Dodaj do ulubionych

Płyty - kamienie milowe

IP: *.teleton.pl 15.04.05, 09:52
Rock jak kaźdy inny gatunek, ma w swej historii takie płyty, na których
wykonwacy po raz pierwszy, zaznaczam PO RAZ PIERWSZY !!!, pokazali światu że
można zagrać inaczej, w nowy sposób. No i wazne, że to co zrobili znalazło
uznanie fanów. Ja do takich płyt zaliczyłbym :
"Outlandos dAmour' - the Police / wiadomo za co...
"Dire Straits" - Dire Straits / niby połaczenie Dylana z Cale'em ale z
rockowym i do tego swingującym podkładem
"The Truth" - Jeff Beck Combo / połączyli rock z bluesem i do tego dodali
psychodelię, powstało nowe brzmienie, mimo, że w Stanach grali już Grateful
D./ no i tutaj narodził się styl Led Zeppelin

... to na razie tyle, kto następny ?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 09:56
      David Bowie - Ziggy Stardust - czyli rock jako surrealistyczny kabaret (chyba
      że Zappa był wcześniej)
      Tortoise - Tortoise - czyli rock poddany technologiczno-jazzowej obróbce
      Pozdrowieniasmile
      • Gość: luukasz Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.humangenetik-med.uni-goettingen.de 15.04.05, 11:16
        rage against the machine
        niby taka oczywista rzecz, a nikt tak wczesniej nie gral (chyba ze sie myle?)
        • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.teleton.pl 15.04.05, 11:23
          Poproszę o tytuł tej, jedynej, ważnej i oryginalnej płyty...
      • tiresias Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 12:54
        ziggy stardust wydany w 1972 roku
        a do tego czasu, Frank Z. leciał tak:

        Freak Out! (Mothers of Invention) Feb-66
        Absolutely Free (FZ/Mothers of Invention) Apr-67
        We're Only In It For The Money (FZ/Mothers of Invention) Sep-68
        Lumpy Gravy (Frank Zappa/Abnuceals Emuukha Electric Symphony Orchestra &
        Chorus) Dec-67
        Cruising With Ruben & The Jets (FZ/Mothers of Invention) Nov-68
        Uncle Meat (FZ/Mothers of Invention) Mar-69
        Hot Rats (Frank Zappa) Oct-69
        Burnt Weeny Sandwich (FZ/Mothers of Invention) Feb-70
        Weasels Ripped My Flesh (FZ/Mothers of Invention) Aug-70
        Chunga's Revenge (Frank Zappa) Oct-70
        "Fillmore East, June 1971" (FZ/Mothers) Aug-71
        200 Motels (Frank Zappa) Oct-71

        Frank górą.
        • braineater Re: Płyty - kamienie milowe (tiresias) 15.04.05, 16:37
          O Zappie, żadnego pojęcia poza tym, że był, nie mam ale dzięki za infosmile
          zdecydowanie przed Dawidem B.
          Pozdrowieniasmile
    • dreaded88 Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 13:26
      Z zupełnie innej beczki:

      Bathory - s/t i równolegle Hellhammer - "Apocalyptic Raids": prymitywizm i
      brutlaność w warstwach muzycznej i lirycznej doprowadzone do skrajności, nawet
      Venom tak nie potrafił.

      Celtic Frost - "Into The Pandemonium" - po raz pierwszy ekstremizm stopiony z
      progresją: gdzieniegdzie waltornie, smyczki, kobiece wokale.

      Ministry - "Psalm 69", czyli pionierska praca na polu łączenie postdeathowego
      metalu z dźwiękami industrialnymi.
    • tamisa Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 13:59
      Jimi Hendrix - Electric Ladyland
      Marvin Gaye - What's Going On
      Kraftwerk - The Man Machine
      Miles Davis - Bitches Brew
      Deee-lite - World Clique

      Każda z tych płyt wg. mnie określiła to, co rzeczywiście istotnego dzieje się
      dzisiaj w muzyce.

    • Gość: jazzmatazz Re: Płyty - kamienie milowe IP: 217.153.94.* 15.04.05, 15:32
      Ja bym sobie napisał tak:
      Miles Davies - Tribute to Jack Johnson - wystarczy spojrzeć, w którym roku
      powstała ta płyta i potem ją włączyć smile
      King Crimson - In The Court of the Crimson King - j.w. (Wszędzie na świecie
      śpiewali "chcę Cię potrzymać za rękę" a tu... )
      Michael Jackson - Off the Wall - bo chyba dopiero przy tej płycie pojęto w
      szerszych gronach, czym jest producent dla płyty
      Medeski, Martin & Wood - The Dropper - tak jazzu nikt przed nimi nie grał -
      przynajmniej w moim świecie
      na razie tyle smile

      • cze67 Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 15:42
        Gość portalu: jazzmatazz napisał(a):

        > (Wszędzie na świecie śpiewali "chcę Cię potrzymać za rękę" a tu... )

        W 1969 roku? Gruba przesada.
      • ron_obvious Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 15:45
        > King Crimson - In The Court of the Crimson King - j.w. (Wszędzie na świecie
        > śpiewali "chcę Cię potrzymać za rękę" a tu... )

        To "in the court..." jest z 1963????
        • Gość: jazzmatazz Re: Płyty - kamienie milowe IP: 217.153.94.* 15.04.05, 15:53
          jest z '69 ale musicie przecież przyznać, że to był szok i nikt wtedy tak nie
          grał
          • Gość: nadzieja Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:24
            no i teksty, jak ktos slusznie zauwazyl "inne"... okazuje sie, ze mozna
            stworzyc wybitny tekst bez udzialu "dupy Maryni", ze tak powiem smile))
      • cze67 Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 15:46
        Gość portalu: jazzmatazz napisał(a):

        > Michael Jackson - Off the Wall - bo chyba dopiero przy tej płycie pojęto w
        > szerszych gronach, czym jest producent dla płyty

        Po wydaniu Sierżanta Pieprza Beatlesów (1967 r.) recenzenci napisali -
        najlepsza płyta George'a Martina...
        • Gość: jazzmatazz Re: Płyty - kamienie milowe IP: 217.153.94.* 15.04.05, 15:55
          Jasne a później Phil Spector tylko, że ja tak sobie myślę, że dopiero Q został
          powszechnie uznany za człowieka, który "tworzy" płyty. nie mam na myśli tu
          dziennikarzy ale zwykłych odbiorców.
    • Gość: zaix Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl 15.04.05, 16:31
      Pierwsza płyta na której IMO usłyszeliśmy:
      - hard rock: Led Zeppelin II
      - punk-rock: debiutancka płyta The Ramones
      - death metal: debiutacka płyta Death
      - grunge: Nirvana "Bleach"
      - grunge połączony z melodyką Beatelsów: Nirvana "Nevermind"

      • Gość: luukasz4 Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.stud.uni-goettingen.de 15.04.05, 16:43
        ja bym tak nie przesadzał z tym wpływem beatlesów na nirvanę. about a girl -
        zgoda. ale poza tym?
        • Gość: zaix Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl 15.04.05, 22:43
          Dla mnie prawie na całym "Nevermind" czuć ducha Beatlesów. Jest to album bardzo
          melodyjny, znacznie mniej tam tej charakterystycznej dla Grunge'u punkowej
          agresji czy gitarowego brudu, który mozna dostrzec na "Incesticide", "In Utero"
          czy "Bleach", a także w twórczości Soundgarden czy wczesnego Pearl Jam.

      • tomash8 Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 17:07
        Gość portalu: zaix napisał(a):

        >
        > - death metal: debiutacka płyta Death


        Bzdura, sam Chuck mówił, że gdy akładał Death ten styl już istniał, (np.
        Possessed "Seven churches" chociażby)), poza tym przecież przed debiutem death
        wydało kilka taśm do których nawet teraz dość łatwo dotrzeć...
        • kozborn Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 17:12
          Ludzie! A Floydzi z Ciemną stroną księżyca gdzie???
    • Gość: glebogryzarka Re: Płyty - kamienie milowe IP: 195.245.217.* 15.04.05, 18:16
      Eric B & Rakim "Paid In Full" (1987) - koniec starej szkoły w hip hopie
      Kraftwerk "Autobahn" (1974) - pierwsze tak wielkie wejście syntetycznych
      brzmień do muzyki popularnej
      Beastie Boys "Licensed to Ill" (1986) - rap i metal w jednym garnku; pomysł
      nowy, ale z płytą czas się okrutnie obszedł
    • ilhan Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 18:23
      Pewne ważne rzeczy się tu pomija.

      Beach Boys - Pet Sounds (1966)
      The Who - Tommy (1969)
      Gang Of Four - Entertainment! (1979)
      Jesus And Mary Chain - Psychocandy (1985)
      Primal Scream - Screamadelica (1991)

      A tak w ogóle to jest tego naprawdę dużo.
      • pszemcio1 Re: Płyty - kamienie milowe 02.05.05, 15:57
        ilhan napisał:

        > Pewne ważne rzeczy się tu pomija.
        >
        > Beach Boys - Pet Sounds (1966)
        > The Who - Tommy (1969)
        > Gang Of Four - Entertainment! (1979)
        > Jesus And Mary Chain - Psychocandy (1985)
        > Primal Scream - Screamadelica (1991)
        >
        > A tak w ogóle to jest tego naprawdę dużo.

        jak można wymieniac debiut Jesus and mary chain pomijając velvet underground
    • Gość: scribs Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 18:38
      Pixies - tylko nie wiem którą płytę, pierwszą "Surfer Rosa" czy drugą "Dollitle"
      podawać. Tymi płytami zaczęły się lata 90, choć pierwszą wydano w 1987, to nadal
      brzmi bardzo świeżo. No i muzyką Pixies inspirowało się bardzo wielu, chętnie
      przyznając się do tego, od Kurt Cobaina, PJ Harvey, po Damon Albarna i Thoma
      Yorke'a. Trudno opisać tą muzykę, takie połączenie bardzo ładnych melodii,
      nieprzeciętnych i hałasu, zgiełku, brudu.

    • Gość: kumpel_mlodego Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:30
      Klaus Mittfoch "Klaus Mittfoch"
      Armia "Armia"
      Laibach "Through The Occupied Netherlands"
      Soundgarden "Ultramega OK"
      Pixies "Come On Pilgrim"
      • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:49
        Ludzie ! Większość wali tylko tytuły i nazwy a brak uzasadnienia dokonanego
        wyboru, które jest chyba najistotniejsze w tym wątku.
        • Gość: roberto Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 21:40
          Wyluzuj, wuju. Nie oburzaj się tak, bo ci żyłka pęknie.
          • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 21:44
            Spoko, dzięki Bogu ciśnienie w normie a i zdrowie nienajgorsze a Ty, co z Twoimi
            propozycjami... ?
    • ianek70 Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 21:51
      The Velvet Underground & Nico - rock był wtedy jeszcze młody i niewinny, reguły
      dopiero się ustalały a nagle to... Dysonans, piekelne dźwięki, szorstkie gitary
      i teksty o S&M, heroinie, śmierci... Na płycie znajduje się też miejsce dla
      piękna, które tym bardziej przeraża bo oznacza, że ohyda jest celowa.
      The Birthday Party - 'Junkyard'. Po pierwsze, nic takiego po prostu nie było
      wcześniej, tego nihilizmu, chłodnego, mrocznego hałasu, post-punkowy, post-
      bluesowy Beefheart doprowadzony do ostateczności i jeszcze 5km dalej. Po
      drugie, mało jest zespołów, które stają się bardziej ekstremalne z wiekiem -
      porównaj Junkyard z poprzednim albumem Prayers on Fire, czy singlami.
    • strzepan Re: Płyty - kamienie milowe 15.04.05, 22:04
      "OK Computer" Radioheadów. Największy kamień milowy muzyki. Wiem bo się znam.
      • Gość: kid a Re: Płyty - kamienie milowe IP: 213.77.2.* 19.04.05, 14:13
        wiesz co mówisz smile
    • Gość: vince Re: Płyty - kamienie milowe IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 15.04.05, 22:26
      Rock to dla mnie zaczal sie troche wczesniej niz Radiohead.
      1956 : Rock, Rock, Rock !

      a na nim Chuck Berry, Bo Diddley, The Flamingos : "Roll Over Bethoven" man !

      to byla mila numer 1
      • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 22:37
        vince - dzierżysz palmę pierszeństwa z racji wieku propozycji ale uzasadnienia
        jak nie ma tak nie ma a to najbardziej rajcuje ... pozdra.
        • Gość: vince Re: Płyty - kamienie milowe IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 15.04.05, 22:46
          Jak to nie ma uzasadnienia ?
          Chuck Berry wymyslil rock and roll w 1955, a "Rock, Rock, Rock" to jest
          pierwszy album z ta muzyka. Wczesniej bylo pare singli, ale przeciez watek jest
          o albumach. Berry stworzyl styl, ktory znalazl cale armie nasladowcow wlaczajac
          w to the Beatles. Czy to malo ?
          • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 22:51
            Zdałeś. Następny proszę ....
            • Gość: vince Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.94-80-70.mc.videotron.ca 16.04.05, 01:24
              Hola, hola, nie tak latwo sie mnie pozbyc smile

              Trzeba mianowicie dodac : "Are you Experienced" , debiut Hendrixa, a na nim
              takie rzeczy jak : "Purple Haze", "Hey Joe", "The Wind Cries Mary" .
              Hendrix to byla rewolucja w rocku, chyba nie trzeba uzasadniac dlaczego, a jego
              pierwszy album to znaczacy milestone w historii rocka.
              pozdro
    • ianek70 Beatles Biały Album 16.04.05, 14:39
      Bo zawiera 30 utworów, każdy nie tylko w innym stylu, ale przedstawiają
      wszystkie możliwe gatunki - blues, garage rock, pastiż, balady, eksperymenty.
      Jakości może różnej, ale nie ma na tej płycie właściwie nic, którego nie da się
      słuchać.
      Udowodnili, że rock może być wszystkim, które gra zespół rockowy oraz, że można
      sobie przywłaszczyć elementów zewsząd i z każdej ery.
      • cze67 Beatles - Sierżant Pieprz 16.04.05, 15:36
        Beatlesi udowodnili, że płyta zespołu (pop)rockowego nie musi być jedynie
        zbiorem niepowiązanych ze sobą piosenek, ale może stać się pewną zamkniętą
        całością, integralnym dziełem sztuki...
        • Gość: Lecho Re: Beatles - Sierżant Pieprz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 16:48
          OK, tylko czy aby oni byli w tym pierwsi ...?
          • Gość: vince Re: Beatles - Sierżant Pieprz IP: *.94-80-70.mc.videotron.ca 16.04.05, 16:59
            ponoc Frank Sinatra nagrywal juz "koncept almbums" w latach 50-tych.
            • cze67 Re: Beatles - Sierżant Pieprz 16.04.05, 17:09
              Odpowiem tak - nawet jeżeli nie byli prekursorami, to na pewno Sierżant był
              NAJSŁYNNIEJSZYM pierwszym koncept albumem. A jako taki spokojnie znajduje swoje
              miejsce w "kamieniach milowych rocka" (a w wypadku tej płyty wspomnieć trzeba
              przecież jeszcze np. o bogactwie stylów i melodii zamieszczonych na tym
              albumie, czy użytego instrumentarium; takie A Day In The Life biło niemal
              wszystko co do tamtej pory nagrano, no może z wyjątkiem Good Vibrations i ...
              Tommorow Never Knows).
              Już sam fakt, że niewielu umie wymienić jakiś tytuł tego typu płyty z czasów
              sprzed Pieprza o czymś świadczy.
      • marcinlet Re: Beatles Biały Album 02.05.05, 15:46
        ianek70 napisał:

        > Bo zawiera 30 utworów, każdy nie tylko w innym stylu, ale przedstawiają
        > wszystkie możliwe gatunki - blues, garage rock, pastiż, balady, eksperymenty.
        > Jakości może różnej, ale nie ma na tej płycie właściwie nic, którego nie da
        się
        >
        > słuchać.
        Otóż jest. Ostatni kawałek "Good Night". To już to Revolution 9 jest lepsze.
    • rael75 Re: Płyty - kamienie milowe 16.04.05, 23:03
      Gość portalu: Lecho napisał(a):

      > "Outlandos dAmour' - the Police / wiadomo za co...
      Przepraszam, ale ja nie wiem.
      • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 03:58
        Proszę uprzejmie, jak dotąd nikt tak nie zagrał, reggae, punk i rock tylko w
        trio, śmiem twierdzić, że to było kolejne trio po Cream. Poza tym co za feeling
        !!! No i te patenty perkusisty, z którego zżynało pół świata !!! Mało ?
    • Gość: fantomasz Re: Płyty - kamienie milowe IP: 80.51.227.* 17.04.05, 10:01
      Wspomniany wyżej Kraftwerk, ale dodam
      "Trans Europa Express" (1977)
      "Die Mensch Maschine" (1978)
      dziękitym płytom doceniono syntezatory
      A powołują się na te płyty muzycy od rocka przez hip-hop po techno
      Ukłony, f.
      ----
      Polska nieoficjalna strona Kraftwerk, Kraftwerk newsletter
      Polish non-official Kraftwerk fan website
      republika.pl/fantomasz---
      • joseph80 Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 11:08
        Nie można zapominać, że przed Kraftwerk było kilka zespołów których brzmienie
        opierało się niemal wyłącznie na syntezatorach (analogowych). Przykładem niech
        będzie Tangerine Dream, które powstało pod koniec lat 60, a Klaus Schulze?

        pzdr
        Jos
        • pagaj_75 Re: Płyty - kamienie milowe 19.04.05, 09:44
          joseph80 napisał:

          > Nie można zapominać, że przed Kraftwerk było kilka zespołów których brzmienie
          > opierało się niemal wyłącznie na syntezatorach (analogowych). Przykładem niech
          > będzie Tangerine Dream, które powstało pod koniec lat 60

          ... ale z syntezatorów (i to dość nieśmiało) zaczęli korzystać dopiero w
          okolicach 1971. Nawet na tych najsłynniejszych płytach, jak "Phaedra" czy
          "Rubycon" ich brzmienie nie opierało się "niemal wyłącznie" na syntezatorach.
          Powiedziałbym nawet, że Mooga tam było w sumie mało (bo jeszcze dobrze sobie nie
          radzili z tą bestią), o wiele więcej melotronu i hammonda przepuszczanych przez
          różne efekty. A tymczasem Kraftwerk już wtedy nagrywał "Autobahn", który
          faktycznie był oparty "niemal wyłącznie" na syntetycznych brzmieniach.
    • bender_rodriguez Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 14:07
      ACDC - obojętnie która z pierwszych sześciu - ja preferowałbym "let there be
      rock". pokazali, że mozna ciężko i z polotem grać bluesa nie tracąc jaj i nie
      grająć pedalskiej długości numerów, w których nie ma treści. że można grać tak,
      że do dziś nie ma takiego, który by umiał podrobić finezyjną toporność tych
      kurdupli. i że mozna pisać ciekawie o pierdołach a nie stronach księzyca i
      dworach burakowych króluf.

      krótko, na temat - strzał w ryj
      • kopiko44 Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 14:11
        King Crimson - pierwsza plyta. Pokazali, ze mozna robic finezyjna muzyke
        ciekawie i bez potrzeby pisania identycznych kawalkow o pie..ch, jak niektore
        pedalskie zespoly przez 30 lat. Bez wiejskich wstawek o rockandrollu i panienach
        z duzym bufetem. Krotko, na temat - arcydzielo.
        • bender_rodriguez Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 19:34
          muzyka do przodu jak najbardziej ale teksty do dupy niestety. mętne i
          pseudopoetyckie. to już wolałbym tekst "Red"...
    • the.songless.bird Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 15:43
      Shazza,Bayer Full i Ich Troje...twórczośc tych artystów odcisnęła się piętnem
      na całej muzyce rockowej
    • Gość: nadzieja Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:26
      John Cage...
      czesto sie zdarza, ze gdy slucham jakiejs plyty czuje dusze Cageowska, ale to
      pewnie moja obsesja smile))
      • nadzieja.zalogowana Re: Płyty - kamienie milowe 17.04.05, 19:40
        Dodam jeszcze, ze nazwisko Cage znane mi jest w zasadzie z gazet muzycznych...
        nie zebym jakas snobka byla, ale wiecie... jak cos jest znane i szanowane,
        trzeba tego sluhac...
        Pozdrawiam...
    • Gość: wQ Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.gwardii.bmj.net.pl / 84.205.176.* 18.04.05, 23:24
      Faith No More - We Care A Lot

      Też chyba nie trzeba pisać, dlaczego.

    • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.teleton.pl 19.04.05, 07:19
      A Fuzgazi ? Nie znam za dobrze tej kapeli ale czuję olbrzymi szacunek fanów i
      innych artystów. Może oni mieli taką płytę ...?
      • Gość: scribs Re: Płyty - kamienie milowe IP: 213.77.14.* 19.04.05, 11:50
        no właśnie, też się zastanawiałem, że należało by wymienić F-U-G-A-Z-I, ale nie
        wiem za bardzo którą płytę,
        może "13 songs" z 1989 - ich pierwsza płyta, którą może raz słuchałem, więc nie
        mogę nic powiedzieć od siebie, tylko powtórzyć za kimś, że jest "legendarna",
        pełna dysonansów.
        albo "Repeater" z 1990 roku - którą już słuchałem wiele razy, no i w zasadzie
        można powiedzieć, że to było coś nowego.
        Połączenie punkowej dynamiki, z dubem, reaggowym bujaniem się, no i te zmiany
        tempa, zabawy z rytmem, dysonanse, hałase, zgrzyty, a obok tego rzeczywiście
        ciekawe meodie.
        Pozatym spotkałem się z opinią, że Emo ma swoje korzenie w muzyce Fugazi.
      • Gość: F. Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.thinprint.de / 145.253.119.* 19.04.05, 14:43
        Owszem, "Steady Diet Of Nothing" - ich, moim zdaniem najlepszy album, i jedna z
        najciekawszych plyt wydanych w latach 90.
        Muzycznie to juz nie punk, plyta brzmi na pozor lagodnie, ale czai sie za tym
        ogromna ilosc energii wyzwalana w miare jak sie ten album poznaje blizej. Ta
        plyta uswiadomila mi, jak mozna grac naprawde ciezka i 'energetyzujaca' muzyke,
        ktora niekoniecznie musi byc sciana dzwieku albo halasem.
        Pozniejsze ich produkcje byly dobre, trudno w sumie doszukac sie slabego albumu,
        ale "Steady Diet..." nie ma sobie rownych.
        • Gość: Maciek Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.pec.katowice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 08:17
          New York Dolls - wszystkie albumy - olbrzymi wpływ na późniejsze zjawisko
          kulturowe zwane "punk"
          Sonic Youth np. "Evol" - do dzisiaj setki naśladowców
          The Stooges - wszystkie płyty - wyprzedzili "punk" o jakieś 10 lat. W tamtych
          czasach początkowo muzyka kompletnie nie rozumianasmile
          • Gość: Maciek Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.pec.katowice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 08:19
            Zapomniałem dodać, że The Stooges momentami wzorowali się na The Doors(moja
            opinia).
            • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.teleton.pl 02.05.05, 09:00
              ...a Dorsi wzorowali się na .... i tak dalej. A my tu o konkretnych płytach a
              nie zespołach. Płytach, jakich przed nimi nie było. Pozdrawiam.
          • Gość: Maciek Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.pec.katowice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 11:06
            Czasami nie da się wyróżnić jednej płyty, kolego. Twórczość zespołu jest
            inspiracją, a nie jedna płyta. Może zaczniemy wymieniać poszczególne utwory,
            które miały wpływ na póżniejszą muzykę? Albo poszczególne dźwięki
            poszczególnych utworów? Przecież zespoły kontynuują swoją twórczość na
            kolejnych płytach, a nierzadko zdarza się, że późniejsze płyty są lepsze niż
            wcześniejsze. Chodzi o rozwój. Więc czasami mówienie o konkretnym albumie nie
            ma sensu. Tak myślę.
            • Gość: Lecho Re: Płyty - kamienie milowe IP: *.teleton.pl 02.05.05, 12:58
              Pozwól, że zgodzę się z Tobą tylko w połowie. Faktycznie, konsekwentne
              rozwijanie własnych patternów, ewolucja były i są na tyle ważne, iż możnaby
              poświęcić im osobny wątek. Pomyśl o tym. Mi jednak z założenia zależało na
              słupach, kamieniach milowych a nie kilometrach ogrodzenia, choćby nie wiem jak
              nowatorskiego. Howgh.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka