Dodaj do ulubionych

Quannum i okolice.

03.04.05, 17:46
No to będzie o byłych użytkownikach wytwórni Solesides... ogólnie i
pobierznie, ale ich najlepiej razem wspominaćsmile Mamy tu 5 postaci. DJ Shadow-
kto to nie muszę chyba wyjaśniać, bo chłopak ma już nieco sławy. I o nim tu
nie będzie. Do tego są jeszcze dwa dwułebkowe zespoliki Latyrx: Lateef the
Truth Speaker i Lyrics Born no i moi ulubieńcy Blackalicious: Chief Xcel Gift
of Gab.
Cała piątka stanowi dowód, że California nie ma się czego wstydzić jeśli
chodzi o muzykęsmile
Latyrx stworzyło znakomity album zwący się... "The Album". Ani to orginalne
ani pomysłowe, ale muzyka się broni. Jeśli ktoś słuchał Shadowa, to wie jakie
zastanie instrumentalia. Co prawda on się tu nie mieszał, ale podobieństwo
jest wyraźne. Mamy tu automaty perkusyjne, fajne loopy, czasem nieco
oldskulowe (jak np. w krótkim Interlude). W Say That pojawiają się elementy
ammbientowe. Stylistyka jest typowa dla rapu undergroundowego. Utworów
bardziej melodyjnych raczej mało. Żaden kawałek się jakoś szczególnie nie
wyróżnia, ale ogólny poziom jest wysoki. Muzyka tworzona z konsekwencją. Nie
jest to właściwie słabść. Mamy dzięki temu jednorodny ciekawy album... The Albumsmile
Dalej mamy Blackalicious. Tych panów ostatnio ubóstwiam. Zrzucili mi z tronu
KRS-one'a. Spotkałem się z nimi po raz pierwszy w filmie Brown Sugar, gdzie
zamieszczono ich hehe balladkę hip hopową Make You Feel That Way. Później się
dowiedziałem że to oni ją spłodzili. Stylistyka ich twórczości jest podobna do
Latyrx. Jest to jednak muzyka bardziej urozmaicona. Ciekawsze loopy, melodyjne
kawałki... ale wszystko w rozsądnych ilościach. Nawet na epce A to G mamy
szerszy wachlarz zagrań niż u poprzednich panów. Ja wolę tego typu hh, choć
zdaję sobie sprawę że jest to raczej sprawa gustu. Loopy z fortepianu? Co za
ekstrawagancjawink Dwa albumy które wydali to cudeńka jak dla mnie. Blazing
Arrow i NIA. Właściwie to ich muzykę należy chyba już traktować jako
alternative hh Od początku Blazng Arrow mamy dużo melodyki, ciekawe loopy.
Fajny, nieco bluesowy męski wokal w First in Flight połaczony z typowo hh
(jeśli chodzi o wokale) zwrotkami. W sumie jest to dla nich dość typowe:
rapowane zwrotki z dominacją rytmiki, bardziej klasyczne, choć w sumie loopy
nie do końca przypominają klasyczny hip hop, dalej melodyjne refreny.
Najlepszy jest chyba kawałek Paragraph Prsident, rozpoczynający się od hymnu
juesej. Tu jest nieco innaczej. Refren jest skreczowany. Podkład jest bardziej
klasyczny, mamy fajny flow... no supersmile A następny kawałek zawiera w sobie
sporo soulu, mimo to będąc osobą nielubiącą soulu, słucham go z przyjemnością.
Potem jest wspominana przeze mnie balladka Make You Feel That Way, będąca
wspomnieniem dawnych lat i obecnej w nim muzyki. Uwagę zwraca Chemical
Calisthenics z dziwacznym podkładem złożonym z króciutkiego loopa z fortepianu
(tak się zdaje) z dodatkiem perki basu mo i paru innych drobiazgów. Dziwi
nietypowa zmienność tempa i recytacje jakby ze szkołysmile
Nia jest mi jeszcze słabo znane, więc nie będę o nim zbyt dużo pisał. Powiem
tylko że jak narazie robi b. dobre wrażenie. Fajne Finding z damsko-męską
recytacją (w searching też z resztą się to pojawia) i Deception z zabójczy
latitatarariratongue_out Acha i Hanger, Cliff z podkładem w stylu bodajrze
ambient-techno. Naprawę dobrze się to zapowiadasmile
Oprócz Solesides wiąże tych wszystkich ludziów jeszcze jedna rzecz- Quannum.
Pierwszy już w drugim kawałku mnie totalnie rozbraja. Nieco przypomina dirty
south, harmonijki itp.smilepotem bardzo przyjemne Storm Warning i ostre,
szorstkie Divine Intervention, tak dla kontrastusmile Dalej mamy dziwaczne Golden
Rule z mulącym nieco chórkiem, People like me z fajnym, żeńskim, jazzowym
wokalem, no i oldskulowe I changed My Mind, któren kojarzy mi się z jakimiś
starymi filmami o policji z San Francisko. Jest to chyba mój ulubiony utwór.
Jest jeszcze strasznie udziwnione Extravaganza z pozornie zupełnie
niedopasowanym loopem, który po dwóch trzech przesłuchaniach zaczyba się
zdawać niezbędniy i niezastąpionysmile No i może jeszcze wspomnę że mamy housowe
cokolwiek Hott Poeple... i to wszystko w hip hopiesmile Widać że członkowie
Quannum to nieprzeciętni raperzy i producenci. Gorąco polecam wszystkie
wspomniane pozycje. Najbardziej "Blazing Arrow" i "Spectrum". Powinno podejść
nawet części tych którzy hh nie znosząsmile
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Quannum i okolice. 16.04.05, 22:16
      A wezne i podbiję... w końcu chciałbym żeby ktoś się tą muzyką zainteresowałsmile
      • haribo_goldbaren Re: Quannum i okolice. 16.04.05, 22:20
        humbak napisał:

        > A wezne i podbiję... w końcu chciałbym żeby ktoś się tą muzyką zainteresowałsmile
        O i to jest dobra postawasmile.Pozdro.
        • p.o.box.77 Re: Quannum i okolice. 22.04.05, 11:29
          fajny tekst, dzięki humbak. pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka