest naprawde dużo ludzi którzy na te koncerty chodzą.
            • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 01.02.05, 09:39
              przecież ja nikomu niczego nie zabraniam ani nikomu nie odmawiam do
              czegokolwiek prawa. Jak zrozumiałem to wolne forum dla wolnych ludzi i każdy
              może tu wyrażać swoje zdanie. Ja czynię tylko to i nic więcej.
              Przyjeżdza U2 do Polski, Wy widzicie to a ja widzę tamto, na tym polega wymiana
              poglądów i myśli.
              Jeżeli ten wątek miałbyć założony tylko w celu umieszczania wpisów typu:
              fantastycznie, cudownie, ja chyba zemdleję, o jezu, rany boskie jak wspaniale,
              trzeba było zaznaczyć w tytule wątku, wtedy bym nie miał nic do powiedzenia.
              Myślałem, ze skoro przyjeżdżają do nas znaczy przyjeżdzają do Polski, czyli
              każdy moze powiedzieć co tym sądzi. Przepraszam, jeżeli znowu ktoś sie moim
              wpisem poczuł dotknięty.
          • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 01.02.05, 10:35
            > Tu pewnie bilety na czarnym rynku nie osiągną takich wyników ale i tak nie
            będą
            >
            > miały realnego przełożenia na wartość zagranej muzyki.

            To jest TWOJE zdanie, którego ja nie podzielam. Więc proszę o zaprzestanie
            sugerowania mi snobizmu, ok ?

            U2 najnowszą płytą
            > dokazało, ze przez całą swoją historię do niczego nie doszli za wyjątkiem
            > miejsca z którego wyszli

            Nie pierwszy raz okazuje się, że jestem głupi. Bo kompletnie nie rozumiem
            powyższego zdania. Czy to znaczy, że nowa płyta jest taka sama jak " Boy " ? Że
            na nowej płycie są poruszane te same tematy, co na " Boy " ? Że Bono znowu
            zapuścił włosy ? Jaśniej proszę.

            > Dlatego gdybym miał na ich koncert iść za darmo to bym się zastanowił ale za
            > takie pieniądze to pukam się w czoło.

            No popatrz, a ja nie pukam się w czoło, jak ktoś idzie na koncert np. Interpol
            albo The Strokes, mimo, że sam pewnie nie poszedłbym nawet gdyby mi dopłacali.
            Stary, w tym nie ma nic trudnego, spróbuj zrozumieć: my jesteśmy FANAMI U2. To
            jest nasz ulubiony zespół. O zobaczeniu go na żywo marzyliśmy ( przynajmniej ja
            i Peter ) od zawsze. Przyjeżdża do Polski po raz pierwszy od 7 lat, i mamy
            okazję być na tym koncercie. W związku z tym cieszymy się jak cholera. W
            porządku ? Jasne ?

            > Dinozaury do parku jurajskiego powinny
            > wędrować a nie dookoła świata, ich czas już minął, po prostu.

            Hmmm, istnieje kilka wersji wykładni tego zdania:

            1. Pan Neandertalski zna się na muzyce najlepiej, i wie najlepiej, kogo czas
            już minął, a kogo nie.
            2. Minął czas wszystkich artystów powyżej 40-tki, z czego wynika:
            3. Artyści powyżej 40-tki nie powinni ruszać w trasę, ponieważ ich czas już
            minął, z czego wynika:
            4. Należy ustawowo zakazać tras koncertowych artystów powyżej 40-tki, ponieważ
            ich czas już minął,
            5. Kupowanie biletów artystów, których czas już minął, w każdym wypadku jest
            snobizmem.
            6. Zwłaszcza, jeśli bilety są drogie
            7. Nikt już nie słucha artystów powyżej 40-tki, więc kupowanie biletów na ich
            koncerty jest tym większym snobizmem.
            8. Należy chodzić tylko na koncerty artystów wskazanych przez Pana
            Neanertalskiego.
            9. Ew. górna granica wieku artystów, na których koncerty chodzenie nie jest
            snobizmem, wynosi 20 lat.
            10. ... może później jeszcze coś wymyślę :)) Pozdrowienia, i love and peace.
            • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 01.02.05, 11:15
              po pierwsze, nie irytuję się co znowu ktoś mi na tym forum sugeruje, wypowiadam
              się jak się wypowiadam ale wcale przy okazji nie gruchoczę stolika pod
              komuterem ani nie ogryzam myszy ogona, no przynajmniej nie zawsze ;-)
              Co do dinozaurów. Jest ich kilka gatunków. Najgorsze jednak są te przy
              koncertach których sugeruje się, ze ich najnowsza płyta albo jeszcze lepiej
              trasa koncertowa jest najważniejszym wydarzeniem muzycznym roku w naszym kraju.
              I o tym wcale nie świadczy Twój wątek, o tym świadczą wszystkie glówne portale
              internetowe które tę właśnie informację dmuchają w świat. Posłuchaj ja też wiem
              co to jest sentyment, jakieś chyba 9 lat temu pojechałem do Pragi na koncert
              Sex Pistols i wcale się tego nie wstydzę.
              Tylko chodzi mi o to jak brzmi dany zespół w momencie gdy jakoby jest
              najwyższym osiągnięciem świata muzycznego ostatnich czasów i w zasadzie jako
              cyrkowe widowisko rockowe nie ma sobie równych w skali światowej. W wypadku U2
              tak jest przecież, czyj koncert w tej skali mógłby niby ich przyćmić? Która
              nazwa istniejącego zespołu może być bardziej rozpoznawalna i to w oryginalnym
              składzie muzyków tworzących zdaje się zespół od początku istnienia? Mówię
              poważnie, więc nie wspominajmy o Rolling Stonsach proszę...
              Posłuchaj przy tak potężnej aurze towarzyszącej zespołowi można się było chyba
              po ich płycie spodziewać czegoś więcej? A co oni nagrali? Ano nic specjalnie
              nowego, zaprzestali poszukiwań które i tak ich wiecznie prowadziły na manowce i
              wrócili do starego brzmienia z początków zespołu. Nie wolno im? Wolno, każdemu
              wolno, tylko że w ich wypadku mowa jest o zespole w którym wielu chce widzieć
              najlepszy istniejący zespół świata. Kiedy np Lou Reed nagrywał "New York" też
              cofnął się nawet do starych wzmacniaczy z epoki i płyta była doskonała ale
              dlatego, ze nie była płytą nr 1 z list przebojów. Dziś maszyna promocyjna dla
              mnie zabija taką ewentualność z U2. Kupowałem u Niemców w KARSTADTdzie tę płytę
              dla znajomych i odpadłem jak zobaczyłem taką oto promocję: 1 płyta 15 EUR, dwie
              płyty 20 EUR. Utowarowienie muzyki do tego stopnia, wciśnięcie jej w ramy
              promocji rodem z rynku pasty do zębów dla mnie zabija ją. Koncerty z
              wyśrubowanymi cenami biletów, działają podobnie. To zabiło więszość zespołów w
              latach siedemdziesiątych, gigantomania dla tłumu połączona z cyrkiem na scenie.
              A gdzie w tym wszystkim miejsce na muzykę? Czy naprawdę jesteście w stanie
              cieszyć się na koncercie swojej ukochanej kapeli stojąc w tłumie
              kilkudziesięciu tysięcy ludzi, ledwie będąc w stanie dostrzec bez lornetki
              postaci na scenie? Człowiek rzadko jest wyższy niż dwa metry i muzyków na
              takich scenach czasami po prostu trudno odnaleźć. I to jest wg Was widowisko
              dla fanów muzyki? Potrzebujecie zabulić kupę kasy za taki szoł?
              U2 wg mnie to oczywiście jeden z najważniejszych zespołów ale przeszłości, zaś
              w teraźniejszości wciska się ich z nadrukiem świeża bułeczka, bardzo pyszna, na
              dodatek robi się jakieś chore ograniczenia w przedsprzedaży biletów, będące
              jedynie kolejną gierką marketingową mającą na celu sprzedanie tych biletów jak
              najwięcej. Wam się zaś wydaje, ze to dlatego, ze muzycy tak bardzo Was kochaja
              i chcą aby każdy dostał bilet najtańszy? :-) I pewnie strasznie Polaków kochaja
              bo nagrali kiedyś New Years Day? Jakby kochali to by po prostu sprzedawali
              najtańsze bilety poniżej stówy i to grubo poniżej.
              I mała uwaga, nigdy nie sugerowałem, ze znam się na muzyce najlepiej, dzielę
              się swoimi spostrzeżeniami i nic więcej, Ty zaś do moich słów od razu dorabiasz
              10 punktów interpretacji. Ja nie mówię Ci co myślisz, czytam co piszesz.
              • grimsrund Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 01.02.05, 12:55
                Abstrahując od innych wątków niniejszej dyskusji, pragnę podziękować koledze
                Neandertalskiemu za wprawienie mnie w dobry humor przedpołudniowy. Zarzucenie
                jakiegokolwiek muzycznego snobizmu ze wszystkich nas tu się udzielających
                akurat naszym ultrafanom U2 (czyli Ihope'owi i Peternurkowi) rozbawiło mnie
                bowiem do łez.

                Autora takowej supozycji tłumaczyć może jedynie nieznajomość ich poglądów
                muzycznych wyrażanych tutaj i na innych forach - albo chwilowa umysłowa
                aberracja. Tak czy owak - serdecznie dziękuję!! :))))
                • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 01.02.05, 13:49
                  czy ja komuś coś zarzuciłem personalnie? To podobno moja cecha, że się irytuję?
                  Zapodaliście informację o koncercie i cenach biletów. Mi zaś przyszło do głowy
                  tylko tyle, że będzie to bez wątpienia kolejny koncert na którym będzie w
                  dobrym tonie się pokazać a nawet zaplacić słono za bilet. Nikomu na tym forum
                  nie czynię zarzutów osobistych.
                  Po prostu Wy widzicie tłum rozanielonych fanów, ja widze coś trochę innego i
                  tyle. Zresztą moze to wynika z tego jedynie, ze już wyrosłem z fanatyzmów?
                  Przepraszam więc jeszcze raz jeżeli ktos poczul się dotknięty i cieszę się,
                  jeżeli jednak komuś humor poprawiłem.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 02.02.05, 09:52
                    > Mi zaś przyszło do głowy
                    > tylko tyle, że będzie to bez wątpienia kolejny koncert na którym będzie w
                    > dobrym tonie się pokazać a nawet zaplacić słono za bilet.

                    Też nie kapuję, o co z tym dobrym tonem chodzi. Ok, wiem już, że nie o mnie. Że
                    będzie prezydent Kwaśniewski ? No to będzie. Mogę tylko zazdrościć bogactwa
                    tym, którzy wyrzucają 300 zł tylko po to, żeby być w dobrym tonie. Ale co mnie
                    to obchodzi ?

                    > Zresztą moze to wynika z tego jedynie, ze już wyrosłem z fanatyzmów?

                    Może :)
                    • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 03.02.05, 12:32
                      i nie razi Cię ani trochę, ze najlepsze miejsca na koncercie są zawsze dla
                      bogatych wieśniaków? A ukochani fani zawsze gdzieś tam przy okazji, tam gdzie
                      jednak gorzej widać i gorzej słychać?
                      Miłość do zespołów to jak miłość do aktorów, muzyka którą tworzą jest warta
                      miłości, podobnie jak filmy, to są ich dzieła. Człowiek to tylko człowiek.
                      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 03.02.05, 12:45
                        > i nie razi Cię ani trochę, ze najlepsze miejsca na koncercie są zawsze dla
                        > bogatych wieśniaków? A ukochani fani zawsze gdzieś tam przy okazji, tam gdzie
                        > jednak gorzej widać i gorzej słychać?

                        Najlepsze ? To ja będę miał najlepsze miejsce przecież. Jak ktoś chce siedzieć
                        w loży za 300 zł, i rzeczywiście ledwo widzieć zespół, to jego sprawa i jego
                        snobizm.

                        > Miłość do zespołów to jak miłość do aktorów, muzyka którą tworzą jest warta
                        > miłości, podobnie jak filmy, to są ich dzieła. Człowiek to tylko człowiek.

                        Racja.
              • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 02.02.05, 09:49
                Wow, Pan widzę idealista jest jak nie wiem... Cóż, w zasadzie na tym powinniśmy
                zakończyć tą rozmowę, gdyż z osobami o tak, powiedziałbym, mocno osadzonych
                poglądach właściwie nie ma sensu dyskutować. Pozwolę sobie krótko:

                > Najgorsze jednak są te przy
                > koncertach których sugeruje się, ze ich najnowsza płyta albo jeszcze lepiej
                > trasa koncertowa jest najważniejszym wydarzeniem muzycznym roku w naszym
                > kraju.

                Bez wątpienia największym. Poza tym, to nie moja wina, że ktoś tam coś
                sugeruje.

                > I o tym wcale nie świadczy Twój wątek, o tym świadczą wszystkie glówne
                portale
                > internetowe które tę właśnie informację dmuchają w świat.

                Co w tym bulwersującego ? Powinny zatem, jak rozumiem, ogłosić małym druczkiem
                na ostatnich stronach gazet, że ten zespół, którego czas już minął, rusza w
                jakąś tam trasę, promując ten beznadziejny album, a poza tym bilety są
                strasznie drogie, więc trzymajcie się ludzie jak najdalej. Przecież to
                promocja, nic więcej. Pamiętam, jak album Blackfield promowany był hasłem
                " najlepszy album 2004 roku! ". Niesmaczne ? Owszem, nawet bardziej. Ale na tym
                polega promocja.

                > Tylko chodzi mi o to jak brzmi dany zespół w momencie gdy jakoby jest
                > najwyższym osiągnięciem świata muzycznego ostatnich czasów i w zasadzie jako
                > cyrkowe widowisko rockowe nie ma sobie równych w skali światowej.

                Powtarzam: brzmi jak brzmi. Twoim zdaniem brzmi źle, moim zdaniem brzmi
                zajebiście. I co mi teraz odpowiesz ? Że mam spartaczony gust ? Dzięki, mi mój
                gust odpowiada, jak na razie świetnie się z nim czuję. Mam nadzieję, że Ty ze
                swoim również.

                > Posłuchaj przy tak potężnej aurze towarzyszącej zespołowi można się było
                chyba
                > po ich płycie spodziewać czegoś więcej? A co oni nagrali?

                Świetną płytę. Moim zdaniem. Poza tym: patrz wyżej.

                > i wrócili do starego brzmienia z początków zespołu.

                A to akurat jest zwyczajnie nieprawda... Pan słyszał z tej płyty coś poza
                " Vertigo " ?

                > płyta była doskonała ale dlatego, ze nie była płytą nr 1 z list przebojów

                Kocham takie teorie. Wprost ubóstwiam. Wytapetuje sobie pokój tym zdaniem.
                Ech...

                > Utowarowienie muzyki do tego stopnia, wciśnięcie jej w ramy
                > promocji rodem z rynku pasty do zębów dla mnie zabija ją.

                Co znowu ? Widziałem promocję Jeffa Buckleya: " Mystery White Boy "
                ( koncertówka ) i DVD " Live In Chicago " - w cenie jednej płyty. Dla mnie
                genialna sprawa, zaraz początkiem marca lecę do sklepu kupić. Jakie zabójstwo
                muzyki ??? Coś ubyło tym płytom, bo są sprzedawane jak pasta do zębów: dwie
                tubki w cenie jednej ??? Przecież chyba chodzi o muzykę, a nie opakowanie
                ( choć też ważne ) ??? To chyba raczej Pana podejście jest " towarowe "...
                Proszę mnie poprawić, jeśli źle zrozumiałem.

                > To zabiło więszość zespołów w
                > latach siedemdziesiątych, gigantomania dla tłumu połączona z cyrkiem na
                > scenie.

                Można przykłady ? Nie mogę sobie przypomnieć... tzn. Woodstock zabił Jimiego
                Hendrixa ? Wiem, wychodzę pewnie na ignoranta, ale serio nie kojarzę o co może
                chodzić. Proszę o wyrozumiałość, mam dopiero 19 lat.

                > Czy naprawdę jesteście w stanie
                > cieszyć się na koncercie swojej ukochanej kapeli stojąc w tłumie
                > kilkudziesięciu tysięcy ludzi, ledwie będąc w stanie dostrzec bez lornetki
                > postaci na scenie?

                Telebimy będą, zresztą ja mam zamiar dostać się pod scenę :)) A serio mówiąc:
                gigantomania od ( prawie ) zawsze wpisana była w karierę mojego ulubionego
                zespołu. Nie byłbym ich fanem, gdybym tego nie akceptował. Więcej nawet: podoba
                mi się to ! Uwielbiam oglądać wielkie widowiska z tras Zoo TV i Popmart. Kręcą
                mnie. Marzę o tym, by zobaczyć coś takiego na żywo. Szef zespołu Lordi ( taki
                kicz-metal z Finlandii bodajże ) powiedział kiedyś, że muzyki to se może w domu
                z płyty posłuchać, na koncert idzie, bo chce zobaczyć show ! Oczywiście, nie
                zawsze tak jest, ale w przypadku U2 z pewnością show ma ( przynajmniej moim
                zdaniem ) ogromną wagę. Ale cóż to przeszkadza w muzyce ? Panu nie przeszłyby
                ciarki po plecach, gdyby usłyszał Pan 50.000 ludzi śpiewających razem z Pana
                ulubionym zespołem Pana ulubione piosenki ? Show, muzyka, publiczność, zespół -
                to wszystko się łączy w jedną całość, a U2 to potrafią jak mało kto.

                > I to jest wg Was widowisko
                > dla fanów muzyki? Potrzebujecie zabulić kupę kasy za taki szoł?

                Znowuż pytam: a czemu nie ? Co do zabulenia: z największą przyjemnością zabulę
                jeszcze więcej, jeśli U2 przyjadą do pubu na Krakowskim Przedmieściu, i dadzą
                akustyczny występ. Ale nie przyjadą, więc idę na wielki koncert, pewnie jeden z
                największych jakie kiedykolwiek odbyły się w naszym kraju, i zagra go właśnie
                mój ulubiony zespół, a Pan się mnie tu pyta, czy " potrzebuje " ! Jasne że
                potrzebuje, do cholery, niczego w tej chwili bardziej nie potrzebuje !! :)

                > robi się jakieś chore ograniczenia w przedsprzedaży biletów, będące
                > jedynie kolejną gierką marketingową mającą na celu sprzedanie tych biletów
                > jak najwięcej.

                1. Nie rozumiem, w jaki sposób ograniczenia w przedsprzedaży biletów mogą mieć
                na celu sprzedanie ich jak najwięcej :)))))))))))))))))))))))))))))) )))
                2. Dlaczego chore ?? Normalna sprzedaż rozpoczyna się 7 lutego. Wcześniej
                bilety będą mogli nabyć ci, którzy są zarejestrowani w oficjalnym fanclubie na
                stronie U2.com. Dostaną je zresztą po obniżonych cenach. Nie widzę w tym nic
                chorego, przeciwnie, taka praktyka jest powszechnie stosowana, bo też jest to
                całkowicie normalne. Najwierniejszym fanom, którzy gotowi są płacić składkę
                członkowską, idziemy na rękę. Źle ? Pan przesadza.

                > Wam się zaś wydaje, ze to dlatego, ze muzycy tak bardzo Was kochaja
                > i chcą aby każdy dostał bilet najtańszy? :-)

                Kochają swoje żony i dzieci. Do nas natomiast mają przede wszystkim ogromny
                szacunek, bo doskonale zdają sobie sprawę, że to my zafundowaliśmy im bogactwo,
                sławę, domy, samochody, samoloty, statki, i co tam jeszcze. Bono na każdym
                koncercie dziękuje nam za to, " Thank you for givin' us a great life ! ".
                Natomiast co mają wspólnego promocje dla fanów, a " chęcią, by każdy dostał
                bilet najtańszy " to ja, niestety, znowu nie wiem. Pan powinien się jednak
                przestać denerwować, bo się Pan gubi wtedy.

                > I pewnie strasznie Polaków kochaja bo nagrali kiedyś New Years Day? Jakby
                > kochali to by po prostu sprzedawali najtańsze bilety poniżej stówy i to grubo
                > poniżej.

                Bono bardzo chciał u nas zagrać. Trasa ma być niezwykle widowiskowa, widocznie
                wszystkie fajerwerki są tak drogie, że bilety muszą być w tych cenach. Popmart
                też był drogi. Bono mówił wtedy: " bilety na U2 są kosztowne, dlatego chcemy
                dać ludziom największe widowisko na świecie ". Zapewne w tym roku jest tak
                samo. Ja to akceptuje, Pan nie musi. A w ogóle, co Pan się tak uparł z tym
                kochaniem ? Gdzie ja napisałem, że U2 mnie kochają ? Tu już Pan chyba
                przegiął :)

                > I mała uwaga, nigdy nie sugerowałem, ze znam się na muzyce najlepiej, dzielę
                > się swoimi spostrzeżeniami i nic więcej, Ty zaś do moich słów od razu
                dorabiasz
                >
                > 10 punktów interpretacji.

                Spokojnie, przecież wiadomo, że to na jaja było. Jeśli czuje się Pan urażony,
                przepraszam, i już nie będę.

                Pozdrowienia, love and peace, i radzę jednak trzymać nerwy na wodzy.
                • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 03.02.05, 12:48
                  OK dotrało do mnie, tylko proszę niech pan jeszcze raz przeczyta końcówkę
                  swojego listu i odpowiedz sobie na pytanie kto tu jest idealistą :-)))
                  No nic, 19 lat, nie zrozumiemy się. Wiesz ponad 20 lat temu wybrałem się na mój
                  pierwszy Jarocin, jeszcze w podstawówce, sam widzisz, że dzieli nas otchłan
                  czasu. Mimo wszystko przez te wszystkie lata dla mnie muzyka była
                  najważniejsza, z upływem czasu coraz bardziej, bardziej niż szoł którym się tak
                  jarasz i realia promocji które dla Ciebie są tak oczywiste.
                  Powodzenia, masz jeszcze dużo ciekawej muzyki do odsłuchania w życiu ;-) W
                  zasadzie ja w Twoim wieku też uważałem się za fana U2 :-) Wierz mi z tego się
                  wyrasta, to nie jest groźne.
                  Powodzenia!
                  • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 03.02.05, 13:01
                    > tylko proszę niech pan jeszcze raz przeczyta końcówkę
                    > swojego listu i odpowiedz sobie na pytanie kto tu jest idealistą :-)))

                    Znowu nie rozumiem. Chodzi o to " love and peace " ? :D:D To też żart :))) Nie
                    uważam się za idealistę, być może zresztą rzeczywiście nim jestem, nie wiem,
                    nie przywiązuję do tego najmniejszej wagi.

                    > No nic, 19 lat, nie zrozumiemy się. Wiesz ponad 20 lat temu wybrałem się na
                    mój
                    >
                    > pierwszy Jarocin, jeszcze w podstawówce, sam widzisz, że dzieli nas otchłan
                    > czasu.

                    Spoko, jak na razie świetnie dogaduje się zarówno z młodszymi, jak i starszymi.
                    Nie sądzę, by akurat tu tkwił problem.

                    Mimo wszystko przez te wszystkie lata dla mnie muzyka była
                    > najważniejsza, z upływem czasu coraz bardziej, bardziej niż szoł którym się
                    tak
                    >
                    > jarasz

                    No ale to przecież oczywiste, że muzyka jest najważniejsza. Proszę jeszcze raz
                    przeczytać to, co napisałem w kwestii pubu na Krakowskim Przedmieściu :D

                    > realia promocji które dla Ciebie są tak oczywiste.

                    Dla Pana nie są ? Dla mnie są naprawde proste: sprzedać, sprzedać, sprzedać,
                    zarobić, zarobić, zarobić, kupujcie, kupujcie, kupujcie, dawać kase itd.

                    > Powodzenia, masz jeszcze dużo ciekawej muzyki do odsłuchania w życiu ;-)

                    Mam nadzieję !

                    > W zasadzie ja w Twoim wieku też uważałem się za fana U2 :-)

                    To miło, choć parę lat temu pisałem na forum, jakie mam zdanie o " byłych
                    fanach " :D:D:D Ale to było szczeniackie rzeczywiście :D:D:D

                    > Wierz mi z tego się wyrasta, to nie jest groźne.

                    Kto powiedział, że jest groźne ? Mi to odpowiada :) A znam ludzi, którzy są po
                    40-tce, a U2 słuchają od 18, 20 lat... to mniej więcej kiedy się wyrasta ? :D:D
                    Spoko, jak ( jeśli ) wyrosnę, inaczej będziemy gadać. Na razie jest tak jak
                    jest.

                    > Powodzenia!

                    I wzajemnie.
                    • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 03.02.05, 13:32
                      co do idealizmu tylko wtrącę, chodziło mi o to co piszesz o U2 jak to szanują
                      fanów, dziękują, marzyli aby do Polski przyjechać i tego typu pierdoły, wybacz
                      jesteś idealistą :-)
                      Co do łańcucha pokarmowego biznesu muzycznego, nie potrafię tak go postrzegać,
                      to co mówisz to jest przemysł rozrywkowy a tego nie kupuję.
                      A dla mnie akurat peace and love to nie jest żart, miłość to coś
                      najpiękniejszego co udało się chyba tylko człowiekowi spłodzić w czasie
                      kopulacji i to jego największe osiągnięcie, pokoju nigdy nie potrafił
                      wyprodukować niestety.
                      Pozdrawiam
                      • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 04.02.05, 10:32
                        > co do idealizmu tylko wtrącę, chodziło mi o to co piszesz o U2 jak to szanują
                        > fanów, dziękują, marzyli aby do Polski przyjechać i tego typu pierdoły,
                        wybacz
                        > jesteś idealistą :-)

                        Nie rozumiem, Pan uważa, że wszyscy ludzie, którzy zarabiają powyżej tam
                        iluś/są gwiazdami/są wpływowi/itd. to bezrozumne roboty, pozbawione
                        najmniejszych choćby uczuć, zdolni z własnej inicjatywy wypowiedzieć jedynie
                        słowa " dawać kasę " ? Akurat wierzę, że Bono chce przyjechać do Polski.
                        Wierzę, że ma do nas szacunek, bo wiele razy to udowadniał. Nie rozumiem czemu
                        miałbym nie wierzyć ? Co to w ogóle ma wspólnego z idealizmem ? Czy jeśli
                        powiem, że nie wolno Panu wyrwać kobiecie torebki na ulicy, też nazwie mnie Pan
                        idealistą ? W takim razie w porządku: jestem idealistą, i jestem z tego dumny.

                        > Co do łańcucha pokarmowego biznesu muzycznego, nie potrafię tak go
                        postrzegać,
                        > to co mówisz to jest przemysł rozrywkowy a tego nie kupuję.

                        Co za różnica ? BIZNES muzyczny jest po prostu częścią PRZEMYSŁU rozrywkowego.
                        Nie musi Pan kupować. Pewnie woli Pan ściągać z internetu :D:D

                        > A dla mnie akurat peace and love to nie jest żart, miłość to coś
                        > najpiękniejszego co udało się chyba tylko człowiekowi spłodzić w czasie
                        > kopulacji i to jego największe osiągnięcie, pokoju nigdy nie potrafił
                        > wyprodukować niestety.

                        Sprawa jest jasna: oboje jesteśmy idealistami, i na tym ów temat proponuję
                        zakończyć.

                        Pozdrawiam również
                        • moore_ash Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 07.02.05, 19:23
                          ajholp!

                          opowiadaj!
                          jak to wygladalo w polszy?
                          jaki emasz bilety?
                          w jakies cenie?
                          ile trwala sprzedaz?

                          bo u mnie tak:
                          o 4.30 bylem juz pod poczta (w nl bilety mozna bylo kupic na prawie kazdej
                          poczcie) i bylem juz... 21 (oczko?) wkurzylem sie bo wiedziale, ze 21 w kolejce
                          to szans nie mam zbyt duzych. no, ale jak juz wstalem (wlasciwie to sie nie
                          kladlem, ale to inn abajka) i sie tam zaczlapapelm to zostalem. ludzie tam
                          koczowali o djedenastej wieczor. spiwory, stoli i krzeselka turystyczne,
                          zgrewka piwa i takie tam:) jak tylko otworzyli poczte babie zrabala sie
                          drukarka co na kilka (niezmiernie waznych) minut opoznilo sprzedaz. przy 10
                          osobie skonczyly sie miejsca stojace. bylem przedostatni, ktory zalapal sie na
                          miejsca siedzace (jesssuuu... siedziec na u2????? porazka nie? no, ale jak sie
                          nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma) po 69 euro kazdy. nie do konca
                          zadowoloy, ale jednak, udalem sie do pracy a pol godziny pozniej dowiedzialem
                          sie ze zespol zdecydowal sie zagrac dwa dodatkowe koncerty i gdybym poczekal to
                          mogbym kupic bilety na plyte. wkurzylem sie. a to trudno. wazne, ze ide:)
                          sprzedaz na trzy koncerty trwala... 20 minut:)

                          pozdr.
                          tb

                          p.s. w polsce tez juz wyprzedane?
                          • peternurek1 Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 13:42
                            To może jak powiem jak było w stolicy :)
                            Dwa dni wcześniej dzwoniłem do Empiku i miła pani po kilkukrotnym odejściu od
                            telefonu, w celu sprawdzenia i potwierdzenia informacji, powiedziała że bilety
                            będą od 14.00 w poniedziałek. W poniedziałek ok. 10 zgramoliłem się z łóżka,
                            właczyłem komputer, wypiłem herbatke i dostałem wiadomośc o biletach. Były od
                            11 (Tu następuje lekka panika i spore zamieszanie). Ponieważ byłem chory
                            wysłałem Kochanych Rodziców :).
                            Przed nimi stali dwaj kolesie i chcieli koniecznie sektory za 300zl. Okazało
                            się że już niema. Potem chcieli kupić za 200zł - też już nie było. Swoją drogą
                            ciekawe że miejsca siedzące zeszły szybciej. W końcu zdecydowali się na miejca
                            na płycie za 150zł. U mnie tylko takie chodziły w gre :)
                            No i się udało, mam jedne z ostatnich biletów i jestem bardzo szczęsliwy :))

                            Jeszcze dziś mają być dostępne w większych miastach.

                            Podobno wczoraj w godzinę sprzedało się 30 tys. W Teleekspresie mówili coś o
                            rekordzie Polski :)
                      • dziewczyna_mickiewicza Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 07.02.05, 15:47
                        1.nie jestem panskim dzieckiem
                        2.widze, ze maniery ma pan adekwatne do nicka
                        3.a wracajac do tematu, to zupelnie nie rozumiem jakis dziwnych aluzji w
                        kierunku jednego z najwiekszych zespolow rock'n'rollowych w historii muzyki
                        rozrywkowej. sa zespoly, ktore mialy tak duzy wplyw na muzyke, ze nawet, jesli
                        sie za nimi nie przepada, szanuje sie je wlasnie za ten wklad w historie.
                        • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 09:07
                          dziewczyna_mickiewicza napisała:

                          > 1.nie jestem panskim dzieckiem
                          no pewnie, ze nie, nigdy tego nie sugerowałem, powiedziałem drogie dziecko a
                          nie moje dziecko

                          > 2.widze, ze maniery ma pan adekwatne do nicka
                          eh, piszesz o legendach a widzę, że na historii chyba jednak odsypiałaś,
                          neandertale to były jednostki po pierwsze miejscowe - europejskie, wybitnie
                          wrażliwe i prawdopodobnie bardziej ucywilizowane niż homo sapiens, który był
                          ludnością napływową i zasiedlił jego ziemie powoli spychając go na margines.
                          Nie byli ze sobą spokrewnieni, jednak wiele obyczajów homo sapiens przejął
                          właśnie od neandertala a nie odwrotnie. Czlowiek neandertalski, np swoich
                          zmarłych pobratymców zakopywał w ziemi, nie zjadał ich ani nie wystawiał przed
                          jaskinię, czego zdaje się homo sapiens dosyć długo się musiał oduczać i jeszcze
                          nie do końca się oduczył. Malo tego, to właśnie neandertale pierwsze
                          prawdopodobnie zabawiały się czyms co możnaby dziś nazwać muzyką, choć pewnie
                          były to sekwencje bardzo eksperymentalne. Co tym bardziej dziś mogloby zostać
                          uznane za fundament muzyki nie tylko "współczesnej" ale i może "przyszlejszej"
                          Koniec końców neandertale wymarły, dlatego właśnie że były zbyt wrażliwe,
                          przetrwała za to lepiej przystosowana hołota z której się wszyscy niestety
                          wywodzimy i nad czym ubolewam, dumnie starając się kontynuować tradycje naszych
                          dawno wymarłych przodków mentalnych.

                          > 3.a wracajac do tematu, to zupelnie nie rozumiem jakis dziwnych aluzji w
                          > kierunku jednego z najwiekszych zespolow rock'n'rollowych w historii muzyki
                          > rozrywkowej. sa zespoly, ktore mialy tak duzy wplyw na muzyke, ze nawet,
                          jesli
                          > sie za nimi nie przepada, szanuje sie je wlasnie za ten wklad w historie.

                          No dobra ale żarty na bok miało być o Rolling Stonesach. No więc powiem tak,
                          dla mnie, personalnie i indywidualnie to jeden z marniejszych bandów na ziemi.
                          Przez całą swoja działalność byli tylko marnym alter ego beatelsów a to, ze ich
                          przeżyli wcale nie znaczy, ze są lepsi, no wiesz coś jak neandertalscy i
                          homosapieńscy;-)
                          Może gdyby Brian Jones przeżył swoją dziwną śmierć byłoby inaczej? Nie wiadomo,
                          nie przeżył.
                          Rolling Stonesi byli wiecznie w peletonie naśladowców beatlesów, jak Lennon i
                          spółka zaczęli na Indie spoglądać Dżeger i reszta zaraz se kupili szaty zwiewne
                          i za nimi cała reszta, jak Beatlesi pojechali do Sowietów to Rolling Stonesi
                          pognali do Polski, cały czas starali się dotrzymać im kroku ale ciągle byli o
                          ten jeden krok za nimi, próbując nadrabiać balangowaniem, co niby miało być
                          zdaje się ich największym składnikiem legendotwórczym.
                          Ale najbardziej jaskrawym przykładem ich miernoty byl festiwal Woodstock na
                          który się nie załapali. Nie potrafili się z tym pogodzić, ze tak wielka
                          impreza, ponadczasowa z biegem lat, nawiasem mówiąc obeszła się świetnie bez
                          nich. Wpadli więc na genialny pomysł urządzenia jeszcze większego koncertu po
                          Woodstock, jak się nie mylę na jakimś torze wyścigowym w Kaliforni? No i co
                          wyszło? Wyszła straszna kicha, podnajęli do tej gigantycznej imprezy Hell
                          Angels w charakterze pokojowego patrolu i polała się krew a nawet położył się
                          trup a sam wielki zespół musiał ze środka tego chaosu ewakuować się
                          helikopterem. Do tego doprowadziła ich chora pogoń za kasą i sławą. Ten koncert
                          uważa się za koniec krótkiej historii hippisów, legendy która już miała
                          sprawić, ze ludzie zaczną uprawiać tylko miłość i pokój ale niestety RS i HA
                          sprowadzili ich z chmur na ziemię i to twardo.
                          Taka jest legenda rolingstonsów którą znam i nie potrafię po prostu dostrzec
                          niczego innego. Grają solidnie bluesowego rokendrola ale robią to właśnie z
                          solidnością porządnej kapeli klezmeńskiej, nic ponadto. Nie udało im się
                          wykreować własnego wizerunku muzycznego, są tylko odbiciem kilku nurtów które
                          miały na nich wpływ ale przerobili to na bardzo nudne brzmienie. Mnie ich
                          kawałki nie chwytają za serce, no może za wyjątkiem jednego kawałka z Bridżes
                          to babilon, wiadomo którego ale tu też się okazało, ze co do autorstwa zdania
                          były podzielone, znowu jakaś kalka. Wg mnie jest tak, ze w dużej części nie
                          wypada mówić, ze RS brzmią jak rokondrolowa śmieciara ale większość ludzi tak
                          myśli, przynajmniej tych których ja znam. A ten ich sex drags i rokendrol to
                          też jakiś taki dla mnie nieznośnie szyldowo - komercyjny, no wiesz taki S&D&R
                          rodem z jakiegoś sklepu z odzieżą, doskonale wpisujący się w realia popkultury
                          dla małolatów i fotoreportaże do pism kobiecych. Skandaliści z nich jak nie
                          przyrównując z Michała Wiśniewskiego ;-)

                          P.S.y
                          tak, na marginesie, prosiłem hopa, zeby nie mówił do mnie Pan? Prosiłem, w
                          domyśle prosiłem aby się do mnie nie zwracać w ten sposób, tak ogólnie. Możesz
                          mnie nazywać jak chcesz palantem, zrzędą, chamem, bydlakiem, prymitywem, co Ci
                          tylko przyjdzie do głowy ale proszę nie Panem, proszę... Robię się wtedy
                          nieprzyjemny
                          pozdrawiam serdecznie

                          • dziewczyna_mickiewicza Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 09:21
                            1.
                            > no pewnie, ze nie, nigdy tego nie sugerowałem, powiedziałem drogie dziecko a
                            > nie moje dziecko
                            my mistake, zagapilam sie. tak czy siak 'drogie dziecko' to tez srednio na
                            miejscu, zwazywszy na fakt, ze nie masz pojecia, ile mam lat.

                            2. dzieki za wyklad. na historii zawsze spalam, bo to nie moja dzialka, a
                            antropologie mam dopiero w tym semstrze. poza tym, piszesz o ogolnym
                            ukulturalnieniu neandertalczykow, ja pisalam jedynie o manierach.

                            3. przeginasz. nie bede sie z toba klocic, bo to nie ma najmniejszego sensu -
                            podejrzewam, ze tak jak ja ciebie nie przekonam (skoro uwazasz, ze
                            najwspanialsza dla mnie muzyka to chlam), tak i ty mnie. poza tym, nie
                            zamierzam zasmiecac snobistyczno-radosnego watku ihope'a;)
                            • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 10:17
                              dziewczyna_mickiewicza napisała:

                              > 1.
                              > > no pewnie, ze nie, nigdy tego nie sugerowałem, powiedziałem drogie dzieck
                              > o a
                              > > nie moje dziecko
                              > my mistake, zagapilam sie. tak czy siak 'drogie dziecko' to tez srednio na
                              > miejscu, zwazywszy na fakt, ze nie masz pojecia, ile mam lat.
                              to było tylko za tego Pana

                              >
                              > 2. dzieki za wyklad. na historii zawsze spalam, bo to nie moja dzialka, a
                              > antropologie mam dopiero w tym semstrze. poza tym, piszesz o ogolnym
                              > ukulturalnieniu neandertalczykow, ja pisalam jedynie o manierach.
                              maniery są pochodną kultury, chyba albo coś w ten deseń, nie wiem jak wiesz nie
                              znam się na tym

                              >
                              > 3. przeginasz. nie bede sie z toba klocic, bo to nie ma najmniejszego sensu -
                              > podejrzewam, ze tak jak ja ciebie nie przekonam (skoro uwazasz, ze
                              > najwspanialsza dla mnie muzyka to chlam), tak i ty mnie. poza tym, nie
                              > zamierzam zasmiecac snobistyczno-radosnego watku ihope'a;)
                              przepraszam, jeżeli wyszło, ze uważam najwspanialszą dla Ciebie muzykę za
                              chłam, ale to co jest najpiękniejsze na tym świecie, to to że się różnimy, Ty
                              też z moich ulubieńców mogłabyś mieć niezły ubaw, nie ważne jest to czy coś co
                              nam sie podoba, podoba się też innym, najważniejsze, że nam się podoba. Wiem,
                              to oczywiste ale tak mi jakoś odkrywczo przyszło do głowy ;-) Ja też nie
                              chciałem już zaśmiecać tego wątku ale otwieranie dla naszej krótkiej wymiany
                              zdań osobnego wątku byłoby chyba przesadą. W każdym razie też już znikam i
                              przepraszam, jeżeli mogłaś poczuć się moim postem dotknięta, takie jednak chyba
                              powinno być to forum, w końcu jak to powiedział Wolf w Pulpfikszyn "panowie nie
                              czas się lizać po kutasach", skoro więc mówimy o naszych własnych odczuciach,
                              jasne jest, że mowa jest o odczuciach a nie o chęci obrażania kogokolwiek.
                              Ja w każdym razie nikogo obrażać nie chciałem, naprawdę.
                              • dziewczyna_mickiewicza Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 10:29
                                > to było tylko za tego Pana

                                nie czytalam twojej odpowiedzi na tego posta do ihope'a na temat zwracania sie
                                per pan, dlatego jakos mi tak wyszlo (nie wiem, moze twoj sposob pisania jest
                                jakis taki..powazny i moze tu lezy przyczyna tego 'pana')

                                > przepraszam, jeżeli wyszło, ze uważam najwspanialszą dla Ciebie muzykę za
                                > chłam,

                                no tak wyszlo - zmieszales z blotem zespol, ktory, jak juz pisalam, czy chcesz
                                czy nie, dla wielu ludzi jest legenda. i nie dlatego, ze byl w 'peletonie
                                nasladowcow beatlesow'. ale to inna bajka, na zupelnie inny watek. nie czuje
                                sie ani obrazona ani nic w tym guscie, po prostu uwazam, ze ciezko o kulturalna
                                wymiane zdan w momencie, gdy dochodzi do konfrontacji tak skrajnie roznych
                                pogladow na dany temat:) juz kiedys pisalam, ze dla mnie to stonesi sa
                                najwazniejsi, bo maja w sobie cos z korzeni amerykanskiego grania i to tak
                                naprawde mnie w nich najbardziej kreci, a nie jaki zrobili show podczas
                                ostantiego bridges to babylon tour. nie przeszkadza mi zupelnie to, ze
                                korzystaja z tego, co juz kiedys ktos zagral i przefiltrowuja to na swoj
                                sposob - miedzy innymi za to kocham muzyke, ktorej slucham (pewnie kwestia
                                tego, ze gdy slysze w jakis sposob inspirowane, znajome dzwieki, czuje sie 'jak
                                w domu', ale to tez juz zupelnie inna historia)

                                > ale to co jest najpiękniejsze na tym świecie, to to że się różnimy

                                skoro zgadzamy sie w meritum sprawy, to ciesze sie bardzo i niniejszym koncze
                                moj zupelnie offtopicowy wklad w ten watek. sorry za zamieszanie, ihope:)
                          • cze67 Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 10:06
                            neandertalski napisał:

                            > Rolling Stonesi byli wiecznie w peletonie naśladowców beatlesów,

                            Zgoda.

                            jak Beatlesi pojechali do Sowietów to Rolling Stonesi
                            > pognali do Polski,

                            Neandertalski, a kiedy to Beatlesi byli w CCCP? Czyżbym nie wiedział czegoś o
                            moim ulubionym zespole?

                            PS. Przypomnijcie mi z łaski swojej, jaki jest temat tego wątku?
                            • dziewczyna_mickiewicza Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 10:14
                              > > Rolling Stonesi byli wiecznie w peletonie naśladowców beatlesów,
                              >
                              > Zgoda.

                              polemizowalabym, ale...

                              > PS. Przypomnijcie mi z łaski swojej, jaki jest temat tego wątku?

                              ..napisalam juz nizej, ze nei zamierzam sie klocic w tym watku, bo to nie na
                              miejscu. poza tym, nie zamierzam rowniez podpadac cze, ktory jest fanem
                              beatlesow a nie stonesow, a ponadto jest oczywiscie tutaj szefem:P
                            • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 08.02.05, 10:23

                              > jak Beatlesi pojechali do Sowietów to Rolling Stonesi
                              > > pognali do Polski,
                              >
                              > Neandertalski, a kiedy to Beatlesi byli w CCCP? Czyżbym nie wiedział czegoś o
                              > moim ulubionym zespole?

                              cholera, no to będę musiał zjeść własne gumowce jak palnąłem głupotę, nie
                              studiuję historii muzyki, raczej bazuję na różnych źródłach, tu akurat się
                              opierałem na filmie dokumentalnym "dancing in the streets" czy jakoś tak, takie
                              odcinkowe archiwum rockowe i wydaje mi się, ze stamtąd zasięgnąłem to
                              zestawienie i informację o ZSRR, nie sprawdzałem tego ale ten "back in USSR"
                              zdaje się na białym albumie jakoś tak mi to potwierdzał, now ieć pojechałem
                              moją wątpliwą intuicją, jeżeli za daleko, przepraszam, idę te gumowce
                              przynajmniej w wodzie opłukać dla smaku :/

                              >
                              > PS. Przypomnijcie mi z łaski swojej, jaki jest temat tego wątku?
                              >

                              przepraszam jeszcze raz, już wyżej napisałem, ze naprawdę jest mi przykro, ze
                              przeciągnąłem ten wątek na manowce
                          • ethan26 Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 11:53
                            mnie ciekawi co muzycy sądzą o cenach biletów... bo to lekka przesada... do tego
                            trzeba doliczyć przejazd pociągiem... przy najtańszym bilecie - 150 zł widzi się
                            muzyków pewnie jedynie na telebimie... 150 zł, pociąg i żarcie itp. w sumie
                            ponad 300 zł... a więc prawie połowa średniej krajowej u NAS... ale nic to :)...
                            dla mnie u2 nie nagrało niczego ciekawego od czasu achtung baby... a z
                            najlepszych płyt czyli war i boy pewnie nie będą grali wielu kawałków... a
                            koncert mogę pożyczyć od znajomego na dvd... to prawie jak na telebimie :)...
                            mnie zastanawia kiedy będą przyjeżdzały dobre grupy OBECNIE do naszego kraju...
                            takie shins czy bright eyes...
                            • pagaj_75 Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 13:00
                              ethan26 napisał:

                              > ponad 300 zł... a więc prawie połowa średniej krajowej u NAS...

                              chyba Ci się pomyliło z najniższą dozwoloną? :) średnia krajowa jest dużo wyższa.

                              > mnie zastanawia kiedy będą przyjeżdzały dobre grupy OBECNIE do naszego kraju...
                              > takie shins czy bright eyes...

                              nie wiem czy the shins i bright eyes to dobre grupy (bo nie słyszałem) ale są
                              chyba za mało znane u nas, żeby komukolwiek chciało się organizować choćby jeden
                              koncert. Polska to bardzo słaby rynek, niestety.
                              • nemrrod Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 15:26
                                pagaj_75 napisał:

                                > nie wiem czy the shins i bright eyes to dobre grupy (bo nie słyszałem) ale są
                                > chyba za mało znane u nas, żeby komukolwiek chciało się organizować choćby jeden
                                > koncert. Polska to bardzo słaby rynek, niestety.

                                The Shins to bardzo fajny zespół! A jak będzie koncert to będę szalał w
                                pierwszym rzędzie ;-)))))))
                            • ihopeyouwilllikeme Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 13:12
                              > przy najtańszym bilecie - 150 zł widzi się
                              > muzyków pewnie jedynie na telebimie...

                              No co Ty, jest dokładnie odwrotnie. 150 zł to bilet na płytę, miejsca stojące,
                              najbliżej sceny. Pozostałe są na trybuny.

                              > dla mnie u2 nie nagrało niczego ciekawego od czasu achtung baby...

                              A dla mnie nagrało.

                              > a z najlepszych płyt czyli war i boy pewnie nie będą grali wielu kawałków...

                              " Boy " jest akurat jedną ze słabszych płyt. Na 99% będzie " I Will Follow ".
                              Z " War " na pewno będzie " Sunday Bloody Sunday " i " New Year's Day ". Ale
                              generalnie wiadomo, że koncert będzie oparty na nowej płycie ( podejrzewam, że
                              minimum 9 kawałków ).

                              > a koncert mogę pożyczyć od znajomego na dvd...

                              Koncert z Chorzowa na dvd !!!! Marzenie !!! :)

                              > mnie zastanawia kiedy będą przyjeżdzały dobre grupy OBECNIE do naszego
                              kraju...
                              > takie shins czy bright eyes...

                              Brught Eyes ściągam, zobaczymy, co w tym takiego dobrego. Shins to podobno
                              takie Beach Boys, mało interesujące.
                          • neandertalski Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 12:08
                            Ale muszę przyznać, że ta psychoza z
                            >
                            > biletami, prawdziwa bądź nie, mnie trochę przeraża...

                            A ja myślę, ze to nie Psychoza Kiczkoka, tu raczej bracia Zuckerowie mogliby
                            nakręcić komedię pt.: "Spokojnie to tylko promocja"
                            To podobno zupełnie naturalne i fanoprzyjazdne zjawisko.
    • nighthrill Re: U2 potwierdzili - odwiedzą nas 5 lipca 09.02.05, 10:17
      A ja, zainspirowana wątkiem, ściągam sobie "Joshua Tree". Nie to, żebym
      wcześniej nie znała, ale nigdy za U2 nie przepadałam. A tu ten program o
      nagrywaniu płyty na Planete i bilety na koncert, o które ludzie się
      zabijają...Posłucham sobie i będę mieć choć namiastkę tego nastroju :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka